Prawo potęgi

Capture d’écran 2018-04-19 à 17.02.46.png                      γ = wartość potęgi danego rozkładu P(x) = k/(x**γ) …

http://people.physics.anu.edu.au/~tas110/Teaching/Lectures/L4/Material/Newman05.pdf

 

 

Reklamy

Nowoczesna metalurgia czyli jak Szwecja została państwem bandyckim

Handel Morza Bałtyckiego jest korzeniem wszelkiego handlu morskiego […]  dostarczając wszystkim pięknych owoców żeglugi”

Sir Thomas Roe (1631?)

 

Podstawy wielkiej, zbójeckiej potęgi Szwecji przygotował Gustaw I, zmarły w 1560 – zaczął, jak już pisałem, od przygotowania własnego zaplecza propagandowo-ideologicznego czyli utworzenia Kościoła Szwecji w 1536. Potem wprowadził system poboru zwany utskrivning – pastorowie robili spisy powszechne w swojej okolicy, po czym przygotowywali listy poborowe – tj. listy WSZYSTKICH mężczyzn w wieku 18-65 lat, poza kalekami i chorymi psychicznie. I w końcu, na każde wezwanie króla powoływali do wojska co dziesiątego z listy, za wyjątkiem szlachty i kmieciów gdzie to był co dwudziesty.

Wzorem politycznym była wtedy dla Szwecji Anglia o której względy Szwedzi bardzo zabiegali, ale nie należy przy tym zapominać, iż w wielu aspektach to „uczeń” wyprzedzał „mistrza”… Słynne są zawzięte konkury „szalonego” Eryka XIV, syna Gustawa, o rękę Elżbiety I. Potem z kolei Szwedzi starali się o rękę królewny Elżbiety Stuart. Jednak te matrymonialne niepowodzenia nie powinny nam zasłaniać faktu bardzo intensywnych kontaktów – szwedzkie wyższe sfery w wielkich ilościach podróżowały po nauki do Londynu i okolic. Przy czym, przez długi czas Londyn nie mógł tak zupełnie jawnie i bezpośrednio wspierać szwedzkich heretyków, aby nie drażnić zbytnio Rzplitej (… bo matka całego handlu…) – zmieniło się to dopiero za Cromwella, ale że wtedy Szwedzi „przedobrzyli” nastąpiło potem lekkie odbicie za naszego Jana III.

Tak czy inaczej, ci „nowi” żołnierze potrzebowali „nowej” broni, a tu Szwecja była mocno zapóźniona – mimo wielu bogatych złóż brakowało im technologii. Już od wielu lat tracili na handlu sprzedając przede wszystkim Gdańskowi rodzaj surowego żelaza z „chłopskich ulepszonych dymarek”, tzw. osmund, które w Gdańsku i okolicach było wykuwane w cenne sztabki żelaza sprzedawane potem dalej z dużym zyskiem…

(„Osmund – postać handlowa żelaza używana od średniowiecza do XVII wieku. Było to kowalne żelazo surowe w formie bryłek o masie rzędu 300 gramów. … Duża ilość osmundu pochodzącego ze Szwecji była przerabiana w gdańskich hamerniach**.”)

Osmonds reached England during the later Middle Ages through the port of Danzig (now Gdańsk). However, there were hammer mills in its hinterland and that of Lübeck, which made the osmonds into bar iron. In the 1620s, Gustav II Adolf of Sweden prohibited his subjects from exporting unfinished iron, and all trade in osmonds ceased.

I tu wkracza na arenę Walonia, znana „od zawsze” z przemysłu „ciężkiego” (i z tekstylnego też trochę***) – przecież to właśnie Walonowie już w XII wieku „przekazali” np. Węgrom „nowoczesne” technologie górnictwa metali. Za to w wieku XVI owa Walonia, a w szczególności Liège i okolice, słynęły z nowoczesnej metalurgii. Jako iż bardzo duża część tego przemysłu była w rękach heretyków w roku 1579, kiedy ogłoszono unię utrechcką, zaczął się powolny exodus tej części przemysłu, wpierw do zbuntowanej Holandii i do Anglii, a potem do Szwecji, oczywiście.

In Swedish Uppland north of Stockholm and certain adjacent provinces, another kind known as the Walloon forge was used, mainly for the production of a particularly pure kind of iron known as oregrounds iron, which was exported to England to make blister steel. Its purity depended on the use of ore from the Dannemora mine. The Walloon forge was virtually the only kind used in Great Britain.

The dominant type in Sweden was the German forge, which had a single hearth that was used for all processes. [ale te dawały gorszej jakości odlewy]”

A zaczęło się w 1595 od zaproszenia do Szwecji klanu de Bèche z Liège przez Karola Sudermańskiego (stryja Zygmunta Wielkiego). Guillaume (inaczej Wilhelm) de Bèche zamieszkuje w Nykoping, następnie dzierżawi i kieruje pobliskimi kopalniami miedzi i oraz piecami i kuźniami z nimi związanymi. Wkrótce potem jego ojciec i bracia dołączają do niego i zaczynają ściągać rodaków z Holandii.

W 1615, Guillaume de Bèche zarządza także hutami żelaza w Finspång, zasilanymi przez kopalnie w Nora i Lindesberg, z których uzyskiwany wyjątkowej jakości odlew był używany do produkcji żelaznych armat. W latach 1650tych, marynarka protektoratu Olivera Cromwella, po przegłosowaniu aktów nawigacyjnych, stała się  głównym rynkiem zbytu dla tych hut…

Począwszy od 1620 roku, od 5 do 10 tysięcy Walonów wyemigrowało do Szwecji. Dzięki ich wiedzy Szwecja osiągnęła olbrzymi postęp w przemyśle stalowym. Pomiędzy 1620 i 1650, szwedzki eksport żelaza wzrasta trzykrotnie do 17 500 ton rocznie, zwłaszcza dla angielskiej marynarki. Przy czym, owi Walonowie w Szwecji bardzo długo żyli tam w izolacji, zazdrośnie strzegąc swoich tajemnic technologicznych, aż do końca XVIII wieku. A język waloński w niektórych regionach Szwecji pozostał w użyciu jeszcze w XIX wieku.

Kluczowym człowiekiem dla wsparcia finansowego oraz rozkręcenia tego szwedzkiego przemysłu na taką skalę był drugi człowiek z Liège – De Geer, Ludwik De Geer. A zaczęło się to w 1615 od importu przez Ludwika 400 dział ze Szwecji do Holandii!

Polska wiki jest tu nader skąpa, więc zacytuję tę angielską:

„De Geer was the son of the iron industrialist and merchant Louis de Geer de Gaillarmont (1535-1602), and Jeanne de Neille (1557-1641). His father had previously (1563) been married with Maria de Jalhéa (died 1578). In 1592, one of De Geer’s half-sisters, Marie de Geer (1574-1609) married Elias Trip**** (1569-1636), a Dutch merchant and a director of the Dutch East India Companywho lived in Dordrecht. Presumably due to ongoing turmoil in the Prince-Bishopric of Liège as well as his conversion to Protestantism, De Geer’s father sold his properties in Liège in 1595 and followed his daughter to Dordrecht, where since 1589 a neighborhood had existed populated by merchants from Liège. In 1603, his daughter Margaretha de Geer (1583–1672) married Jacob Trip (1575–1661), brother and partner of Elias, further cementing the merchant families’ relationship.

Johannes Polyander appears to have been an important teacher of Louis Jr. in Dordrecht. From 1605 to 1608, De Geer trained as coppersmith in Roanne in France, after which he started his first business in La Rochelle. Returning to Dordrecht in 1611 he associated himself with his brothers-in-law. In 1612, he married Adrienne Gérard (ca 1590–1634), also originally from Liège, with whom he had 16 children. Having earned a fortune as a banker and industrialist he moved his family to Amsterdam in 1615. Owing to his extensive travels he received a good education in business.

With the outbreak of the Thirty Years’ War the demand for weapons increased enormously. In 1618, De Geer delivered weapons to Gustavus Adolphus of Sweden, the Swedish king. Impressed by his business instincts the Swedish government allowed him to lease estates near Finspång, Östergötland in eastern Sweden proper. Before long, De Geer had established a formidable workshop industry there. In 1623 he was active in a Swedish trading company.

The Swedish government continued to support him and De Geer received the monopoly on the copper and iron trade. De Geer, who adopted Sweden as his second home country, immigrated to Sweden in 1627. He hoped to evade paying toll in de Sont. In 1634, he bought „Het Huis met de Hoofden” on the Keizersgracht in Amsterdam. His wife died after the birth of their sixteenth child.

In 1640, De Geer travelled again to Sweden and was ennobled. In his new status he was able to buy 3/4 of the leased farmlands. As of 2011 his estate in Stockholm houses the Dutch embassy in Sweden [sic!].

Working for Axel Oxenstierna he went to Amsterdam to support the war against Denmark. In 1644, at the start of the Torstenson War against Denmark, he singlehandedly equipped an armada of ships to sail against Denmark. This fleet contained a complete marine, 32 ships with sailors, weaponry and officers. The Swedes were able to conquer Fehmarn in Denmark, thanks to his aid. De Geer is also considered responsible for the Swedish Africa Company. When he founded the company a riot started in Amsterdam in 1649. His family also provided shelter to pacifist and humanist Comenius in his home in Amsterdam. He died in 1652 after falling ill during another voyage to Sweden. He returned to Amsterdam and died there. He was buried in the family grave in the Augustijnenkerk in Dordrecht.”

Ten gigantyczny biznes De Geera był kluczowy nie tylko dla rozkręcenia Wojny Trzydziestoletniej, ale także dla ostatecznej zamiany Szwecji w wielką machinę wojenną. Ciekawym jeszcze czy w całej tej operacji nie maczał palców inny heretyk i miłośnik Szwecji, znany nam minister Francji – Sully, wszak w kluczowym okresie od 1601 do 1610 pełnił on także funkcję wielkiego mistrza artylerii (potem stanowisko to objął jego syn)…

No, i w końcu, syn Wilhelma de Bèche będzie wezwany do Francji przez Colberta, aby zostać doradcą królewskiego towarzystwa wydobycia i wytopu w Langwedocji, które miało przygotować eksploatację złóż ołowiu i miedzi w prowincji, tj. w Rouergue i Foix, oraz utworzyć huty do oczyszczania rud. Warto tu wspomnieć, iż część walońskich ekspertów wyemigrowała z Holandii do Rosji i osiedliła się w Moskwie i nad Wołgą, no i że pra…prawnuczką Ludwika De Geer była Lady Diana.

Wraz z ekspansją i wielkimi sukcesami, szwedzka machina wojenna zaczęła wymagać głębokiej reformy. W 1682 stary system werbunku utskrivning zastąpiono nowym – indelningsverket. Szwedzka piechota jeszcze w czasie potopu przypominała sowieckich oberwańców z 1920 czy 1939. Z czasem to się zmieniło, a w dodatku wprowadzono bardzo zaawansowane taktyki walki i odpowiednie do tego szkolenie. Mało tego, pod koniec XVII wieku Szwecja może pochwalić się flotą wojenną mającą czterdzieści trzy okręty trójpokładowe (three-deckers), obsadzone przez 11 tysięcy marynarzy i uzbrojone w 2648 armaty!

To oczywiście wymagało gigantycznych nakładów, więc ostatnim kluczowym elementem tej machiny (oprócz łupów wojennych) był bardzo sprawny system fiskalny oraz awangardowa instytucja finansowa – Królewski bank szwedzki czyli Riksbanken (ten od tzw. nobli z tzw. ekonomii). Przypominam, że ten bank centralny powstał już w 1668, a jego protoplasta, Stockholms Banco, w 1656 (na długo przed przesławnym Bank of England). W 1661 to Szwedzi, pierwsi w Europie, zaczęli drukować banknoty, tyle że w 1668 zakończyło to się spektakularnym krachem. Warto jednak przy tym pamiętać, iż człowiekiem stojącym za tym przedsięwzięciem był Holender Johan Palmstruch vel Hans Wittmacher, który skończył w więzieniu, choć niemalże zapłacił za to gardłem. Ciekawe, iż już około 1639 wsadzono go na 5 lat do więzienia w Rydze, a mimo to w 1647 królowa Krystyna sprowadziła go (z wieloma innymi Holendrami) do Sztokholmu.

Począwszy od roku 1624 dalery były bite nie tylko w srebrze, ale również i w miedzi. Z powodu znacznie niższej ceny miedzi miedziane talary miały postać dużej kwadratowej płyty (skąd znane były pod nazwą plåtmynt) ważącej niekiedy kilka kilogramów (10-talarówka miedziana ważyła 20 kilogramów). Tego typu ogromne monety były w obiegu do 1776 roku. By łatwiej było korzystać z miedzianych talarów często wybijano miedziane żetony o średnicy 23 mm. Z biegiem czasu cena srebra rosła w stosunku do ceny miedzi, co spowodowało, że srebrny daler (lub liczony w srebrze daler obrachunkowy zwany riksdaler riksmynt) stawał się coraz bardziej wartościową monetą w stosunku do miedzianego dalera, dochodząc do sytuacji, w której srebrny daler wart był 3 miedziane dalery. Z powodu spadku wartości miedzianych pieniędzy, monety miedziane oznaczano symbolem K.M. lub KMT, natomiast srebrne symbolem S.M. lub SMT. Sam riksdaler riksmynt był jednostką obrachunkową liczącą 4 marki i zawierając w 1664 roku jedynie 14.4456 gramów czystego srebra był wart tylko połowę dawnego rzeczywistego talara srebrnego. W 1664 roku rzeczywisty talar szwedzki był równy 13/8 talara obrachunkowego (riksdalera riksmynt) i zawierał 23.4741 gramów srebra. Dalsza dewaluacja sprawiła, że talar obrachunkowy (lud daler SM = riksdaler riksmynt) w 1718 roku zawierał już tylko 9.2 gramów srebra.”

____

PS. Z braku czasu pominąłem tam udział Szkotów – trzeba będzie jeszcze do tego wrócić.

**) Polska metalurgia w XVII wieku czyli heretyk Walenty oraz jego opus magnum.

***) We Wrocławiu w drugiej połowie XII wieku, znajdziemy ulicę lub dzielnicę walońskich tkaczy. A w 1300, jeden z artykułów z przepisami prawnymi dotyczącymi cechów rzemieślniczych odróżnia tam lokalnych tkaczy od tkaczy walońskich.

****) Klan Tripów musi poczekać do holenderskiego cyklu…

 

Szwedzkie opętanie

W moim letnim cyklu „opisałem” dziesięć polskich miast, słabo teraz znanych (poza Kielcami, ale kto słyszał o ich Karczówce?), a które w naszej historii odegrały ważną rolę. Oto ich lista: Mielnik, Parczew**, Wiślica, Nowy Korczyn, Rytwiany, Raków, Szydłowiec, Kielce (z Karczówką), Święty Krzyż i Bodzentyn.

Zwracam uwagę, iż tu nie było żadnej specjalnej selekcji, i to w większości miasta daleko od fal Bałtyku… Jednak sześć z tych miast doznało anihilacji podczas tzw. potopu szwedzkiego, w niektórych przypadkach z „pomocą” wojsk Rakoczego. Dwa z pozostałych, Raków i Pińczów, ocalały ze względu na swą heretycką sławę, a Szydłowiec być może się wykupił. Wiki daje takie tego podsumowanie:

„Największe straty materialne wśród uczestników wojny poniosła niewątpliwie Rzeczpospolita, a w szczególności ziemie zamieszkane przez ludność narodowości polskiej. Była ogromna liczba ofiar wśród ludności cywilnej i to na ogół nie w wyniku niewątpliwego okrucieństwa okupacyjnych wojsk szwedzkich, ale przede wszystkim na skutek głodu i epidemii. … Najwięcej straciło Pomorze, bo aż połowę ludności. W 1650 roku Wielkopolskę, Mazowsze i Małopolskę zamieszkiwało łącznie 3,8 mln ludzi, a w 1660 roku 2,8 mln ludzi, w tym znaczna liczba kalek i inwalidów. Dopiero sto lat później ludność Korony przekroczyła stan sprzed najazdu Karola Gustawa.

W ogromnym stopniu zrujnowane zostały miasta – w Wielkopolsce utraciły 62% zabudowań, a na Mazowszu jeszcze więcej, bo aż 84% zabudowań. Ludność stolicy spadła dwukrotnie, a Krakowa trzykrotnie. Ludność Gdańska natomiast spadła o 30%. Liczba zniszczonych miast i wsi w różnych regionach Polski wahała się od 10 do 30%. Również ogromne straty dotknęły gospodarkę – na przykład w królewszczyznach mazowieckich zniszczono 40% młynów, co spowodowało, ze znaczna część ludności wróciła do prymitywnych żaren. Powszechnie odczuwano brak narzędzi rolniczych, skutkiem czego w niektórych rejonach wrócono do zarzuconej w XIII-XIV wieku dwupolówki. W wyniku strat demograficznych znaczna część ziemi leżała odłogiem, bo nie miał kto jej uprawiać (na Mazowszu 60%). Znacznie zmalało pogłowie zwierząt gospodarskich – najbardziej na Mazowszu (o ponad 30%).

Efektem ogromnych zniszczeń wojennych i spadku ludności było załamanie gospodarcze i wynikający z niego spadek dochodu narodowego. Po roku 1660 produkcja zbożowa była mniejsza niż 40% poziomu sprzed wojny. Plony spadły do poziomu 3,3 ziarna z jednego wysianego, gdy dla porównania nawet w zrujnowanych przez wojnę trzydziestoletnią Niemczech plony osiągały 6-7 lub nawet więcej ziaren. Podobna zapaść dotknęła pozostałe działy gospodarki. Wydobycie ołowiu w Olkuszu spadło 3,5-krotnie. Żadna w dziejach wojna, nawet II wojna światowa, nie przyniosła Polsce takich strat materialnych i demograficznych.”

__

Jakie są źródła tego opętania? – wszak Szwecja przez kilka wieków była nam neutralnym, a wręcz przyjacielskim sąsiadem. Wszystkie tu tropy prowadzą do 31 października 1517 roku – a mało kto pamięta, że to Szwecja właśnie była czempionem tzw. reformacji:

„Laurentius Petri Nericius, Lars Petersson (ur. 1499 w Örebro, zm. 27 października 1573 w Uppsali)… był synem kowala Petera Olofssona i Kristiny Larsdotter. Studiował wraz z bratem Olausem. Kształcił się początkowo w klasztorze karmelitów w Örebro, a następnie na uniwersytecie w Wittenberdze, gdzie poznał czołowych przedstawicieli reformacji, w tym Marcina Lutra. Po powrocie do Szwecji w 1527 roku przyjął święcenia kapłańskie i został nauczycielem na Gotlandii. Po 1528 roku związał się ze szwedzkim ruchem reformacyjnym. Zamieszkał w Sztokholmie i był jednym z głównych propagatorów luteranizmu w otoczeniu króla Gustawa I Wazy. Od 1530 roku był profesorem Uniwersytetu w Uppsali. W 1531 roku na sejmie w Uppsali został nominowany przez króla szwedzkiego arcybiskupem Uppsali i pierwszym prymasem Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Szwecji. … W 1531 roku po konsekracji Laurentius Petri ożenił się z krewną króla Gustawa I Wazy, Elżbietą Didriksdotter. Ze związku tego pochodziła córka Margareta, która była żoną prymasa Kościoła Szwecji, Andreasa Laurentii Björnrama.”

A wszystko to służyło zbudowaniu państwa „wojskowego” (na długo przed Prusakami!), gdzie cały ustrój, przy bezpośredniej pomocy nowych pastorów, został podporządkowany „wyhodowaniu i poborowi” żołnierza – kilkadziesiąt lat później gotowego do totalnego rabunku:

In 1526 all Catholic printing-presses were suppressed, and two-thirds of the Church’s tithes were appropriated for the payment of the national debt. At the Diet of Västerås in 1527 was given the king the power to withdraw the church property…  King Gustav I Vasa instigated the Church of Sweden in 1536… The Church of Sweden broke definitively with the pope when canon law was abolished in 1536. The existing church province, with its dioceses and parishes converted into an independent religious community, whose church buildings and property remained in the dioceses and parishes possession.

Warto tu przypomnieć równoległe poczynania w Anglii, gdzie ze względu na własną zamożność – pierwsze gigantyczne grabieże mogły nastąpić na własnej ziemi:

Henry’s Act in Restraint of Appeals (1533) and the Acts of Supremacy (1534) declared that the English crown was „the only Supreme Head in earth of the Church of England, called Ecclesia Anglicana,” in order „to repress and extirpate all errors, heresies, and other enormities and abuses heretofore used in the same. …

The Dissolution of the Monasteries, sometimes referred to as the Suppression of the Monasteries, was the set of administrative and legal processes between 1536 and 1541 by which Henry VIII disbanded Catholic monasteries, priories, convents and friaries in England, Wales and Ireland, appropriated their income, disposed of their assets, and reassigned or dismissed their former members and functions

Professor George W. Bernard argues:

The dissolution of the monasteries in the late 1530s was one of the most revolutionary events in English history. There were nearly 900 religious houses in England, around 260 for monks, 300 for regular canons, 142 nunneries and 183 friaries; some 12,000 people in total, 4,000 monks, 3,000 canons, 3,000 friars and 2,000 nuns….one adult man in fifty was in religious orders (the total population estimated at the time was 2.75 million).”

__

I znowu powtórzę – jak wiele analogii widać między tym szwedzkim opętaniem w XVII wieku, a tym niemieckim za Hitlera. I podobnie jak z Hitlerem, wielu jest takich co tłumaczy, że gdybyśmy byli wtedy Szwedów nie drażnili to by nam darowali. Przy czym, podobnie jak Hitler i spółka, ówcześni Szwedzi także zdumiewają całkowitą „głupotą strategiczną” – już kilka lat po potopie szukali u nas wsparcia wobec zagrożenia ze strony Rosji…

CDN

__

PS. Tolerancja po szwedzku

„The Uppsala Synod in 1593 was the most important synod of the Lutheran Church of Sweden. Sweden had gone through its Protestant Reformation and broken with Roman Catholicism in the 1520s, but an official confession of faith had never been declared. …

By March 5, the synod had decided to declare the Holy Scripture the sole guideline for religion. The three creeds—the (Apostles’, the Nicene, and the Athanasian)—were officially recognized, and the unaltered Lutheran Augsburg Confession (1530) was adopted.

After the unanimous acceptance of the unaltered Augsburg Confession, Nicolaus Olai Bothniensis, who was presiding, exclaimed, „Now Sweden is one man, and we all have one Lord and God.”

Another important decision was that only the Lutheran doctrine was to be allowed; Calvinism, Roman Catholicism, and Zwingliism were all officially banned. …

1781 introduced the Edict of Toleration which gives foreign Catholics who moved to Sweden the right to have their own churches and raise their children Catholic.

Since 1873, it has been allowed for Swedish citizens belong to the Catholic Church, without risking expulsion.”

**) „W wojnie polsko-moskiewskiej 1654-6 roku wrogie zagony dotarły aż pod Parczew i zniszczyły go doszczętnie, podobnie jak okoliczne miejscowości, w tym Cichostów. Mniej dostępny Milanów ocalał. Ludność Milanowa wraz ze swoim dobytkiem skryła się wówczas w trudno dostępnych lasach w okolicy Rudzieńca. Z potopu szwedzkiego 1655-60 pozostały kości poległych rajtarów na ziemi folwarku zwanego Mogiłki, należącego do Milanowa. …”

Szwedzki zarząd kopalń i hut czyli ulubiony prorok Miłosza

Abyśmy mogli wrócić do owego 1718 w Szwecji trzeba nam zacząć w 1584, kiedy to powstała pierwsza w Niemczech akademia kalwińska – Akademia w Herborn. Jej nauczanie było oparte o tzw. ramizm – czyli o pierwszą z całej serii „nowoczesnych” pedagogik i teorii nauczania, bardzo wówczas popularną wśród heretyków.

Jej twórcą był Petrus Ramus – hugenot który zginął w 1572 w noc św. Bartłomieja, a którego korespondentem był m.in. znany nam bardzo dobrze John Dee. Wśród pierwszych uczniów owej sławnej akademii był sam Comenius*, który tam właśnie zaczął szerzyć między innymi swoją pansofię. Był tam wtedy także niejaki Johannes Buxtorf – „a celebrated Hebraist, member of a family of Orientalists; professor of Hebrew for thirty-nine years at Basel and was known by the title, „Master of the Rabbis„. His massive tome, De Synagoga Judaica (1st. ed. 1603), scrupulously documents the customs and society of German Jewry in the early modern period. Buxtorf was the father of Johannes Buxtorf the Younger. … Like his father, Buxtorf maintained relations with several learned Jews. He corresponded… with Menasseh b. Israel.”

Z kolei uczniem owego Johannesa Buxtorfa juniora był niejaki Ezdrasz Edzardus z Hamburga którego głównym zajęciem było szerzenie luterańskiej wiary, zwłaszcza wśród Żydów. Do jego śmierci udało mu się ochrzcić 148 Żydów, ale jeszcze większe sukcesy na tym polu odniósł jego syn, Sebastian który „poprzez teologiczne debaty zasilił chrześcijaństwo niezliczonymi zastępami Żydów”.

No i w końcu, pośród szwedzkich uczniów Ezdrasza znajdujemy niejakiego Jespera Svedberga, tak że poprzez ten łańcuch pokoleń wracamy do właściwego tematu. Jesper Svedberg należał do rodu Stjärna i urodził się w 1653 – jego ojcem był Daniel Isaksson (otczestwo – syn Izaka…) Stierna, zm. w 1680, a matką Anna Petersdotter (czyli córka Petersa) Bullernaesia, która należała do rodziny pastora z Bollnäs. Rodzice Jespera mieli gospodarstwo w Sveden w górzystych okolicach Falun, z „prawami kopalnianymi”.

W 1669 Jesper studiuje w Lund m.in. pod okiem niejakiego Samuela von Pufendorf, jego pierwszego niemieckiego profesora… Ów von Pufendorf** to nie byle kto, wszak można go nazwać prekursorem (ciemnego⇒patrz opinia Leibniza) oświecenia:

John Locke, Jean-Jacques Rousseau, and Denis Diderot all recommended Pufendorf’s inclusion in law curricula, and he greatly influenced Blackstone and Montesquieu. By way of these thinkers, Pufendorf was familiar to American political writers such as Alexander Hamilton, James Madison, and Thomas Jefferson. His political concepts are part of the cultural background of the American Revolution. Pufendorf is seen as an important precursor of Enlightenment in Germany. … His father Elias Pufendorf from Glauchau was a Lutheran pastor.

W grudniu 1683 Jesper żeni się po raz pierwszy, z Sarą Behm, która należała do rodziny imigrantów z Bohemii – jej bohemski prapradziad, Jonasz Mikael Behm zm. w 1541 w Falun. Ożenek na dobre ustawia go finansowo (w dodatku brat Jespera ożenił się z siostrą Sary…), wszak ojciec Sary to wysoki urzędnik Bergskollegium, szwedzkiego zarządu kopalń i hut, powołanego królewskim dekretem przez regenta Axela Oxenstierne w dniu 14 lutego 1637.

Dzięki tej finansowej niezależności następne dwa lata Jesper spędza w podróży, poprzez Anglię, Francję, Holandię i Niemcy. W Oksfordzie poznaje i podziwia biskupa Fell, a w Londynie specyfikę tzw. angielskiego szabasu, owoc słynnej deklaracji sportowej! W Hamburgu jak pisałem pobierał nauki u Ezdrasza, ale i z pierwszej ręki poznał działanie Judenmission.

Po powrocie kariera Jespera eksplodowała – już w 1686 Karol XI zleca mu napisanie „Księgi Hymnów”, a w 1692 tłumaczenie Biblii na szwedzki. Tłumaczenia nigdy nie skończył za to w 1695 został profesorem teologii w Uppsali, a w 1702 dostał nominację na biskupa Skary. I teraz – uwaga – zaraz po śmierci Karola XII, w uznaniu za wierną służbę królowa Ulryka Eleonora (Wittelsbach) nobilitowała w 1719 Jespera i jego synów z pierwszego małżeństwa (Sara zmarła w 1696), którzy przybrali nazwisko Swedenborg.

I to nas doprowadza do kluczowej tu postaci: „Emanuela Swedenborga, przed nobilitacją Swedberga (ur. 29 stycznia/8 lutego 1688 w Sztokholmie, zm. 29 marca 1772 w Londynie) – szwedzkiego naukowca, filozofa, mistyka i interpretatora Pisma Świętego.

Pod koniec XVIII wieku na bazie przesłania pism Swedenborga ugruntowała się doktryna religijna nazywana Nowym Jeruzalem. Oparta ona została na wierze w to, że szwedzki naukowiec doświadczył bezpośredniej wizji Sądu Ostatecznego i powtórnego nadejścia Boga, będąc tym samym wtajemniczonym w ukryte treści Pisma Świętego.

Swedenborg był również twórcą koncepcji angelologicznej, której centralnym punktem była wizja płciowego Anioła jako stadia rozwoju duchowego człowieka…

Ukończywszy w 1710 r. studia na uniwersytecie w Uppsali młody Swedenborg rozpoczął podróż po Europie, odwiedzając Anglię, Niderlandy, Francję i Niemcy [co za zaskoczenie!], studiując filozofię i pisząc łacińskie wiersze, których zbiór opublikował w 1710 r. W 1715 wrócił do Uppsali i poświęcił się naukom przyrodniczym i pracom inżynieryjnym. Od 1716 do 1718 wydawał czasopismo naukowe, Daedalus hyperboreus – zapis mechanicznych i matematycznych wynalazków i odkryć.

W 1716 został przedstawiony królowi Szwecji, Karolowi XII, który wyznaczył go na nadzwyczajnego eksperta szwedzkiej komisji górnictwa (Bergskollegium). Sprawozdania Swedenborga na temat wytopu i oznaczania prób metali były znakomite pod względem szczegółowości i porównania metod szwedzkich z innymi. Dwa lata później odznaczył się podczas oblężenia Frederikshall dzięki wynalazkowi maszyn do transportu łodzi i galer lądem ze Strömstad do Iddefjord, na odległość 14 mil. Zaprzyjaźnił się z Christopherem Polhemem i opisał obszernie jego wynalazki i idee…

W 1747 r., ku żalowi kolegów, zrzekł się stanowiska eksperta do spraw kopalnictwa, aby móc poświęcić się swemu wyższemu powołaniu. Poprosił tylko o przyznanie mu emerytury w wysokości połowy dotychczasowej pensji. Zajął się od nowa studiowaniem języka hebrajskiego i zaczął sporządzać wielotomowe prace dotyczące interpretacji Pisma.

Od 1747 r. aż do śmierci mieszkał na przemian w Szwecji, Holandii i Londynie, tworząc i publikując swe dzieła. Zmarł w Londynie i został tam pogrzebany w luterańskiej parafii św. Jerzego na Princes Square.”

Pierwszych wizji Swedenborg doświadczył w 1743, na kilka lat przed początkiem działalności „mesjasza z Salonik” – Jakuba Lejbowicza, zwanego Frankiem. Jaki jest zatem związek nowej doktryny z kopalniami? Ano, rozkręcał się na dobre nowoczesny kapitalizm i trzeba było ludzi doń szykować. Nawet do zacofanej wówczas Szwecji dotarły najnowsze osiągnięcia technologii rolniczych***. Problem leżał w tym, że pomimo coraz lepszej wydajności chłopom powodziło się coraz gorzej! Doszło do tego, że klęska nieurodzaju w 1772 doprowadziła w 1773 do śmierci głodowej ponad 100 tysięcy Szwedów****…

Wszak zyski z rolnictwa szły na inwestycje, takie jak rozkręcenie utworzonej w 1731 szwedzkiej Kompanii Wschodnich Indii. Nie dziwi więc, że Swedenborg był w kontakcie ze znanym oksfordczykiem – Johnem Wesleyem, założycielem kościoła metodystów:

Early Methodists were drawn from all levels of society, including the aristocracy, but the Methodist preachers took the message to labourers and criminals who tended to be left outside organised religion at that time. In Britain, the Methodist Church had a major effect in the early decades of the developing working class (1760–1820). In the United States, it became the religion of many slaves who later formed „black churches” in the Methodist tradition.

CDN

___

*) Warto tu przypomnieć, że sam De Geer był opiekunem Comeniusa, ba! nawet gościł go u siebie…

**) Jego kolegą był niejaki Ezechiel Spanheim, pochowany w Westminster Abbey.

***) the Agricultural Revolution has therefore been cited as a cause of the Industrial Revolution…

  • Norfolk four-course crop rotation: Fodder crops, particularly turnips and clover, replaced leaving the land fallow.
  • The Dutch improved the Chinese plough so that it could be pulled with fewer oxen or horses.
  • Enclosure: the removal of common rights to establish exclusive ownership of land
  • Development of a national market free of tariffs, tolls and customs barriers
  • Transportation infrastructures, such as improved roads, canals, and later, railways
  • Land conversion, land drains and reclamation
  • Increase in farm size
  • Selective breeding

https://en.wikipedia.org/wiki/British_Agricultural_Revolution

****) W XIX wieku to się powtórzyło i doprowadziło do masowej emigracji do… USA.

___

PS. Wielbicielami Swedenborga byli romantycy, czytał go nasz Słowacki, ale prawdziwym jego adoratorem był Czesław Miłosz. Nic zatem dziwnego, że Jan Paweł II w prywatnej z nim rozmowie tak to podsumował: „Robi pan zawsze krok naprzód i krok w tył”…

Szwedzka (ponura) zagadka

Szwedzi „od zawsze” grali na nerwach Londynowi, który wprawdzie ich mocno wspierał, ale zawsze też musiał mocno ich „korygować”… Przypominam wielką wściekłość Jakuba I z 1610, no i korektę za naszego Jana III po szaleństwach szwedzkiego potopu – jak można było tak kompletnie rozwalić ważny rynek handlu i w dodatku zdestabilizować cały region?

„Ostateczna” korekta nastąpiła w 1718 wraz z żydowskim desantem o którym niżej, ale dręczy mnie jedna zagadka. Dlaczego, mimo wszystko, stosunki szwedzko-żydowskie są aż tak złe? Czy chodzi o jakieś „rozliczenia” za II wojnę światową, czy jest to jednak coś jeszcze głębszego?

Skąd to „mimo wszystko”? A choćby stąd, iż duża część rynku medialnego w Szwecji jest od dawna w rękach zasłużonych żydowskich rodów i jest to fakt powszechnie znany, włącznie z ważnym w nim udziałem polskich, po-marcowych imigrantów z 1968.

Symbolem owego problemu jest, z jednej strony, Olof Palme  – socjalistyczny do bólu polityk szwedzki, którego zabito w 1986 w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach** – polecam tu artykuł o nim Krystyny Murat czyli pink panther, w szwedzkiej Szkole Nawigatorów. To właśnie Palme był tym najważniejszym rzecznikiem roszczeń palestyńskich wobec Izraela (a rodzina królewska, jak dotąd,  Izraela nigdy nie odwiedziła…)***.

Przykład z drugiej strony, to znana szeroko działalność Barbary Spectre – przede wszystkim jej szokująco szczere wypowiedzi nt. przyszłości tzw. Szwecji, czy może po prostu Nowej Szwecji? Barbara Spectre, wprawdzie teraz nieco już w cieniu, ale dalej prężnie działa w organizacji Paideia, także w Polsce. A jej słowa z 2012 (?) stały się bardzo aktualne w świetle tzw. kryzysu imigranckiego w Europie, i w Szwecji w szczególności. W 1984 pani Spectre założyła instytut nomenomen Szechtera, ale nawiązuje on do myśli Salomona z Ameryki, a nie do ojca Adasia z Czerskiej, bynajmniej…

***

Definitywny koniec dobrej passy nastąpił w 1718, kiedy to Bank amsterdamski ewidentnie pokonał Bank szwedzki:

„Trudności spotkały Szwedów już na samym początku kampanii. Maszerując przez pogranicze litewsko-mazowieckie, zbagatelizowali zagrożenie ze strony rdzennej ludności – Kurpiów. Stosując partyzancką walkę w puszczach Kurpiowszczyzny, zadali oni poważne straty armii szwedzkiej. Karol XII stracił ok. 1000 ludzi, kilka tysięcy koni oraz sporą ilość wozów taborowych. Po porażce w 1708 pod Leśną Szwedzi skierowali się na Ukrainę. Tam połączyli się ze zbuntowanym przeciwko Rosji hetmanem kozackim Iwanem Mazepą. Karol XII odniósł ranę podczas oblężenia Połtawy. Po klęsce pod Połtawą poniesionej w 1709 w starciu z wojskami Piotra I [Wielkiego], uciekł do Turcji, gdzie został internowany w Benderach. Namówił sułtana do ataku na Rosję (1710). Po zwycięstwie Turcji i zawarciu pokoju rosyjsko-tureckiego w Adrianopolu, został wydalony z Mołdawii w 1713. W przebraniu przedostał się do Szwecji.

Po przystąpieniu kolejnych państw do koalicji antyszwedzkiej Karol XII kontynuował wojnę. Zaatakował należącą do Danii Norwegię. Zginął w roku 1718 trafiony w głowę kulą karabinową podczas oblężenia twierdzy Fredrikshald w Norwegii.”

A co do pobytu Karola XII w Turcji:

„The Turks initially welcomed the Swedish king, who managed to provoke a war between the Ottomans and the Russians. His expenses during his long stay in the Ottoman Empire were covered by the Ottoman state budget, as part of the fixed assets (Demirbaş in Turkish), hence his nickname Demirbaş Şarl (Fixed Asset Charles) in Turkey. Demirbaş, the Turkish word for fixed asset, is literally ironhead (demir = iron, baş = head), which is the reason why this nickname has often been translated as Ironhead Charles. Eventually a small village named Karlstad had to be built near Bender to accommodate the ever growing Swedish population there. Sultan Ahmet III, as a gesture to the King, had bought some of the Swedish women and children put up for sale by the Russians and turned them over to the Swedes, thus further strengthening the growing community of Caroleans.

However, the sultan Ahmed III’s subjects in the empire eventually got tired of Charles’ scheming. His entourage also accumulated huge amounts of debts with Bender merchants. Eventually „crowds” of townspeople attacked the Swedish colony at Bender and Charles had to defend himself against the mobs and the Ottoman Janissaries involved. This uprising was called „kalabalık” (Turkish for crowd) which afterwards found a place in Swedish lexicon referring to a ruckus. The Janissaries did not shoot Charles during the skirmish at Bender, but captured him and put him under house-arrest at Dimetoka (nowadays Didimoticho) and Constantinople. During his semi-imprisonment the King played chess and studied the Ottoman Navy and the naval architecture of the Ottoman galleons. His sketches and designs eventually led to the famous Swedish war ships Jarramas (Yaramaz) and Jilderim (Yıldırım).”

… to zakończył się on spektakularnym posunięciem:

The history of the Jews in Sweden probably began with arrivals from the Hanseatic League in medieval times, but there are no records. In the Elizabethan era, it was common for European royalty to have Jewish doctors at court, and there is a record of a Jewish doctor who served Gustav Vasa in the 16th century.

Church records at Stockholm Cathedral record several Jewish families entering Sweden and being baptised into the Lutheran Church, a condition at that time imposed upon any Jew who desired to settle in Sweden. …

King Carl XII (1697–1718) spent five years with an encampment in the Turkish town of Bender and accumulated a large number of debts there for his entourage. Jewish and Muslim creditors followed him to Sweden, and the Swedish law was altered so that they could hold religious services and circumcise their male progeny.

In 1680 the Jews of Stockholm petitioned the king that they be permitted to reside there without abandoning their creed, but the application was denied because the local consistory had refused to endorse it. On December 3, 1685, Charles XI ordered the governor-general of the capital to see to it that no Jews were permitted to settle in Stockholm, or in any other part of the country, „on account of the danger of the eventual influence of the Jewish religion on the pure evangelical faith.” In case Jews were found in any Swedish community, they were to be notified to leave within fourteen days.

Through court patronage Jewish merchants were occasionally appointed royal purveyors. During his bellicose reign, King Charles XII (a.k.a. Karl XII) usually had one or more wealthy Jews with him in the field as the paymaster(s) of his army.

In 1718, Jews obtained permission to settle in the kingdom without need to abjure their religion. …

After the death of Charles XII in 1718, the Swedish government was financially embarrassed for a long time and the royal household was often relieved from pecuniary difficulties by the Jewish merchants of Stockholm who insisted, in exchange, for the granting of additional privileges to themselves and their coreligionists. As a consequence the concession of 1718 was renewed and supplemented by royal edicts of 1727, 1746, and 1748, but permission was restricted to settlement in smaller cities and rural communities. One of the most prominent Jews in Sweden at this time was the convert Lovisa Augusti, who became one of the most popular singers on the stage in Stockholm.

In 1782 an ordinance was issued (juderegelemente) – due particularly to efforts of the prominent Liberal Anders Chydenius – by which Jews were restricted to reside in one of four towns: Stockholm, Gothenburg, Norrköping. To these was added the town of Landskrona, as a Jew had established there a factory for the manufacture of sails and naval uniforms. They were not permitted to trade in markets elsewhere or to own property. Jews were ineligible for government positions and election to Parliament. They were forbidden from converting Lutherans to the Jewish religion.

The government was desirous of attracting wealthy Jews to the country, but it was equally careful to keep out itinerant door-to-door sellers of trinkets, quite a number of whom had in previous years entered Sweden from Germany. Any foreign Jew who landed in Sweden was accordingly required to report, within eight days of his arrival, to the local authorities, and to produce his passport and a certificate of character, as well as a statement of his purpose in coming to the country. These certificates were issued by the elders of the congregation to which the immigrant belonged in his native country, and had to be verified by the municipal authorities of the place in which the immigrant had last resided. If the certificates were unsatisfactory, the authorities were at liberty to expel the holder; but in case he was admitted he was directed to Stockholm, Gothenburg, or Norrköping. Jews who were residents of the country prior to the promulgation of this ordinance were called upon to present their certificates of character to the proper authorities, together with a statement setting forth in which city they desired to settle and make their living. The ordinance enumerated the different trades the Jews were permitted to follow, and it stipulated also that they should apprentice their sons to Swedish tradesmen in one of the three cities mentioned above. In order to prevent the overcrowding of the mercantile field it was prescribed that no foreign-born Jew should be allowed to start in business unless he possessed at least 2,000 Swedish riksdaler in cash or negotiable securities; a native-born Jew need have only 1,000 riksdaler. Rabbis were exempt, and according to previous ordinances, poor Jews were to be deported from the country.

As to the retail business, the Jews were prohibited from selling victuals, liquor, and drugs, and they were permitted to retail their special articles of food, wine, kosher meat, matzot, etc., among themselves only. Furthermore, the Jewish retail dealer was not permitted to offer his goods for sale in markets outside the city in which he was located (permission was only given to reside in Stockholm, Gothenburg, Landskrona and Norrköping) and he was compelled to conduct his business in open shops and was forbidden to peddle from house to house or in the streets.”

**) żoną Palmego była Lizbet, wnuczka Elisabet De Geer:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lisbet_Palme

„władców” Szwecji, czyli klan De Geer muszę jeszcze tu przypomnieć, tymczasem inna skoligacona z nimi a sławna ofiara:

http://boson.szkolanawigatorow.pl/straszliwa-walka-o-najbogatsza-reke-w-rzplitej-czyli-ta-niesamowita-lady-di

zatem można snuć domysły, iż gwałtowne zgony lady Di i Olofa P. to wynik wojny super klanów – Rotszyldowego z De Geer…

***) no, no… czyżby prośba o litość?

http://www.paideia-eu.org/2018/02/02/paideias-founding-director-barbara-spectre-receives-the-kings-medal/

Słowacki, Rotszyld i Tamiza

Thamestunnel1840.jpgThames Tunnel – Lithograph by Taulman after Bonisch. Undated but probably about 1840.

__

Ciekawa jest pewna strofa poematu Juliusza Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu, gdzie porównuje Rotszylda w kupieckiej Anglii do Homera w starożytnej Grecji:

Most pod Tamizą jest kupców Iliadą —
I wiele będzie do sprzeczki powodów,
Czy jeden Rotszyld, jak wieszcz nad Helladą,
Czy też brzęczących kompania rapsodów
Autorem mostu, gdzie w oknach przez szyby
Anglikom się w twarz przypatrują ryby.

Przyznaję, że właśnie z owego poematu Juliusza dowiedziałem się o owym pierwszym tunelu, który faktycznie robi wielkie wrażenie – vide u góry:

The Thames Tunnel is an underwater tunnel, built beneath the River Thames in London, connecting Rotherhithe and Wapping. It measures 35 feet (11 m) wide by 20 feet (6 m) high and is 1,300 feet (396 m) long, running at a depth of 75 feet (23 m) below the river surface measured at high tide. It was the first tunnel known to have been constructed successfully underneath a navigable river and was built between 1825 and 1843 using Marc Isambard Brunel’s and Thomas Cochrane’s newly invented tunnelling shield technology, by Brunel and his son Isambard Kingdom Brunel…

In 1835, the Italian poet Giacomo Leopardi** parodied the construction of the Thames Tunnel in lines 126–129 of the poem „Palinodia al Marchese Gino Capponi”.”

Notabene, owego Włocha nasz Julek zapewnie czytał:

Poeta poddał krytyce tzw. „nowoczesnego człowieka” z jego nadmiernym przywiązaniem do „rzeczywistości” oraz zerwaniem z śródziemnomorską tradycją mitologiczną. Ważną podporą Leopardiego była w tym miejscu kultura antyczna, etyka chrześcijańska, humanizm renesansowy oraz idea religii w ogóle. W późniejszym czasie religijność poety zaczęła jednak zanikać na rzecz empirycznego pojmowania świata w duchu myśli Johna Locke’a. Wszystko to sprawiło, że Leopardiego współcześnie zwykło się uznawać za ojca filozoficznego nihilizmu.”

**) „There have been suggestions in academic circles that Leopardi may have had homosexual tendencies. His intimate friendships with other men, particularly Ranieri, involved expressions of love and desire beyond what was typical even of Romantic poets. He also wrote in his poetry of directing amorous attention on the younger brother of a woman he admired.”

PS.

Ja wiem, że wiele winienem kochance;
Sama po włosku uczyła mnie czytać,
Improwizować, (ale nie przy szklance),
Brwi smutnie marszczyć, we śnie płakać, zgrzytać,
Na Archipelag uciekać po laur
awantury — jak Korsarz i Giaur.

41

Ona uczyła mię chodzić, jak scenarz
(Lepsze niż aktor słowo niech zostanie);
Wmówiła we mnie, że zamiast Ojcze-nasz
Lepszą modlitwą… księżyco-wzdychanie;
Dziś mię nawraca bez żadnego skutku
Na katolicyzm… mam religią smutku!

 

 

 

Lipa Słowackiego, opium i paryska giełda

W liście do matki, Słowacki podaje lipny powód swojej podróży na Wschód – w Neapolu jakoby zainspirował go do tego Aleksander Hołyński, „socjalista i wolnomularz”. Ów Aleksander miał wtedy 20 lat i akurat mógł inspirować poetę do czego zgoła innego, choć na agenta księcia Czartoryskiego i jego opiekunów nadawał się znakomicie – więcej o tym później. Faktem jest, że bracia (także Stefan) Hołyńscy spotkali się potem z Juliuszem nad Nilem, a nawet wsparli go tam finansowo**.

„Skądinąd wiadomo, że już w trakcie podróży Słowacki zasadniczo zmienił (skrócił) trasę ostatniego etapu. Zrezygnował z dalszej podróży do Konstantynopola – w połowie lutego 1837 roku w Bejrucie pożegnał się z towarzyszem dotychczasowej trasy, Zenonem Brzozowskim, i udał się do klasztoru Betcheszban, gdzie pisząc Anhellego [z dedykacją dla Stefana H., którego poeta znowu spotkał w Bejrucie i Trypolisie**, a darzył gorącym uczuciem…], przebywał do końca marca 1837 roku. Stamtąd drogą morską z Bejrutu przybył w czerwcu do Liworno we Włoszech; po odbyciu kwarantanny udał się do Florencji, gdzie mieszkał od połowy lipca 1837 roku do połowy grudnia 1838 roku.”

Ledwo wrócił ze swojej wielkiej podróży, a już w liście do matki pisze z Florencji o planach inwestycji na paryskiej giełdzie… Skąd miał na to pieniądze, bo wtedy na pewno nie od niej, oto jest „zagadka”… Zainwestował w słynnych akcjach banku Laffitte – tego Jakuba Laffitte co to „Podczas rewolucji lipcowej jego dom stał się kwaterą główną stronnictwa rewolucyjnego. Po ustąpieniu Karola X nowy król Ludwik Filip I mianował Laffitte’a ministrem stanu, a następnie premierem. Jako premier, Laffitte próbował pomagać ruchom rewolucyjnym za granicą (szczególnie we Włoszech)…

In 1788, at 21 years of age and on the eve of the Revolution in France, he arrived in Paris at the offices of the prominent Swiss banker Jean-Frédéric Perregaux (1744-1808), rue du Sentier, where he was hired as a bookkeeper. It was a starting position that offered Laffitte valuable learning experiences and great potential for advancement. Perregaux was a banker with a wealthy clientele, important foreign connections and friends in high places. He was a shrewd, cosmopolitan businessman who prospered from the Revolution. He helped to bankroll Napoleon’s rise to power and became a founder of the Bank of France in 1800 and president of its directing Council of Regents. Laffitte became Perregaux’s right-hand man in the private bank and was promoted to a partnership in 1806. In 1807, because of Perregaux’s declining health, he was named managing director and effective head of the bank. The bank’s name was changed to „Perregaux, Laffitte and Company”…

Laffitte associated with Delessert, Hottinguer, James de Rothschild and others to compete in 1817-18 with the powerful foreign banks of Baring Brothers (London) and Hope & Company (Amsterdam) for underwriting shares in France’s loans of liberation.”

W owych giełdowych interesach pomagali mu Jan Loman – pierwszy egzekutor testamentu Słowackiego oraz „mąż pięknej Angielki” – Józef Reitzenheim**. O ironio losu, ten nasz rewolucyjny poeta stracił większość swojego kapitału na skutek rewolucji lutowej, a rok później już nie żył. Trzecim doradcą Julka, a jednocześnie ostatecznym egzekutorem jego ostatniej woli, był tajemniczy malarz – Charles Pétiniaud-Dubos…

A co z tym opium? Ano jeszcze za życia Słowackiego, krążyły pogłoski iż poeta był od niego uzależniony, przynajmniej w latach 1840tych – czyżby taka to była wysoka cena owej podróży na Wschód?

CDN

__

**) Za J.M. Rymkiewiczem – Słowacki. Encyklopedia, 2004 (Wydawnictwo Sic!)