Polski gigant z Koniecpola

Podhorce_-_Zamek_01A.jpgNiezdobyty zamek Koniecpolskich w Podhorcach. Budowla w typie palazzo in fortezza.*

___

Stanisław Koniecpolski herbu Pobóg (ur. w 1591 w Koniecpolu**, zm. 11 marca 1646 w Brodach) – syn wojewody sieradzkiego Aleksandra i Anny Sroczyckiej. Według relacji Karola Ogiera, członka francuskiego poselstwa, z września 1635: Sam hetman jest wysokim mężczyzną… Odznacza się ogromną a niefarbowaną pobożnością i na sztandarze swym umieścił wizerunek Najświętszej Panny. Cały tchnie myślą o rozgromieniu niewiernych narodów, z którymi często walczył i był nawet jeńcem w Konstantynopolu. Nie tylko jest wielkiego ducha, lecz także silnego i wyćwiczonego ciała, tak bowiem ostro i celnie strzela z łuku, że strzałą przebija żelazny pancerz. Ogromna jest jego potęga w Rzeczypospolitej i największa po potędze króla, od którego raz ustanowiony, nie może być już z godności złożony. …Oprócz tego jest kasztelanem krakowskim, dzięki któremu to tytułowi jest pierwszym między świeckimi senatorami Rzeczypospolitej, albowiem arcybiskupi i biskupi idą przed świeckimi… 

W chwili śmierci króla K., wraz z Stanisławem Lubomirskim, Jakubem Zadzikiem i prymasem Janem Wężykiem, należał do tej małej grupy magnatów, od których w dużej mierze zależały dalsze losy Rzpltej. K. też, którego w dodatku zmarły król mianował egzekutorem testamentu, zjawił się w stolicy i wziął udział w obradach konwokacji (1632). …

Wg tradycji, mógł przejechać od zachodniej do wschodniej granicy polskiej, zatrzymując się stale na noc w swych majątkach. Wg rejestrów podatkowych, posiadał w woj. kijowskim 1 499 gospodarstw chłopskich, a w woj. wołyńskim aż 18 548. Do tego należy doliczyć posiadłości w innych województwach oraz liczne starostwa nadane mu przez króla, z barskim i kowelskim na czele. Rezydencję swą założył w Brodach, w nowo wybudowanej wg systemu tzw. nowoholenderskiego twierdzy, a miasto rozbudował i ufortyfikował. Drugą rezydencją był zbudowany dla niego przez Wilhelma Beauplana i Andrzeja dell’Aqua ufortyfikowany pałac w Podhorcach. Ten ostatni – zbudowany w kształcie czworoboku, umocniony fortyfikacjami, otoczony ogrodami urządzonymi na sposób włoski, budził podziw współczesnych. K. dbał o rozbudowę gospodarczą swych dóbr, czego przykładem było założenie w Podhorcach manufaktury jedwabnej w r. 1643. Początkowo sprowadzano pracowników specjalistów z Flandrii, potem z Turcji i Grecji, równocześnie jednak podjęto starania, by przygotować zastęp krajowych specjalistów. Niejaki mianowicie Manuel Korfiński zaznajamiał uczniów z umiejętnością produkowania złotogłowiu robionego na wzór tkanin tureckich. Nauka tej umiejętności miała trwać 12 lat, przy czym z uczniami zawierano odpowiednie umowy i zapewniano im warunki umożliwiające pobieranie nauki. Na licznym dworze hetmana przebywali nie tylko oficerowie, ale i liczni przedstawiciele szlachty. Pod koniec życia hetmana bawił tu w charakterze dworzanina Stanisław Oświęcim, Eliasz Arciszewski i wielu innych.”

Był to bogaty magnat kresowy z ogromnymi posiadłościami na Ukrainie. Przyczynił się do rozbudowy infrastruktury na jej terenie, dbając o rozwój gospodarczy swoich dóbr, w których założył m.in. manufakturę jedwabną, jego dochody wynosiły blisko 500 000 złotych rocznie. Duże zyski czerpał ze stawów i hodowli ryb.

Wzniósł także…  pałac w Warszawie, obecny Pałac Prezydencki. Wszechstronnie wykształcony, przez historyków wojskowości uważany za bodaj najwybitniejszego przedstawiciela polskiej sztuki wojennej XVII w. Został wyróżniony wraz z synem Aleksandrem w roku 1637 przez cesarza Ferdynanda III tytułem księcia Świętego Cesarstwa Rzymskiego.”

A tak o hetmanie Koniecpolskim pisał Dawid Wurm w swoim dziele pt. Z dziejów żydostwa brodzkiego za czasów dawnej Rzeczypospolitej Polskiej (do r. 1772), wyd. 1935:

„W roku 1629. przechodzą Brody drogą sprze­daży w ręce Stanisława Koniecpolskiego. Ten osiedla się tu na stałe i dąży do gospodarczego podniesienia miasta. Ufortyfikował je, zbudował szkołę (akademję brodzką), założył fabrykę jedwabiu, popierał rozwój przemysłu złotniczego, głównego źródła dochodu ludności brodzkiej w ciągu XVII w. Równocześnie zatwierdził wszystkie dotychczasowe przywileje miasta a nadto uzyskał w roku 1633. od Władysława IV. specjalny przywilej, mocą którego król zrównuje Brody z większemi centrami handlowemi w Polsce. Nadaje im prawo składu i zwalnia je na czas nieograniczony od szeregu opłat celnych, na lat zaś 15 od wszelkich opłat pub­licznych.

Ówczesne mieszczaństwo brodzkie korzystało z tych przywi­lejów, co w wysokim stopniu przyczyniło się do rozwoju handlu i przemysłu, jedwabnictwo, złotnictwo, młynarstwo, gorzelnictwo, wyrób potaszu, pędzenie smoły i dziegciu, fabrykacja prochu strzelni­czego, wytapianie rudy żelaznej, wypalanie cegły i węgla drzewnego — oto gałęzie przemysłu ówczesnych Brodów. Dziedzic miał widocznie mało zaufania do zdolności twórczych tubylców i dlatego sprowadza obce elementy dla ożywienia ruchu handlowego i przemysłowego miasta. Są to Szkoci, Ormianie i Grecy. Szkoci byli pierwszymi. Suzański wylicza w okresie 1633 -1648 około 30 kupców szkockich, zamieszkałych w Brodach. Nie umieli się tu jednak zaaklimatyzować mimo dalekoidące przywileje, nada­wane im przez pana, czasami wbrew słusznym interesom innych mieszkańców miasta.

Równocześnie sprowadza dziedzic — Ormian. Celem zachęcenia ich do stałego osiedlenia się w Brodach, nadaje im specjalne upra­wnienia, bierze ich w opiekę i zapewnia im pełne bezpieczeństwo. Tak np. notują księgi miejskie pod r. 1638 tego rodzaju zobowiąza­nie dziedzica, na rzecz Marka Serhjowicza i Mikołaja Zacharjasza Markowicza, rozciągając je nadto na każdego innego kupca or­miańskiego, któregoby do miasta sprowadzili. W r. zaś 1647. po­ twierdza on Ormianom przybyłym z Jazłowca ich prawa, jakie oni tam mieli. Kupcy ormiańscy zaczynają się też w 40-tych latach XVII w. dość żywo w Brodach osiedlać i zajmują m. i. placówki w okolicach „koś­cioła łacińskiego“. Do końca tegoż wieku zachowują swą odrębność religijną, sądowniczą i samorządową i dzięki dobrobytowi ekono­micznemu zyskują znaczenie, nawet czołowe stanowisko w mieście.

Do rozwoju przemysłu a przedewszystkiem jedwabnictwa i złotnictwa, przyczynili się najwięcej Grecy. Pierwszym fabrykantem jedwabiu był Emanuel Korfinski (z wyspy Korfu), który wspólnie z pomocnikami Grekami, zdobył dzięki opiece pana, wielki majątek.

Resumując powyższe, można politykę Koniecpolskiego wobec miasta scharakteryzować jako wybitnie dodatnią. W stosunku nato­miast do Żydów, jako ludności tubylczej, niema polityka Koniec­polskiego żadnego określonego charakteru. Nie licząc się zupełnie z faktem, że Żyd — tubylec musi się borykać ze wzrastającą konku­rencją ormiańsko -szkocko – grecką, faworyzuje nadal przybyszów, ze szkodą dla ludności osiadłej. Żyd brodzki nie ustępuje jednak ze zdobytej placówki gospodarczej i zamierza przetrwać ciężki okres wewnętrznych zmagań. Ze zdwojoną czujnością koncentruje wszystkie swoje siły, całą utajoną energję, wrodzoną przemyślność, oddziedziczoną rzutkość i — tak uzbrojony — występuje śmiało na arenę walk gospodarczych.”

___

PS. Niezdobyta twierdza Brody:

br2.jpg Plan

br.jpg…dzisiaj…

*) „W czasach świetności zamku, za wejściem przez loggię z tarasu znajdował się pierwszy szereg bogato zdobionych sal oraz pokój warty. Za nim mieściła się sala rycerska wyposażona w 8 okien oraz wypełniona rynsztunkiem husarskim i liczną bronią. W jej sąsiedztwie znajdowała się sala karmazynowa oraz pokój chiński, sala złota i zwierciadlana, pokój mozaikowy i sala żółta, sala zielona (w której zgromadzono 106 obrazów Szymona Czechowicza) oraz kaplica. Ściany wszystkich sal pokrywały artystyczne boazerie, stiuki (wykonane przez Falconiego), malowidła, sztukaterie, adamaszki, lustra weneckie oraz rzeźbione ramy obrazów o tematyce historycznej (pędzla van der Baana) i mitologicznej. Na sufitach umieszczono plafony, sławiące zasługi Koniecpolskiego. Posadzki sal wykonano z marmuru oraz jego imitacji. W salach znajdowały się marmurowe kominki, piece z kafli gdańskich, ozdobne pająki i świeczniki. Stylowe meble, kolekcje dzieł sztuki i pamiątek rodzinnych dodawały wnętrzom wyjątkowego splendoru. Trofea z bitew z Turkami i Tatarami, głównie kobierce i namioty wschodnie zgromadzono na parterze, w komnatach prywatnych właścicieli. Na tej kondygnacji mieściła się też cenna biblioteka i archiwum Koniecpolskich i Rzewuskich. Przechowywano tu m.in. dokumenty i listy hetmana Iwana Mazepy. Pięknem zamku zachwycał się m.in. król Władysław IV Waza, przebywając w nim w 1646 razem z żoną, Marią Ludwiką.

**) „Około 1610 r. następny właściciel Koniecpola – hetman Stanisław Koniecpolski ustanowił cechy: kowalski, stolarski, szewski, krawiecki, rzeźnicki oraz konwisarski, sukienniczy i kotlarski. Dzięki hetmanowi w XVII w. funkcjonowała prawdopodobnie w Koniecpolu kolonia akademicka, która miała być podporządkowana Akademii Krakowskiej.”

„Pierwotnie na miejscu obecnego pałacu stał drewniany dwór, który był siedzibą rodziny Koniecpolskich. Zespół pałacowo-parkowy powstał z inicjatywy wojewody sieradzkiego Aleksandra Koniecpolskiego. To on rozpoczął budowę renesansowego pałacu w 1603 r., którą to dokończył po jego śmierci w 1610 r. jego syn – hetman Stanisław Koniecpolski w I poł. XVII w. Budowa zamku nadzorowana była przez mistrzów murarskich – najpierw Piotra Bianco (Bliank) z Krakowa, a następnie Floriana z Wielunia. Pałac według planów budowniczych posiadał mury obronne i fosę i miał pełnić funkcję obronną. …Bracia Walewscy sprzedali go następnie za bezcen podstawionemu przez Jerzego Aleksandra Lubomirskiego – Aleksandrowi Walewskiemu, miecznikowi sieradzkiemu… W 2015 roku pałac kupił przedsiębiorca Robert Pach***.”

***)”Robert Pach, przedsiębiorca z województwa świętokrzyskiego, zajmujący się m.in. gospodarką odpadami, kupił pałac Potockich w Koniecpolu. On sam nie chce mówić jakie ma plany związane z zabytkiem. -Nie ma sprecyzowanych planów co do obiektu – mówi krótko przedstawicielka jego biura. …

Zabytek sprzedał, mieszkający na stałe we Francji, Paweł Potocki, wnuk brata ostatniego przedwojennego właściciela majątku. Za ile ? Strony kontraktu nie ujawniają ceny. Ale gdy Paweł Potocki w 2012 roku decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego odzyskał cały kompleks pałacowo-parkowy (5 hektarów parku) wystawił posiadłość na Allegro za 3,5 mln zł. Złożył też gminie ofertę sprzedaży swoich włości za 2,5 mln złotych.

Gmina dawała 1,6 mln zł i do transakcji nie doszło. Władze samorządowe Koniecpola uważają roszczenia odzyskania pałacu przez Potockich za nieuzasadnione, ponieważ spalony w czasie wojny pałac został w latach 1956-1959 odbudowany przez ówczesne Koniecpolskie Zakłady Płyt Pilśniowych. Przez kilkadziesiąt lat był utrzymywany przez gminę. Sąd jednak przyznał prawo do zabytku spadkobiercom ostatnich właścicieli. Burmistrz Koniecpol Ryszard Suliga zwraca uwagę, że z pałacu musiał się wyprowadzić dom kultury. A z zaplecza pałacu nieduży hotel należący do Ośrodka Sportu i Rekreacji. Chociaż został wybudowany po wojnie stał się częścią pałacowych dóbr zgodnie z podstawową zasadą własności, że do tego należy nieruchomość, kto jest właścicielem gruntu na którym stoi. Nowy właściciel jest gotów wynajmować miastu hotel m.in. z pokojami gościnnymi i pomieszczeniami użytkowanymi przez klub sportowy za 4,2 tys. zł czynszu miesięcznie. Ale zadłużonej gminy, realizującej program naprawy finansów pod nadzorem Ministerstwie Finansów, nie stać na taki wydatek.”

Reklamy

4 myśli na temat “Polski gigant z Koniecpola”

  1. W pierwszym okresie kariery politycznej Aleksander Koniecpolski był gorącym zwolennikiem Jana Zamoyskiego. Stopniowo, zapewne zrażony postępowaniem opozycji antykrólewskiej, a także skuszony możliwościami zdobycia nowych nadań, przechodził do obozu królewskiego. W 1606 roku został mianowany wojewodą sieradzkim i po sejmie warszawskim z tego roku na którym wybuchł bunt przeciw królowi uczestniczył w sejmikach i zgromadzeniach szlachty wieluńskiej, usiłując uspokoić ją. Pojawił się na zjeździe rokoszan w Sandomierzu w lipcu 1606 z którego ledwie uszedł z życiem. Dalej starał się odciągnąć szlachtę od buntu i dzięki tej postawie na sejmie w 1607 mógł wyrobić starostwo wieluńskie swojemu synowi Stanisławowi Koniecpolskiemu. Wywołało to zrozumiałe oburzenie szlachty, gdyż Stanisław miał wówczas około 15 lat. W bitwie pod Guzowem 6 lipca 1607 roku czuwał ze swoją rotą nad bezpieczeństwem króla. Gorąco popierał interwencję polską w Moskwie podczas Wielkiej Smuty.

    Około 1590 roku ożenił się z Anną, córką wojewody kamienieckiego Stanisława Sroczyckiego. Ojciec dziewięciorga dzieci – synowie: Stanisław, Przedbór, Remigian, Krzysztof (wojewoda bełski i chorąży wielki koronny) i Jan (wojewoda sieradzki) oraz córki: Aleksandra, Eufrozyna, Leonarda i Barbara.

    Zmarł w 1609 roku w Ruścu dożywszy ok. 50 lat.

    Gorliwy katolik, pozostawał K. w bliskich kontaktach z jezuitami, w r. 1606 projektował najazd na Secemin w celu odbicia poddanego Andrzeja Szafrańca, Andrzeja Grockiego-Wajerowicza, którego Szafraniec, różnowierca, wykradł z nowicjatu od jezuitów i wtrącił do więzienia, aby mu uniemożliwić wstąpienie do zakonu…

    kasztelan biecki (1603), wojewoda podolski (1603), wojewoda sieradzki po 1605, starosta wieluński, żarnowiecki, brzeźnicki

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s