Ormianie w Polsce i w… East India Company… „for the time being”

Rozbiór Armenii między Bizancjum a państwo Turków Seldżuków w roku 1080 spowodował masową emigrację Ormian z ojczyzny, m.in. na Ruś. Prawdopodobnie po najazdach mongolskich w XIII wieku kolonie ormiańskie na Rusi zostały zasilone nową falą emigrantów z Armenii zakaukaskiej. W państwie polskim Ormianie znaleźli się w połowie XIV wieku, po przyłączeniu przez Kazimierza Wielkiego Rusi Halickiej ze Lwowem, gdzie istniało ich znaczące skupisko. W 1356 r. król Kazimierz zatwierdził odrębność religijną, samorządową i sądowniczą Ormian lwowskich, a w 1367 r. zezwolił ich biskupowi Grzegorzowi na wykonywanie jurysdykcji biskupiej i budowę katedry w mieście.

Przywileje Kazimierza Wielkiego [ III ] i jego następców tworzyły podstawę prawno-polityczną bytu Ormian w Polsce. Odtąd liczba ich na wschodzie Polski wzrastała, osiedlali się w coraz to nowych miastach, takich jak Kamieniec Podolski, Bar, Brzeżany, Tyśmienica, Kuty, a nawet Kazimierz nad Wisłą, a od XVI wieku w licznych miastach prywatnych (Zamość, Jazłowiec, Stanisławów, Horodenka, Mohylów Podolski i in.).

Gminy ormiańskie w Polsce miały własny samorząd i rządziły się według zwyczajowego prawa (tzw. Datastanagirk) przeniesionego z Armenii, a opracowanego ok. 1184 przez Mychitara Gosza. Zatwierdzony przez Zygmunta Starego w 1519 tzw. Statut ormiański oparty był głównie na Datastanagirku, ale uwzględniał przepisy ogólnego prawa polskiego; była to próba uregulowania konfliktów narodowościowych w miastach (gł. we Lwowie) i zatargów pomiędzy miastem a Ormianami, spowodowanych przez odrębność i uprzywilejowane stanowisko Ormian. Statut ormiański, uzupełniony głównie dekretem Jana III, pozostawał w użyciu do 1780/1781 roku, tj. do zniesienia oddzielnych sądów ormiańskich.

Większość Ormian zamieszkujących Polskę zajmowała się handlem ze Wschodem i wkrótce handel ten niemal całkowicie zdominowali. Inni parali się złotnictwem, produkując często wspaniałe wyroby. Inni wreszcie rozwinęli w Polsce produkcję dywanów.

Większość polskich Ormian była dobrze wykształcona. Dzięki kontaktom handlowym ze Wschodem potrafili posługiwać się orientalnymi językami, z czego korzystali często królowie i panowie polscy – większość oficjalnych poselstw do Persji czy Turcji była sprawowana właśnie przez Ormian. Bogaci kupcy ormiańscy nieraz pożyczali pieniądze wiecznie cierpiącym na brak funduszy polskim królom.

Często podkreślana jest pierwszorzędna rola Ormian w orientalizacji polskiej kultury szlacheckiej. To Ormianie współkształtowali sarmackość, sprowadzając do Polski m.in. nieodłączny atrybut sarmaty – strój kontuszowy, popularną wśród szlachty szablę ormiańską czy liczne egzotyczne przyprawy i ozdoby. …

Ormianie zamieszkujący od XIV w. wschodnie miasta Rzeczypospolitej, a zwłaszcza Lwów, Kuty, Kołomyję, Kamieniec Podolski i Mohylów Podolski nad Dniestrem wzięli udział w unii brzeskiej. Pod względem kościelnym posiadali własne biskupstwo we Lwowie, zależne od patriarchatu eczmiadzyńskiego Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Unią Ormian Polacy zaczęli interesować się jeszcze w XVI w. ks. Andrzej Lubelczyk zajął się problemem chrztu ormiańskiego, któremu poświęcił dziełko Baptismus Armenorum (1544). …

Nie brakło tendencji unijnych wśród samych Ormian. Wydaje się, że zwolennikiem unii był arcybiskup Grzegorz (1562–1568) i jego następca arcybiskup Barsumas Bogdanowicz (1575–1584). Na początku 1626 r. przybył do Lwowa eks-katolikos Eczmiadzynu Melchizedech, otwarty zwolennik unii z Kościołem rzymskim. On to udzielił sakry biskupiej ks. Mikołajowi Torosowiczowi (1627–1681) na ormiańskie arcybiskupstwo we Lwowie (8 stycznia 1627), który przyjąwszy sakrę wbrew woli kleru i reszty Ormian, szukał oparcia u katolików. Dlatego w 1629 r. złożył prywatne wyznanie wiary na ręce metropolity łacińskiego J.A. Próchnickiego, a 24 października 1630 r. powtórzył to uroczyście w kościele karmelitów lwowskich. Zastrzegł się jednak, że zachowa tradycyjne ceremonie i liturgię oraz ormiański kalendarz kościelny. Tego samego dnia odprawił uroczystą mszę św. w obrządku ormiańskim w archikatedrze łacińskiej we Lwowie.

Ten gest nie zjednał jednak Torosowiczowi wszystkich Ormian, a do swej katedry mógł wejść tylko z pomocą magistratu. Otoczony opieką nuncjusza papieskiego H. Viscontiego i króla Zygmunta III udał się w 1634 r. do Rzymu, gdzie wobec Urbana VIII powtórzył wyznanie wiary katolickiej i otrzymał od papieża tytuł arcybiskupa metropolity z jurysdykcją na Polskę, Mołdawię i Wołoszczyznę. Zawarta w ten sposób unia kościelna natrafiła na olbrzymie trudności ze strony Ormian. Natomiast wspomagali ją walnie jezuici, a także teatyni, którzy po 1664 r. zajęli się wychowaniem ormiańskiego kleru. Sam arcybiskup, niezwykle konfliktowy, wybrał się powtórnie do Rzymu w 1643, by szukać tam pomocy materialnej i moralnej. Podróże te, wznawiane później, nie przyniosły pełnego rozwiązania sporu wśród Ormian lwowskich. Na pełną akceptację unii przez kler i resztę Ormian wpłynęli teatyni, a zwłaszcza o. Klemens Gołano, niegdyś misjonarz wśród Ormian w Azji Mniejszej. W 1664 r. otworzył on we Lwowie papieskie kolegium dla Ormian. On to wpłynął decydująco na recepcję unii wśród ogółu Ormian, a ugruntował ją jego następca, arcybiskup Wartan Hunanian. Szacuje się, że około 1660 r. Kościół katolicki obrządku ormiańskiego w Polsce liczył około 3500 wiernych, 20 księży i 15 kościołów. Wierni już wówczas byli bardzo mocno spolonizowani. …W wiekach XVIII i XIX kościoły ormiańskie, już (ormiańsko–katolickie), budowane przez bogate ormiańskie kolonie, były niejednokrotnie jedynymi kościołami katolickimi w mniejszych miejscowościach kresowych. Z tego powodu bardzo często Polacy – z braku własnych – uczęszczali do nich na nabożeństwa. Kazania w nich głoszone były po polsku, z uwagi na fakt, że język ormiański był przez polskich Ormian coraz mniej używany. …

Warto wspomnieć, że autorem tekstów do tak znanych pieśni kościelnych jak Nie opuszczaj nas i Chwalcie łąki umajone był urodzony w rodzinie ormiańskiej ksiądz Karol Antoniewicz (1807–1852), zaś kompozytorem melodii „Chorału” Kornela Ujejskiego – Józef Nikorowicz (1827–1890). …

W okresie II wojny światowej społeczność ormiańska w Polsce poniosła dotkliwe straty. Eksterminowani zarówno przez Sowietów (jako warstwa inteligencka i bezkompromisowo propolska), jak i hitlerowców (którzy z powodu egzotycznego wyglądu często brali ich za Żydów). Ormianie, deklarujący ścisły związek z kulturą i państwowością polską padli również ofiarą rzezi wołyńskiej oraz Czystki Etnicznej w Małopolsce Wschodniej (19 kwietnia 1944 nacjonaliści ukraińscy z UPA wymordowali mieszkańców kresowej miejscowości Kuty nad Czeremoszem, w tym kilkuset Ormian). Mimo to wielu polskich Ormian wykazało się wspaniałą postawą patriotyczną, np. ks. Dionizy Kajetanowicz, ostatni administrator archidiecezji lwowskiej obrządku ormiańskiego, uratował setki Żydów, wydając im fikcyjne metryki chrztu w obrządku ormiańskim, a wielu, jak ppłk Walerian Tumanowicz, wstąpiło do AK. Leon Krzeczunowicz działał w organizacji Uprawa. Po zakończeniu II wojny światowej pozostałych przy życiu Ormian, wraz z wielu mieszkańcami Kresów przesiedlono na Ziemie Odzyskane.”

Ormianie we Lwowie tworzyli gromadę, na czele której stał wójt. Do składu rady starczych wchodziło 12 najbogatszych ormian lwowskich. Gmina żyła zgodnie z tradycjami ormiańskimi, korzystała z prawa ormiańskiego, miała swe instytucje społeczno-kulturalne, posiadała sąd, szkoły, szpital, bank, bibliotekę. W 17 w. istniała drukarnia ormiańska Ter-Gowganesa Karmatenianca, w której był wydrukowany ormiański „Psałterz” (1616r.) i „Modlitewnik” (1618r.). Znaczenie tej ostatniej ksiąźki tym większe, że była to jedyna książka, wydana w języku ormiańsko-połowieckim.

Kupcy ormiańscy odegrali bardzo ważną rolę w życiu Lwowa, ale większość ormian to byli rzemieślnicy. Wśród nich szewcy, rytownicy, złotnicy. W małej miennicy lwowskiej pracowali też wyłącznie ormianie, jako jedyni w 15 w. specjaliści od tej sprawy wśród rzemieślników lwowskich. Kolonia ormiańska we Lwowie była bardzo ważnym ośrodkiem kulturalnym. Tu pracowali wybitni ludzie, tacy jak filozof Stefanos Lwowski, historyk i pisarz Symeon Dpik Lechacy. Tu, na ul. Ormiańskiej w latach 1668-69 odbyły się, pierwsze widowiska teatralne, zrealizowane przez uczniów kolegium ormiańskiego.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_Ormianie

Ormianie to „od zawsze” potęga w handlu światowym – oto najlepszy przykład:

The second major trading route was that in Asia, which was mostly used by representatives of the Armenian communities of India, most of them originally from New Julfa. The Armenian presence in India was ancient, and they were in the Indian peninsula a long time before the Europeans arrived there to trade. Initially the European trading companies and colonial authorities in India and the Far East were uncertain whether to treat the Armenian trading communities as competitors or allies. However, eventually the British East India Company and subsequent British colonial authorities found the Armenian trading networks and communities to be worthy allies and useful for their commercial and colonial penetration of the region. In India, Myanmar, Singapore, Java, certain ports of China, the Philippines and elsewhere in the Far East, the Armenian trading firms were involved in import-export enterprises handling spices, textiles, daily commodities, and even opium. In 1688 an eminent Armenian merchant, Khoja P’anos Kalant’ar, acting on behalf of the larger Julfan community of merchants, signed an agreement with the English East India Company in London. The Julfans agreed to transport their silk and other merchandise using English shipping, and in return were granted a number of privileges including equal rights with the English merchants to transport their goods and themselves across the Indian Ocean, as well as tax exemption. After signing the 1688 agreement, many Julfan Armenians began to use English and Indian ships in addition to their own. There are about a dozen recorded examples of Armenian-owned ships sailing the Indian Ocean in the late seventeenth and early eighteenth centuries. Naturally such privileges highlighted the commercial ties of Armenians with many ports in the Far East. Many European merchants willing to facilitate their activities in overland trade in Asia even began to wear Armenian-like costumes. For a period the Armenian flag (an image of a lamb carrying a cross) was also a guarantee of security in the ports of the Far East.

By the eighteenth century, however, the Armenian trading communities in India and the Far East were considered enemies of the East India Company. The British started to persecute them and confiscate their ships as enemy property. As elsewhere, foreign hostility towards the Armenians stemmed from their financial success. In 1783 the British robbed Armenians settling in the Chinese city of Guangzhou. Although the Chinese authorities offered the Armenians protection, most left to resettle in Macao and Indochina. …

 

Reklamy

4 myśli na temat “Ormianie w Polsce i w… East India Company… „for the time being””

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s