Dla otrzeźwienia…

Bank Handlowy w Warszawie S.A. (BHW) – bank komercyjny z siedzibą w Warszawie, działający aktualnie pod marką Citi Handlowy

Został założony w 1870 przez grupę osób wywodzących się z burżuazji finansowej*, ziemiaństwa i inteligencji [ha,ha]. Inicjatorem był finansista Leopold Kronenberg (1812-1878). Jest jednym z najstarszych banków w Polsce i w Europie. Pierwszym prezesem banku był Józef Zamoyski**. Już w 1872 bank posiadał filie i oddziały w Petersburgu, Moskwie, Berlinie, Gdańsku (Commerzbank in Warschau), Szczecinie i Łodzi oraz przedstawicielstwa we Włocławku, Płocku, Grójcu, Guzowie, Lublinie i Rawie Mazowieckiej. W następnych latach oddziały otwierano w kolejnych miastach, tym w Łodzi i Sosnowcu (1895), Częstochowie (1897), Lublinie (1898) i Kaliszu (1898). W pierwszych latach XX wieku Bank Handlowy był największym prywatnym bankiem na ziemiach polskich i jednym z niewielu prowadzących obsługę finansową handlu z Rosją i Europą Zachodnią. W okresie tym obroty banku wahały się na poziomie 2 mld rubli co było sumą większą od ówczesnego budżetu Imperium Rosyjskiego. Bank wniósł znaczący wkład w budowę sieci kolejowej i ważnych zakładów przemysłowych na terenie Królestwa Polskiego. Bank nie przerwał swojej działalności w okresie obu wojen światowych jedynie ograniczając działalność. W czasie II wojny światowej oddziały banku na terenach włączonych do Rzeszy zostały zlikwidowane, zaś te na terenie Generalnego Gubernatorstwa działały pod ścisłą kontrolą władz okupacyjnych. Reaktywowany w 1945, bank początkowo obsługiwał prywatne przedsiębiorstwa przemysłowe i handlowe oraz niektóre spółdzielnie. Jako jeden z trzech [prywatnych] banków*** uniknął po wojnie formalnej nacjonalizacji [= likwidacji]. Poddany został jednak kontroli rządowego komisarza a państwo przejęło znaczącą ilość akcji. W okresie istnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej był jednym z dwóch banków (obok Pekao S.A.), działających w formie spółki akcyjnej.

Po 1945 Bank Handlowy został głównym polskim korespondentem banków zagranicznych, a w 1964 uzyskał oficjalnie monopol na obsługę transakcji polskiego handlu zagranicznego. Spowodowało to w konsekwencji zbudowanie największej spośród ówczesnych polskich instytucji finansowych sieci banków korespondentów, otwarcie oddziału w Londynie, przedstawicielstw zagranicznych w Nowym Jorku, Moskwie, Belgradzie, Rzymie i Berlinie oraz afiliacji w Wiedniu, Luksemburgu i Frankfurcie. Po 1989 bank stracił uprzywilejowaną pozycję w handlu zagranicznym i zaczął przekształcać się stopniowo w bank handlowy, otwierając liczne oddziały w kraju.

W okresie przemian ustrojowych bank odegrał istotną rolę w skandalu Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Znaczna część operacji walutowych FOZZ prowadzona była właśnie za pośrednictwem Banku Handlowego. Podczas kontroli przeprowadzonej w banku przez NIK w latach 1991-1992 ujawniono liczne nieprawidłowości ujawnione w protokole pokontrolnym Działalność dewizowa Banku Handlowego, którego autorem była inspektor Halina Ładomirska. W raporcie wykazano, że w okresie kontroli bank prowadził działalność dewizową na szkodę polskiej gospodarki i oszacowano straty w ciągu tych dwóch lat na 5-10 mld dolarów. W 1997 dokonano prywatyzacji banku.”

__

*) „[Henryk Natanson] był współwłaścicielem banku założonego przez ojca pod firmą S. Natanson i Synowie. Od 1879 był radcą handlowym Banku Polskiego. Wraz z bratem Jakubem i innymi osobami współzakładał Bank Handlowy w Warszawie. W latach 1873-1895 był członkiem komitetu Giełdy Warszawskiej.”

**) Przewodniczący Rady Nadzorczej
1870-1871 – Józef Zamoyski [ha, ha]
1872-1878 – Leopold Stanisław Kronenberg
1878-1880 – Juliusz Wertheim
1881-1887 – Stanisław Leopold Kronenberg
1888-1926 – Leopold Julian Kronenberg****
1927-1931 – Stanisław Sebastian Lubomirski [po przewrocie majowym…]
1932-1939 – August Zaleski
1939-1944 – Józef Żychliński
1945-1946 – Stanisław Wachowiak
1947-1948 – Jerzy Jurkiewicz
1949-1951 – Zygmunt Karpiński
1951-1956 – Jakub Prawin
1956-1966 – Michał Rola-Żymierski

Jakub Prawin (ur. 18 kwietnia 1901 w Tarnowie, zm. 7 lipca 1957 w Świdrach Małych) – doktor praw, generał brygady Wojska Polskiego, wysoki urzędnik państwowy. Polski komunista pochodzenia żydowskiego. Wuj i wychowawca Daniela Passenta, dziennikarza tygodnika „Polityka”, dyplomaty. …

Po powrocie do Polski w 1928 (skorzystał z amnestii), pracował w firmach ubezpieczeniowych, we włoskiej firmie handlowej jako przedstawiciel na Polskę. Bronił praw związków zawodowych. W 1931 wstąpił do Komunistycznej Partii Polski (KPP), gdzie był m.in. sekretarzem Komitetu Dzielnicowego (KD) Śródmieście i Wola oraz sekretarzem Wydziału Propagandy Komitetu Warszawskiego (KW) i członkiem KW KPP. Od maja 1935 do stycznia 1936 i od stycznia do maja 1937 był osadzony w Berezie Kartuskiej za działalność wywrotową. We wrześniu 1939 uciekając przed Niemcami trafił do Lwowa, gdzie działał na rzecz komunistów. Przyjęty do WKP(b) z zaliczeniem stażu w KPP od 1931. …Utonął w Wiśle [sic] w Świdrach Małych 7 lipca 1957.”

[tzw. mistrzowie pióra… Toeplitz, Passent właśc. Passenstein – tak to się plecie…]³**

„[Michał Rola-Żymierski] w 1949 usunięty z funkcji ministra obrony narodowej. W latach 1953–1955 ponownie znalazł się w więzieniu z powodów politycznych, w ramach czystek stalinowskich został oskarżony o współpracę z obcym wywiadem. 19 sierpnia 1955 został zwolniony i zrehabilitowany. Śledztwo zostało umorzone w kwietniu 1956. Po zwolnieniu nie odegrał już istotnej roli w wydarzeniach w kraju, zajmując od grudnia 1956 do 1967 stanowisko wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego i jednocześnie od 1956 do 1966 stanowisko prezesa Rady Banku Handlowego. W 1981 poparł publicznie wprowadzenie stanu wojennego w Polsce.”

***) „Związek Spółek Zarobkowych i Gospodarczych w Poznaniu – najstarsza centrala polskich spółek kredytowych w Wielkopolsce, powstała w 1871 jako Związek Spółek Polskich. Związek miał za zadanie popieranie istniejących spółek, zakładanie nowych oraz pomoc w wymianie finansowej. …Organem finansowym związku był Bank Związku Spółek Zarobkowych SA w Poznaniu, założony w 1885 przez Związek Spółdzielni Zarobkowych zrzeszający polskie spółdzielnie kredytowe zaboru pruskiego; po 1918 wykupywał przedsiębiorstwa niemieckie. W latach 1918–1939 należał obok Banku Handlowego w Warszawie SA do największych banków prywatnych na ziemiach polskich [w okresie wielkiego kryzysu gosp. 1930–35 zagrożony upadkiem, utrzymał się dzięki pomocy finansowej państwa, które odtąd stało się jego największym akcjonariuszem]; zlikwidowany w 1950.”

Owym trzecim bankiem był najprawdopodobniej Bank „Społem”…

****) „Po odzyskaniu niepodległości wyprowadził się z Warszawy. Chcąc być pochowanym koło żony na Powązkach, na krótko przed śmiercią przeszedł z wyznania ewangelicko-reformowanego na katolickie. Zmarł 23 lutego 1937 w majątku Brzezie. Jego żoną była śpiewaczka Józefina Reszke. Mieli dwoje dzieci:

Leopolda Jana Kronenberga (1891-1971), który po 1945 roku osiadł w USA, ostatniego z rodu.
Józefinę Kronenberg (1889-1969), zamężną Kowalewską, bezdzietną.

… Była córką bankiera Leopolda Juliana Kronenberga i światowej sławy śpiewaczki operowej Józefiny Reszke oraz siostrą Leopolda Jana Kronenberga.

Jej mąż Jerzy Kowalewski, po rozkładzie ich małżeństwa zakończonego separacją, otrzymał od teścia Leopolda Juliana Kronenberga odprawę i dożywotnią rentę. Ponieważ Józefina była ostatnią osobą z rodu Kronenbergów pozostałą w powojennej, ludowej Polsce, musiała ponieść konsekwencje swojego „burżuazyjnego” pochodzenia.

Oskarżono ją o nielegalną działalność polityczną w latach 1949-1952 i szpiegostwo na rzecz wywiadu brytyjskiego [została zakładniczką??]³***. Wyrokiem Najwyższego Sądu Wojskowego z 5 lutego 1953 skazana została na 7 lat pozbawienia wolności oraz 3-letnią utratę praw publicznych i obywatelskich, a także przepadek mienia. Wyrok odsiadywała w więzieniach na Mokotowie i ciężkim więzieniu kobiecym w Fordonie.

Na podstawie amnestii z 1956, wyrok uchylono i została uniewinniona. Na wolność wyszła mając 67 lat, będąc pozbawiona mieszkania i środków materialnych. Mieszkała w „norze”, w zrujnowanej kamienicy na ul. Kruczej w Warszawie. Pomocy finansowej udzielał jej brat, Leopold Jan Kronenberg. Zmarła w Warszawie (potrącona przez samochód), pochowana została w kaplicy rodzinnej na Cmentarzu Powązkowskim.

…Był synem Leopolda Juliana Kronenberga i Józefiny Reszke, bratem Józefiny Róży Kronenberg – ostatni z rodu w prostej linii. Pierwsza żona, Wanda de Montalto, zginęła w czasie powstania warszawskiego w 1944 (po zbombardowaniu mieszkania); dzieci – Leopold Wojciech (1920) i Wanda (1922) zginęły także w czasie wojny w 1944.

Polskę opuścił pod koniec 1947 i odtąd prowadził życie emigranta w Londynie, a następnie w Los Angeles. Drugie małżeństwo z Janiną z Byszewskich zawarł w Anglii w 1948. Później wyjechał do USA; nie doczekawszy zmiany politycznej w Polsce nigdy do kraju nie przyjechał.

Pamiątki rodzinne przekazał testamentem Muzeum Warszawy, wykonawczynią ostatniej woli męża była Janina Kronenbergowa w 1973.”

³**) „W 1893 wyjechał do Berlina i tam studiował na politechnice, gdzie zetknął się z działaczami socjalistycznymi współtworzącymi pod redakcją Ignacego Daszyńskiego „Gazetę Robotniczą”. Zakazana działalność została wykryta przez władze i jej członkowie zostali relegowani z uczelni. Teodor Toeplitz powrócił w rodzinne strony, aby wkrótce udać się na studia do Antwerpii. W czasie studiów podróżował po Francji, Anglii i Szwajcarii. Po ukończeniu nauki powrócił do Warszawy, skąd wyjechał do Charkowa, aby tam zarządzać należącą do rodziny fabryką. W wieku 25 lat ożenił się z polską szlachcianką Heleną Odrzywolską [„jego syn Kazimierz Leon trafił do więzienia za komunizm.”]. …Imię Teodora Toeplitza nosi niewielka ulica w pobliżu placu Wilsona na warszawskim Żoliborzu (wcześniej ulica nazywała się Ustronie).³****

…W 1817 poślubił Franciszkę Oesterreicher (ur. 1800, zm. 17 grudnia 1844), z którą miał dziewięcioro dzieci: Cecylię (ur. 1818), Zofię (1818-1900), Ludwika (ur. 1820), Henryka (kupca, współzałożyciela Banku Handlowego w Warszawie 1822-1891), Bertę Reginę (1824-1827), Benedykta (1825-1888), Rozalię (1827-1895), Annę (1829-1848) i Bonawenturę (przemysłowca, ojca bankierów, przemysłowców oraz działacza spółdzielczego – Teodora, 1831-1905). …In 1817 he had married the well-to-do Franciszka Oesterreicher, a granddaughter of Szmul Zbytkower. In the early 1830s, he was one of a few Jews whom the tsar gave permission to purchase land.”

³***) „Oprócz Skarbu Państwa [w PRL] posiadającego pakiet kontrolny akcji i głos decydujący, dalszymi współwłaścicielami byliby akcjonariusze prywatni krajowi (12%) i zagraniczni (33%)…

³****) „Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa – jedna z najstarszych istniejących spółdzielni mieszkaniowych w Warszawie, utworzona 11 grudnia 1921 z inicjatywy działaczy Polskiej Partii Socjalistycznej oraz działaczy Związku Rewizyjnego Spółdzielni Robotniczych. Członkami założycielami spółdzielni podpisanymi w statucie byli: (w kolejności podpisów na dokumencie) Jan Hempel. Bolesław Bierut, Michał Pankiewicz, Stefan Wejroch, Maria Orsetti, Wanda Szczepańska, Anna Tołwińska, Antoni Zdanowski, Maria Lewińska, Stanisław Tołwiński, Stanisław Rotsztajn, Jan Wojnar, Stanisław Szwalbe, Alina Tołwińska, Jan Strzelecki, Mieczysław Sułkowski, Władysława Głodowska, Ignacy Tom, Kazimierz Domosławski, Aleksander Ostrowski. …W lipcu 1925 spółdzielnia liczyła już 61 osób. Do zarządu spółdzielni weszli: Stanisław Siedlecki, Teodor Toeplitz i Stanisław Tołwiński. …

Budowa poszczególnych kolonii finansowana była z pożyczek udzielonych przez Bank Gospodarstwa Krajowego, Komitet Rozbudowy m.st. Warszawy, włoski bank Banca Commerciale Italiana, oraz przez Towarzystwo Osiedli Robotniczych oraz umowy ze związkami zawodowymi. …Na terenie I kolonii WSM funkcjonowała szkoła powszechna Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz Gimnazjum Koedukacyjne im. Bolesława Limanowskiego prowadzone przez RTPD. Na V kolonii na ulicy Suzina, powstał w kwietniu 1933 Teatr im. Stefana Żeromskiego, którym kierowała społecznie Irena Solska. Od 1934 w tej samej sali funkcjonowało kino „Tęcza”.”

+

https://www.salon24.pl/u/nick/812295,bankier-faszystow-wizytuje-budowe-osiedla-socjal-bolszewii-w-warszawie

___

PS. „Józef Zamoyski urodził się 4 maja 1835 roku w Klemensowie. Był najmłodszym synem Konstantego Zamoyskiego, XIII ordynata na Zamościu, i Anieli z Sapiehów. Ukończył College Burry Saint Edmo[u]nds we Wschodniej Anglii, a po powrocie do Polski szlifował naukę [??] języka polskiego. Przede wszystkim jednak kształcił się w kancelarii ordynacji zamojskiej. Wkrótce sam zaczął zarządzać majątkami matki. Były to dobra Sielec w powiecie prużańskim i Jundziłłowice w powiecie słonimskim. W 1856 roku wyjechał do Włoch, a następnie do Paryża na studia prawnicze. Później osiadł na stałe w Polsce. Przez pewien czas był naczelnikiem zarządu dóbr ordynacji zamojskiej, ale zrezygnował z tej funkcji w 1868 roku i poświęcił się pracy we własnym majątku. …Józef Zamoyski był też hodowcą doskonałych koni wyścigowych, a w latach 1864–1867 pełnił funkcje prezesa Warszawskiego Towarzystwa Wyścigowego.

Starał się także wspierać krajowy przemysł i gospodarkę. Aktywnie działał w kręgach arystokracji, przedsiębiorców i finansistów. „Popierał projekt kanalizacji Warszawy, jak i w ogóle wszelkie przedsięwzięcia, zmierzające ku dobru powszechnemu”. Jednym z jego najważniejszych osiągnięć było utworzenie, wspólnie z Leopoldem Kronenbergiem i księciem Janem T. Lubomirskim, Towarzystwa Kredytowego m. st. Warszawy. Józef Zamoyski został prezesem tego Towarzystwa. Był też wiceprezesem Banku Handlowego, założonego przez Leopolda Kronenberga. Brał czynny udział w organizacji Towarzystwa Przemysłowego Lilpop, Rau i Loewenstein. Uzyskał koncesję na budowę Kolei Nadwiślańskiej, był też kierownikiem i jednym z akcjonariuszy Towarzystwa Fabryki Wyrobów Bawełnianych w Zawierciu.

Zaangażowanie Józefa Zamoyskiego dotyczyło też sfery kultury i oświaty. W 1875 roku wspólnie z Janem Lubomirskim, braćmi Ludwikiem i Jakubem Natansonami oraz K. Dietrichem (dom handlowy Hielle i Dietrich) doprowadził do powstania Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie. Współpracował też, m.in. z Janem Lubomirskim, Ludwikiem Krasińskim i Leopoldem Kronenbergiem, nad redakcją „Encyklopedyi rolnictwa i wiadomości związek z niem mających”, wydawanej w Warszawie w latach 70. XIX wieku.

Józef Zamoyski, po krótkiej, lecz gwałtownej chorobie, zmarł w Warszawie 23 października 1878, w wieku 43 lat. Ówczesna prasa donosiła: „zmarł w naszem mieście człowiek, który na polu działalności obywatelskiej dla kraju i specjalnie dla Warszawy niemałe położył zasługi […] człowiek prawy i uprzejmy […] Ożywiony zawsze jak najlepszymi chęciami, uczynny i pracowity, był powszechnie szanowany i szczerze kochany, a pracy jego charakter i energia woli jednały mu przyjaciół we wszystkich sferach naszego społeczeństwa”.

Ciało hrabiego przewieziono do Zamościa koleją, która dzięki niemu powstała. Pochowano go w grobie rodzinnym w kolegiacie zamojskiej.”

Reklamy

Jak Imperium wojną się żywiło, a Polska popuszczała pasa

Fantastyczna propaganda imperialna zwykła przedstawiać Anglików jako „cool” dżentelmenów co to „o pieniądzach nie rozmawiają”, piją dużo herbaty i bardzo lubią sport. No, i generalnie są nastawieni pokojowo, myślą co najwyżej o szerzeniu cywilizacji i postępu naukowego…

A było zupełnie inaczej – doktryna imperialna to doktryna wojny, grabieży i kolonialnego wyzysku, także tu, w Europie. Francja, która próbowała się temu przeciwstawić zbankrutowała, co z kolei spowodowało wybuch rewolucji, pomimo że podatki francuskie były niższe od brytyjskich… W obciążeniu podatkowym na zbrojenia, jedynie Prusy dorównywały Imperium, a Hiszpania uratowała się wtedy przed bankructwem dzięki srebru z Ameryki, ale nie wystarczyło to na długo.

Imperium brytyjskie po prostu zarabiało na wojnie, tzn. miało gospodarkę nastawioną na permanentną wojnę – praktycznie cały rozwój przemysłowy był na tym oparty, i tak planowany*:

From 1700 to 1850, Britain was involved in 137 wars or rebellions. Apart from losing the American War of Independence, it was generally successful in warfare, and was especially successful in financing its military commitments. France and Spain, by contrast, went bankrupt. Britain maintained a relatively large and expensive Royal Navy, along with a small standing army. When the need arose for soldiers it hired mercenaries or financed allies who fielded armies. The rising costs of warfare forced a shift in government financing from the income from royal agricultural estates and special imposts and taxes to reliance on customs and excise taxes and, after 1790, an income tax. Working with bankers in the City, the government raised large loans during wartime and paid them off in peacetime. The rise in taxes amounted to 20% of national income, but the private sector benefited from the increase in economic growth. The demand for war supplies stimulated the industrial sector, particularly naval supplies, munitions and textiles, which gave Britain an advantage in international trade during the postwar years.”

Wojennym motorem napędowym stała się tzw. rewolucja przemysłowa, a ów wyzysk kolonialny dotyczył także Polski:

Czasy saskie na ziemiach polskich to czasy pokoju, słabego państwa i niskich podatków. Obciążenia podatkowe w Polsce były sześciokrotnie mniejsze niż w sąsiednich Prusach i Rosji, 12-krotnie – niż w Austrii, i aż ponad 30-krotnie mniejsze niż w Anglii czy Niederlandach. Sytuacja ta sprzyjała bogaceniu się magnaterii i części szlachty, w ślad za tym następował rozwoju konsumpcji i otwarcia krajowego rynku, co wiązało się z rozkwitem handlu. Na koniunkturze korzystali głównie kupcy zagraniczni, choć na tej fali popytu rozwijały się znakomicie także interesy niektórych polskich kupców, szczególnie gdy były poparte talentem [ha, ha], jaki posiadał Piotr Tepper. …

Jego spółki pośredniczyły między wielkimi firmami zagranicznymi a arystokracją polską i zamożniejszą szlachtą, dostarczając jej rozmaitych przedmiotów zbytku, wyrabianych w Anglii, Francji, Niderlandach i w Niemczech. Towary te znajdowały ogromny popyt wśród sfer szlacheckich w Polsce. P. Tepper był jednym z pierwszych założycieli nowoczesnych domów handlowych w Warszawie. W jego wielkim, jak na ówczesne czasy, i dobrze usytuowanym przy ulicy Miodowej domu towarowym kupić można było praktycznie wszystko – od angielskich powozów, artykułów do urządzania domów aż po papier listowy, szpilki czy luksusową żywność, np. angielskie piwo.”

„British exports soared from ₤6.5 million in 1700, to ₤14.7 million in 1760 and ₤43.2 million in 1800.” Jednak koszta wojen tak rosły, iż trzeba było czasami użyć nadzwyczajnych metod, takich jak wyprzedaż Polski, zwana rozbiorami – ale to temat na osobne notki…

Koszt wojny siedmioletniej wynosił wówczas 161 mln funtów, czyli dzisiaj kilkadziesiąt miliardów euro (BEZ poprawki na populację i GDP), ale już koszt przegranej wojny o niepodległość USA to 236 mln £, a wojen napoleońskich astronomiczne 1,658 mln £ (czyli dzisiaj około 500 mld euro, bez poprawek)!!

In 1815, at the end of the Napoleonic Wars, British government debt reached a peak of £1 billion (that was more than 200% of GDP)”. Ktoś musiał za to zapłacić…

W końcu, brytyjskie Imperium jak wiadomo padło na skutek dwóch wojen światowych w XX wieku – koszt tej drugiej to dla UK około 120 mld dolarów w 1945** (czyli prawie 2 biliony $ dzisiaj), a dług wobec nowego Imperium światowego UK spłacało aż do 2006 roku [„The loan was made subject to conditions, the most damaging of which was the convertibility of sterling. Though not the intention [ha, ha], the effect of convertibility was to worsen British post-war economic problems. International sterling balances became convertible one year after the loan was ratified, on 15 July 1947. Within a month, nations with sterling balances (e.g. pounds which they had earned from buying British exports, and which they were now permitted to sell to Britain in exchange for dollars) had drawn almost a billion dollars from British dollar reserves, forcing the British government to suspend convertibility and to begin immediate drastic cuts in domestic and overseas expenditure. The rapid loss of dollar reserves also highlighted the weakness of sterling, which was duly devalued in 1949 from $4.02 to $2.80.], ale teraz mamy już nowe otwarcie…

___

*) W 1695, Charles Davenant napisał: “but now the whole art of war is in a manner reduced to money; and nowadays that prince who can best find money to feed, clothes, and pay his army, not he that has the most valiant troops is surest of success and conquest.”

The Bank of England Act, 1694:

An Act for granting to their Majesties several rates and duties upon tunnage of ships and vessels and upon Beer, Ale, and other liquors: for Securing certain recompenses and advantages in the said Act mentioned, to such persons as shall voluntarily advance the sum of 1.5 million pounds towards carrying on the War against France. [Zebrano je w 12 dni!]

**) „Tacit repayment of Lend-Lease by the British was made in the form of several valuable technologies, including those related to radar, sonar, jet engines, antitank weaponry, rockets, superchargers, gyroscopic gunsights, submarine detection, self-sealing fuel tanks, and plastic explosives as well as the British contribution to the Manhattan Project. Many of these were transferred by the Tizard Mission. The official historian of the Office of Scientific Research and Development, James Phinney Baxter III, wrote: „When the members of the Tizard Mission brought the cavity magnetron to America in 1940, they carried the most valuable cargo ever brought to our shores.” ”

PS. „He operated first as a textile merchant in Manchester, England, then from 1804 he began to deal on the London stock exchange in financial instruments such as foreign bills and government securities.

From 1809 Rothschild began to deal in gold bullion, and developed this as a cornerstone of his business. From 1811 on, in negotiation with Commissary-General John Charles Herries, he undertook to transfer money to pay Wellington’s troops, on campaign in Portugal and Spain against Napoleon, and later to make subsidy payments to British allies when these organized new troops after Napoleon’s disastrous Russian campaign.

In 1818 he arranged a £5 million loan to the Prussian government and the issuing of bonds for government loans formed a mainstay of his bank’s business. He gained a position of such power in the City of London that by 1825–1826 he was able to supply enough coin to the Bank of England to enable it to avert a liquidity crisis.***

In 1824 he founded the Alliance Assurance Company (now Royal & SunAlliance) with Moses Montefiore. In 1830 he funded, along with other notable bankers, the country of Belgium, which had just gained independence and was looking for investors. He loaned them upwards of 3 million Belgian Franks. In 1835 he secured a contract with the Spanish Government giving him the rights to the Almadén mines in southern Spain, effectively gaining a European mercury monopoly.”

***) Niewątpliwie, ową płynność zachował dzięki swoim wspaniałym braciom, tak użytecznie rozlokowanym…

 

Ta, faktycznie, I wojna światowa

Wojna siedmioletnia (1756–1763) – wojna pomiędzy Wielką Brytanią, Prusami i Hanowerem a Francją, Austrią, Rosją, Szwecją i Saksonią. Była to wojna o zasięgu światowym – walki toczyły się w Europie, Ameryce Północnej, Indiach i na wyspach karaibskich. W późniejszej fazie konfliktu do wojny przyłączyły się Hiszpania i Portugalia oraz starająca się początkowo zachować neutralność Holandia, której siły zostały zaatakowane w Indiach. Wojna ta może być uznana za wojnę hegemoniczną (wzięła w niej udział większość ówczesnych mocarstw, stanowiła też ona decydującą fazę w trwających niemal sto lat zmaganiach francusko-brytyjskich o dominację w Ameryce Północnej i supremację w świecie). Wojna charakteryzowała się oblężeniami i podpaleniami miast, ale również bitwami na otwartym polu, z wyjątkowo ciężkimi stratami. Ocenia się, że w czasie wojny zginęło od 900 000 do 1 400 000 ludzi. …

Rozpoczęła się 29 sierpnia 1756 wtargnięciem wojsk pruskich, pod wodzą Fryderyka II Wielkiego, do Saksonii. Przeciwko Prusom wystąpiła Austria, chcąc odzyskać Śląsk (tzw. III wojna śląska). W 1757 Rosja przystąpiła do wojny – po stronie Austrii i Francji przeciwko Prusom. W sierpniu 1759 w bitwie pod Kunowicami oddziały pruskie zostały pokonane przez koalicję rosyjsko-austriacką. W październiku 1760 roku Berlin był przez kilka dni okupowany przez Austriaków i Rosjan.

W trakcie wojny siedmioletniej Polska, choć była w unii personalnej z Saksonią, zachowała neutralność [„ciepła woda”?]. Mimo to stała się terenem przemarszu wojsk uczestników konfliktu – głównie rosyjskich, które operując z terytorium Rzeczypospolitej, zajęły tereny od Królewca po Berlin, zagrażając egzystencji królestwa pruskiego w 1762 roku. Lecz wtedy właśnie zmarła caryca Elżbieta Piotrowna – śmiertelny wróg króla pruskiego, a jej następca Piotr III, który uwielbiał Fryderyka II, nakazał natychmiastowy odwrót armii rosyjskiej, a nawet przekazał część swojej armii Fryderykowi (tzw. cud domu brandenburskiego). Piotr III został zamordowany po paru miesiącach panowania, a jego miejsce zajęła Katarzyna II (1762-1796). Wkrótce uznała, że ani upadek, ani też zwycięstwo Prus nie leży w interesie Rosji i postanowiła wycofać się z wojny. Wojnę zakończyło podpisanie 15 lutego 1763 pokoju w Hubertusburgu (Saksonia), przyznającego Śląsk oraz ziemię kłodzką Prusom.”

Następstwem naszej bierności był I rozbiór Polski, poprzedzony serią gwałtownych zgonów, carycy Elżbiety i cara Pawła oraz króla niech-mu-ziemia-lekką-będzie Augusta III:

Russia, on the other hand, made one great invisible gain from the war: the elimination of French influence in Poland. The First Partition of Poland (1772) was to be a Russo-Prussian transaction, with Austria only reluctantly involved and with France simply ignored.

Z tym, że dla „wielkich rozgrywających” [In the wake of Britain’s territorial expansion Sir George Macartney observed that Britain now controlled „a vast Empire, on which the sun never sets”] to oznaczało bardzo (bardzo…) duże długi, które trzeba było jakoś sobie zrekompensować:

But a steep price accompanied the fruits of total victory. The British Government had borrowed heavily from British and Dutch bankers to finance the war, and as a consequence the national debt almost doubled from £75 million in 1754 to £133 million in 1763. …From 1535 to 1547, the English defense share (i.e., military expenditures as a percentage of central government expenditures) averaged 29.4 percent, with large fluctuations from year to year. However, in the period 1685-1813, the mean English defense [ha,ha] share was 74.6 percent, never dropping below 55 percent in this period.”

Owe 133 milionów, to dzisiaj prawie 100 mld euro, a jeśli uwzględnić obecną populację GB, to raczej 1 bilion**… Francja była w jeszcze gorszej sytuacji, bo nie tylko miała długi, ale i wojnę przegrała:

„The 7 Years’ War cost France an estimated 1.8 billion livres.”

To dzisiaj, podobnie jak w przypadku GB, około 1 biliona (tj. 10¹²) euro…

___

**) W efekcie, kilkanaście lat później, GB została sama, na pohybel:

 

 

 

 

Jak Rosję Szkoci trzymali za… gardło

Czas podsumować szkocki wątek w Rosji. Pamiętacie jak pisałem o szkockim potopie w Rzplitej? Otóż, tak się składa, iż po roku 1648 słynna sieć szkockich bractw w Polszcze (które przyjmowały w swe szeregi wszystkich swoich rodaków, tylko nie katolików…) szybko rozpłynęła sie w tzw. mroku historii. Trzeba przy tym pamiętać, że w „naszych” okolicach, Szkoci wówczas to nie tylko najemni żołnierze, ale może nawet przede wszystkim imperialni kupcy, czyli wytrawni wywiadowcy zarazem.

Jest kilka postaci, które dobrze ilustrują ów „przejściowy” okres Szkotów w tej części Europy – wpierw mamy Camerona (zwanego swojsko Krzywonosem) u Chmielnickiego, potem sławny klan Bruce osiedlający się w Rosji w 1649, no i wreszcie przesławnego Patryka Gordona, który wprawdzie wzruszył sie w Krośnie na pogrzebie swego słynnego katolickiego rodaka, ale:

„Po zawarciu rozejmu opuścił polskie wojska i zamierzał się zaciągnąć do armii austriackiej, ale uległ namowom ambasadora rosyjskiego Leontiewa i wstąpił w 1661 [roku koronacji Karola II i przygotowania II polskiej wojny domowej…] w stopniu majora do armii carskiej, mimo że o Polsce miał pochlebną opinię (zapisek w dzienniku, 1659: od dawna uważam, że cudzoziemcy mają w Polsce przepiękne życie i że porządny człowiek szybko uzyskuje możliwości zrobienia kariery (oraz): wierzyłem, że moje wyznanie, znajomość języków, szczególnie łaciny, i godność szlachecka będą niemałą pomocą wśród narodu, gdzie wykształcenie, szlachectwo i prawość otwierają drogę ku wielkim zaszczytom i sukcesom.)”… jego obszerne dzienniki, nigdy nie zostały przetłumaczone na polski.”

To właśnie ów Gordon otwiera nowy rozdział szkockiej i zarazem imperialnej polityki – to Rosja staje się głównym przedmiotem jej zainteresowania, z tym że metoda jej uprawiania jest już inna. To nie sieć kupiecka odgrywa w tym największą rolę, ale sieć „medyczna”, która oprócz części wywiadowczej (te brytyjskie apteki w każdym mieście Rosji…), daje bezpośrednią kontrolę nad tzw. samodzierżawiem [ha, ha]… A podstawę „merytoryczną” dało tzw. szkockie oświecenie, nie istniejące w polskiej wiki:

By the 17th century, Scotland had five universities, compared with England’s two. … Robert Sibbald (1641–1722) was appointed as the first Professor of Medicine at Edinburgh, and he co-founded the Royal College of Physicians of Edinburgh in 1681. These developments helped the universities to become major centres of medical education and would put Scotland at the forefront of new thinking. By the end of the century, the University of Edinburgh’s Medical School was arguably one of the leading centres of science in Europe, boasting such names as the anatomist Alexander Monro (secundus), the chemists William Cullen and Joseph Black, and the natural historian John Walker. By the 18th century, access to Scottish universities was probably more open than in contemporary England, Germany or France. Attendance was less expensive and the student body more socially representative. In the eighteenth century Scotland reaped the intellectual benefits of this system.

Uporządkujmy zatem działalność szkockich medyków na carskim dworze:

  • w 1704 szkocki mason Robert Erskine zostaje osobistym lekarzem Piotra I, a w 1716 jego głównym doradcą…
  • w 1718-35 mamy interludium, kiedy to naczelnymi, carskimi medykami byli niejaki Laurentius Blumentrost oraz holenderski mennonita Nicolaas Bidloo**
  • w 1736, wraz z przybyciem dr. Jamesa Mounsey, Szkoci powoli odzyskują „inicjatywę” – Mounsey zostaje osobistym medykiem carycy Elżbiety*** i wprawdzie w 1762, po zamordowaniu Piotra III, musiał ponoć uciekać do Szkocji, ale wcześniej zdążył ściągnąć swojego ziomka (!) dr. Matthew Halidaya, już w 1756 [NB. w 1764 ginie Iwan VI…].
  • w 1776 inny zaproszony przez Mounsey’a ziomek, dr John Rogerson zostaje kolejnym szkockim a osobistym lekarzem Katarzyny II i w 1796 to właśnie on wystawia jej akt zgonu…
  • z kolei ów Rogerson (Rosję opuszcza dopiero w 1816) ściąga tam słynnego sir Jamesa Wylie, który w 1799 zostaje osobistym lekarzem Pawła I, a do pomocy ma na dokładkę dr. Johna Grieve – po zamordowaniu cara w 1801, Wylie nigdzie już uciekać nie musi, mimo że wystawia „fałszywy” akt zgonu… „In 1841 he was promoted to the rank of Actual Privy Councilor
  • w 1803 zaproszenie dostaje sir Alexander Crichton i zostaje osobistym medykiem cara Aleksandra (do 1819);  a do pomocy ma na dokładkę dr. Matthew Guthrie.

__

**) https://pl.wikipedia.org/wiki/Ernest_Jan_Biron

***) „He was then suddenly summoned to St Petersburg and ‘without my desire or inclination’ was appointed on 29 September/10 October 1760 body-physician to the empress with the rank of state counsellor. He attended her for a little over a year and was one of the three physicians to sign her death certificate. Peter III, by a decree of 20/31 January 1762, only increased Mounsey’s glory by raising him to the rank of privy counsellor and giving him the offices of archiater and body-physician – offices which, as Mounsey assures his correspondent, were not always automatically granted to the same person. … During his short term as archiater he compiled important legislation affecting the status and duties of medical personnel, which Peter III signed and the Senate ratified.

… Mounsey frequently sent him specimens of rocks and minerals and consignments of seeds.” Among the latter were seeds of the ‘true’ rhubarb, Rheum palmatum, dispatched to Baker in 1761. A year later, Mounsey brought seeds for Sir Alexander Dick, President of the Royal College of Physicians of Edinburgh, of which he was made an honorary fellow on 2. November 1762. Seeds were given also to Professor John Hope, who successfully planted them in the Royal Botanical Gardens in Edinburgh; Hope subsequently sent an engraving of the plant and a report, acknowledging Mounsey’s involvement, to the Royal Society, which was published in 1765 in its Phil. Transactions. The history of British interest in acquiring medicinal rhubarb from Tibet, Mongolia and China via Russia (which had a virtual monopoly in the rhubarb trade until 1782) and in cultivating it here is fascinating and complex. It involved not only Mounsey, to be sure, but other Britons in Russia, such as John Bell, as well as leading British botaniscs and gardeners. Nonetheless, the award of a gold medal by the Royal Society for the Encouragment of Arts on 17 January 1770 consolidated for his own time and for posterity the role and reputation of ‘Rhubarb’ Mounsey.”

 

 

 

 

Ach, ci „biedni” Szkoci…

From the end of the sixteenth century foreign doctors, many of whom were English or Scots, had been travelling to Russia to practise and to seek their fortune. Emperor Peter the Great (1672-1725), in his endeavours to modernize the Russian state, further encouraged the influx of professional men of all kinds from Westem countries, and by the time of Catherine the Great (1729-1796) it was said that almost every town of any size in Russia had an English or Scots physician or apothecary. Prominent among the long line of such immigrants was Dr John Samuel Rogerson (Figure l), who had
come to Russia on the recommendation of his kinsman Dr James Mountsey (c. 1700-1773), personal physician to Empress Elizabeth, the predecessor of Catherine the Great.” **

DR JAMES MOUNSEY, ‚Chief Director of the Medical Chancery and of the whole
Medical Faculty throughout the whole Russian Empire’was born in Skipmyre, birthplace of William Paterson, founder of the Bank of England. Mounsey served as a physician in Russia for 26 years from I736 to 1762, some of that time as personal physician to the Empress Catherine the Great and her husband Tsar Peter III. lnterestingly, three of Catherine’s doctors came from the Lochmaben area of Dumfriesshire, Dr Matthew Halliday [Born on 12 April 1732, he went to Russia around 1756 to practise as a doctor, although it is not clear how he had become qualified. …He became physician to Empress Catherine the Great and by 1768 was in charge of the St Petersburg inoculation hospital.] and Dr John Rogerson being the other two.

When Tsar Peter was murdered, Mounsey fled from Russia back to Scotland and purchased the ancestral Dumfriesshire estate of the Carruthers family, RAMMERSCALES, near Lockerbie, where he built himself a classical Georgian house of red sandstone overlooking Annandale. Convinced that agents had been sent to kill him by his enemies at the Russian court, Mounsey faked his own death and holed up at Rammerscales, which had been deliberately built with two doors in every room, so that he would have an escape route in the event of trouble. Mounsey’s ghost, ‚Old Jacobus’, is said to haunt the library, and schoolchildren who occupied the house during the Second World War were so spooked they insisted on moving out to the stables.”

A pamiętacie ów gwałtowny zgon „w toalecie” Katarzyny II, zwanej wielką?

Worried by Catherine’s absence, her attendant, Zakhar Zotov, opened the door and peered in. Catherine was sprawled on the floor. Her face appeared purplish, her pulse was weak, and her breathing was shallow and laboured. The servants lifted Catherine from the floor and brought her to the bedroom. Some 45 minutes later, the royal court’s Scottish physician, Dr. John Rogerson, arrived and determined that Catherine had suffered a stroke. Despite all attempts to revive the Empress, she fell into a coma from which she never recovered. Catherine was given the last rites and died the following evening around 9:45.

Co za zbieg okoliczności, iż jej lekarzem był akurat Szkot, ów John Rogerson:

After studying medicine in Edinburgh Rogerson became one of many Scots who travelled to Russia to pursue a medical career. By 1776 he was physician to the Empress, Catherine the Great – one of his duties was the medical inspection of her many lovers for venereal disease. He also became an advisor and diplomat in the Russian court. Rogerson remained in Russia and continued to be employed by Catherine’s successors after her death in 1796. Whilst there he sent many delicacies home to his family in Scotland, such as salted cucumber and reindeer tongues. In 1816, following forty years service, he left St. Petersburg and returned to Scotland after amassing a considerable fortune.

Wszak po nim znów nastał jego ziomek:

In 1790 Wylie was invited to Russia by Dr. John Rogerson (1740—1828), a court physician to Catherine the Great. He entered the Russian service as senior surgeon in the Eletsky Infantry Regiment. Wylie participated in the Polish–Russian War of 1792 and in military operations against the Kościuszko Uprising, culminated in the Battle of Praga. In 1794 he was promoted to staff surgeon.

Retired after the end of the war, Wylie practiced in Saint Petersburg. His reputation grew quickly. Successful operations on Danish ambassador, Baron Otto von Bloom, and later on Count Ivan Kutaisov, the Tsar’s closest confidant, made him Surgeon-in-Ordinary to Paul I in 1799. When Paul I was murdered on 23 March 1801, Wylie embalmed the body and gave a certificate that the cause of death was apoplexy.

In 1804 Alexander I invited Wylie back to military service as Medical Inspector of the Imperial Guard. On 2 December 1805 he accompanied the Tsar during the Battle of Austerlitz. In 1808 Wylie was elected President of the Imperial Medical and Surgical Academy in Saint Petersburg.

Wylie was appointed Inspector General for the Army Board of Health in 1806, and became Director of the Medical Department of the Imperial Ministry of War in 1812. On 7 September 1812 at Borodino he performed about 80 operations on the field. He also attended the mortally wounded General Prince Pyotr Bagration, Commander-in-Chief of the 2nd Russian army. On 27 August 1813 at Dresden he amputated the mortally wounded General Moreau’s legs, which were shattered by a cannon shot as he was talking to the Tsar.

Wylie accompanied Alexander I during his visit to England in 1814, and was knighted by the Prince Regent. On 2 July 1814, at the special request of the Tsar, Whylie was created a baronet in the name and on behalf of George III. On 2 February 1824 his title was recognized by the State Council of the Russian Empire, making him the unique baronet in the country’s history. …

The Scottish doctor continued to enjoy imperial confidence under Alexander’s brother and successor Nicholas I. In general during the Napoleonic wars and the Russo-Turkish war of 1828 — 1829 Wylie took part in more than 50 battles. …

In 1823 Sir James Wylie, being Director of the Medical Department, started the Voenno-Meditsinskii Zhurnal (Journal of Military Medicine), Russia’s major military medical periodic publication. Nowadays it is the oldest Russian peer reviewed scientific journal.

Jakby ich było mało, oto i następny Szkot a carski medyk:

Sir Alexander Crichton (2 December 1763 – 4 June 1856) was a Scottish physician and author.

Born in Newington, Edinburgh, Crichton received his M.D. from Leyden, Holland, in 1785. He developed his medical skills through studies at Paris, Stuttgart, Vienna, and Halle. He returned to London in 1789, becoming MRCS but by 1791 he had moved from surgery, becoming a member of the Royal College of Physicians, and a Fellow of the Linnean Society of Londonin 1793, holding the post of physician at Westminster Hospital between 1794 and 1801.

In 1803, Crichton was invited to become the emperor of Russia’s personal physician, and between 1804 and 1819 was appointed Physician in Ordinary (personal physician) to Tsar Alexander I of Russia and to Maria Feodorovna, the Dowager Empress. He was also head of medical services in that country, receiving several Russian and Prussian honours.

Retiring to England, Crichton wrote several books dealing with medical and geological subjects, becoming a member of the Royal Geographical Society in 1819. Crichton’s extensive collection of minerals consisted mainly of specimens from Siberia, Russia, Norway, Hungary, Germany, the UK, the US and India. These were acquired during his tenure as physician to Alexander I of Russia and during his travels throughout Europe when he was studying medicine.

He was the second person to describe a condition similar to the inattentive subtype of attention-deficit hyperactivity disorder (ADHD)… Crichton was one of several people across the country who benefited from the compensation scheme to slave owners after slave ownership was outlawed by the British government in 1833 under the Slavery Abolition Act. Crichton received £4184 0S 1D for 240 enslaved.

**) Dr John Grieve FRS FRSE FSA FRSA (1753-1805) was a Scottish physician who rose to be physician to the Russian royal family. He did much to foster international relationships between Russia and Scotland. His sister Jean [Joan, Joanna?] Grieve married Dr James Mounsey, who also saw service to the Russian royal family. …In 1778 he began service to the Russian Army, firstly based with the Voronezh Division. Returning to Britain in 1783 due to ill-health, he came to some fame through his attempt to introduce the Russian drink of koumiss (fermented mare’s milk) to the country… In 1798 he returned to Russia as personal physician to Tsar Paul I and following the tsar’s death in 1801, physician to Tsar Alexander I and his wife, Empress Elizabeth. In this role he would undoubtedly have come into contact with Matthew Guthrie***, a fellow Scot of very similar background, who was the personal Councillor of the tsar and empress. …

James Grieve was born in Hawick in 1703. Grieve was authorized to practice medicine in Russia in 1734, arriving two years ahead of his contemporary James Mounsey, future archiater to Empress Elizabeth [James był wujem Johna!]… He translated for publication the „History of Kamtschatka,” in 1763 as his Russian service ended. This book details the overland portion of the 1733-1743 exploration into the vast eastern expanses of Asia initiated under Emperor Peter I and concluded during Empress Elizabeth’s reign.

***) Dr Matthew Guthrie FRS FRS FRSE FSA FRSA (1743–1807) was a Scottish physician, mineralogist and traveller who rose to be councillor to the Russian royal family. He made extensive studies of Russian history and folklore, and did much to foster international relationships between Russia and Scotland and promote Russian culture.

His initial role was as physician to the 1st and 2nd Imperial Corps of Noble Cadets in St Petersburg. He was granted a doctorate (MD) in St Petersburg in 1776. He later became a personal Councillor to both Tsar Alexander I and his wife, Empress Elizabeth. …

They had two daughters, Anastasia Jessie Guthrie (1782–1855) and Mary Elizabeth Guthrie (1789–1850). Anastasia married 59-year-old Charles Gascoigne [was a British industrialist at the beginning of the Industrial Revolution. He was a partner and manager of the Carron Company ironworks in its early years, but left in 1786, before the company’s success became obvious, to reorganise the production of iron and cannon in Russia. He remained in Russia for 20 years, until his death.] in 1797 when she was only 15.

___

PS. Robert Erskine (1677–1718) was an advisor to Tsar Peter the Great. He became one of the Tsar’s most powerful advisors. He engaged in medical studies in Edinburgh, Paris and Utrecht and was made a Fellow of the Royal Society in 1703. He arrived in Russia in 1704. Head of the entire medical chancellery, he was the Tsar’s chief physician****. He was so influential that he was appointed the first director of the St. Petersburg Kunstkamera and library. In 1716, the Tsar elevated him to privy councillor. Robert Erskine was a part of masonic network of Scottish Jacobites that influenced the Russian court.

****) When Robert Erskine, the Tsar’s Scottish-born personal physician, died in 1718, Blumentrost was appointed to the position. He kept Johann Daniel Schumacher, Erskine’s assistant who had studied at the University of Strasbourg and had been in charge of the Imperial Library and the Kunstkamera under Erskine, on as his secretary… Empress Anna did not trust Blumentrost, mainly because of his devotion to the two daughters of Peter the Great and Catherine, Anna and Elizabeth. When Elizabeth became Empress, he came back into royal favour. She reinstated his rank of State Councillor and raised his salary. …Blumentrost’s brothers Ivan (Johannes Deodatus or Johann Deodat; 1676–1756) and Christian were also court physicians. Ivan was also personal physician to Peter I (and his field physician and archiater) and had also studied in Halle and Leiden. He fell out of favour under Empress Anna and died in poverty in 1756; he is buried in the same grave with Laurentius.

PS2. Count Jacob or James Daniel Bruce (Russian: Граф Яков Вилимович Брюс, Graf Yakov Vilimovich Bryus; 11 May 1669 – 30 April 1735) was a Russian statesman, military leader and scientist of Scottish descent (Clan Bruce), one of the associates of Peter the Great. According to his own record, his ancestors had lived in Russia since 1649. He was the brother of Robert Bruce, the first military governor of Saint Petersburg.

Robert Bruce (Russian: Роман Вилимович Брюс, Roman Vilimovich Bruce; 1668–1720) was the first chief commander of Saint Petersburg. Of Scottish descent, he was the brother of Jacob Bruce and father of Alexander Romanovich Bruce. etc.

 

 

Wielki historyk Polski, który się Imperium postawił

Capture d’écran 2017-09-17 à 12.04.30.png 34-letni R. Lord we Lwowie, w 1919

___

Oto obiecany dalszy ciąg nadzwyczajnej przedmowy Jerzego Łojka:

„Robert Howard Lord urodził się dnia 20 lipca 1885 roku w Plano w stanie Illinois. Wywodził się z rodziny protestanckiej, należącej do Kościoła episkopalnego, która osiedliła się w Nowej Anglii, na obszarze przyszłego stanu Connecticut, podobno jeszcze w XVII wieku. Ojciec jego (Frank Howard) był lekarzem. W latach 1903-1906 studiował historię na uniwersytecie Northwestern i Harvard, uzyskując pierwszy stopień naukowy B. A. (Bachelor of Arts). Kontynuował następnie studia na Uniwersytecie Harvardzkim w latach 1906-1908, otrzymując już w roku 1907 drugi stopień M. A. (Master of Arts).

W Harvardzie R. H. Lord spotkał człowieka, który miał wywrzeć decydujący wpływ na jego przyszłość naukową. Był nim dyplomata i wybitny historyk amerykański Archibald Cary Coolidge (1866-1928), opiekun naukowy i promotor młodego badacza. A . Coolidge ukończył przed laty Uniwersytet Harvardzki, doktoryzował się jednakże w Niemczech, we Freiburgu. Wstąpił potem do amerykańskiej służby dyplomatycznej; był sekretarzem ambasady USA w Petersburgu w latach 1890-1891, następnie w Wiedniu w roku 1893. Pobyt w Rosji i Austrii rozbudził w Coolidge’u zainteresowanie historią, Europy Środkowej i Wschodniej. Po powrocie do Ameryki został wykładowcą historii na Uniwersytecie Harvardzkim (1893), przechodząc następnie wszystkie szczeble kariery profesorskiej…

Dzisiaj, kiedy w Stanach Zjednoczonych pracuje co najmniej kilkuset badaczy zainteresowanych historią Rosji, a kilkudziesięciu (nie licząc oczywiście imigrantów) zajmuje się rozmaitymi aspektami historii Polski i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej, prace historyków amerykańskich nad problemami tej części Europy nie są już niczym niezwykłym. Pod koniec wieku XIX wykłady Coolidge’a były jednak swojego rodzaju sensacją. Młody profesor okazał się niewątpliwie znaczną indywidualnością naukową, skoro zdołał przyciągnąć do tej problematyki wielu studentów historii. Między innymi około roku 1906 znalazł się wśród nich młody badacz, który w kilkanaście lat później miał zostać następcą Coolidge’a na jego katedrze uniwersyteckiej – Robert Howard Lord.

O najwcześniejszych latach pracy naukowej Lorda niewiele wiadomo. Już wówczas zwracał podobno uwagę swym usposobieniem refleksyjnym i filozoficznym, stronił od normalnego życia studenckiego, zajmowały go głęboko problemy wiary. Po otrzymaniu pierwszego stopnia naukowego w 1906 roku postanowił zostać pastorem Kościoła episkopalnego i zająć się praca duszpasterską. Na szczęście dla nauki historycznej rodzina zdołała przekonać go, aby odłożył jeszcze na jakiś czas realizację tego zamiaru. Pozostając w stanie świeckim Lord poświęcał jednakże sporo czasu na działalność religijną. W latach 1910-1915, już jako wykładowca historii w Harvardzie, spędzał niedziele na nauczaniu religii w ubogich parafiach protestanckich w Bostonie.

Za namową ojca i profesora A. C. Coolidge’a wyjechał do Europy, aby uzupełnić tam swoje studia nad historią Rosji i Polski oraz zebrać materiały archiwalne do przygotowywanej rozprawy doktorskiej. Lata 1908-1910 spędził w Berlinie, Wiedniu, Petersburgu i w Moskwie; odwiedzał także Lwów i Warszawę. Do badań tych był wyjątkowo dobrze przygotowany: był bardzo oczytany w literaturze fachowej nie tylko w językach zachodnioeuropejskich, ale również w polskiej i rosyjskiej, gdyż przed wyjazdem do Europy opanował w stopniu wystarczającym dla badań archiwalnych oba te języki słowiańskie, co na owe czasy było wśród historyków amerykańskich zjawiskiem unikalnym.

Wynikiem przeszło dwuletnich badań archiwalnych była rozprawa doktorska Lorda, przedstawiona w roku 1910 na Uniwersytecie Harvardzkim: Austrian Policy and the Second Partition of Poland. Wkrótce potem młody badacz mianowany został wykładowcą nowożytnej historii Europy, a 20 grudnia 1915 roku otrzymał w Harvardzie nominację na pierwszy stopień profesorski (assistant-professor); miał wtedy lat 30.

Nominacja ta poprzedzona była opublikowaniem dzieła, które miało zapewnić Lordowi trwałą i wybitną pozycję naukową. Gruntownie przepracowana i uzupełniona jego rozprawa doktorska stała się podstawą monumentalnego studium, które ukazało się jako tom XXIII serii „Harvard Historical Studies” pt. The Second Partition of Poland. A Study in Diplomatic History, Cambridge, Harvard University Press, 1915. …

R. H. Lord był pierwszym badaczem, który postawił sobie za cel dokładne wyjaśnienie wszystkich aspektów historii dyplomatycznej drugiego rozbioru Polski. Zamierzenie to zrealizował dzięki starannemu zbadaniu archiwów państw uwikłanych w sprawę polską w latach 1787-1793, zbierając w ten sposób materiały źródłowe wzajemnie się uzupełniające i dokumentujące udział w walce dyplomatycznej o załatwienie sprawy polskiej jednocześnie trzech stron: Petersburga, Berlina i Wiednia. Jest to więc synteza w zasadzie bez luk i niedomówień, oparta na analizie wszystkich zmian we wzajemnych stosunkach między zainteresowanymi stronami. Tego rodzaju ujęcie całościowe było (i jest do dzisiaj) zjawiskiem zupełnie unikalnym w całej historiografii zagadnienia.

Lord mógł pokusić się o tak ambitne przedsięwzięcie naukowe, gdyż miał dostęp do tajnych archiwów dyplomatycznych wszystkich trzech mocarstw rozbiorowych.

…Otóż R. H. Lord był jedynym badaczem spraw polskich, który dopuszczony został do tajnych dokumentów rosyjskich, wyjaśniających genezę drugiego rozbioru od strony Petersburga: dopuszczony został oczywiście dlatego, że był Amerykaninem, przedstawicielem kraju, który w sprawy rozbiorowe nigdy nie był uwikłany. Przedstawiciele władz carskich przekonani byli, że niecodzienne zainteresowania młodego historyka zza Oceanu, popieranego intensywnie przez ambasadę amerykańską w Petersburgu, są nieszkodliwym „hobby” i żadnych poważniejszych konsekwencji mieć nie będą. Tak więc R. H. Lord otrzymał wgląd w dokumenty, które dla historii upadku Rzeczypospolitej w XVIII wieku mają znaczenie podstawowe. Pracował oczywiście w archiwach rosyjskich zbyt krótko, aby mógł wydobyć z nich wszystkie ważniejsze a nieznane informacje, niekoniecznie dotyczące bezpośrednio genezy drugiego rozbioru, ale mogące rzucić światło na wiele najważniejszych problemów historii Polski w XVIII wieku. Dzieło swoje wzbogacił jednak ogromnie, uzyskując – jako jedyny badacz zagadnienia – możliwość przedstawienia genezy i przebiegu drugiego rozbioru na podstawie dokumentów strony decydującej: dworu petersburskiego. Ta jedna tylko zdobycz wystarczyłaby dla przyznania dziełu R. H. Lorda pierwszorzędnego miejsca w historiografii polskiej. Lord był bowiem ostatnim historykiem, który widział
najważniejsze źródła rosyjskie, dotyczące polityki dworu petersburskiego wobec Rzeczypospolitej w latach 1787-1793. …

Z przedstawionych w zakończeniu obszernych konkluzji autora jedna szczególnie warta jest podkreślenia: R. H. Lord był mianowicie zdania, iż żadne reformy ustrojowe czy jakiekolwiek korzystne przeobrażenia wewnętrzne Rzeczypospolitej nie były możliwe bez emancypacji spod wpływów dworu petersburskiego. Tym samym uznał całą politykę Stanisława Augusta za błędną w założeniu, aprobując ogólny kierunek polityki Sejmu Czteroletniego. Autor Drugiego rozbioru stanął więc mocno na gruncie tzw. optymizmu w historycznej analizie genezy i dziejów upadku Rzeczypospolitej. …

Drugi rozbiór Polski ukazał się w momencie niezbyt sprzyjającym rzeczowej ocenie wartości tego dzieła. Wojna światowa utrudniała pracę naukową, a również (czego nie można lekceważyć) dopływ najnowszych publikacji amerykańskich na ziemie polskie. The Second Partition of Poland dotarł do Polski w znikomej liczbie egzemplarzy. Fakt znamienny: dzieło o tak zasadniczym znaczeniu dla historii upadku Rzeczypospolitej, mające ówcześnie walor podwójny, naukowy a zarazem – w okresie walki o odbudowę niepodległego panstwa polskiego – również aktualny, polityczny, nie doczekało się w prasie polskiej żadnego omówienia, żadnej recenzji fachowej w czasopismach historycznych. …Przez cały okres międzywojenny nie ma śladów poważniejszego zainteresowania ze strony polskiej dziełem, które było przecież ostatnim słowem nauki w sprawach upadku dawnej Rzeczypospolitej. Wydaje się, że mało rozpowszechniona znajomość języka angielskiego wśród historyków polskich tego okresu była jedną z najistotniejszych przyczyn braku kontaktu z wynikami badań Lorda. Ale o przełożeniu dzieła na język polski też ówcześnie nie myślano.

Mimo to autor tej książki był w początkach Drugiej Rzeczypospolitej postacią wysoko w Polsce cenioną – zarówno przez środowiska naukowe, jak i czynniki oficjalne. Przyczyniła się jednak do tego nie tyle wartość dzieła o drugim rozbiorze, ile czynna działalność dyplomatyczna Lorda w latach 1918-1919.

Dnia 19 września 1917 roku prezydent Woodrow Wilson powołał zespół ekspertów, mających przygotować dla delegacji amerykańskiej na przyszłą konferencję pokojową materiały uzasadniające stanowisko rządu USA w najważniejszych sprawach międzynarodowych. Organizatorem i szefem tego zespołu, nazywanego w skrócie „The Inquiry” mianowany został bliski przyjaciel Wilsona i jego osobisty doradca w sprawach polityki zagranicznej pułkownik Edward Mandell House (1858-1938), główny amerykański negocjator dyplomatyczny z ramienia prezydenta w okresie pierwszej wojny światowej. Ekspertem do spraw Rosji i Polski wymaczono zrazu prof. A. C. Coolidge’a. Po kilku miesiącach ustąpił on jednakże z komisji House’a przechodząc na inne stanowisko, a z dniem 1 maja 1918 roku funkcję kierownika sekcji do spraw Europy wschodniej objął prof. R. H. Lord. Przez następne półtora roku Lord miał odgrywać poważną rolę w kształtowaniu polityki amerykańskiej w sprawach Polski.

Spór o przyszłe granice odrodzonego państwa polskiego, zarówno na wschodzie, jak i na zachodzie, był – jak wiadomo – jednym z poważniejszych problemów konferencji pokojowej w Wersalu. Jeżeli krańcowo nieprzychylne Polsce stanowisko rządu brytyjskiego, reprezentowane przez premiera Davida Lloyda George’a, nie stało się w końcu wytyczną do ostatecznych decyzji konferencji, to przypisać to należy w znacznym stopniu wpływowi R. H. Lorda na prezydenta Wilsona. „Ogólny ton polityce amerykańskiej – pisze jeden z badaczy zakulisowych dziejów konferencji pokojowej w Wersalu – nadawał główny ekspert delegacji USA do spraw polskich, Robert Howard Lord, który wyznawał pogląd, że odbudowa państwa polskiego jest naprawą największej zbrodni politycznej, jaką znała Europa, przywróceniem zasady sprawiedliwości w stosunkach międzynarodowych, decydującym zwycięstwem sprawy powszechnej wolności.” Na postawę R. H. Lorda gorzko skarżył się w poufnych rozmowach z Amerykanami premier Lloyd George. Autor Drugiego rozbioru był głęboko przekonany, że państwo polskie powinno być odbudowane w swoicn granicach historycznych, a nie formowane jako nowy organizm politzczny w granicach ściśle etnicznych. Zasadę „etnograficzną”, którą uznawano w Wersalu za jedynie słuszne kryterium rozgraniczenia panstw i której przyjęcie groziłoby m.in. zakwestionowaniem prawa Polski do części Śląska – Lord uważał za niepraktyczną i nieprecyzyjną, zwracając uwagę na fałszowanie statystyk narodowościowych przez mocarstwa rozbiorowe i niepodobieństwo ustalenia bezspornych kryteriów przynależności narodowej, na podstawie których można by przeprowadzić sprawiedliwe rozgraniczenie obszarów według wyraźnej dominacji etnicznej. Miało to istotne znaczenie min. przy dyskusjach na temat przebiegu granicy polsko-niemieckiej właśnie w rejonie Górnego Śląska. Na obszarze tym ludność polska niewątpliwie dominowała, ale udokumentowanie tej przewagi było bardzo trudne. Dnia 3 czerwca 1919 roku Lord stwierdził np. na posiedzeniu komisji do spraw granicy polsko-niemieckiej: „Uczciwy plebiscyt na Górnym Śląsku byłby przez Polskę wygrany, wątpić jednak należy, czy uczciwy plebiscyt jest tam możliwy, wobec zdominowania polskich mas ludowych przez niemieckich kapitalistów i obszarników (landowner). Kiedy Woodrow Wilson powołał się na tę opinię Lorda na plenarnej sesji konferencji pokojowej, po południu dnia 3 czerwca, zirytowany Lloyd George zareplikował podniesionym głosem, iż zasada samostanowienia wymaga opierania się przy decyzjach granicznych na oficjalnie wyrażonej woli ludności, a nie na poglądach ekspertów – „takich jak pan Lord”. Starcia Lorda z delegacją angielską w sprawach przyszłych granic państwa polskiego, na posiedzeniach komisji i podkomisji Konferencji Wersalskiej, były jednym z najbardziej charakterystycznych przejawów ówczesnych rozbieżności między wielkimi mocarstwami w kwestii zabezpieczenia pokoju europejskiego. …

W rozmowach z przyjaciółmi wracał co prawda pod koniec życia do spraw konferencji pokojowej w Paryżu i Wersalu, ale ograniczał się raczej tylko do strony anegdotycznej, unikając istotnych kwestii politycznych. Zapytany na jednym z zebrań studenckich (bodaj w Harvardzie) o genezę niektórych decyzji granicznych w Wersalu, opowiadał z humorem o wielkiej mapie Europy, rozłożonej na podłodze w gabinecie prezydenta, obok której leżał razem z Wilsonem i pułkownikiem Housem, starając się wyjaśnić obu swoim rozmówcom skomplikowane problemy narodowościowe i historyczno polityczne Europy Środkowej i Wschodniej, o których Wilson miał bardzo nikłe pojęcie. Jednemu ze swych przyjaciół mówił także o zabawnych momentach w czasie plenarnych posiedzeń konferencji w Wersalu, kiedy siedząc za prezydentem Wilsonem chwytał go podczas przemówień za połę surduta i dyskretnie pociągając starał się zwrócić uwagę na nieścisłości czy błędy merytoryczne w zakresie historii lub geografii, które zdarzały się nierzadko prezydentowi w czasie tych wystąpień, Wilson odwracał się wtedy do swego doradcy, prosił po cichu o informację, a następnie dziękował mu publicznie i podejmując przemówienie prostował swój błąd. Niestety – dodawał Lord – Clemenceau i Lloyd George nie byli równie uprzejmi, kiedy próbowano im zwrócić uwagę na nonsensy w ich przemówieniach…

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych R. H. Lord wznowił wykłady na Uniwersytecie Harvardzkim. W 1922 roku otrzymał nominację na associate-professor, a w dwa lata później (1924) awansowany został do najwyższej rangi profesorskiej (full-professor), obejmując po Coolidge’u katedrę nowożytnej historii Europy w Harvard University. Miał wtedy lat 39.

W roku 1924 ogłosił dzieło, którego znaczenie dla historiografii zagadnienia nie ustępuje Drugiemu rozbiorowi Polski. Była to Geneza wojny francusko-pruskiej 1870 roku, obszerne studium oparte na analizie m.in. 235 depesz dyplomatycznych z dziesięciu krytycznych dni między 4 a 15 lipca 1870 roku i licznych nowo ujawnionych dokumentów, zebranych w archiwach Berlina, Wiednia i Madrytu. Praca ta wyjaśniła ostatecznie sprawę tzw. depeszy z Ems, która stała się bezpośrednią przyczyną wypowiedzenia przez Francję wojny Prusom. Nie zaniedbywał jednak badań nad historią Polski. Dowodem tego jest m.in. rozprawa o polityce Bismarcka wobec Rosji w czasie powstania styczniowego, dotycząca przede wszystkim tzw. konwencji Alvenslebena i jej następstw, oraz studium o trzecim rozbiorze Polski, stanowiące po dziś dzień jedyne całościowe opracowanie tego zagadnienia. Wkrótce po śmierci swojego mistrza, A. C. Coolidge’a (1928) Lord przystąpił wraz z jego bratem do opracowania biografii tego wybitnego historyka i dyplomaty, która ukazała się w 1932 roku.

W tym okresie Roberta Howarda Lorda nie było już w Cambridge, gdzie mieści się Uniwersytet Harvardzki. We wrześniu 1926 roku znakomity historyk, ówcześnie zaledwie 41-letni, podjął decyzję, która zaskoczyła i zdumiała cały świat naukowy w Stanach Zjednoczonych: zrezygnował z katedry, opuścił uniwersytet i wstąpił do katolickiego seminarium duchownego pod wezwaniem św. Jana (St. John’s Seminary) w Brighton, w stanie Massachusetts.

Decyzja ta poprzedzona była inną, znacznie wcześniejszą: zmianą wyznania na rzymskokatolickie. Na temat okoliczności i przyczyn tej konwersji krążyły w Stanach Zjednoczonych liczne pogłoski, zapewne nie mające nic wspólnego z prawdą. Lord przez całe życie był samotnikiem, nie zdradzającym inklinacji do życia rodzinnego, pozostawał w stanie bezżennym. Problemy wiary i moralności zajmowały w jego życiu umysłowym miejsce równorzędne ze sprawami badań historycznych. Najbliższy jego przyjaciel i powiernik, ksiądz prałat Mark H. Keohane, pytany o przyczyny konwersji R. H. Lorda, udzielił następującej odpowiedzi: „Mówił mi o tym sam i jest to prawdziwe jak Ewangelia. Zawsze poszukiwał prawdziwej wiary. W czasie paryskiej konferencji pokojowej w piękną wiosenną niedzielę przechadzał się w parku Tuilleries po prostu radując się porankiem, bez żadnej szczególnej refleksji o sprawach religii, gdy nagle, jak piorun z jasnego nieba, uderzyła go myśl: prawdziwym Kościołem jest Kościół katolicki. Tam i wtedy postanowił przejść na katolicyzm. Po powrocie do Bostonu odwiedził kardynała O’Connella i zwierzył mu się ze swego pragnienia. Rozpoczął naukę u rektora katedry, ojca Williama B. Finnegana (Podejrzewam, że to raczej profesor Lord mógł go trochę poduczyć.) Wszelako studiował pokornie katechizm i został przyjęty na łono Kościoła…” Ceremonia ta odbyła się dnia 29 maja 1920 roku w katedrze Św. Krzyża w Bostonie.

Wkrótce po przystąpieniu do Kościoła rzymskokatolickiego Lord wybrany został przewodniczącym American Catholic Historical Association (1922). Niemniej praca świeckiego uczonego nie zaspokajała potrzeb jego serca. W końcu postanowił przyjąć święcenia kapłańskie. Dnia 5 kwietnia 1929 roku kardynał, O’Connell udzielił tych święceń byłemu profesorowi Harvardu w katedrze Św. Krzyża w Bostonie. Wydarzenie to przypieczętowało ostateczne zerwanie R. H. Lorda ze światem nauki. Do końca życia prowadził co prawda badania historyczne i publikował ich wyniki, ale czynił to niejako na marginesie swoich prac duszpasterskich, korzystając z chwil wolnych od obowiąyków powołania. Z pełnym szacunkiem dla jego decyzji z roku 1926 trzeba jednak stwierdzić, że porzucenie przez Lorda katedry uniwersyteckiej było wielką stratą dla światowej nauki historycznej.

W latach 1929-1930 Lord był wikarym parafii Św. Cecylii w Bostonie. Dnia 24 września 1930 roku kardynał O’Connell powołał go na stanowisko profesora historii w seminarium Św. Jana w Brighton, gdzie Lord kształcił się uprzednio w latach 1927-1929. Na tym stanowisku miał spędzić 14 lat. Dnia 13 września 1933 roku wybrany został wicerektorem tej instytucji.

Na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych z polecenia władz duchownych Lord rozpoczął badania nad dziejami archidiecezji bostońskiej, których wynikiem było obszerne studium na ten temat, napisane wspólnie z dwoma innymi historykami. Przez kilkanaście lat (od 18 maja 1936 do 29 października 1952 roku) był również członkiem zarządu (a trustee) sławnej Boston Public Library…

Do spraw polskich wracał od czasu do czasu w swoich wystąpieniach publicznych w czasie drugiej wojny światowej. M.in. w roku 1945 ogłosił na łamach „New York Times” artykuł w sprawie granic państwa polskiego, broniąc zdecydowanie praw Polski do granic historycznych i występując przeciwko nieprzyjaznym Polsce tendencjom i poglądom rozpowszechnionym ówcześnie w Stanach Zjednoczonych.

Rzecz szczególna: ten wybitny uczony źle się czuł w roli profesora, nawet w seminarium duchownym w Brighton. Pod koniec lat trzydziestych wysunięto jego kandydaturę na rektora Uniwersytetu Katolickiego w Waszyngtonie. Lord prosił podobno zakonnice, karmelitanki z klasztoru w Bostonie, o modlitwy w swej intencji, aby oszczędzone mu tej próby… Przełożeni zrezygnowali więc z mianowania go na to odpowiedzialne stanowisko. Wreszcie w roku 1944 kardynał Cushing zwolnił Lorda z seminarium w Brighton i mianował go proboszczem parafii pod wezwaniem św. Pawła w Wellesley w stanie Massachusetts (22 XI 1944). Na tym stanowisku Lord spędził ostatnie lata życia. W 1950 roku otrzymał od papieża Piusa XII godność prałata. …

Robert Howard Lord zmarł po krótkiej chorobie w St. Elizabeth’s Hospital w Brighton, Massachusetts, w sobotę, 22 maja 1954 roku, mając lat niespełna 69. Po uroczystych ceremoniach żałobnych z udziałem kardynała Cushinga, zwłoki znakomitego historyka spoczęły na cmentarzu katolickim Holyhood Cemetery, położonym w dzielnicy Brooklyn w Bostonie.”

PS. Tak sobie myślę, że owo nawrócenie Lorda też miało jakiś związek z Polską…

R.Lord.jpg

 

 

 

 

Wybitny Amerykanin a zarazem wielki, POLSKI historyk

Brak wpisu w angielskiej wikipedii specjalnie nie dziwi, wszak ten życiorys był faktycznie „zbyt niezwykły” – Robert Howard Lord, urodzony „jak trzeba” w rodzinie „episkopalnej”, był bliskim doradcą prezydenta Wilsona i w 1924 został profesorem zwyczajnym (tj. full professor) na Uniwerytecie Harvarda, aby już we wrześniu 1926 rzucić (taką!) karierę akademicką i zostać… księdzem katolickim.

Na nasze szczęście, swoje wielkie dzieło, obowiązkową lekturę każdego myślącego Polaka – opus magnum polskiej historiografii – opublikował wcześniej: The Second Partition of Poland: A Study in Diplomatic HistoryRobert Howard Lord, Harvard University Press, 1915 – 586 pages.

Najważniejszy powojenny faktycznie-polski historyk, Jerzy Łojek był na swój sposób jego uczniem i poświęcił profesorowi Lordowi kilkanaście bezcennych stron pt. Robert Howard Lord – uczony niezwykły,  przedmowa do: Robert Howard Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1973, Wyd. I, Instytut Wydawniczy „Pax”:

Poprzedzone niniejszą przedmową studium historyczne napisane zostało sześćdziesiąt lat temu przez człowieka, który nie miał z Polską ani Słowiańszczyzną żadnych związków narodowych czy emocjonalnych i który zainteresował się dziejami upadku Rzeczypospolitej jako problemem ściśle naukowym, intrygującym wnikliwego badacza z powodu niezwykłego przebiegu wydarzeń, jakie doprowadziły do całkowitej likwidacji państwa polsko-litewskiego. Geneza drugiego rozbioru Rzeczypospolitej jest niewątpliwie najważniejszym problemem historii politycznej Polski w drugiej połowie XVIII wieku. Pierwszy rozbiór był poważnym wstrząsem dla państwa i społeczeństwa polskiego, ale nie pozbawił Rzeczypospolitej zasadniczych sił żywotnych. Przeciwnie nawet, stał się impulsem do głębokich przeobrażeń odrodzeńczych, które nastąpiły w ciągu dwudziestolecia po roku 1772. Trzeci rozbiór był już tylko ostateczną konsekwencją obalenia dzieła 3 maja i zredukowania Rzeczypospoitej w 1793 roku do rozmiarów organizmu szczątkowego. O likwidacji państwa polsko-litewskiego przesądził drugi rozbiór. Zbadanie wszystkich aspektów zawiłej gry dyplomatycznej wokół sprawy polskiej w latach 1787-1793 i fluktuacji koniunktury międzynarodowej, która dała początkowo Rzeczypospolitej poważne szanse odzyskania pełnej niepodległości, lecz uległa następnie niespodziewanemu i katastrofalnemu dla Polski załamaniu, było więc niewątpliwie zadaniem o najpoważniejszym znaczeniu naukowym. Wszelako aż do roku 1915 nikt nie pokusił się o monograficzne przedstawienie wszystkich aspektów tego złożonego procesu dziejowego. …

Brakowało jednakże dzieła syntetyzującego cały dotychczasowy stan wiedzy i wyjaśniającego na podstawie starannych badań archiwalnych wszystkie kwestie dotąd nie zbadane lub sporne. Dzieło takie ofiarował historiografii polskiej cudzoziemiec, nawet nie Europejczyk, lecz – co przed pierwszą wojną światową było wydarzeniem zupełnie niezwykłym – Amerykanin, pochodzący z rodziny, która przybyła na zachodni kontynent jeszcze w XVII wieku. Dobrze się stało, iż badaniom nad problemem, ze zrozumiałych względów wzbudzającym nawet w XX wieku znaczne namiętności polityczne i narodowe, wywołującym spory i polemiki o wymowię nie zawsze czysto naukowej, poświęcił się historyk wolny od wszelkich emocji, zdolny analizować dzieje upadku Rzeczypospolitej beznamiętnie i z chłodnym obiektywizmem. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności badacz ten dysponował znakomitym przygotowaniem naukowym i znacznym talentem pisarskim; był uczonym wyjątkowo sumiennym i głęboko zaangażowanym w poszukiwanie prawdy; wywodził się wreszcie ze środowiska naukowego, które nie ulegało żadnym naciskom, postulującym formułowanie wniosków z badań historycznych zgodnie z aktualnymi potrzebami polityki czy ideologii narodowej – jak działo się ówcześnie w Niemczech, Rosji, a nawet Austrii, a z drugiej strony, w imię wyższych racji polityczno-wychowawczych, również w podzielonej między zaborców Polsce.

„Drugi rozbiór Polski” jest już od dawna dziełem klasycznym. Więcej nawet. Mimo upływu z górą półwiecza jest w swoim zakresie właściwie ostatnim słowem nauki. Po ukazaniu się tej książki żaden historyk dziejów politycznych Rzeczypospolitej w latach 1787-1793 nie przeprowadził poszukiwań źródłowych na równą lub choćby zbliżoną skalę. W bardzo nielicznych tylko momentach ustalenia czy opinie autora udało się uzupełnić lub skorygować. Dzieło to przeszło zwycięsko długą próbę czasu i można dzisiaj stwierdzić z całą pewnością, że pozostanie na zawsze jednym z najpoważniejszych i najważniejszych opracowań w zakresie nowożytnych dziejów politycznych Polski.

Jest więc swojego rodzaju paradoksem [really?], że to podstawowe studium historyczne przez całe półwiecze wyzyskiwane było przez historyków polskich w bardzo ograniczonym zakresie. Nie przełożone dotąd na język polski, niemal niedostępne w bibliotekach krajowych, znane było tylko nielicznym specjalistom i nie weszło właściwie wcale w powszechny obieg naukowy. Wyników badań autora „Drugiego rozbioru Polski” nie znajdujemy z reguły w syntezach przedstawianych w najpoważniejszych nawet opracowaniach podręcznikowych. Publikacja polskiego przekładu tego dzieła była więc od dawnna jednym z najpilniejszych zadań historyczno-edytorskich i doprowadzenie jej do skutku trzeba uznać za poważne wydarzenie naukowe. …

Przemawiał za tym od dawna również i wzgląd dodatkowy, natury moralnej. Wspomnieliśmy powyżej, iż autor przystępował do swych badań z chłodnym obiektywizmem, wolny od jakiegokolwiek zaangażowania emocjonalnego. Tym większe znaczenie ma fakt, że po wieloletnich studiach źródłowych nad dziejami upadku Rzeczypospolitej stał się serdecznym i wiernym przyjacielem Polski. Sprawa polska zyskała w nim gorącego zwolennika i obrońcę, a mógł jej służyć nie tylko piórem historyka, lecz również słowem i czynem dyplomaty. Odegrał niemałą rolę w roku 1919, kiedy w Wersalu toczyły się spory o ostateczny kształt terytorialny odradzającej się Rzeczypospolitej. Do końca pozostał przyjacielem i obrońcą interesów narodu polskiego. W pełni zasłużył więc, aby jego życie i dzieło stały się znane społeczeństwu kraju, dla którego położył tak znaczne zasługi i który gorąco umiłował.”

CDN

W 1925 profesor Lord opublikował pracę nt. III rozbioru: The Third Partition of Poland, The Slavonic Review, vol. 3, nr 9, March 1925, s. 24-48.

Oto ostatnie tam zdanie:

W odrębnym tajnym artykule państwa te [tj. Rosja, Prusy i Austria] składały wzajemne zobowiązania, że ‚nigdy nie będą używać w tytułach swych monarchów określenia Królestwo Polskie’, aby raz na zawsze wymazać z kart historii nawet ślad imienia Polski.

___
PS. Wreszcie, sam Oskar Halecki napisał wspomnienie pt. Ś.p. prałat Robert Howard Lord, “Nowy Świat” (Nowy York) 03.06.1954.