Wybitny Amerykanin a zarazem wielki, POLSKI historyk

Brak wpisu w angielskiej wikipedii specjalnie nie dziwi, wszak ten życiorys był faktycznie „zbyt niezwykły” – Robert Howard Lord, urodzony „jak trzeba” w rodzinie „episkopalnej”, był bliskim doradcą prezydenta Wilsona i w 1924 został profesorem zwyczajnym (tj. full professor) na Uniwerytecie Harvarda, aby już we wrześniu 1926 rzucić (taką!) karierę akademicką i zostać… księdzem katolickim.

Na nasze szczęście, swoje wielkie dzieło, obowiązkową lekturę każdego myślącego Polaka – opus magnum polskiej historiografii – opublikował wcześniej: The Second Partition of Poland: A Study in Diplomatic HistoryRobert Howard Lord, Harvard University Press, 1915 – 586 pages.

Najważniejszy powojenny faktycznie-polski historyk, Jerzy Łojek był na swój sposób jego uczniem i poświęcił profesorowi Lordowi kilkanaście bezcennych stron pt. Robert Howard Lord – uczony niezwykły,  przedmowa do: Robert Howard Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1973, Wyd. I, Instytut Wydawniczy „Pax”:

Poprzedzone niniejszą przedmową studium historyczne napisane zostało sześćdziesiąt lat temu przez człowieka, który nie miał z Polską ani Słowiańszczyzną żadnych związków narodowych czy emocjonalnych i który zainteresował się dziejami upadku Rzeczypospolitej jako problemem ściśle naukowym, intrygującym wnikliwego badacza z powodu niezwykłego przebiegu wydarzeń, jakie doprowadziły do całkowitej likwidacji państwa polsko-litewskiego. Geneza drugiego rozbioru Rzeczypospolitej jest niewątpliwie najważniejszym problemem historii politycznej Polski w drugiej połowie XVIII wieku. Pierwszy rozbiór był poważnym wstrząsem dla państwa i społeczeństwa polskiego, ale nie pozbawił Rzeczypospolitej zasadniczych sił żywotnych. Przeciwnie nawet, stał się impulsem do głębokich przeobrażeń odrodzeńczych, które nastąpiły w ciągu dwudziestolecia po roku 1772. Trzeci rozbiór był już tylko ostateczną konsekwencją obalenia dzieła 3 maja i zredukowania Rzeczypospoitej w 1793 roku do rozmiarów organizmu szczątkowego. O likwidacji państwa polsko-litewskiego przesądził drugi rozbiór. Zbadanie wszystkich aspektów zawiłej gry dyplomatycznej wokół sprawy polskiej w latach 1787-1793 i fluktuacji koniunktury międzynarodowej, która dała początkowo Rzeczypospolitej poważne szanse odzyskania pełnej niepodległości, lecz uległa następnie niespodziewanemu i katastrofalnemu dla Polski załamaniu, było więc niewątpliwie zadaniem o najpoważniejszym znaczeniu naukowym. Wszelako aż do roku 1915 nikt nie pokusił się o monograficzne przedstawienie wszystkich aspektów tego złożonego procesu dziejowego. …

Brakowało jednakże dzieła syntetyzującego cały dotychczasowy stan wiedzy i wyjaśniającego na podstawie starannych badań archiwalnych wszystkie kwestie dotąd nie zbadane lub sporne. Dzieło takie ofiarował historiografii polskiej cudzoziemiec, nawet nie Europejczyk, lecz – co przed pierwszą wojną światową było wydarzeniem zupełnie niezwykłym – Amerykanin, pochodzący z rodziny, która przybyła na zachodni kontynent jeszcze w XVII wieku. Dobrze się stało, iż badaniom nad problemem, ze zrozumiałych względów wzbudzającym nawet w XX wieku znaczne namiętności polityczne i narodowe, wywołującym spory i polemiki o wymowię nie zawsze czysto naukowej, poświęcił się historyk wolny od wszelkich emocji, zdolny analizować dzieje upadku Rzeczypospolitej beznamiętnie i z chłodnym obiektywizmem. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności badacz ten dysponował znakomitym przygotowaniem naukowym i znacznym talentem pisarskim; był uczonym wyjątkowo sumiennym i głęboko zaangażowanym w poszukiwanie prawdy; wywodził się wreszcie ze środowiska naukowego, które nie ulegało żadnym naciskom, postulującym formułowanie wniosków z badań historycznych zgodnie z aktualnymi potrzebami polityki czy ideologii narodowej – jak działo się ówcześnie w Niemczech, Rosji, a nawet Austrii, a z drugiej strony, w imię wyższych racji polityczno-wychowawczych, również w podzielonej między zaborców Polsce.

„Drugi rozbiór Polski” jest już od dawna dziełem klasycznym. Więcej nawet. Mimo upływu z górą półwiecza jest w swoim zakresie właściwie ostatnim słowem nauki. Po ukazaniu się tej książki żaden historyk dziejów politycznych Rzeczypospolitej w latach 1787-1793 nie przeprowadził poszukiwań źródłowych na równą lub choćby zbliżoną skalę. W bardzo nielicznych tylko momentach ustalenia czy opinie autora udało się uzupełnić lub skorygować. Dzieło to przeszło zwycięsko długą próbę czasu i można dzisiaj stwierdzić z całą pewnością, że pozostanie na zawsze jednym z najpoważniejszych i najważniejszych opracowań w zakresie nowożytnych dziejów politycznych Polski.

Jest więc swojego rodzaju paradoksem [really?], że to podstawowe studium historyczne przez całe półwiecze wyzyskiwane było przez historyków polskich w bardzo ograniczonym zakresie. Nie przełożone dotąd na język polski, niemal niedostępne w bibliotekach krajowych, znane było tylko nielicznym specjalistom i nie weszło właściwie wcale w powszechny obieg naukowy. Wyników badań autora „Drugiego rozbioru Polski” nie znajdujemy z reguły w syntezach przedstawianych w najpoważniejszych nawet opracowaniach podręcznikowych. Publikacja polskiego przekładu tego dzieła była więc od dawnna jednym z najpilniejszych zadań historyczno-edytorskich i doprowadzenie jej do skutku trzeba uznać za poważne wydarzenie naukowe. …

Przemawiał za tym od dawna również i wzgląd dodatkowy, natury moralnej. Wspomnieliśmy powyżej, iż autor przystępował do swych badań z chłodnym obiektywizmem, wolny od jakiegokolwiek zaangażowania emocjonalnego. Tym większe znaczenie ma fakt, że po wieloletnich studiach źródłowych nad dziejami upadku Rzeczypospolitej stał się serdecznym i wiernym przyjacielem Polski. Sprawa polska zyskała w nim gorącego zwolennika i obrońcę, a mógł jej służyć nie tylko piórem historyka, lecz również słowem i czynem dyplomaty. Odegrał niemałą rolę w roku 1919, kiedy w Wersalu toczyły się spory o ostateczny kształt terytorialny odradzającej się Rzeczypospolitej. Do końca pozostał przyjacielem i obrońcą interesów narodu polskiego. W pełni zasłużył więc, aby jego życie i dzieło stały się znane społeczeństwu kraju, dla którego położył tak znaczne zasługi i który gorąco umiłował.”

CDN

W 1925 profesor Lord opublikował pracę nt. III rozbioru: The Third Partition of Poland, The Slavonic Review, vol. 3, nr 9, March 1925, s. 24-48.

Oto ostatnie tam zdanie:

W odrębnym tajnym artykule państwa te [tj. Rosja, Prusy i Austria] składały wzajemne zobowiązania, że ‚nigdy nie będą używać w tytułach swych monarchów określenia Królestwo Polskie’, aby raz na zawsze wymazać z kart historii nawet ślad imienia Polski.

___
PS. Wreszcie, sam Oskar Halecki napisał wspomnienie pt. Ś.p. prałat Robert Howard Lord, “Nowy Świat” (Nowy York) 03.06.1954.

Reklamy

4 myśli na temat “Wybitny Amerykanin a zarazem wielki, POLSKI historyk”

  1. W 1925 Lord opublikował pracę nt. III rozbioru: The Third Partition of Poland, The Slavonic Review, vol. 3, nr 9, March 1925, s. 24-48.

    Oto ostatnie tam zdanie:

    „W odrębnym tajnym artykule państwa te [tj. Rosja, Prusy i Austria] składały wzajemne zobowiązania, że ‚nigdy nie będą używać w tytułach swych monarchów określenia Królestwo Polskie’, aby raz na zawsze wymazać z kart historii nawet ślad imienia Polski.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s