Polityka historyczna prezydenta Dudy

W rozmowie z prezydentem Turcji Erdoganem nasz wyjątkowy prezydent zgodził się na wybudowanie w centrum Krakowa pomnika żołnierzy tureckich. Nooo… brawo my, jak mawia PP.

Nic zatem dziwnego, iż zawrzało w ormiańskim środowisku, a ja tylko mam nadzieję, że ich protest odniesie skutek. Przy okazji zatem, taki przyczynek polecam ws. ormiańskiego wkładu do chwały Rzplitej.

PS. https://bosonweb.wordpress.com/2017/08/22/bractwa-grecy-i-zydowscy-arendarze/

 

Reklamy

Wittgenstein, żydowskość i żydowskie lobby

W epoce nowożytnej było dwóch najsławniejszych filozofów żydowskiego pochodzenia. Pierwszym był Baruch Spinoza, a tym drugim – Ludwig Wittgenstein. Spinoza, po nałożeniu na niego w 1656 klątwy wykluczenia cherem, jest nazywany pierwszym świeckim Żydem w Europie:

Przewodniczący radzie czynią wam wiadomym, że mając od dawna uświadomienie o złych poglądach i czynach Barucha de Spinozy, przez różne sposoby i upomnienia usiłowali oni zawrócić go ze złych dróg. Nie będąc w stanie zaradzić temu w jakikolwiek sposób, a w dodatku otrzymując każdego dnia nowe wieści o ohydnych herezjach, które czynił i których nauczał, oraz o potwornych uczynkach, jakich się dopuszczał; a mając te wieści od wielu godnych zaufania świadków, którzy złożyli swe zeznania i poświadczyli je w obecności rzeczonego Spinozy, który został o nich powiadomiony; sprawdziwszy to wszystko w obecności rabinów, rada postanowiła za ich sugestią, iż rzeczony Spinoza powinien zostać wyklęty i odłączony od Narodu Izraela. 

Albert Einstein napisał, że to właśnie filozofia Spinozy wywarła największy wpływ na jego światopogląd (Weltanschauung), a Leo Strauss uznał Barucha za pioniera „Żydowskiej Nowoczesności” (Jewish Modernity). „Do tej pory ortodoksyjny rabinat nie zniósł ekskomuniki nałożonej na Spinozę, ponieważ odrzucił osobowego Boga. Jego książki czytają jednak Żydzi świeccy i reformatorzy. Judaizm humanistyczny uważa go zaś za jednego ze swoich prekursorów.”

Z kolei, syn wiedeńskiego miliardera, wspomniany Ludwig Wittgenstein wydał w 1922 swój słynny Tractatus logico-philosophicus, który nawiązywał tytułem do Traktatu teologiczno-politycznego Spinozy z 1670. Wittgenstein zmarł w 1951 i otrzymał katolicki pochówek. Jego notatki wydane pt. Kultura i Wartość są bardzo słabo znane, a są tam ciekawe uwagi z 1931 nt. żydowskości:

Mówi się nieraz, że żydowska skrytość i przebiegłość [pokątność wg Wolniewicza] są rezultatem długich prześladowań. To z całą pewnością nieprawda; z drugiej strony, jest pewnym, że pomimo owych prześladowań, nadal istnieli tylko dlatego, że mieli skłonność do owej skrytości.

Najwięksi żydowscy myśliciele mieli jedynie talent (np. ja)… Sądzę, że jest w tym trochę prawdy, kiedy myślę, iż to co własnego w moich rozważaniach jedynie reprodukuję… To co wynajduję, to nowe porównania… Typowe dla żydowskiego umysłu jest zrozumienie pracy innych lepiej niż oni sami rozumieją. 

Ten Wittgenstein przyszedł mi do głowy w związku ostatnimi wyczynami izraelskich Żydów. Mam wrażenie, iż zaczynają gonić w piętkę. Szczególnie, jeśli się weźmie pod uwagę wielkie zawirowania w żydowskim lobbyingu w USA. Nic nam nie pozostaje tylko zachować spokój i robić swoje – wszak Prezes wyprowadził piękną kontrę – takie swoiste „sprawdzam wasze atuty”.

 

 

 

 

 

 

 

„Wystąpił z ostrą krytyką lojalizmu i pesymizmu krakowskiej szkoły historycznej”

Capture d’écran 2018-01-27 à 16.13.54.png

[Kazimierz Waliszewski] Urodził się 19 listopada 1849 r. w miejscowości Gole na Kujawach. Nie znajdując dogodnych warunków do rozwoju w gnębionym przez carat po powstaniu styczniowym Królestwie Polskim, wyjechał do Francji, gdzie studiował prawo w Nancy i w Paryżu, wieńcząc swe wysiłki doktoratem w 1875 r. Powrót do ojczyzny nie okazał się trwały – choć był owocny w dokonania naukowe – i po 1884 r. Kazimierz Waliszewski na stałe osiadł we Francji… Jako historyk był niezwykle rzetelny w poszukiwaniu i gromadzeniu materiałów źródłowych, penetrując archiwa nie tylko francuskie, ale też berlińskie, petersburskie czy wiedeńskie

Przejdźmy jednak do działalności Kazimierza Waliszewskiego jako historyka czasów Jana III…  Pomógł mu w tym jego pierwszy pobyt we Francji, kiedy to Waliszewski kopiował listy posłów francuskich w Polsce za rządów Jana III. Odpisy te trafiły do Komisji Historycznej Akademii Umiejętności, gdzie część z nich – z lat 1684-1696 – do tej pory pozostaje w zbiorze rękopisów jako tzw. Teki Waliszewskiego. Dokumentacja z pierwszych lat panowania Jana III została wydana w prowadzonej przez Komisję Historyczną AU serii Acta historica res gestas Poloniae illustrantia ab anno 1507 usque ad annum 1795. Materiały zgromadzone przez Waliszewskiego wydano w trzech tomach (3., 5. i 7. serii) jako Archiwum Spraw Zagranicznych francuskie do dziejów Jana Trzeciego, t. 1: Lata od 1674 do 1677, Kraków 1879; t. 2: Lata od 1677 do 1679, Kraków 1881 i t. 3: Lata od 1680 do 1683, Kraków 1884. Każdy z tomów o objętości kilkuset stron zawiera bezcenną korespondencję dyplomatyczną, bez której żaden badacz panowania Jana III nie może się obejść.

Wykorzystując doskonałą znajomość archiwaliów francuskich, Kazimierz Waliszewski pokusił się o napisanie ciekawej i do dziś cenionej i cytowanej książki, jaką są Polsko-francuskie stosunki w XVII wieku (1644-1667). Opowiadania i źródła historyczne ze zbiorów archiwalnych francuskich publicznych i prywatnych, Kraków 1889. Autor skupił się na czasach pobytu w Polsce Ludwiki Marii Gonzagi de Nevers, żony Władysława IV i następnie Jana Kazimierza, a zarazem opiekunki Marysieńki i mentorki politycznej tzw. obozu francuskiego, do którego należał też Jan Sobieski. Działalność Ludwiki Marii w Polsce opisał Waliszewski w dwóch szkicach, omawiając najpierw jej przybycie i czas małżeństwa z Władysławem IV, następnie działania na rzecz kandydatury francuskiej na tron polski (elekcja vivente rege) i rolę w niszczącym kraj konflikcie z marszałkiem wielkim koronnym Jerzym Sebastianem Lubomirskim. Następnie autor dał zestawienie wybranych źródeł, które w znacznym stopniu rekompensują ubogi aparat naukowy w tekście szkiców [sic]. Książka omawia przede wszystkim polityczną działalność Ludwiki Marii, która – jak wiadomo – ostatecznie nie przyniosła spodziewanych efektów. Do francuskiej królowej Waliszewski nie czuł zbyt wielkiej sympatii, ulegając w tym niejako ówczesnej „modzie” historycznej, dopatrującej się w zakulisowych działaniach Ludwiki Marii jednej z przyczyn rozkładu moralnego magnaterii polskiej, przyzwyczajanej przez dwór Jana Kazimierza do przekupstwa jako sposobu realizacji celów politycznych. Zbyt ostre sądy Waliszewskiego były w późniejszej historiografii łagodzone i zbijane – choćby przez Karolinę Targosz w jej dziele poświęconym artystyczno-kulturalnej i politycznej działalności Ludwiki Marii (Uczony dwór Ludwiki Marii Gonzagi, Wrocław 1975, 2. wyd.: Warszawa 2015). Niemniej polityczny wizerunek królowej, naszkicowany przez Waliszewskiego – i podtrzymany przez Korzona** – stał się dominujący w późniejszej polskiej historiografii, rzutując też na oceny metod działania uczennicy i następczyni królewskiej, Marii Kazimiery.

Oceniając dokonania naukowe Kazimierza Waliszewskiego na polu dziejów XVII-wiecznej Polski, a zwłaszcza epoki Jana Sobieskiego, musimy zatem przyznać, że zachowały one do dziś swoją wartość. Dotyczy to zarówno edycji źródłowych, jak i wpływu samego autora na postrzeganie głównych protagonistów polskiej sceny politycznej drugiej połowy XVII w. Autor jeszcze za życia doczekał się uznania we Francji, której nie opuścił aż do śmierci. Zmarł w 1935 r. w Paryżu, nie powróciwszy już do niepodległej Polski.”

Uczęszczał do gimnazjum w Warsza­wie, następnie do kolegium jezuickiego w Metzu. Studia prawnicze odbywał w Nancy i Paryżu, gdzie uzyskał stopień doktora. Po powrocie do kraju (ok. 1874) zamieszkał w Warszawie. Od tego roku uka­zują się jego prace literackie i historyczne, począt­kowo głównie w czasopismach, sygnowane róż­nymi pseudonimami, najczęściej Kazimierz Leszczyc i Stanisław Wierzbięta. Gazeta Polska, z którą współpracował w 1874-77 i 1879, drukowała jego „Korespondencje z Kijowa”, Niwa (1877-86) od roku 1879 „Listy znad Sekwany”, Ateneum (1879-92 z przerwami) i Kraj (1887-91,1894-1905) liczne artykuły historycznoliterackie i historyczne… Od 1911 pełnił funkcję skarbnika zarządu Zakładu św. Kazimierza w Paryżu.

+ interesujące uzupełnienie z wiki:

Studiował w Warszawie i Paryżu, gdzie uzyskał doktorat prawa. Około 1874 powrócił do kraju i zamieszkał w Warszawie. Wystąpił z ostrą krytyką lojalizmu i pesymizmu krakowskiej szkoły historycznej co znalazło swój najpełniejszy wyraz w pracach: Potoccy i Czartoryscy: walka stronnictw i programów politycznych przed upadkiem Rzeczypospolitej 1734-1763 (t. 1: 1734-1754, Kraków 1887) i Polska i Europa w drugiej połowie XVIII wieku : wstęp do historyi ruchu politycznego w tej epoce (Kraków 1890). W 1883 wyjechał na stałe do Francji, od 1894 publikował niemal wyłącznie po francusku… Jego prace spotkały się z krytyką historyków polskich m.in. Szymona Askenazego, Władysława Konopczyńskiego.”

Capture d’écran 2018-01-27 à 16.25.37.png

**) „Szkoła krakowska, z Józefem Szujskim i Michałem Bobrzyńskim na czele, dopatrywała się przyczyn upadku Polski w wewnętrznych słabościach państwach. Krótko mówiąc – sami sobie byliśmy winni. Odmienne stanowisko prezentowali historycy warszawscy, wśród nich i Korzon. Wskazywali oni na postępujące w XVIII w. odrodzenie gospodarcze, społeczne i moralne państwa i narodu, zniszczone przez brutalną interwencję mocarstw rozbiorczych. Tadeusz Korzon najpełniej dał wyraz swym zapatrywaniom w referacie „Błędy historiografii naszej w budowaniu dziejów Polski” i dyskusji przeprowadzonej na zjeździe Towarzystwa Historycznego we Lwowie w 1890 r. Co prawda, pod wpływem Oswalda Balzera musiał wycofać się z niektórych zbyt daleko idących tez, jednak atak na krakowskich lojalistów został dobrze zapamiętany. Trzeba bowiem pamiętać, iż akcentowanie przez historyków krakowskich wewnętrznych przyczyn upadku Polski, choć zbawienne dla zdiagnozowania złego stanu państwa, jednak szło po linii propagandy zaborców, uzasadniających swoje poczynania faktem całkowitego rozkładu państwa polsko-litewskiego, którego rozbiory przyśpieszyły i tak nieuchronny rzekomo koniec.

Działając w zaborze rosyjskim, o wiele bardziej represyjnym od austriackiego, Tadeusz Korzon doskonale zdawał sobie sprawę z konieczności przeciwstawienia się oficjalnej wizji dziejów Polski, lansowanej przez zaborców – także w podręcznikach szkolnych. Podejmując się polemiki, przystąpił do gruntownych studiów historycznych, poświęconych ostatnim dekadom Rzeczypospolitej. Ich owocem były dwie pokaźne monografie. Pierwsza to Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta 1764-1794 (cztery tomy wydane w latach 1882-1886, a więc równolegle z Sienkiewiczowską Trylogią). Korzon, sięgając do bogatego materiału źródłowego i posługując się nowoczesnymi metodami badawczymi, do jakich zaliczała się statystyka,
w sposób rzetelny i przekonujący dowiódł postępującego za ostatniego króla odrodzenia demograficznego i gospodarczego Polski. Zdaniem badacza winę za upadek państwa poniosły zatem polityka zaborców i nieudolność króla…

Dla badaczy XVII w. najważniejsze jest wszakże kolejne dzieło Korzona, Dola i niedola Jana Sobieskiego 1629-1674, t. 1-3, Kraków 1898. Obszerna,opatrzona licznymi przypisami i cytatami źródłowymi monografia, wydana nakładem krakowskiej Akademii Umiejętności, stała się kamieniem milowym w dziejach badań osoby Jana Sobieskiego i epoki, w jakiej przyszło mu żyć i działać. Tadeusz Korzon ograniczył się przy tym
do lat młodzieńczych i początków kariery, doprowadzając swą narrację do elekcji marszałka wielkiego i hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego na króla Polski w maju 1674 r. Dał współczesnym i potomnym dzieło o nieprzemijającej wartości, wznowione zresztą w 2005 r. przez poznańskie wydawnictwo KURPISZ. Co takiego jest w tej książce, że cieszy się ona niesłabnącym uznaniem historyków?

Otóż przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na rzetelną kwerendę i będące jej następstwem ustalenia faktograficzne, które do tej pory niemal w całości pozostają aktualne. Interesująca jest też główna linia narracji autora. Otóż książka poświęcona czasom Jana Sobieskiego miała być w zamyśle Korzona uzupełnieniem jego Wewnętrznych dziejów Polski… ”

 

Pieśni na fest ucieszny przemożnego monarchy Dymitra Iwanowica cara i Mniszkówny wojewodzanki sędomirskiej

Tytuł tej broszury weselnej, wydanej w Krakowie w 1606, brzmi w oryginale tak: Piesni Na Fest vcieszny wielkim dwiema Narodom Polskiemv Y Moskiewskiemv, Przemoznego Monarchy Dymitra Iwanowica Cara Moskiewskiego […] y […] Mniszkowny Woiewodzanki Sędomirskiey […]Capture d’écran 2018-01-25 à 11.05.44.png

Owe pieśni napisał Stanisław Grochowski herbu Bończa (ur. 1542 na Mazowszu, zm. 30 stycznia 1612 w Krakowie) – duchowny katolicki: kanonik kaliski, uniejowski i łowicki, kustosz kruszwicki; sekretarz królewski, poeta i tłumacz. A jego pierwsza pieśń wygląda tak:Capture d’écran 2018-01-25 à 11.14.27.png ?Co się wg mnie czyta:

Lutni ochłodo ludzi utrapionych/ Uciecho myśli rymów uczonych/ Zaczynay zaraz/ co dziś sława głosi/ Kogo wynosi

To dziś po wszystkim świecie sława bierzy/Że z Wielkich Konczyc Polak Mniszech Jerzy/ W Moskiewskie Państwa/ iako Bog uradził/ Cara wprowadził…

__

Zaoczne ślub i wesele miały miejsce w Krakowie:

„22 listopada 1605 r. około południa odbył się w Krakowie ślub per procura wojewodzianki sandomierskiej z carem moskiewskim. Ceremonia ta, mająca przepyszną oprawę, odbyła się w kilku kamienicach w Rynku, które w tym celu połączono, przebijając do nich drzwi w ścianach działowych (zapewne w grę wchodziły domy: Montelupich, Firlejów, kamienica „Pod Jaszczurką”, kamienica należąca do Pawła Brozika i kamienica „Alantsowska” – własność Zajdliców). W jednej z sal kamienicy Firlejów urządzono kaplicę, w której kardynał Bernard Maciejowski – biskup krakowski i wuj panny młodej – udzielił ślubu. W uroczystości uczestniczyli: nuncjusz papieski w Polsce Klaudiusz Rangoni, poseł cara Afanasij Własiew** oraz rodzina królewska – Zygmunt III Waza z siostrą Anną i dziesięcioletnim synem Władysławem, w otoczeniu dworu. Maryna Mniszchówna, ubrana w białą suknię altembasową, suto haftowaną perłami i drogimi kamieniami, nosiła koronę wysadzaną „kamieńmi bardzo kosztownemi, od której po warkoczach długo puszczone z pereł i kamieni, splatane wisiały pasma”.

Warto przyjrzeć się darom, jakie na bankiecie weselnym otrzymała Maryna od cara Dymitra. Upominki, wnoszone przez blisko 40. dworzan moskiewskich, przekazywał w imieniu swego pana poseł Własiew. Były to między innymi: złoty pierścień ślubny „z ostrym wielkim diamentem”; krzyż „niemały” diamentowy z trzema wielkimi perłami, rubinowym wężem i wizerunkiem Mojżesza; rubinowe pióro „niemałe” oprawne w złoto, z trzema wielkimi perłami; diamentowa brosza zdobiona rubinami i perłami wielkości małej gruszki; zdobiony drogimi kamieniami wół „na nogach leżący” – rodzaj podręcznego biureczka; piękny złoty paw „z ogonem roztoczonym i wzniesionym, pióra się tak trzęsą jak u żywego”; „niemały złocisty bardzo misterny” zegar, wydający „obyczajem moskiewskim” dźwięki bębnów, trąb i fletów. Wypada jeszcze wspomnieć o 640. sztukach (16 soroków) prawie czarnych soboli, o perłach „wielkich i małych, cudnych bardzo (….), których było jako wiaderko dobre”, wreszcie o wielkich zwojach drogich tkanin: aksamitu, altembasu, złotogłowiu, srebrnogłowiu i atłasu – gładkich bądź wzorzystych.”

Jednak powód, dla którego odszukałem ową broszurę, był inny – otóż zawiera ona unikalny drzeworyt Franciszka Śniadeckiego (?) ukazujący portret Pana Młodego.

O dziwo (?), pomimo że jest to oryginał, który jest następnie wielokrotnie (na niekorzyść Dymitra…) „interpretowany” (vide wiki rosyjska), to jest on bardzo, badzo słabo znany/dostępny:          Capture d’écran 2018-01-25 à 12.04.07.png

 

**) To ten sam co Margereta do Moskwy ściągnął…

Jakaś siła niejasna z majestatu go porwawszy o ziemię uderzyła…

Dymitr_Samozwaniec_Otrepiew.jpg

Dymitr Samozwaniec w stroju koronacyjnym, wedle Szymona Boguszowicza – circa 1606; zamówiony przez Jerzego Mniszecha i Jadwigę Tarło; do 1613 w Laszkach Murowanych; w XVIII wieku przeniesiony do pałacu w Wiśniowcu; obecnie w Państwowym Muzeum Historycznym w Moskwie

___

…krew nosem się puściła i jakaś siła niejasna z majestatu go porwawszy o ziemię uderzyła i tak marnie z tego świata zszedł… – tak opisywał ostatnie chwile cara Borysa Godunowa (23 kwietnia 1605) przyszły car Dymitr w liście do swojego teścia i promotora, wojewody sandomierskiego. Z kolei Karamzin, historyk rosyjski, tak to przedstawił:

„For all this however, the Tsat’s actual moment of death is recounted matter-of-factly. Boris rose from the table when he was receiving foreigners [tj. duńskie poselstwo], and with terrible suddenness “blood poured from his nose, ears, and mouth, and even the
doctors whom he so loved could not stop it„. Karamzin discounts the possibility of suicide as cowardly and in any event premature. The Tsar’s untimely death, which benefited no one, was rather a punishment to Boris and his country: “Russia, deprived in him of an intelligent and solicitous tsar, became the prey of evil-doing for many years. For was it not Godunov, more than anyone, who cooperated in the destruction of the
throne, by having mounted it as a saint-murderer?” ”

Karamzin odwołuje się tu do podejrzeń o zabójstwo w 1591 Dymitra, młodszego syna Iwana IV, z rozkazu Borysa Godunowa, który był o to oskarżany od początku. Jakby mało tego było, w latach 1601-3 spadła na Rosję wielka klęska głodu i na dokładkę, już wtedy car, Godunow był także oskarżany o niedostateczne przeciwdziałanie skutkom owej klęski, m. in. przez znanego nam dobrze hugenockiego super-agenta, Izaaka Massę. Nic dziwnego zatem, że podający się za Dymitra tzw. Samozwaniec został w 1604 powitany w Rosji z entuzjazmem**. W efekcie, po gwałtownej śmierci cara Borysa i zarżnięciu jego syna Fiodora – już „30 czerwca [1605] Ignacy wydał list informujący o wstąpieniu na tron „prawowitego cara i wielkiego księcia Dymitra Iwanowicza”, i objęciu przez siebie godności patriarchy”.

Czas mi jednak (za)wrócić do angielskich medyków na dworze cara Borysa:

„Frencham is yet another example of the close links between pharmacy and commerce in the seventeenth century. London was then the only city where apothecaries were sufficiently numerous to form a separate guild; provincial apothecaries were often members of mercers’ or grocers’ guilds. In 1585, the year after his return from Russia, Frencham, described as a merchant, was made a freeman, by birth, of Canterbury, becoming a member of the Common Council in 1591 and an alderman in 1592.

Hence it was as much in the capacity of a merchant, as an apothecary that James Frencham returned to Moscow in 1602, travelling overland. He brought with him amulets and 167 medicaments with which to stock (or restock) the Court Pharmacy. His report on a severe out break of the plague, which he had encountered en route at Stettin, Danzig, Vilna, and Riga was filed in the Russian state archives and led to prompt measures by Godunov to prevent access from Poland and Lithuania. Frencham and Reitinger would have come into daily contact as Frencham placed the Court Pharmacy on a firmer basis. They may also have co-operated with John Woodall who, according to Keevil, accompanied Sir Thomas Smythe on his embassy to Russia (June 1604 to May 1605) several years before being appointed the first Surgeon General to the East India Company. Boris Godunov died on 13 April 1605, and it is likely that Reitinger would have returned to England with Smythe (and Woodall) in May.

Znowu zatem było trzech angielskich medyków wokół cara w ostatnich jego chwilach – tym razem – Frencham, Reitinger oraz Woodall. Jednak wydaje się, iż w owym przypadku śmierć cara nie była „po myśli Londynu”. Być może była to faktycznie „naturalna” apopleksja, ale z drugiej strony ówczesna aktywność hugenckich super-agentów w Moskwie, owego Massy oraz Jakuba Margereta, daje wiele do myślenia. Szczególnie jeśli dołączymy do nich zastępy polskich kalwinistów (i przyszłych rokoszan) kłębiących się koło Dymitra.

„A turbulent period of Russian history followed Godunov’s death. However, Michael’s accession in 1613 inaugurating the House of Romanov, restored stability. The incorporation of the Society of Apothecaries of London in 1617, the publication of the Pharmacopoeia Londinensis in 1618, and Sir Dudley Diggs’s trade mission of 1618 to Moscow (in which John Tradescant participated), all favoured the evolution of Russian medicine under British influence.

It is against this background that one must see the appointment of Arthur Dee as physician to the Emperor Michael in 1621. Son of the famous John Dee, Arthur had repeatedly clashed with the College of Physicians for illicit practice and seling apothecary medicines in London before becoming Queen Anne’s doctor in 1615. His arrival on the Russian scene coincided with the establishment in 1620 of the Apothecaries’ Board, a formal office whose mandate was to control the work of the Kremlin Pharmacy and to regulate the importation of foreign medicines, on which Russia was heavily dependent. Depots were established for this purpose at the border towns of Polotsk and Mogilev and at the port of Archangel.

**) „18 czerwca 1605 roku [Maria Nagoj] uroczyście powróciła do Moskwy, uznając Dymitra Samozwańca I za swego syna. Następnie po jego zamordowaniu wyrzekła się poprzednich deklaracji i 3 czerwca 1606 uroczyście przywitała przeniesione z Uglicza szczątki świętego carewicza Dymitra.”

PS. „Filaret, imię świeckie Fiodor Nikiticz Romanow (ur. 1553 w Moskwie, zm. 1 października?/11 października 1633 tamże) – patriarcha moskiewski i całej Rusi w latach 1609–1633, współwładca Rosji w latach 1613-1633.

Philaret_titularnik.jpgKreml 1672

Pochodził z rodziny Romanowów. Skoligacony z carem Fiodorem I, był jednym z kandydatów do sukcesji po nim, przegrał jednak walkę o władzę: po soborze ziemskim carem został Borys Godunow. Romanowowie nie zarzucili prób objęcia władzy, w efekcie czego Borys Godunow w 1600 roku podjął rozprawę z całym rodem. Fiodor, będący jego głową, został zmuszony do złożenia wieczystych ślubów mniszych w Monasterze Antoniewo-Sijskim; przyjął imię zakonne Filaret. Klasztor opuścił po pojawieniu się Dymitra Samozwańca I, którego poparł. W rewanżu został przez niego mianowany metropolitą rostowskim i jarosławskim. Niezadowolony ze swojej pozycji w otoczeniu Dymitra, przeszedł do obozu Wasyla IV Szujskiego i poparł zorganizowany przez niego zamach stanu. Po sukcesie przewrotu stronnictwo Romanowów początkowo wysuwało kandydaturę Filareta na tron carski; objęcie władzy przez duchownego było jednak niemożliwe. Nowy car Wasyl IV Szujski początkowo zamierzał powierzyć mu godność patriarchy moskiewskiego i całej Rusi, zmienił jednak zdanie w tym zakresie, nie będąc pewnym lojalności metropolity rostowskiego.

W październiku 1608 roku Filaret został wzięty do niewoli w Rostowie i przewieziony do obozu Dymitra Samozwańca II w Tuszynie. Formalnie będąc ciągle jeńcem, duchowny stał się faktycznym przywódcą obozu tuszyńskiego. Brał udział w opracowywaniu planu umowy zawartej z Polską 4 lutego 1610 roku, zapowiadającej powołanie królewicza Władysława na tron carski. W maju 1610 z planem podpisanym w lutym udał się do polskiego obozu pod Smoleńskiem. Nie dotarł jednak do króla, gdyż grupa, w której się znajdował, została „odbita z niewoli” przez oddział wierny Szujskiemu i przewieziona do Moskwy, gdzie car udawał, że nie zdaje sobie sprawy, w jakiej roli Filaret podążał do polskiego obozu. W stolicy Filaret nadal propagował unię Rzeczypospolitej z Rosją, kierując się nienawiścią wobec Szujskiego. Po obaleniu Szujskiego rządzący Rosją bojarzy podjęli rozmowy z Zygmuntem III Wazą, zawierając 17 sierpnia 1610 porozumienie zakładające objęcie tronu przez Władysława. Filaret był członkiem poselstwa rosyjskiego, które prowadziło w obozie pod Smoleńskiem rozmowy z polskim królem. Odmówił także złożenia mu przysięgi na wierność i nie zgadzał się, by sam Zygmunt III został carem rosyjskim. W rezultacie razem z pozostałymi posłami został uwięziony. Przetrzymywany na zamku w Malborku, miał możliwość prowadzenia korespondencji i podejmowania gości, dzięki czemu doskonale orientował się w bieżącej sytuacji w Rosji. Wrócił do kraju w 1619, na mocy wymiany jeńców po podpisaniu rozejmu w Dywilinie w grudniu 1618. Jeszcze w tym samym roku został wybrany na patriarchę moskiewskiego i całej Rusi.

Od swojego powrotu do Moskwy Filaret współrządził Rosją ze swoim synem, carem Michałem Romanowem, de facto samodzielnie nakreślając kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej Rosji. Uporządkował sytuację w państwie po okresie Wielkiej Smuty, reformując administrację, system podatkowy i wojsko, dążąc do odbudowy i wzmocnienia systemu carskiego absolutyzmu. Jako patriarcha moskiewski i całej Rusi działał na rzecz ujednolicenia używanych w liturgii Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego obrzędów, zainicjował przegląd ksiąg cerkiewnych i druk ich poprawionych wydań. Współrządzenie krajem przez Filareta i Michała było jedyną w historii Rosji sytuacją, gdy najwyższe urzędy w Kościele i państwie równocześnie sprawowały osoby bezpośrednio ze sobą spokrewnione.”

Moskwa i wielka ofensywa brytyjskiej medycyny

Wprawdzie pierwszym imperium „nad którym słońce nie zachodziło” było Imperium Habsburgów, ale zaraz znaleźli się zdolni tego naśladowcy. Sławna Rada Indii powstała w 1524, a już w 1532 powstał Akt spisany przez Tomasza Cromwella (nb. jego bratanek był pra-pradziadkiem Olivera…) w imieniu Henryka VIII „claiming that England was an Empire and the English crown was an Imperial Crown — Henry’s historians claimed that they could trace the lineage back to Brutus and the fall of Troy”.

Z kolei, w 1547, wraz z ogłoszeniem Iwana IV (pierwszym) carem Wszechrusi rozpoczęła się polityka imperialna Moskwy. Nic więc dziwnego, iż odkrycie w 1553 bezpośredniej „drogi północnej” miało tak wielkie znaczenie. Pisałem już o pierwszym poselstwie z Londynu:

„W 1557 ów Osip wrócił do Moskwy z listami od królowej angielskiej do cara Iwana IV, w towarzystwie sławnego Antoniego Jenkinsona (który w prezencie przywiózł carowi… lwa i lwicę!) oraz wielu wybitnych specjalistów. Takich jak lekarz Ralph Standish… Oprócz niego byli tam aptekarze oraz wybitni specjaliści wojskowi, oczywiście”.

Teraz trzeba mi rozwinąć ów wątek medyczno-aptekarski – wprawdzie pisałem już o inwazji i panowaniu szkockich medyków w Rosji, ale fundamenty tego oczywiście zbudowali Anglicy…

A wszystko przez to, iż trafiłem na bardzo zgrabny artykuł pt. IVAN THE TERRIBLE TO PETER THE GREAT: BRITISH FORMATIVE INFLUENCE ON RUSSIA’S MEDICO-APOTHECARY SYSTEM, który to fantastycznie opisuje:

„The specialists included Dr Ralph Standish, a Cambridge graduate, the apothecary Richard Elmes, and the Dutch apothecary Arend Claesen van Stellingswerfft. Standish, the first doctor in Russia, may have died there two years later, but Richard Elmes, the earliest English apothecary at the Russian court, stayed for twenty-seven years, until 1584. A further expansion occurred in 1567, when ships carrying over the apothecary Thomas Carver and Dr Reynolds, also brought two chests of apothecary wares… In the next year, at Ivan’s personal request, Queen Elizabeth sent him another doctor and another apothecary – the Belgian doctor Arnold Lindsay, famous in his day for his books on medicine and mathematics, and his brother Jacob…

It was at the Tsar’s request that Dr Robert Jacob and the apothecary James Frencham were engaged in 1581 together with several regimental surgeons. Frencham is generally regarded as the founder of the first Moscow Court Pharmacy – the progenitor of the Russian medico-apothecary system… It should be stressed that Russian medicine and pharmacy were virtually inseparable, both organizationally and therapeutically, throughout the one and a half centuries here under review. Consequently, emphasis wil be placed as much upon pharmacy, in its broadest aspects, as upon the medical profession.

The Moscow Court Pharmacy served the exclusive needs of the Tsar and his family. For fear of poisoning, all medicines had to be thoroughly tested and tasted before being administered. Dr Jacob and James Frencham worked closely together, but itis clear that Ivan had specially commissioned Frencham to establish this, Russia’s first chemist’s shop; having once organized the pharmacy, Frencham left Russia in 1584, returning seventeen years later.

The concept of the doctor-scholar-diplomatist-merchant is well exemplified by Robert Jacob. A distinguished doctor, the title of „Physician to the Household” was first applied to him by Queen Elizabeth, whom he treated for gynaecological troubles. He may not have advanced medical science in Russia directly, but his versatility and usefulness to Ivan and, later, Theodore, in other roles unquestionably benefited Anglo-Russian relations and favoured British influence upon Russian medicine. Ivan had earlier suggested a military alliance with England, but Elizabeth wanted all the trade she could get, without the alliance. It was therefore in England’s interest to cement cordial relations between the two countries, by whatever means. Dr Jacob, who had arrived in Russia with Frencham in 1581, was maintained by the Russia Company for several months until Ivan paid him a regular salary.”

Warto tu zauważyć, że śmierci Iwana „z przejedzenia” asystowało w 1584 aż trzech angielskich medyków (Jacob, Frencham i Elmes!), którzy natychmiast potem wrócili do Londynu. Ucieczka do Anglii stała się swoistą tradycją, która przybrała „najzabawniejszą” formę po zlikwidowaniu cara Piotra III.

„Two years later, he [tj. Jacob] went back to Russia, specially commended by Queen Elizabeth to treat the wife of the new Tsar Theodore. His arrival at Moscow in the company of the English ambassador, Sir Jerome Horsey, bearing rich gifts for the Tsar, for Boris Godunov the Protector, and for his sister the Tsarina, resulted in very desirable privileges for the Russia Company. (Jacob later greatly offended the Company by trading in wax on his own account, at a considerable loss to the Company.) He also provided his close friend John Dee (who trained Richard Chancellor and others in navigational techniques) with information about Siberia and the north-east teritories and was responsible for the extremely handsome invitation issued to Dee in 1586 from the Tsar and Boris Godunov to come to the Russian court, an offer which was declined. Far from being the exception, the English doctor’s multi-purpose role in Russia remained the accepted practice for many years to come.

When he became Tsar, Boris Godunov thought so highly of English doctors and apothecaries that, upon the recommendation of Sir Richard Lee, ambassador to Russia from July 1600 to April 1601, he took into his service Lee’s personal physician Dr Christopher Reitinger, born in Hungary but educated in England. Reitinger, as Godunov’s senior physician, received his letters testimonial and seal (which still survive) for curing him of a dangerous illness. During Lee’s mission, the Russians had requested James Frencham’s reappointment at the Court Pharmacy, and Gregory Mikulin, a special envoy, was sent to London to re-engage him. Frencham arrived in Moscow in November 1602 with a letter to Godunov from Queen Elizabeth recommending him as „a man very skylfull in his profession,” who, „for his honesty hath byn employed under us in a office of good reputation and trust.” ”

CDN

 

 

 

Bojar co zdradził Iwana Groźnego dla Rzplitej, czyli wstęp do wielkiej wojny o Moskwę

Иллюстрация_к_статье_«Курбские,_князья»._Военная_энциклопедия_Сытина_(Санкт-Петербург,_1911-1915).jpgЦерковь Святой Троицы в селе Вербки, где была помещена гробница князя А. М. Курбского (с гравюры 1848 года)

___

Wielka wojna o Moskwę rozgorzała na dobre za Zygmunta III Wielkiego, ale jej korzenie sięgają oczywiście znacznie głębiej, choćby soboru florenckiego i upadku Konstantynopola.

Jednak bezpośrednim zapalnikiem było pierwsze poselstwo Anglii do Moskwy z 1557. W efekcie, już w styczniu 1558 70 tysięczne wojska rosyjskie uderzyły na Inflanty i rozpoczęła się I wojna północna…

„Na początku 1563 na Litwę uderzyły dwie armie rosyjskie w sile odpowiednio 80 i 40 tysięcy ludzi i 200 armat, pod osobistym dowództwem cara Iwana IV Groźnego. 31 stycznia zgrupowanie wojsk moskiewskich w sile 32 tysięcy żołnierzy uderzyło z okolic Wielkich Łuk w kierunku Połocka. Po krótkotrwałym oblężeniu Rosjanie zdobyli to miasto 15 lutego. Do niewoli dostał się wojewoda połocki Stanisław Dowojno, a Rosjanie utopili w Dźwinie wszystkich miejscowych Żydów.”

Zygmunt II August świetnie sobie zdawał sprawę z tego co grozi Rzplitej ze strony Moskwy na angielskim „dopingu”, i jakie są zamiary Iwana IV. 7 lipca 1563 król „kontratakował” – wydał w Wilnie przywilej dopuszczający prawosławnych do najwyższych urzędów Wielkiego Księstwa Litewskiego, a 12 lutego 1564 – scedował na Koronę Królestwa Polskiego dziedziczne prawo Jagiellonów do władania Wielkim Księstwem Litewskim. W międzyczasie, jeszcze w 1563 nawiązał kontakt ze sławnym bojarem Andrzejem Kurbskim, który w kwietniu 1564 przeszedł ze swoimi ludźmi na polską stronę. Jeszcze tego roku Kurbski „na czele 200-konnej roty zaciężnej oraz oddziału zbiegłych «Moskwicinów» wziął udział w [niefortunnej] wyprawie na Połock (16 IX – 4 X 1564)”.

Słynne stały się trzy listy które Kurbski napisał do Iwana Groźnego. Dwa pierwsze, jeszcze z lata 1564 doczekały się „oficjalnej” odpowiedzi cara! A w grudniu owego roku padła odpowiedź szczególna – rozpoczęła się wielka operacja po nazwą oprycznina…

Ostatni list Kurbski napisał po odbiciu Połocka w 1579, ale nie doczekał się odpowiedzi – tym razem to car był w defensywie, ba, zaczynał szukać „drogi ewakuacji”! Z drugiej strony, ciekawym na co właściwie zmarł książę Kurbski w 1583…

 

__

Kurbski (Kurpski, Krupski) Andrzej (ok. 1528–1583), książę moskiewski, działacz polityczny i pisarz, dowódca wojskowy, zbieg moskiewski na Litwę. Pochodził z rodu udzielnych książąt na Kurbach koło Jarosławia. Syn Michała i Marii Tuczkow. Nauczycielem jego miał być Maksym Grek, uczony mnich zasłużony na polu szkolnictwa. K. od wczesnej młodości znajdował się przy osobie Iwana IV i cieszył się jego pełnym zaufaniem. W l. 1549–50 wziął udział, już jako stolnik, w drugiej wyprawie przeciw chanatowi kazańskiemu. Podczas głównej, trzeciej wyprawy 1552 r., zakończonej zdobyciem Kazania, dowodził (obok Piotra Szczeniatiewa) pułkiem prawej ręki (wielka jednostka taktyczna, przeznaczona do działań ubezpieczających na prawym skrzydle). Pułk ten odegrał dużą rolę w rozbiciu dywersyjnego wypadu Tatarów Krymskich na Tułę (czerwiec 1552), a następnie szedł w prawoskrzydłowej kolumnie, osłaniającej siły główne od strony chanatu nogajskiego. Podczas oblężenia Kazania zajmował stanowisko od północnej strony zza rzeki Kazanki, naprzeciw Bramy Ełbuginowej, zapewniając skuteczną blokadę miasta od tej strony. Później, w l. 1554 i 1556 uczestniczył, na stanowisku wojewody pułkowego w tłumieniu buntujących się Kazańców i Czeremisów, za co został wliczony (1556) przez cara w poczet bojarów. W r. 1559 powołano go do strzeżenia południowej granicy przed Tatarami Krymskimi. Stał wtedy z pułkiem prawej ręki w Mceńsku. W latach pięćdziesiątych stał się K. jednym z wybitniejszych działaczy tzw. «Rady Wybranej», która przeprowadziła pod wodzą «dworianina» A. Adaszewa i popa Sylwestra wiele ważnych reform państwowych w duchu centralizmu.

W atmosferze wzrastającego napięcia stosunków wewnętrznych wziął K. wybitny udział w wyprawach na Inflanty, początkowo jako wojewoda pułkowy (lato 1558), a podczas udanej wyprawy na Felin w sierpniu 1560 r. jako dowódca całego wojska. Z kolei pozostawał, w randze wojewody, w Wielkich Łukach, skąd wyprawiał się w czerwcu 1562 r. na Witebsk, a 19 VIII t. r. poniósł porażkę pod Newlem w walce z liczebnie mniejszym polskim hufcem zaciężnym pod wodzą S. Leśniowolskiego, kaszt. czerskiego. Jednakże bezpośrednim powodem powzięcia przez K-ego myśli o zdradzeniu Iwana nie było niepowodzenie wojenne, lecz coraz szerszy zasięg prześladowań, jakie spadały na współpracowników Sylwestra i Adaszewa po likwidacji rządów «Rady Wybranej» w r. 1560. Już zesłanie K-ego do Dorpatu 8 III 1563 r. mogło być rozumiane jako zapowiedź niebezpieczeństwa. Gdy więc król Zygmunt August oraz działający w jego imieniu senatorowie litewscy: M. Radziwiłł, woj. trocki, hetman w. lit., i E. Wołowicz, podkanclerzy, zaproponowali K-emu porzucenie cara i przejście na służbę królewską na dogodnych warunkach, uciekł on w nocy 29/30 IV 1564 r. z Dorpatu do Wolmaru (znajdował się w rękach litewskich), nie wahając się poświęcić matki, żony i 9-letniego syna, zagłodzonych wkrótce potem w więzieniu na rozkaz Iwana. Z Wolmaru wysłał do cara list, który zapoczątkował jedyną w swoim rodzaju polemikę trwającą z przerwami do r. 1579 między wszechwładnym monarchą a jego byłym sługą, przy czym obie strony licytowały się «w uczoności i dialektycznym kunszcie» (Wipper).

Pobyt K-ego na Litwie zaczął się od udziału w walkach z państwem moskiewskim. Najpierw na czele 200-konnej roty zaciężnej oraz oddziału zbiegłych «Moskwicinów» wziął udział w wyprawie na Połock (16 IX – 4 X 1564) dowodzonej nieudolnie przez Mikołaja Radziwiłła «Rudego», hetmana w. lit. Wybitniejszą rolę odegrał w pustoszącej wyprawie litewskiej na ziemię wielkołucką w r. 1565 jako dowódca znacznej części wojsk (m. in. Tatarów litewskich). W nagrodę za to Zygmunt August nadał mu znaczne dobra na prawie lennym, tj. bogate włości: kowelską, wiżwiańską i milanowicką z 28 wsiami (25 II 1567; rozwinięcie pierwotnego przywileju z 4 VII 1564), powiększone 23 XI 1568 r. o włość smedyńską (wszystko na Wołyniu, pow. włodzimierski i łucki) oraz 10 wsi z 200 włókami w pow. upickim (27 VII 1568). W l. 1565 (lub 1566) – 1569 był K. także dzierżawcą krewskim. Ze wszystkich tych dóbr miał obowiązek wystawiać na wojnę 180 jeźdźców i 50 pieszych. K. przystąpił energicznie do organizacji swych dóbr, powołując urzędników spośród zbiegów moskiewskich, którym ponadto czynił różne bezprawne nadania ziemskie na prawie wieczystym, a ponadto łamał bezwzględnie dawniejsze przywileje osiadłej tam drobnej szlachty, Żydów i mieszczan. Towar leśny i zboże spławiał z majętności kowelskich Bugiem i Wisłą do Gdańska i Elbląga. Z sąsiadami radził sobie wypraktykowanym w tych stronach zwyczajem, tj. przy użyciu zbrojnej służby, mało zważając na dekrety sądowe i napomnienia królewskie.

Największą aktywność w życiu publicznym K. przejawił pod koniec panowania Zygmunta Augusta i w czasie dwu pierwszych bezkrólewi. Przede wszystkim wyniesiona jeszcze zapewne z domu idea walki z Tatarami i Turkami (wielu jego przodków, a w r. 1540 stryj Fiodor, zginęło w walkach z chanatem kazańskim) nurtowała go do końca życia. Skłoniło go to w l. 1569 i 1570 do wejścia w kontakt z agentem cesarskim opatem J. Cyrusem, aby działać na rzecz zawiązania ligi antytureckiej. Wybitniejszy udział w walce z napadami Tatarów Krymskich wziął natomiast K. w r. 1575 przyłączając się na czele prywatnego pocztu do obrony Wołynia. W r. 1573 uczestniczył w elekcji z ramienia szlachty wołyńskiej. Był blisko związany w swej działalności z osobą Konstantego Ostrogskiego, woj. kijowskiego, ze względu na jego wystąpienia w obronie prawosławia.

Za panowania Batorego pozycja K-ego pogorszyła się, gdyż nowy król uznawał go tylko za swego dzierżawcę i energicznie egzekwował wszelkie powinności, wynikające z tego tytułu. Znamienny jest zwłaszcza zatarg o powołanie wybrańców w r. 1580, których K. nie dozwolił u siebie wybierać, za co został wezwany na sąd królewski. W wojnie inflanckiej wziął czynny udział najpierw w r. 1579 w obleganiu i zdobyciu Połocka i Sokola, wiodąc ze sobą poczet prywatny oraz zaciężną 100-konną rotę kozacką, a potem w r. 1581; ponieważ jednak w drodze ciężko zaniemógł, w oblężeniu Pskowa wziął udział tylko jego oddział dowodzony przez innego zbiega moskiewskiego, Kiryła Zubcowskiego.

Na dorobek pisarski K-ego składa się przede wszystkim dzieło Istorija kniazja velikago Moskovskago obejmujące l. 1534–73 (napisane ok. 1573 r., wyd. po raz pierwszy przez N. Ustrjalov’a w r. 1833), w którym stara się przeciwstawić zbawienną działalność «Rady Wybranej» bezmyślnemu okrucieństwu i samodzierżawiu Iwana Groźnego. Jednocześnie utwór ten ma wielkie walory historiograficzne, zwłaszcza dla badań nad sytuacją wewnętrzną państwa moskiewskiego w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XVI w., dla odtworzenia przebiegu podboju chanatu kazańskiego 1552 r. (do tej pory podstawowe źródło; II rozdział) i początku wojny inflanckiej. Sprawom polskim poświęcił część rozdziału IV, wydobywając na pierwszy plan zniewieściałość Zygmunta Augusta oraz tchórzostwo panów polskich i ich brak zrozumienia dla potrzeb państwa. Oburzał go przy tym niechętny stosunek polskich kół rządzących do wojny z Krymem i Turcją. Polityczna orientacja K-ego znalazła swój wyraz, i to w mocniejszym, polemicznym tonie, w 4 listach do Iwana Groźnego oraz w wydobytej niedawno przez N. J. Andrejewa korespondencji z Wasjanem Muromcewem, mnichem w klasztorze pskowo-pieczarskim z lat ok. 1560–4.

K. uchodzi za wybitnego rosyjskiego pisarza politycznego swoich czasów, wykazującego przy tym niepoślednie walory literackie. Precyzyjne określenie poglądów politycznych K-ego w oparciu o dotychczasowy stan badań nie jest możliwe. Ogólnie rzecz biorąc, reprezentował on stanowisko tej części starego bojarstwa, która uznając konieczność stworzenia scentralizowanego państwa pragnęła jednocześnie ograniczyć władzę carską przez uczestnictwo w rządzie dumy bojarskiej i reprezentacji stanowej («vsenarodija»). W zakresie polityki zagranicznej był zdecydowanym zwolennikiem walki z Tatarami i Turcją, chociaż z drugiej strony trzeba podnieść, że wziął lojalny i aktywny udział w wojnie inflanckiej.

K. jako ortodoksyjny wyznawca prawosławia odnosił się wrogo do Kościoła rzymskokatolickiego i reformacji. Przy tym, wciągnięty w wewnętrzne życie Cerkwi moskiewskiej, zajął się gorliwie przekładaniem pism ojców Kościoła z języka łacińskiego (uczył się go w Polsce) na cerkiewno-słowiański. Z pism i tłumaczeń dzieł religijnych zasługują głównie na uwagę: kompilacyjna Historia Soboru florenckiego, Wstęp do „Novogo Margarita” (przykłady z życia św. Jana Chryzostoma, zebrane przez Erazma z Rotterdamu), luźne tłumaczenia mów św. Jana Chryzostoma oraz pism św. Jana Damasceńskiego. Jednakże całość tych przekładów, a zwłaszcza bardzo interesujące komentarze do nich, czekają dopiero na pełne wydanie i analizę.

K. zmarł w maju 1583 r. i został pochowany w klasztorze Św. Trójcy w Wierzbnie pod Kowlem [patrz u góry]. Był trzykrotnie żonaty. Pierwsza żona, Rosjanka niewiadomego nazwiska, zmarła w więzieniu carskim, wraz z synem. Drugą żoną (1571) była posażna wdowa po dwu mężach (A. Montołdzie i M. Kozińskim, kaszt. łuckim) – Maria z domu Holszańska, mająca znaczne dobra w pow. włodzimierskim, pińskim i wileńskim, które niemal w całości zapisała K-emu. Zgodne pożycie trwało tylko do r. 1576, po czym po dramatycznych sporach doszło do rozwodu (1578). Trzecią żoną K-ego (od 1579) została uboga, lecz młoda Aleksandra Siemaszkówna, córka Piotra Siemaszki, starosty krzemienieckiego. K. miał z nią córkę Marynę (ur. 1580), wydaną później za mąż za Mikołaja Wizgirda, i syna Dymitra (ur. 1582). Tenże Dymitr przeszedł za panowania Zygmunta III na katolicyzm, przybierając imię Mikołaja. Osiadł w dobrach upickich, gdyż kowelskie zostały odebrane wdowie po K-m już w r. 1590. Był wojskim, a potem (1639) podkomorzym upickim. Zmarł po r. 1645. Ostatnie ślady po rodzie Kurbskich w Rzeczypospolitej urywają się w końcu XVII w.”   (Henryk Kotarski)