Poczet warchołów polskich I

Ossolinski_Kazanowski_Palace.jpgPałac Kazanowskich (po prawej)** i Pałac Ossolińskich (po lewej). Zostały zniszczone w czasie potopu szwedzkiego

___

Kazanowski Zygmunt z Kazanowa h. Grzymała (ok. 1563–1634), podkomorzy wielki kor. był synem Marcina, starosty wiskiego oraz felińskiego, i Katarzyny Tarłówny [siostry Mikołaja]. Dworzanin dwóch królów, Stefana Batorego i Zygmunta III, głośny mistrz w sztuce wojennej, wychowawca królewicza Władysława i dworskiej młodzieży. Jako nauczyciel królewicza Władysława w zakresie sztuki wojennej i jego doradca, wyrobił sobie duży wpływ na przyszłego króla oraz znaczenie na jego dworze…

W czasie rokoszu M. Zebrzydowskiego stanął przy królu… Jako marszałek dworu królewicza Władysława (praefectus cubiculi) i członek rady wojennej odgrywał K. dużą rolę na wyprawach wojennych. W r. 1613 otrzymał starostwo krośnieńskie, a w r. 1617 barcickie. S. Kobierzycki zwie go też gubernatorem Inflant. Podczas kampanii rosyjskiej 1617 r. podsycał K. ambitne i warcholskie zapędy swego krewniaka, pułkownika Marcina Kazanowskiego, wichrzącego w obozie przeciw hetmanom. W r. n. jako strażnik w obozie królewicza intrygował wśród powierzonej mu młodzieży i rościł pretensje do dzielenia władzy z hetmanem K. Chodkiewiczem. Jerzy Ossoliński, późniejszy kanclerz, zwał K-ego «starym lisem».”

Kazanowski Adam z Kazanowa h. Grzymała (ok. 1599–1649), kasztelan sandomierski, marszałek nadworny kor. Wywodził się z woj. sandomierskiego. był młodszym synem Zygmunta, podkomorzego kor., i Zofii Warszewickiej. O studiach K-ego mało wiemy, ale sądząc po późniejszej działalności odebrał dość dobre wykształcenie. Jakkolwiek nie piastował najwyższych godności, odgrywał, zwłaszcza za Władysława IV, wybitną rolę, powszechnie uznawany za jego przyjaciela, doradcę i powiernika. Wpływ swój na tego króla zdobył sobie K. jeszcze w młodości, kiedy wraz z królewiczem i swym bratem Stanisławem wychowywał się pod opieką swego ojca Zygmunta, zaufanego dworzanina Zygmunta III. Królewicz Władysław początkowo obdarzał swą przyjaźnią brata K-ego Stanisława; w czasie jednak wyprawy moskiewskiej z niewiadomych bliżej przyczyn przeniósł swój afekt na K-ego. Odtąd K. towarzyszył Władysławowi w podróżach, na sejmy, za granicę, schlebiając zachciankom królewicza. Zygmunt III, który chyba nie bez słuszności podejrzewał, że K. wpływa ujemnie na jego syna, starał się rozerwać ten związek, ale napotkał na opór królewicza…

Wstąpienie na tron Władysława IV otwarło przed K-m szerokie możliwości, albowiem młody król w wielu wypadkach, zwłaszcza gdy chodziło o nadania dóbr, ulegał sugestii swego przyjaciela. K. nie był jednak lubiany na dworze, zarówno ze względu na swą chciwość, jak i ze względu na to, że strzegł zazdrośnie swego stanowiska zausznika króla i potrafił mścić się na swych rywalach. Nie zdradzał jednak większych ambicji politycznych…

Popierając Władysława IV K. umiał dbać o swe interesy. Nie wzdragał się brać pieniędzy od obcych posłów, traktując je jako zapłatę za usługi. Brał też chętnie podarunki od króla, zarówno w gotówce (20 000 zł otrzymał w czasie swego wesela), jak i w nadaniach. Stąd też zgromadził magnacką fortunę. Po ojcu odziedziczył Grzymałów w woj. ruskim, Kazanów, Kraśniki i Ciepielów w woj. sandomierskim. Majątek ten rozszerzył przez kupna i dary królewskie. W Krakowie posiadał dwa domy, a od króla otrzymał wspaniały pałac w Warszawie koło klasztoru Bernardynów, opisany wierszem przez muzyka królewskiego Adama Jarzemskiego w znanym utworze „Gościniec” (1643). W pałacu tym zgromadził K. bogatą bibliotekę i galerię obrazów włoskich, hiszpańskich i holenderskich, dobrze świadczących o kulturze marszałka. Doczekał się też szeregu dedykacji i panegiryków.

K. nie był jednak człowiekiem łatwym w obejściu. Miewał liczne zatargi z magnatami, prowokował po pijanemu awantury z poszczególnymi dygnitarzami. Najbardziej głośny był jego spór z woj. ruskim Jeremim Wiśniowieckim o majątek Rumno, który musiał dopiero rozsądzać król. Warto przypomnieć, że w Mikułowie po pijanemu zwadził się i omal nie pobił z marszałkiem kor., budząc zgorszenie obecnych i przerażenie młodej królowej. Później w czasie koronacji Ludwiki Marii paru karmazynów oberwało laską od krewkiego marszałka. Nie brakowało K-emu otwartych wrogów, jak np. kanclerz Jerzy Ossoliński, który nienawidził K-ego «gorzej niż psa i węża». Głęboką nienawiść żywiła ku niemu również Cecylia Renata, która nie bez racji widziała w K-m pośrednika w stosunkach pozamałżeńskich króla. K. odpłacał królowej pięknym za nadobne, podburzając króla i skłaniając go do decyzji niemiłych królowej… Nieoczekiwana śmierć Władysława IV była dla K-ego wielkim ciosem. «Bodajbym był albo przód przed panem, dobrodziejem moim, … albo zaraz za panem zeszedł z tego świata» powiedział wówczas chyba szczerze. Życzenie jego spełniło się dość szybko. Jeszcze na sejmie koronacyjnym w r. 1649 zabierał K. głos, wypowiadając się za powiększeniem żołnierza kwarcianego i występując przeciw żołnierzowi powiatowemu. Już jednak w tym samym roku, 25 XII zmarł bezpotomnie w stolicy. Został pochowany 13 I 1650 r. w kościele Św. Jana w Warszawie, gdzie wzniesiono mu pomnik. Cały olbrzymi majątek zapisał żonie Elżbiecie ze Słuszków, córce woj. mińskiego Aleksandra, którą był poślubił w r. 1634, a która po jego śmierci wyszła za Hieronima Radziejowskiego, podkanclerzego kor.

**)  „Jean Le Laboureur, który wspominał: Włochy (…) nie mają nic tak pompatycznego i wielkoksiążęcego. Przyznam, żem się czuł jakby przeniesiony we śnie do jakiegoś czarodziejskiego pałacu…

 

Reklamy

2 myśli na temat “Poczet warchołów polskich I”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s