Wielki rabin, który kochał Polaków i został katolikiem

Ostatnia hucpa izraelska, chyba na zasadzie kontrastu, przypomniała mi postać Eugeniusza Zolli’ego. Urodził sie w 1881 w Brodach jako Izrael Zoller. Jego matka pochodziła ze znanej rodziny uczonych rabinów, a ojciec z bogatej rodziny właścicieli fabryki włókienniczej w Łodzi. W 1893 poznał Staszka, z którym chodził do gimnazjum w Stanisławowie. Jak pisze w swoich wspomnieniach, opublikowanych w 1954 pt. Byłem rabinem Rzymu, w klasie było 36 uczniów – 6 żydów i 30 chrześcijan: „My, chłopcy żydowscy, bardzo lubiliśmy naszych chrześcijańskich kolegów, a oni lubili nas. Nic nie wiedzieliśmy o rasizmie…”. Izrael często odwiedzał Staszka w jego mieszkaniu, gdzie razem po południu odrabiali lekcje. Staszek mieszkał tylko z mamą, jego ojciec kolejarz ich odumarł:

„Obydwoje byli oszczędni w słowach, stosunki między nimi nabierały szczególnego wyrazu. Miałem wrażenie, że matka bardzo szanuje syna… Staszek był dobry, łagodny, inteligentny i pilny. Czułem, że mnie lubi. Także i jego matka mnie kochała.

Ani podczas nauki, ani w czasie przerwy nie było śmiechu i żartów. Wydawało się, że w tym białym pokoju, w obecności krzyża, nie można było być innym jak tylko spokojnym, uprzejmym i dobrym.”

Później, po przeprowadzce do Włoch, Izrael musiał zmienić swoje nazwisko na Zolli. W 1939 przyjął nominację na prestiżowe stanowisko Naczelnego Rabina Rzymu oraz dyrektora Kolegium Rabinicznego. We wrześniu 1944 r., w święto zadośćuczynienia Jom Kipur, rabin Zolli przewodniczył uroczystym modlitwom w synagodze. W czasie ich trwania w pewnym momencie  zobaczył jaśniejącą postać Chrystusa ubranego w białą szatę. Usłyszał wtedy w swoim sercu głos, który mówił: „Jesteś tu po raz ostatni”.

Po kilkutygodniowym przygotowaniu, 13 lutego 1945, Główny Rabin Rzymu przyjął wraz ze swoją żoną chrzest w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej, w kaplicy przy zakrystii tego kościoła. Na chrzcie obecnych było tylko 15 najbardziej zaufanych osób. Izrael Zolli przybrał imię Eugenio (w dowód wdzięczności dla Piusa XII), a jego żona imię Maria.

Po chrzcie wyjaśniał, że Stary Testament jest zaszyfrowanym telegramem, który Bóg przekazał ludziom, a jedynym kodem i szyfrem do pełnego odczytania jego treści jest Jezus Chrystus, który jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem. I pisał: „Wy, którzy urodziliście się w religii katolickiej, nie zdajecie sobie sprawy z ogromnego skarbu, jakim jest wiara i łaska Chrystusa, które posiadacie już od dzieciństwa. Ktoś, kto tak jak ja dotarł do łaski wiary po długim okresie poszukiwań, docenia wielkość tego daru i przeżywa ogromną radość bycia chrześcijaninem”.

PS. E. Zolli tak napisał: „Gdybym umiał napisać książkę o Maksymilianie Kolbem – nie jestem tego godzien, nawet gdyby Opatrzność Boża mi dała tę zdolność – zatytułowałbym ją: Ojciec Maksymilian Kolbe umiera z miłości.”

 

Reklamy

Jeden komentarz na temat “Wielki rabin, który kochał Polaków i został katolikiem”

  1. E. Zolli tak napisał: „Gdybym umiał napisać książkę o Maksymilianie Kolbem – nie jestem tego godzien, nawet gdyby Opatrzność Boża mi dała tę zdolność – zatytułowałbym ją: Ojciec Maksymilian Kolbe umiera z miłości.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s