Bracia polscy czyli od Budnego do Pendereckiego

Zacznijmy od Lusławic – o których tak pisze Feliks Jan Szczęsny Morawski w swoim dziele Arianie Polscy z 1906:

„Kaznodzieją zborowym był młody Piotr Stojeński, syn znakomitego francuza Piotra Statoriusa-Stojeńskiego, przybyłego do Polski r. 1549, apostoła jednobożan, wedle nauki Serweta, najpierw w Krakowie, potem w Pińczowie, gdzie pierwszy zaprowadził cześć Boga jedynego. Niezwykły to był człowiek! Po polsku wyuczył się rychło i brał udział w przekładzie biblii, po polsku miał kazanie na pogrzebie Jana Łaskiego, a tak zawładnął mową polską i tak ją polubił, że napisał gramatykę polską, pierwszą, jaka istniała. Otóż takiego męża syn, był pierwszym kaznodzieją zboru, pierwszym zarządcą szkół w Lusławicach. Błoński Abram, na swej części wystawił zbór (r. 1565) i szkołę, a Taszycki utrzymywał nauczycieli. …

R. 1575 Małecki pisał o prawem małżeństwie biskupów, księży, diakonów i mnichów. Wiśniowski zaś w Lusławicach, w „Rozmowach” swych, nauczał o swobodzie żeniaczki z krewnymi według pisma świętego. R. 1578 uchwalił sejm w Warszawie, „iż się po części trafia, że niektórzy mieszkają, przeciw P. Bogu, nie z żonami, lecz z nałożnicami, z któremi się potem żenią, ustanawiamy, aby od takich żon, które nałożnicami były, dzieci albo potomstwo w żadnych dobrach nie dziedziczyły, ani żadnej prerogatywy szlacheckiej miały”. „Szlachta, co imiona poprzedawszy, w mieściech mieszkają i z lichwy żyją (co zgołocieli) po kilka tysięcy złotych mając, a ziemstwa nie mając, wojnę mają służyć z sumy pieniędzy”. …

Socyn wydalił się z Krakowa, nie wiedząc gdzie położyć głowę stroskaną, aż mu schronienia użyczył Błoński Abram w Lusławicach. W Lusławicach, na wysepce Wenecyą zwanej, na piąterku lamusu murowanego, okopanego i bezpiecznego, tam spokojnie odetchnął Socyn i córka jego, po matce sierota. Schorzały i znękany żył tylko nadzieją, że nie upadnie Bracia polska, jak zwał kościół wyznania swego i że się doczeka pociechy z jedynego dziecka swego. Otuchy dodawało mu, iż przybywało wyznawców zgodnych, co uznawali zasady nauki jego, a dziecku, że widocznie służyło ono zdrowe powietrze w okolicy podgórskiej.”

____

Wprawdzie nic nie wiadomo o pobycie Budnego w owej Szkole Lusławickiej, ale za to z pewnością był on tam dobrze znany. A chodzi tu o nieco teraz zapomnianego heretyka i „prekursora”:

Szymon Budny (także Simon Budnii, błr.: Сымон Будны, Symon Budny, łac.: Budnius i Budnaeus, ur. w styczniu 1530 w Budnym, zm. 13 stycznia 1593 w Wiszniewie) – działacz reformacji w I Rzeczypospolitej, pastor początkowo kalwiński a następnie ariański, hebraista, biblista, tłumacz Biblii na język polski, pisarz i teolog ariański. Jeden z pionierów idei demokracji w polityce, przeciwnik kary śmierci. Pisał w języku białoruskim jako jeden z pierwszych autorów, a także po łacinie i po polsku.

Historyk Norman Davies nazwał Szymona Budnego „najwybitniejszym hebraistą XVI w.”. Budny dokonał przekładu Biblii nieświeskiej – drugiego (po Biblii brzeskiej) tłumaczenia Pisma Świętego na polski z języków oryginalnych oraz pierwszego w historii polskich przekładów dokonanego przez jedną osobę. Jego studia nad językiem hebrajskim wywarły również wpływ na późniejszych uczonych żydowskich. …

Pochodzenie i moment urodzenia Budnego pozostaje kwestią sporną. Jako jego data urodzenia przyjmowany jest rok 1530, zaś w 1544, zgodnie ze zwyczajem epoki, był już prawdopodobnie studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego [tj. Akademii Krakowskiej]. …

Po powrocie na Litwę Budny osiadł w Klecku na dworze księcia Mikołaja Radziwiłła Czarnego, protektora kalwinizmu, gdzie powierzono mu funkcję pastora. Budny współtworzył (wraz z Ostapem Wałpowiczem, Wawrzyńcem Krzyżkowskim i Maciejem Kawęczyńskim) kalwińską drukarnię w Nieświeżu, gdzie w 1562 wydrukowano jego pierwszą książkę Katichizis… Katechizm Budnego był w istocie białoruskim przekładem Katechizmu Marcina Lutra. …

W 1572 ukazało się dzieło życia Budnego – całość przekładu Biblii znana jako „Biblia nieświeska”. Druk rozpoczęto w Nieświeżu, ale przerwano go na skutek interwencji nawróconego na katolicyzm Krzysztofa „Sierotki” Radziwiłła, który doprowadził do przeniesienia drukarni do Zasławia (lub Uzdy). Tam dokończono druk Biblii w przekładzie Budnego, stąd czasem jej nazwa Biblia Nieświesko-Zasławska. Biblia nieświeska, w odróżnieniu do Biblii brzeskiej, była tłumaczeniem dosłownym, w którym oddano „słowo za słowo”, a nie „myśl za myśl”. Przez to była, jak na XVI w., bardzo nowatorska.”

Pisma Budnego były bardzo cenione w Anglii, czego pozostałością jest pokaźny wpis w wiki:

Symon Budny was an early figure in the party in the Radical Reformation which utterly denied the divinity of Jesus Christ. Budny, along with the Greek Unitarian Jacobus Palaeologus, and the Hungarian Ferenc David, denied not just the pre-existence of Christ, which is what distinguished „Socinian” from „Arian” belief, but Budny, Paleologus and David went further and also denied invocation of Christ. Among these three Budny also denied the virgin birth. …

For all that Budny was accused of „Judaizing” by Czechowic and Sozzini, and excommunicated from the Polish-Lithuanian-Belarusian Unitarian community, Budny was still regarded as a Christian adversary in the polemical work Chizzuk Emunah (“Strengthened Faith”) of Isaac Troky, who made counter-use of Budny’s historical-critical biblical exegesis.”**

_____

A tymczasem niedawno, bo w 2013 otwarto w Lusławicach Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego: Koszt inwestycji to kwota 65 mln zł, z czego

•    54 583 877,89 zł pochodziło ze środków EFRR (POIŚ 2007-2013)

•    10,5 mln zł ze źródeł krajowych (w tym 5 mln zł – budżet Województwa Małopolskiego, 4,9 mln zł – budżet Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, 0,6 mln zł – Stowarzyszenie Akademia Imienia Krzysztofa Pendereckiego, Międzynarodowe Centrum Muzyki). Przy czym, na portalu ECM można przeczytać iż:

„Idea Europejskiego Centrum Muzyki w Lusławicach odwołuje się do tradycji Szkoły Lusławickiej, założonej przez Braci Polskich i działającej w tym miejscu na przełomie XVI i XVII wieku. W 1598 roku osiedlił się tu wybitny włoski myśliciel Faustus Socyn, jeden z najważniejszych działaczy ruchu reformacyjnego w Europie a dzięki jego doktrynie Bracia Polscy stali się organizacją, wokół której gromadzili się wielcy humaniści ówczesnej Europy. Szkoła Lusławicka na wzór ówczesnych akademii prowadziła kształcenie w dziedzinach teologii, metafizyki, logiki, dialektyki, anatomii i fizyki. Przygotowywała również uczniów do trudnej sztuki prowadzenia dysput religijnych, a w dziedzinie muzyki – do wspólnego śpiewania psalmów i pieśni.”

I tak oto zamknęła się pętla, czy jak mawia Grzegorz Braun – ujawniły się nam stałe warianty gry.

___

**) „No less an expert in polemics than Monsieur de Voltaire [4] characterized the Hizzuk Emunah*** as a masterpiece in the treatment of its subject [niezupełnie – patrz postscriptum]. [5] ”

[4] Review: Voltaire on Isaac of Troki’s «Hizzuk Emunah»/ Joshua Szechtman // The Jewish Quarterly Review, New Series, Vol. 48, No. 1 (Jul., 1957), pp. 53-57. Published by: University of Pennsylvania Press

[5] Here is how Prof. Heinrich Graetz characterized the importance of the seminal work of the Karaite Isaac ben Abraham of Troki for the European Enlightenment: „And when Reason, awakened and strengthened, applied the lever to shake the foundations of Christianity and demolish the whole superstructure, it was to this store-chamber that she turned for her implements.” Op. cit., p. 649.

***) „one manuscript copy, modified and amplified by a Rabbinite copyist, came into the hands of the Hebraist Johann Christoph Wagenseil, who published it, with a Latin translation and an extensive refutation, under the sensational title of Tela ignea Satanae (The Fiery Darts of Satan; Altorf, 1681)… Becoming convinced by the Toledot Yeshu that the Jews were guilty of blaspheming Jesus, Wagenseil addressed to all high potentates his Denunciatio Christiana de Blasphemiis Judæorum in Jesum Christum (Altdorf, 1703), in which he implored them to restrain the Jews from mocking Jesus, Mary, the cross, the mass, and Christian teachings.”

PS.

LETTRES À S. A. MONSEIGNEUR LE PRINCE DE *****  (1767)

https://fr.wikisource.org/wiki/Page:Voltaire_-_Œuvres_complètes_Garnier_tome26.djvu/525

LETTRE IX.

SUR LES JUIFS.

Le Rempart de la foi, écrit par un Juif nommé Isaac, trouvé en Afrique, est bien supérieur à la relation de Zéchiel, qui est très-confuse, et remplie depuérilités. Isaac est méthodique et très-bon dialecticien : ‚jamais l’erreur n’eut peut-être un plus grand appui. Il a rassemblé sous cent propositions toutes les difficultés que les incrédules ont prodiguées depuis…

Enfin les incrédules les plus déterminés n’ont presque rien allégué qui ne soit dans ce Rempartde la foi du rabbin Isaac. On ne peut faire un crime aux Juifs d’avoir essayé de soutenir leur antique religion aux dépens de la nôtre : on ne peut que les plaindre; mais quels reproches ne doit-on pas faire à ceux qui ont profité des disputes des chrétiens et des juifs pour combattre l’une et l’autre religion!

PPS.

„Wagenseil’s text of Hizzuk Emunah was reprinted for Jewish use at Amsterdam in 1705; a Yiddish translation appeared in the same place in 1717; an English translation by Moses Mocatta was printed for private circulation at London in 1851; a German translation, accompanied by a revised Hebrew text, was published by David Deutsch (2nd ed., Sohrau, 1873).

Two hymns by Isaac Troki are incorporated in the Karaite liturgy; he is also said to have composed works on Karaite ritual law.”

„During the 19th century members of the Mocatta family helped found of British Reform Judaism.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karaimizm

Reklamy

Król Staś i balet narodowy, czyli Casanova i Anglicy

Warszawa 2015

___

Zaraz po koronacji naszego króla Stasia, pod koniec października 1765 do Warszawy przyjeżdża z Petersburga sławny „awanturnik” – Giacomo Casanova. Ciekawe, że list polecający wystawia mu nieznany z nazwiska „duchowny anglikański”. List do jakżeby inaczej księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. W Warszawie Casanova przez rok próbuje „zaczepić się” na stałe na dworze króla Stasia, ale mu się to nie udaje i po pojedynku na pistolety w którym poważnie ranił Franciszka Branickiego zostaje wyrzucony z Rzplitej. Ciekawe czy do pojedynku doszło tylko z powodu tancerki, czy też było tam drugie dno, np. wyrok na owego Branickiego**.

Paweł Chynowski napiął się i w 2015 napisał o tym libretto do baletu na „250-lecie polskiej sceny publicznej” pt. Casanova w Warszawie: „Po przyjeździe do Warszawy Giacomo Casanova spotyka dawnego druha, włoskiego tancmistrza Vincenza Campioniego. Dzięki niemu i listom polecającym z Petersburga szybko wnika w miejscowy światek artystyczny i towarzyski… W tajnej świątyni wolnomularskiej odbywa się rytualne spotkanie. Hrabia Moszyński okazuje się wielkim mistrzem loży. Są książęta Czartoryski i Lubomirski, hrabia Poniński, Branicki i jego zaufany pułkownik Byszewski. Jest także Tomatis, baletmistrz Cambi i inni panowie. Ma się dziś odbyć afiliacja Casanovy, a przyjaciela wprowadza do warszawskiej loży jej członek Campioni. Mistrz zaprasza włoskiego brata i czyta jego listy polecające. Casanova przekonuje do siebie większość uczestników rytuału… Hrabia od dawna czekał na okazję, by zaimponować kochance i odegrać się na Casanovie za własne upokorzenia. Kiedy podbiegają zaniepokojeni Campioni i Byszewski, Branicki zaczepia brutalnie Casanovę, który unosi się honorem. Pewny swego hrabia podejmuje jego wyzwanie.”

Trzeba tę „relację” Chynowskiego, napisaną na podstawie nigdy nie wydanych u nas w całości pamiętników Casanovy, uzupełnić. Po pierwsze, ów tancmistrz Campioni także przyjechał z Petersburga, a po wyjeździe Casanovy sam wyjechał prosto do… Londynu. Po drugie, do kręgu sponsorów Giacomo trzeba koniecznie dodać Augusta Sułkowskiego. Poznał też Casanova, a jakże, Michała zdrajcę Ogińskiego, a tuż przed wyjazdem z Polski zdążył spotkać w Warszawie francuską „mamę” króla – Mme Geoffrin. Jak ważny wedle Casanovy był jego pobyt w Polsce świadczy to, że zaraz po pierwszym rozbiorze, spisał w Trieście w trzech (!) tomach Dzieje niepokojów w Polsce (1764-1770). Na 200-lecie ich wydania Włosi opublikowali w 1974 opracowanie owych „Niepokojów”, ale nadal pozostają one kompletnie nieznane w Polsce – nie potrafiłem znaleźć nawet ich recenzji.

A co z jawnie brytyjską agenturą – kto zastąpił „oficera prowadzącego” naszego króla Stasia? Otóż w latach 1763-1778 rezydentem i posłem nadzwyczajnym Wielkiej Brytanii w Polsce był niejaki Tomasz Wroughton, członek loży wolnomularskiej Cnotliwy Sarmata w 1769 roku:

„Jako poseł brytyjski w Warszawie Wroughton realizował w zasadzie politykę, jaką układał najważniejszy „wschodni” dyplomata brytyjski George Macartney, 1. hrabia Macartney, ambasador Wielkiej Brytanii w Petersburgu. Polacy (zwłaszcza Stanisław August Poniatowski, Czartoryscy i polski ambasador w Londynie Tadeusz Burzyński) nie rozumieli tego, jak bardzo miał on związane ręce i czynili sobie złudne nadzieje co do współpracy polsko-brytyjskiej. Wiadomości zebrane przez Wroughtona publikował w Londynie Nathaniel William Wraxall.”

Do kompletu, trzeba dodać Johna Linda – wyrzuconego z angielskiej ambasady w Konstantynopolu za umizgi do ambasadorowej Murray*** – nauczyciela królewskiego bratanka, a zarazem „autora koncepcji programowej Szkoły Rycerskiej„, gdzie kierownictwo nad sprawami naukowymi sprawował dyrektor generalny. Jako pierwszy stanowisko to objął właśnie John Lind. „Funkcję komendanta pełnił Marszałek Trybunału Litewskiego, dowódca Gwardii Litewskiej oraz generał Ziem Podolskich książę Adam Kazimierz Czartoryski. Był on także autorem jednego z podstawowych podręczników: „Prawidła dla Szkoły Rycerskiej”. Wicekomendantem Szkoły zajmującym się sprawami gospodarczo finansowymi [uuuha, ha] początkowo był książę August Kazimierz Sułkowski. Ów John po pierwszym rozbiorze, w 1773 wrócił do Londynu, a nasz król Staś chciał go tam zrobić ambasadorem Rzplitej czym wywołał duże rozbawienie brytyjskich elit…

Na zakończenie, warto tu przypomnieć słynnego, francuskiego opiekuna Casanovy – niejakiego kardynała François-Joachim de Pierre de Bernis. Tyle, że ta postać wymaga co najmniej jednej dedykowanej mu notki…

__

**) Tak czy inaczej Branicki od początku był człowiekiem Katarzyny, no a od 1781 żonaty z Aleksandrą Engelhardówną, siostrzenicą Grigorija Potiomkina, ulubienicą i domniemaną córką naturalną carycy…

***) Niesamowite, ów John Murray był bliskim kumplem Casanovy:

https://en.wikipedia.org/wiki/John_Murray_(British_diplomat)

Wieczne interesy Anglii

Louis de Silvestre  (1675–1760). Wersal

__

Powyższy obraz namalowany w 1715 ukazuje jedną z ostatnich audiencji Ludwika XIV. na której przyjął, tak się złożyło, królewicza Fryderyka Augusta, przyszłego króla Polski. Ów rok 1715 oraz rok następny, śmierci Leibniza i jego nędznego pogrzebu, symbolizują coś więcej – moment w którym rewolucyjne siły tzw. oświecenia uzyskały definitywną przewagę i doprowadziły Europę poprzez kolejne hekatomby, do dzisiejszej degrengolady. Wielką rolę w ideologicznej wojnie odegrało wtedy powstanie „newtonowskiej” fizyki.

Zadziwiające jak mało się w Polsce pisze, kto wówczas stał za tą oświeconą filozofią śmierci, bo przecież sam Izaak Newton i jego fizyka były jedynie inspiracją i „punktem odbicia”**. Chodzi mi przede wszystkim o tzw. szkockie oświecenie, które w polskiej wiki nie ma w ogóle odrębnego wpisu! (Stąd być może kuriozalne poglądy o po-reformacyjnych Szkotach jako ofiarach wielkiej polityki.) A wystarczy spojrzeć na trójkę największych szkockich luminarzy, budujących wtedy swoje tak słynne narracje i ideologie w bezpośredniej inspiracji fizyką Newtona właśnie: Francisa HutchesonaDavida Hume i Adama Smitha.

Faktem jest, że ojcem duchowym*** tego szkockiego, jak i francuskiego, oświecenia był Anglik, John Locke, którego idee rozpropagował w Szkocji ów Hutcheson. I dlatego warto tu przypomnieć, że to już w 1689 Locke został niejako „oficerem prowadzącym” Izaaka. Rola Locke’a jako akuszera nowej ideologii była wielka, ale popatrzmy na listę jego bezpośrednich, najwybitniejszych następców: Hume, Smith, Voltaire i Rousseau – to była ekipa jak się patrzy! We Francji przede wszystkim ci dwaj ostatni doprowadzili do tego zadziwiającego, wszechogarniającego paraliżu umysłowego i w efekcie do wybuchu rewolucji, czyli zbiorowego szaleństwa oraz samobójstwa wspaniałego królestwa. W Anglii z kolei, szkocka ideologia zaowocowała „teorią i praktyką” straszliwej partii wigów.
__

Mówi się, że to Napoleon (co podobno nie jest prawdą) stwierdził pogardliwie i w sumie prymitywnie, iż Anglicy to nacja sklepikarzy. Tymczasem mało kto pamięta słowa z 1776 owego Adama Smitha:

Stworzenie wielkiego imperium wyłącznie w celu wychowania ludzi-klientów może na pierwszy rzut oka wydawać się projektem odpowiednim dla narodu sklepikarzy. Jest to jednak projekt całkowicie niezdatny dla narodu sklepikarzy, ale bardzo odpowiedni dla narodu, którego rząd jest pod wpływem sklepikarzy…

To found a great empire for the sole purpose of raising up a people of customers may at first sight appear a project fit only for a nation of shopkeepers. It is, however, a project altogether unfit for a nation of shopkeepers; but extremely fit for a nation whose government is influenced by shopkeepers.”

–  Adam Smith, The Wealth of Nations

Kropkę nad i postawił Henry John Temple, 3. wicehrabia Palmerston KG (ur. 20 października 1784, zm. 18 października 1865) – angielski polityk i arystokrata, premier oraz wielokrotny minister. Od 1807 r. członek Izby Gmin, do roku 1828 członek partii torysów, następnie wigów:

„Nie mamy ani wiecznych sojuszników, ani nieustannych wrogów; wieczne i nieustanne są nasze interesy, za którymi mamy obowiązek podążać

We have no eternal allies, and we have no perpetual enemies. Our interests are eternal and perpetual, and those interests it is our duty to follow…”

— Speech to the House of Commons (1 March 1848).

___

**) Wystarczy zobaczyć co wypisywał ten dureń Wolter, dając wyjątkowy przykład trywializacji i braku jakiegokolwiek głębszego zrozumienia fizyki newtonowskiej.

***) Nie wolno nam tu zapomnieć o praojcu owych „wolnomyślicieli”, Tomaszu Hobbes.

PS. Szkockie uzupełnienie:

https://bosonweb.wordpress.com/2017/10/09/szkoci-uber-alles/

https://bosonweb.wordpress.com/2017/05/24/szkoci-zawsze-najbardziej-zajadli/

Mesjasze, kabała i rewolucje jak w banku

Tak się jakoś składa w historii nowoczesnej Europy, iż dość regularnie, mniej więcej co 100 lat pojawiają się głośni mesjasze i wybuchają wielkie rewolucje. Zaczęło się od znanego nam już bardzo dobrze kabalisty Messaneha ben Israel oraz od słynnego Szabetaja Cewiego, hebr. שבתי צבי ur. 1 sierpnia 1626 w Smyrnie, będącej wówczas bardzo ważnym centrum handlu lewantyńskiego. Jego ojciec Mordechaj był handlarzem drobiu (?) i dorobił się majątku będąc przedstawicielem angielskiego domu handlowego

W rodzinnej Smyrnie pobierał naukę Talmudu, ale nigdy nie osiągnął w niej biegłości. Zajął się za to kabałą, zwłaszcza kabałą praktyczną w wydaniu Izaaka Lurii. Prezentował typ religijności mistycznej, ekstatycznej. Niektórzy badacze dopatrują się w jego zachowaniach znamion choroby psychicznej [opium?]. W 1648 roku w Smyrnie ogłosił się mesjaszem. Już wtedy posiadał grupę zwolenników.

Zadziwiające, iż w tym samym 1648 roku wybucha tzw. powstanie Chmielnickiego oraz zwycięża rewolucja w Anglii, a Messaneh ben Israel pisze swoje mesjanistyczne teksty w Amsterdamie i śle potem listy do Cromwella…

Szabetaj „18 lat przebywał poza Smyrną, głównie w Salonikach, Konstantynopolu i Kairze. W owym czasie bliżej zapoznał się z islamskim mistycyzmem sufich i chrześcijaństwem.” Mało tego – około 1663 jego żoną zostaje Sara z Amsterdamu, ponoć osierocona w czasie kozackich rzezi i wychowana w klasztorze:

Another event helped spread Sabbatai’s fame in the Jewish world of the time in the course of his second stay in Cairo. During the Chmielnicki massacres in Poland, a Jewish orphan girl named Sarah, about six years old, was found by Christians and sent to a convent for care. After ten years, she escaped (through a miracle she claimed), and made her way to Amsterdam. Some years later she went to Livorno where, according to reports, she led a life of prostitution. She also conceived the notion that she was to become the bride of the Messiah, who was soon to appear.

When the report of Sarah’s adventures reached Cairo, Sabbatai claimed that such a consort had been promised to him in a dream because he, as the Messiah, was bound to fall in love with an unchaste woman. He reportedly sent messengers to Livorno to bring Sarah to him, and they were married at Halabi’s house. Her beauty and eccentricity reportedly helped him gain new followers. Through her a new romantic and licentious element entered Sabbatai’s career. Even the overturning of her past scandalous life was seen by Sabbatai’s followers as additional confirmation of his messiahship, following the biblical story of the prophet Hosea, who had also been commanded to take a „wife of whoredom” as the first symbolic act of his calling.

„W 1665 r. związał się z kabalistą Natanem z Gazy, który uroczyście w synagodze potwierdził jego mandat mesjański. On też pełnił najważniejszą rolę w otoczeniu Szabetaja, jako swego rodzaju prorok mesjasza. Datę zbawienia wyznaczył Szabetaj na rok 1666. W lutym tego roku aresztowano go na podstawie donosu i osadzono w twierdzy Gallipoli. 16 września podczas audiencji na dworze sułtana, której szczegółów nie znamy, przeszedł na islam. Tolerancja za strony władz osmańskich się skończyła, gdy zaczął szerzyć swą synkretyczną doktrynę wśród muzułmanów. W 1673 roku został, na podstawie donosu, ponownie aresztowany i osadzony w twierdzy Dulcigno, gdzie przebywał do końca życia i gdzie zmarł [w 1676].”

Kiedy ów pierwszy donos na Szabetaja złożył u sułtana niejaki Nehemiasz ze Lwowa (NEHEMIAH HA-KOHEN), to sława mesjasza ze Smyrny sięgnęła zenitu:

The Jews of Hamburg and Amsterdam learned of the events in Smyrna from trustworthy Christians. Henry Oldenburg (notabene, kolega m.in. S. Hartliba), a distinguished German savant who became the first secretary of the Royal Society, wrote to Baruch Spinoza: „All the world here is talking of a rumour of the return of the Israelites … to their own country. … Should the news be confirmed, it may bring about a revolution in all things.

Sabbatai’s followers included many prominent rabbis, such as Isaac Aboab da Fonseca, Moses Raphael de Aguilar, Moses Galante, Moses Zacuto, and the above-mentioned Hayyim Benveniste. Dionysius Musaphia, an adherent of Spinoza, likewise became a follower. People spread fantastic reports, which were widely believed. For example, it was said, „In the north of Scotland a ship had appeared with silken sails and ropes, manned by sailors who spoke Hebrew. The flag bore the inscription ‚The Twelve Tribes of Israel’.” The Jewish community of Avignon, France prepared to emigrate to the new kingdom in the spring of 1666.”

W 1666 nie nastąpiło zbawienie świata, ale za to spłonął Londyn („Here by permission of heaven, hell broke loose upon this Protestant city…..the most dreadful Burning of this City; begun and carried on by the treachery and malice of the Popish faction…Popish frenzy which wrought such horrors, is not yet quenched…„), a Szabetaj dokonał konwersji na islam wraz z 300 rodzinami dając początek donmeńczykom czyli krypto-Żydom Donmeh aka Dönmeh w Turcji („were a group of crypto-Jews in the Ottoman Empire who converted publicly to Islam, but were said to have retained their beliefs”):

Sabbatai was taken from Abydos to Adrianople, where the sultan’s vizier gave him three choices; subject himself to a trial of his divinity in the form of a volley of arrows (in which should the archers miss, his divinity would be proven); be impaled; or he could convert to Islam. On the following day (September 16, 1666) Zevi came before the sultan, cast off his Jewish garb and put a Turkish turban on his head. Thus his conversion to Islam was accomplished. The sultan was much pleased, and rewarded Sabbatai by conferring on him the title (Mahmed) Effendi, and appointing him as his doorkeeper with a generous salary. Sarah and approximately 300 families among Sabbatai’s followers also converted to Islam. These new Muslims thereafter were known as dönmeh (converts). The sultan’s officials ordered Sabbatai to take an additional wife to demonstrate his conversion.” **

Za to w 1688 nastąpił ostatni etap tej gigantycznej operacji – chwalebna rewolucja.

__

Równo sto lat po Szabetaju przyszedł na świat „Jakub Józef von Frank-Dobrucki (hebr. יעקב פרנק)  Ja’akow Josef ben Juda Lejb Frank, ur. 1726 w Korolówce na Podolu albo w Buczaczu, zm. 10 grudnia 1791 w Offenbach koło Frankfurtu nad Menem) – baron oraz twórca żydowskiej sekty frankistów (nazwanej na jego cześć), kupiec, kabalista, rabin sabatarianistyczny, cadyk, mistyk, filozof, działacz społeczno-polityczny, reformator religijny, samozwańczy prorok, astrolog i alchemik. …

Pod wpływem ojca Jakub Lejbowicz został zwolennikiem sabataizmu, za co został usunięty z gminy żydowskiej. Udał się wówczas do Turcji, gdzie od 1750 studiował kabałę. Jego nauczycielem był rabbi Isachar z Podhajec. W 1752 wziął ślub z Chaną, córką rabina sabatajskiego, Jehudy Ha Lewi Towy. Uroczystość zaślubin odbyła się w Nikopolu nad Dunajem. Tej samej nocy dokonała się również inicjacja pana młodego w sekcie sabataistów. W tym samym roku Lejbowicz znalazł się w Salonikach, dokąd udał się, poznawać doktrynę Baruchji Ruso u mieszkających tam donmeńczyków. Stamtąd odbył pielgrzymkę do Skopje do grobu jednego z najwybitniejszych sabatajczyków, Natana z Gazy.

(„As a traveling merchant in textile and precious stones he often visited Ottoman territories, where he earned the nickname „Frank”, a name generally given in the East to Europeans…„)

W tym czasie uznał, że jest trzecim Mesjaszem – po Sabbataju Cwi i Baruchji Ruso i utożsamił się z Jezusem Parakletem – ostatecznym zbawicielem. W 1754 założył w Salonikach własną szkołę religijną, ale głoszenie doktryny identyfikującej go z Mesjaszem spowodowało konflikt z tamtejszymi konwertytami. To z kolei zmusiło go do opuszczenia miasta i zamieszkania w Smyrnie. W 1755 przyjechali do niego dwaj sabatajczycy z Podola, Nachman z Buska i Elisza Szor z Rohatyna. Udało im się namówić Jakuba Lejbowicza na rozpoczęcie mesjanistycznej misji w Polsce. …

W połowie 1758 król polski August III zdecydował o przyznaniu Frankowi listu żelaznego (przekazanego Frankowi 11 czerwca 1758), umożliwiającego mu bezpieczny powrót na terytorium Rzeczypospolitej. Monarcha został do tego namówiony [??] przez biskupa Kajetana Sołtyka, który liczył na przyciągnięcie przy pomocy samozwańczego „Mesjasza” wielu Żydów do Kościoła katolickiego. …

Frank przygotowywał swoich zwolenników do konieczności przyjęcia chrześcijaństwa, podobnie jak wcześniej islamu. Celem tego miało być zachowanie prawdziwej wiary. …

Uwolnieni po I rozbiorze frankiści udali się częściowo z Frankiem na Morawy, a później do Offenbach koło Frankfurtu nad Menem. Na terenach tych zdobyli kolejnych zwolenników. Pozostali w Polsce frankiści, w liczbie około 24 000, oczekiwali na przyjście obiecanego królestwa mesjańskiego, którego miejscem powstania miała być Polska. Po śmierci Jakuba Franka w 1791 roku ruch frankistów, pozbawiony charyzmatycznego przywódcy (roli tej nie potrafiła spełnić wyznaczona przez Franka jego córka Ewa), osłabł. Na początku XIX wieku większość z nich przyjęła katolicyzm. Ostatni około 1820 roku. Uważa się, że zasada żenienia się wyłącznie między sobą zaczęła być przez frankistowskie rodziny łamana około 1850 roku, a rozpoczęły ten proces rodziny Wołowskich i Szymanowskich.”

Some Frankists were active during the French Revolution, such as Moses Dobruška, a son of Frank’s Sabbatian cousin in Offenbach Shendl Dobruska. Many of the Frankists saw Napoleon Bonaparte as a potential Messiah. The Frankists scattered in Poland and Bohemia eventually intermarried into the gentry and middle class.”

No właśnie, tym razem mieliśmy do czynienia z początkami rewolucji przemysłowej, która w przypadku Rzplitej zawierała w pakiecie wyprzedaż czyli rozbiory, a w przypadku Francji zbiorowe samobójstwo zwane rewolucją francuską. O Emanuelu Swedenborgu, kolejnym proroku owej rewolucji przemysłowej będzie w notce następnej. Teraz chciałbym zakończyć krótkim przypomnieniem Mojżesza Mendelssohna, proroka haskali, ur. 6 września 1729 w Dessau, zm. 4 stycznia 1786 w Berlinie:

Born to a poor Jewish family in Dessau, Principality of Anhalt, and originally destined for a rabbinical career, Mendelssohn educated himself in German thought and literature and from his writings on philosophy and religion came to be regarded as a leading cultural figure of his time by both Christian and Jewish inhabitants of the Holy Roman Empire. He also established himself as an important figure in the Berlin textile industry, which was the foundation of his family’s wealth. Moses Mendelssohn’s descendants include the composers Fanny and Felix Mendelssohn and the founders of the Mendelssohn & Co. banking house [obecnie Deutsche Bank]. … Mendelssohn himself published a German translation of the Vindiciae Judaeorum by Menasseh Ben Israel.

Haskala (hebr. השכלה, „oświecenie”), oświecenie żydowskie – ruch intelektualny Żydów europejskich w późnych latach XVIII wieku, opowiadający się za przyjęciem przez nich oświeceniowych ideałów, integracją ze społecznościami nieżydowskimi, polepszeniem edukacji dotyczącej spraw świeckich, nauczaniem języka hebrajskiego i historii żydowskiej. Haskala rozpoczęła szerszy ruch asymilacji Żydów europejskich, którego skutkiem były m.in. pierwsze żydowskie ruchy polityczne i emancypacyjne. … Mendelssohn propagował metody, jakimi Żydzi mieli wtopić się w niemieckie społeczeństwo. Szczególny nacisk kładł na naukę języka niemieckiego – przetłumaczył na ten język Torę.”

__

Następni słynni mesjasze przyjęli formy działania już zdecydowanie laickie, w duchu „kabały wolteriańskiej”: Karol Marks sprokurował rewolucje socjalistyczne a Zygmunt Freud, i prorocy mniejsi z Hollywood, rewolucję seksualną. Zgodnie z obserwowaną regularnością, wygląda na to iż najnowszy mesjasz objawił się właśnie lub to niebawem uczyni…

____

Ważne uzupełnienie:

After the demise of the Levant Company, Turkey still remained the chief source of legal British opium to at least the 1900 and much of this “medical” opium was sold over the counter to addicts. Researchers support the conclusion that much of the illegal opium imported to Britain was brought by EIC captains, since they were permitted to enter England without being searched by authorities and paid no customs duties.

Martin Booth notes that Turkish opium had much higher morphine content (ten to thirteen percent) than Indian opium (four to six percent). which would partially explain the preference for opium from Smyrna, the principal medical opium market for some centuries. …

The EIC and Levant Company became not only the leading opium traders, but later the EIC was the leading opium subsidizer and auctioneer in the East. This power shift caused Turkey’s overall economy to decline (from 1699). assisted by the expenses of aggressions and irredentist revolutions probably ignited in part by British and Russian agents. Jewish influence in Turkey began a downward spiral, particularly after the early fifteenth century. By 1702, more than a century before the rise of David Sassoon’s opium empire, Turkey began to blame much of her decline on Jews and legislated a Jewish dress code. In 1772, Jewish communal property in Smyrna was burned.

__

**) „By the 1680s, the Dönme had congregated in Salonica, the cosmopolitan and majority-Jewish city in Ottoman Greece. For the next 250 years, they would lead an independent communal life — intermarrying, doing business together, maintaining their own shrines, and handing down their secret traditions. By the 19th century, the Dönmeh had become prominent in the tobacco and textile trades. They established progressive schools and some members became politically active. Some joined the Committee on Union and Progress (CUP), the revolutionary party known as the Young Turks. With independence, in the 1910s, Greece expelled the Muslims from its territory, including the Dönmeh. Most migrated to Turkey, where by mid-century they were becoming highly assimilated.”

 

Cysorz Leopold, Radziwiłłowie, Lubomirscy i ten słynny rabin z Wiednia

Benjamin von Block, 1672 – Kaiser Leopold I (1640-1705) im Harnisch mit Feldherrnstab, Kniestück – Kunsthistorisches Museum, Wien

___

Pierwszy akt niszczenia Rzeczpospolitej zakończył się w 1666, wraz z końcem II wojny domowej. Potem, w antrakcie, miała miejsce seria kluczowych przesileń w Rzplitej, 1sze i 2gie, oraz to w Londynie.

Drugi akt zaczyna się w 1688** wraz z Chwalebną Rewolucją, czyli inwazją na Anglię tzw. oranżystów z Holandii, a inaczej – po prostu wraz z gigantycznym transferem kapitału z Amsterdamu do Londynu. Ciekawe, choć niespecjalnie zaskakujące, iż sama Republika kiepsko na tym wyszła:

„Having England as an ally meant that the military situation of the Republic was strongly improved, but this very fact induced William to be uncompromising in his position towards France. This policy led to a large number of very expensive campaigns which were largely paid for with Dutch funds. In 1712 the Republic was financially exhausted; it withdrew from international politics and was forced to let its fleet deteriorate, making what was by then the Kingdom of Great Britain the dominant maritime power of the world. The Dutch economy, already burdened by the high national debt and concomitant high taxation, suffered from the other European states’ protectionist policies, which its weakened fleet was no longer able to resist. To make matters worse, the main Dutch trading and banking houses moved much of their activity from Amsterdam to London after 1688. Between 1688 and 1720, world trade dominance shifted from the Republic to Britain.

Warto przy tym pamiętać, że to Holandia, a nie Anglia, była wtedy wielkim partnerem handlowym Rzplitej. W tym samym roku 1688 miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie związane z Ludwiką Karoliną Radziwiłł:

„Ostatnia przedstawicielka linii kalwińskiej Radziwiłłów na Birżach i Dubinkach. Córka Bogusława Radziwiłła i Anny Marii Radziwiłł. Wnuczka Janusza Radziwiłła, kasztelana wileńskiego i Janusza Radziwiłła, hetmana wielkiego litewskiego. Praprawnuczka Mikołaja Rudego Radziwiłła.

W niemowlęctwie oddana została na wychowanie Radziwiłłom z linii na Nieświeżu i Ołyce. Później, zgodnie z zapisem testamentowym Bogusława Radziwiłła, wychowywała się na dworze elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma Hohenzollerna zwanego Wielkim Elektorem. Po śmierci Bogusława Radziwiłła w 1669 roku została jedyną spadkobierczynią jego dóbr w Wielkim Księstwie Litewskim i Koronie, w których skład wchodziło ponad tysiąc wsi oraz kilka miast.

Na wyraźne życzenie ojca była wychowywana w kalwinizmie i temu wyznaniu pozostała wierna do końca życia. Była wzorem swoich przodków opiekunką protestantyzmu na Litwie.

Od 7 stycznia 1681 roku była żoną margrabiego Ludwika Leopolda Hohenzollerna, syna elektora brandenburskiego Fryderyka Wilhelma Hohenzollerna. Po śmierci pierwszego męża w 1687 roku spisano umowy przedślubne i została zaręczona z królewiczem Jakubem Ludwikiem Sobieskim, synem Jana III Sobieskiego. Dnia 10 sierpnia 1688 roku potajemnie poślubiła księcia Pfalz-Neuburg, Karola III Filipa Wittelsbacha. Ślub wywołał skandal a sprawa była rozpatrywana na posiedzeniach Sejmu.

Jej drugie małżeństwo stało się podstawą dla magnackich rodów litewskich do działań prawnych i politycznych mających na celu pozbawienie księżnej i jej potomstwa praw do majątków w Rzeczypospolitej zwanych dobrami neuburskimi. Ostatecznie latyfundia po śmierci Ludwiki Karoliny Radziwiłł przypadły w XVIII wieku Radziwiłłom z Nieświeża. Ludwika Karolina Radziwiłł zmarła w wyniku komplikacji poporodowych.”

Tu trzeba nadmienić, iż od 1672 ów książę Karol był szwagrem samego cesarza Leopolda, a skoro interes z Radziwiłłami nie wypalił do końca, 15 grudnia 1701 roku w Krakowie ożenił się ponownie, tym razem z Teresą Lubomirską (1685–1712). No i w ten oto sposób trafiamy na głównego rabina Węgier i Moraw oraz rabina Eisenstadt, Samsona Wertheimera (17 I 1658 – 6 VIII 1724), który był także „austriackim finansistą” oraz tzw. Hofjude i sztadlanem na dworze Leopolda I. Otóż tego samego grudniowego dnia cesarz Leopold przekazał Samsonowi kwotę 1000 dukatów, w nagrodę za „finansowy sukces” – uzyskania dla cesarskiego szwagra posagu Teresy w wysokości, uwaga, miliona florenów (= dzisiaj grubo ponad sto milionów euro)… Przy czym, ów Wertheimer był uważany wśród swoich za największego mędrca (‚Gadol Hador’) jego czasów i dobroczyńcę:

When, in consequence of Rákóczy’s insurrection (1708), the Jewish congregation of Eisenstadt had been dispersed and the wealthier members had taken refuge in Vienna, Wertheimer persuaded them to return or to help their poorer brethren rebuild the congregation. He himself built for them in Eisenstadt a house and an attractive synagogue, still called „Samson’s Schule.” He lent his aid also in establishing about forty congregations in Hungary.

Aby w pełni zrozumieć znaczenie Samsona dla Polski, trzeba tu wprowadzić drugiego słynnego finansistę, i to wielu nazwisk: Issachar Berend Lehmann (nomen omen…), Berend Lehmann, Yissakhar Bermann Segal, Yissakhar ben Yehuda haLevi, Berman Halberstadt (ur. 23 kwietnia 1661 w Essen, zm. 9 lipca 1730 w Halberstadt) to żydowski bankier, Hofjude i dostawca dla armii Augusta Mocnego oraz dla szeregu innych książąt niemieckich.

W przeciwieństwie do polskiej, angielska wiki zawiera bogaty wpis na jego temat, gdzie można np. wyczytać iż jego szwagrem był słynny Hofjude z Hanoweru, Leffmann Behrends (lub Liepmann Cohen, c. 1630 – 1 I 1714)***, w którego rodzinę wżenił się był także syn Samsona…  no, ale przede wszystkim można tam poczytać o roli Lehmanna w elekcji Augusta na polskiego króla:

„W 1694 roku został faktorem i „agentem mennicy” elektora brandenburskiego; rok później już zapewniał bankierskie wsparcie dworowi saksońskiemu w Dreźnie. W 1697 roku otrzymał zlecenie od młodego elektora, Augusta Mocnego, aby pozyskać pieniądze potrzebne do uzyskania polskiego tronu. Otrzymał prawo do sprzedaży lub dzierżawy ziem znajdujących się poza głównym obszarem Saksonii oraz pozyskał od chrześcijańskich oraz żydowskich partnerów bankowych kredyty warte miliony guldenów, z pomocą których Jakub Henryk Flemming [popr.] przekonał większość szlachty polskiej do wyboru Augusta Mocnego na króla „w” Polsce. W uznaniu tych zasług, Augustus ucznił Berenda Lehmanna „rezydentem króla Polski w Okręgu Dolnej Saksonii”. To był rodzaj przywileju konsula na którym Lehmann wielokrotnie, mniej lub bardziej skutecznie, opierał swoje żądania”.

Dla porządku, warto przypomnieć straszliwy finał tych zabiegów: „Większość wybrała wówczas kandydata francuskiego księcia Conti. Wettyn uzyskał 13 641 głosów elektorskich szlachty. August II wykorzystał jednak bierność Francuza, ruszając na Wawel i zjednując sobie po drodze coraz liczniejszą rzeszę szlachty. Opór napotkał dopiero u wrót Krakowa, gdzie wstępu odmówił mu starosta Franciszek Wielopolski – stronnik Contiego. Hojne obdarowanie starosty i jego małżonki rozwiązało ten problem, wnet jednak pojawił się następny. Ustawy sejmowe stanowiły, iż ceremonię koronacji przeprowadzić można było tylko przy użyciu insygniów przechowywanych w wawelskim skarbcu. Drzwi do skarbca zamknięte były na osiem zamków, do których osobne klucze miało siedmiu senatorów Rzeczypospolitej (w tym wojewodowie: krakowski, poznański, kaliski, wileński, trocki i sandomierski i kasztelan krakowski) oraz podskarbi koronny. Jako że sześciu z nich opowiadało się po stronie Contiego, drzwi nie można było otworzyć, ich wyważenie zaś poczytano by za świętokradztwo. Ostatecznie insygnia wyniesiono przez wybitą w murze dziurę, pozostawiając drzwi w stanie nienaruszonym. 15 września 1697 elektor zaprzysiągł pacta conventa i został koronowany na króla Polski przez biskupa kujawskiego Stanisława Dąmbskiego w katedrze wawelskiej.”

W dodatku, takich kompletnie „zagubionych” w polityce jak ojciec i syn Jabłonowscy było wtedy bardzo wielu. I pomyśleć, że jeszcze w 1674 niejaki John Milton użył pretekstu elekcji Jana III do poważnej publicystyki politycznej w Anglii. To był jego ostatni tekst przed śmiercią.

A wracając do tego „rozliczenia” Samsona z cesarzem z 1701 – myślę, że to było swoiste zwieńczenie akcji pt. wasalizacja Rzplitej, bo przecież także Samson finansował elekcję tego straszliwego Sasa. W dodatku, raptem 5 lat po wiktorii wiedeńskiej agenci Leopolda doprowadzają do wielkiego upokorzenia królewicza Jakuba i zarazem samego Jana III…

⇒ czy w 1683 pod Wiedniem, naprawdę należało ratować owego Leopolda?

___

**) Swoista do tego przygrywka: Edykt_z_Fontainebleau; no i tzw. wiktoria wiedeńska takoż.

***)  Był także faktorem diuków i książąt hanowerskich; sławiony przez Menasseha ben Israela w jego Nadziei Izraela.

___

Isaac La Peyrère (ur. 1594 lub 1596, zm. 1676) – francuski teolog pochodzenia żydowskiego, badacz Biblii.

Urodził się w Bordeaux w rodzinie nawróconych na kalwinizm Żydów, prawdopodobnie pochodzących z Portugalii. Obracając się w kręgu ówczesnej elity intelektualnej, przyjaźnił się z Gassendim, La Mothe le Vayerem, Salmasiusem i Naudém. W 1640 roku został sekretarzem Kondeusza Wielkiego.

W 1643 roku opublikował anonimowo swoją pierwszą pracę, Rappel des Juifs. Wyłożył w niej mesjanistyczno-millenarystyczny pogląd o zbliżającym się nawróceniu Żydów na chrześcijaństwo i ich powrocie pod wodzą króla Francji do Palestyny, co zapoczątkuje erę mesjańską. W 1644 roku odwiedził Danię. Na podstawie zebranych wówczas materiałów opublikował później sprawozdania na temat Grenlandii (Relation de Groenland, 1647) i Islandii (Relation de l’Islande, 1663).

A converted Jew from Bordeaux, La Peyrère was a lawyer by training and a Calvinist by upbringing, though he later converted to Catholicism. La Peyrère served as secretary to the Prince of Condé on whose orders he lived for one month in 1654 in a house in the Southern Netherlands adjoining that of the recently abdicated Queen Christina of Sweden. Christina is said to have financed the anonymous publication of Prae-Adamitae. During this time both Christina and La Peyrère met with Menasseh Ben Israel, who was later invited by Oliver Cromwell’s government to England to negotiate the readmission of Jews to that country. Menasseh became a convert to La Peyrère’s belief that the coming of the Jewish Messiah was imminent. La Peyrère also argued that Messiah would join with the king of France (that is, the Prince of Condé, not Louis XIV of France) to liberate the Holy Land, rebuild the Temple and set up a world government of the Messiah with the king of France acting as regent. It has since emerged that, in fact Condé, Cromwell and Christina were negotiating to create a theological-political world state, involving overthrowing the Catholic king of France, among other things.

La Peyrère was influenced by Thomas Hobbes and was an influence on Baruch Spinoza.

Chajim Fürst, aka Heinrich Chajim Fürst (born 1592, in Copenhagen, Denmark; died 1653, in Hamburg-Altona, Germany) was a merchant and court agent as well as an elder of the Jewish community of Hamburg. According to contemporary sources, Heinrich Chajim Fürst was also the richest Jew in Hamburg at the time.

Moses Israel Fürst (died circa 1692) was a merchant and financier of Hamburg, Germany. He was also active as a Court Jew, a term describing the role of historical Jewish bankers or businessmen who lent money and managed finances of some of the European noble houses. From 1688 onwards, Fürst held the tobacco monopoly in the state of Mecklenburg-Schwerin together with fellow merchant Michael Hinrichsen.

Jacob ben Aaron Sasportas (1610 – April 15, 1698), was a Rabbi, Kabbalist, and anti-Shabbethaian; he was the father of Isaac ben Jacob Sasportas.

Sasportas was born at Oran. He became rabbi successively of Tlemcen (at the age of twenty-four), Marrakesh, Fes, and Salé. In about 1646 he was imprisoned by the Moorish king, but succeeded in escaping with his family to Amsterdam (ca. 1653). He stayed there till the disorders in Africa ceased, when he was called back by the King of Morocco and sent on a special mission to the Spanish court (ca. 1659) to ask for aid against the rebels. On his return he was invited to the rabbinate of the Portuguese community of London (1664). According to David Franco Mendes (in „Ha-Meassef,” 1788, p. 169), Jacob had accompanied Menasseh ben Israel to London in 1655. Owing to the outbreak of the plague in London in 1665, Jacob went to Hamburg, where he officiated as rabbi till 1673. In that year he was called to Amsterdam and appointed head of the yeshivah Keter Torah, founded by the brothers Pinto. Two years later he became dayyan and head of the yeshivah at Leghorn (Livorno), and in 1680 he returned to Amsterdam, where he was appointed head of the yeshivah ‚Eitz Hayyim. After the death of Isaac Aboab da Fonseca (1693) he was appointed rabbi of the Portuguese community, which office he held till his death at Amsterdam.

Among the early elders of the congregation was Benedict de Castro, a son of Rodrigo, and, like his father, a well-known physician (personal doctor of Christina of Sweden). In 1663 the Sephardic congregation, at that time the only acknowledged Jewish community at Hamburg, consisted of about 120 families. Among these were several distinguished by wealth and political influence: Daniel Abensur (d. 1711) was minister resident of the Polish-Saxon Augustus II the Strong in Hamburg; Jacob Curiel (d. 1664) and Nuñez da Costa acted in a similar capacity to the King of Portugal; Diego (Abraham) Texeira (1581–1666, in Hamburg since 1646) and his son Manuel (Isaac) Texeira (1630/31-1705, in Hamburg until 1698), who consulted Duke Frederick III of Holstein-Gottorp, King Frederick III of Denmark and Queen Christina of Sweden in financial affairs, also administering her fortune after her abdication. From 1655 Manuel was the celebrated minister resident of the former Queen Christina in Hamburg. Jacob Sasportastaught from 1666 to 1672 at a beit ha-midrash founded by Manuel Texeira, and was often called upon, as Ḥacham, to decide religious questions. By the 1660s also an Ashkenazi congregation, without any legal recognition, had formed.

Hamburg’s Sephardim took great interest in the movements of the false Messiah Shabbethai Zebi. They arranged celebrations in his honor in their principal synagogue, the young men wearing trimmings and sashes of green silk, „the livery of Shabbethai Zebi.” Sasportas tried in vain to damp this enthusiasm, which was to be bitterly disappointed a few years later. Other rabbis of the congregation were Jacob ben Abraham Fidanque, Moses Ḥayyim Jesurun (d. 1691), Samuel Abaz (d. 1692), and Abraham ha-Kohen Pimentel (d. 1697).

In 1697 the freedom of religious practice which the congregation had obtained was disturbed by hostile edicts of the aldermen, and the Jews were extortionately taxed (Cf. Taxes on the Jews in Altona and Hamburg). On this account many of the rich and important Portuguese Jews left Hamburg, some of them laying the foundation of the Portuguese congregation of Altona, since 1640 part of Danish Holstein. Internal quarrels, and especially the withdrawal of Jacob Abensur (minister resident of Augustus II the Strong) and his followers, were other causes of the decline of the Sephardic congregation in Hamburg.

Abraham Senior Teixeira, auch Abraham Senior und Diego Teixeira de Sampayo (geboren um 1581 wahrscheinlich in Lissabon; gestorben am 6. Januar 1666 in Hamburg) war ein portugiesisch-jüdischer Bankier und Großkaufmann. Er war für die Fürsten von Holstein-Gottorf und den König von Dänemark tätig und Finanzverwalter der Königin Christina von Schweden nach ihrer Abdankung.

From 1600 onwards, also German Jews settled in Hamburg, but in 1649 these Ashkenazi Jews were driven out of the city. From then on, only Sephardi Jews were permitted to live in Hamburg.

Around 1925, about 20,000 Jews lived in Hamburg. When the Nazis came to power, most synagogues were destroyed and soon the associated communities also were dissolved. In 1945, a Jewish community was founded by survivors of the Shoah.

Samuel Oppenheimer (born June 21, 1630, Heidelberg – May 3, 1703, Vienna) was a Ashkenazi Jewish banker, imperial court diplomat, factor, and military supplier for the Holy Roman Emperor. He enjoyed special favor of Emperor Leopold I, to whom he advanced considerable sums of money for the Great Turkish War. Prince Eugene of Savoy brought him a large number of valuable Hebrew manuscripts from Turkey, which became the nucleus of the famous David Oppenheimer Library, now part of the Bodleian Library at Oxford.

Although the Jews had been recently expelled from Vienna in 1670, the emperor permitted Oppenheimer to settle there, together with his „Gesinde”, his followers, who included a number of Jewish families. He even received the privilege of building a mansion in the heart of Vienna. He was appointed „Oberfaktor” and court Jew at the recommendation of Margrave Ludwig of Baden, the imperial general in Hungary, to whom he had advanced 100,000 gulden for war expenses. He also enabled Prince Eugene to provide medical attendance for the army during the Turkish war. About the year 1700, a riot broke out, possibly sanctioned by the royal court, to persuade Oppenheimer to relieve the court’s debt. During the riot, houses were sacked and property looted, including Oppenheimer’s. As a result, one man was hanged for sacking Oppenheimer’s house and others were imprisoned for participating in the disturbance.

Shafirov was born into a Polish Jewish family. His father Pavel Shafirov was a translator in the Russian Foreign Office, whose parents converted to Russian Orthodox Christianity after Smolensk was ceded to Russia by Poland in 1654.

Peter Shafirov first made himself useful by his extraordinary knowledge of foreign languages. He was the chief translator in the Russian Foreign Office for many years, subsequently accompanying tsar Peter on his travels. Made a baron and raised to the rank of vice-chancellor, he displayed diplomatic talents of the highest order.

Daniel Itzig (also known as Daniel Yoffe 18 March 1723 in Berlin – 17 May 1799 in Potsdam) was a Court Jew of Kings Frederick II the Great and Frederick William II of Prussia.

Itzig was born in Berlin. His family was mercantile; His wife Miriam’s ancestors included Rabbi Moses Isserles of Cracow and Joseph ben Mordechai Gershon. Itzig was a banker in partnership with Feitel (Efraim) Heine. Together they owned factories for oil and lead. During the Seven Years’ War he assisted Frederick the Great. Following the war he was appointed in 1756 Master of the Mint, and was made the Prussian court banker by Frederick’s successor, Frederick William II in 1797.

Itzig was one of the very few Jews in Prussia to receive full citizenship privileges, as a „Useful Jew”. He became extraordinarily wealthy as a consequence.

Berlin, Wiedeń i półtora miliona na samobójstwo

Jerzy S. Lubomirski 

__

Pierwszy akt rozwalenia Polski rozpoczął Chmielnicki, potem rozwinął go Karol Gustaw, a zakończył Jerzy Sebastian Lubomirski. Urodzony w 1614 książę S.I.R. Lubomirski, kontynuował politykę ojca w opozycji anty-królewskiej i wcześnie przejawił poważne pretensje wobec korony polskiej. Jego konszachty z Jerzym II Rakoczym datują się na długo przed Potopem. Na rozwalenie Rzplitej Lubomirski otrzymał olbrzymią „dotację” od cesarza Leopolda I **. Wywołując w 1665 drugą polską wojnę domową poszedł więc na całość:

„Rokosz zaczął się od zawiązania na Ukrainie konfederacji wojskowej koronnej przy Lubomirskim, po zerwaniu sejmu zwołanego w celu uchwalenia podatków na opłacenie wojska. Z konfederatami połączył się wracający do kraju magnat. Pierwsze starcie pod Częstochową z dnia 4 września 1665 roku nie wpłynęło zasadniczo na sytuację wojskową w RP. W listopadzie 1665 r. zawarto ugodę pod Polczynem, która wszakże nie rozwiązała problemu. Bratobójcze walki wewnętrzne rozgorzały w następnym 1666 roku, po zerwaniu sejmu, by osiągnąć apogeum w bitwie pod Mątwami nad Notecią, koło Inowrocławia, dnia 13 lipca 1666 r. Była to jedna z najkrwawszych bitew XVII wieku w Polsce (m.in. rokoszanie bezlitośnie wymordowali około dwóch tysięcy osaczonych nad Notecią, poddających się dragonów króla). Po stronie Jana Kazimierza wystąpił wtedy młody Jan Sobieski, ale nie odznaczył się jako wybitny dowódca – wprost przeciwnie, przyczynił się do klęski króla (m. in. wskutek błędów Sobieskiego król wykorzystał tylko 5 spośród 17 tysięcy żołnierzy, a straty wyniosły aż 2,7 tysiąca ludzi, w tym większość wyrżniętych bez walki dragonów). Militarny sukces rokoszan nie doprowadził jednak do triumfu politycznego. Zwycięski Lubomirski (miał tylko ok. 11 tysięcy żołnierzy, ale skutecznie ich użył) w końcu ukorzył się przed królem, po zawarciu ugody w Łęgocicach (31 lipca 1666 r.) i zgodnie z obietnicą udał się na emigrację na Dolny Śląsk, gdzie wkrótce zmarł (31 stycznia 1667 r. we Wrocławiu).”                                                                                           (wg instytuthistoryczny.pl)

A zmarł na apopleksję, podobno przy dużej pomocy medyków, którzy mu krew upuszczali. Został w pełni zrehabilitowany na sejmie elekcyjnym w 1669. Zostawił po sobie gigantyczne długi, pomimo owych wielkich „dotacji” – na około 1.5 miliona złotych (roczny budżet Rzplitej to było wtedy 7 mln…)***. Warto przy tym pamiętać, że jego starszym bratem był Aleksander Michał, który to po abdykacji Jana II Kazimierza (1668) popierał jako kandydata do polskiej korony palatyna reńskiego Filipa Wilhelma, przyszłego teścia jego wnuczki Teresy.

Berlińskim agentem Jerzego Sebastiana był sławny arianin „Niemirycz (Niemierzyc) Stefan, h. Klamry (przed 1630–1684), wojewoda kijowski. Ur. między r. 1626 a 1630, był najmłodszym synem podkomorzego kijowskiego Stefana i Marty z Wojnarowskich, bratem Jerzego i Władysława. Początkowo uczył się w szkole braci polskich w Rakowie, a następnie w Kisielinie, gdzie zawarł bliższą znajomość ze starszym przypuszczalnie od siebie Stanisławem Lubienieckim (ur. 1623). …

Obaj arianie wyruszyli tam drogą morską, przez Elbląg, skąd 13 VIII 1646 odpłynęli do Amsterdamu. Po krótkim pobycie w Republice Zjednoczonych Prowincji N. i Lubieniecki wyjechali do Francji, gdzie jeszcze t. r. zapisali się na uniwersytet w Orleanie. Po roku niezbyt zresztą intensywnych studiów (przypuszczalnie na wydziale prawa) przenieśli się do Saumur (nazywanego Genewą francuskich hugenotów), gdzie istniała kalwińska akademia teologiczna. …

W r. 1648 drogi Lubienieckiego i N-a rozdzieliły się, albowiem pierwszy z nich przeniósł się do Paryża, a N. wrócił przez Niderlandy, drogą morską, do Polski. Dn. 16 VIII 1648 spotkał go na odjezdnym w Antwerpii współwyznawca, Hieronim Gratus Moskorzowski. …

Choć 10 VII 1660 upłynął ostateczny termin opuszczenia ojczyzny przez tych arian, którzy nie chcieli zmienić wyznania, to jednak N. dość długo nie przyjmował katolicyzmu, ani też nie wyjeżdżał z Polski. W oporze utwierdzała go, jak się wydaje, żona Gryzelda z Wylamów, którą poślubił w r. 1649 lub 1650. Mimo bowiem, iż pochodziła z osiadłej na Wołyniu kalwińskiej gałęzi tej rodziny, to jednak okazała się arianką o wiele gorliwszą od męża i ona m. in. wpłynęła na podjęcie przez N-a decyzji opuszczenia kraju. …

Przed udaniem się – przypuszczalnie w początkach 1664 r. – na dobrowolną emigrację dobra swoje puścił w dzierżawę (częściowo Jerzemu Lubomirskiemu, Przyborsk zaś za 26 000 złp. Krzysztofowi i Annie Trzeciakom-Mierzwińskim). … Ostatecznie zaś poprosił (1 V t. r.). ks. Bogusława, aby przyjął go do swojej służby lub zaprotegował do elektora Fryderyka Wilhelma. Radziwiłł dość rychło odpowiedział mu pozytywnie; już w czerwcu t. r. N. otrzymał od elektora stanowisko generała artylerii (z dość dużą pensją) oraz trzyletnią dzierżawę majętności Neuendorf (Czarnowo koło Krosna Odrzańskiego). Kontrakt, zawarty w Berlinie 8 VI 1664, przedłużono w kwietniu 1666 na dalsze trzy lata.

O ile stanowisko generała było raczej czysto formalne, to N. był bez wątpienia dla Fryderyka Wilhelma wielce pożyteczny jako oddany mu «duszą i ciałem», «najwierniejszy patriota pruski» (opinia W. Czaplińskiego), pełniący rolę agenta politycznego do spraw szczególnej wagi. Korespondencja N-a z l. 1665–7, prowadzona z elektorem oraz z przebywającym w Hamburgu współwyznawcą Stanisławem Lubienieckim, świadczy, że w okresie rokoszu Jerzego Lubomirskiego odgrywał on rolę łącznika pomiędzy opozycją antykrólewską a Fryderykiem Wilhelmem. Z polecenia swego mocodawcy N. jeździł wówczas wielokrotnie do Polski; posiadał tu liczne znajomości w kołach dostojników dworskich oraz magnaterii wielkopolskiej (liczni jej przedstawiciele odwiedzali go w Neuendorfie). Szczególnie często spotykał się N. z samym Lubomirskim; przywódca rokoszu wtajemniczał go w swe najtajniejsze plany i sekrety polityczne, N. zaś przekazywał mu z Berlina listy i pieniądze oraz broń (kupowaną w Hamburgu). Otrzymywane dzięki swym podróżom i kontaktom informacje dostarczał N. niezwłocznie elektorowi, który dzięki temu był na bieżąco informowany o przebiegu rokoszu, zwłaszcza że do swych listów N. dość często załączał (w oryginale lub odpisach) otrzymywaną z Polski korespondencję.

N. spotykał się z nim wielokrotnie w Polsce, jak również na Śląsku (zwłaszcza we Wrocławiu). Lubomirski traktował go jako swego przedstawiciela na dworze pruskim, opozycja wielkopolska (Krzysztof Grzymułtowski) upatrywała zaś w N-u potencjalnego dowódcę obcych zaciągów, które miałyby wziąć udział w walkach z wojskami Jana Kazimierza. W początkach czerwca 1665 N. przyprowadził zwerbowanych przez siebie oficerów do obozu przywódcy rokoszu, który zresztą poczuł się zawiedziony, ponieważ liczył na przyobiecane mu uprzednio 2 000 żołnierzy. Dn. 12 VI t. r. N. oburzał się, iż szlachta nie siada na koń, aby wyruszyć przeciwko Janowi Kazimierzowi. W lecie 1665 gromadził dla Lubomirskiego posiłki na Śląsku (nad granicą polską). Jeśli zaś w sierpniu t. r., wraz z synem przywódcy rokoszu, Stanisławem Lubomirskim, posłował do Warszawy, był to tylko manewr mający na celu zyskanie na czasie przed konfrontacją zbrojną. O poselstwie tym, jak również stawianych wówczas warunkach, król poinformował sejmiki uniwersałem z 11 V 1666. Z radością przyjął też N. wieść o zwycięstwie rokoszan pod Mątwami (13 VII 1666).

Wszystkie te nadzieje przecięła śmierć Lubomirskiego, który zmarł 31 I 1667 we Wrocławiu w obecności N-a. N. zaproponował teraz Grzymułtowskiemu, aby ten stanął na czele rokoszu. Kiedy jednak wojewoda poznański przeszedł na stronę dworu, N. stał się faktycznym kierownikiem opozycji antykrólewskiej. Udało mu się zjednać wielu dostojników koronnych dla walki z planami reformy systemu elekcyjnego w Polsce. W tym celu planował nawet detronizację Jana Kazimierza oraz osadzenie na tronie Fryderyka Wilhelma, któremu (21 VII 1667) donosił, iż cała Wielkopolska «chciałaby uwieńczyć jego skroń koroną». W r. 1668, po abdykacji króla, N. – na zlecenie elektora – popierał kandydaturę księcia neuburskiego Filipa (z którym zresztą utrzymywał stałą korespodencję) na tron polski. W związku z tym wielokrotnie przyjeżdżał do ojczyzny (m. in. podpisał konfederację generalną na sejmie 1668 r.); z Warszawy też nadsyłał stałe raporty do Berlina. Przez niego również dwór berliński wypłacał subwencje dla zwolenników Filipa.

N. cieszył się znaczną popularnością wśród szlachty, która uważała go za szczerego zwolennika i obrońcę «złotej wolności». Już 22 II 1665 sejmik wołyński prosił króla, aby jeśli N. co przeciwko niemu zawinił, wybaczył mu i «samego ab extra do ojczyzny revocare raczył». W dwa lata później ciż sami posłowie proponują dać N-owi glejt na swobodny powrót do Polski «i sprawienie się każdemu do JM pretensyją mającemu” (chodziło zapewne o wyroki banicji ciążące za sprawą rodziny Cudowskich na Stefanie, jak również Teodorze i Mariannie Niemiryczach). W r. 1669 N. pisze, iż odwiedził ojczyznę, zachęcony «listami ledwie nie wszystkich senatorów». W rok później sejm zagwarantował mu swobodne przebywanie w Polsce.”                     (za J. Tazbirem)

__

**) „Jerzy Lubomirski dotarł bowiem także do Madrytu, gdzie był znany z misji dyplomatycznej z lat 1634-1635. W liście do Filipa IV, przedstawiając się jako obrońca starych praw i wolnej elekcji, prosił o pomoc w imię zachowania wolności w Rzeczypospolitej. Władca Hiszpanii odpowiedział listownie eks-marszałkowi, a tego samego dnia pisał również do cesarza Leopolda I z prośbą o wsparcie dla Śreniawity, który cieszył się tak dużym poparciem szlachty. Przed śmiercią Filip IV przeznaczył dla Śreniawity pewną sumę pieniędzy, którą Lubomirski zapewne otrzymał przez Wiedeń już w trakcie działań wojennych. Informację tę potwierdza rezydent francuski w Hamburgu, Pierre Bidal, który donosił, iż Leopold I miał otrzymać od dworu hiszpańskiego na wspieranie sprawy Jerzego Lubomirskiego 2 000 000 liwrów. Nie wiemy, czy te pieniądze dotarły do banity, ale wiadomo, że Lubomirski otrzymał sporą sumę w lipcu, gdy decydowały się losy przyłączenia się doń wojska związkowego pod laską Adama Ostrzyckiego.****” (za M. Nagielskim)

***) Polecam recenzję prof. Anusika biografii Lubomirskiego, której to recenzji brutalność czyni Rojta łagodnym barankiem…

„Zdaniem Autora, obrażony Lubomirski odnowił dawne kontakty z Jerzym II Rakoczym i zaczął knuć intrygi przeciwko królowi. Jego wysłannik na dwór siedmiogrodzki nazywał się jednak Johan Reinhard Wrzesowicz a nie Johann Wrzeszowicz jak na s. 89.”

[„Karol Gustaw skoncentrował główne siły w Prusach Królewskich, gdzie bronił się wciąż Gdańsk. Rozwijał się ruch w Wielkopolsce, pospolite ruszenie pod komendą Jakuba Weyhera rozbiło szwedzko-brandenburską grupę majora Jana Reinharda Wrzesowicza pod Lubnem koło Śremu i obiegło Kalisz.”]

****) „W sierpniu 1663 był porucznikiem chorągwi kozackiej Konstantego Wiśniowieckiego i zapewne jako jej dowódca wziął udział w kampaniach 1663/4 r. Można by sądzić, że nominację otrzymał jako zaufany człowiek hetmana wielkiego (chorągiew usarska Potockiego nie uczestniczyła w Związku Święconym) dla wykorzenienia silnych nastrojów opozycyjnych w chorągwi K. Wiśniowieckiego, pozostającej poprzednio pod dowództwem marszałka konfederacji Samuela Świderskiego. Jednakże w rzeczywistości O. sam uległ tej atmosferze. Agenci Jerzego Lubomirskiego wykorzystali nieopłacenie wojska i jego świeże tradycje konfederacko-opozycyjne. Doprowadzili oni w maju 1665 do wypowiedzenia przez 30–40 chorągwi jazdy posłuszeństwa regimentarzowi Stanisławowi Jabłonowskiemu…”

PS.

31 I 1667 → „niespodziewana appopleksja” Lubomirskiego

10 V 1667 → „A więc trzeba umierać”, to były ostatnie słowa Ludwiki Marii

Co Dmowski zaczął my musimy skończyć…

W drugiej połowie XIX wieku wpływy Żydów w Wielkiej Brytanii stały się olbrzymie, ale pisać o tym otwarcie „nie wypadało” i nadal nie wypada – np. książkę pt. Jews, and the Jews in England (Boswell, 1938) jej autor Antoni Ludovici podpisał pseudonimem, nomenomen Cobbett. A jest tam ciekawy fragment o zebraniu rabinów w… Krakowie, w 1840:

« a speech delivered by the Jew Moses Montefiori before an assembly of Rabbis at Cracow as long ago as 1840, in which, rebuking them for their ineffective methods, he said: What are you drivelling about? As long as we have not got control of the Press, all your chatter is useless [Dopóki nie mamy kontroli nad prasą, wasze gadanie jest po próżnicy]. You can do no good whatsoever with your societies, loans, bankruptcies and that sort of thing. As long as we cannot make use of the Press in order to stultify and delude the world, our efforts will be of no avail, and our domination will remain a will-o’-the wisp. »

Ów Mojżesz Montefiore, syn Racheli z Mocattów, to drugi w brytyjskiej historii żydowski baron zaraz po Natanie Rotszyldzie, szwagrze jego żony z Cohenów… Tymczasem nasz Antoni – dalej w tym duchu:

« Thus, the Jewish writer Simon Wolf, writing as long ago as [in] 1888, was able to say of the Jews: We all know that the first bankers of the world — Rothschilds — are Jews; we know they control not only the money market, but also the political destiny of the European world . . . The Press of Europe is mostly controlled by Jews; the leading editors are Jews.  »

O rządzie Lloyda George’a, z którym przyszło nam się zmierzyć w Wersalu mówiono, że aby w nim pracować trzeba było znać hebrajski… Wystarczy wymienić czterech prominentnych Żydów, którzy w nim zasiadali: oprócz Sir Rufusa Isaacs, pierwszego w historii prokuratora generalnego w rządzie JKM, byli tam jego kumple liberałowie – wspomniani Sir Alfred Mond (minister zdrowia) oraz Samuel Herbert (wysoki komisarz w Palestynie, przedtem minister spraw wewnętrznych), a na dokładkę „radykalny liberał” – Edwin Samuel Montagu (sekretarz stanu ds. Indii, przedtem ds. finansów).

Jeśli do tego dołączyć postać Sir Lewisa Bernstein Namiera vel Ludwika Niemirowskiego: „Następnie, już jako Namier, zajmował stanowisko eksperta w brytyjskich ministerstwach propagandy (1915-1917), informacji (1917-1918) oraz w ministerstwie spraw zagranicznych (1918-1920). W tym okresie był głównym antagonistą Romana Dmowskiego i przeciwnikiem odradzającej się państwowości polskiej.” – uzyskujemy właściwą perspektywę dla zrozumienia ogromu wysiłków nie tylko Dmowskiego, ale także naszego wielkiego przyjaciela – Roberta Lorda.

Kropkę nad i postawił Hipolit Korwin Milewski, który przytoczył w swoich wspomnieniach, niedawno wydanych przez Klinikę Języka, takie oto wypowiedzi Maurycego Rotszylda (syna Edmunda):

„Jeśli na Kongresie oficjalnym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej będzie (nie wymieniając nazwiska) ten „były od miasta Warszawy członek Dumy Państwowej Rosyjskiej”, który zyskał wszechświatowy rozgłos jako zajadły antysemita, to cały Izrael i p. Rothschild sam będą uważali taką nominację za policzek wymierzony w twarz całego ich narodu i stosownie do tego postąpią. Hrabia Orłowski powinien wiedzieć, że wpływy żydowskie na postanowienia Kongresu pokojowego są bardzo wielkie. Niechaj wie z góry i uprzedzi, kogo należy, że kiedy Polska będzie oficjalnie reprezentowana przez tego pana, to Izrael zastąpi jej drogę ku wszystkim jej celom, a one są nam znane. „Wy nas znajdziecie na drodze do Gdańska, na drodze do Śląska pruskiego i do Cieszyńskiego, na drodze do Lwowa, na drodze do Wilna i na drodze wszelkich waszych projektów finansowych. Niech pan hrabia to wie i stosownie do tego postąpi.

Nazajutrz po podpisaniu Wersalskiego Traktatu zdarzyło się, że Orłowski spotkał się z tymże baronem Maurycym de Rothschildem w towarzystwie p. Filipa Berthelota, wówczas dyrektora, a dziś sekretarza generalnego przy Ministerstwie Spraw Zewnętrznych francuskich, u jakichś wspólnych przyjaciół i p. Rothschild prosto z mostu:

– „Hrabio Orłowski, czy pamięta pan naszą rozmowę w przeszłym listopadzie?

– „Pamiętam.

– „Otóż pan byłeś uprzedzony i nie możesz się skarżyć, że się stało to, co panu przepowiadałem: „ça y est”.Nieprawdaż, Berthelot?

– Ale pan Berthelot się wykręcił tym, że tą częścią traktatu się nie zajmował.

Gdy Orłowski skończył swoją opowieść, zapytałem go:

– „A cóż, czy powtórzyłeś tę całą rozmowę z Rothschildem p. Romanowi Dmowskiemu?

– „Nie, bo to było bardzo drażliwe, ale uprzedziłem jego bliskiego przyjaciela Jana Żółtowskiego.”

O ile znam zacnego, ale do przesady delikatnego p. Jana Żółtowskiego, to musiał on tego polecenia nie spełnić. Zresztą pytanie, czy nawet uprzedzony i gotów do osobistego poświęcenia p. Dmowski mógłby z licznych innych względów usunąć się bez znacznej szkody dla sprawy. Tylko prawdopodobnie miałby się na ostrożności i uniknąłby pewnych antysemickich manifestacyj, które Żydów i ich Kongresowych szabesgojów jeszcze bardziej rozjątrzyły.”