Berlin, Wiedeń i półtora miliona na samobójstwo

Jerzy S. Lubomirski 

__

Pierwszy akt rozwalenia Polski rozpoczął Chmielnicki, potem rozwinął go Karol Gustaw, a zakończył Jerzy Sebastian Lubomirski. Urodzony w 1614 książę S.I.R. Lubomirski, kontynuował politykę ojca w opozycji anty-królewskiej i wcześnie przejawił poważne pretensje wobec korony polskiej. Jego konszachty z Jerzym II Rakoczym datują się na długo przed Potopem. Na rozwalenie Rzplitej Lubomirski otrzymał olbrzymią „dotację” od cesarza Leopolda I **. Wywołując w 1665 drugą polską wojnę domową poszedł więc na całość:

„Rokosz zaczął się od zawiązania na Ukrainie konfederacji wojskowej koronnej przy Lubomirskim, po zerwaniu sejmu zwołanego w celu uchwalenia podatków na opłacenie wojska. Z konfederatami połączył się wracający do kraju magnat. Pierwsze starcie pod Częstochową z dnia 4 września 1665 roku nie wpłynęło zasadniczo na sytuację wojskową w RP. W listopadzie 1665 r. zawarto ugodę pod Polczynem, która wszakże nie rozwiązała problemu. Bratobójcze walki wewnętrzne rozgorzały w następnym 1666 roku, po zerwaniu sejmu, by osiągnąć apogeum w bitwie pod Mątwami nad Notecią, koło Inowrocławia, dnia 13 lipca 1666 r. Była to jedna z najkrwawszych bitew XVII wieku w Polsce (m.in. rokoszanie bezlitośnie wymordowali około dwóch tysięcy osaczonych nad Notecią, poddających się dragonów króla). Po stronie Jana Kazimierza wystąpił wtedy młody Jan Sobieski, ale nie odznaczył się jako wybitny dowódca – wprost przeciwnie, przyczynił się do klęski króla (m. in. wskutek błędów Sobieskiego król wykorzystał tylko 5 spośród 17 tysięcy żołnierzy, a straty wyniosły aż 2,7 tysiąca ludzi, w tym większość wyrżniętych bez walki dragonów). Militarny sukces rokoszan nie doprowadził jednak do triumfu politycznego. Zwycięski Lubomirski (miał tylko ok. 11 tysięcy żołnierzy, ale skutecznie ich użył) w końcu ukorzył się przed królem, po zawarciu ugody w Łęgocicach (31 lipca 1666 r.) i zgodnie z obietnicą udał się na emigrację na Dolny Śląsk, gdzie wkrótce zmarł (31 stycznia 1667 r. we Wrocławiu).”                                                                                           (wg instytuthistoryczny.pl)

A zmarł na apopleksję, podobno przy dużej pomocy medyków, którzy mu krew upuszczali. Został w pełni zrehabilitowany na sejmie elekcyjnym w 1669. Zostawił po sobie gigantyczne długi, pomimo owych wielkich „dotacji” – na około 1.5 miliona złotych (roczny budżet Rzplitej to było wtedy 7 mln…)***. Warto przy tym pamiętać, że jego starszym bratem był Aleksander Michał, który to po abdykacji Jana II Kazimierza (1668) popierał jako kandydata do polskiej korony palatyna reńskiego Filipa Wilhelma, przyszłego teścia jego wnuczki Teresy.

Berlińskim agentem Jerzego Sebastiana był sławny arianin „Niemirycz (Niemierzyc) Stefan, h. Klamry (przed 1630–1684), wojewoda kijowski. Ur. między r. 1626 a 1630, był najmłodszym synem podkomorzego kijowskiego Stefana i Marty z Wojnarowskich, bratem Jerzego i Władysława. Początkowo uczył się w szkole braci polskich w Rakowie, a następnie w Kisielinie, gdzie zawarł bliższą znajomość ze starszym przypuszczalnie od siebie Stanisławem Lubienieckim (ur. 1623). …

Obaj arianie wyruszyli tam drogą morską, przez Elbląg, skąd 13 VIII 1646 odpłynęli do Amsterdamu. Po krótkim pobycie w Republice Zjednoczonych Prowincji N. i Lubieniecki wyjechali do Francji, gdzie jeszcze t. r. zapisali się na uniwersytet w Orleanie. Po roku niezbyt zresztą intensywnych studiów (przypuszczalnie na wydziale prawa) przenieśli się do Saumur (nazywanego Genewą francuskich hugenotów), gdzie istniała kalwińska akademia teologiczna. …

W r. 1648 drogi Lubienieckiego i N-a rozdzieliły się, albowiem pierwszy z nich przeniósł się do Paryża, a N. wrócił przez Niderlandy, drogą morską, do Polski. Dn. 16 VIII 1648 spotkał go na odjezdnym w Antwerpii współwyznawca, Hieronim Gratus Moskorzowski. …

Choć 10 VII 1660 upłynął ostateczny termin opuszczenia ojczyzny przez tych arian, którzy nie chcieli zmienić wyznania, to jednak N. dość długo nie przyjmował katolicyzmu, ani też nie wyjeżdżał z Polski. W oporze utwierdzała go, jak się wydaje, żona Gryzelda z Wylamów, którą poślubił w r. 1649 lub 1650. Mimo bowiem, iż pochodziła z osiadłej na Wołyniu kalwińskiej gałęzi tej rodziny, to jednak okazała się arianką o wiele gorliwszą od męża i ona m. in. wpłynęła na podjęcie przez N-a decyzji opuszczenia kraju. …

Przed udaniem się – przypuszczalnie w początkach 1664 r. – na dobrowolną emigrację dobra swoje puścił w dzierżawę (częściowo Jerzemu Lubomirskiemu, Przyborsk zaś za 26 000 złp. Krzysztofowi i Annie Trzeciakom-Mierzwińskim). … Ostatecznie zaś poprosił (1 V t. r.). ks. Bogusława, aby przyjął go do swojej służby lub zaprotegował do elektora Fryderyka Wilhelma. Radziwiłł dość rychło odpowiedział mu pozytywnie; już w czerwcu t. r. N. otrzymał od elektora stanowisko generała artylerii (z dość dużą pensją) oraz trzyletnią dzierżawę majętności Neuendorf (Czarnowo koło Krosna Odrzańskiego). Kontrakt, zawarty w Berlinie 8 VI 1664, przedłużono w kwietniu 1666 na dalsze trzy lata.

O ile stanowisko generała było raczej czysto formalne, to N. był bez wątpienia dla Fryderyka Wilhelma wielce pożyteczny jako oddany mu «duszą i ciałem», «najwierniejszy patriota pruski» (opinia W. Czaplińskiego), pełniący rolę agenta politycznego do spraw szczególnej wagi. Korespondencja N-a z l. 1665–7, prowadzona z elektorem oraz z przebywającym w Hamburgu współwyznawcą Stanisławem Lubienieckim, świadczy, że w okresie rokoszu Jerzego Lubomirskiego odgrywał on rolę łącznika pomiędzy opozycją antykrólewską a Fryderykiem Wilhelmem. Z polecenia swego mocodawcy N. jeździł wówczas wielokrotnie do Polski; posiadał tu liczne znajomości w kołach dostojników dworskich oraz magnaterii wielkopolskiej (liczni jej przedstawiciele odwiedzali go w Neuendorfie). Szczególnie często spotykał się N. z samym Lubomirskim; przywódca rokoszu wtajemniczał go w swe najtajniejsze plany i sekrety polityczne, N. zaś przekazywał mu z Berlina listy i pieniądze oraz broń (kupowaną w Hamburgu). Otrzymywane dzięki swym podróżom i kontaktom informacje dostarczał N. niezwłocznie elektorowi, który dzięki temu był na bieżąco informowany o przebiegu rokoszu, zwłaszcza że do swych listów N. dość często załączał (w oryginale lub odpisach) otrzymywaną z Polski korespondencję.

N. spotykał się z nim wielokrotnie w Polsce, jak również na Śląsku (zwłaszcza we Wrocławiu). Lubomirski traktował go jako swego przedstawiciela na dworze pruskim, opozycja wielkopolska (Krzysztof Grzymułtowski) upatrywała zaś w N-u potencjalnego dowódcę obcych zaciągów, które miałyby wziąć udział w walkach z wojskami Jana Kazimierza. W początkach czerwca 1665 N. przyprowadził zwerbowanych przez siebie oficerów do obozu przywódcy rokoszu, który zresztą poczuł się zawiedziony, ponieważ liczył na przyobiecane mu uprzednio 2 000 żołnierzy. Dn. 12 VI t. r. N. oburzał się, iż szlachta nie siada na koń, aby wyruszyć przeciwko Janowi Kazimierzowi. W lecie 1665 gromadził dla Lubomirskiego posiłki na Śląsku (nad granicą polską). Jeśli zaś w sierpniu t. r., wraz z synem przywódcy rokoszu, Stanisławem Lubomirskim, posłował do Warszawy, był to tylko manewr mający na celu zyskanie na czasie przed konfrontacją zbrojną. O poselstwie tym, jak również stawianych wówczas warunkach, król poinformował sejmiki uniwersałem z 11 V 1666. Z radością przyjął też N. wieść o zwycięstwie rokoszan pod Mątwami (13 VII 1666).

Wszystkie te nadzieje przecięła śmierć Lubomirskiego, który zmarł 31 I 1667 we Wrocławiu w obecności N-a. N. zaproponował teraz Grzymułtowskiemu, aby ten stanął na czele rokoszu. Kiedy jednak wojewoda poznański przeszedł na stronę dworu, N. stał się faktycznym kierownikiem opozycji antykrólewskiej. Udało mu się zjednać wielu dostojników koronnych dla walki z planami reformy systemu elekcyjnego w Polsce. W tym celu planował nawet detronizację Jana Kazimierza oraz osadzenie na tronie Fryderyka Wilhelma, któremu (21 VII 1667) donosił, iż cała Wielkopolska «chciałaby uwieńczyć jego skroń koroną». W r. 1668, po abdykacji króla, N. – na zlecenie elektora – popierał kandydaturę księcia neuburskiego Filipa (z którym zresztą utrzymywał stałą korespodencję) na tron polski. W związku z tym wielokrotnie przyjeżdżał do ojczyzny (m. in. podpisał konfederację generalną na sejmie 1668 r.); z Warszawy też nadsyłał stałe raporty do Berlina. Przez niego również dwór berliński wypłacał subwencje dla zwolenników Filipa.

N. cieszył się znaczną popularnością wśród szlachty, która uważała go za szczerego zwolennika i obrońcę «złotej wolności». Już 22 II 1665 sejmik wołyński prosił króla, aby jeśli N. co przeciwko niemu zawinił, wybaczył mu i «samego ab extra do ojczyzny revocare raczył». W dwa lata później ciż sami posłowie proponują dać N-owi glejt na swobodny powrót do Polski «i sprawienie się każdemu do JM pretensyją mającemu” (chodziło zapewne o wyroki banicji ciążące za sprawą rodziny Cudowskich na Stefanie, jak również Teodorze i Mariannie Niemiryczach). W r. 1669 N. pisze, iż odwiedził ojczyznę, zachęcony «listami ledwie nie wszystkich senatorów». W rok później sejm zagwarantował mu swobodne przebywanie w Polsce.”                     (za J. Tazbirem)

__

**) „Jerzy Lubomirski dotarł bowiem także do Madrytu, gdzie był znany z misji dyplomatycznej z lat 1634-1635. W liście do Filipa IV, przedstawiając się jako obrońca starych praw i wolnej elekcji, prosił o pomoc w imię zachowania wolności w Rzeczypospolitej. Władca Hiszpanii odpowiedział listownie eks-marszałkowi, a tego samego dnia pisał również do cesarza Leopolda I z prośbą o wsparcie dla Śreniawity, który cieszył się tak dużym poparciem szlachty. Przed śmiercią Filip IV przeznaczył dla Śreniawity pewną sumę pieniędzy, którą Lubomirski zapewne otrzymał przez Wiedeń już w trakcie działań wojennych. Informację tę potwierdza rezydent francuski w Hamburgu, Pierre Bidal, który donosił, iż Leopold I miał otrzymać od dworu hiszpańskiego na wspieranie sprawy Jerzego Lubomirskiego 2 000 000 liwrów. Nie wiemy, czy te pieniądze dotarły do banity, ale wiadomo, że Lubomirski otrzymał sporą sumę w lipcu, gdy decydowały się losy przyłączenia się doń wojska związkowego pod laską Adama Ostrzyckiego.****” (za M. Nagielskim)

***) Polecam recenzję prof. Anusika biografii Lubomirskiego, której to recenzji brutalność czyni Rojta łagodnym barankiem…

„Zdaniem Autora, obrażony Lubomirski odnowił dawne kontakty z Jerzym II Rakoczym i zaczął knuć intrygi przeciwko królowi. Jego wysłannik na dwór siedmiogrodzki nazywał się jednak Johan Reinhard Wrzesowicz a nie Johann Wrzeszowicz jak na s. 89.”

[„Karol Gustaw skoncentrował główne siły w Prusach Królewskich, gdzie bronił się wciąż Gdańsk. Rozwijał się ruch w Wielkopolsce, pospolite ruszenie pod komendą Jakuba Weyhera rozbiło szwedzko-brandenburską grupę majora Jana Reinharda Wrzesowicza pod Lubnem koło Śremu i obiegło Kalisz.”]

****) „W sierpniu 1663 był porucznikiem chorągwi kozackiej Konstantego Wiśniowieckiego i zapewne jako jej dowódca wziął udział w kampaniach 1663/4 r. Można by sądzić, że nominację otrzymał jako zaufany człowiek hetmana wielkiego (chorągiew usarska Potockiego nie uczestniczyła w Związku Święconym) dla wykorzenienia silnych nastrojów opozycyjnych w chorągwi K. Wiśniowieckiego, pozostającej poprzednio pod dowództwem marszałka konfederacji Samuela Świderskiego. Jednakże w rzeczywistości O. sam uległ tej atmosferze. Agenci Jerzego Lubomirskiego wykorzystali nieopłacenie wojska i jego świeże tradycje konfederacko-opozycyjne. Doprowadzili oni w maju 1665 do wypowiedzenia przez 30–40 chorągwi jazdy posłuszeństwa regimentarzowi Stanisławowi Jabłonowskiemu…”

PS.

31 I 1667 → „niespodziewana appopleksja” Lubomirskiego

10 V 1667 → „A więc trzeba umierać”, to były ostatnie słowa Ludwiki Marii

Reklamy

3 myśli na temat “Berlin, Wiedeń i półtora miliona na samobójstwo”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s