Angielski Mickiewicz czyli romantyczna dżuma

A wszystko przez przypadkowo przeczytany tekst Stanisława Mackiewicza z 1961, pt. Był bal. Zobaczcie sami fragmenty nt. lorda Byrona:

„…Pierwsze swoje lata spędził mały Byron w Szkocji; otrzymał bardzo rygorystyczne kalwińskie wychowanie, był ubogi, matka jego była pasjonatką: rzuciła kiedyś w swego syna pogrzebaczem. Mały Byron urodził się kaleką i kulał całe życie, co stworzyło w nim kompleks upokorzenia i wybuchowość. W r. 1798 dziesięcioletni Byron odziedziczył tytuł lordowski i majątki rodzinne. Staje się teraz zamożnym człowiekiem i zaczyna kształcić się w szkołach przeznaczonych dla małych arystokratów, jak np. w słynnym Harrow. …

Byron obrażał uczucia przyzwoitości i reguły społeczne panujące w środowisku, do którego należał. Czynił to na każdym kroku. Nie tylko miał córkę ze swoją [przyrodnią] siostrą, ale afiszował się tym na prawo i na lewo. Oświadczył się pewnej panience, zarówno mądrej, jak cnotliwej, a gdy ta oświadczyny jego przyjęła, zaczął ostentacyjnie zwłóczyć z małżeństwem, grymasić i wreszcie od pierwszego dnia małżeństwa zachowywał się wobec żony jak skończony cham. Dręczył ją i upokarzał i wreszcie wyprosił z domu. Ojciec Lady Byron wymógł na córce zgodę na separację, którą Byron przyjął wpierw z ochotą, a później przez całe, krótkie zresztą, życie twierdził, że jest bardzo nieszczęśliwy z powodu rozstania się z żoną, i pisywał do niej listy pełne miłości, jakkolwiek ciągle także twierdził, że najukochańsza z jego kochanek to była jego siostra.

Należy tu mimochodem zauważyć, że wczesne lata XIX wieku obfitują w historie pożycia z siostrami. Na czele stoi cesarz Aleksander I, poza tym otwórzmy chociażby skandaliczne pamiętniki Tadeusza Bobrowskiego**, który cytuje wydarzenia podobne.

Nas interesuje najbardziej stosunek Byrona do swego narodu i swego społeczeństwa. Był on wręcz wrogi, zwłaszcza w pierwszej epoce życia i działalności Byrona. Wtedy kiedy Anglia prowadzi wojnę z Napoleonem i nie dopuszcza do hegemonii Napoleona nad Europą, Byron jest wielbicielem Napoleona i ujawnia to ciągle. Zresztą od 1816 roku aż do śmierci mieszka za granicą.

Pod koniec życia Byron zajmuje się sprawą Grecji. Sprzedał swoje rodzinne majątki, uwolnił się od lichwiarzy, którzy go prześladowali całe życie. Kiedy przebywał w Anglii, woźni sądowi nie wychodzili z jego mieszkania, zajmując mu meble za długi. Po szczęśliwym sprzedaniu majątków rodzinnych Byron we Włoszech i w Grecji jest wielkim panem, sprowadza nawet dla Greków armaty i obsługę dla tych armat złożoną z oficerów niemieckich i techników angielskich. …

Byron był tutaj raczej wyjątkiem. Nie tylko nigdy nie był lojalny wobec polityki własnego rządu, ale w ogóle nie interesował się tym, jaka jest polityka jego kraju. Rzecz inna, że, jak to zawsze z Anglikami bywa, jego walka o niepodległość Grecji odpowiadała całkowicie linii politycznej Foreign Office. Ale na ogół Byron ze swymi wszystkimi grzechami i grzeszkami, dziwactwami i ekstrawagancjami był protestem indywidualności człowieka przeciwko zasadzie wszelkiego w ogóle ładu społecznego. Wiek oświecenia dbał o dobro publiczne. Ideałem Byrona była samowola jednostki. Indywidualizm bajronizmu graniczy z anarchizmem.”

_

Jak można było coś takiego napisać? Przecież Byron – siewca romantycznej dżumy i archetyp romantycznego bohatera, to po prostu kolejna postać na bardzo długiej liście „bondowskich” agentów JKM, agentów do zadań specjalnych. A jednym z jego najwybitniejszych wielbicieli był sam Adam Mickiewicz, który w 1822 wziął się za czytanie Byrona w oryginale, a już rok później za jego tłumaczenie. Potem zajmował się krzewieniem kultu Byrona nie tylko wśród petersburskich dekabrystów, ale także w „gorącej” Odessie. W efekcie, w 1827, po ukazaniu się Sonetów krymskich po rosyjsku, polski wieszcz został porównany właśnie do Byrona. Opinia ta uległa jeszcze wzmocnieniu po opublikowaniu Konrada Wallenroda – wszak Konrad to imię byronowskiego Korsarza. Warto tu też przypomnieć późniejszy Esej o dramacie fantastycznym – Goethe, Byron, Mickiewicz, autorstwa George Sand.

Z biegiem lat, coraz mniej chodziło o poezję, a coraz bardziej o czyn – w 1842 Mickiewicz pisał do Aleksandra Chodźki: „Czas, bracie, robić poezją!… Czy myślisz, że biedny Byron napisałby tyle wielkich strof, gdyby nie był gotów i lordostwo, i Londyn porzucić dla Greków?”. W tym samym roku z pasją wykładał o Lordzie Byronie na Collège de France. Aż w końcu, wspominał walkę Byrona płynąc do Konstantynopola w 1855.

Nazajutrz (!) po zgonie wieszcza Henryk Służalski i Armand Lévy napisali do ambasadora brytyjskiego, lorda Stradforda Redcliffe: ”…Mickiewicz postąpił jak Byron: przybył, jak tamten, umrzeć na Wschodzie za sprawę słuszną.

A skoro mowa jest o Konstantynopolu – wróćmy znowu do Cat-Mackiewicza:

„…Dość, że w 1877 roku Anglicy, kierowani wówczas przez premiera Disraeli***, byli przeciwnikami Rosji; w wojnie rosyjsko-tureckiej rozpoczętej w kwietniu tego roku brali stronę turecką, zainkasowawszy od Turków honorarium w postaci Cypru. Jak zwykle Anglicy nie mieli najmniejszej ochoty walczyć z kimkolwiek przy pomocy żołnierzy własnych, więc wystąpili z planem wywołania powstania polskiego na tyłach armii rosyjskiej – na Podolu i Ukrainie. Polakom z właściwą sobie hojnością obietnic obiecywali nie tylko niepodległość, ale nawet Odessę. …

Na skutek starań Butler Johnstone’a**** powołany został „Rząd Narodowy” z polityków galicyjskich. Na czele tej organizacji tajnej stanął najpoetyczniejszy z ówczesnych Galicjan, książę Adam Sapieha, którego wszyscy znamy, ponieważ w Matejkowskim „Grunwaldzie” Wielki Książę Witold jest jego portretem, przynajmniej jeśli chodzi o twarz. Oczywiście myśl powstania znalazła pewnych zwolenników wśród znanych i początkujących poetów polskich, ale na szczęście sam książę Sapieha był politykiem bardziej odpowiedzialnym. Zgodził się na powstanie tylko w tym wypadku, gdyby Austria i Anglia wypowiedziały wojnę Rosji. Franciszek Józef jednak kazał udaremnić akcję p. Johnstone, a Anglia jeszcze była dalsza od myśli o formalnym angażowaniu się w wojnę. Książę Sapieha przygotowania do powstania wstrzymał, nikogo w zaborze rosyjskim nie skompromitował i wreszcie z własnej szkatuły zwrócił Anglikowi dziesięć tysięcy funtów, które ten na wywołanie powstania zaliczkował.

O ile rola Johnstone’a niezupełnie da się porównać z rolą dyplomacji angielskiej w 1939 roku, przynajmniej pod tym względem, że ta dyplomacja musiała działać oficjalnie, to znowu p. Johnstone całkowicie mi przypomina rolę p. Józefa Hieronima Rettingera w stosunku do nas przez dobre kilka lat po wojnie. On także nam co roku zapowiadał wojnę Anglii i Ameryki z Rosją, nas podjudzał, działał niewątpliwie na skutek zleceń wychodzących z wywiadu angielskiego, a jednak nikt za jego działalność nie ponosił żadnej odpowiedzialności. Dlatego raz jeszcze roli p. Johnstone’a powtórzę: „Znam, zanadto dobrze znam…” Tylko pan Rettinger, Polak z pochodzenia, był jednak o wiele uczciwszy od Johnstone’a, sam zaczął nas przestrzegać po cichu, abyśmy nie byli zbyt łatwowierni, wreszcie się ze swego obrzydliwego businessu wycofał.”

_

Trudno w tym momencie się nie zadumać – wszak to Mackiewicz w 1956 przyjechał do PRLu prosto z Londynu. Po czym Józef, jego młodszy brat, zerwał z nim wszelkie kontakty i wyrzekł się go. Z drugiej strony, można spróbować to wszystko zilustrować długą, fikcyjną podróżą, poprzez bezkresne stepy, morza i oceany – „z Londynu do Grodziska Mazowieckiego, i… z powrotem”:

Byron – Mickiewicz – Conrad – Retinger – Pełczyński (vel  Połczyński). 

___

**) W uzupełnieniu warto dodać, że T. Bobrowski był wychowawcą Conrada, a Byron jest uważany za pierwszego celebrytę w historii. Miał 14. letniego kochanka, Nicolo Giraud, który go uczył włoskiego, a pamiętniki lorda zniszczył jego własny wydawca, propagator i przyjaciel. John Murray II był założycielem Quaterly Review i wydawcą także Jane Austen, Waltera Scotta i wielu innych.

***) Jeszcze jedna ciekawostka – otóż tatuś wspomnianego wyżej premiera Disraeli’ego nazywał się Isaac D’Israeli i był jak piszą beletrystą i bibliofilem. Z kolei, tatuś wydawcy Byrona, John Murray sr., od zera, jak to się mówi, stworzył własne wydawnictwo:  „For a short period, as might be expected, he was a Novice in the art and mystery of Bookselling; but soon became regular proficient…”. Był przy tym tak sprawny, że potrafił, pod przybranym nazwiskiem, pisać pamflety na własnych autorów. A jego najwybitniejszym autorem był właśnie pan Isaac D’Israeli, który nota bene w 1817 ochrzcił wszystkie swoje dzieci w Kościele Anglikańskim, przy czym sam pozostał, jakby to powiedzieć, przy swoim.

****) „Letter from Sir A. Buchanan, Vienna, Austria, to 15th Earl of Derby [E. Stanley], Foreign Office, London; 14 Sep 1877.

Content Description:

Informs him of the arrival of Mr Butler-Johnstone, who had met Mr Simonyi and Kossuth in Budapest; states they were on the far left of Hungarian politics and that they supported Polish emancipation; reports Butler-Johnstone had met Polish insurgents and had given them the impression that England would support any uprising which might take place; reports Butler-Johnstone had now left for Constantinople via Brindisi.

___

Mickiewicz, Rotszyld oraz syjonizm i unia polsko-żydowska

Reklamy

3 myśli na temat “Angielski Mickiewicz czyli romantyczna dżuma”

  1. „Jest [Pełczyński] również wiceprezesem Instytutu Studiów Polsko-Żydowskich (The Institute for Polish-Jewish Studies), powstałego 1984, będącego „edukacyjną organizacją non-profit, zajmującą się zachowaniem historii Żydów polskich na forum międzynarodowym, publikowaniem wyników swoich badań, oraz skupianiem uwagi światowej opinii publicznej na tym, co jest najbardziej znaczące i najcenniejsze w dziedzictwie polskiej społeczności żydowskiej”. Instytut jest afiliowany przy Oxford Centre for Hebrew and Jewish Studies.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s