Juliusz S. oraz pewien Szkot i światowa rewolucja

Po przeczytaniu książki prof. Leszka Libery pt. Juliusza Słowackiego „Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu“ (Pro Scientia, Poznań 1993) nie dziwię się, że autor ma biogram jedynie w niemieckiej wiki. Wszak duch Żółkiewskiego i ciężka ręka prof. Janion czuwają nad czystością przekazu – a prof. Libera musiał się schować aż w Zielonej Górze…

A ów Libera np. przypomina odezwę wieszcza Adama O dążeniu ludów Europy z 1833:

Karbonary więc, francmasoni i wszystkie bractwa zagraniczne we Francji, Włoszech lub Niemczech może coś bezpośrednio dokażą i wtenczas Polszcze pośrednio dopomogą.

Ale to i tak furda – otóż prof. Libera ośmielił się politycznie zinterpretować działalność Juliusza Słowackiego, w tym przede wszystkim cel jego słynnej podróży na Wschód w latach 1836-7.

Zacznijmy od początku – w Liceum Wołyńskim uczył, obok Mickiewicza i Euzebiusza – ojca Juliusza, pewien Szkot – James William Mac Donald.

Szkołę założył Tadeusz Czacki, ówczesny wizytator placówek oświatowych guberni wołyńskiej, podolskiej i kijowskiej, przy udziale Hugona Kołłątaja. Mieściła się w siedzibie dawnego Kolegium Jezuickiego w zespole architektonicznym pałacu Wiśniowieckich, który po kasacie zakonu przejęła Komisja Edukacji Narodowej.

Juliusz wprawdzie uczęszczał tam tylko do pierwszej klasy, w roku 1817/8, ale później, w 1828 brał prywatne lekcje z angielskiego u owego Mr. Mac Donalda. Efekt był znakomity – tak Juliusz pisał do swojej matki:

Mackdonnald dziwił się nad moim postępem – we trzy miesiące już dosyć rozumiałem Byrona”.

Tak się składa, że w 1836 u progu podróży Słowackiego na Wschód, jego wuj – Teofil Januszewski jakoby przypadkiem spotyka owego Mac Donalda w rzymskiej knajpie. Szkot potem przez kilka miesięcy towarzyszy do Neapolu Januszewskim i wieszczowi. Oraz jego „opiekunowi” – słynnemu Zenonowi Brzozowskiemu, o którym to sam Zygmunt Krasiński napisał w listopadzie 1836:

Dziwi mnie niepomału, że dupa Brzozowskiego powędrowała do Egiptu”.

CDN

 

 

Reklamy

4 myśli na temat “Juliusz S. oraz pewien Szkot i światowa rewolucja”

  1. Jakiś czas temu wpadło mi w ucho w radio, ze Czacki tyle pieniędzy przeznaczył na tę szkołę, ze potem rodzinie w spadku prawie nic nie zostało. ..? Nie wiem co znaczy – nic.
    Sądzili się by coś odzyskać.
    Niestety radio gra, a ja sobie coś robię. Reszta informacji mi umknęła.
    .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s