Stawiam na „remis”, czyli Japonia i my

Tak się złożyło, że przez wiele lat blisko współpracowałem, przede wszystkim w Hamburgu, z fizykami japońskimi. Kilku stało się moimi bliskimi kolegami, a żona jednego z nich została bliską przyjaciółką mojej żony. Początkowo myślałem, że to tylko zbieg okoliczności, ale z czasem zacząłem dostrzegać jakieś głębokie podobieństwa pomiędzy naszymi „charakterami”, tj. raczej pomiędzy cywilizacjami japońską i polską.

Czasami są to drobne sygnały, jak ta sprzedawczyni w szykownym sklepie z pamiątkami w Kioto, która na widok mojego paszportu mówi do mnie całkiem poprawnie „dzień dobry”. Potem, już po angielsku mi tłumaczy, że jej najbliższa przyjaciółka studiuje w… Krakowie, czyli „polskim Kioto”, więc i ona trochę polskiego się poduczyła. Wielkim sygnałem jest za to japoński obłęd na punkcie Szopena o czym już nieco pisałem, no i choćby te Japonki kupujące za duże pieniądze polskie stroje ludowe.

Przecież to właśnie do Warszawy na II. etap ostatniego Konkursu Szopenowskiego przyjechała Hisako księżna Takamado (żona pierwszego kuzyna cesarza Akihito). Warto obejrzeć te zdjęcia z jej wizyty u PAD.

Oczywiście jest również paralela między polskim etosem rycerskim i tym samurajskim, ale znowu jest tam coś więcej, jakieś wzajemne przyciąganie które tak łatwo pozwala się zaprzyjaźniać Polkom z Japonkami (miałem tego kilka przykładów). Ciągle odnosiłem wrażenie, że jest wiele podobieństw w naszych „kulturowych wzorach” damsko-męskich. Jest też i tu i tam wielkie przywiązanie do ziemi i do natury, tyle że tam oczywiście ocean i jego „mieszkańcy” odgrywają wielką rolę, którą u nas pełniły wielkie puszcze oraz konie i olbrzymie przestrzenie.

___

Tyle podobieństw, a jedna wielka, historyczna różnica. Tak jak my wybieraliśmy naszą przyszłość na przełomie XVI i XVII wieku, tak i wybierała Japonia. Myśmy, jako Rzeczpospolita, wybrali wierność i służbę Kościołowi za co przyszło nam zapłacić olbrzymią cenę. A Japonia krwawo odrzuciła chrześcijaństwo. Z tym, że w obu przypadkach przyczyna była ta sama – nowoczesny, globalny imperializm.

Przypomnę w skrócie:

– Misje katolickie (Franciszek Ksawery!) odnoszą olbrzymi sukces i pod koniec XVI wieku było w Japonii już około 300 tysięcy wiernych

– Pierwsze japońskie poselstwo w Europie spotyka się Grzegorzem XIII w 1585

– Dwa lata później rozpoczęły się prześladowania katolików czego symbolem stali się męczennicy z Nagasaki**; aż do całkowitego zakazu wyznawania wiary katolickiej w 1614

– Kościół japoński zszedł do podziemia (także jako tzw. Kakure-kirishitan); zakaz wycofano dopiero w 1867 

Pierwsza katolicka katedra powstała wtedy w Nagasaki; zniszczona 9 VIII 1945 została odbudowana

– W 1931 św. Maksymilian założył w Nagasaki klasztor nazwany Ogrodem Niepokalanej, który nietknięty przetrwał wybuch bomby atomowej; słynny brat Zeno przeżył i mógł osobiście witać tam JPII w 1981…

C.D.N.

___

**) „Za czasów siogunatu Tokugawów, w czasie wewnętrznej izolacji kraju od 1639 r. do okresu Meiji, Nagasaki było jedynym portem, w którym Japończycy mogli się kontaktować z cudzoziemcami (poprzez faktorię Dejima). Początkowo obsługiwane przez Portugalczyków, potem Holendrów, Koreańczyków i Chińczyków.” …

„The Portuguese, who had been previously living on a specially constructed island-prison in Nagasaki harbour called Dejima, were expelled from the archipelago altogether, and the Dutch were moved from their base at Hirado into the trading island. In 1720 the ban on Dutch books was lifted, causing hundreds of scholars to flood into Nagasaki to study European science and art. Consequently, Nagasaki became a major center of rangaku, or Dutch Learning.” …

„A major turning point in Japanese history happened in 1853–54, when Commodore Matthew Perry arrived just south of Yokohama with a fleet of American warships, demanding that Japan open several ports for commerce, and the Tokugawa shogunate agreed by signing the Treaty of Peace and Amity.

It was initially agreed that one of the ports to be opened to foreign ships would be the bustling town of Kanagawa-juku (in what is now Kanagawa Ward) on the Tōkaidō, a strategic highway that linked Edo to Kyoto and Osaka. However, the Tokugawa shogunate decided that Kanagawa-juku was too close to the Tōkaidō for comfort, and port facilities were instead built across the inlet in the sleepy fishing village of Yokohama. The Port of Yokohama was officially opened on June 2, 1859.

Yokohama quickly became the base of foreign trade in Japan.”

PS. polecam:

wprawdzie ubogi, ale lepszy niż polski wpis;tu już lepiej

PPS. krakowskim za to skandalem jest to co się stało z kolekcją Mangghi… czy Wajdy raczej?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Narodowe_w_Krakowie#Kamienica_Szołayskich_im._Feliksa_Jasieńskiego

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Sztuki_i_Techniki_Japońskiej_„Manggha”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Jasieński

kiedy dwa lata temu próbowałem czegoś się dowiedzieć nt. zbiorów, to twierdzili, że kończą katalogowanie…

może ktoś wie coś więcej, bo w krakowskim eterze panuje bardzo złowroga cisza:

http://mnk.pl/wystawy/od-japonii-do-europy-rzeczy-piekne-i-uzyteczne

 

Reklamy

Jeden komentarz na temat “Stawiam na „remis”, czyli Japonia i my”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s