Kto kupuje łąki w Polsce czyli przekręt założycielski

O europejskim programie Natura 2000 myślę usłyszałem po raz pierwszy w 2007, w związku z wojną o dolinę Rospudy, kiedy to „aktywistom ekologicznym” udało się skutecznie opóźnić o wiele lat budowę Via Baltica. Nota bene, przywódczyni tej „kampanii”, pani Małgorzata Górska „za swoją działalność została w 2010 r. uhonorowana, jako druga osoba z Polski, Nagrodą Goldmanów”. Warto przy tym wiedzieć, że owym programem UE Natura 2000 objęte jest 20% obszaru Polski.

Od tego czasu, coraz bardziej zaczęły mnie intrygować enigmatyczne określenia, pojawiające się w programach przyrodniczych, o przejmowaniu pewnych terenów przez (pozarządowe) organizacje ekologiczne. Aż do wczoraj, kiedy to dowiedziałem się, iż chodzi tu po prostu o KUPNO ziemi – w uroczym skądinąd filmie braci Kłosowskich o bekasach dubeltach**, jest właśnie wprost o tym mowa. Otóż, w celu ratowania m.in. owych dubeltów zostało nabyte KILKASET hektarów łąk nad górną Narwią. Nabywcą, we współpracy z Polskim Towarzystwem Ochrony Ptaków,  jest maciupka, pozarządowa oczywiście, organizacja pod nazwą Natura International Polska, przy czym, jej (równie mała) organizacja matka mieści się w… Anglii, a jej chairman’em jest młody dr Tim Hedges.  Na ochronę dubelta polski projekt otrzymał od UE budżet w wysokości 2 113 851 euro oraz wsparcie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Moje pytanie jest bardzo proste: KTO jest obecnie faktycznym i pełnym (?) właścicielem nabytych gruntów?

I dodatkowe: Ile tysięcy hektarów zostało nabytych w ten sposób, i gdzie można znaleźć pełną listę takich (bardzo) małych, ale jakże skutecznych organizacji pozarządowych?

Ten film został wyprodukowany przez prywatne studio DESIGN przy wsparciu NFOŚiGW.

**) W filmie, po 18tej minucie, działaczki PTOP mówią „jesteśmy właścicielem już kilkuset hektarów”.

12 X 2015

___

rozmowie red. Skowrońskiego z min. Szyszko padły znamienne słowa (po 11tej minucie) nt. programu Natura 2000 w Polsce (oraz słynnych protestów nad Rozpudą).

Otóż wydzielono wtedy wielkie obszary Polski (przyp. to około 20%!) bez przeprowadzenia odpowiednich analiz przyszłych potrzeb infrastrukturalnych!!

Niestety, redaktor już ani nie pociągnął tematu zasugerowanego śledztwa ABW w sprawie Rozpudy, ani nie zadał np. dodatkowych pytań: kto konkretnie odpowiada za te „niedociągnięcia” w przygotowaniu Natury 2000, czy jest rozpoczęta odpowiednia procedura kontrolna i wyjaśniająca, no i jaka była rola choćby Niemiec w tym „zaniedbaniu”?

5 IV 2016

___

http://tanczacyznatura.tvp.pl/21488503/odcinek-4-dubeltowy-wypas

http://www.natura-international.org.pl

http://www.natura-international.org/about-natura-1/who-we-are/

http://ec.europa.eu/environment/life/funding/lifeplus.htm

http://www.natura-international.org.pl/projekty/ochrona-dubelta/

http://www.nfosigw.gov.pl

https://vod.tvp.pl/sess/tvplayer.php?object_id=24435832&autoplay=true

Reklamy

Czytanie wykresów czyli przewrót majowy w finansach

https://pl.wikipedia.org/wiki/II_Rzeczpospolita#Gospodarka

Powyższy wykres historii długu zagranicznego II RP w latach 1924-38 to zarazem świetna ilustracja historii jej samej… Popatrzmy – od 1920 do przewrotu majowego w 1926 Polsce nie udaje się uzyskać żadnej poważnej pożyczki, a tu akurat wtedy od razu taki postęp!

No, ale to nie koniec – tuż przed tym gigantycznym skokiem w 1929 Piłsudski może abdykować – wszak mieliśmy dostać w jednym zastrzyku prawie miliard ówczesnych dolarów, co na dzisiejsze USD daje „bezpośrednio” ponad 20 mld, ale w licząc w stosunku do PKB to byłoby dzisiaj jeszcze znacznie więcej, bo znacznie ponad 100 miliardów zielonych…

No i ten tajemniczy rok 1938 na koniec – tak się złożyło że ODDALIŚMY „naraz” prawie miliard ówczesnych USD akurat na niecały rok przed wybuchem II WŚ…

 

Sikorski i Recio vs Kucharski i Hammerling

Pierwszy rząd Władysława Sikorskiego został utworzony 16 grudnia 1922 roku. Na skutek machinacji Hammerlinga i słynnego paktu lanckorońskiego rząd ten ustąpił 26 maja 1923 roku. W nowym, drugim, rządzie Witosa ministrem przemysłu i handlu został Władysław Kucharski i to on właśnie podpisał tę nieszczęsną umowę ws. żyrardowskich fabryk. Mogło być też tak, że ktoś Kucharskiego naprowadził na tę minę – był ponoć ósmym z kolei ministrem co się tym zajmował – i nie sądzę żeby był to Hammerling. Niestety, swoje wspomnienia Kucharski zniszczył w czasie II WŚ, no ale pewnie dzięki temu dożył późnej starości:

Kucharski Władysław (1884–1964), inżynier, przemysłowiec, minister przemysłu i handlu, minister skarbu, poseł na Sejm. Ur. 23 IX w Krakowie, w rodzinie robotniczej, był synem Jana i Marii z Podsiadłowskich. Ojciec umarł wcześnie i wychowywaniem syna zajmowała się matka – praczka. K. uczęszczał do I Wyższej Szkoły Realnej w Krakowie, gdzie egzamin maturalny zdał w czerwcu 1903 r. Podjął studia z zakresu budownictwa lądowego na Wydziale Inżynierii Szkoły Politechnicznej we Lwowie. Po ukończeniu studiów pracował w l. 1908–10 jako asystent-woluntariusz przy katedrze astronomii i geodezji wyższej i w obserwatorium we Lwowie. Podczas studiów wstąpił do «Zet»-u. Wówczas zetknął się z R. Dmowskim. Był prezesem Bratniej Pomocy Politechniki Lwowskiej i jednym z twórców czynnej w l. 1908–14 wzajemnej pomocy techników. Działał też w Tow. Szkoły Ludowej (TSL) jako członek Zarządu Głównego. Później przeniósł się do Krakowa, gdzie założył małą wytwórnię papy dachowej, a następnie stał się współwłaścicielem dużej fabryki metalowej na Podgórzu. Działał też w Syndykacie Koszykarskim S. A. w Krakowie, był członkiem Rady Nadzorczej Ziemskiego Banku Kredytowego we Lwowie. W latach pierwszej wojny światowej dorobił się na dostawach dla armii, a następnie jeszcze pomnożył majątek w okresie powojennej inflacji. W czasie pierwszej wojny światowej był członkiem Książęco-Biskupiego Komitetu w Krakowie. W tym czasie wstąpił do Ligi Narodowej. Dn. 4 XI 1918 r. został mianowany zastępcą kierownika Wydziału Aprowizacji Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie. Na początku 1919 r. wstąpił do Związku Ludowo-Narodowego (ZLN). Dn. 28 I 1919 r. wszedł z ramienia Narodowej Demokracji do Komisji Rządzącej dla Galicji, Śląska Cieszyńskiego, Spisza i Orawy i kierował Wydziałem Aprowizacyjnym. Na obu stanowiskach zdobył opinię dobrego administratora. Po rozwiązaniu Komisji (marzec 1919) udał się do Paryża, gdzie znalazł się w bliskim otoczeniu Dmowskiego. Zjednał go sobie tak dalece, że Dmowski polecił swemu stronnictwu wysunięcie K-ego na stanowiska ministerialne. W związku z tym Władysław Seyda powołał K-ego na szefa Departamentu Min. byłej Dzielnicy Pruskiej. Po rezygnacji Seydy K. objął kierownictwo ministerstwa (3 VII 1920), a następnie stanowisko ministra (24 VII 1920).”

Po upadku rządu Witosa i sformowaniu gabinetu Władysława Grabskiego [Kucharski] został w 1924 obarczony publicznie winą za transakcję żyrardowską, w której straty skarbu państwa oceniono na minimum 500 tysięcy ówczesnych dolarów [dzisiaj to grubo ponad 10 mln USD]. W związku z aferą żyrardowską w grudniu 1924 Polska Partia Socjalistyczna złożyła wniosek o postawienie Władysława Kucharskiego przed Trybunałem Stanu. Wniosek nie uzyskał wymaganej większości (zabrakło kilku głosów). Z braku dowodów przestępstwa i wykorzystując przysługujący mu immunitet parlamentarny Kucharski nie poniósł odpowiedzialności karnej.”

W czasie kiedy Kucharski był jeszcze ministrem przemysłu i handlu Ludwik Hammerling został przewodniczącym Senackiej Komisji Finansów! Rok po wejściu w polską politykę… Tak czy inaczej, ów rok 1923 był wyjątkowo trudny dla polskich finansów – marka polska weszła w stadium hiperinflacji (co było głównym czynnikiem w aferze żyrardowskiej) a w dodatku powszechnie brakowało w handlu i inwestycjach twardej waluty – nikt wtedy nie chciał udzielić rządowi polskiemu pożyczki. Zadłużenie II RP w owym roku wynosiło około 260 mln USD z czego 2/3 to był dług wobec USA jeszcze z czasów Hoovera i jego ARA.

W 1922 jeszcze za rządu Antoniego Ponikowskiego jego minister, Jerzy Michalski, próbował uzyskać w USA 50 mln dolarów pożyczki w zamian za… monopol tytoniowy, ale bez powodzenia. W sierpniu 1923 Kucharski i Hammerling pojechali na własną rękę do Paryża w sprawie dużej pożyczki – rozmawiali tam z nie byle kim bo z Morgan, Harjes & Co. („cząstkowy” prekursor JP Morgan). Podobno Morgan i spółka domagali się zapewnień**, że polski rząd nie jest pod żydowskim wpływem… Tak czy inaczej, „te negocjacje były bardzo ważne dla Polski”, a przynajmniej tak je ocenił nie kto inny jak Władysław Sikorski w swoim liście do… Józefa H. Retingera***, ofkors. I to już 23 sierpnia owego 1923!

CDN

___

**) „During World War II, Morgan & Cie Incorporated was the only bank with ties to Allied nations that remained open during the occupation of Paris.” Coś mi to bardzo przypomina: https://bosonweb.wordpress.com/2017/09/30/dla-otrzezwienia/

***) „Dzięki pomocy Josepha Conrada, który poprosił o wstawiennictwo swoich przyjaciół, Arnolda Bennetta i Hugh Walpole’a, Retinger odzyskał prawo pobytu w Wielkiej Brytanii pod koniec 1922 roku. We Francji zaś za pośrednictwem Konsula Generalnego Francji w Londynie wystąpił do Ministra ds. Cudzoziemców Francji z listem, w którym prosił o przywrócenie prawa pobytu we Francji, powołując się równocześnie na rekomendacje rządu polskiego, markiza Boni de Castellane oraz George’a M. Slocombe’a – prezydenta Anglo-Amerykańskiego Stowarzyszenia Prasy. W efekcie podjętych starań został mu cofnięty zakaz pobytu we Francji.

Dzięki wstawiennictwu Conrada Retinger otrzymał prawo pobytu w Wielkiej Brytanii, ale na pełne wyczyszczenie swojej kartoteki musiał czekać do roku 1924, kiedy po przejęciu władzy przez laburzystów ministrem spraw wewnętrznych w rządzie premiera MacDonalda został zaprzyjaźniony z Retingerem Arthur Henderson.

https://bosonweb.wordpress.com/2017/11/21/kim-byla-kuzynek-diabla/

https://bosonweb.wordpress.com/2017/11/20/retinger-czyli-kuzynek-diabla/

 

 

 

Paderewski, jego pasierb Wacek i papierosowy biznes

Capture d’écran 2018-10-13 à 12.22.40.png New York Times donosi…

___

Zanim wrócę do naszego senatora z Honolulu, muszę tu przypomnieć drugą żonę Ignacego Paderewskiego:

Helena Maria Paderewska z domu Rosen, primo voto Górska (ur. w 1856 r., zm. 16 stycznia 1934 w Riond-Bosson)… pochodziła z rodziny spolonizowanych inflanckich Niemców, rodziny baronów Rosen. Jej pierwszym mężem był pianista Władysław Górski, z którym miała syna. Przez lata żyła w konkubinacie z przyszłym drugim mężem Ignacym Janem Paderewskim i opiekowała się Alfredem – jego sparaliżowanym synem z pierwszego małżeństwa z Antoniną Korsak. W 1895 r. podjęła starania w Warszawie o unieważnienie pierwszego małżeństwa z Górskim. Jej adwokaci podnieśli dwie przyczyny: brak zgody jej ojca na małżeństwo (była niepełnoletnia [miała 18 lat]) oraz ślub w parafii, do której nie należało żadne z małżonków.

Kiedy próby unieważnienia małżeństwa powiodły się, 31 maja 1899 r. poślubiła wdowca Paderewskiego, który w okresie od 16 stycznia do 9 grudnia 1919 r. sprawował funkcję premiera II RP. Zgodnie z opinią wielu osób ówczesnej epoki Helena Paderewska wywierała duży wpływ na politykę męża.”

W r. 1877 urodziła syna Wacława Ottona. Od jesieni 1878 przebywała wraz z mężem przez kilka miesięcy w Egipcie. Najprawdopodobniej jeszcze przed podróżą do Egiptu Helena poznała 18-letniego absolwenta Instytutu Muzycznego Ignacego Paderewskiego, który wystąpił wspólnie z jej mężem na koncercie w Resursie Obywatelskiej w Warszawie w dn. 6 X 1878. W lecie 1879 Paderewski wraz z Górskim, z którym był zaprzyjaźniony, urządził małe tournée po uzdrowiskach Królestwa. W następnych latach pozostawał w kontaktach towarzyskich z Górskimi, którzy w r. 1885 przenieśli się do Paryża. Pomagali oni Paderewskiemu w urządzeniu koncertu w Paryżu w marcu 1888, a Górski wielokrotnie występował z nim w kilku najbliższych sezonach. W r. 1889 Paderewski za namową Górskiej przekazał pod jej opiekę swego 9-letniego, chorego na niedowład nóg syna z pierwszego małżeństwa, Alfreda. Przywiązanie Paderewskiego do Górskiej przerodziło się w miłość. Związek ich trwał od r. 1891. W wyniku starań Górskiej o unieważnienie małżeństwa (i niewątpliwie też rozległych stosunków Paderewskiego) Sąd Arcybiskupi w Warszawie 17 XII 1898 uznał małżeństwo Władysława i Heleny Górskich za nieważne…

Jako żona premiera P. rozwijała w Polsce żywą zakulisową działalność polityczną. Wywierała duży wpływ na decyzje podejmowane przez Paderewskiego zarówno w sprawach osobistych, jak i publicznych. Współpracownicy Paderewskiego, jak J. K. Orłowski lub Sylwin Strakacz, dbali przede wszystkim o przychylność P-iej, nie szczędząc jej hołdów. P. ostro traktowała osoby, w których wyczuwała współzawodników lub co gorsza przeciwników męża, jak np. ministra skarbu Leona Bilińskiego który utrzymywał, że P. «posiadała więcej zmysłu politycznego, niż jej fantastyczny małżonek» i że to ona «właściwie rządziła w Polsce za męża lub za jego pośrednictwem». ”

Otóż tuż przed opuszczeniem Ameryki w 1919, kiedy Paderewski już został premierem, Ludwik Hammerling założył “Poland Export Corporation” której prezesem uczynił… jakżeby inaczej – Wacława Ottona, przybranego syna Paderewskiego. Zapewnił przy tym owego Wacka że roczne z niej dochody będą co najmniej 100 000 USD (dzisiaj to ponad 3 mln) z czego 25% pójdzie na jego konto. W maju tego roku Wacek prosi listownie matkę aby wydębiła od premiera Paderewskiego pismo oficjalnie wspierające działalność jego „korporacji”. W szczególności domagał się zapewnienia „wszelkich dostępnych środków transportu” dla jej towarów oraz jej przedstawicieli.

W lipcu tuż przed podróżą z Hammerlingiem do Polski, Wacek donosi matce iż uzyskali kontrakt z American Tobacco Company na dostawę papierosów wartych 1 milion ówczesnych USD… Wreszcie 21 sierpnia Hammerling opuszcza USA razem z Wackiem – jak twierdzi Górski w pasie na brzuchu Ludwik wiezie 250 000 dolarów w gotówce – patrz u góry. Tymczasem 27 listopada pada rząd Paderewskiego a już w lutym 1920 cały ten „eksportowy” biznes takoż. No i w marcu Wacek daje sprawę do sądu w Nowym Jorku domagając sie tych ponad 20 tysięcy USD obiecanych przez Hammerlinga.

No, ale Hammerling wtedy już kręci interesy na konto Witosa, o czym trochę tu już było…

 

 

 

 

Paderewski, Witos, senator z Honolulu i znowu ten Żyrardów

Okazało się że poprzestawszy na amerykańskich przygodach Ludwika Hammerlinga nie doczytałem bodaj najważniejszej części jego biografii: The Most Dangerous German Agent in America: The Many Lives of Louis N. Hammerling – 28 Feb 2015 by M Biskupski.

Jak czujnie zauważył genezy jest dostępna recenzja tej książki, która nieźle podsumowuje polskie tam wątki:

„Początkowo Hammerling próbował się „zaczepić” w otoczeniu Ignacego Paderewskiego. Ten jednak szybko stracił wpływy, więc Galicjanin błyskawicznie znalazł nowego przyjaciela. Był nim Wincenty Witos, przywódca PSL-Piast. Szef ludowców pragnął ze swojej partii, popularnej jedynie w Galicji, uczynić siłę krajową. A nie mógłby tego zrobić bez pieniędzy i medialno-marketingowego know-how byłego prezesa AAFLN. Natomiast Hammerling potrzebował kogoś, kto wepchnąłby go do polityczno-biznesowych elit.

W 1922 r. były macher Republikanów poprowadził kampanię wyborczą PSL z iście amerykańskim rozmachem, nie szczędząc grosza na propagandę i przekupując, kogo trzeba. W rezultacie Piast uzyskał drugi wynik w kraju, a sam Hammerling został wybrany na senatora z okręgu stanisławowskiego.

W następnych miesiącach jeszcze bardziej przysłużył się Witosowi, okazując się ponownie mistrzem trudnych zakulisowych negocjacji. To on doprowadził do podpisania w maju 1923 r. umowy koalicyjnej pomiędzy ludowcami a prawicą, zrzeszoną w Chrześcijańskim Związku Jedności Narodowej. Zresztą umowa ta przeszła do historii jako pakt lanckoroński, dlatego że została wynegocjowana w majątku Hammerlinga znajdującym się właśnie nieopodal Lanckorony. Dzięki niej, w kilka dni później, Witos po raz drugi objął tekę premiera.

Niestety następnego politycznego sojusznika nasz bohater wybrał sobie maksymalnie niekorzystnie. Endek Władysław Kucharski, bo o nim tu mowa, był w rządzie Chjeno-Piasta ministrem przemysłu i handlu. Nie dość, że był skorumpowany, to jeszcze nie potrafił tego procederu ukryć. Gdy więc wybuchła tzw. afera żyrardowska (patrz tekst obok)**, która skutecznie zniszczyła jego polityczną karierę, to pociągnął za sobą na dno również swojego kolegę, Hammerlinga. Tak jak wcześniej w Stanach, tak i teraz najpierw na celownik wzięła go prasa. Oskarżano go, że to on zrobił z polskiego rządu „marionetkę Żydów i Niemców”. By to uzasadnić, wskazywano na jego prawdziwe pochodzenie (jeden z artykułów nosił ironiczny tytuł „Senator z Honolulu”) i „brudne” rozdziały życiorysu znane za oceanem. Przypomniano m.in. jego współpracę z kajzerowskim wywiadem.”

Z kolei, kolega mooj przypomniał omówienie afery żyrardowskiej na SN. A ów Mieczysław Biskupski to nie byle kto – jest profesorem historii w Central Connecticut State University. Po polsku wyszła jak dotąd jedna jego książka – Nieznana wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945, przeł. Karol Nowacki, ze wstępem Stanisława Michalkiewicza, Warszawa: Fijorr Publishing Company 2011. Swego czasu dużo hałasu narobił ów wstęp Michalkiewicza, który został oskarżony o „jadowity i bezwstydny antysemityzm”… Mam taką cichą nadzieję, że może kiedyś Pantera znajdzie czas na jej recenzję…

Moją uwagę przy tej okazji przykuła jeszcze inna przygoda naszego senatora z Honolulu, ale o tym w odcinku następnym…

__

**) Afera żyrardowska

„Przed I wojną światową żyrardowskie zakłady były największą fabryką produkującą wyroby lniane w Europie. W toku działań wojennych mocno ucierpiały, m.in. utracono wszystkie maszyny. W II RP ich odbudowę sfinansowało państwo. I wtedy, w 1923 r., minister skarbu Władysław Kucharski w zagadkowych okolicznościach sprzedał je francuskiemu inwestorowi. I to za ułamek kosztów odbudowy. Wybuchł skandal, który kosztował kariery ministra i Hammerlinga.”

Radziwiłł pedofil czyli białoruska ofensywa

Belorussian icon of st. princess Sofia of Slutsk (Zofia Olelkowicz Słucka), (1585-1612), 1st wife of Janusz Radziwill (1579-1620). Праведная София Юрьевна, княгиня Слуцкая

__

Ostatnia przedstawicielka kniaziowskiego rodu litewskiego Olelkowiczów-Słuckich. Córka księcia Jerzego Olelkowicza (zm. 1586) i Barbary z Kiszków. Po śmierci ojca stała się jedyną spadkobierczynią jego ogromnej fortuny. Wychowywała się pod opieką Jerzego Chodkiewicza. W dzieciństwie zaręczona z Januszem Radziwiłłem, którego poślubiła 1 października 1600 roku w Brześciu Litewskim po głośnym sporze rodów Chodkiewiczów i Radziwiłłów…”

Zofia miała 15 lat w chwili zamążpójścia, a „po śmierci w niemowlęctwie wszystkich dzieci Janusza i Zofii, ta ostatnia umierając zapisała cały swój majątek mężowi z pominięciem legalnych spadkobierców (według ówczesnych praw ziemskich mąż nie dziedziczył po żonie). Była to wielka fortuna, obejmująca 32 włości ze Słuckiem i Kopylem na czele. Jej dziedzicem stał się potem Bogusław Radziwiłł, syn jedynak Janusza z drugiego małżeństwa z Elżbietą Zofią Hohenzollern, córką Jana Jerzego Hohenzollerna elektora brandenburskiego.”

A oto ostatnie ustalenia bialoruskich badaczy dotyczące Zofii:

„Matka Zofii, Barbara z Kiszków była katoliczką, i zgodnie z ówczesną tradycją, córka została ochrzczona w wierze matki.

Po śmierci ojca nowo narodzona Zofia odziedziczyła stary Słuck z dwoma zamkami, a kilka lat później, gdy jeden po drugim zmarli bezdzietni bracia ojca, Aleksander i Jan Szymon, została  właścicielką olbrzymiej fortuny Olelkowiczów: Słucka i Kopyla, 7 miasteczek i 32 folwarków.

Jej matka, księżniczka Barbara została rzekomo odsunięta od tego spadku. Olga Bobkowa zwraca uwagę na pewną zagadkę: po kilku latach, gdy Barbara była już żoną starosty homelskiego Andrzeja Sapiehy,  sporządziła testament, zgodnie z którym wszystkie kosztowności  i bogactwo będące jej własnością – perły,  biżuteria, „bydło rogate i nierogate” – przekazuje mężowi. Niczego nie pozostawia córce. Jakie miała powody, może jakieś pretensje? Oczywiście nie do małej Zosi a raczej do jej opiekunów – zastanawia się badaczka.

Instytucja opiekuna, była w WKL rozpowszechniona. W warunkach ówczesnego życia, toczących się wojen i ciągłych nieszczęść, często zdarzało się, że dzieci traciły rodziców we wczesnym dzieciństwie. Dlatego  osoby majętne sporządzały  testament, planowały zawczasu kto będzie rozporządzać  aktywami swoich sierot do czasu osiągnięcia przez nie pełnoletności.

Opiekę nad Zofią i jej bogactwem mieli sprawować Chodkiewicze, dalecy krewni księżnej. Przy Hieronimie Chodkiewiczu Zofia wychowywała się najpierw w Nowogródku, a potem w Słucku.

„W dokumentach, księgach sądowych często spotykamy się z przypadkami, gdy opiekunowie z dużą dozą swobody rozporządzają pieniędzmi swoich podopiecznych, które powinni byli zachować” – podkreśla Olga Bobkowa.

Gdy w latach 1595-96 roku na Słuczcyźnę rozlało się z ziem ukraińskich powstanie kozackie przeciw I Rzeczypospolitej,  pod wodzą Seweryna Nalewajki, Chodkiewicz zmuszony był prosić o pomoc wojskową potężnych Radziwiłłów. Magnaci dali swoją piechotę, stawiając przy tym warunek, że Księżniczka Zofia poślubi Janusza Radziwiłła. Chodkiewicze, którym ziemia paliła się pod nogami zgodzili się.  Ślub miał odbyć się w Wilnie w 1600 roku. Panna młoda miała wówczas 13 lat, Janusz Radziwiłł był starszy o siedem lat. Pozwolono mu od czasu do czasu, odwiedzić swoją przyszłą żonę w Słucku.

Jednak z czasem Chodkiewicze zaczęli szukać sposobu, by złamać umowę. Stosunki między nim zaostrzyły się, gdy Radziwiłłowie zajęli Kopyl, do jakiego pretendowali Chodkiewicze.  Młodego  księcia Janusza przestali dopuszczać do Zofii. O fakcie, że do ślubu nie dojdzie Radziwiłłowi powiedział sławny wojownik Jan Karol Chodkiewicz podczas spotkania w karczmie między Mirem i Nieświeżem.

Badaczka dziejów Anastazja Skepjan opisuje, jak w 1599-roku Chodkiewicze i Radziwiłłowie, zamiast przygotowań do ślubu, zaczęli przygotowania do zbrojnego rozstrzygnięcia sporu. Artylerii i wojska mieli szykować więcej, niż  na bitwę pod Kircholmem, która później tak rozsławiła Jana Karola Chodkiewicza.

Na wezwanie Radziwiłłów do Wilna zimą 1600 roku, zjechało się około sześciu tysięcy zbrojnej szlachty. Chodkiewicze z licznym oddziałem i 24 armatami zamknęli się  kamiennej wieży.  Jednakże, do rozlewu krwi, od której mogła się rozpocząć w WKL wojna domowa o „słuckie dziedzictwo”, nie doszło.

Później Chodkiewicz, opisując sytuację zauważył, że małżeństwo nie doszło do skutku z powodu … nie stawienia się pana młodego. Według jego wersji narzeczona przyjechała, a pan młody się nie pojawił.

Zgodna z opiekunami była sama Zofia, i jako jedną z przyczyn swojej niezgody na zawarcie związku małżeńskiego podawała różnicę wyznania.

„Jegomość pan Janusz Radziwiłł nie jest wiernym Kościoła Katolickiego, jaką ja jestem” – świadczyła dziewczyna przed dostojnikami, którzy rozpatrywali sprawę. Janusz był wyznania luterańskiego, a nie katolikiem, jak sie powszechnie uważa.

Urażony do żywego ojciec Janusza, wojewoda wileński Krzysztof Radziwiłł Piorun, zabiegał o banicję dla Hieronima Chodkiewicza. Za złamanie danego słowa groziło mu utrata majątku, praw szlacheckich i wypędzenie  z kraju. Chodkiewiczowie wreszcie pod groźbami ustąpili, do ślubu doszło jesienią 1600 roku.

W intercyzie małżeńskiej jeszcze raz potwierdził się katolicyzm Zofii: miała prawo wyboru księdza-spowiednika na życzenie, oraz mogła budować kościoły – ile tylko zapragnęła. W tejże umowie zatwierdzono też problem księdza, który miał pobłogosławić protestanta Janusza i katoliczkę Zofię przed Bogiem. Według tradycji musiał być wyznawcą tej samej konfesji co panna młoda. O tym, że ślubu udzielał ksiądz katolicki pisał później Chodkiewicz, próbujący jeszcze podważyć sakrament.

Janusz wystosował do papieża Klemensa VIII list z prośbą o zezwolenie na małżeństwo z krewną. Problem różnicy wyznań został w liście do papieża pominiety, była w nim mowa jedynie o pokrewieństwie, jakie łączyło małżonków. Janusz i Zofia mieli wspólnego pradziadka, Hetmana Konstantego Ostrogskiego, zwycięzcę w bitwie pod Orszą.

Co ciekawe, mówi Anastaszja Skepjan, że adnotacje o tym liście, który został napisany alfabetem łacińskim pojawiły się w „Zbiorze starych pism i aktów miast guberni mińskiej” wydanym w czasach Imperium rosyjskiego.

„W adnotacji wszystko przedstawione jest na odwrót; że katolik Janusz chce zawrzeć  małżeństwo z Zofią wyznania prawosławnego, i że proszą papieża, by ten pozwolił zachować jej wyznanie”.

Po ślubie księżniczka zapisała cały swój majatek mężowi. Protestant Janusz, dla którego największymi wrogami byli katolicy, a nie prawosławni, wyprowadził słuckie kościoły spod jurysdykcji biskupa  unickiego i podporządkował je patriarsze Konstantynopola.

W książce „Życie” Zofii autor przekonuje, że to ona prosiła męża, by sprzyjał prawosławiu. Tymczasem sam Radziwiłł miał swoje powody – polityczne. Jako lider opozycji antykatolickiej w Rzeczypospolitej, jaka jednoczyła  prawosławnych i protestantów, skupiał wokół siebie zwolenników.

Życie młodej rodziny nie było łatwe. A może tylko takim się jawi w melodramatycznej twórczości Kraszewskiego i Syrokomli poświęconej Zofii? Jednak współcześni zauważali wybuchowy charakter księcia Janusza i jego buńczuczność. Ponadto, zmarło ich małe dziecko, po czym – według polskiego historyka literatury Alojzego Sajkowskiego, Zofia miała nawiązać romans ze sługą męża, Tatarem Osmolskim.

Togoż Osmolskiego – Smolskiego prawie złapano na gorącym uczynku w jej sypialni. Kochankowi udało się wyskoczyć przez okno w momencie, gdy słudzy księcia Janusza wyważali już drzwi. Tatarzyn uciekł do Lwowa, ale został schwytany i utopiony w stawie na oczach Zofii.

Po tym skandalu Janusz i Zofia nadal żyli jak mąż i żona. Po nieudanym Rokoszu przeciwko  królowi Zygmuntowi III Wazie, jednym z przywódców którego był Radziwiłł, razem uciekli do Szwajcarii, a po ułaskawieniu przez króla wrócili do Rzeczpospolitej.

Ostatnie lata swojego życia Zofia spędziła w podlaskich majątkach . Tam urodziła córkę Katarzynę, która żył bardzo krótko, zaraz po niej 19 kwietnia 1612 roku zmarła Zofia. Spoczęła w klasztorze Świętej Trójcy w Słucku, obok swojego ojca.

„Zdarzały się takie precedensy – mówi Skepjan, – Zwłaszcza, gdy świątynia była fundowana przez przodków zmarłego.

Ale wieczny odpoczynek po niełatwym życiu nie mógł trwać wiecznie. Dwieście lat później, po przyłączeniu ziem białoruskich do Rosji, zaczyna się historia z „kultem Zofii”.

Księżna z prawosławnego rodu, żona „katolika” – moskiewski patriarchat potrzebował takiej historii, na taką bohaterkę było „zamówienie polityczne”.

Relikwie Zofii zostały ogłoszone cudownymi, zaczęto pisać o ich uzdrawiającej mocy, że uratowały Słuck od epidemii cholery, a konkretnie ulicę, przy której stoi świątynia , od pożarów….

W czasach sowieckich, gdy z wiarą walczono, szczątki Zofii przewiezione zostały do Mińska „na badania”. Podczas wojny, z ruin uniwersyteckich wynieśli je żołnierze Wehrmachtu, a na prośbę wiernych ciało Zofii zostało przeniesione w soboru pw. Ducha Świętego w Mińsku.

Prawosławni teologowie skonfundowani takim obrotem sprawy milczeli, gdy Anastazja Skepjan prezentowała wyniki swoich badań podczas 4. Kongresu badaczy Białorusi.

Katolicy żartują, że gotowi są zabrać Zofie do siebie.”

Zofia_Slucka-Sarkofag__

Ów Janusz napisał ten list do sir Roberta Cecila – będę wdzięczny jeśli ktoś pomoże przetłumaczyć tenże list, jaki ów od Lisowskiego…

„Mówiono, że z pochodzenia jest Żydem i nazywa się Cymerman”

…A więzień Auschwitz opowiadał: „Jest prawdą, że pełniłem w Oświęcimiu funkcję kapo, ale Cyrankiewicz uprawiał to samo, lecz w nieco innej formie, bo bardziej zawoalowanej”**. Z tych relacji dowiemy się, że Cyrankiewicz codziennie wyszukiwał sędziów, księży, posłów, ministrów i zachęcał ich do ucieczki. Ale nie dlatego, że zamierzał im pomóc. Kiedy wieczorami zbierali się w umówionym miejscu, prowadził ich do komory gazowej. Ciała uśmierconych palił w krematorium jego kolega – późniejszy minister kultury. Podobnie twierdziło kilku świadków. Wszyscy już po 1989 roku, bo w PRL Cyrankiewicz uchodził za dzielnego przywódcę obozowego ruchu oporu. Niektórych te relacje wprawiły w zdumienie, ale innych zupełnie nie zaskoczyły. Czego bowiem spodziewać się po komuniście? Przecież nie bohaterstwa. Zwłaszcza że tuż po wojnie Cyrankiewicz nie pomógł wybitnemu przywódcy podziemia w Auschwitz. Kiedy skazywano rotmistrza Witolda Pileckiego, wysłał do sądu list, w którym odżegnywał się od związków z oskarżonym. …

Mówiono, że z pochodzenia jest Żydem i nazywa się Cymerman. A nawet, że jest nieślubnym synem żydowskiego bankiera i jego pokojówki. Cyrankiewicz był jednak stuprocentowym Polakiem. Z dziada pradziada. W 1968 roku, kiedy w Polsce wzniecano nastroje antysemickie, poprosił, aby „Przekrój” wydrukował zdjęcie krakowskiego grobu jego przodków. Cmentarze odegrały wielką rolę w dziejach rodu Cyrankiewiczów. …

Piotr Lipiński. Cyrankiewicz, Wydawnictwo Czarne. 

https://czarne.com.pl/katalog/autorzy/piotr-lipinski

Cytaty z dwóch pierwszych rozdziałów, które przeczytałem za friko tutaj:

http://www.empik.com/cyrankiewicz-wieczny-premier-lipinski-piotr,p1129961805,ebooki-i-mp3-p

a wydano toto w 2016 – wygląda mi na padgatowkę.

Gomułka twierdził, że już 1964 proponował Gierkowi wicepremierostwo, ale ten się wykręcił pylicą, miał zamiar potem nim zastąpić Cyrankiewicza – ale sam Cyrankiewicz twierdził, że Gomułka mu powiedział, że Gierek ma zastąpić z czasem jego samego… Przy okazji, upadek Gomułki i Cyrankiewicza w 1970:

  • 9 grudnia:
  • 12 grudnia – ogłoszono podwyżkę cen produktów żywnościowych i obniżkę cen lekarstw, telewizorów, lodówek i pralek.
  • Grudzień 1970 – bunt robotniczy w Polsce w dniach 1422 grudnia (strajki, wiece, demonstracje) głównie w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie.
  • 14 grudnia – grudzień 1970: robotnicy ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina odmówili podjęcia pracy i wielotysięczny tłum przed południem udał się pod siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku.
  • 15 grudnia – grudzień 1970: grupa robotników podpaliła budynek Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku.
  • 16 grudnia – grudzień 1970: w Gdańsku milicja i wojsko zaczęły strzelać do stoczniowców idących do pracy.
  • 17 grudnia:
    • grudzień 1970: masakra na przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia i na ulicach Szczecina.
    • najkrwawszy dzień wydarzeń grudniowych 1970, zwany Czarnym Czwartkiem: rankiem wojsko ostrzelało robotników w rejonie przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia; symbolem tamtych zdarzeń jest fikcyjna postać Janka Wiśniewskiego, którego autentycznym pierwowzorem był zastrzelony 18-letni stoczniowiec Zbyszek Godlewski.
  • 20 grudnia – grudzień 1970: Władysław Gomułka został odsunięty od władzy. Edward Gierek został pierwszym sekretarzem KC PZPR.
  • 22 grudnia:
    • w Szczecinie strajkujący podpisali porozumienie z władzami wojewódzkimi, co stanowiło koniec wydarzeń grudniowych.
  • 23 grudnia – Piotr Jaroszewicz objął stanowisko premiera rządu.

__

**) Tadeusz M. Płużański, Czy był konfidentem? Józef Cyrankiewicz w Oświęcimiu, „Tygodnik Solidarność” 1999, nr 34.