Giętki Kot i osaczony Sikorski

Ów słynny profesor Kot jest tak dziwnie sławny, że do tej pory nie ma hasła nie tylko w e-wersji, ale i w wersji papierowej Polskiego Słownika Biograficznego! Nie ma odważnych?

Tak czy inaczej, Stanisław Kot urodził się w 1885 w rodzinie chłopskiej. „Jego ojciec Marcin Zakrzewski [?] był zaangażowany w działalność ludową na wsi galicyjskiej. Stanisław Kot edukację na poziomie podstawowym zdobywał w szkołach w Czarnej Sędziszowskiej i Sędziszowie Małopolskim. W 1904 zdał egzamin dojrzałości w C. K. I Gimnazjum w Rzeszowie (wówczas abiturientami byli Artur Kopacz, Jan Kwolek, Tadeusz Wolfenburg). Tam aktywnie uczestniczył w młodzieżowym ruchu niepodległościowym. Był jednym z liderów „Promienistych”, galicyjskiej organizacji akademickiej o kierunku demokratycznym i socjalistycznym, skupionej wokół gazety „Promień”. W latach 1904–1908 odbył studia historyczne i historycznoliterackie na Uniwersytecie Lwowskim, w 1909 uzyskał dodatkowo doktorat z zakresu prawa na podstawie pracy Wpływ teorii politycznych starożytności klasycznej na idee polityczne Polski w XVI w., a w szczególności na Andrzeja Frycza Modrzewskiego. W latach 1908–1912 był nauczycielem języka polskiego. W latach 1912–1914 studiował we Francji, jednocześnie prowadząc badania bibliograficzno-archiwalne w Niemczech i Szwajcarii, Belgii i Holandii. W 1911 roku zawarł związek małżeński z Idą Proksch*…

Stanisław Kot związany był z ruchem ludowym. Od 1933 roku działał w Stronnictwie Ludowym, w latach 1936–1939 był członkiem jego Naczelnego Komitetu Wykonawczego. Reprezentował prawe skrzydło stronnictwa. Był też działaczem opozycyjnego Frontu Morges. We wrześniu 1939 roku znalazł się na emigracji i wszedł jako wicepremier do rządu gen. Sikorskiego, swego przyjaciela. Gorliwie prowadził akcję „oczyszczania” armii z ludzi związanych z sanacją…

W latach 1941–1942 Kot był ambasadorem rządu RP na uchodźstwie w ZSRR, w latach 1942–1943 ministrem stanu na Bliskim Wschodzie, w latach 1943–1944 ministrem informacji. W lipcu 1945 roku powrócił do kraju i z ramienia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej był w latach 1945–1947 ambasadorem w Rzymie. W 1947 roku ponownie wybrał emigrację. Od 1955 roku był przewodniczącym Rady Naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego na obczyźnie.”

Po więcej szczegółów nt. Kota musiałem sięgnąć do książki Bogdana Podgórskiego Józef Retinger – prywatny polityk, wydawnictwo Universitas, 2013:

„Ten okres działalności Retingera opisał w swoich wspomnieniach Juliusz Żuławski: Od roku 1935, aż do wybuchu wojny, był w ciągłym ruchu między Warszawą, Londynem, Paryżem, Czeską Pragą i Morawską Ostrawą, spotykając się z Niedziałkowskim, prof. Kotem, generałem Sikorskim, Witosem, Korfantym, aranżując ich spotkania z politykami europejskimi…

Po śmierci Piłsudskiego w 1935 roku władzę utrzymali jego zwolennicy, jednak, w ocenie Retingera, nie nawiązali oni właściwego dialogu z opozycją. Toteż próbował on doprowadzić do przezwyciężenia podziałów i zbudowania koalicji. Organizował spotkania oraz pośredniczył w kontaktach z socjalistami i przywódcami chłopskimi, Kotem, Witosem oraz z przywódcami chrześcijańskiej demokracji, Korfantym, Hallerem i Popielem…

Następnym krokiem było podpisanie 14 sierpnia 1941 roku w Moskwie polsko-radzieckiej umowy wojskowej, którą zapowiedziano w układzie Sikorski – Majski z 30 lipca 1941 roku, a która regulowała zasady zwolnień Polaków z więzień i obozów pracy oraz zasady tworzenia polskiej armii pod dowództwem generała Andersa, jej liczebności, uzbrojenia, dowodzenia oraz zgodę na jej ewakuację do Iranu. Na mocy tego porozumienia została utworzona w Kujbyszewie polska ambasada. Na stanowisko ambasadora został mianowany profesor Stanisław Kot.

Nowo mianowany ambasador nie mógł objąć funkcji z powodu przeciągających się procedur związanych z uzyskaniem listów uwierzytelniających**. Według umowy polsko-radzieckiej z chwilą nawiązania stosunków dyplomatycznych władze radzieckie miały zarządzić „amnestię” dla wszystkich obywateli polskich znajdujących się na ich terytorium

Brytyjczycy, którzy zaangażowali się w polsko-radzieckie rozmowy zmierzające do podpisania umowy, byli również zainteresowani szybkim wprowadzeniem jej w życie. Ambasador brytyjski w Moskwie Stafford Cripps zasugerował, aby do czasu objęcia urzędu przez nowego ambasadora strona polska wysłała do Moskwy Retingera jako chargé d’affaires. Retinger zwrócił się do generała Sikorskiego o akceptację tego pomysłu, ale generał odmówił, obawiając się jego zbytniej niezależności politycznej. O wyjazd Retingera zabiegał także profesor Stanisław Kot, który po otrzymaniu nominacji na stanowisko ambasadora liczył, że Retinger pomoże przygotować mu grunt przed objęciem funkcji. Generał Sikorski wydawał się temu przeciwny. W rozmowie z Kotem powiedział: Ostrzegam Cię jak najbardziej stanowczo przed tym włóczęgą. Ja nie wiem, dla kogo on pracuje. Ja go tam na swoją odpowiedzialność nie wyślę. Ile on tam i z kim naintryguje, nie mogę przewidzieć.

Retinger wyjechał do Moskwy jako kurier dyplomatyczny dopilnować realizacji umowy. Na lotnisku powitał go ambasador Cripps. Po wyjeździe Retingera Stanisław Kot ponownie wystąpił do Sikorskiego z wnioskiem o nominację dla Retingera. Generał ostatecznie wyraził zgodę i mianował Retingera chargé d’affaires, wzmacniając jego pozycję w rozmowach z Rosjanami. Informacja o decyzji generała zastała Retingera w Moskwie, gdzie przebywał już od dwóch dni. W ten sposób został pierwszym przedstawicielem dyplomatycznym Rzeczypospolitej Polskiej po wznowieniu stosunków dyplomatycznych ze Związkiem Radzieckim. Funkcję chargé d’affaires miał pełnić do czasu przyjazdu Stanisława Kota i objęcia przez niego urzędu ambasadora. Przeciwnicy Retingera twierdzą, że został on chargé d’affaires nie z inicjatywy polskiego rządu, lecz po naciskach Anglików, którzy wykorzystali fakt, że Retinger przebywał już w Moskwie i stworzyli fait accompli…***

W niektórych publikacjach o Retingerze pojawia się twierdzenie, że najprawdopodobniej należał on do struktur masońskich wysokiego szczebla. Twierdzenie to wydaje się odpowiadać prawdzie. Z istniejących dokumentów wynika, że Retinger nawiązał współpracę z Wielkim Wschodem Francji. Warto przytoczyć tutaj Leona Chajna, który opisując działalność polskiego wolnomularstwa w okresie międzywojennym, podaje informację, że w Dzienniku Korespondencyjnym ogólnym Wielkiej Loży Narodowej Polski, założonym 17 marca 1929 roku, pod datą wpływu 8 lutego 1931 r. figuruje zapis o liście od Séverina Kutnera z loży „Les Rénovateurs” Grand Orient de France (Wielkiego Wschodu Francji), w którym „prosi [on] o pismo w sprawie inicjacji Polaków do loży”. Wśród wymienionych w liście wielu nazwisk znajdują się nazwiska Henryka Kołodziejskiego, prof. Stanisława Kota oraz Józefa Retingera.”

Do kompletu – moja seria retingerowska:

http://boson.szkolanawigatorow.pl/kim-by-kuzynek-diaba

http://boson.szkolanawigatorow.pl/retinger-czyli-kuzynek-diaba

http://boson.szkolanawigatorow.pl/afera-sykstusa-czyli-retinger-zaczyna-dziaac

http://boson.szkolanawigatorow.pl/sikorski-i-recio-vs-kucharski-i-hammerling

___

*) KOTOWA Ida (1884-1965) historyczka literatury (rodzice: Franciszek Proksch i Karlina Maly)

**) Wyjazd i objęcie funkcji ambasadora przez prof. Kota opóźniało się z powodu przedłużającego się konfliktu w łonie polskich władz i odmowy prezydenta Raczkiewicza na podpisanie nominacji ambasadorskiej prof. Kota.

***) Po podpisaniu układu Polski z ZSRR przedstawiciele Foreign Office naciskali na polski rząd o jak najszybszy wyjazd ambasadora RP do Moskwy. Jednak nowo mianowany ambasador S. Kot nie mógł wyjechać do Moskwy, ponieważ prezydent Raczkiewicz, nie akceptując układu z Rosją, nie spieszył się z podpisaniem nominacji i listów uwierzytelniających dla S. Kota. Rosjanie wymagali obecności przedstawiciela ambasady dla realizacji postanowień układu. Z tego powodu Retinger przebywający już w Moskwie został oficjalnie mianowany chargé d’affairs. Prawdą jest jednak, że naciski Brytyjczyków, którzy przypi- sywali sobie zasługi za doprowadzenie do podpisania układu, na jak najszybsze wysłanie polskiego ambasadora do Moskwy wpłynęły na decyzję o mianowaniu Retingera.

 

 

 

 

Reklamy

Jeden komentarz na temat “Giętki Kot i osaczony Sikorski”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s