Wielki finał czyli Londyn w Warszawie

W 1581 szara eminencja hugenotów**, Hubert Languet, umiera i Olbracht musi „radzić sobie sam”. W efekcie, w 1583 dochodzi do słynnej i zupełnie wyjątkowej wizyty Łaskiego w Anglii o której najstarsi tamtejsi kronikarze wspominają***. Krążyły wówczas legendy o kosztach tego przedsięwzięcia – np. Paprocki podaje niewiarygodną sumę ponad 900 000 dukatów!

Królowa Elżbieta przyjęła go bardzo łaskawie, i to dwukrotnie – bardzo głośno komentowano fakt, że Łaski miał ubiór w królewskiej czerwieni, tak jak sama Elżbieta… Łaski w tym czasie odbywa wizytę w Oksfordzie, zorganizowaną przez dwór angielski z wielką pompą specjalnie dla niego, wraz z turniejem rycerskim po drodze w Greenwich … Podróż odbywa się w tę i nazad we wspaniałej barce przyozdobionej (wieloma) insygniami królowej Anglii, a towarzyszą mu w niej m. in. sir Filip Sidney i Giordano Bruno.

Znanych jest wiele szczegółów tej wizyty, ale nie wiadomo jaki był jej cel – wiadomo tylko że nie była to wizyta oficjalna, „rządowa”, choć z drugiej strony trudno uwierzyć że Jan kanclerz Zamoyski nie maczał w tym palców…

Jest jedno wyjaśnienie, które do mnie przemawia. Otóż, oprócz tradycyjnych zabiegów Olbrachta o koronę mołdawską, był to element przygotowań do osadzenia Filipa Sidneya na polskim tronie. Temu też przede wszystkim służyła potem wyprawa Johna Dee do Polski. Tymczasem w październiku 1586 sir Filip niespodziewanie umiera, choć nie wykluczam habsburskiej w tym pomocy, i cały ten misterny plan diabli biorą a elekcję w 1587 dzięki królowej Annie wygrywa jej siostrzeniec Zygmunt. Londyn jednak nie rezygnuje i rzuca wielkie szkockie siły na „polski front”, doprowadzając w rezultacie do pierwszej polskiej wojny domowej w 1605…

W kilka miesięcy po śmierci Sidneya ukazał się zbiór 125-ciu (!) elegii na jego cześć pt. THE OBSEQUIES OF THAT RIGHT FAMOUS KNIGHT SIR PHILIP SIDNEY, PERFORMED IN HONOR OF HIS MOST DEAR MEMORY AND NAME. W tym ta 35-ta napisana przez Roberta Dowe, przyjaciela Filipa, który ponoć osobiście poznał króla Stefana podczas audiencji dla kupców angielskich w Gdańsku. Oto kluczowy jej fragment:

Nie musiałbyś długo szukać takiego męża, gdyby Parki nie zabrały Filipa z tego świata w październiku. Był to mąż przez naturę wyposażony do zastąpienia zmarłego Stefana, gdyby nie został zabrany jako pierwszy. Wiem bowiem, iż nasz Filip posiadał wszelkie cechy, które podziwiasz w każdym człeku, mój Polaku: boskie dary charakteru, zaszczytny wygląd, ducha aspirującego do rzeczy wyższych niż bezwartościowy motłoch, rękę, która nie chciała być nazywana skromną, ale domagała się, by ją nazwać królewską. Był on zaiste wart i równy takiej wielkości. Ale, mój polski przyjacielu, męża tego, za którego się często modliłem, aby był tobie dany jako wasz król spośród nas Brytyjczyków, Bóg zabrał do swych jasnych komnat.

Trudno to uznać jedynie za poetycką fantazję Roberta Dowe skoro począwszy od XVII wieku kronikarze i historycy angielscy o polskiej koronie dla Sidneya wspominają. Jak było naprawdę nie można być pewnym, ale warto w tym kontekście pamiętać o Polsce w Hamlecie Szekspira oraz ostatnim dziele Johna Miltona.

PS. Zapomniałem dodać – zaraz po powrocie do Polski ten zbankrutowany Łaski wziął bardzo czynny udział w oskarżeniu Samuela Zborowskiego, a w efekcie w wyeliminowaniu rodu Zborowski z konkurencji – wszak to właśnie Zborowscy dominowali w dwóch pierwszych elekcjach. No a w kwietniu 1585 to przecież Olbracht organizuje seanse Johna Dee u króla Stefana…

PPS. W 1579 podróż do Francji żaglowcem na trasie Dover-Calais kosztowała raptem 2 szylingi (2s), czyli około 40 dzisiejszych funtów… pinta piwa (>0,5l) to tylko pół pensa (½d) czyli mniej niż 1£ dzisiaj; za 1s (czyli 20£) można było kupić 1sze wydanie quatro w skórze Romeo i Juliialbo 6 cytryn, albo zwykłą koszulę z koronką; a pinta dobrego hiszpańskiego wina to 4½d (>7£). Z tym że dniówka murarza to był jedynie niecały szyling (<20£)…

___

**) Taka ciekawostka: ponoć to Languet w noc św. Bartłomieja pomógł uratować życie samego hugenockiego „papieża”: https://en.wikipedia.org/wiki/Philippe_de_Mornay – Mornay was gradually recognized as Henry’s right-hand man, representing him in England from 1577 to 1578 and again in 1580, and in the Low Countries 1581-1582. With the death of the Duke of Alençon-Anjou in 1584, by which Henry was brought within sight of the throne of France, the period of Mornay’s greatest political activity began, and after the death of Henry I, Prince of Condé, in 1588, his influence became so great that he was popularly styled the „Huguenot pope„. He was present at the siege of Dieppe, fought at Ivry, and was at the siege of Rouen in 1591-92 until he sent on a mission to the court of Queen Elizabeth. Both he and his wife befriended English Protestants like Francis Walsingham, Mary Sidney, and her brother Philip Sydney… Mornay was also instrumental in the drafting of the Edict of Nantes (1598) which established political rights and some religious freedom for the Huguenots.

***) Wpis nt. wizyty Łaskiego w kronice Ryszarda Bakera z 1643:Capture d’écran 2019-01-26 à 18.43.09.png

 

 

Reklamy

3 myśli na temat “Wielki finał czyli Londyn w Warszawie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s