Wielka kombinacja operacyjna czyli rozbiór Polski nr 1

Mój ulubiony nuncjusz Durini już w dwa dni po rzekomym zamachu nabiera wątpliwości – owego 5 listopada 1771 raportuje do Rzymu**, po audiencji u króla Stasia, że dziwnym jest iż żadnych rzekomych ran króla nie można było dostrzec. Tydzień później określa owo porwanie jako romanzesco czyli fantazję, i wyraża przekonanie iż konfederaci barscy nic z tym nie mieli do czynienia. Po następnym tygodniu pisze, iż w Warszawie już się nie wątpi że było to całkowite oszustwo, i wyraża przekonanie iż ta ustawka była przygotowana przez króla we współpracy z ambasadą rosyjską, aby pogrążyć Konfederację.

Pogrążono nie tylko Konfederację, ale i samego Duriniego który zaraz potem został odwołany po interwencji posła polskiego w Rzymie. I w dodatku aż do dzisiaj zawzięcie powtarza się bzdurę o uwikłaniu nuncjusza – vide polska wiki. A największymi wygranymi  byli oczywiście Moskale, którzy od początku byli moim zdaniem głównym motorem tej wielkiej prowokacji, zaiste w stylu największych brytyjskich osiągnięć – spisku Babingtona czy tzw. prochowego. Jeśli nasz król faktycznie brał udział z premedytacją w tej kombinacji operacyjnej (w ostatecznej rozgrywce licząc zapewne na Wiedeń…), to wprawdzie zyskał na froncie wojny domowej, ale stracił zupełnie jakąkolwiek suwerenność – Moskale zdobyli na niego hak nie do wyrwania. A to z kolei pięknie tłumaczy hamletyzowanie króla Stasia i jego bierność kiedy pierwszy rozbiór stawał się faktem raptem niecały rok później.

Popatrzmy zresztą na sekwencję wydarzeń:

9 kwietnia 1770 – konfederaci barscy ogłosili w Warnie detronizację króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

wrzesień – drugie spotkanie Fryderyka II i Józefa II (+ Kaunitz), na którym jest mowa o zamierzonych nabytkach i usta­laniu „korzyści wzajemnych i proporcjonalnych”.

13 października – konfederacja barska: w Preszowie uchwaliła akt detronizacji Stanisława Augusta Poniatowskiego.

8 stycznia 1771 – Katarzyna w rozmowie z księciem Henrykiem Pruskim, nawiązując do zajęcia przez Austrię Spisza i starostw***, wypowiedziała pamiętne słowa: ,,Dla­czego by wszyscy nie mieli również brać?”

16 maja – król Stanisław August Poniatowski zawarł układ na mocy którego dowódca wojsk rosyjskich w Polsce gen. Iwan Weymarn i Franciszek Ksawery Branicki, na czele królewskich pułków nadwornych i części gwardii mieli wspólnie toczyć walki z konfederatami barskimi. Pieniądze na ten cel król otrzymał od ambasadora rosyjskiego Kaspra von Salderna.

6 lipca – Austria zawarła sojusz z Turcją.

13 lipca – Rosjanie zajmują Krym – wojna_rosyjsko-turecka_(1768–1774)

3 listopada – „porwanie” króla Stasia

17 lutego 1772 – w Petersburgu podpisano pod fałszywą datą 15 stycznia układ rosyjsko-pruski dotyczący rozbioru Polski. Do układu dołączyła nieco później Austria.

8 kwietnia – Kaunitz wypowiada sojusz z Turcją!

14 maja – I rozbiór Polski: wojska austriackie przekroczyły polską granicę.

30 maja – zawieszenie broni w wojnie rosyjsko-tureckiej…

5 sierpnia – I rozbiór Polski: w Petersburgu podpisano trzy traktaty rozbiorowe pomiędzy Rosją, Prusami i Austrią, ustalające granice zaboru.

18 sierpnia – konfederaci barscy poddali twierdzę Jasna Góra wojskom rosyjskim.

CDN

__

**) academic.oup.com/ahr/article-abstract/95/1/203/67302?redirectedFrom=fulltext

***) Syn Stanisława i Konstancji Czartoryskiej. Brat Stanisława Augusta Poniatowskiego… Wiosną 1769 oddział konfederatów barskich, dowodzony przez Józefa Bierzyńskiego podjął nieudaną próbę opanowania zamku w Starej Lubowli, pozostającego w rękach Kazimierza Poniatowskiego. Ten poprosił wówczas Austriaków o zajęcie starostwa spiskiego

Po I rozbiorze wycofał się z życia politycznego, sprzedał w 1773 godność podkomorzego i oddał się zabawom i hulankom, zyskując u współczesnych opinię „najlubieżniejszego człowieka” i „największego próżniaka”, który „całe szczęście życia położył w marnowaniu czasu”. W 1775 za pożyczenie Rzeczypospolitej 714 000 złotych, otrzymał na własność starostwo szadowskie na Żmudzi warte wówczas 6 mln złp.

pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Poniatowski

 

Reklamy

Czartoryscy czyli business is business

W przeszłości, wiele polskich rodów przekazało Polsce swoje wspaniałe zbiory za symboliczne „złotówki”, a tymczasem w imieniu swego rodu Adam Karol Czartoryski sprzedał Polsce tzw. kolekcję Czartoryskich za „symboliczne” jakoby 100 milionów euro. Nie będę wchodził tutaj w biznesowe rozważanie, czy dużo to czy mało, choć właśnie z czysto biznesowego punktu widzenia być może sama wspaniała Dama z Łasiczką dostarczy w jakimś rozsądnym czasie odpowiedniej „amortyzacji” (pod warunkiem, że nie pojawią się wątpliwości co do autorstwa tego obrazu – zadziwiająco mało wiadomo publicznie nt. odpowiednich ekspertyz).

Podam poniżej jedynie wypisy z dziejów tego sławnego rodu, które myślę dość dobrze tłumaczą pochodzenie jego specyficznego stosunku do spraw polskich. „Kariera” Czartoryskich uległa „odpaleniu” pod koniec XVII wieku, ale warto może zacząć od czasów szczytu ich potęgi oraz od nabywcy owej słynnej Damy z Łasiczką:

Adam Jerzy Czartoryski (ur. 14 stycznia 1770 w Warszawie, zm. 15 lipca 1861 w Montfermeil). „Urodzony w związku małżeńskim księcia gen. Adama Kazimierza Czartoryskiego, generała ziem podolskich (1734-1823) i Izabeli z domu Flemming, chociaż rozpowszechniano za jego życia plotki, że jego prawdziwym ojcem był Nikołaj Repnin, poseł rosyjski w Warszawie i kochanek Izabeli Czartoryskiej, który opuścił Warszawę na dwa lata przed jego narodzinami. …

W roku 1786 wyruszył w 2-letnią podróż do Niemiec, gdzie poznał Johanna Wolfganga Goethego, Christopha Martina Wielanda i Johanna Gottfrieda Herdera. W Paryżu (1788) przedstawiony został królowej Francji Marii Antoninie. Tam nawiązał współpracę ze Scypionem Piattolim. W roku 1788 powrócił do kraju, gdzie został marszałkiem sejmiku w Kamieńcu Podolskim, jednak już kilka miesięcy później (1789) wyjechał do Anglii i Szkocji, gdzie podjął studia w Edynburgu. Do Polski powrócił w 1791. …

[Przypomnę tutaj, że młody książę był częstym gościem u przesławnego Fergusona vel Teppera – szkockiego bankiera który sprzedał Polskę.]

Wraz z resztą armii litewskiej oskarżał władze i króla Stanisława Augusta Poniatowskiego o zdradę. Wkrótce potem, 16 sierpnia roku 1792 odszedł ze służby wojskowej, wyjeżdżając do Wiednia i Londynu. W czasie powstania 1794 przebywał za granicą w Brukseli i w Wiedniu. Po zniszczeniu Puław przez wojska rosyjskie, rodzice za radą generał-gubernatora-litewskiego Nikołaja Repnina wysłali swoich synów do Sankt Petersburga. Wraz z bratem Konstantynem został tam wysłany przez ojca, a celem ich bytności było ratowanie dóbr zasekwestrowanych przez Rosjan. …

Czartoryski został zastępcą Aleksandra Woroncowa, mianowany członkiem rady do spraw szkolnych W Ministerstwie Oświaty i członkiem komitetu urządzania Żydów. …  Został przyjacielem i doradcą cesarza Aleksandra I. … W latach 1804-1806 pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych w rządzie Rosji. … 23 listopada 1814 został przyjęty do loży masońskiej Świątynia Izis… był sędzią i członkiem honorowym loży wolnomularskiej Bouclier du Nord w 1811 roku, członkiem loży Kazimierz Wielki w 1819/1820 roku, członkiem honorowym loży Ciemności Rozproszone w 1820 roku. …

Po wybuchu powstania listopadowego w nocy z 29 na 30 listopada książę Czartoryski wszedł w skład Rady Administracyjnej a 3 grudnia został prezesem Rządu Tymczasowego, a następnie Rządu Narodowego do 15 sierpnia 1831. W początkowym okresie liczył na ugodę z Mikołajem I, później zaś na interwencję dyplomatyczną państw zachodnich. Po upadku powstania udał się na emigrację. …

25 lutego 1832 w czasie swojego pobytu w Wielkiej Brytanii powołał Literary Association of the Friends of Poland, stowarzyszenie mobilizujące brytyjską opinię publiczną wokół sprawy polskiej. W 1833 osiadł w Paryżu, kupując w 1843 Hôtel Lambert. Stanął na czele stronnictwa konserwatywnego [uha, ha, ha…] Hôtel Lambert. Popierał antyrosyjską politykę państw europejskich, a także ruchy rewolucyjne i narodowe, upatrując w nich możliwość odbudowy Polski. … W 1840 Czartoryski podjął się przeprowadzenia programu odnowienia świata słowiańskiego w oparciu o Imperium Osmańskie.”

___

Damę z łasiczką książę Adam kupił we Włoszech w 1798, mając 28 lat, od nieznanego właściciela. W 1800 przekazał ów obraz do rodzinnej kolekcji w Puławach.

______________

Część o początkach ponurej kariery tego rodu – tutaj – a tymczasem przypomnę tylko niesamowitego rodzica Adama Jerzego:

W rok po pierwszym rozbiorze asystował ks. Adam Kazimierz Czartoryski przy uroczystej introdukcji ks. Filipa Orleańskiego na godność wielkiego mistrza świeżo ukonstytuowanego Wielkiego Wschodu Francji. Na ceremonii tej, która odbyła się 22 X 1773 w obecności wielu przedstawicieli wysokiej arystokracji francuskiej, gość z Polski zasiadał na honorowym miejscu, po prawej stronie wielkiego sekretarza tego Wschodu markiza Louis Jean Baptist de Seignelaya. Generał ziem podolskich i głowa Familii figurował jeszcze przez wiele lat, np. w 1777 r., w wykazach Wielkiego Wschodu. Należał też — według spisu z 1786 r. — do założonego w 1782 r. stowarzyszenia ,,la Société Olympique”, które było odgałęzieniem loży „l’Olympique de la Parfaite Estime” i zrzeszało wyłącznie masonów. Jego członkiem był wówczas ks. Filip Orleański, ks. Armand Du Plessis-Richelieu de Chinon — przyszły pierwszy minister Ludwika XVIII, baron de Sellonf — bankier Stanisława Augusta****. Polakiem mógł być w tym gronie równie niejaki Fondesky (Fądzielski?), w 1789 r. członek loży „les Amis Réunis”.”

Zapomniana prowokacja Moskali czyli porwanie Stasia

Zamach na Stanisława Augusta 3 listopada 1771, rycina z XVIII wieku

__

W Warszawie kończyła się krótka listopadowa niedziela i miasto powoli kładło się spać. Tylko na zamku wciąż czekano na powrót króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z gościny u wuja Michała, w pałacu [chodzi tu o słynny Błękitny Pałac z poprzedniej notki] odległym zaledwie o dwie przecznice. Stary kanclerz Czartoryski podobno poczuł się gorzej, a że dźwigał 75 krzyżyków na karku, stosownym było zapytać starca o zdrowie. Zwłaszcza że to dodatkowa okazja, by nieco w zaufaniu pogadać bez towarzystwa zbędnych par uszu na pełnym szpicli dworze.

Jednak zamiast widoku znajomej karety z mroków za kolumną Zygmunta dobiegł odgłos gwałtownej strzelaniny. Gdy tylko ucichła kanonada, wychynęło stamtąd w galopie paru dworzan i sama karoca niesiona przez spłoszone konie. W potrzaskanym kulami powozie ani wśród uciekinierów nie było jednak Stanisława Augusta.”

Już 16 listopada 1771 rezydent francu­ski w Gdańsku Joseph Gérard pisze do szefa francuskiego MSZ o zalewie bardzo podobnych relacji nt. (rzekomego) porwania króla Stasia i konkluduje, że bierze się to z tego samego źródła co czyni „relację Stanisława Augusta podejrzaną, a jego przygodę niewiarygodną”.**

Oto pierwsza strona pół-rządowego pół-tygodnika Monitor, z 27 listopada:Capture d’écran 2019-02-26 à 15.07.47.png

Ta jedyna relacja pochodzi oczywiście od króla Stasia i potwierdzona zostanie potem  przez Jana Kuźmę, jedynego świadka i porywacza zarazem. Jednak który dzięki temu uniknął poćwiartowania i udał się na wygnanie do Państwa Kościelnego, z dożywotnią pensją 400 dukatów rocznie, wypłacaną najpierw przez Stanisława Augusta, a po jego śmierci przez bratanka króla. Z kolei rzekomy przywódca porwania po prostu uciekł za granicę.***

„Ulica warszawska” od razu nazwała porwanie „komedyą”, zorganizowaną celem kompro­mitacji konfederatów barskich. Najlepiej widać to po owocach – zalew relacji dotyczył nie tylko Polski – natychmiast cała Europa została szczegółowo poinformowana o tej awanturze. Na czele z Londynem, via Hamburg, w postaci Tadeusza Burzyńskiego.****

CDN

___

**) Nous sommes inondés de relations concernant l’enlevement du roi de Pologne; elles se ressemblent, à peu près, toutes, parce qu’elles viennent toutes de la même source; elles ne varient que dans des circonstances secondaires qui ne servent qu’à rendre de plus en plus le récit de Stanislas Auguste suspect, et son aventure incroyable

***) Ów Stanisław Strawiński był prapradziadem rosyjskiego kompozytora Igora Strawinskiego

****) „Burzyński był w latach 1769–1773 (do śmierci) ambasadorem RP w Londynie. Stale cierpiał na brak gotówki, który pozwoliłby mu zatrudnić pomocników; szyfrantów i sekretarzy, którzy uczyniliby jego misję dyplomatyczną skuteczniejszą. W końcu zatrudnionym przezeń został jego sąsiad Franciszek Bukaty (1747–1797), który szybko nauczył się szyfru i języka angielskiego.”

Warszawa – pierwsze wrażenie jesienią 1772

Capture d’écran 2019-02-24 à 17.01.03.png1785 – Akwarela Z. Vogla pokazująca Błękitny Pałac. Widok z perspektywy dzisiejszego placu Bankowego

___

Dość zaskakujący obraz Warszawy, oczami cudzoziemca, miesiąc po I akcie rozbioru, i ponad wiek po szwedzkiej barbarii:

„…Jest tutaj bardzo dobre powietrze, miasto dobrze obsadzone [zielenią], z szerokimi i prostymi drogami zaopatrzonymi w dobre warsztaty, wnętrza domów i traktowanie owej wiodącej szlachty pełne luksusowego bogactwa i świetności, z tego też powodu a także dla większej łatwości i serdeczności wolę Warszawę od samego Wiednia. Jestem oszołomiony, jak to po tylu długotrwałych nieszczęściach, i u progu rozczłonkowania Królestwa, żyje się tutaj z taką miękkością i radością. Na swój sposób, wydaje mi się, że dzieje się tak, jak to było z ludźmi, kiedy po raz pierwszy usłyszeli o potopie: edebant et bibebant, uxores ducebant… et venit diluvium et perdidit omnes [jedli i pili, żenili się… nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich – Łk 17-27]. Jedynie król, który widzę, że jest troskliwy i zajmuje się tylko przyszłym losem Królestwa i narodu, a także ograniczaniem wydatków do tego co konieczne. Pozostali panowie nie umniejszyli się bynajmniej, tak że liczba sług i koni w ogromnej ilości, które wcześniej składały się na ich wielkość…”

Tak pisał 16 września 1772 nuncjusz Garampi do watykańskiego sekretarza stanu Pallaviciniego, dwa tygodnie po swoim przyjeździe do Warszawy z Wiednia.

Oryginał dla Saueliosa – może poprawi moje nieudolne wysiłki:

Capture d’écran 2019-02-24 à 13.16.10.pngCapture d’écran 2019-02-24 à 13.22.10.png

Résultat de recherche d'images pour "warszawa palac xviii wiek drzeworyty"Zygmunt Vogel, Widok Pałacu Rzeczypospolitej Krasińskich w 1785 r., akwarela, Muzeum Narodowe

Scypion czyli nasz włoski retinger

Nuncjusz Angelo Durini tak się zaangażował w wspieranie konfederacji barskiej, że w końcu królowi Stasiowi udało się uzyskać jego odwołanie w 1772… Na jego miejsce Klemens XIV posłał do Warszawy nuncjusza Garampiego. Ów nuncjusz z kolei, będąc zawziętym archiwistą zasłynął utworzeniem archiwum nuncjatury warszawskiej. Ten sam Garampi niestety, już jako nuncjusz wiedeński, wyróżnił się pośredniczeniem przy zatrudnieniu eks-pijara Piattoli’ego jako nauczyciela synów Piotra Potockiego, starosty szczerzeckiego.

We wrześniu 1782 Scypion Piattoli przybył przez Wiedeń do Warszawy. Jeszcze w Modenie ów Scypion przystąpił do „Saecura Fides”, loży czynnej tam w XVIII wieku. Wśród jej najbardziej znamienitych członków byli hrabia Filippo Giuseppe Marchisio i sekretarz książęcy Paolo Baraldi.

„Dzięki poparciu S. K. Potockiego i Piramowicza został 26 III 1784 przyjęty do Tow. do Ksiąg Elementarnych jako członek honorowy (czyli bez stałej pensji). Początkowo miał być użyty do korespondencji zagranicznej, a w lutym 1785 Towarzystwo powierzyło mu napisanie «książki elementarnej historyi nauk, umiejętności i kunsztów». W tym czasie był czynny w polskiej masonerii jako jałmużnik warszawskiej loży «Bouclier du Nord» (zachowały się pisane przez P-lego rachunki «kasy ubogich» z okresu od lipca 1784 do maja 1785), współpracując z ówczesnym mistrzem tej loży, sekretarzem królewskim P. M. Glayre’m. W grudniu 1784 (u Wilkoszewskiego błędnie: 1785) wszedł w skład urzędników Wielkiego Wschodu Narodowego jako «gościnnik» («hospitalier») z nominacji wybranego wówczas na w. mistrza Szczęsnego Potockiego…

Pierwszy odnaleziony ślad korespondencji politycznej P-lego pochodzi z wiosny 1787, a adresatem jest hetman Seweryn Rzewuski (też zięć Lubomirskiej). Jesienią t. r. na polecenie A. K. Czartoryskiego zajął się P. edukacją (lektura klasyków) przybyłego do Paryża w towarzystwie Juliana U. Niemcewicza siedemnastoletniego Adama Jerzego Czartoryskiego (bratanka Lubomirskiej). Owocem tego pedagogicznego zbliżenia był projekt utworzenia tajnego dwunastoosobowego Kongresu Patriotycznego (z siedzibą w Tulczynie lub Kamieńcu Podolskim) o dwuszczeblowej organizacji. Na czele kierowniczy «Quattuorwirat»: Seweryn Rzewuski, Szczęsny Potocki, A. K. Czartoryski i przypuszczalnie nie wymieniony bezpośrednio Karol Radziwiłł; poniżej ośmiu wykonawców z imiennym wskazaniem Ignacego i Stanisława Kostki Potockich oraz Ksawerego Branickiego. Kongres miał przygotować cywilną i wojskową konfederację (w oparciu o wystawione swym kosztem milicje), aby na zbliżającym się sejmie udaremnić projekty dworskie i obalić królewsko-ambasadorskie kondominium w Polsce…

P. był, podobnie jak Mazzei**, sympatykiem rewolucji francuskiej w jej pierwszym monarchiczno-konstytucyjnym stadium. Przed wyjazdem z Paryża wydał anonimowo dziełko («un’ operetta») pt. Essai sur la nature et les bornes de la subordination militaire (A Paris, chez Desenne… 1789), które – zdaniem Mazzeiego – cieszyło się dużym uznaniem. Rzecz była do niedawna znana historykom jedynie w polskim tłumaczeniu zachowanym w papierach Kołłątaja. Autor rewolucjonizuje pojęcie karności wojskowej, przyznając żołnierzom prawo «roztrząsania rozkazów» i wypowiadania posłuszeństwa władzy, która narusza «towarzyską umowę». Roztacza wizję armii obywatelskiej, stanowiącej «wielką milicję». Przybysza do Polski poprzedziły pomówienia, jakoby w dn. 14 VII 1789 podżegał z balkonu tłum do zamordowania króla i królowej. W Warszawie oczyściła P-lego z tych zarzutów będąca świadkiem wydarzeń Aleksandra Potocka, ale w Watykanie miał eks-pijar opinię jednego z najniebezpieczniejszych agentów, mającego rozprzestrzeniać rewolucję w Europie «klubu propagandy». Nadaremnie Stanisław August starał się rozproszyć te uprzedzenia…

Wojna polsko-rosyjska przekreśliła tę politykę kurlandzką i przerwała prace nad reformą statusu Żydów w Polsce. Sprawą tą zajmował się P. od sierpnia 1791 ze szczególnym zapałem, łącząc plany reformatorskie z wielkimi sperandami natury fiskalnej. U niego odbywały się narady (i targi) ze starszyzną żydowską, robił obliczenia, pisał projekty („Plan pour les Juifs” z 7 IX 1791). Początkowe rachuby P-lego były fantastyczne. Żydzi mieli dawać rocznie około 20 milionów złp. do skarbu Rzpltej i ok. 10 milionów królowi. Potem stopniowo P. obniżał te sumy, aż w maju 1792 mówił już o 2,5 milionów na skarb i 1,5 miliona dla króla. Konkretnie uzyskał od Żydów warszawskich dar 40 000 złp., wręczony Stanisławowi Augustowi 13 III 1792 (wg J. Bułhakowa miał być w maju jeszcze drugi datek 5 000 dukatów). W niełatwej z wielu względów sprawie reformy żydowskiej spłata długów królewskich wprowadzała element sekretny i drażliwy. Współdziałało w tym «interesie» z P-m sporo ludzi, zwłaszcza Kołłątaj i A. Linowski. W znanych pismach «nowego Mojżesza» (jak nazywał P-lego Ignacy Potocki) jest mowa o «uszczęśliwieniu milionowego narodu», o przezwyciężeniu «przesądów ich i naszych», o drogach wiodących łagodnie do asymilacji Żydów. Kołłątaj przypisał P-lemu myśl o zasięgu ogólnoeuropejskim i – jego zdaniem – odkrywczą, «że gniazdo fanatyzmu i superstycyi żydowskiej było w Polsce; że wszelkie reformy przedsięwzięte gdziekolwiek były daremne, póki by Żydzi nie zostali zreformowani w Polsce»…

W miarę jak odkrywano wciąż nie ogarniętą, a wyjątkowo zaszyfrowaną i trudną do rozwikłania spuściznę rękopiśmienną po P-m, jego działalność przyciągała uwagę wielu historyków. Ale to, co o nim napisano, obfituje w błędy, nieporozumienia, niejasności, luki. Mimo dwóch włoskich monografii (A. D’Ancona i G. Bozzolato) brak zadowalającej pracy monograficznej. Postać P-lego jest prototypem l’abbé Morio z powieści Lwa Tołstoja „Wojna i pokój”.” (Emanuel Rostworowski)

__

**) Studiował medycynę we Florencji i przez kilka lat praktykował we Włoszech i na Bliskim Wschodzie, po czym przeniósł się do Londynu w 1755 roku, aby podjąć karierę handlową jako importer. W Londynie pracował jako nauczyciel języka włoskiego. Podczas pobytu w Londynie spotkał Amerykanów Benjamina Franklina i Thomasa Jeffersona z Wirginii.

www.wilanow-palac.pl/mazzei_filippo_1730_1816.html

Mazzei Filippo (1730-1816), lekarz, publicysta, agent, dyplomata. Pochodził z chłopskiej rodziny z Toskanii, jako lekarz praktykował w Smyrnie, potem wzbogacił się w Londynie na spekulacjach, a w r. 1773 przeniósł się do Wirginii w Ameryce Pn. Uprawiał z powodzeniem kukurydzę i oliwki, a jako zwolennik rewolucji amerykańskiej, cieszył się poparciem Tomasza Jeffersona. Wysłany do Europy, początkowo jako agent finansowy, zdecydował się w r. 1785 osiąść w Paryżu. Opublikował 4 tomową pracę o Stanach Zjednoczonych. Poznał wielu wpływowych ludzi, dzięki pomocy rodaka, Scipione Piattolego znalazł protekcję Stanisława Augusta i został w r. 1788 jego agentem i korespondentem w Paryżu. Obserwował Polaków bawiących we Francji, zwłaszcza marszałkową Izabelę Lubomirską i jej otoczenie i relacjonował królowi ich poczynania, poza tym informował o życiu kulturalnym, załatwiał zakupy księgarskie i kolekcjonerskie. Zwolennik rewolucji francuskiej, starał się szerzyć dobrą opinie o Stanisławie Auguście i o reformach Sejmu Czteroletniego, jednak uszedł przed radykalizmem jakobińskim do Polski.

Greshamowie, czyli City idzie na całość

Unsigned portrait in oils dated 1544 of Sir Thomas Gresham, in the collection of the Mercers’ Company of the City of London. 1544 portrait of Sir Thomas Gresham, aged 26 as inscribed, displaying his merchant’s mark (left). Apparently commemorating his 1544 marriage to Anne Ferneley, with the couple’s initials „AG” and „TG” framing the marriage vows Love Serve and Obei (right). The human skull denotes Vanitas.

___

Urząd Burmistrza City, Mayor (of the City) of London, został ustanowiony w 1189 r. Pierwszym był Henry Fitz-Ailwin de Londonestone. Od 1215 Burmistrz City nie jest mianowany przez władcę, ale jest wybierany. Od 1354 burmistrz nosi tytuł Lord Mayor (of the City) of London. Lord Burmistrz jest wybierany na jeden rok w Common Hall, w skład której wchodzą członkowie wszystkich gildii City.

Pierwszą i najważniejszą gildią City jest Czcigodna Kompania Handlowa (Worshipful Company of Mercers) ustanowiona oficjalnie w 1394. The Company’s aim was to act as a trade association for general merchants, and especially for exporters of wool and importers of velvet, silk and other luxurious fabrics (mercers). By the 16th century many members of the Company had lost any connection with the original trade.

Do początku XVI wieku, to jest do rewolucji protestanckiej, handel zagraniczny City był „obsługiwany” niemal całkowicie przez Włochów**. Jednym z prowodyrów zmiany tej sytuacji, był członek założyciel Kompanii Moskiewskiej, John Gresham z normandzkiego rodu, stryj Tomasza.

In 1519, he and his older brother William Gresham were both elected to the livery of the company. Later, John Gresham was four times Master of the Mercers’ Company. Gresham was in partnership with his brother, Richard Gresham, in the export of textiles and in importing grain from Germany and wine from Bordeaux. He also traded in silks and spices from the Ottoman Empire and imported timber and skins from the Baltic… Gresham was Sheriff of London and Middlesex in 1537–1538 and at the same time was knighted… In 1539, the king granted Gresham the manor of Sanderstead in Surrey, following the dissolution of the monasteries…

W 1547 John a w 1537 Richard byli wybrani Lordem Mayorem. Ryszard specjalizował się w handlu z Niderlandami, no i był zawziętym przyjacielem Lorda Kanclerza kardynała Wosley’a. Syn Ryszarda, Tomasz (patrz wyżej) doprowadził sprawę niezależności Londynu do końca – w 1565 założył w Londynie Królewską Giełdę, Royal Exchange:

In 1543 the Mercers’ Company admitted the 24-year-old Gresham as a liveryman, and later that year he left England for the Low Countries, where, either on his own account or that of his father or uncle, he both carried on business as a merchant whilst acting in various matters as agent for King Henry VIII. In 1544 he married Anne Ferneley, widow of the London merchant Sir William Read, but maintained residence principally in the Low Countries, basing his headquarters at Antwerp in present-day Belgium (then the Spanish Netherlands), where he became renowned for his adept market-play. When in 1551 the mismanagement of Sir William Dansell, King’s Merchant to the Low Countries, had caused the English Government much financial embarrassment, the authorities called Gresham for advice, thereafter following his proposals. Gresham advocated the adoption of various methods – highly ingenious, but quite arbitrary and unfair — for raising the value of the pound sterling on the bourse of Antwerp which proved so successful that in just a few years King Edward VI had discharged almost all of his debts. The Government sought Gresham’s advice in all their money difficulties, and also frequently employed him in various diplomatic missions. He had no stated salary, but in reward of his services received from King Edward various grants of lands, the annual value of which at that time amounted ultimately to about 400 pounds a year.

On the accession of Queen Mary in 1553 Gresham fell out of favour at Court for a short time with Alderman William Dauntsey displacing him. But Dauntsey’s financial operations proved unsuccessful and Gresham was soon re-instated; and as he professed his zealous desire to serve the Queen, and manifested great adroitness both in negotiating loans and in smuggling money, arms and foreign goods, not only were his services retained throughout her reign (1553–1558), but besides his salary of twenty shillings per diem he received grants of church lands to the yearly value of 200 pounds. Under Queen Elizabeth’s reign (1558–1603), besides continuing in his post as financial agent of the Crown, Gresham acted as Ambassador Plenipotentiary to the Court of Duchess Margaret of Parma, Governor of the Netherlands, and was appointed a Knight Bachelor in 1559 prior to his departure. The unsettled times preceding the Dutch revolt compelled him to leave Antwerp on 10 March 1567; but, though he spent the remainder of his life in London, he continued his business as merchant and government financial agent in much the same way as he had always done. His enterprises made him one of the richest men of his generation in England.

Moneylenders and financiers developed a large business lending money all over Europe including the English government in 1544–1574. London bankers were too small to operate on that scale, and Antwerp had a highly efficient bourse that itself attracted rich bankers from around Europe. After the 1570s, the city’s banking business declined: England ended its borrowing in Antwerp in 1574.

Zwieńczenie operacji/rewolucji nastąpiło sto lat później: The London Stock Exchange started operating and listing shares and bonds in 1688.

PS. Taka ciekawostka – córka Tomasza została szwagierką „teoretyka terroru” Francisa Bacona: boson.szkolanawigatorow.pl/naukowy-terror-czyli-koniec-wesoej-anglii

__

**) boson.szkolanawigatorow.pl/republika-wenecka-jej-arsena-i-ci-zaskakujacy-anglicy

Zapity Chandler, tajemnicza Agata i katolicka nauka

Agata w 1925 i… 50 lat później.

__

Przyznaję, że w młodości byłem miłośnikiem kryminałów – zacząłem od Zbrodni i kary, bo było ją łatwo wypożyczyć w bibliotece. Gorzej w peerelu było z angielskimi klasykami**, ale kilka przygód Szerloka udało mi się wtedy zaliczyć. Później moim faworytem został Filip Marlowe, czyli inaczej Raymond Chandler i w rezultacie Agata Christie nigdy nie była moją ulubienicą.

Jednak moja opinia o niej zmieniła się gwałtownie kilka lat temu, kiedy to zdarzyło mi się obejrzeć „pod rząd” kilkanaście odcinków serialu Poirot (tytuł oryginalny Agatha Christie’s Poirot) –  z Davidem Suchetem w roli głównej. Wtedy dostrzegłem tam grecką tragedię – katolickiego ewidentnie Belga, Herkulesa Poirot, używającego arystotelesowskiego rozumowania, postawionego naprzeciw angielskiej cywilizacji nihilizmu praktycznego. Oczywiście, na swój sposób pionierem był tu Gilbert Chesterton ze swoim wielkim księdzem Brownem – około 10 lat starszym od Poirota (dzisiaj popularna wersja Browna nazywa się „ksiądz Mateusz”…). Tyle że u Chestertona to jest bardziej pojedynek filozoficzny, podczas gdy u Agaty mamy raczej „wojnę totalną”, cywilizacyjną, choć ukrytą za doskonałymi manierami.

Ciekawe, że mój kiedyś ulubiony Filip Marlowe = Filip Sidney + Christopher Marlowe – wszak zawzięty pijak Chandler „was a first cousin to the actor Max Adrian, a founder member of the Royal Shakespeare Company”. Innymi słowy, Raymond Chandler zapisał mocną krytykę nihilistycznego społeczeństwa (amerykańskiego), ale nie dając żadnej nadziei, bo jego Marlowe był takim samym alkoholikiem jak on sam. Tak jak Filip Sidney i Ch. Marlowe wcześniej?

Z kolei Agata miała trudny epizod – w 1926, po publikacji swej najsłynniejszej powieści, a przede wszystkim zaraz po tym jak milusiński Archie poprosił ją o rozwód – zniknęła na 11 dni. Jednak uderzające jest co innego – do 1971, pomimo wszechświatowej sławy, 81-letnia Agata Christie nie otrzymała żadnego wyróżnienia ze strony monarchii brytyjskiej***. Dopiero wtedy, w owym 1971, tuż po napisaniu najdziwniejszej swojej powieści pt. Pasażer do Frankfurtu, ewidentnie pękniętej i zakłamanej, dostąpiła takiego zaszczytu: odznaczenia DBE. Zmarła 5 lat później.****

Szkoda.

Statue d’Hercule Poirot à Ellezelles, Belgique.

**) Wszystkie [jej] utwory objęte były w 1951 roku w Polsce zapisem cenzury, podlegając natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek.

***) Zagadka roku 1970 chyba rozwiązana – otóż liga antydefamacyjna słała listy do wydawcy Agaty, skarżąc się na traktowanie przez nią Żydów…  !! Agata i msza trydencka: https://en.wikipedia.org/wiki/Agatha_Christie_indult

****) https://www.ancient-yew.org/userfiles/file/Cholsey.pdf