Słynna książka której ponoć nikt nie czytał

Screenshot 2019-05-31 at 08.55.36.png Do Nieczytelnika, to jest do tego który tej nie chce czytać Książki

___

Historia słynnego dzieła Stanisława Konarskiego w czterech częściach pt. O Skutecznym Rad Sposobie Albo O Utrzymywaniu Ordynaryinych Seymow jest niezwykła – sam autor jakby to przewidział dając tak niezwykłą do niej przedmowę-wezwanie (patrz wyżej). Mimo, że w szkołach ten tytuł nam zachwalają to w ciągu 259 lat NIGDY ta książka nie została powtórnie wydana w całości, choćby jedynie w nowoczesnej edycji, nie mówiąc o poważnym jej omówieniu – w 1923 ukazał się jedynie reprint jej oryginalnego wydania z lat 1760-63…

Wprawdzie dzieło wyszło anonimowo, ale jego autorstwo było powszechnie znane i po ukazaniu się pierwszej części niecierpliwie czekano na kolejne. Już w owym pierwszym tomie Konarski odważnie promuje sejmokrację absolutną – Sejm tedy Monarchą i absolutem jest u nas. Sejm najwyższy nasz Rządca:Screenshot 2019-05-31 at 09.26.33.png

Czwarty tom ukazał się w 1763 i zawiera 24-stronicowy (!) opis wspaniałości parlamentaryzmu angielskiego – w Rzpltej Konarski był w tym pionierem absolutnym. Tyle że ten akurat tekst napisał Adam Kazimierz książę Czartoryski! Konarski jedynie przetłumaczył to z francuskiego (sic!) i dodał przypisy. Toż Adam Kazimierz, nasz mason wszystkich masonów, był zawziętym „anglofilem”.

Zwraca uwagę czas pisania – wszak niebawem miało nastąpić oczekiwane interregnum, a w dodatku właśnie rozstrzygały się losy wojny siedmioletniej, nie mówiąc już o kolejnym cudzie brandenburskim. Wydarzenia nie potoczyły się wedle planu Czartoryskiego, ale przynajmniej mógł on dalej rozwinąć osiągnięcia Collegium Nobilium Konarskiego zakładając w 1765 pierwszą całkowicie świecką szkołę w Rzpltej czyli Akademię Szlacheckiego Korpusu Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej zwaną Szkołą Rycerską. W tym przypadku Anglicy i Szkoci zaangażowali się bezpośrednio, czyli „osobiście”, jak choćby nauczyciel królewskiego bratanka, a zarazem „autor koncepcji programowej Szkoły Rycerskiej” czyli Lind, John Lind.

Na zakończenie, warto dodać, że jak dotąd ukazała się, w 1926, jedna jedyna biografia Konarskiego, napisana przez Konopczyńskiego – można ją kupić np. w multibooku. Ale uwagę zwraca praca doktorska angielskiego agenta Rose, przygotowana pod kierunkiem (jakżeby inaczej) Stanisława Kota i przedstawiona na UJ w 1925 pt. Stanislas Konarski. Reformer of Education in the 18th Century, a wydana w Londynie w 1929… Ewidentnie ów Londyn ciągle o ojcu Konarskim dobrze pamiętał. I nadal pamięta?

Reklamy

Czy ojciec Konarski to polski Makiawel?

Portret S. Konarskiego wedle anonima, przed 1750, Muzeum Narodowe w Warszawie

__

Hieronim Franciszek Konarski urodził się w 1700 a już w 1715, po ukończeniu szkół, wstąpił do zakonu pijarów, przyjmując imię zakonne Stanisław od św. Wawrzyńca, i rozpoczął nowicjat w Podolińcu. „W r. 1725, za protekcją i pomocą swego ciotecznego wuja bpa poznańskiego Jana Tarły, wyjechał K. na dalsze studia do Rzymu do słynnego pijarskiego Kolegium Nazareńskiego… Studiował również w Sapienzy. Od r. 1727 uczył wymowy i poezji w Kolegium Nazareńskim. W r. 1729 wyjechał do Paryża. Nie mamy w pełni wiarogodnych danych źródłowych o tym, jak K. wykorzystał pobyt we Francji. Nie wiemy nawet dokładnie, jak długo tam przebywał. Niewątpliwie jednak ze studiów rzymskich i pierwszego wojażu do Francji wyniósł pogłębioną znajomość literatury łacińskiej, przesiąkł kultem poprawnej łaciny wzorowanej na pismach tzw. złotego okresu, poznał dzieła klasyków francuskich XVII w., zorientował się w postępie nauk ścisłych, filozofii, historiografii, a przede wszystkim poznał nowe metody nauczania i wychowania, które później propagował w Polsce. …

Collegium Nobilium przeznaczone było dla synów magnatów i bogatej szlachty. Opłaty były wysokie, a konwiktorom starano się dać jak najlepsze warunki. Dla zabezpieczenia się przed zarzutami nieprawomyślnego nowatorstwa K. stale podkreślał, że rzymskie Kolegium Nazareńskie jest wzorem dla organizacji i programu nauk Collegium Nobilium. W rzeczywistości K. wykorzystał szeroko swą znajomość nowej teorii i praktyki pedagogicznej poznanej z lektury i obserwacji w czasie podróży zagranicznych. W szczególności zaważył wpływ pism Locke’a i Karola Rollin… K. wyrugował z repertuaru rzemieślniczą dramaturgię szkolną i sięgnął do prawdziwej literatury dramatycznej: do Corneille’a, Racine’a, Moliera, Voltaire’a i francuskiej komedii pomolierowskiej… K. był współtłumaczem (wraz z pijarem Augustynem Orłowskim) tragedii Racine’a: „Athalie” i „Esther” oraz Voltaire’a „Alzire”** …

Być może już w r. 1746 rozpoczął K. pracę nad dziełem O skutecznym rad sposobie. Pierwsza redakcja I i II tomu powstała przed r. 1752… W tomie IV pokazał działanie zasady większości w ciałach ustawodawczych innych krajów (przede wszystkim w Anglii na podstawie relacji A. K. Czartoryskiego) i przedstawił projekt stałego sejmu, głosującego zawsze większością (większość głosów obowiązywać też miała na sejmikach), i organu władzy wykonawczej – Rady Nieustającej Rezydentów. …

W r. 1769 wydał K. traktat O religii poczciwych ludzi, zwrócony przeciw deistom i zwolennikom moralności nie opartej na sankcji religijnej. Traktat miał «charakter raczej kaznodziejski niż filozoficzny» (T. Sinko), a kończył się apostrofą do króla o kary na kolportujących pisma przeciw religii i psujące obyczaje. Umieszczony w traktacie pogląd o konieczności podporządkowania się przez duchowieństwo w sprawach «doczesnych» władzy świeckiej, i to z powołaniem się na jednego z pisarzy galikańskich, dał asumpt do ataku na K-ego ze strony nuncjusza Duriniego. Istotniejszym motywem było regalistyczne stanowisko K- ego, podczas gdy Durini zdecydowanie popierał konfederację barską. Nuncjusz oświadczył, że dokona wizytacji apostolskiej, do czego nie był upoważniony i czemu pijarzy się sprzeciwili, a wobec papieża oskarżał K-ego o popieranie dysydentów, heretyckie poglądy itp. W obronie K-ego energicznie stanął Stanisław August, a sam K. potrafił uzyskać interwencję za sobą rządu francuskiego. Papież zabronił Duriniemu wizytacji, a kongregacja, której powierzono rozpatrzenie zarzutów, oczyściła z nich K-ego. Dla ułatwienia jej zadania K. wydał w r. 1771 rozszerzoną łacińską wersję pt. De religione honestorum hominum, przezornie opuściwszy w niej passus o stosunku władzy świeckiej i duchownej.

Jesienią 1770 r. K. wysłał w imieniu «najlepszych obywateli» do ambasadora francuskiego w Wiedniu, dawnego swego znajomego, Duranda list, a właściwie obszerny traktat zawierający plan pacyfikacji i wzmocnienia wewnętrznego Polski. Osiągnąć to miała Francja przez spowodowanie odpowiedniego nacisku Austrii na Rosję. W maju 1771 r. list ów zaczął być kolportowany jako anonimowe pismo polityczne. K. wyrażał się życzliwie o walce konfederatów o «utrzymanie religii i wolności», stojąc jednocześnie na gruncie lojalności wobec Stanisława Augusta. Po zamachu nań K. ogłosił Boskiej opatrzności dowód oczywisty. Uwaga historyczna nad strasznym niebezpieczeństwem życia Najjaśniejszego Pana r. 1771 dnia 3 listopada, zawierające szczegółowy opis wypadków, inwektywy pod adresem zamachowców, ogólnikowe potępienie «fanatyzmu» jako przyczyny zamachu, a znacznie ostrzejsze «bezbożnych filozofów» jako sprawców «buntów i targnienia się na monarchów».         (J. Michalski)”

CDN

___

**) „Montezo, król części Potoze i jego córka Alzire, zostali podbici wraz z dużą liczbą (południowych) Amerykanów przez Guzmana, hiszpańskiego gubernatora Peru. Guzman kocha uwięzioną Alzirę, która nawróciła się na chrześcijaństwo tak jak sam Montezo. Alzire, niegdyś zaręczona z amerykańskim wodzem, którego uważa za martwego, waha się jednak ustąpić woli Guzmana; w końcu poddaje się modlitwom swego ojca i Alvarèsa, ojca Guzmana. Ledwo połączyła się ze zdobywcą swojego kraju a odnajduje się jej narzeczony Zamore, który pozostał nierozpoznany w tłumie więźniów. Zamore poprzysięga zemstę na Guzmanie – jego wściekłość jest bez granic, gdy dowiaduje się, że ów Guzman, który odebrał mu wszystko, władzę, bogactwo, wolność, w dodatku pozbawił go ukochanej i jej miłości. Na próżno Alzire daje mu środki do ucieczki; gdy Alzire odmawia pójścia z nim Zamore, w przebraniu, dociera do Guzmana i zadaje mu śmiertelny cios. Spokojny i dumny czeka na karę za swoją zbrodnię.”

 

Nieudana rewolucja w XIV wieku

Niesamowite jak pewne schematy są niezmienne – protestancka rewolucja z XVI wieku miała swoje pierwsze, bardzo poważne „podejście” już na przełomie XIII i XIV wieku, zaraz po wspaniałym renesansie XII wieku… Też zaczęło się od Niemców i kłopotów z Bizancjum – zamiast Lutra i jego sponsorów był wtedy cesarz Fryderyk II („W czasie swoich rządów wprowadził autokratyczny system administracyjny w królestwie Sycylii, zarówno w zakresie administracji kościelnej jak i świeckiej”), a w miejsce upadku Konstantynopola mieliśmy klęski ostatnich krucjat. Przy czym ów Fryderyk II zaszedł za skórę nie tylko papieżom – co skutkowało 20-letnim wielkim bezkrólewiem i dojściem do władzy dynastii Habsburgów w 1273 – ale i nam, wszak to on sprowadził Krzyżaków Rzpltej na głowę.**

Niewielka różnica polegała na zamianie angielskiego Henryka VIII na Filipa IV zwanego chorobą Francji, który to zaczął od konfiskaty majątków lombardzkich i żydowskich bankierów oraz nałożenia specjalnego podatku na duchowieństwo. Gdy ponadto przejął sądownictwo nad duchownymi w 1302 Bonifacy VIII kontratakował bullą Unam Sanctum, ale zapłacił za to własnym życiem już rok później. W efekcie doszło do tzw. niewoli awiniońskiej papieży i dopiero Grzegorz XI, po napomnieniach św. Katarzyny sieneńskiej, powrócił do Rzymu w 1377. W końcu tenże Filip doprowadził do rozbicia w zakonu templariuszy i grabieży ich majątku.

Na dokładkę, w Akwitanii w 1337 rozpoczęła się angielsko-francuska wojna stuletnia – straszliwy atak Czarnej Śmierci w 1348 podziałał tylko przez chwilę i niebawem stare grzechy wydały nowe, zatrute owoce…

___

Niesamowita jest też pewna „intelektualna ciągłość” w trójkącie Francja-Italia-Anglia:

Prawą ręką Filipa był Wilhelm z Nogaret, z Langwedocji, wnuk Raymonda, katarskiego heretyka. To on, profesor prawa z Montpellier, pisał większość dokumentów królewskich, prowadził oszczercze kampanie, szantażował Klemensa V i wreszcie osobiście brał udział zarówno w procesie templariuszy jak i w napaści na Bonifacego VIII. Jest nawet oskarżany o otrucie Benedykta XI. Wilhelm z kolei zmarł już w 1313: „He died in 1313 with his tongue horribly thrust out, according to the chronicler Jean Desnouelles.

Z kolei Marsyliusz z Padwy – rektor w Paryżu w 1313 za Filipa IV w 1324 opublikował dzieło Obrońca Pokoju (łac. Defensor Pacis), w którym rozgraniczał wyraźnie władzę religijną kleru od władzy świeckiej. Oskarżany o antyklerykalizm został ekskomunikowany…

Celem państwa jest rozstrzyganie konfliktów, sporów i to ono ma zaspokajać potrzeby ludzi. Państwo jest obrońcą pokoju, rząd ma rozkazywać, bo on ma monopol decyzji administracyjnych, sądzenia i kontroli. Najlepsze ustroje to monarchia i demokracja. Lud tworzy prawo, ustanawia rząd i go kontroluje. Prawo powinno posiadać przymus i wolę ustawodawczą. Odrzuca on prawo natury, a prawo kościelne nie jest dla niego prawem.

Stosunek do Kościoła: jest to wspólnota wszystkich wiernych, a papieskie dekrety to obraza majestatu ludzkiego ustawodawstwa. Władza pochodzi od ludu, a Kościół ma być podporządkowany państwu…

Znaczenie myśli Marsyliusza*** w wielu sprawach wyprzedza ówczesne pojęcia. Teoria silnego rządu, urzeczywistniającego pokój i sprawiedliwość pomiędzy poddanymi, jest sygnałem zwiastującym późniejszą doktrynę Hobbesa, a teoria suwerenności ludu znalazła odzwierciedlenie u Rousseau

I tak się oto koło zamyka – wszak właśnie ów Marsyliusz był bezpośrednim inspiratorem nie tylko Machiawela ale i samego Cromwella, Tomasza Cromwella – tego ideologa totalnej grabieży Kościoła za Henryka VIII… pl.wikipedia.org/wiki/Thomas_Cromwell#Reforma_religijna

A przy tym wszystko zostało w rodzinie, wszak siostra Tomasza, Katarzyna była pra-pra-prababką Olivera… tego Olivera: en.wikipedia.org/wiki/Richard_Williams_(alias_Cromwell)#Dissolution_of_the_Monasteries

___

**) Złota bulla z Rimini – datowany na 26 marca 1226 dokument wydany przez cesarza Fryderyka II w mieście Rimini we Włoszech. W akcie tym Fryderyk II, uznając sam siebie za seniora zarówno zakonu krzyżackiego, jak i Polski, a jednocześnie nadrzędnego władcę chrześcijańskiej Europy, nadał Krzyżakom prawa do wszystkich ziem, jakie zdobędą podczas misji w Prusach.

***) Z kolei jego mistrzem był sam Awerroes:

Wraz z falą fanatyzmu, która zalała Andaluzję pod koniec XII wieku, nawet szerokie powiązania nie uchroniły Awerroesa od kłopotów na tle politycznym, wskutek czego został wygnany do żydowskiego miasta Erlisana (obecnie Lucena[3]), gdzie był uważnie obserwowany.

W czasach panowania arabskiego Lucena była głównym ośrodkiem handlu eunuchami[1], na którym zaopatrywały się dwory świata arabskiego.

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Makieta zamku królewskiego w Chęcinach

___

Polska wiki nie daje żadnej poważnej bibliografii i tylko taki tekst:

Słowo sejm jest polskim słowem wywodzącym się z od czasownika sjąć się (rdzeń: jąć) – „zebrać się”, znane jest we wszystkich językach słowiańskich[3]. W języku staropolskim od XV w. w formie sjem i sejm, sjemu zjazd, zgromadzenie. Najwcześniejszy znany opis zawarty został w XII wieku w Cronicae et gesta ducum sive principum Polonorum a dotyczył czasów legendarnych. Bartosz Paprocki za Wapowskim, Maciejem Miechowitą i Marcinem Kromerem w 1548 pisał o sejmie z roku 700, na którym od wszystkich obrano Gracusa tego, co pamiętny kopiec ma w Krakowie[4].

Historycznie udokumentowany sejm wyznaczył Władysław I Łokietek [Wielki] na 26 maja 1331 w Chęcinach…

A tymczasem w tej angielskiej nie są tacy wstrzemięźliwi:

Zgodnie z Kronikami Galla Anonima pierwszego legendarnego władcę polskiego Siemowita, który rozpoczął dynastię Piastów, wybrał wiec. Wiec (rosyjski: вече) był popularnym zgromadzeniem w średniowiecznych krajach słowiańskich, a w późnym średniowieczu – parlamentem. Idea wiecu doprowadziła w 1180 r. do rozwoju polskiego parlamentu, sejmu.

Termin „sejm” pochodzi od staropolskiego wyrażenia oznaczającego spotkanie pospólstwa. Siła wczesnych sejmów wzrosła w latach 1146–1295, kiedy moc poszczególnych władców osłabła, a różne rady i wiece rosły w siłę. Historia Sejmu narodowego sięga 1180 r.** Od XIV w. polscy królowie powołują nieregularne sejmy (opisane w różnych źródłach łacińskich: contentio generalis, conventio magna, conventio solemna, parlamentum, parlamentum generale, dieta lub sejm polski walny)…

Nie ma jasnej daty pierwszego sejmu. Udział społeczeństwa w kształtowaniu polityki w Polsce można przypisać słowiańskiemu zgromadzeniu znanemu jako wiec [6]. Inną formą publicznego podejmowania decyzji były wybory królewskie, które miały miejsce, gdy nie było wyraźnego spadkobiercy tronu, lub nominacja spadkobiercy musiała zostać potwierdzona [7]. Istnieją legendy z 9-wiecznego wyboru legendarnego założyciela dynastii Piastów, Piasta Kołodzieja, i podobne wybory jego syna, Siemowita (w ten sposób wybory polskiego władcy miałyby miejsce na stulecie przed islandzkim wyborem Althinga), ale źródła na ten czas pochodzą z późniejszych wieków, a ich ważność jest kwestionowana przez uczonych [8] [9]. Przywilej wyborczy był zazwyczaj ograniczony do najpotężniejszych arystokratów (magnatów) lub urzędników i był pod silnym wpływem lokalnych tradycji i siły władcy [7]. W XII lub XIII wieku instytucja wiec również ograniczała swój udział do wysokiej rangi szlachty i urzędników [10]. Ogólnopolskie spotkania urzędników na wiecu w 1306 i 1310 r. można uznać za prekursorów sejmu generalnego [10].

Tradycje lokalnych wieców lub sejmików przetrwały okres rozdrobnienia Polski (1146–1295) i trwały w odrestaurowanym Królestwie Polskim [11] [12]. Właściwe daty sejmików sięgają końca XIV wieku, kiedy powstały ze zgromadzeń szlacheckich, utworzonych dla celów wojskowych i konsultacyjnych [13]. Sejmiki zostały prawnie uznane przez Statuty nieszawskie w 1454 r. W przywileju udzielonym szlachcie przez króla Kazimierza IV, ​​gdy król zgodził się na konsultacje z szlachtą niektórych decyzji [13] [14] [15]. Takie lokalne spotkania były preferowane przez królów, ponieważ zgromadzenia narodowe próbowały zdobyć więcej władzy niż zgromadzenia regionalne [11] [16] Niemniej jednak z czasem moc tych zgromadzeń rosła, zakorzeniona w przełomowych przywilejach uzyskanych przez szlachtę, szczególnie w okresach przejścia z jednej dynastii lub systemu sukcesji królewskiej na inny (takich jak przywilej koszycki z 1374 r.) [16].

**) pl.wikipedia.org/wiki/Zjazd_w_Łęczycy

__

According to the Chronicles of Gallus Anonymus, the first legendary Polish ruler, Siemowit, who began the Piast Dynasty, was chosen by a wiec. The veche (Russian: вече, Polish: wiec) was a popular assembly in medieval Slavic countries, and in late medieval period, a parliament. The idea of the wiec led in 1182 to the development of the Polish parliament, the Sejm.

The term „sejm” comes from an old Polish expression denoting a meeting of the populace. The power of early sejms grew between 1146–1295, when the power of individual rulers waned and various councils and wiece grew stronger. The history of the national Sejm dates back to 1182. Since the 14th century irregular sejms (described in various Latin sources as contentio generalis, conventio magna, conventio solemna, parlamentum, parlamentum generale, dieta or Polish sejm walny) have been called by Polish kings. From 1374, the king had to receive sejm permission to raise taxes. The General Sejm (Polish Sejm Generalny or Sejm Walny), first convoked by the king John I Olbracht in 1493 near Piotrków, evolved from earlier regional and provincial meetings (sejmiks).

There is no obvious date for the first sejm. Public participation in policy making in Poland can be traced to the Slavic assembly known as the wiec.[6] Another form of public decision making was that of royal election, which occurred when there was no clear heir to the throne, or the heir’s appointment had to be confirmed.[7] There are legends of a 9th-century election of the legendary founder of the Piast dynasty, Piast the Wheelwright, and a similar election of his son, Siemowit (this would place a Polish ruler’s election a century before an Icelandic one’s by the Althing), but sources for that time come from the later centuries and their validity is disputed by scholars.[8][9] The election privilege was usually limited to the most powerful nobles (magnates) or officials, and was heavily influenced by local traditions and strength of the ruler.[7] By the 12th or 13th centuries, the wiec institution likewise limited its participation to high ranking nobles and officials.[10] The nationwide gatherings of wiec officials in 1306 and 1310 can be seen as precursors of the general sejm.[10]

The traditions of local wiec’s or sejmiks survived the period of Poland’s fragmentation (1146–1295), and continued in the restored Kingdom of Poland.[11][12] Sejmiks proper date to the late 14th century when they arose from gatherings of nobility, formed for military and consultative purposes.[13] Sejmiks were legally recognized by the 1454 Nieszawa Statutes, in a privilege granted to the szlachta (Polish nobility) by King Casimir IV Jagiellon, when the King agreed to consult certain decisions with the nobility.[13][14][15] Such local gatherings were preferred by the kings, as national assemblies would try to claim more power than the regional ones.[11][16] Nonetheless, with time the power of such assemblies grew, entrenched with milestone privileges obtained by the szlachta particularly during periods of transition from one dynasty or royal succession system to another (such as the Privilege of Koszyce of 1374).[16]

Handel bałtycki Anglii na początku XVII wieku: studium angielsko-polskiej dyplomacji handlowej

Jan Krzysztof Fedorowicz, rocznik 1949, uzyskał B.A. w Kanadzie w Victoria College, University of Toronto, a Ph.D. w Anglii w King’s College, University of Cambridge. W 1980 jego zmienioną (revised) dysertację doktorską z 1975 pt. England’s Baltic trade in the early seventeenth century: a study in Anglo-Polish commercial diplomacy (Handel bałtycki Anglii na początku XVII wieku: studium angielsko-polskiej dyplomacji handlowej) opublikowało prestiżowe Cambridge University Press. Temat rozprawy zaproponował M. Małowist a pracami badawczymi Fedorowicza w Polsce** kierowali (guided) A. Mączak i H. Zins.

Od Fedorowicza dowiedziałem się o liście Zygmunta III do Jakuba I, z lutego 1611 spod Smoleńska, w którym informuje o wprowadzeniu ceł na towary angielskie w Rosji.

Oto ten list, w tłumaczeniu niezawodnego Krzysztofa Laskowskiego, bo przecież na tzw. polskich historyków czy na niesławną Polską Fundację Narodową nie można liczyć:

Smoleńsk, 23 lutego 1611 roku

Zygmunt III król Polski do Jakuba I króla Anglii

o synu Władysławie na kniazia przez Moskwicinów wybranego; o kupcach angielskich w Moskwie

Zygmunt III, z Bożej łaski Król Polski, wielki Książę Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza, Żmudzi i Liwonii, a także Szwedów, Gotów i Wandalów dziedziczny Król, Najjaśniejszemu Księciu Panu Jakubowi, z Bożej łaski Anglii, Szkocji, Francji i Irlandii Królowi, obrońcy wiary, krewniakowi i bratu naszemu najdroższemu życzy zdrowia oraz nieustannego wzrostu braterskiej miłości i wszelkiej pomyślności.

Najjaśniejszy Książę Panie, krewniaku i bracie nasz najdroższy. Sądzimy, że jest wiadome Waszej Wysokości, jakie powodzenie do tej pory osiągnęliśmy w tej wojnie Moskowii ze sprawiedliwych i ważnych powodów wydanej i do jakiego stanu sprawiedliwy Pan Boską swą potęgą sprawy moskiewskie doprowadził. Zdało mi się jednak, że ze względu na przyjaźń naszą krótko Waszej Wysokości napomknę o tychże sprawach. Gdyśmy częściowo siłą, częściowo przez kapitulację zdobyli w Moskowii liczne zamki i miasta i po wysłaniu naprzód części naszych oddziałów do wnętrza Moskowii rozbiliśmy, skoro Bóg tak zadecydował, silną wroga naszego, byłego Wielkiego Kniazia Szujskiego, oraz gdy po pchnięciu zwycięskich oddziałów do miasta Moskwy różne miejsca w tych regionach były także przez naszych ludzi atakowane, nieufni we własne siły Moskowici po odjęciu Szujskiemu berła z całkowitą radością i za zgodą wszystkich Stanów Księciu Władysławowi Zygmuntowi, synowi naszemu, po złożeniu temuż przysięgi wierności i poddaństwa władzę przekazali. Gdy sam Szujski z dwoma pozostałymi braćmi tegoż domu został naszej władzy przekazany, których nakazaliśmy przywieźć do Polski, obsadziliśmy Moskwę, główne miasto i siedzibę Imperium Moskiewskiego, oraz bardzo liczne miasta i zamki naszymi załogami.

Skoro najszczodrobliwszy Bóg uczynił nam i naszemu synowi tak wielkie rzeczy, niczego bardziej nie powinniśmy sobie od narodu moskiewskiego życzyć niż bardzo szybkiego przybycia naszego syna na tamte ziemie w celu objęcia rządów i powinniśmy zauważyć, że kupcy angielscy, którzy w Moskowii operują i którzy wyżej wymienionemu Szujskiemu, byłemu Wielkiemu Kniazowi, sprzyjali i dostarczali rad przeciwko nam, podczas pierwszej wyprawy będą wyruszali ze swoimi towarami. Bardzo pragniemy prosić Waszą Wysokość, by upomniała wszystkich tych kupców, a także by zachęciła i przekonała ich, by byli nam i naszemu synowi wierni i posłuszni oraz płacili i uiszczali taksy lub cła według zwyczaju i obyczaju innych operujących w Moskowii kupców.

A dzięki łasce Waszej Wysokości łatwo dostrzeżemy wyjątkową jej samej względem nas i naszego syna dobrą wolę i wielce przyjazne ducha. W ten sposób i tą drogą wzrosną wzajemna miłość między naszymi rodzinami i połączenie wysiłków, a Wasza Wysokość nie ujrzy nas razem z naszym synem niewdzięcznych wobec dowodu tej swojej woli. Ponadto modlimy się do BOGA NAJLEPSZEGO NAJWIĘKSZEGO o codzienne zdrowie oraz o szczęśliwy i kwitnący stan królestw Waszej Wysokości. Dan w zamku w Smoleńsku dnia 23 lutego roku Pańskiego MDCXI, panowania naszego nad Polską XXIV, a nad Szwecją XVII.

Tejże Waszej Wysokości

dobry brat

Zygmunt Król

Z tyłu: Najjaśniejszemu Księciu Panu Jakubowi, z Bożej łaski Anglii, Szkocji, Francji i Irlandii Królowi, obrońcy wiary, Krewniakowi i bratu naszemu najdroższemu.

Drugą ręką: 24 lutego 1611 roku. Król Polski do Jego Majestatu.

Screenshot 2019-05-07 at 12.07.26.pngScreenshot 2019-05-07 at 12.07.46.png

Przy okazji, przypominam iż w tym samym tomie VI Elementa znalazłem owe listy Radziwiłła i Lisowskiego do Roberta Cecila: boson.szkolanawigatorow.pl/janusz-herbu-traba-czyli-sprawca-naszego-nieszczescia + boson.szkolanawigatorow.pl/irlandzka-plantacja-angielscy-kapitanowie-zagonczyk-lisowski-oraz-brexit

CDN

**) Prawie dwa lata – przy wsparciu UNESCO i MEN.

___

PS. Do kompletu — Fedorowicz, Geremek itp.

PPS. Agent Bruce z Gdańska do Roberta Cecila – jak to Zygmunt III („uzależniony od jezuitów i papieża”) ruszył na Smoleńsk:

Screenshot 2019-05-08 at 13.06.13.pngScreenshot 2019-05-08 at 13.06.39.pngScreenshot 2019-05-08 at 13.07.12.pngScreenshot 2019-05-08 at 13.07.30.png

 

Ach, ten diament…

Węgiel należy do 12 pierwiastków znanych już w starożytności i jest czwartym najczęściej (wedle masy) występującym pierwiastkiem we Wszechświecie po wodorze, helu i tlenie oraz piętnastym w skorupie ziemskiej:

A 0.3% masy naszego Słońca to węgiel (pamiętacie ową teorię Słońca w 100% z „węgla”?), który powstał przede wszystkim na drodze gwiezdnej nukleosyntezy. Ale i tak owe „marne” słoneczne 0.3% daje masę TYSIĄC razy większą niż masa Ziemi! Notabene, jeszcze tylko przez dwa tygodnie (podstawowy) izotop węgla, ¹²C, będzie stanowił definicję 1 mola, czyli inaczej ustalał liczbę Avogadro, NA — otóż 20 maja 2019 wchodzi w życie nowa, „rewolucyjna” wersja układu SI, gdzie po prostu NA = 6,02214076×1023.

Węgiel ma oczywiście fundamentalne znaczenie w biologii, ale ja chciałbym się skoncentrować na jego specyfice nieorganicznej, za wyjątkiem przypadku radiowęgla 14C. Przy czym chodzi mi tu nie tylko o datowanie**, ale i historie „produkcji” 14C, jak tu lub tam.

Węgiel jest szóstym pierwiastkiem, należącym do 14 grupy tzw. węglowców (z krzemem, germanem, cyną i ołowiem) z konfiguracją elektronów 1s22s22p2, z których 4 zewnętrzne tworzą wiązania chemiczne kowalencyjne. Węgiel nazywany „królem pierwiastków” jest niesamowity także ze względu na jego alotropię czyli zjawisko występowania w tym samym stanie skupienia różnych odmian tego samego pierwiastka chemicznego, różniących się właściwościami fizycznymi i chemicznymi:a) diament b) grafit c) lonsdaleit d-f) fulereny g) w. amorficzny h) grafen, nanorurka

Przy czym np. taki grafit to jeden z najmiększych materiałów, a tymczasem diament to ten najtwardszy. Węgiel ma także najwyższą temperaturę topnienia ze wszystkich pierwiastków. Przy ciśnieniu atmosferycznym nie występuje w stanie ciekłym, lecz podczas ogrzewania sublimuje w temperaturze 3630 °C; jego punkt potrójny występuje przy ok. 100 atm. Niezależnie od odmian alotropowych pozostaje ciałem stałym w wyższych temperaturach, niż metale o najwyższych temperaturach topnienia (wolfram i ren).

System alotropów węglowych obejmuje szereg skrajności:

Graphite is one of the softest materials known. Synthetic nanocrystalline diamond is the hardest material known.[24]
Graphite is a very good lubricant, displaying superlubricity.[25] Diamond is the ultimate abrasive.
Graphite is a conductor of electricity.[26] Diamond is an excellent electrical insulator,[27] and has the highest breakdown electric field of any known material.
Some forms of graphite are used for thermal insulation (i.e. firebreaks and heat shields), but some other forms are good thermal conductors. Diamond is the best known naturally occurring thermal conductor
Graphite is opaque. Diamond is highly transparent.
Graphite crystallizes in the hexagonal system.[28] Diamond crystallizes in the cubic system.
Amorphous carbon is completely isotropic. Carbon nanotubes are among the most anisotropic materials known.

CDN

PS. Źródło mojej osobistej fascynacji diamentem wzięło się o dziwo z praktykowania przeze mnie fizyki cząstek elementarnych: crystals and photons…

**) pl.wikipedia.org/wiki/Datowanie_izotopowe