Kto był kim w II RP

Czas na małe podsumowanie tego kto był kim w II RP…

Wpierw idzie stajnia Retingera, tego kondotiera światowej rewolucji:

  1. Władysław Sikorski – trudno się dziwić, że bał się** tego „kuzynka diabła”, wszak z jedynej podróży bez jego towarzystwa nigdy nie powrócił… Już za swojego pierwszego premierowania meldował się posłusznie Reciowi***. A mocno i dosadnie napisał o Sikorskim Doboszyński: … w lipcu 1940 r. prezydent Raczkiewicz udzielił dymisji Sikorskiemu i powierzył misję tworzenia gabinetu ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych Augustowi Zaleskiemu. Wówczas to grono członków konspiracji Sikorskiego, z szefem sztabu gen. Klimeckim na czele i rewolwerami ostentacyjnie za pasem, udało się do Zaleskiego, żądając, by zrzekł się swej misji. Żądanie to poparli u prezydenta Raczkiewicza Anglicy. Wierny swej zasadzie opierania się o potencje zagraniczne i zakulisowe, Sikorski przez całe swe życie dba również usilnie o poparcie Żydów. Na emigracji roją się dokoła niego; są to wypróbowani przyjaciele starej daty jako to panowie Aubac-Auerbach, Falter, Retinger, Strasburger, Litauer. Falter, który dorobił się ogromnej fortuny na spekulacjach węglem śląskim, jest wiceministrem w pierwszym rządzie na emigracji, a później mężem zaufania Sikorskiego w Stanach Zjednoczonych; Aubac-Auerbach, dziennikarz, jest podporą Sikorskiego na gruncie paryskim; Strasburger, prezes organizacji ciężkiego przemysłu, tzw. popularnie „Lewiatana”, należy do rządu bez chwili przerwy przez cały czas pobytu na emigracji; Litauer, szef Polskiej Agencji Telegraficznej w Londynie, był aż do śmierci Sikorskiego jego głównym łącznikiem z prasą anglosaską, mimo że nie brak było poszlak, że był płatnym agentem sowieckim. Szarą jednak eminencją reżimu Sikorskiego i głównym reżyserem spraw polskich na emigracji był dr Józef Retinger, ten sam, który w pamiętne dni czerwca 1940 r. przywiózł Sikorskiego samolotem brytyjskim do premiera Churchilla… Jeżdżąc do Waszyngtonu poświęca on niezmiennie swój pierwszy wieczór na wizytę u sędziego Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Frankfurtera. Przemawia w „świątyni” masońskiej w Detroit.
  2. Za to Kot nie bał się ani trochę, bo wspierał Recia bezwarunkowo: O wyjazd Retingera zabiegał także profesor Stanisław Kot, który po otrzymaniu nominacji na stanowisko ambasadora liczył, że Retinger pomoże przygotować mu grunt przed objęciem funkcji. Generał Sikorski wydawał się temu przeciwny. W rozmowie z Kotem powiedział: Ostrzegam Cię jak najbardziej stanowczo przed tym włóczęgą. Ja nie wiem, dla kogo on pracuje. Ja go tam na swoją odpowiedzialność nie wyślę. Ile on tam i z kim naintryguje, nie mogę przewidzieć.**
  3. Z kolei, na ile premier Skrzyński zdawał sobie sprawę z tego że jest prowadzony przez Recia, nie wiem, ale dzięki Henrykowi J. wiemy iż: Jako głównego kandydata na jego miejsce wysuwa on „bez cienia wątpliwości” Aleksandra Skrzyńskiego. I ten dezyderat, zgłoszony przez coraz aktywniejszego pośrednika, zostaje spełniony, co prawda dopiero w lipcu 1924 r… tajemniczy-henryk-i-jego-londyńska-demaskacja/ Przy tym okoliczności śmierci Skrzyńskiego w 1931 są równie podejrzane jak te w przypadku śmierci tzw. przyjaciółki Marszałka, Eugenii Lewickiej****, owego roku.
  4. No i oczywiście awangarda palestry i edukacji, czyli Stanisław Patek z małżonką… lepiej-być-źródłem-terroru-niż-jego-ofiarą/
  5. Wreszcie – młodym, zdolnym następcą Recia został z czasem nasz bardzo wesoły Antoni… wesoły-antoni/

Wprawdzie Retinger głównie działał z Londynu, lecz nie był brytyjskim agentem ale pożytecznym (?) dla Korony pośrednikiem w ich rozgrywkach z sowieciarzami i Polakami. Niewątpliwie człowiekiem Londynu per se był za to August Zaleski… ten-niezniszczalny-august-zaleski/.

Wiele wskazuje na to, że marszałek Rydz-Śmigły był nim takoż, przynajmniej do pewnego stopnia – czy-polscy-politycy-to-safanduły/… Przy tym warto wiedzieć, że August Zaleski był szwagrem-kuzynem owej Marty – femme fatale Rydza, córki angielskiego aptekarza‡ z Żytomierza – niejakiego Thomasa, nomenomen Augusta Thomasa.

Józef Piłsudski próbował wybić się na „jakąś” suwerenność w owym 1931‡‡, w 5 lat po przewrocie majowym  – londyn-grabski-i-znowu-to-banco-italiano/ – ale niestety, po wyborczych zwycięstwach Hitlera oraz Franklina D. Roosevelta, w tym samym 1933, Amerykanie zupełnie odwrócili się od Polski.

A po wojnie, za wczesnego peerelu, (bezpośrednie) łącza londyńskie zapewniał nie tylko nasz wyjątkowy Antoni, ale także wielu innych, z Cyrankiewiczem na czele… czyli wszystkie-drogi-prowadzą-do-londynu-dwa-życiorysy Nie można przy tym zapominać o pewnym kumplu premiera Cyrankiewicza: madagaskar-czyli-pokręcone-losy-polaków-i-nie-tylko/

PS. Warto w tym kontekście przypomnieć dwie mocne cezury powojenne:

roku 1948izrael-czyli-amerykanska-psychuszka/

i tę z 1968 – coco-kapitalisci-oraz-pewien-zawziety-filosemita-i-upadek-de-gaulle’a/

___

**) kot-i-osaczony-sikorski/

***) sikorski-i-recio-vs-kucharski-i-hammerling/

****) www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/eugenia-lewicka

‡) moskwa-i-wielka-ofensywa-brytyjskiej-medycyny/

‡‡) pl.wikipedia.org/wiki/Proces_brzeski

 

 

Kto zabił Narutowicza

Moim zdaniem, wielce prawdopodobne jest iż w zabójstwie prezydenta Narutowicza maczał palce sam „kuzynek diabła”. Tak mi wychodzi, i nie chce inaczej. Skoro zrobił to Sikorskiemu, to czemu nie Narutowiczowi?

Tam gdzie dwóch się bije to trzeci korzysta** – ani Piłsudski et consortes ani tzw. prawica nie mieli w tym mordzie żadnego interesu. Ci co posądzają o to Marszałka uprawiają zwykłe chciejstwo, czyli po prostu dają upust niczym nieposkromionej niechęci do niego. A przecież ewidentnie była to prowokacja mająca na celu podpalenie sceny politycznej II RP.

Józef Retinger, ów kuzynek diabła, krążył wtedy bardzo pracowicie pomiędzy Londynem, Meksykiem i Warszawą, troskliwie doglądając postępów rewolucji światowej. I choć nie złapałem go za rękę, to mam – poza powyższym mocnym argumentem – cui bono? – bardzo poważną poszlakę.

Zacznę ab ovo, czyli od rodu Epsteinów: Mazowiecka gałąź rodziny, z której pochodził Jakub, osiadła była od paru pokoleń w Pilicy, gdzie posiadała wytwórnię świec łojowych. Jakub przeniósł się do stolicy ok. 1786. Początkowo trudnił się wytwarzaniem świec, ale wkrótce znalazł bardziej intratne zajęcie jako dostawca wojskowy… Żonaty z Henriettą z Glicksonów (1780-1849), miał czterech synów, Adama, Hermana, Jana i Józefa, którzy odegrali ważną rolę w życiu ekonomicznym Kongresówki. Miał także córkę Wilhelminę (1808-1872). Spośród synów tylko Jan przeszedł na chrześcijaństwo, natomiast wszyscy wnukowie porzucili wiarę przodków, przyjmując chrzest.

Prawnukiem owego Hermana, syna Jakuba, był Swolkień – Marian Swolkień:

Był utalentowanym organizatorem służb specjalnych, a z jego doświadczeń korzystały też obce służby bezpieczeństwa; w l. 1922–3 przyczynił się do organizacji policji politycznej w Finlandii i Rumunii. Po zamordowaniu w grudniu 1922 prezydenta Gabriela Narutowicza znalazł się w grupie funkcjonariuszy Policji, których obciążono odpowiedzialnością za brak właściwej ochrony; otrzymał dymisję, a jego miejsce zajął Henryk Kawecki. W wyniku reorganizacji służb w kwietniu 1923 został szefem Służby Informacyjnej jako kierownik oddz. informacyjnego w Dep. Bezpieczeństwa Publicznego MSW… Zawarte w październiku 1924 małżeństwo S-a ze Stanisławą Ludwiką Rettinger (1887–1945), urzędniczką w MSW, było bezdzietne.”

Cóż… pozostaje mi tylko dodać, że „16 XI 1827 w tarnowskiej katedrze ochrzcił się z żoną i sześcioma synami Żyd z Dębicy, krawiec, Filip Rettinger. Jednym z ochrzczonych synów był 13-letni Stanisław, którego wnuk, Józef Hieronim [już Retinger] w 1912 r. ożeni się z Otolią Zubrzycką, [bardzo daleką] krewną Jarosława Kaczyńskiego.”

PS. afera-sykstusa-czyli-retinger-zaczyna-działać/

PPS. A „z powodu zamachu” premierem został nie kto inny jak Wł. Sikorski: kto-był-kim-w-ii-rp/… i tak to się plecie.

**) „grożący krwawy odwet radykalnej lewicy i piłsudczyków został powstrzymany przez Ignacego Daszyńskiego, przywódcę PPS” – no a jakże – czerwony stabilizator…

Szczęśliwy pojedynek i fatalne polowanie

Aleksander Skrzyński miał znacznie mniej szczęścia niż August Zaleski:

Skrzyński Aleksander Józef (1882–1931), minister spraw zagranicznych i premier RP. Ur. 19 III w Zagórzanach w Galicji, był synem Adama Tomasza Aleksandra (zob.) i Oktawii z Tarnowskich.

Od r. 1897 S. uczęszczał do III Gimnazjum w Krakowie (począwszy od kl. 6.), w którym zdał maturę w czerwcu 1900. W l. 1900–4 studiował prawo na uniwersytecie w Wiedniu, a w l. 1904–5 w Krakowie. Dn. 6 II 1906 uzyskał stopień doktora praw. Po śmierci ojca (1905) przejął aktywa majątku naftowego w Libuszy, przy czym znajdującą się w tej miejscowości rafinerię sprzedał w r. 1918. Był również akcjonariuszem dziennika „Czas”. W r. 1908 wstąpił do służby jako praktykant konceptowy w Namiestnictwie we Lwowie, a w r. 1909 został przeniesiony do starostwa w Gorlicach. W grudniu t.r. przeszedł po złożeniu wymaganego egzaminu do dyplomacji austro-węgierskiej jako attaché w ambasadzie przy Watykanie…

Po wybuchu pierwszej wojny światowej S. wstąpił do wojska jako zwykły żołnierz, a w trakcie służby awansował do stopnia podporucznika. S. służył u boku gen. Tadeusza Rozwadowskiego aż do listopada 1915, kiedy Rozwadowski zrezygnował z dowództwa 43. DP. W r. 1916 był już podporucznikiem w rezerwie i figurował nadal jako sekretarz poselstwa w Stuttgarcie. Dn. 2 V 1918 nabył połowę Grand Hotelu w Krakowie (drugą połowę kupił Zygmunt Zamoyski).

S. brał udział w polskim życiu politycznym jeszcze w czasie wojny, szczególnie w konserwatywnym Stronnictwie Prawicy Narodowej (SPN). Krytykował dotychczasową politykę SPN, wysuwając pod adresem konserwatystów krakowskich zarzut braku programu we wszystkich prawie dziedzinach i postulował jego opracowanie. Uważał, że źródłem prawdziwego konserwatyzmu powinno być przywiązanie do ziemi ojczystej…

Po zabójstwie 16 XII 1922 prezydenta Gabriela Narutowicza, marszałek Sejmu Maciej Rataj, pełniący tymczasowo funkcję prezydenta, powołał na premiera gen. Władysława Sikorskiego, który powierzył S-emu tekę spraw zagranicznych. S. przejmował urząd po zamknięciu konferencji rozbrojeniowej w Moskwie (2–12 XII 1922), w której brały udział: Rosja Sowiecka, Polska, Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa. Konferencja zakończyła się fiaskiem, a S. w rozmowie z posłem brytyjskim w Warszawie oświadczył, że nie był zaskoczony jej wynikiem i wyraził pogląd, że rzeczywistym celem Sowietów było rozciągnięcie dominacji Moskwy nad państwami bałtyckimi wchodzącymi dawniej w skład imperium rosyjskiego. Nie uważał on jednak, aby ZSRR zamierzał rozpocząć wojnę, mimo że oficerowie niemieccy byli zatrudnieni przy reorganizacji armii sowieckiej, a niemieccy specjaliści budowali w Charkowie zakłady do produkcji gazów trujących…

Po upadku rządu Sikorskiego (26 V 1923) S. spędził kilka miesięcy w Wielkiej Brytanii. Wydał tu książkę pt. Poland and Peace (London 1923), która ukazała się również w wersji polskiej pt. Polska a pokój (W. 1924). W książce tej, mającej na celu doprowadzenie do lepszego zrozumienia spraw polskich w Wielkiej Brytanii, S. omówił najważniejsze problemy ówczesnej Polski, m. in.: kwestię agrarną, sprawy mniejszości narodowych, położenie geopolityczne, zagadnienia przemysłu, handlu i komunikacji. Dn. 6 IV 1924 S. został mianowany stałym delegatem pełnomocnym Rządu Polskiego przy LN. Stanowisko to umożliwiło mu zaznajomienie się z problemem mniejszości narodowych i zagadnieniem likwidacji własności niemieckiej w Polsce. W dn. 27 VII t. r. został ponownie powołany na stanowisko ministra spraw zagranicznych RP w rządzie Władysława Grabskiego**, przy czym ze stanowiska delegata RP przy LN Rada Ministrów zwolniła go dopiero 30 XII 1925. Nominacja S-ego na ministra wywołała niezadowolenie prawicy, zajął on bowiem miejsce wywodzącego się z jej kręgów M. Zamoyskiego, który został zmuszony do złożenia dymisji na skutek ostrej opozycji stronnictw lewicowych, zarzucających mu uległość wobec Francji. S., znany ze swych probrytyjskich sympatii, miał poparcie lewicy, przede wszystkim Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), a w środowiskach pozapartyjnych – prawdopodobnie masonerii. Po uzgodnieniu i przyjęciu planu Ch. Dawesa, regulującego kwestię reparacji niemieckich na konferencji w Londynie w lipcu i sierpniu 1924, na którą Polsce nie udało się uzyskać zaproszenia, najważniejszym problemem, którym S-emu przypadło się zająć, był problem bezpieczeństwa…

W dn. 13 XI 1925 rząd Grabskiego podał się do dymisji, a 20 XI t. r. nowy gabinet utworzył S., zachowując tekę ministra spraw zagranicznych. Poparcia udzieliły mu: endecja, chadecja, Narodowa Partia Robotnicza, Polskie Stronnictwo Ludowe – «Piast» i PPS. Przemówienia zawierające program rządu, a wygłoszone w Sejmie, w sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, i Senacie, S. opublikował w broszurze pt. Trois discours de M. Alexandre Skrzyński (W. [1925]). Tymczasem w kraju koniunktura gospodarcza poważnie się pogorszyła. Zaogniał się też konflikt rządu z marszałkiem Józefem Piłsudskim, gdyż nie spełniono jego postulatów w sprawie organizacji najwyższych władz wojskowych; S. nie podjął wówczas konsultacji z marszałkiem w Sulejówku, gdyż uważał, że nie wypadało tego czynić premierowi. W lutym 1926 przemówienie S-ego zapoczątkowało dyskusję w Sejmie nad ustawą o ratyfikacji lokarneńskich traktatów: gwarancyjnego między Polską a Francją oraz arbitrażowego między Polską a Niemcami. Przy silnej opozycji projekt ustawy został przegłosowany w Sejmie 1 III 1926, a w Senacie w dniu następnym…

Po ustąpieniu ministrów socjalistycznych z rządu S. złożył 21 IV 1926 dymisję całego gabinetu na ręce prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, ale prezydent jej nie przyjął. W związku z tym działalność tego kadłubowego rządu została przedłużona do 5 V 1926, kiedy to S. wraz z całym gabinetem ponownie podał się do dymisji. Prezydent powierzył wtedy misję utworzenia nowego rządu Wincentemu Witosowi, który proponował S-emu tekę spraw zagranicznych, lecz spotkał się z odmową. Po przewrocie majowym również Piłsudski przewidywał S-ego na to stanowisko. S. jednak – jak mówił – nie chciał współpracować z człowiekiem, który ma «krew bratnią na rękach». Kwestia moralnej współodpowiedzialności za zamach majowy Piłsudskiego wypłynęła także w związku z pojedynkiem S-ego z gen. Stanisławem Szeptyckim***, który odmawiając podania ręki S-emu, zarzucił mu, że przygotował przewrót majowy przez to, że oddał w swoim rządzie tekę min. spraw wojskowych gen. Lucjanowi Żeligowskiemu i piłsudczykom. Gen. Szeptycki chybił, a S. nie oddał strzału, oświadczając, w swej wypowiedzi utrzymanej w podniosłym tonie, że pozwala strzelać do siebie i do tego, co sobą przedstawia każdemu, komu honor i sumienie na to pozwalają.
 

S. nie powrócił już do polskiej służby dyplomatycznej. Nie przestał jednak propagować swych poglądów i oddziaływać na opinię przez odczyty, wywiady i artykuły. W swych publikacjach: Dwie mowy (W. 1927), Liga Narodów jako punkt centralny polityki zagranicznej (W. 1929) bronił polityki lokarneńskiej oraz propagował LN, omawiał jej genezę, zadania i perspektywy rozwojowe. Wbrew wyraźnemu stanowisku Niemiec utrzymywał, że uznały one w traktatach lokarneńskich zachodnie granice Polski. Ogłosił ponadto artykuły: Blaski i cienie zwycięstwa Jerzego Clemenceau („Pam. Warsz.” 1930 z. 3), Na spiralnej linii dziejów („Nowe Państwo” 1931 nr 1) i Liga Narodów w świetle historii („Droga” 1931 nr 1).

W r. 1928 S. założył firmę p.n. Przemysł Drzewny Dr. Al. Hr. Skrzyńskiego w Gorlicach. Ponadto pod jego nazwiskiem funkcjonowały: Zarząd Dóbr Dr. Al. Hr. Skrzyńskiego, Zarząd Lasów Dr. Al. Hr. Skrzyńskiego i Główny Zarząd Dóbr i Zakładów Przemysłowych Dr. Al. Hr. Skrzyńskiego. Był ponadto prezesem Rady Pierwszej Fabryki Lokomotyw w Polsce oraz wiceprezesem Zarządu Towarzystwa Międzynarodowych i Krajowych Zawodów Konnych w Polsce. W r. 1929 S. pełnił funkcję superarbitra w sporze o terytorium Tacna-Arica pomiędzy Chile a Peru. Był również przewodniczącym Polskiej Unii Intelektualnej i przewodniczył VII Zjazdowi Międzynarodowego Związku Unii Intelektualnych który odbył się w październiku 1930 w Krakowie. Wg zapisów z archiwum francuskiego MSZ, Piłsudski miał wyrazić z początkiem marca 1930 życzenie, aby S. pogodził się z ministrem spraw zagranicznych Augustem Zaleskim, co było komentowane jako zamiar ponownego powołania S-ego do służby dyplomatycznej. Z końcem lipca 1931 S. udzielił wywiadu sprawozdawcy politycznemu „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” (nr 207) o potrzebie aktywizacji polskiej polityki zagranicznej, tym bardziej – jak twierdził – że może ona liczyć na nieograniczone poparcie marszałka Piłsudskiego. Można było w tym widzieć ukłon w stronę tego ostatniego.

S. zmarł 25 IX 1931 w Ostrowie Wpol. na skutek odniesionych obrażeń w katastrofie samochodowej na szosie Krotoszyn – Ostrów Wpol., między Daniszynem a Łąkocinami. Samochód był prowadzony przez attaché wojskowego przy poselstwie polskim w Berlinie ppłk. Witolda Morawskiego, który wiózł S-ego na polowanie pod Częstochowę.”

Ów kierowca przeżył wypadek bez żadnego uszczerbku na zdrowiu… pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Dzierżykraj-Morawski

Jak nie pojedynkiem go, to polowaniem?

CDN

**) Usiłując wyciągnąć wnioski z tej całej wielkiej akcji Rettinger zaleca premierowi w dniu 5 maja 1924 r. przebudowę obsady aparatu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, poczynając od zmiany na stanowisku ministra, którym był w tym czasie znany frankofil Maurycy Zamoyski. Jako głównego kandydata na jego miejsce wysuwa on „bez cienia wątpliwości” Aleksandra Skrzyńskiego. I ten dezyderat, zgłoszony przez coraz aktywniejszego pośrednika, zostaje spełniony, co prawda dopiero w lipcu 1924 r…tajemniczy-henryk-i-jego-londynska-demaskacja/

***) pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Szeptycki

W trakcie przewrotu majowego mianowany przez prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego dowódcą wojsk wiernych rządowi poza stolicą. 10 czerwca 1926 roku Prezydent RP Ignacy Mościcki „przychylając się do prośby” generała zwolnił go ze stanowiska Inspektora Armii Nr 4 w Krakowie[15]. Z dniem 30 czerwca 1926 roku został przeniesiony w stan spoczynku[16].

Został prezesem zarządu powołanego 10 stycznia 1931 Podkarpackiego Związku, zrzeszającego przemysłowców naftowych[17].

 

 

Ten niezniszczalny Zaleski, August Zaleski

W 1915 został skierowany do Londynu jako delegat Bloku Stronnictw Niepodległościowych celem propagowania suwerenności Polski (jego misją było przekonanie Brytyjczyków, że akcja Piłsudskiego nie jest wymierzona w zachodnie mocarstwa Ententy, tylko w Rosję). W Londynie został kierownikiem Polskiego Komitetu Informacyjnego. W 1917 podjął stałe wykłady z literatury i języka polskiego, zostając lektorem w King’s College na Uniwersytecie Londyńskim. Związał się z ruchem wolnomularskim.

Po odzyskaniu niepodległości w listopadzie 1918 został kierownikiem misji polskiej w Szwajcarii, a następnie do kwietnia był chargé d’affaires w Bernie. W tym okresie w dniu 1 grudnia 1918 otrzymał zawiadomienie od rządu Wielkiej Brytanii o uznaniu niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej i osoby Marszałka Józefa Piłsudskiego jako Naczelnika Państwa. Od kwietnia 1919 uczestniczył w konferencji pokojowej w Paryżu będąc członkiem polskiej delegacji. Po zawarciu pokoju został szefem Wydziału Wielkich Mocarstw w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W 1921 został mianowany posłem RP w Atenach w Grecji. W 1921 skierowany na stanowisko dyrektora Departamentu Politycznego w MSZ. W 1922 mianowany posłem RP w Rzymie we Włoszech. Po przewrocie majowym 1926 był we wszystkich rządach RP do 1932 ministrem spraw zagranicznych

Po odejściu z MSZ od listopada 1932 [objął] stanowisko prezesa (szefa Rady Nadzorczej) Banku Handlowego w Warszawie do 1939. Pełnił także funkcje prezesa Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej i prezesa Polsko-Francuskiego Towarzystwa.

Po wybuchu II wojny światowej we wrześniu 1939, po okupacji terytorium Polski przez Wehrmacht i Armię Czerwoną (w konsekwencji ataku III Rzeszy i agresji ZSRR) przekroczył granicę polsko-rumuńską. Dotarł do Francji, gdzie został ministrem spraw zagranicznych w powołanym 30 września 1939 rządzie gen. Władysława Sikorskiego. Po podaniu się do dymisji w lipcu 1941 w proteście przeciw układowi Sikorski-Majski, sposobowi jego negocjacji i pominięciu ministra spraw zagranicznych przy formułowaniu i zawarciu układu, został szefem Kancelarii Cywilnej Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza.

W czerwcu 1947, po śmierci Raczkiewicza, objął urząd prezydenta RP na Uchodźstwie. Ponieważ uprzednio wyznaczonym następcą prezydenta RP był Tomasz Arciszewski, zmiana ta wywołała spory w środowisku polskiej emigracji politycznej. PPS nie przeciwstawiła się objęciu urzędu przez Augusta Zaleskiego, choć pociągnęło to za sobą dymisję rządu Arciszewskiego. W 1954, po zakończeniu siedmioletniej kadencji, większość polityków emigracyjnych (w tym generałowie Władysław Anders i Tadeusz Bór-Komorowski) wypowiedziała posłuszeństwo Zaleskiemu. Po zakończeniu kadencji prezydent Zaleski zdecydował pozostać na swoim urzędzie, do czego prawo dawała mu konstytucja kwietniowa… Zwolennikiem Zaleskiego pozostał (do swego powrotu do kraju w 1956) Stanisław Cat-Mackiewicz. 24 lutego 1971 Zaleski wyznaczył swym następcą Stanisława Ostrowskiego… Po śmierci Zaleskiego w 1972 Rada Trzech rozwiązała się, uznając legalność nominacji Ostrowskiego.

No a teraz bardzo, bardzo ciekawe uzupełnienie:

„W 1906 r. August Zaleski zdecydował się na studia w Anglii i wstąpił do niedawno założonej London School of Economics. Był to rzadki wypadek wyjazdu Polaka z zaboru rosyjskiego do Anglii na studia. Wybór Zaleskiego miał wielki wpływ na jego dalszą karierę. Zaleski studiował historię gospodarczą. W trakcie studiów zaprzyjaźnił się z Ludwikiem Bernsteinem-Namierowskim* – z pochodzenia polskim Żydem, znanym potem jako sir Lewis Namier. W latach późniejszych Namier wybił się jako historyk angielski. Występował też jako ekspert w sprawach polskich. Mimo swojej przyjaźni z Augustem Zaleskim nie był przyjaźnie nastawiony do Polski.

W okresie pobytu w Anglii Zaleski związał się z niejakim Wojniczem [!], który pisał się z angielska Voynitch i który na dużą skalę handlował starymi drukami i książkami. Z jego ramienia Zaleski dużo podróżował po różnych krajach. Po kilku latach Zaleski poróżnił się z Voynitchem i wrócił do Warszawy. W końcu 1912 r. przyjął pracę w Bibliotece Krasińskich. Dołączył wtedy do grupy młodych historyków warszawskich, Marcelego Handelsmana, Józefa Siemieńskiego i Witolda Kamienieckiego. Został też sekretarzem nowo założonego Towarzystwa Miłośników Historii…

Później, od kwietnia 1917 r. Zaleski wydawał pismo „Polish Review”, redagowane przez przyjaciela Polski Johna Harveya, zasilając je swoimi artykułami. Czynił też starania w celu powołania do życia katedry języka i literatury polskiej na Uniwersytecie Londyńskim. Udało mu się utworzyć lektorat języka polskiego w Kings College, w którym sam został wykładowcą. Pieniądze na pokrycie kosztów tej działalności i opłaty za funkcjonowanie lektoratu w wysokości 500 funtów wyłożył Aleksander Lednicki. Zaleski otrzymał również pomoc finansową od Józefa Wittenberga, Polaka pochodzenia żydowskiego.

Zaleski często przemawiał czy to na zebraniach naukowych, np. w Oksfordzie, czy też na zgromadzeniach ulicznych. Wywiad angielski opisywał go jako bardzo zdolnego mówcę i przywódcę robotników. Udało mu się również nawiązać stosunki z Foreign Office, gdzie utrzymywał kontakty z Erickiem Drummondem, ówczesnym sekretarzem ministra sir Edwarda Greya. Spotykał się z nim i później, kiedy Drummond został sekretarzem generalnym Ligi Narodów. Zaleski utrzymywał również bliskie kontakty z urzędnikami Political Intelligence Department, sir Williamem Tyrellem i Jamesem Headlam-Morleyem, którzy zasięgali u niego informacji w sprawach dotyczących Europy Wschodniej. Uzyskał nawet audiencję u lorda Roberta Cecila, podsekretarza stanu w Foreign Office. Zaleski występował również z prelekcjami na temat sprawy polskiej podczas zebrań Komitetu Spraw Zagranicznych Izby Gmin. Pozostawał też w dobrych stosunkach z organizacjami żydowskimi. Jego pozycja zmieniła się dopiero wówczas, kiedy w końcu 1915 r. pojawił się w Anglii Roman Dmowski.

Dmowski był politykiem znacznie większego formatu niż Zaleski. Był przywódcą dużego stronnictwa, przewodził również posłom polskim w Dumie Państwowej. Jego książka Niemcy, Rosja a kwestia polska, przetłumaczona na język francuski, była znana na Zachodzie. Dmowski nawiązał kontakt z Arthurem Balfourem, brytyjskim ministrem spraw zagranicznych, który początkowo był niechętny sprawie niepodległości Polski, później jednak zmienił zdanie…

Dmowski opuścił Anglię i udał się do Szwajcarii, gdzie w sierpniu 1917 r. w Lozannie utworzył Komitet Narodowy Polski (KNP), któremu przewodniczył. Reprezentantem Dmowskiego w Anglii został Władysław Sobański**, z którym Zaleski nie utrzymywał stosunków.

W wyniku Aktu 5 listopada 1916 r. – manifestu cesarzy państw centralnych, ogłaszającego powstanie Królestwa Polskiego, została powołana Tymczasowa Rada Stanu, a następnie Rada Regencyjna. Zaleski został nieoficjalnym reprezentantem tych instytucji na terenie Wielkiej Brytanii, o czym zawiadomił Arthura Balfoura. Władze brytyjskie uznawały oficjalnie Sobańskiego jako delegata KNP, ale nieoficjalnie kontaktowały się z Zaleskim. Dmowski zaś uważał jego działalność za szkodliwą i latem 1918 r., kiedy Zaleski pojechał do Szwajcarii, na skutek interwencji KNP nie otrzymał powrotnej wizy francuskiej i nie mógł wrócić do Anglii… W październiku 1918 r. Stanisław Głąbiński, jako minister spraw zagranicznych w rządzie Józefa Świerzyńskiego, mianował Zaleskiego szefem Misji Polskiej w Bernie. Zaczął się wówczas okres, kiedy Zaleski obejmował krótkotrwałe stanowiska. 11 listopada 1918 r. powrócił do Polski Józef Piłsudski i objął władzę. Pełniący wówczas funkcję ministra spraw zagranicznych Ignacy Paderewski mianował Zaleskiego charge d’affaires w Szwajcarii. W połowie lutego 1919 r. dołączył on do delegacji polskiej na konferencję pokojową w Paryżu. Paderewski sądził bowiem, że Zaleskiemu uda się wpłynąć na bardziej przychylne stanowisko Anglików wobec sprawy polskiej. Niestety, jego obecność nie przyniosła oczekiwanego rezultatu…

Zaleskiego odwołano w początkach 1926 r. i ofiarowano mu poselstwo w Japonii. Nie kwapił się jednak do objęcia tej placówki, ponieważ był w złych stosunkach z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Aleksandrem Skrzyńskim. Wziął zatem bezpłatny urlop. Wkrótce potem nastąpiły wypadki majowe 1926 r. Zaleski spotykał się w tym czasie z Piłsudskim i swoim przyjacielem Romanem Knollem, jednym z przywódców konspiracji cywilnej, ale sam do konspiracji nie przystąpił, choć – jak wielu ludzi – o niej wiedział. Po zamachu Piłsudski poszukiwał kandydata na ministra spraw zagranicznych. Resort ten został ofiarowany najpierw Aleksandrowi Skrzyńskiemu, a potem Januszowi Radziwiłłowi. Żaden z nich nie objął jednak tego stanowiska. Trzeci z kolei kandydat – Zaleski – stanowisko przyjął…

Zaleski, przebywając w Genewie, wieczorami grał w ulubionego brydża, a Anatol Mühlstein*** lub inny urzędnik przygotowywał dla niego mowę na dzień następny. Zaleski nie był wielkim mówcą. Kajetan Morawski wspomina nerwowy tik i grymas Mühlsteina, kiedy słuchał jąkającego się ministra, niweczącego efekt pięknych, literacko i chytrze przygotowanych oświadczeń…

Jesienią 1932 r. Zaleski zdecydował podać się do dymisji… Po dymisji proponowano Zaleskiemu ambasadę, lecz nie chciał on podlegać Beckowi i wybrał niezależność, zostając prezesem największego prywatnego banku polskiego – Banku Handlowego. Miał również ogromne dochody z innych źródeł. Nie miał natomiast wiele zajęć, gdyż decydował jedynie o sprawach zasadniczych, administracją zaś zajmował się dyrektor generalny Banku… Mieszkał w pałacu Ostrowskich, gdzie wydawał przyjęcia dla elity politycznej i intelektualnej Warszawy. Zajmował się też polityką. Pozostawał w opozycji do polityki zagranicznej Becka, lecz nie występował ostro przeciwko niemu. Rozmawiał z politykami zagranicznymi odwiedzającymi Polskę i w pewnym okresie doradzał Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu.”

CDN

*) agent-jkm-i-kot-czyli-poczatki-naszej-wolnosci/

**) www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/wladyslaw-sobanski

***) Zarówno w Belgii, jak i we Francji M. utrzymywał kontakty z kołami lewicowymi, był specjalistą od spraw żydowskich. We Francji stał się wybitnym znawcą stosunków tego kraju, w czym niemałą rolę odegrała również jego pozycja towarzyska, którą zawdzięczał głównie stosunkom w sferach kosmopolitycznej finansjery. Niedługo bowiem po przybyciu do Francji ożenił się z córką bankiera francuskiego Dianą de Rothschild i dzięki temu małżeństwu dom jego stał się znanym salonem paryskim, w którym bywali liczni dyplomaci i politycy. M. w raportach i listach z Paryża informował dokładnie polskie Min. Spraw Zagran. (MSZ) o opinii francuskich kół politycznych wobec Polski, szczególnie w okresie znacznego ochłodzenia stosunków między obu krajami po r. 1932. www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/anatol-mhlstein

 

Pierwsza (miliardowa) loteria państwowa

Spekulant i mistrz królewskiej mennicy Thomas Neale, w celu zebrania pieniędzy na rzecz Skarbu Anglii zaproponował loterię – 100 000 biletów o wartości 10 funtów** zaoferowano do sprzedaży jako jeden z szeregu środków mających na celu zwiększenie dochodów państwowych, umożliwiających udział Anglików w wojnie dziewięcioletniej z Francją. Inne ówczesne innowacje finansowe obejmowały przywilej królewski udzielony Bankowi Anglii i powstanie pierwszego długu publicznego tego kraju***. Neale otrzymał 10% z wpływów z loterii.

„Bank on Tickets of the Million Adventure” lub Million Bank został utworzony w 1695 roku w celu zarządzania aktywami subskrybentów. W 1699 wszystkie inne loterie w Anglii zostały zakazane, ale 42 dalsze loterie były prowadzone na tej samej podstawie do 1768.

Dla ostentacyjnej demonstracji bezpieczeństwa bilety na loterię były przechowywane w specjalnych skrzyniach z 18 zamkami. Bilety były również obligacjami, które można było wymienić w ciągu 16 lat. W rzeczywistości fundusz wykazał niedobór niemal natychmiast i nie mógł nadążyć ze spłatami aż do 1698 kiedy to wojna się zakończyła…

PS. z-historii-hazardu-we-francji/

**) Dzisiaj wartość tych biletów odpowiadałaby miliardowi PLN, ale jeśli uwzględnić stosunek PKB Zjednoczonego Królestwa obecnie wobec tego wówczas to mowa jest raczej o 200 miliardach PLN! en.wikipedia.org/wiki/List_of_regions_by_past_GDP_(PPP)

***) kapitalizm-wojenny-czyli-kto-wymyślił-deficyt-budżetowy/

 

 

Jak Niemcy NIE płaciły reparacji wojennych

Pisze się ciągle o Niemcach tak pokrzywdzonych w Wersalu, że dlatego potem Hitler itd… A oto jak wyglądały fakty:

Traktat wersalski (podpisany w 1919) i londyński Harmonogram Płatności z 1921 wymagały od Niemiec zapłaty 132 miliardów złotych marek (33 miliardów USD) w ramach reparacji na pokrycie szkód cywilnych wyrządzonych podczas wojny. Liczbę tę podzielono na trzy kategorie obligacji: A, B i C. Spośród nich Niemcy musiały bezwarunkowo wykupić obligacje „A” i „B” o łącznej wartości 50 mld marek (12,5 mld USD). Wykup pozostałych obligacji typu „C” był nieoprocentowany i uzależniony od zdolności płatniczej Republiki Weimarskiej, co miał ocenić komitet sprzymierzonych.

Ze względu na brak wypłaty odszkodowania przez Niemcy, w 1923 Francja zajęła Zagłębie Ruhry w celu wyegzekwowania płatności, powodując międzynarodowy kryzys, który doprowadził do wdrożenia planu Dawesa w 1924. Plan ten nakreślił nową metodę płatności i zaciągnął międzynarodowe pożyczki, aby pomóc Niemcom aby wywiązać się ze zobowiązań dotyczących reparacji. Mimo to w 1928 Niemcy wezwały do ​​wprowadzenia nowego planu płatności, w wyniku czego plan Younga ustanowił niemieckie wymagania w zakresie odszkodowań na poziomie 112 miliardów marek (26,3 mld USD) i stworzył harmonogram płatności, w wyniku którego Niemcy dokończą płatności do 1988. Po upadku niemieckiej gospodarki w 1931 reparacje zostały zawieszone na rok, a w 1932 podczas konferencji w Lozannie zostały całkowicie odwołane. W latach 1919–1932 Niemcy zapłaciły mniej niż 21 miliardów marek w ramach odszkodowań…

Dokładna kwota zapłacona przez Niemcy jest kwestią sporną… Stephen Schuker w swoim ostatecznym badaniu ekonometrycznym (1988, s. 106–19) przyznaje, że Niemcy przekazały 16,8 miliarda marek w całym okresie, zwraca jednak uwagę, że suma ta została w znacznym stopniu zrównoważona dewaluacją depozytów papierowych marek alianckich do 1923 oraz pożyczkami, których Niemcy następnie wyparły się po 1924.

Transfer kapitału netto do Niemiec wyniósł 17,75 miliarda marek, czyli 2,1% całkowitego dochodu narodowego Niemiec w latach 1919–1931. W efekcie Ameryka wypłaciła odszkodowania Niemcom – i to cztery razy większe, poprawione na ceny, niż te jakich USA dostarczyły do Niemiec Zachodnich w ramach planu Marshalla po 1948. Według Gerharda Weinberga wypłacono reparacje, odbudowano miasta, przesadzono sady, ponownie uruchomiono kopalnie i wypłacono emerytury. Jednak ciężar napraw został przeniesiony z gospodarki niemieckiej na uszkodzone gospodarki zwycięzców wojny.

CDN

PS. London_Agreement_on_German_External_Debts

UW i UJ czyli nasza akademia i poważni gracze

W szkole antropologii w Paryżu (École d’anthropologie) – pierwszej na świecie – studiował w 1885 sam Ludwik Krzywicki**. Po dwuletnim pobycie w Płocku w 1888 Krzywicki zamieszkał w Warszawie. Od chwili powstania Związku Robotników Polskich stał się obok Juliana Marchlewskiego aktywnym jego działaczem i czołowym teoretykiem.

W połowie lat dziewięćdziesiątych XIX wieku Krzywicki zaczyna być postrzegany w polskim życiu naukowym jako poważny badacz***. Szczególnie rok 1893 przyniósł mu znaczące sukcesy: nagroda Kasy im. Mianowskiego za wydaną rok wcześniej rozprawę Kurpie (na jej podstawie Krzywicki w 1906 roku doktoryzował się na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie), publikacja pracy Ludy. Zarys antropologii etnicznej, wystąpienie The Primitive Horde: a Study of the Rite of Circumcision na międzynarodowym Kongresie Folklorystów w Chicago, gdzie przedstawił pierwszą koncepcję dzieła swojego życia znanego pod tytułem Horda pierwotna.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości pracował w kilku placówkach naukowo-badawczych i uczelniach. Kierował katedrą historii ustrojów społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutem Gospodarstwa Społecznego. Pod jego to właśnie kierownictwem pracę dyplomową pt. Prot Potocki w roli kupca i przemysłowca ukończył w 1928 Leon Koźmiński, ten Koźmiński. Z kolei w 1937 Wiktor Kornatowski
opublikował swoją rozprawę doktorską pt. Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku. Upadłość Teppera, Szulca, Kabryta, Prota Potockiego, Łyszkiewicza i Heyzlera. Opiekunem Kornatowskiego był oczywiście Krzywicki, który w dodatku napisał krótką przedmowę do tejże publikacji. To się nazywa poważne podejście do sprawy…

Następcą Krzywickiego, zmarłego w 1941, był niejako Henryk Jabłoński, profesor na UW i przewodniczący Rady Państwa w peerelu, pepeesowiec, zaliczany do „puławian”. Autor rewelacyjnych publikacji nt. finansów II RPvide tajemniczy-henryk-i-jego-londyńska-demaskacja

Z kolei najpotężniejszy obecnie człowiek w Polsce południowej, czyli „bezpartyjny” prezydent Krakowa od 17 lat, prof. Jacek Majchrowski, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UJ, był redaktorem książki Kto był kim w II Rzeczypospolitej, która wyszła w 1994. Wcześniej napisał książki pt. Silni-zwarci-gotowi. Myśl polityczna Obozu Zjednoczenia Narodowego (1985) oraz Ugrupowania monarchistyczne w latach Drugiej Rzeczypospolitej (1988). No, a w 1999 współtworzył SLD – nie ma co, poważny gracz z tego Majchrowskiego, tak jak z Krzywickiego czy Jabłońskiego.

PS. Nihil novi… mówi się iż tzw. pierwsza i druga wojna światowa to faktycznie była jedna wielka wojna „trzydziestoletnia” z interludium pośrodku. Warto zauważyć, że już wcześniej mieliśmy tę „oryginalną” wojnę 30-letnią, w XVII wieku. Wtedy też były dwie jej części, wpierw ta „zachodnia”, a po niej ta „wschodnia” czyli wielki atak na Rzeczpospolitą…

___

**) pl.wikipedia.org/wiki/Paul_Broca

Krzywicki poznał rosyjską Żydówkę Rachelę Feldberg w 1884 roku w Zurychu, w grupie międzynarodowych działaczy Proletariatu. Brat Racheli „był nadwornym laryngologiem cara, a siostra śpiewaczką opery petersburskiej”, ona sama zaś w latach 1881–1883 studiowała medycynę na Wyższych Kursach Naukowych dla kobiet w Petersburgu, zwanych Kursami Bestużewskimi, i działała w Narodnej Woli. Po zamachu bombowym dokonanym przez jednego z działaczy tej organizacji, Polaka Ignacego Hryniewieckiego, na cara Aleksandra II w 1881 roku, aby uniknąć aresztowania, przeniosła się na studia medyczne do Zurychu. Ludwik i Rachela zawarli małżeństwo w 1886 roku we Lwowie, a niedługo później zamieszkali na stałe w Warszawie, gdzie żona nauczyła się języka polskiego, prowadziła początkowo własne badania etnograficzne, a następnie pomagała mężowi, tłumacząc jego artykuły na język rosyjski. Swoistą ramą egzystencjalną pierwszej dekady ich związku są narodziny synów: starszy syn – Aleksander – urodził się rok po ślubie, młodszy – Jerzy – rok po powrocie Krzywickiego z kwerendy w Londynie. apcz.umk.pl/czasopisma/index.php/sztukaedycji/article/viewFile/SE.2017.0011/1351

***) Największym sukcesem R[eymont]-a stał się, zainspirowany przez Aleksandra Świętochowskiego, reportaż Pielgrzymka do Jasnej Góry („Tyg. Illustr. 1894 nr 24–36, W. 1895); Ludwik Krzywicki uznał go za «poważny przyczynek do psychologii gromadnej» kim-był-żeleński-ten-człowiek-orkiestra/

Pożyczka holenderska

 Ignacy biskup Krasicki, circa 1768 – „Szedłem dla grosza i dla chwały Bożej”

___

Targowica to nie tylko te najbardziej znane nazwiska, ale także pomniejsze rody które wyrąbywały sobie przyszłość łącząc się w zawzięte kliki. Takim przykładem są właśnie owi Orłowscy i Sobańscy podczepieni pod mocno zubożałych hrabiów S.R.I. Krasickich**.

Na dokładkę byli tam jeszcze Brzozowscy, w szczególności ów Feliks***, który był szwagrem kluczowego ich zawodnika – Sobańskiego Michała h. Junosza (1755–1832), współzałożyciela Kompanii Czarnomorskiej:

S. zaczynał swoją karierę jako prawnik przy Tryb. Kor. Wg Eustachego Iwanowskiego, w młodości był w Lublinie dependentem przy patronie Feliksie Brzozowskim. Tu nabył dobrą znajomość prawa i rozeznanie w prowadzeniu interesów. Związany blisko z Protem Potockim, przy jego pomocy zaciągnął w l. siedemdziesiątych XVIII w. wielką pożyczkę w banku holenderskim i kupił od Wincentego Potockiego**** (wg R. Aftanazego w r. 1787) rozległe dobra w woj. bracławskim. W skład nabytków S-ego wchodziły miasteczka Obodówka i Ściana (Konstantynogród) oraz 17 sporych wiosek. Okoliczności tej transakcji nie są zupełnie jasne. Iwanowski podaje, że S. kupił te dobra «na imię ojca, aby braci do udziału fortuny dopuścić». Nie jest jednak wykluczone, że zarówno ojciec S-ego, jak i jego bracia odegrali jakąś rolę w całym tym przedsięwzięciu; dobra te zostały wymienione później w dziale, który przypadł S-emu jeszcze za życia ojca. Zdaniem Iwanowskiego, S. ułatwił również karierę swojemu byłemu pryncypałowi – F. Brzozowskiemu, którego sprowadził na Ukrainę i ożenił «choć podeszłego wiekiem z własną siostrą» (ślub przed r. 1779). Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, iż szwagrowie udzielali sobie wzajemnego wsparcia w interesach i wspólnie kładli podwaliny pod fortuny swoich rodzin.

Jako właściciel znacznych dóbr w woj. bracławskim, S. był ściśle związany ze sprawą utworzenia Kompanii Handlowej Polskiej, zwanej powszechnie Kompanią Czarnomorską, która poprzez nawiązanie kontaktów handlowych z Francją, miała ułatwić eksport płodów rolnych z Ukrainy przez porty czarnomorskie. Powstała ona z inicjatywy i pod patronatem Stanisława Augusta. Umowa i statut Kompanii Handlowej Polskiej zostały spisane 17 III 1783 w Winnicy w konwencie oo. dominikanów. Wśród 45 członków założycieli tej kompanii był także S., który 18 III 1783 podpisał „Ustawy Kompanii Handlowej Polskiej” z tytułem komornika granicznego bracławskiego. Zgodnie z przyjętym wówczas statutem spółki jej siedzibą miała być Winnica. Tu także znajdować się miały archiwum, kantor i kasa. Każda akcja miała mieć wartość 1 tys. dukatów, a każdy akcjonariusz miał prawo nabyć dziesięć takich akcji. W skład pierwszego zarządu kompanii wszedł S. wraz z Marcinem Grocholskim i Józefem Wincentym Platerem [bratem Kazimierza]. W składzie zarządu pozostawał od 17 III do 1 VII 1783, gdyż początkowo przewidywano zmianę członków zarządu co dwa miesiące. Ponieważ kompania nie rozwijała się tak, jak przewidywali jej założyciele, na mocy umowy zawartej w Warszawie 5 I 1785 kierownictwo jej przeszło w ręce P. Potockiego, który przejął także cały kapitał spółki, wynoszący jedynie 15 tys. dukatów zamiast planowanych 40 tys.; S. nie zaprzestał jednak wówczas interesować się losami kompanii.

Dn. 30 V 1789 S. został wyznaczony uchwałą sejmową do «wynalezienia» ofiary dziesiątego grosza z dóbr ziemskich pow. bracławskiego. Występował wówczas z tytułem łowczego zwinogrodzkiego. Jeszcze t.r. lub najpóźniej w r.n. został mianowany podstolim winnickim po postąpieniu Onufrego Szczeniowskiego na podsędkostwo ziemskie bracławskie. W r. 1790 S. ożenił się z Wiktorią z Orłowskich; spowinowacił się wówczas z kilkoma znanymi rodami szlacheckimi i ugruntował swoją pozycję wśród zamożnych właścicieli ziemskich na kresach południowo-wschodnich. Dn. 29 VI 1791, po przyjęciu wysuniętego przez Hugona Kołłątaja projektu ułożenia kodeksu praw cywilnych i kryminalnych, został na sesji prow. kor. wybrany (spoza grona posłów) do deputacji kodyfikacyjnej jako przedstawiciel prow. małopolskiej. Dn. 8 X 1791 wybrano go nadto jako reprezentanta stanu rycerskiego z prow. małopolskiej do Asesorii Kor.

W przededniu sejmików lutowych 1792 r. S. należał do najbardziej zdeklarowanych przeciwników Konstytucji 3 maja w woj. bracławskim…

Dn. 13 V 1793 został powołany w skład dwunastoosobowej komisji sancytowej (pod przewodnictwem Fryderyka Moszyńskiego), która miała się zająć przygotowaniem ogólnego bilansu fortuny P. Potockiego i – później – stanowić sąd dla jego wierzycieli. S. nie uczestniczył jednak w inauguracji prac tej komisji, gdyż został jednym z sześciu delegatów szlachty gub. bracławskiej, która miała złożyć hołdy dziękczynne Katarzynie II z nowo przyłączonych do Rosji ziem. Jesienią 1793 delegaci trzech guberni (mińskiej, bracławskiej i zasławskiej) udali się do Petersburga, gdzie 6 (16) X zostali przyjęci na uroczystej audiencji przez imperatorową. Po powrocie do kraju S. włączył się aktywnie do prac związanych ze sprawą upadłości banku P. Potockiego: dn. 9 IX t.r. (st. st.) wszedł do trzyosobowego zarządu dóbr machnowieckich P. Potockiego. Został także wybrany (wraz z trzema innymi osobami) do administracji centralnej masy upadłościowej jego dóbr.

W swej rezydencji w Obodówce S. przebudował pałac; prace przy budynku ukończone zostały w r. 1800. Wokół pałacu założony został park krajobrazowy typu angielskiego, zaprojektowany przez Dionizego Miklera (Mac Clair). W r. 1808 nabył od Seweryna Potockiego rozległy klucz ładyżyński (miasto Ładyżyn z dziewięcioma wsiami). Wciągnięty przez Tadeusza Czackiego, od początku S. związany był ściśle z założonym w r. 1805 gimnazjum wołyńskim w Krzemieńcu. Należał do gorliwych protektorów tej szkoły…

S. był jednym z najbogatszych obywateli Bracławszczyzny.”

Przyp. „synową owego protoplasty Jana Onufrego [Orłowskiego] była Róża hrabina Krasicka” – fatalne-zauroczenie-czyli-targowickie-koligacje/… stryjeczna wnuczka biskupa.

___

**) 24 grudnia 1547 Karol V Habsburg, cesarz Świętego Imperium Rzymskiego i król Hiszpanii, nadał hetmanowi Janowi Amorowi Tarnowskiemu dziedziczny tytuł hrabiego cesarstwa, S.R.I. 1 lipca 1631 dwóch braci Krasickich otrzymało owe tytuły hrabiów S.R.I.: wojewoda podolski Marcin (zmarły bezpotomnie) i chorąży halicki Jerzy (ojciec Adama Władysława, dziad Karola Aleksandra). Z kolei w 1637 hrabia Kasper Denhoff uzyskał tytuł księcia cesarstwa (niem. Reichsfürst). A w 1778 hrabiami cesarstwa stali się ordynaci Zamoyscy, Jan Jakub i jego brat Andrzej. Nb. – z X ordynatem blisko współpracował, a nawet wychowywał jego synów Stanisław Staszic, w którego twórczości (Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego, Przestrogi dla Polski) „słychać echo poglądów Andrzeja Zamoyskiego”.

***) To wnuk owego Feliksa, Zenon, towarzyszył Juliuszowi S. w jego przesławnej podróży na Bliski Wschód. juliusz-s-opium-oraz-pewien-szkot-i-światowa-rewolucja/ A syn owego Zenona, Karol, został… hrabią – jak to się wszystko ładnie plecie.

****) Cesarz Józef II ofiarował mu w roku 1784 tytuł książęcy, pod warunkiem założenia ordynacji. Potocki warunku tego nie dopełnił i tytuł nie uzyskał sankcji prawnej. W 1785 został wybrany wielkim mistrzem masońskim Galicji. pl.wikipedia.org/Wincenty_Potocki + pl.wikipedia.org/Helena_Apolonia_Massalska + pieniądze-potockich-przyczynek/

Fatalne zauroczenie czyli targowickie koligacje

Jan Onufry Orłowski herbu Lubicz jako poseł z województwa podolskiego na Sejm Czteroletni od 1790 roku złożył protest przeciwko konstytucji 3 maja. Figurował na liście posłów i senatorów posła rosyjskiego Jakowa Bułhakowa w 1792 roku, która zawierała zestawienie osób, na które Rosjanie mogą liczyć przy rekonfederacji i obaleniu dzieła 3 maja. Był członkiem konfederacji targowickiej, delegowany przez nią do zasiadania w deputacji do ułożenia formy rządu. Rotmistrz targowickiej formacji Brygady Kawalerii Narodowej „Złotej Wolności” Pod Imieniem Województwa Podolskiego.

Jego prawnuk, Ksawery, urodził się w rodzinie ziemiańskiej w powiecie płoskirowskim guberni podolskiej. Po ukończeniu szkół zarządzał majątkiem rodzinnym w Jarmolińcach i posiadłościami w Bawarii, gdzie w 1903 otrzymał potwierdzenie tytułu hrabiowskiego. W 1897 wstąpił do służby dyplomatycznej Imperium Rosyjskiego. Był członkiem Konwentu Polonia. W latach 1897-1903 attaché, od 1901 radca poselstwa rosyjskiego w Monachium. W latach 1908-1910 członek Rady Państwa Imperium Rosyjskiego, wybrany w miejsce Władysława Jełowickiego, który podał się do dymisji.

Podczas I wojny światowej przebywał w Paryżu, prowadząc działalność polityczną na rzecz niepodległości Polski. W 1920 wstąpił do służby dyplomatycznej II Rzeczypospolitej, 27 czerwca 1920 mianowany na pierwszego posła RP w Brazylii. Funkcję pełnił do 3 września 1921, mianowany 1 września 1921 na posła nadzwyczajnego i ministra pełnomocnego w Madrycie, od 13 maja 1922 akredytowany jednocześnie w Lizbonie. Obie funkcje przestał sprawować 1 lipca 1923, formalnie odwołany 30 listopada 1924, przeszedł w stan spoczynku.

Ów Ksawery nie dość że był żarliwym obrońcą Alfreda Dreyfusa to przede wszystkim przyjacielem Maurycego Rotszylda i obrońcą żydowskich interesów w II RP: Hrabia Orłowski powinien wiedzieć, że wpływy żydowskie na postanowienia Kongresu pokojowego są bardzo wielkie. Niechaj wie z góry i uprzedzi, kogo należy, że kiedy Polska będzie oficjalnie reprezentowana przez tego pana, to Izrael zastąpi jej drogę ku wszystkim jej celom, a one są nam znane. „Wy nas znajdziecie na drodze do Gdańska, na drodze do Śląska pruskiego i do Cieszyńskiego, na drodze do Lwowa, na drodze do Wilna i na drodze wszelkich waszych projektów finansowych. Niech pan hrabia to wie i stosownie do tego postąpi.”

Z kolei wnuczka Ksawerego, Delfina, wyszła za nomenomen Ignacego Krasickiego – czerwonego hrabiego peerelu. Tak, tak – za tego właśnie typa z Listy Kisiela, który ponoć po 1989 zdążył jeszcze z powodzeniem zająć się reprywatyzacjąZaś matka owej Delfiny była z domu Sobańska. O Sobańskich będzie tu niebawem, a teraz tylko dodam że synową owego protoplasty Jana Onufrego była Róża hrabina Krasicka. I tak to się przez wieki plecie.

 

 

Szkockie ponure historie**: Chiny

 Henry Norman Bethune urodził się w 1890  w prominentnej szkocko-kanadyjskiej rodzinie***. Na początku lat 20. ukończył studia podyplomowe w Londynie i Edynburgu. W 1923 roku poślubił poznaną w Londynie Szkotkę.

W 1935 roku wziął udział w Międzynarodowym Kongresie Lekarzy w Moskwie. Zapoznawszy się z systemem opieki zdrowotnej w ZSRR, po powrocie do Kanady agitował za państwową służbą zdrowia. Rok później wstąpił do Komunistycznej Partii Kanady.

Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii porzucił pracę w Montrealu i wyjechał na front, by walczyć po stronie republikańskiej. Chcąc zaradzić wysokiej śmiertelności wśród rannych na skutek utraty krwi, skonstruował pierwszy przenośny aparat do transfuzji. Rozczarowany polityką dowództwa republikańskiego powrócił w czerwcu 1937 roku do Kanady, po czym udał się w podróż promującą jego nowy wynalazek, w trakcie której zbierał także fundusze na pomoc walczącej Hiszpanii. W czasie jego pobytu w Japonii, kraj ten zaatakował Chiny. Bethune postanowił udać się do Państwa Środka i wspomóc Chińczyków w walce z najeźdźcą.

W styczniu 1938 roku przybył do Hongkongu, skąd udał się do bazy chińskich komunistów w Yan’anie. U boku komunistycznej 8. Armii zajął się tworzeniem sieci szpitali polowych i szkoleniem chińskiego personelu medycznego. W czasie jednej z operacji skaleczył się w palec i dostał sepsy, która spowodowała zgon [w listopadzie 1939]… Postać Bethune’a cieszy się wielkim szacunkiem w Chinach, gdzie uważany jest za symbol oddania oraz bezinteresowności. Mao Zedong poświęcił mu swoją pracę Pamięci Normana Bethune’a (纪念白求恩, Jinian Bai Qiu’en). W 1976 roku jego rodzinny dom w Gravenhurst został zamieniony w muzeum (Bethune Memorial Home).”

PS. jak-rosję-szkoci-trzymali-za-gardło/ + en.wikipedia.org/wiki/Lord_Dudley_Stuart

PPS. On 28 October 1577 the Ghent magistracy under the leadership of two prominent Calvinists, Jan van Hembyse and François van Ryhove performed a Coup d’état with the tacit approval of the Prince of Orange and took power in Flanders. Aarschot, the grootbaljuw of Ghent, and the bishops of Bruges and Ypres were arrested. Previously a similar coup had taken place in the capital of the Duchy of Brabant, Brussels and there the city government had been taken over by a Council of 18 members, called the Achttienmannen.[2] Ghent similarly now installed a similar council for its new government, also called the Achttienmannen. Hembyse became the chairman of this council with the title of First Schepen. Hembyse had the support of the noted Calvinist clergymen Petrus Dathenus and Herman Moded who helped him keep control of the Calvinist „mob”. He armed the citizens of Ghent and hired Scottish mercenaries. This gave him the military means to conquer a number of other Flemish cities where similar Calvinist city republics, governed by councils of Achttienmannen were formed.[3]

Execution of Ghent monks for alleged sodomy

The Ghent Calvinists were not interested in Orange’s „religious peace”[Note 1], but wanted to persecute their Catholic opponents as stringently as the Catholics had previously persecuted the Calvinists. Hembyse and Ryhove orchestrated an Iconoclastic Fury in Ghent in May 1578 after rumors of sodomy by monks of a local Catholic monastery had spread. The monks were arrested, tried, and (after they had confessed under torture) convicted and sentenced to be burned at the stake. These persecutions, and also the terror of the Scottish mercenaries who mercilessly looted the Flanders countryside, provoked a Catholic reaction…

___

**) szkolanawigatorow.pl/artykuly=boson&t=szkoci

***) Jego pra-pradziadek: en.wikipedia.org/wiki/John_Bethune_(minister)