Stolica herezji bankierskiej oraz Węgry i my

         Pomnik Reformacji w Genewie, (franc. le Mur des Réformateurs) to monumentalny pomnik o długości 100 m i wysokości około 5,5 m, znajdujący się w Parc des Bastions, naprzeciwko głównego budynku uniwersytetu

__

Warto przyjrzeć się postaciom umieszczonym na tej „ścianie”:

„Centralną część pomnika zajmuje grupa 4 posągów (o wysokości około 5 m) przedstawicieli Reformacji; są to (od lewej strony do prawej) [patrz wyżej]: Wilhelm Farel (który wprowadził Reformację do Genewy), Jan Kalwin, Teodor de Bèze (pierwszy rektor Akademii Genewskiej), i John Knox.”

Obecność Kalwina jest oczywiście obowiązkowa, ale robi tam duże wrażenie ów Szkot – John Knox, co tylko potwierdza moją tezę o wielkiej roli Szkotów w szerzeniu herezji „bankierskiej”, także w Polsce… pisałem o tym np. tu i tam.

„Jest tu także upamiętniony organizator Kościoła ewangelicko-reformowanego w Polsce, polski i europejski działacz Reformacji Jan Łaski (młodszy) (pod łacińskim nazwiskiem: Joannes a Lasco). Z boków pomnika 2 stele upamiętniają Marcina Lutra i Huldrycha Zwingliego. Elementem pomnika jest także statua Rogera Williamsa.”

Janowi Łaskiemu także poświęciłem parę notek, np. tu i tam. A do owego nadzwyczajnego Williamsa będę jeszcze wrócić, ale tymczasem polska wikipedia zapomniała o pięciu bardzo ważnych posągach tamże:

„To the left (facing the Wall, ordered from left to right) of the central statues are 3 m-tall statues of: Frederick William of Brandenburg (1620–1688), William the Silent (1533–1584), Gaspard de Coligny (1519–1572)

To the right (ordered from left to right) are 3 m-tall statues of: Roger Williams (1603–1684), Oliver Cromwell (1599–1658), Stephen Bocskai (1557–1606)”

Zaskakuje nieco obecność tam mało u nas znanego Stefana Bocskay, bo przecież „nasz” przesławny Jan Łaski zasłużył tylko na napis, a tu – 3 metrowy posąg. No, różnica jest taka, że myśmy się oparli a Węgry poddały się herezji, wszak nawet obecny premier Orban jest/był kalwinistą! Imponuje także wielki wpis w angielskiej wiki nt. owego Stefana.

Ciekawe, że ów anty-habsburski książę Stefan zmarł w Koszycach pod koniec 1606, najprawdopodobniej otruty, podobnie jak nasz kanclerz Zamoyski raptem rok wcześniej…**  Za to, kilka miesięcy wcześniej Stefan uwięził w owych Koszycach kanclerza Transylwanii Michala Káthaya – ostatniego katolika na tak wysokim stanowisku, którego hajducy rozsiekali zaraz po śmierci Bocskay’ego… Słabo znamy historię naszych bratanków – ów kanclerz nie ma nawet wpisu w polskiej wiki – wielka szkoda.

**) W 1605 mogło być tak, że Zamoyski został „wystawiony” przez Londyn, który postawił na Myszkowskiego. A Habsburgowie tylko „skorzystali”…

https://bosonweb.wordpress.com/2017/11/14/wielka-wojna-o-moskwe-proba-szczegolowej-chronologii/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_Bołotnikowa

 

 

 

 

 

Reklamy

Żydowskie korzenie islamu

Marie-Thérèse Urvoy urodziła się w Damaszku, jest islamologiem i od 1986 profesorem w Katolickim Instytucie w Tuluzie  (ICT). Pod jej opieką ksiądz Édouard-Marie Gallez, brat Wspólnoty św. Jana, przygotował doktorską rozprawę pt. Le Messie et son Prophète (Mesjasz i jego Prorok), którą obronił na Uniwersytecie w Strasburgu w 2004. Pomimo, że owa dysertacja, wydana w dwóch tomach pt. De Qumran a Muhammad (tom I: Od Qumran do Mahometa) oraz Du Muhammad des Califes au Muhammad de l’histoire (tom II: Od Mahometa kalifów do Mahometa historycznego), zdobyła duży rozgłos to o autorze jest tylko króciutki wpis we francuskiej wiki, a już w tej angielskiej ani o nim słychu. Tak jak i o pani profesor Urvoy. A owe dwa tomy do tej pory nie zostały przetłumaczone na angielski…

Na szczęście, mamy przynajmniej ich recenzję po angielsku – dostępną u niezawodnego E. Michaela Jonesa:

„Edouard-Marie Gallez odsłonił nam historyczne korzenie islamu. Pokazał, że pochodzi on z ogromnego ruchu mesjańskich Żydów zwanych „Ebionitami” lub „Nazarejczykami”. Ci nie-rabiniczni Żydzi przyjęli Jezusa jako mesjasza, ale nie jako boskie Logos. Gallez pokazuje, jak zwoje i fragmenty znalezione w jaskiniach Qumram nad Morzem Martwym oraz w okolicach Massady naświetlają ideologię stojącą za owym ruchem Żydów, którzy byli chętni podążyć za mesjaszem na świętą wojnę, wierząc, że dzięki temu uratują świat. W przeciwieństwie do Żydów rabinicznych, którzy spoglądali w przeszłość, ci ludzie oczekiwali ziemskiej utopii, która nadejdzie dopiero po masowych eksterminacjach. Podobnie jak późniejsi muzułmanie, wierzyli, że mesjasz nie umarł na Krzyżu, ale został wzięty żywcem do nieba i był gotowy, kiedykolwiek warunki byłyby właściwe (tj. kiedy Palestyna nie byłaby już w rękach bezbożnych i Świątynia została odbudowana), aby powrócić na Górę Oliwną i poprowadzić ich do podboju całego świata…

Gallez twierdzi, że pierwsza żona Mahometa Hadija, bogata wdowa, która była starsza od niego, była kuzynką kapłana Nazareńczyków Waraqa ibn Nawfal, więc sama prawdopodobnie była Nazarejką. Waraqa był także dalekim kuzynem Mahometa i odegrał ważną rolę w ich małżeństwie. (To mnie naprowadza na pytanie, czy sam Mahomet nie był żydowskiego pochodzenia, ale Gallez nie porusza tego zagadnienia.) Waraqa tak zaindoktrynował arabskie plemię Qorechitów, którzy wcześniej byli chrześcijanami, iż przyłączyli się do sprawy nazarejczyków, która miała na celu odzyskać Jerozolimę poprzez użycie broni aby doprowadzić do szybkiego powrotu Mesjasza. Kiedy Chosroes poprowadził perską wyprawę do Palestyny ​​w 614 roku, tysiące rabinicznych Żydów udzieliło mu pomocy (jedna żydowska encyklopedia cytowana przez Galleza określa ich liczbę na 24 tysiące), a więc perski generał, w zamian za swoje łatwe zwycięstwo, oddał im kontrolę nad Jerozolimą . W tej samej wyprawie Mahomet (nazwisko, które w języku nazareńczyków oznaczało „ten, kto pragnie podobać się Bogu”) prawdopodobnie poprowadził swoich qorechyckich wojowników do Jerozolimy, ale rabiniczni Żydzi, którzy zostali tam zainstalowani jako panowie, wypędzili go oraz jego Qorechitów, a także Nazarejczyków. Pomimo to Mahomet zauważył, że można podbić Jerozolimę.

Cesarz Bizancjum rozpoczął ponowny podbój tego regionu na początku 620, więc Persowie opuścili Jerozolimę w 622. Gallez uważa, że ​​prawdopodobnie emigracja Mahometa czy hegira w kierunku oazy w Jatrib (Medina) była wynikiem tego ponownego chrześcijańskiego podboju. Kronika Sebeosa (660) donosi, że w Yatrib, Mahomet – jako nazarejski wyznawca Tory, zakazał wina i miał Żydówkę a jej kochanka wydał na ukamienowanie za cudzołóstwo. W Jatrib podporządkował sobie otaczające plemiona Arabów, głosząc im, że Bóg obiecał Palestynę potomkom Abrahama, a ponieważ oni sami byli potomkami Abrahama, odziedziczyliby tę obietnicę, gdyby powrócili do czczenia jedynego Boga Abrahama, tylko jego. Głoszenie to miało na celu zmuszenie ich do porzucenia religii chrześcijańskiej. W przeciwieństwie do tego, co mówią muzułmanie, nawrócenie Arabów rozpoczęło się trzy stulecia wcześniej, a Maximus the Confessor pisał o nich w 632, że wśród nich „zniknął błąd politeizmu”.

Sukces Mahometa jest potwierdzony przez Kronikę Jakuba z Edessy (przed 692), a także przez Doctrina Jacobi (przed 640). W tym drugim dowiadujemy się, że niektórzy rabiniczni Żydzi przybywający do Jatrib w roku 625 lub 627 stwierdzili, że Arabowie już byli tam nasyceni ideologią nazarejską a ich wódz Mahomet „głosił przyjście mesjasza” z taką charyzmą, że wszyscy byli mocno zjednoczeni pod jego przywództwem. Kroniki Teofana (zmarłego w 817 r.) stwierdzają, że ​​w 622 r. niektórzy rabiniczni Żydzi, znani Bizantyjczykom, przyłączyli się do Mahometa: uznali go za jednego z „ich proroków”, tego który, jak przepowiedział Malachiasz 3:23, miałby poprzedzać mesjasza. W VIII wiecznych Tajemnicach Rabina ben Yohay, żydowskiej apokalipsie, znajduje się fragment sięgający 650, gdzie rabiniczny Żyd nadal wierzy, że Mesjasz przyjdzie, jeśli Umar odbuduje Świątynię. (Zastanawiam się, czy rabiniczni Żydzi związaliby się z „prorokiem”, który nie był przynajmniej częściowo żydowskiego pochodzenia? Znowu, Gallez nie porusza tego pytania.)

Wymazując większość dziedzictwa nazareńskiego, kalifowie zachowali je zarazem w Koranie, poprzez swoją wrogość wobec trynitarnego chrześcijaństwa. W surze 5 Koranu, Bóg bierze Isa (Jezusa) jako świadka przeciwko chrześcijańskiej wierze w Trójce. W tej samej surze, Jezus i jego matka Maryja są określani jako dwa dodatkowe „bóstwa”, które chrześcijanie wielbią razem z Bogiem w Trójcy. Chrześcijanie są zatem „łącznikami”, którzy dołączają dwóch więcej bogów do Boga. To jest coś, co zasługuje na karę, więc w surze 72, 18-20, prawdziwi wierzący mogą skonfiskować kościoły tych przeklętych „łączników”.

Chrześcijaninowi nie jest łatwo sprzeciwić się temu całkowitemu niezrozumieniu Trójcy, wszak Koran ma być „niestworzonym Słowem Boga”! Gallez wskazuje, że jednym z możliwych źródeł nieporozumienia była Ewangelia nazareńczyków, w której Duch Święty został nazwany „naszą matką”. Orygenes i Hieronim donieśli, że Jezus w tej heretyckiej Ewangelii nazwał Ducha Świętego „moją matką” i że Duch Święty zwrócił się do niego po jego chrzcie – „mój pierworodny Syn, który króluje na wieki”.

Ta książka jest skarbnicą wiedzy o ukrytym żydowskim pochodzeniu islamu. Można mieć tylko nadzieję, że wkrótce będzie dostępna w angielskim tłumaczeniu.”

 

O wielkim Stanisławie co na czas się ogarnął

Zanim przejdę do tytułowego Stanisława muszę uzupełnić moją poprzednią notkę o istotne postaci „tła”, postaci z pewnej rodziny wagi najcięższej. Pierwszą z nich jest szef piewców humanizmu nowoczesnego z urzędu, czyli rektor Akademii Krakowskiej. Był nim w latach 1498-9 Jan V Thurzo – „pierworodny syn szlachcica węgierskiego Jana Thurzo, osiadłego w Polsce burmistrza miasta Krakowa i jego pierwszej żony Urszuli Bem (Böhm)”.

Przypomnę tylko, że „związki rodów Turzonów i Fuggerów przypieczętowała w roku 1495 umowa, na mocy której Jan i Jerzy Thurzo stworzyli z Jakubem Fuggerem spółkę wydobywczo-handlową Ungarischer Handel, która w błyskawicznym tempie zmonopolizowała niemal cały przemysł związany z wydobyciem i wytopem miedzi oraz handel tym metalem w całej ówczesnej Europie.”   [Po dużo, dużo więcej nt. roli tej firmy odsyłam do Baśni jak niedźwiedź tom II Gabriela Maciejewskiego.]

Wracając do Jana juniora, to po epizodzie akademickim został biskupem wrocławskim. „Na stanowisku tym odbył 7 synodów diecezjalnych i wspólnie z bratem swym Stanisławem, biskupem ołomunieckim, koronował trzyletniego Ludwika Jagiellończyka na króla czeskiego. … Biegły w naukach i wysokich cnót pasterz, otwarty na nowe idee i prądy w kulturze i w teologii, utrzymywał kontakty z Erazmem z Rotterdamu, Marcinem Lutrem i Filipem Melanchtonem. Nie był luteraninem, ale tolerował wydawanie już w 1518 we Wrocławiu, na terenie jego diecezji, pierwszych kazań Lutra o odpustach i łasce, a w 1519 – jego następnych kazań i dysputy lipskiej. Ta tolerancyjność była przyczyną zwrócenia się wrocławskiej kapituły katedralnej do biskupa Thurzo z prośbą, by w porozumieniu z radą miejską wydał zakaz druku „pism heretyckich”. Do wydania takiego zakazu jednak nie doszło, Jan Thurzo zmarł w sierpniu roku następnego; z drugiej strony Melanchton i Luter nazwali go „najlepszym biskupem stulecia”.”

W uzupełnieniu do tego bardzo „specyficznego” biogramu trzeba dodać, iż bratem tych dwóch był palatyn węgierski Aleksy Thurzo, który oczywiście także został przyjacielem Erazma oraz propagatorem jego humanizmu. To właśnie Aleksy był węgierskim patronem Leonarda Coxa, a przede wszystkim Ecchiusa.

Widzimy jasno jak niewiele się zmieniło – dziś (jeszcze) mamy monopol liberalno-genderowy, a wtedy to był monopol humanistyczny. W obu przypadkach, w tle majaczy gigantyczny kapitał. Nie ma jednak żadnych nieubłaganych praw historii i przypadek Stanisława Hozjusza dobitnie pokazuje jak wiele może zmienić jedna osoba – warto o tym dzisiaj pamiętać.

„Urodził się w Krakowie [w 1504] w rodzinie mieszczańskiej, która przybyła do Polski z Pforzheim w Badenii. … W 1519 chciał wstąpić do zakonu dominikanów, ale kategoryczny sprzeciw ojca pokrzyżował te plany. W lipcu 1519 zapisał się na wydział sztuk wyzwolonych Akademii Krakowskiej. Studiował tam półtora roku, gdyż już w grudniu 1520 zdobył bakalaureat sztuk. …Pisał głównie elegie i epigramy, w których sławił czołowe osobistości Rzeczypospolitej. Jego poezję cechuje żarliwość religijna. Należał wówczas do wielbicieli Erazma z Rotterdamu, lecz wkrótce erazmianizm w wydaniu hozjańskim nabrał wydźwięku antyluterańskiego.

W latach 1530–1534 dzięki wsparciu biskupa Tomickiego studiował teologię i prawo na uniwersytetach w Bolonii i Padwie zdobywając doktorat obojga praw. Jednym z jego nauczycieli prawa był Hugo Buoncompagni, późniejszy Grzegorz XIII.

… w 1551 został awansowany na biskupstwo warmińskie. Szybko zyskał sławę jako katolicki teolog-polemista. Jego pisma będące owocem polemik z polskimi i niemieckimi ewangelikami odznaczały się erudycją, ciętością języka oraz kunsztowną łaciną. Hozjusz stał na gruncie ortodoksji katolickiej i bronił papiestwa. Dlatego też był przeciwnikiem liturgii w językach narodowych, posuwając się do zachwalania ignorancji ludu jako rzeczy pożytecznej, sprzyjającej pobożności (Godzi się li laikom…). Historycy Kościoła i teologowie zachodni oceniają, że Hozjusz nie był wybitnym teologiem, za to był zdolnym i pracowitym organizatorem. Wszystkie swoje działania w Polsce kierował przede wszystkim przeciwko reformacji, którą uważał za wielkie zło. O swoich oponentach nie potrafił myśleć dobrze – uważał, że protestanci są inspirowani przez diabła. Sprawców napaści na kościół ewangelicki w Krakowie (Tumult krakowski) pochwalił słowami: Czego nie śmiał ani król, ani biskupi to zrobić się ośmielili studenci akademii krakowskiej, godni wiekuistej pamięci, których chwałę cały Kościół sławić będzie.

… W 1558 wyjechał do Rzymu, gdzie w kurii papieskiej, a następnie jako nuncjusz w Wiedniu (1560–1561) zabiegał o wznowienie soboru powszechnego. Był jednym z pięciu legatów papieskich na ostatnią sesję soboru trydenckiego i przewodniczył obradom soborowym. Na soborze był zdecydowanym przeciwnikiem ustępstw na rzecz protestantów i bronił pozycji Stolicy Apostolskiej. W 1561 kreowany przez Piusa IV kardynałem, a w 1565 był nawet na konklawe jednym z liczących się kandydatów do tiary papieskiej. W kraju bezgraniczne oddanie papiestwu naraziło go na silną krytykę szlachty i niechęć króla. Nobilitację uzyskał dopiero w 1562. Wraz z nuncjuszem Giovannim Francesco Commendonim dążył do zreformowania w duchu uchwał trydenckich kościoła w Polsce. W 1564 na sejmie w Parczewie przyczynił się do przyjęcia uchwał trydenckich przez króla i senat. Przeciwstawiał się planom prymasa Jakuba Uchańskiego myślącego o utworzeniu kościoła narodowego.

W diecezji warmińskiej odbył w 1565 synod diecezjalny w Lidzbarku, zrewidował statuty kapituły, a w latach 1565–1572 przeprowadził wizytację generalną diecezji – pierwszą wizytację potrydencką na ziemiach polskich. W 1565 sprowadził do Braniewa jezuitów, którzy zorganizowali kolegium i seminarium duchowne.”

Znowu daje się zauważyć specyficzny stosunek autorów polskiej wiki do katolicyzmu, ale to nie przeszkadza odnaleźć tam jeszcze jednego z owoców działalności wielkiego Stanisława:

„W 1553 Mikołaj Radziwiłł Czarny poparł Reformację i w wyniku tego porzucił katolicyzm. Początkowo zainteresował się luteranizmem, ale dwa lata później nawiązał korespondencję z wybitnymi teologami kalwinizmu, w tym z samym Janem Kalwinem. Około 1557 przyłączył się do Zboru (Kościoła) Reformowanego (kalwinizm), którego stał się najbardziej wpływowym protektorem w Rzeczypospolitej.

W tym 1557 roku ufundował w Wilnie pierwszy na Litwie kościół (zbór) i szkołę wyznania reformowanego. Wkrótce zaczął energicznie zwalczać katolicyzm i prawosławie w swoich litewskich i małopolskich posiadłościach: od 1560 odebrał katolikom kościoły w Nieświeżu, Klecku, Ołyce, Subotnikach, Mordach i Szydłowcu i przekazał je pastorom kalwińskim. Zaczął też aktywnie propagować protestantyzm, otwierając drukarnie w Nieświeżu i Brześciu Litewskim, gdzie w 1563 wydrukowano Biblię Brzeską, zwaną też Radziwiłłowską – pierwsze tłumaczenie całego Pisma Świętego na język polski z języków oryginalnych (Mikołaj Czarny finansował zarówno prace zespołu tłumaczącego Biblię w Pińczowie, jak i wydanie jej w Brześciu). Wspierał również działaczy reformacji, takich jak Francesco Stancaro, Szymon Budny, Marcin Czechowic i Jan Łaski (młodszy).”

Mikołaj Krzysztof, zwany Sierotką „był synem Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła Czarnego i Elżbiety z Szydłowieckich, córki Krzysztofa. Wychowany w kalwinizmie na przyszłą podporę reformacji, po śmierci ojca na skutek pobytu w Rzymie i osobistego zetknięcia z Commendonem, Hozjuszem i Skargą przeszedł w 1567 z kalwinizmu na katolicyzm, po czym otwierał zamknięte przez jego ojca kościoły, m.in. w Szydłowcu. Zwalczając rozwój protestantyzmu wykupił egzemplarze Biblii Brzeskiej po czym uroczyście zostały one spalone na wileńskim rynku. Gorliwy katolik, popierał antyturecką politykę papiestwa i konsekwentnie wspierał Habsburgów w staraniach o tron Polski. Po wyborze króla prezentował postawę regalistyczną, wspierając wszystkich czterech królów Polski, z którymi się zetknął. …

W 1590 roku został wojewodą trockim. Popierał Zygmunta III Wazę w staraniach o unię kościelną. W 1604 roku otrzymał najważniejszy w Wielkim Księstwie Litewskim tytuł wojewody wileńskiego. Dostarczył królowi posiłków przeciw rokoszowi Zebrzydowskiego i wziął udział w 1609 roku w bitwie pod Warką. Zbudował zamek w Nieświeżu i ufortyfikował (zaopatrzył w słynne armaty) oraz zbudował kościół w Nieświeżu dla Jezuitów (pierwszy barokowy kościół w Rzeczypospolitej), zakładał klasztory, budował drogi i szpitale, rozwijał szeroką działalność filantropijną, opiekował się ubogimi studentami. Wykształcony, studiował zwłaszcza geografię i medycynę. Napisał dzieje swojej podróży, wydane w 1601, w przeróbce łacińskiej, a potem w tłumaczeniu polskim jako Peregrynacja abo pielgrzymowanie do Ziemi Świętej (1607). Drukarnię w Nieświeżu podarował Akademii wileńskiej, współpracował w dziele unii kościoła wschodniego z katolicyzmem. Był protektorem kartografii polskiej, wydając mapy Litwy opracowane niezależnie przez Tomasza Makowskiego i Macieja Strubicza.”

___

PS. Interesujące uzupełnienie:

Jakub Wujek „w Wiedniu w 1565 roku wstąpił do zakonu jezuitów, po nowicjacie rozpoczął studia teologiczne w Kolegium Rzymskim, gdzie uzyskał doktorat. Po dwóch latach w Rzymie powrócił do Polski do Pułtuska, gdzie był wykładowcą kolegium jezuickiego. Na kapłana został wyświęcony w roku 1568 w Pułtusku i od tego czasu poświęcił się intensywnej pracy kaznodziejskiej i pisarskiej. W latach 1571-1578 jako rektor organizował kolegium jezuickie w Poznaniu. W latach 1578-1580 był rektorem Akademii Wileńskiej. W latach 1579-1584 założył prowincję jezuicką w Koloszwarze w Siedmiogrodzie.”

PS2. A teraz, ostrzeżenie, niejako:

„W roku 1525 zrzekł się tronu biskupiego w Poznaniu, a także doprowadził do ugody między królem a Albrechtem Hohenzollernem. Tomicki od roku 1524 jednocześnie pełnił funkcje biskupa krakowskiego i podkanclerzego koronnego, co było niezgodne z ówczesnym prawem polskim (były to tzw. incompatibilia). Był z tego powodu jednym z głównych (obok Szydłowieckiego) przeciwników ruchu egzekucyjnego.

Piotr Tomicki należał do najważniejszych przedstawicieli polskiego renesansu. Studia we Włoszech i pobyt na dworze Jana Lubrańskiego, a także kontakty ze światłymi umysłami Europy, w tym z Erazmem z Rotterdamu, ukształtowały w nim humanistyczne zainteresowania. Do głównych zasług Tomickiego należy jego mecenat nad artystami. Na jego polecenie Stanisław Górski spisał Acta Tomiciana– zbiór dokumentów z czasów sprawowania przez Tomickiego urzędu podkanclerskiego, na Akademii Krakowskiej utworzył Katedrę Prawa Rzymskiego oraz wprowadził nauczanie greki i hebrajskiego. W Wielkopolsce ufundował cenne płyty nagrobne: stryjowi w Szamotułach i ojcu w Tomicach.

Piotr Tomicki zmarł w Krakowie 29 października 1535 roku. Pochowany został w ufundowanej przez siebie kaplicy w Katedrze Wawelskiej.”

Polska w Mogile

– Kaplicy, w bazylice św. Krzyża, wraz z figurą Chrystusa Ukrzyżowanego nie da się opisać – to trzeba samemu przeżyć; niezwykłe są losy figury – jej autor jest nieznany, być może z XIII wieku – przetrwała wielki pożar w XV w. – modliła się i modli pod nią „cała Polska”, od Kazimierza III po Brata Alberta, i JPII, który był tam już 9 VI 1979, wraz z kard. Ratzingerem (przyszłym nomen omen Benedyktem…), który to już rok później celebrował tam mszę i wygłosił homilię.

– Opat Stefan bierze udział w koronacji króla Władysława I Wielkiego (zw. Łokietkiem) dokonanej po raz pierwszy w historii Polski na Wawelu w roku 1320.

– „Głęboko religijna św. Jadwiga Królowa, wnuczka Elżbiety – siostry Kazimierza Wielkiego, bardzo ceniła klasztor cystersów. Archiwalne dokumenty potwierdzają jej pielgrzymkę do Mogiły w towarzystwie dam dworu i rycerzy, w 18. rocznicę urodzin, w poniedziałek 19 lutego 1392 roku. Z tej okazji zostawiła w aktach swój podpis i ofiarowała na kościół pięćset grzywien.”

– „Genezy wyjątkowego natężenia sławy i czci należy szukać w cudownym ocaleniu Krzyża, w czasie pożaru kościoła w 1447 roku. W wymienionym roku, 26 czerwca od uderzenia pioruna zgorzał kościół i klasztor – napisał w kronice brat Mikołaj. Ogień nie tknął krucyfiksu. Wydarzenie uznano powszechnie za szczególny znak łaski Bożej. Kardynał Zbigniew Oleśnicki – biskup krakowski – przybył osobiście na miejsce nieszczęścia i potwierdził tę opinię. Mieszczanie, wieśniacy z odległych miejscowości szli boso w kompaniach, w kurzu albo w błocie, by pomodlić się przed uratowaną Bożą męką. Opactwo w Mogile stało się ośrodkiem kształtującym w znacznej mierze nowe formy religijności masowej, ośrodkiem integrującym różne grupy społeczne.”

– „Starcie z Reformacją rozbudziło religijność mas. Wracano do kultu wizerunków, do hagiografii. Dewocja przybrała charakter masowy. Trudnościom i potrzebom religijno-duchowym wyszedł naprzeciw opat humanista Erazm Ciołek [kuzyn biskupa imiennika]. Około 1530 r. uzyskał w Stolicy Apostolskiej przywilej wyłączający na stale kościół klasztorny w Mogile z przepisów o klauzurze. Wierni mogli każdego dnia w określonych godzinach modlić się, uczestniczyć w nabożeństwach. Wcześniej, na spotkanie z nimi przystroił wnętrze. Założył tynki na ściany i pomalował. Ustawił nowe stalle zakonne w nawie głównej. Zbudował organy.”

– „Dokumenty klasztorne podają, że Wawrzyniec Goślicki, opat mogilski (komendatariusz) i biskup kamieniecki, w 1586 roku zmienił wystrój wnętrza kościoła i w 1588 roku z wielką czcią przeniósł wizerunek Ukrzyżowanego do kaplicy i specjalnie przygotowanego ołtarza (poświęconego 28 października 1597 roku) – w tym miejscu Krucyfiks pozostał do dziś. Wszystko to miało służyć wygodzie przybywających pielgrzymów, gdyż do tej pory krzyż ustawiony był w nawie głównej świątyni.”

– „Wazowie, w ślad za Piastami i Jagiellonami byli blisko związani z mogilskim opactwem i wizerunkiem Pana Jezusa. Dość wspomnieć króla Jana Kazimierza, który parokrotnie modlił się przy Krzyżu oraz jego brata Karola Ferdynanda, od 1650 do 1655 roku opata komendatoryjnego Mogiły. Przed swoją nagłą śmiercią – zmarł mając 42 lata – Karol Ferdynand zapisał w testamencie dziesięć tysięcy złotych na przebudowę pomieszczeń klasztornych i na światło do kaplicy cudownego Krzyża.”

– „Przez wieki zmieniał się wygląd samej figury Chrystusa, jak i jego otoczenie. Wyposażenie kaplicy cudownego wizerunku (nowy ołtarz, sprzęty liturgiczne, dywany, krata oddzielająca kaplicę od reszty kościoła) przypisuje się Stefanowi Żółtowskiemu, który cudownie uratowany od śmierci w bitwie pod Cecorą (w 1620 roku), w podzięce zatroszczył się o godniejszy wygląd miejsca kultu. Obecny ołtarz Chrystusa Ukrzyżowanego jest XVIII-wieczny (być może obecny ołtarz to kompilacja różnych detali architektonicznych, której dokonano przy restauracji tegoż ołtarza po pożarze w 1743 r.).”

– „W czasie najazdu Szwedów, w 1655 r. co cenniejsze wota, argentaria z kaplicy i kościelnego skarbca, ówczesny prowizor O. Jan Budzyński (+ 1677) z obawy przed grabieżą wywiózł i zdeponował u znajomych krakowskich kupców. Nigdy nie zostały one zwrócone klasztorowi. Przepadły bezpowrotnie kolejne, nieocenione dowody kultu, pamiątki po pątnikach. Resztę spopielił ogień w 1708 r.”

– Jest tam biblioteka i archiwum klasztorne: http://www.mogila.cystersi.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=41&Itemid=136

– W 1416 roku ufundowano studium zakonne w Akademii Krakowskiej pod zarządem opata mogilskiego, a w 1647 powstało seminarium zakonne w Mogile, Collegium Provinciale – zlikwidowane w 1782…

– Jest jednym z niewielu klasztorów w Polsce, które istnieją nieprzerwanie od prawie 800 lat.

Cytaty za: http://www.mogila.cystersi.pl

___________

PS.  Na 1222, rok powstania opactwa – datuje się pierwsza wzmianka o wsi Mogiła, której nazwa wiązana jest z Kopcem Wandy.

Za wiki: Cystersi przybyli do Mogiły w 1222 roku z klasztoru w Lubiążu na Dolnym Śląsku […] Podczas ostatniej konserwacji krużganków odsłonięto i w pełni zrekonstruowano polichromię Stanisława Samostrzelnika oraz 24-godzinna tarczę najstarszego w Polsce zegara mechanicznego pochodzącego z XIII w.

Tymczasem polecam witrynę:

http://www.mogila.cystersi.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=64&Itemid=125

i rewelacyjne panoramy tamże, choćby tę:

http://www.mogila.cystersi.pl/panoramy/cystersi1.html

 

Papież a Żydzi w Polsce: akcja i reakcja

Połowa XVIII wieku to szczyt propagandowej aktywności „heretyków” w przygotowaniu do wielkiej światowej rozgrywki. To wtedy pojawiają się prorocy i mesjasze, jak Swedenborg czy Frank, a masońskie zastępy zajmują się brutalną walką z Kościołem, w tym przede wszystkim z jezuitami. Benedykt XIV, nazywany „papieżem uczonych”, który rozpoczął posługę w 1740 został entuzjastycznie powitany przez Woltera** i jemu podobnych. Papież miał jednak dobre rozeznanie – w 1751 dzieła Woltera wylądowały na Indeksie, a tymczasem te Galileusza opuściły go już w 1741… W owym 1751 BXIV ogłosił także dwie ważne encykliki, w tej pierwszej ekskomunikował masonów, a w tej drugiej, A Quo Primum, odniósł się do problemu Żydów w Polsce***!

Żydzi w tym Królestwie mogą handlować z zyskiem trunkami i winem. Im również zlecono starania o publiczne dochody. Szynki, karczmy, pola i wsie są im powierzone w dzierżawę, przez co mają władze nad chrześcijańskimi wieśniakami i nieludzką władzą oraz rozkazem zmuszają ich do pracy, podróży i pańszczyzny, a co gorsza wyznaczają im kary, częstokroć karząc rózgami. To powoduje, że nieszczęśliwi wieśniacy, będąc pod władzą Żyda, muszą go słuchać jako poddani pana.

Negatywnie oceniając wpływ Żydów na chrześcijan przypomina, że nie można stosować wobec nich przemocy: Nie trzeba prześladować Żydów, ani ich zabijać, ani unikać.

Papież domaga się natomiast pozbawienia Żydów publicznych urzędów oraz władzy nad ludnością chrześcijańską. Zapewnia przy tym o wsparciu:

My zaś obiecujemy Wam, że gdy trzeba będzie to wypełnimy to zadanie z Duchownymi, którzy należą do waszej zwierzchności, dzięki którym może dojść do tego, że ta zakała i hańba zostanie usunięta ze szlachetnego Królestwa Polskiego.

Na mocną reakcję Żydów trzeba było czekać tylko parę lat:

Jakub Frank powrócił do Rzeczypospolitej 5 grudnia 1755. Rozpoczął w ten sposób znany w tradycji sabataistycznej objazd, tzw. chawur. Szybko zyskał zwolenników (frankistów) wśród Żydów, szczególnie między sabataistami. Przez ludność żydowską postrzegany był jako Żyd sefardyjski, ponieważ ubierał się zgodnie z południową modą i używał języka ladino. Z tego powodu mówiono na niego frenk, co w jidysz oznacza właśnie sefardyjczyka. Sam Lejbowicz przejął to określenie i zaczął używać go jako nazwiska, będąc od tej pory znanym jako Jakub Frank… Sąd rabinacki 13 czerwca 1756 wydał wyrok, w którym obłożył żydowską klątwą religijną (cherem) zwolenników Sabataja Cwi, Natana z Gazy i Baruchji Ruso…

W tym czasie sektą frankistów zainteresowały się lokalne władze kościelne. Franka zaczął popierać biskup kamieniecki Mikołaj Dembowski, który liczył na konwersję frankistów na katolicyzm.”

Do biskupa Dembowskiego dołączył biskup Sołtyk – obaj na usługach Augusta III, rozbujali na dobre frankistowską prowokację, ale o tym już kiedy indziej.

___

**) Wolter „zadedykował” mu swoją sztukę pt. „Fanatyzm czyli prorok Mahomet” („The play is a study of religious fanaticism and self-serving manipulation based on an episode in the traditional biography of Muhammad in which he orders the murder of his critics.”).

Bezczelność Woltera była niezmierzona – posłał BXIV inny utwór, „przyjazny” wobec Kościoła a potem opublikował pozytywną odpowiedź papieża podmieniając tytuły w papieskim liście – wstawiając tam Mahometa, który był w istocie „zaszyfrowanym” atakiem na katolików:

„Pierre Milza posits that it may have been „the intolerance of the Catholic Church and its crimes done on behalf of the Christ” that were targeted by the philosopher. Voltaire’s own statement about it in a letter in 1742 was quite vague: „I tried to show in it into what horrible excesses fanaticism, led by an impostor, can plunge weak minds.” It is only in another letter dated from the same year that he explains that this plot is an implicit reference to Jacques Clément, the monk who assassinated Henri III in 1589. However, Milza considers that Islam wasn’t the only focus of the plot and that the author’s aim when writing the text was to condemn „the intolerance of the Church and the crimes that have been committed in the name of the Christ„.”

***) https://w2.vatican.va/content/benedictus-xiv/it/documents/enciclica–i-a-quo-primum—i–14-giugno-1751–il-pontefice-indi.html – polski tekst z gloria.tv.

 

 

Wittgenstein, żydowskość i żydowskie lobby

W epoce nowożytnej było dwóch najsławniejszych filozofów żydowskiego pochodzenia. Pierwszym był Baruch Spinoza, a tym drugim – Ludwig Wittgenstein. Spinoza, po nałożeniu na niego w 1656 klątwy wykluczenia cherem, jest nazywany pierwszym świeckim Żydem w Europie:

Przewodniczący radzie czynią wam wiadomym, że mając od dawna uświadomienie o złych poglądach i czynach Barucha de Spinozy, przez różne sposoby i upomnienia usiłowali oni zawrócić go ze złych dróg. Nie będąc w stanie zaradzić temu w jakikolwiek sposób, a w dodatku otrzymując każdego dnia nowe wieści o ohydnych herezjach, które czynił i których nauczał, oraz o potwornych uczynkach, jakich się dopuszczał; a mając te wieści od wielu godnych zaufania świadków, którzy złożyli swe zeznania i poświadczyli je w obecności rzeczonego Spinozy, który został o nich powiadomiony; sprawdziwszy to wszystko w obecności rabinów, rada postanowiła za ich sugestią, iż rzeczony Spinoza powinien zostać wyklęty i odłączony od Narodu Izraela. 

Albert Einstein napisał, że to właśnie filozofia Spinozy wywarła największy wpływ na jego światopogląd (Weltanschauung), a Leo Strauss uznał Barucha za pioniera „Żydowskiej Nowoczesności” (Jewish Modernity). „Do tej pory ortodoksyjny rabinat nie zniósł ekskomuniki nałożonej na Spinozę, ponieważ odrzucił osobowego Boga. Jego książki czytają jednak Żydzi świeccy i reformatorzy. Judaizm humanistyczny uważa go zaś za jednego ze swoich prekursorów.”

Z kolei, syn wiedeńskiego miliardera, wspomniany Ludwig Wittgenstein wydał w 1922 swój słynny Tractatus logico-philosophicus, który nawiązywał tytułem do Traktatu teologiczno-politycznego Spinozy z 1670. Wittgenstein zmarł w 1951 i otrzymał katolicki pochówek. Jego notatki wydane pt. Kultura i Wartość są bardzo słabo znane, a są tam ciekawe uwagi z 1931 nt. żydowskości:

Mówi się nieraz, że żydowska skrytość i przebiegłość [pokątność wg Wolniewicza] są rezultatem długich prześladowań. To z całą pewnością nieprawda; z drugiej strony, jest pewnym, że pomimo owych prześladowań, nadal istnieli tylko dlatego, że mieli skłonność do owej skrytości.

Najwięksi żydowscy myśliciele mieli jedynie talent (np. ja)… Sądzę, że jest w tym trochę prawdy, kiedy myślę, iż to co własnego w moich rozważaniach jedynie reprodukuję… To co wynajduję, to nowe porównania… Typowe dla żydowskiego umysłu jest zrozumienie pracy innych lepiej niż oni sami rozumieją. 

Ten Wittgenstein przyszedł mi do głowy w związku ostatnimi wyczynami izraelskich Żydów. Mam wrażenie, iż zaczynają gonić w piętkę. Szczególnie, jeśli się weźmie pod uwagę wielkie zawirowania w żydowskim lobbyingu w USA. Nic nam nie pozostaje tylko zachować spokój i robić swoje – wszak Prezes wyprowadził piękną kontrę – takie swoiste „sprawdzam wasze atuty”.

 

 

 

 

 

 

 

Polin czyli ojciec Rydzyk i Żydzi

Od ponad roku rozgłośnie ojca Rydzyka prowadzą kampanię na rzecz polepszenia stosunków polsko-żydowskich. Wszak do słynnego pijarowca Jonnego Danielsa** ojciec dyrektor zwraca się po imieniu.

Z kolei w kilka dni po wyborze Trumpa, nasz najwybitniejszy teolog udzielił takiego oto wywiadu:

A ma to swój wyjątkowy ciężar gatunkowy zważywszy na judeorealizm reprezentowany przez księdza profesora:

Żydzi bardzo przyzwyczajeni są do haggad, czyli specyficznego – czasami nie dbającego o fakty, a nawet je przeinaczającego – opowiadania o przeszłości, opowiadania, które wyraża bardziej to, co oni myślą o świecie, niż to, co się wydarzyło naprawdę. (…) Rabin [Byron] Sherwin rzetelnie opisał to zjawisko (…) Zdarza się, że „haggada Holocaustu” przybiera ogromne rozmiary i odkrywa ogromne pokłady niechęci wobec wszystkich innych, szczególnie katolików i Polaków. Przykładem może być powieść ocalałego z Treblinki Martina Graya zatytułowana Wszystkim, których kochałem, uchodząca przez długi czas za „tekst kanoniczny”. Stała się światowym bestsellerem, przeczytało ją ponad 30 mln ludzi, zrealizowano na jej motywach serial fabularny. Potem okazało się, że powieść jest apokryfem, gdyż Gray nigdy w Treblince nie był. Jako dokument traktowano również powieść Jerzego Kosińskiego Malowany ptak, w której w bardzo negatywnym świetle – jako antysemitów i degeneratów – przedstawił polskich chłopów, którzy mieli się nad nim znęcać i dręczyć go. Po wielu latach okazało się, że to właśnie owi opisani przez Kosińskiego chłopi uratowali jego i jego rodzinę, ryzykując własną głową, gdyż za ukrywanie Żydów groziła im oraz ich rodzinom kara śmierci. Przykładów takich i podobnych opowieści, które nie były opisem faktów, lecz zmyśleniem odzwierciedlającym określoną świadomość, można przytoczyć więcej…

Przy lekturze książki ks. Chrostowskiego Kościół, Żydzi, Polska często miałem wrażenie, iż żyjemy z autorem w dwóch różnych światach, a może nawet należymy do różnych Kościołów. Autor: Józef Życiński, Daleko od Jana Pawła II, wyborcza.pl, 29 marca 2009″

___

**) W Polsce fundacja Danielsa From The Depth rozpoczęła działalność w maju 2014. Z kolei sam Daniels w polityce objawił się jako Senior Advisor to Deputy Minister of Defense MK Danny Danon, od grudnia 2009 do stycznia 2014.

The man who organized the video endorsement and the interview was 30-year-old British-born public relations phenom Jonny Daniels, who runs the Holocaust commemoration organization From The Depths and is arguably the Israeli closest to Trump… Daniels got to know Trump through friends who worked for him. He has met him numerous times in different capacities at his Trump Tower office and on golf courses. Daniels is close to Trump’s staff, with whom he is meeting in New York this weekend… Daniels said Israelis can be reassured that Trump surrounds himself with “strong, tough people, and it just so happens that a lot of them happen to be Jewish…

Daniels said Trump attends Shabbat dinner with the Kushners monthly, sitting silently as his grandchildren sing “Shalom Aleichem” and – as is customary – not uttering a word between hand-washing and the “Hamotzi” blessing over bread. He also pointed out the plaques on Trump’s office wall thanking him for his support of yeshivot and his serving as grand marshal of the Israel Day Parade after September 11, 2001…

When Daniels did not have the answers, he connected Trump to those who did and arranged for him to meet four years ago with then-Likud MK and current ambassador to the United Nations Danny Danon.

On 14 August 2015, Danon was appointed by Netanyahu to be Israel’s envoy to the UN replacing Ron Prosor. He stepped down as a Knesset member and minister later in the month. In June 2016 Danon was elected as chairman of the U.N. Legal Committee, making him the first Israeli chosen to head a permanent committee of the U.N.”

ShowImage.ashx.jpgREPUBLICAN PRESIDENTIAL candidate Donald Trump talks in his office to Ambassador to the UN Danny Danon (right) and Johnny Daniels. (photo credit: Courtesy)”