Jak trzej agenci bank państwowy nam zakładali

Dziwni osobnicy pierwszy polski bank państwowy nam rychtowali, i to prawie jednocześnie. Pierwszy był ten agent żydowsko-niemiecko-francuski:

Jędrzej Kapostas dostrzegał przyczyny zakładania banków biletowych w Europie z powodu niedostatku kapitału. Dzięki temu same banki mogłyby się stać źródłem kapitału poprzez jego emisję. Według jego projektu, polski bank miał być utworzony ze środków pochodzących ze sprzedaży dóbr narodowych, a działalność jego miała polegać na emisji „asygnacji bankowych” (biletów bankowych). Okres funkcjonowania został określony na 20 lat z prawem do emisji asygnat bankowych w biletach po 10, 25, 50, 100, 500, i 1000 złotych polskich, ogółem do kwoty 40 mln złotych polskich. Wejście asygnat bankowych do obiegu zostałoby wzmocnione nakazem sejmu aby „wszelkie podatki publiczne połowę w takowych Biletach, a połowę w Gotowiźnie opłacać […] bo trudnoby obywatelowi wyperswadować można było przyjmowanie biletów, pókiby on nie wiedział, że koniecznie, przy każdym podatku, takowych biletów potrzebować będzie”. Kontrolę nad emisją miała sprawować Komisja Bankowa. Kurs biletów miał być przymusowy, a emisja asygnat stanowiłaby jedno ze źródeł dochodów skarbu państwa. Kapostas uważał, że część dochodów mogłaby być przeznaczona na działalność komercyjną – założenie wraz z prywatnymi akcjonariuszami banku udzielającego kredyt długoterminowy – Lombardu z prawem do emisji własnych biletów (do kwoty 40 mln złotych polskich) oraz banku kredytu handlowego. Zabezpieczenie emisji w wysokości co najmniej 50 procent stanowiłyby: gotówka, hipoteka na dobrach akcjonariuszy oraz gwarancje rządowe.

Dzieło Kapostasa zostało poddane krytyce. Szlacheccy posłowie zauważyli, że emisja papierowych asygnat spowodowałaby powstanie długu publicznego, uważanego za „nieszczęście”. Podkreślano „ogólną szkodliwość papierowych pieniędzy”. W dziele Kazimierza Konstantego Platera pt. O Banku Narodowym w Polszcze ustanowić się łatwo mogącym wskazywano, że w Polsce brakuje zapasu kruszców, stąd realizacja projektu Kapostasa polegająca na emisji „milionów papierowych biletów” nie ma szans realizacji. Obawiano się powtórzenia nieudanego eksperymentu, mającego miejsce we Francji na początku XVIII w.”

Plater (Broel-Plater) Kazimierz Konstanty h. własnego (1749–1807) to starosta inflancki, kasztelan trocki, pisarz polityczny, targowiczanin, ostatni podkanclerzy litewski.

Zapewne nie wymuszona do pewnego stopnia przysięga, lecz wyjazd P-a do Petersburga, gdzie wystąpił jako delegat szlachty guberni połockiej wyrażający Katarzynie II wiernopoddańcze uczucia, trwale zraził doń Stanisława Augusta. Czyn ów kontrastował z wcześniejszymi deklaracjami szambelana o miłości i gotowości poświęceń dla króla. W dowód szczególnej łaski Katarzyna II nagrodziła P-a zezwoleniem na dożywotnie trzymanie przezeń starostwa inflanckiego. Być też może, że to nie ojciec, jak przypuszczał Henryk Mościcki, lecz P. dostał po pierwszym rozbiorze ponad 3 200 «dusz» skonfiskowanych Polakom, którzy odmówili carowej przysięgi na wierność. …

W lutym 1790 P. wydał w Warszawie pracę O banku narodowym w Polszczę ustanowić się łatwo mogącym. Na kapitał początkowy banku przewidywał zyski ze sprzedaży starostw, ekonomii i dóbr pojezuickich. Obok pożyczek (zabezpieczonych na dobrach ziemskich, hipotekach miejskich i towarach, a więc dostępnych także dla mieszczan) bank miał inicjować przedsięwzięcia przemysłowe i handlowe. P. obliczał, że po dwudziestu latach kapitał banku powiększy się tak znacznie, iż wystarczy na utrzymanie wojska bez potrzeby uciekania się do specjalnych na to podatków. Gdyby sejm przyjął projekt P-a (pełnomocnikiem starosty inflanckiego był w tym zakresie Tadeusz Czacki), ten gotów był objąć dyrektorstwo banku «przy senatorii jakiej dla pozłoty»…

W grudniu 1791 J. Bułhakow zaliczał już P-a do ludzi, na których będzie można liczyć przy tworzeniu przyszłej konfederacji antysejmowej… W marcu 1792 Bułhakow raportował swemu dworowi, że na P-rze można w pełni polegać; podobnie oceniali kasztelana trockiego informatorzy ambasady petersburskiej Kossakowscy oraz (11 IV 1792) N. Repnin.

Od 5 IX t. r. [1793] wchodził w skład deputacji, która miała opracować projekt w sprawie zbankrutowanych banków, zaś dwa tygodnie później został prezesem komisji badającej działalność Komisji Skarbowej Obojga Narodów. Dn. 9 XI zgłosił sejmowi projekt «zakwitowania» Komisji Skarbu Koronnego, a 15 XI podpisał rozliczenie litewskiej Komisji Edukacyjnej…

Przekazując na odjezdnym z Polski swe opinie O. Igelströmowi, Sievers pisał w styczniu 1794, iż «Kanclerz litewski Plater, dawniej zupełnie królowi oddany, kiedy to mało znaczyło, służył dobrze w komisji do traktatu wysadzonej; później jednakże poddał się nieznacznie Kossakowskim ze strachu przed ich wpływem i z obawy o stosunki swoje. Na czele Trybunału Litewskiego byłby on użytecznym […]. Ponieważ zaś zresztą w kraju naszym posiada dobra, dlatego niczego panu naprawdę nie odmówi». Kwalifikacje te wystarczyły, by P., obok wzmocnionych po dymisji Sieversa Kossakowskich, J. Ankwicza i Piotra Ożarowskiego, znalazł się wśród najbliższych doradców Igelströma. Ten podkreślał, iż nadal służy on bezinteresownie («aber immer uneigennützig»)…

Pozbawiony ksiąg i pieczęci kanclerskiej, oczekiwał na śledztwo. Swobodę (cieszył się nią już 16 XI 1794) przywróciło mu zapewne zwycięstwo A. V. Suworowa i wkroczenie wojsk rosyjskich do Warszawy. U schyłku grudnia t. r. wyjechał w orszaku Stanisława Augusta do Grodna. Przebywał tam do początków lutego 1795 (wtedy to musiał przekazać Repninowi na wywóz do Petersburga akta «Metryki Litewskiej»), a następnie udał się nad Newę jako członek wyznaczonej przez Repnina delegacji litewskiej, która miała złożyć Katarzynie II hołd i dziękczynienie za uwolnienie kraju z jarzma buntowników.”

Także w owym 1790, Karol Glave wydał dzieło pt. Układ ogólny dwóch Banków dla Rzeczypospolitej, jednego na dobra ziemskie a drugiego na dobra ruchome. I być może to właśnie on był w tym najbardziej wiarygodnym, ale dane to było zrealizować jednak Kapostasowi. To on zaprojektował ustawę o pieniądzach papierowych wydaną przez rząd powstańczy 8 czerwca 1794:

„Po raz pierwszy zaczęto emitować pieniądze papierowe podczas insurekcji kościuszkowskiej. Przyczyniła się do nich przede wszystkim konieczność sfinansowana powstania, której nie dało się pokryć tradycyjnymi środkami. Nie bez znaczenia była panująca wówczas uważna obserwacja spraw monetarnych rozwiązywanych podczas rewolucji francuskiej a także osobistych doświadczeń Tadeusza Kościuszki z czasów amerykańskiej wojny o niepodległość. Powstańczy Rząd – Rada Najwyższa Narodowa – w dniu 8 czerwca 1794 r. utworzył Dyrekcję Biletów Skarbowych – pierwszą w historii Polski instytucję emisyjną, a także uchwalił emisję papierowych pieniędzy o nominałach: 5, 10, 25, 50, 100, 500, i 1000 zł na łączną sumę 60 mln złotych. Wartość biletów skarbowych została zrównana z monetą kruszcową, a wypłat dokonywano według narzuconego kursu. Zobowiązania wobec państwa miały być regulowane w połowiew monetach i w połowie w asygnatach. Spowodowało to niechęć do przyjmowania pieniądza papierowego, stąd Rada Najwyższa Krajowa zmieniła swoją decyzję w dniu 29 września 1794 r. zezwalając na przyjmowanie zobowiązań w całości w biletach skarbowych. Pomimo tych starań wyemitowano ok. 10 mln złp, które zresztą po upadku powstania przestały być prawnym środkiem płatniczym co wzmocniło niechęć społeczeństwa do papierowych pieniędzy.”

A owe bilety skarbowe do obejrzenia @pioter.

 

„Narodowy” bankier Rzpltej vs niezwykły baron Kołbielski

Nic nie wiadomo o jego pochodzeniu – ponoć urodził się w 1757 w Galgoczu na Węgrzech, 60-parę km na płn. wsch. od Bratysławy – teraz to jest Hlohovec na Słowacji. Mowa o Andrzeju Kapostasie – o człowieku bardzo dobrze wykształconym, ale nie wiadomo gdzie – świetnie znającym niemiecki i hebrajski, talmudycznym ekspercie. Około roku 1780 ów Jędrzej Kapostas (inaczej Kaposztas, Kapostasz, Káposztás, Kaposztasz, Kapustas, Kapustaś) osiedlił się w Polsce i zamieszkał w Warszawie. W roku 1786 został wpisany w album civile Starej Warszawy (Żydzi byli już wtedy tam przyjmowani). Wraz z Franciszkiem Morino z Poczdamu prowadził kantor bankierski. Był członkiem radykalnego Zakonu Iluminatów. W grudniu 1790 został nobilitowany; nadano mu herb Odrowąż. Po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, w kwietniu 1792 został wybrany radnym Warszawy – pracował w departamencie regestratury warszawskiego magistratu, jako wice-burmistrz. Trzeba przyznać, że jak na przybysza „znikąd” – kariera oszołamiająca.

Podczas czteroletniego posiedzenia Sejmu w latach 1788–1792 Kapostas prowadził ożywioną działalność polityczną**. Był członkiem sprzysiężenia kierowanego przez Ignacego Działyńskiego (jednego z zastępców wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Polski) przygotowującego wybuch powstania. Z kolei w kawiarni Dziarkowskiego „Na Górce” położonej w jego kamienicy przy ul. Mostowej w Warszawie (naprzeciw kościoła św. Ducha) spotykali się jakobińscy spiskowcy kościuszkowscy, wśród nich ks. Józef Meier, ks. Florian Jelski, Andrzej Kapostas, Jan May, Jan Kiliński, Joachim Moszyński, ks. Aleksander Martelengo (albo Martelingo; prawdopodobnie rosyjski informator). Później spotkania odbywały się często bezpośrednio w domu Kapostasa. Po wykryciu spisku przez Rosjan – pod koniec 1793 – i po pierwszych aresztowaniach w marcu 1794***, jego członkowie (wśród nich Dziarkowski) wyjechali poza granice Imperium Rosyjskiego, do Krakowa. 10 maja 1794 Tadeusz Kościuszko mianował Józefa Dziarkowskiego zastępcą w Radzie Najwyższej Narodowej (RNN), po czym w końcu przybył on (najprawdopodobniej w końcu maja razem z Ignacym Potockim i Hugonem Kołłątajem) do Warszawy. Tam działał pod kierunkiem Michała Kochanowskiego w Wydziale Bezpieczeństwa.

28 maja 1794 Kapostas został powołany przez Kościuszkę do RNN jako zastępca radcy. Członek Wydziału Porządku RNN i zastępca prezesa tego Wydziału. Zaprojektował ustawę o pieniądzach papierowych wydaną przez rząd powstańczy 8 czerwca 1794. 21 grudnia 1794 został aresztowany wraz z m.in. Ignacym Potockim i Janem Kilińskim i osadzony w twierdzy pietropawłowskiej w Petersburgu. 3 grudnia 1796 uwolniony, wkrótce zmarł mimo, że w kabale szukał ponoć mocy nadprzyrodzonej…

W 1789 Kapostas wydał anonimowo słynne dzieło pt. O banku narodowym w Polszcze ustanowić się mającym. Tymczasem rok później Karol Glave w dziele pt. Układ ogólny dwóch Banków dla Rzeczypospolitej, jednego na dobra ziemskie a drugiego na dobra ruchome widział taki bank jako spółkę skarbu państwa (z udziałem 1/3) z 40-letnim przywilejem emisji pieniędzy. W efekcie Kapostas zaangażował się w brutalną polemikę z Glave-Kołbielskim. Glave twierdził, że bank Kapostasa byłby spółką prywatną, a zatem byłby niekorzystny dla państwa polskiego. Odpowiedź z uwagami na plantę bankową pana Karola Glawe, przez… uczyniona (Warszawa 1790) wyjaśniła szczegółowo, że zgodnie z pomysłem Kapostasa polski bank narodowy byłby półpubliczny, półprywatny w formie spółki akcyjnej, a jego głównym zadaniem byłoby emitowanie banknotów.

A ów Karol Glave był synem Hermanna Kaspara Glave’a († 1786), radcy i syndyka z Pomorza Przedniego. Pochodził z angielskiej rodziny katolickich emigrantów, która osiadła w Prusach w XVII w. Odznaczał się niezwykłą inteligencją, studiował prawoznawstwo na kilku niemieckich uniwersytetach, uzyskując stopień doktora uniwersytetu w Halle w 1772. Władał biegle pięcioma językami w tym polskim. W 1779 otrzymał zlecenie od rządu i wielkiego kanclerza Johanna Heinricha von Carmera na reorganizację sądownictwa w Prusach Wschodnich. Narobił tam sobie wielu wrogów i w 1786 został skazany za nadużycia władzy i korupcję na dwa lata więzienia. Po odbyciu kary został deportowany do Polski w 1788 roku.

W Warszawie Glave został doradcą politycznym, m.in. u króla Stanisława Augusta i agentem kilku rządów (polskiego, pruskiego, i może rosyjskiego?). Nabył majątek w Kołbielu i pośredniczył w sprzedaży polskich obligacji w Holandii. Po rozbiorach austriacki dyplomata Franz Graf von Dietrichstein zatrudnił go jako tajnego publicystę politycznego. Pod zmieniającymi się pseudonimami Glave-Kołbielski napisał w latach 1794–1799 dużą liczbę antypruskich, antyrosyjskich i antyfrancuskich pamfletów, które wywołały poruszenie stylistyczną płynnością i ostrą polemiką. Przede wszystkim znane były „Listy do narodowej konwencji Francji” i „Germania w 1795 roku”.

Baron Kolbielski był zawziętym wrogiem rewolucji i zasłużył się w ujarzmieniu węgierskich jakobinów. W szczególności niejakiego Iganca Martinović’a narodowości serbskiej – przywódcy jakobińskiej organizacji Wolność i Równość, masona i byłego franciszkanina****. I tak koło się zamyka – Glave był śmiertelnym przeciwnikiem Kapostasa nie tylko na polu bankowym…

Wspierany przez wiedeński bank komercyjny, bank pożyczkowy i giełdowy, Glave zaczął rekrutować angielskich techników i wykwalifikowanych pracowników. Z Hamburga przywiózł do Wiednia Johna Thorntona*****, co było znaczące dla austriackiego przemysłu włókienniczego i przędzalniczego. Po oskarżeniu o szpiegostwo dla austriackich klientów w Anglii i Niemczech ostatecznie został wydalony z Anglii. Otrzymał wyłączny przywilej na produkcję maszyn przędzalniczych, ale wycofano go ponownie w 1801. Inne działania Kolbielskiego w tym czasie również nie powiodły się (spekulacyjne dostawy zboża z Galicji do Anglii, kilka projektów banków, towarzystw ubezpieczeniowych i fabryk przędzy oraz założenie fabryki maszyn w Sechshaus koło Wiednia). Jednak na dworze wiedeńskim został uznany za eksperta finansowego, a w 1809 pozostał jako austriacki szpieg w okupowanym Wiedniu i zorganizował również zamach na Napoleona w owym roku. Po ślubie Napoleona z córką cesarza Austrii Marią Ludwiką jako człowiek, który wiedział zbyt dużo został aresztowany i bez procesu oraz postawienia zarzutów więziony jako więzień stanu niemal do końca życia – w marcu 1810 roku został aresztowany przez policję austriacką i zatrzymany do 1813 roku. Następnie spędził 15 lat w twierdzy Leopoldstadt na Węgrzech (obecnie Słowacja). W 1828 roku został zwolniony za wstawiennictwem arcyksięcia Ferdynanda. Zmarł trzy lata później w domu swojej córki w Budapeszcie. Przez współczesnych uważany był za jednego z najlepszych agentów wywiadu w ówczesnej Europie.

I tak to się plecie…

CDN

**) Razem z A. Móratowiczem wydał Zasady do projektu urządzenia Żydów, Warszawa 23 listopada 1791.

***) 17 marca 1794 na ostatnim warszawskim spotkaniu spiskowców przed powstaniem wybuchł konflikt ideologiczny między jakobinami z Kołłątajem na czele a obozem umiarkowanym, do którego należeli Działyński, Kochanowski, Wulfers, Woyczyński, Zakrzewski, Lubieński, Wybicki, Piotr Potocki, Linowski i Zieliński, a który chciał współpracować z królem. Po gorącej debacie posiedzenie zostało zakończone bez rezolucji. Wkrótce rozpoczęły się aresztowania, ponieważ rosyjski ambasador Igelström został poinformowany o spisku. Wiele osób zostało zatrzymanych, ale Kapostas zdołał uciec.

****) W 1783 został profesorem nauk przyrodniczych uniwersytetu we Lwowie (gdzie był również dziekanem Wydziału Filozoficznego), pisał prace matematyczne i filozoficzne.

*****) W Pottendorf Thornton prowadził od 1802 do 1843 fabrykę bawełny, w której miał udziały w 25%. Jego brat Jonathan Thornton (1776-1847) był właścicielem fabryki bawełny w Ebenfurther.

 

 

 

Dzierżawcy podatków oraz gwiazdy Woltera i Joanny

 Portret Joanny-Antoniny Poisson (Ryba) z 1758

___

Aby chwilowo zamknąć sprawę Woltera i powolnego gotowania francuskiej żaby za Ludwika XV, oto krótkie résumé:

  1. Po upadku systemu Law’a i śmierci regenta Filipa w 1724 Wolter wyjeżdża po nauki i kontakty do Londynu, a tymczasem w Paryżu kontratakują i na dobre dochodzą do głosu… fermiarze, czyli tzw. dzierżawcy generalni
  2. Takim dzierżawcą generalnym, jednym z najbogatszych Francuzów swych czasów był „Alexandre-Jean-Joseph Le Riche de La Popeliniere (ur. 26 lipca 1693 w Chinon, zm. 5 grudnia 1762 w Passy) – francuski finansista. Był także opiekunem i mecenasem artystów i filozofów… Był przyjacielem Voltaire’a.”  ⇒ nieszczesny-wisielec-i-narodziny-opinii-publicznej
  3. Innym zawziętym przyjacielem boskiego Woltera był inny dzierżawca podatków, wpierw tylko od tytoniu, a potem od wszystkiego, czyli Joseph Pâris Du Verney. Ów Józef miał bardzo zdolnych młodszych braci, z którymi za rządów Ludwika IV Burbon-Condé oraz kardynała Fleury osiągnęli szczyty wpływów – m.in. bardzo zaangażowali się w wojnę o polską sukcesję**…
  4. Trzeci z tych braci, Jan Pâris de Monmartel – równie zawzięty przyjaciel boskiego Woltera, którego często gościł u siebie w Brunoy – wraz z tzw. Irlandczykami z Nantes mocno inwestował także w handel niewolnikami. Rok 1740 był dla niego kluczowy – nie dość, że Jan został królewskim bankierem (do 1759), to jego podopieczna Joanna (niektórzy piszą – córka***…) trafiła na królewski dwór – 24 czerwca 1745 Ludwik XV uczynił ową Joannę markizą Pompadour…
  5. I tak to się plecie.

Jako puenta: Poborcy podatkowi byli najbardziej znienawidzonymi „przedstawicielami” ancien regime’u, ale to oni właśnie utrzymywali jednego z dwóch najważniejszych proroków nadchodzącej rewolucji… do kolekcji pozostaje rozpisanie roli tego drugiego – Rusa, wszak Jan Jakub był ulubieńcem jakobinów.

___

**) Jakoś się słabo w Polsce pamięta, że w kluczowych latach dwa najpotężniejsze katolickie rody królewskie w Europie (poza Habsburgami…) postawiły na Polki – w 1725 Maria została „królową Francji, gdyż Ludwik XIV Henryk Burbon, książę de Condé, pierwszy minister króla Ludwika XV oraz jego następca na tym stanowisku – Kardynał Fleury, chcieli znaleźć [swemu] panu żonę, która nie wciągnie Francji w skomplikowane polityczne sojusze.” pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Leszczyńska

A jeszcze w 1719 na Klementynę: boson.szkolanawigatorow.pl/biedna-klementyna-i-prawnuk-jana-iii-co-carem-chcia-zostac

***) Drugim kandydatem na jej biologicznego ojca jest Karol-Franciszek, inny… fermiarz: en.wikipedia.org/wiki/Charles_François_Paul_Le_Normant_de_Tournehem