Nowoczesna metalurgia czyli jak Szwecja została państwem bandyckim

Handel Morza Bałtyckiego jest korzeniem wszelkiego handlu morskiego […]  dostarczając wszystkim pięknych owoców żeglugi”

Sir Thomas Roe (1631?)

 

Podstawy wielkiej, zbójeckiej potęgi Szwecji przygotował Gustaw I, zmarły w 1560 – zaczął, jak już pisałem, od przygotowania własnego zaplecza propagandowo-ideologicznego czyli utworzenia Kościoła Szwecji w 1536. Potem wprowadził system poboru zwany utskrivning – pastorowie robili spisy powszechne w swojej okolicy, po czym przygotowywali listy poborowe – tj. listy WSZYSTKICH mężczyzn w wieku 18-65 lat, poza kalekami i chorymi psychicznie. I w końcu, na każde wezwanie króla powoływali do wojska co dziesiątego z listy, za wyjątkiem szlachty i kmieciów gdzie to był co dwudziesty.

Wzorem politycznym była wtedy dla Szwecji Anglia o której względy Szwedzi bardzo zabiegali, ale nie należy przy tym zapominać, iż w wielu aspektach to „uczeń” wyprzedzał „mistrza”… Słynne są zawzięte konkury „szalonego” Eryka XIV, syna Gustawa, o rękę Elżbiety I. Potem z kolei Szwedzi starali się o rękę królewny Elżbiety Stuart. Jednak te matrymonialne niepowodzenia nie powinny nam zasłaniać faktu bardzo intensywnych kontaktów – szwedzkie wyższe sfery w wielkich ilościach podróżowały po nauki do Londynu i okolic. Przy czym, przez długi czas Londyn nie mógł tak zupełnie jawnie i bezpośrednio wspierać szwedzkich heretyków, aby nie drażnić zbytnio Rzplitej (… bo matka całego handlu…) – zmieniło się to dopiero za Cromwella, ale że wtedy Szwedzi „przedobrzyli” nastąpiło potem lekkie odbicie za naszego Jana III.

Tak czy inaczej, ci „nowi” żołnierze potrzebowali „nowej” broni, a tu Szwecja była mocno zapóźniona – mimo wielu bogatych złóż brakowało im technologii. Już od wielu lat tracili na handlu sprzedając przede wszystkim Gdańskowi rodzaj surowego żelaza z „chłopskich ulepszonych dymarek”, tzw. osmund, które w Gdańsku i okolicach było wykuwane w cenne sztabki żelaza sprzedawane potem dalej z dużym zyskiem…

(„Osmund – postać handlowa żelaza używana od średniowiecza do XVII wieku. Było to kowalne żelazo surowe w formie bryłek o masie rzędu 300 gramów. … Duża ilość osmundu pochodzącego ze Szwecji była przerabiana w gdańskich hamerniach**.”)

Osmonds reached England during the later Middle Ages through the port of Danzig (now Gdańsk). However, there were hammer mills in its hinterland and that of Lübeck, which made the osmonds into bar iron. In the 1620s, Gustav II Adolf of Sweden prohibited his subjects from exporting unfinished iron, and all trade in osmonds ceased.

I tu wkracza na arenę Walonia, znana „od zawsze” z przemysłu „ciężkiego” (i z tekstylnego też trochę***) – przecież to właśnie Walonowie już w XII wieku „przekazali” np. Węgrom „nowoczesne” technologie górnictwa metali. Za to w wieku XVI owa Walonia, a w szczególności Liège i okolice, słynęły z nowoczesnej metalurgii. Jako iż bardzo duża część tego przemysłu była w rękach heretyków w roku 1579, kiedy ogłoszono unię utrechcką, zaczął się powolny exodus tej części przemysłu, wpierw do zbuntowanej Holandii i do Anglii, a potem do Szwecji, oczywiście.

In Swedish Uppland north of Stockholm and certain adjacent provinces, another kind known as the Walloon forge was used, mainly for the production of a particularly pure kind of iron known as oregrounds iron, which was exported to England to make blister steel. Its purity depended on the use of ore from the Dannemora mine. The Walloon forge was virtually the only kind used in Great Britain.

The dominant type in Sweden was the German forge, which had a single hearth that was used for all processes. [ale te dawały gorszej jakości odlewy]”

A zaczęło się w 1595 od zaproszenia do Szwecji klanu de Bèche z Liège przez Karola Sudermańskiego (stryja Zygmunta Wielkiego). Guillaume (inaczej Wilhelm) de Bèche zamieszkuje w Nykoping, następnie dzierżawi i kieruje pobliskimi kopalniami miedzi i oraz piecami i kuźniami z nimi związanymi. Wkrótce potem jego ojciec i bracia dołączają do niego i zaczynają ściągać rodaków z Holandii.

W 1615, Guillaume de Bèche zarządza także hutami żelaza w Finspång, zasilanymi przez kopalnie w Nora i Lindesberg, z których uzyskiwany wyjątkowej jakości odlew był używany do produkcji żelaznych armat. W latach 1650tych, marynarka protektoratu Olivera Cromwella, po przegłosowaniu aktów nawigacyjnych, stała się  głównym rynkiem zbytu dla tych hut…

Począwszy od 1620 roku, od 5 do 10 tysięcy Walonów wyemigrowało do Szwecji. Dzięki ich wiedzy Szwecja osiągnęła olbrzymi postęp w przemyśle stalowym. Pomiędzy 1620 i 1650, szwedzki eksport żelaza wzrasta trzykrotnie do 17 500 ton rocznie, zwłaszcza dla angielskiej marynarki. Przy czym, owi Walonowie w Szwecji bardzo długo żyli tam w izolacji, zazdrośnie strzegąc swoich tajemnic technologicznych, aż do końca XVIII wieku. A język waloński w niektórych regionach Szwecji pozostał w użyciu jeszcze w XIX wieku.

Kluczowym człowiekiem dla wsparcia finansowego oraz rozkręcenia tego szwedzkiego przemysłu na taką skalę był drugi człowiek z Liège – De Geer, Ludwik De Geer. A zaczęło się to w 1615 od importu przez Ludwika 400 dział ze Szwecji do Holandii!

Polska wiki jest tu nader skąpa, więc zacytuję tę angielską:

„De Geer was the son of the iron industrialist and merchant Louis de Geer de Gaillarmont (1535-1602), and Jeanne de Neille (1557-1641). His father had previously (1563) been married with Maria de Jalhéa (died 1578). In 1592, one of De Geer’s half-sisters, Marie de Geer (1574-1609) married Elias Trip**** (1569-1636), a Dutch merchant and a director of the Dutch East India Companywho lived in Dordrecht. Presumably due to ongoing turmoil in the Prince-Bishopric of Liège as well as his conversion to Protestantism, De Geer’s father sold his properties in Liège in 1595 and followed his daughter to Dordrecht, where since 1589 a neighborhood had existed populated by merchants from Liège. In 1603, his daughter Margaretha de Geer (1583–1672) married Jacob Trip (1575–1661), brother and partner of Elias, further cementing the merchant families’ relationship.

Johannes Polyander appears to have been an important teacher of Louis Jr. in Dordrecht. From 1605 to 1608, De Geer trained as coppersmith in Roanne in France, after which he started his first business in La Rochelle. Returning to Dordrecht in 1611 he associated himself with his brothers-in-law. In 1612, he married Adrienne Gérard (ca 1590–1634), also originally from Liège, with whom he had 16 children. Having earned a fortune as a banker and industrialist he moved his family to Amsterdam in 1615. Owing to his extensive travels he received a good education in business.

With the outbreak of the Thirty Years’ War the demand for weapons increased enormously. In 1618, De Geer delivered weapons to Gustavus Adolphus of Sweden, the Swedish king. Impressed by his business instincts the Swedish government allowed him to lease estates near Finspång, Östergötland in eastern Sweden proper. Before long, De Geer had established a formidable workshop industry there. In 1623 he was active in a Swedish trading company.

The Swedish government continued to support him and De Geer received the monopoly on the copper and iron trade. De Geer, who adopted Sweden as his second home country, immigrated to Sweden in 1627. He hoped to evade paying toll in de Sont. In 1634, he bought „Het Huis met de Hoofden” on the Keizersgracht in Amsterdam. His wife died after the birth of their sixteenth child.

In 1640, De Geer travelled again to Sweden and was ennobled. In his new status he was able to buy 3/4 of the leased farmlands. As of 2011 his estate in Stockholm houses the Dutch embassy in Sweden [sic!].

Working for Axel Oxenstierna he went to Amsterdam to support the war against Denmark. In 1644, at the start of the Torstenson War against Denmark, he singlehandedly equipped an armada of ships to sail against Denmark. This fleet contained a complete marine, 32 ships with sailors, weaponry and officers. The Swedes were able to conquer Fehmarn in Denmark, thanks to his aid. De Geer is also considered responsible for the Swedish Africa Company. When he founded the company a riot started in Amsterdam in 1649. His family also provided shelter to pacifist and humanist Comenius in his home in Amsterdam. He died in 1652 after falling ill during another voyage to Sweden. He returned to Amsterdam and died there. He was buried in the family grave in the Augustijnenkerk in Dordrecht.”

Ten gigantyczny biznes De Geera był kluczowy nie tylko dla rozkręcenia Wojny Trzydziestoletniej, ale także dla ostatecznej zamiany Szwecji w wielką machinę wojenną. Ciekawym jeszcze czy w całej tej operacji nie maczał palców inny heretyk i miłośnik Szwecji, znany nam minister Francji – Sully, wszak w kluczowym okresie od 1601 do 1610 pełnił on także funkcję wielkiego mistrza artylerii (potem stanowisko to objął jego syn)…

No, i w końcu, syn Wilhelma de Bèche będzie wezwany do Francji przez Colberta, aby zostać doradcą królewskiego towarzystwa wydobycia i wytopu w Langwedocji, które miało przygotować eksploatację złóż ołowiu i miedzi w prowincji, tj. w Rouergue i Foix, oraz utworzyć huty do oczyszczania rud. Warto tu wspomnieć, iż część walońskich ekspertów wyemigrowała z Holandii do Rosji i osiedliła się w Moskwie i nad Wołgą, no i że pra…prawnuczką Ludwika De Geer była Lady Diana.

Wraz z ekspansją i wielkimi sukcesami, szwedzka machina wojenna zaczęła wymagać głębokiej reformy. W 1682 stary system werbunku utskrivning zastąpiono nowym – indelningsverket. Szwedzka piechota jeszcze w czasie potopu przypominała sowieckich oberwańców z 1920 czy 1939. Z czasem to się zmieniło, a w dodatku wprowadzono bardzo zaawansowane taktyki walki i odpowiednie do tego szkolenie. Mało tego, pod koniec XVII wieku Szwecja może pochwalić się flotą wojenną mającą czterdzieści trzy okręty trójpokładowe (three-deckers), obsadzone przez 11 tysięcy marynarzy i uzbrojone w 2648 armaty!

To oczywiście wymagało gigantycznych nakładów, więc ostatnim kluczowym elementem tej machiny (oprócz łupów wojennych) był bardzo sprawny system fiskalny oraz awangardowa instytucja finansowa – Królewski bank szwedzki czyli Riksbanken (ten od tzw. nobli z tzw. ekonomii). Przypominam, że ten bank centralny powstał już w 1668, a jego protoplasta, Stockholms Banco, w 1656 (na długo przed przesławnym Bank of England). W 1661 to Szwedzi, pierwsi w Europie, zaczęli drukować banknoty, tyle że w 1668 zakończyło to się spektakularnym krachem. Warto jednak przy tym pamiętać, iż człowiekiem stojącym za tym przedsięwzięciem był Holender Johan Palmstruch vel Hans Wittmacher, który skończył w więzieniu, choć niemalże zapłacił za to gardłem. Ciekawe, iż już około 1639 wsadzono go na 5 lat do więzienia w Rydze, a mimo to w 1647 królowa Krystyna sprowadziła go (z wieloma innymi Holendrami) do Sztokholmu.

Począwszy od roku 1624 dalery były bite nie tylko w srebrze, ale również i w miedzi. Z powodu znacznie niższej ceny miedzi miedziane talary miały postać dużej kwadratowej płyty (skąd znane były pod nazwą plåtmynt) ważącej niekiedy kilka kilogramów (10-talarówka miedziana ważyła 20 kilogramów). Tego typu ogromne monety były w obiegu do 1776 roku. By łatwiej było korzystać z miedzianych talarów często wybijano miedziane żetony o średnicy 23 mm. Z biegiem czasu cena srebra rosła w stosunku do ceny miedzi, co spowodowało, że srebrny daler (lub liczony w srebrze daler obrachunkowy zwany riksdaler riksmynt) stawał się coraz bardziej wartościową monetą w stosunku do miedzianego dalera, dochodząc do sytuacji, w której srebrny daler wart był 3 miedziane dalery. Z powodu spadku wartości miedzianych pieniędzy, monety miedziane oznaczano symbolem K.M. lub KMT, natomiast srebrne symbolem S.M. lub SMT. Sam riksdaler riksmynt był jednostką obrachunkową liczącą 4 marki i zawierając w 1664 roku jedynie 14.4456 gramów czystego srebra był wart tylko połowę dawnego rzeczywistego talara srebrnego. W 1664 roku rzeczywisty talar szwedzki był równy 13/8 talara obrachunkowego (riksdalera riksmynt) i zawierał 23.4741 gramów srebra. Dalsza dewaluacja sprawiła, że talar obrachunkowy (lud daler SM = riksdaler riksmynt) w 1718 roku zawierał już tylko 9.2 gramów srebra.”

____

PS. Z braku czasu pominąłem tam udział Szkotów – trzeba będzie jeszcze do tego wrócić.

**) Polska metalurgia w XVII wieku czyli heretyk Walenty oraz jego opus magnum.

***) We Wrocławiu w drugiej połowie XII wieku, znajdziemy ulicę lub dzielnicę walońskich tkaczy. A w 1300, jeden z artykułów z przepisami prawnymi dotyczącymi cechów rzemieślniczych odróżnia tam lokalnych tkaczy od tkaczy walońskich.

****) Klan Tripów musi poczekać do holenderskiego cyklu…

 

Reklamy

Szwedzkie opętanie

W moim letnim cyklu „opisałem” dziesięć polskich miast, słabo teraz znanych (poza Kielcami, ale kto słyszał o ich Karczówce?), a które w naszej historii odegrały ważną rolę. Oto ich lista: Mielnik, Parczew**, Wiślica, Nowy Korczyn, Rytwiany, Raków, Szydłowiec, Kielce (z Karczówką), Święty Krzyż i Bodzentyn.

Zwracam uwagę, iż tu nie było żadnej specjalnej selekcji, i to w większości miasta daleko od fal Bałtyku… Jednak sześć z tych miast doznało anihilacji podczas tzw. potopu szwedzkiego, w niektórych przypadkach z „pomocą” wojsk Rakoczego. Dwa z pozostałych, Raków i Pińczów, ocalały ze względu na swą heretycką sławę, a Szydłowiec być może się wykupił. Wiki daje takie tego podsumowanie:

„Największe straty materialne wśród uczestników wojny poniosła niewątpliwie Rzeczpospolita, a w szczególności ziemie zamieszkane przez ludność narodowości polskiej. Była ogromna liczba ofiar wśród ludności cywilnej i to na ogół nie w wyniku niewątpliwego okrucieństwa okupacyjnych wojsk szwedzkich, ale przede wszystkim na skutek głodu i epidemii. … Najwięcej straciło Pomorze, bo aż połowę ludności. W 1650 roku Wielkopolskę, Mazowsze i Małopolskę zamieszkiwało łącznie 3,8 mln ludzi, a w 1660 roku 2,8 mln ludzi, w tym znaczna liczba kalek i inwalidów. Dopiero sto lat później ludność Korony przekroczyła stan sprzed najazdu Karola Gustawa.

W ogromnym stopniu zrujnowane zostały miasta – w Wielkopolsce utraciły 62% zabudowań, a na Mazowszu jeszcze więcej, bo aż 84% zabudowań. Ludność stolicy spadła dwukrotnie, a Krakowa trzykrotnie. Ludność Gdańska natomiast spadła o 30%. Liczba zniszczonych miast i wsi w różnych regionach Polski wahała się od 10 do 30%. Również ogromne straty dotknęły gospodarkę – na przykład w królewszczyznach mazowieckich zniszczono 40% młynów, co spowodowało, ze znaczna część ludności wróciła do prymitywnych żaren. Powszechnie odczuwano brak narzędzi rolniczych, skutkiem czego w niektórych rejonach wrócono do zarzuconej w XIII-XIV wieku dwupolówki. W wyniku strat demograficznych znaczna część ziemi leżała odłogiem, bo nie miał kto jej uprawiać (na Mazowszu 60%). Znacznie zmalało pogłowie zwierząt gospodarskich – najbardziej na Mazowszu (o ponad 30%).

Efektem ogromnych zniszczeń wojennych i spadku ludności było załamanie gospodarcze i wynikający z niego spadek dochodu narodowego. Po roku 1660 produkcja zbożowa była mniejsza niż 40% poziomu sprzed wojny. Plony spadły do poziomu 3,3 ziarna z jednego wysianego, gdy dla porównania nawet w zrujnowanych przez wojnę trzydziestoletnią Niemczech plony osiągały 6-7 lub nawet więcej ziaren. Podobna zapaść dotknęła pozostałe działy gospodarki. Wydobycie ołowiu w Olkuszu spadło 3,5-krotnie. Żadna w dziejach wojna, nawet II wojna światowa, nie przyniosła Polsce takich strat materialnych i demograficznych.”

__

Jakie są źródła tego opętania? – wszak Szwecja przez kilka wieków była nam neutralnym, a wręcz przyjacielskim sąsiadem. Wszystkie tu tropy prowadzą do 31 października 1517 roku – a mało kto pamięta, że to Szwecja właśnie była czempionem tzw. reformacji:

„Laurentius Petri Nericius, Lars Petersson (ur. 1499 w Örebro, zm. 27 października 1573 w Uppsali)… był synem kowala Petera Olofssona i Kristiny Larsdotter. Studiował wraz z bratem Olausem. Kształcił się początkowo w klasztorze karmelitów w Örebro, a następnie na uniwersytecie w Wittenberdze, gdzie poznał czołowych przedstawicieli reformacji, w tym Marcina Lutra. Po powrocie do Szwecji w 1527 roku przyjął święcenia kapłańskie i został nauczycielem na Gotlandii. Po 1528 roku związał się ze szwedzkim ruchem reformacyjnym. Zamieszkał w Sztokholmie i był jednym z głównych propagatorów luteranizmu w otoczeniu króla Gustawa I Wazy. Od 1530 roku był profesorem Uniwersytetu w Uppsali. W 1531 roku na sejmie w Uppsali został nominowany przez króla szwedzkiego arcybiskupem Uppsali i pierwszym prymasem Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Szwecji. … W 1531 roku po konsekracji Laurentius Petri ożenił się z krewną króla Gustawa I Wazy, Elżbietą Didriksdotter. Ze związku tego pochodziła córka Margareta, która była żoną prymasa Kościoła Szwecji, Andreasa Laurentii Björnrama.”

A wszystko to służyło zbudowaniu państwa „wojskowego” (na długo przed Prusakami!), gdzie cały ustrój, przy bezpośredniej pomocy nowych pastorów, został podporządkowany „wyhodowaniu i poborowi” żołnierza – kilkadziesiąt lat później gotowego do totalnego rabunku:

In 1526 all Catholic printing-presses were suppressed, and two-thirds of the Church’s tithes were appropriated for the payment of the national debt. At the Diet of Västerås in 1527 was given the king the power to withdraw the church property…  King Gustav I Vasa instigated the Church of Sweden in 1536… The Church of Sweden broke definitively with the pope when canon law was abolished in 1536. The existing church province, with its dioceses and parishes converted into an independent religious community, whose church buildings and property remained in the dioceses and parishes possession.

Warto tu przypomnieć równoległe poczynania w Anglii, gdzie ze względu na własną zamożność – pierwsze gigantyczne grabieże mogły nastąpić na własnej ziemi:

Henry’s Act in Restraint of Appeals (1533) and the Acts of Supremacy (1534) declared that the English crown was „the only Supreme Head in earth of the Church of England, called Ecclesia Anglicana,” in order „to repress and extirpate all errors, heresies, and other enormities and abuses heretofore used in the same. …

The Dissolution of the Monasteries, sometimes referred to as the Suppression of the Monasteries, was the set of administrative and legal processes between 1536 and 1541 by which Henry VIII disbanded Catholic monasteries, priories, convents and friaries in England, Wales and Ireland, appropriated their income, disposed of their assets, and reassigned or dismissed their former members and functions

Professor George W. Bernard argues:

The dissolution of the monasteries in the late 1530s was one of the most revolutionary events in English history. There were nearly 900 religious houses in England, around 260 for monks, 300 for regular canons, 142 nunneries and 183 friaries; some 12,000 people in total, 4,000 monks, 3,000 canons, 3,000 friars and 2,000 nuns….one adult man in fifty was in religious orders (the total population estimated at the time was 2.75 million).”

__

I znowu powtórzę – jak wiele analogii widać między tym szwedzkim opętaniem w XVII wieku, a tym niemieckim za Hitlera. I podobnie jak z Hitlerem, wielu jest takich co tłumaczy, że gdybyśmy byli wtedy Szwedów nie drażnili to by nam darowali. Przy czym, podobnie jak Hitler i spółka, ówcześni Szwedzi także zdumiewają całkowitą „głupotą strategiczną” – już kilka lat po potopie szukali u nas wsparcia wobec zagrożenia ze strony Rosji…

CDN

__

PS. Tolerancja po szwedzku

„The Uppsala Synod in 1593 was the most important synod of the Lutheran Church of Sweden. Sweden had gone through its Protestant Reformation and broken with Roman Catholicism in the 1520s, but an official confession of faith had never been declared. …

By March 5, the synod had decided to declare the Holy Scripture the sole guideline for religion. The three creeds—the (Apostles’, the Nicene, and the Athanasian)—were officially recognized, and the unaltered Lutheran Augsburg Confession (1530) was adopted.

After the unanimous acceptance of the unaltered Augsburg Confession, Nicolaus Olai Bothniensis, who was presiding, exclaimed, „Now Sweden is one man, and we all have one Lord and God.”

Another important decision was that only the Lutheran doctrine was to be allowed; Calvinism, Roman Catholicism, and Zwingliism were all officially banned. …

1781 introduced the Edict of Toleration which gives foreign Catholics who moved to Sweden the right to have their own churches and raise their children Catholic.

Since 1873, it has been allowed for Swedish citizens belong to the Catholic Church, without risking expulsion.”

**) „W wojnie polsko-moskiewskiej 1654-6 roku wrogie zagony dotarły aż pod Parczew i zniszczyły go doszczętnie, podobnie jak okoliczne miejscowości, w tym Cichostów. Mniej dostępny Milanów ocalał. Ludność Milanowa wraz ze swoim dobytkiem skryła się wówczas w trudno dostępnych lasach w okolicy Rudzieńca. Z potopu szwedzkiego 1655-60 pozostały kości poległych rajtarów na ziemi folwarku zwanego Mogiłki, należącego do Milanowa. …”

Szwedzki zarząd kopalń i hut czyli ulubiony prorok Miłosza

Abyśmy mogli wrócić do owego 1718 w Szwecji trzeba nam zacząć w 1584, kiedy to powstała pierwsza w Niemczech akademia kalwińska – Akademia w Herborn. Jej nauczanie było oparte o tzw. ramizm – czyli o pierwszą z całej serii „nowoczesnych” pedagogik i teorii nauczania, bardzo wówczas popularną wśród heretyków.

Jej twórcą był Petrus Ramus – hugenot który zginął w 1572 w noc św. Bartłomieja, a którego korespondentem był m.in. znany nam bardzo dobrze John Dee. Wśród pierwszych uczniów owej sławnej akademii był sam Comenius*, który tam właśnie zaczął szerzyć między innymi swoją pansofię. Był tam wtedy także niejaki Johannes Buxtorf – „a celebrated Hebraist, member of a family of Orientalists; professor of Hebrew for thirty-nine years at Basel and was known by the title, „Master of the Rabbis„. His massive tome, De Synagoga Judaica (1st. ed. 1603), scrupulously documents the customs and society of German Jewry in the early modern period. Buxtorf was the father of Johannes Buxtorf the Younger. … Like his father, Buxtorf maintained relations with several learned Jews. He corresponded… with Menasseh b. Israel.”

Z kolei uczniem owego Johannesa Buxtorfa juniora był niejaki Ezdrasz Edzardus z Hamburga którego głównym zajęciem było szerzenie luterańskiej wiary, zwłaszcza wśród Żydów. Do jego śmierci udało mu się ochrzcić 148 Żydów, ale jeszcze większe sukcesy na tym polu odniósł jego syn, Sebastian który „poprzez teologiczne debaty zasilił chrześcijaństwo niezliczonymi zastępami Żydów”.

No i w końcu, pośród szwedzkich uczniów Ezdrasza znajdujemy niejakiego Jespera Svedberga, tak że poprzez ten łańcuch pokoleń wracamy do właściwego tematu. Jesper Svedberg należał do rodu Stjärna i urodził się w 1653 – jego ojcem był Daniel Isaksson (otczestwo – syn Izaka…) Stierna, zm. w 1680, a matką Anna Petersdotter (czyli córka Petersa) Bullernaesia, która należała do rodziny pastora z Bollnäs. Rodzice Jespera mieli gospodarstwo w Sveden w górzystych okolicach Falun, z „prawami kopalnianymi”.

W 1669 Jesper studiuje w Lund m.in. pod okiem niejakiego Samuela von Pufendorf, jego pierwszego niemieckiego profesora… Ów von Pufendorf** to nie byle kto, wszak można go nazwać prekursorem (ciemnego⇒patrz opinia Leibniza) oświecenia:

John Locke, Jean-Jacques Rousseau, and Denis Diderot all recommended Pufendorf’s inclusion in law curricula, and he greatly influenced Blackstone and Montesquieu. By way of these thinkers, Pufendorf was familiar to American political writers such as Alexander Hamilton, James Madison, and Thomas Jefferson. His political concepts are part of the cultural background of the American Revolution. Pufendorf is seen as an important precursor of Enlightenment in Germany. … His father Elias Pufendorf from Glauchau was a Lutheran pastor.

W grudniu 1683 Jesper żeni się po raz pierwszy, z Sarą Behm, która należała do rodziny imigrantów z Bohemii – jej bohemski prapradziad, Jonasz Mikael Behm zm. w 1541 w Falun. Ożenek na dobre ustawia go finansowo (w dodatku brat Jespera ożenił się z siostrą Sary…), wszak ojciec Sary to wysoki urzędnik Bergskollegium, szwedzkiego zarządu kopalń i hut, powołanego królewskim dekretem przez regenta Axela Oxenstierne w dniu 14 lutego 1637.

Dzięki tej finansowej niezależności następne dwa lata Jesper spędza w podróży, poprzez Anglię, Francję, Holandię i Niemcy. W Oksfordzie poznaje i podziwia biskupa Fell, a w Londynie specyfikę tzw. angielskiego szabasu, owoc słynnej deklaracji sportowej! W Hamburgu jak pisałem pobierał nauki u Ezdrasza, ale i z pierwszej ręki poznał działanie Judenmission.

Po powrocie kariera Jespera eksplodowała – już w 1686 Karol XI zleca mu napisanie „Księgi Hymnów”, a w 1692 tłumaczenie Biblii na szwedzki. Tłumaczenia nigdy nie skończył za to w 1695 został profesorem teologii w Uppsali, a w 1702 dostał nominację na biskupa Skary. I teraz – uwaga – zaraz po śmierci Karola XII, w uznaniu za wierną służbę królowa Ulryka Eleonora (Wittelsbach) nobilitowała w 1719 Jespera i jego synów z pierwszego małżeństwa (Sara zmarła w 1696), którzy przybrali nazwisko Swedenborg.

I to nas doprowadza do kluczowej tu postaci: „Emanuela Swedenborga, przed nobilitacją Swedberga (ur. 29 stycznia/8 lutego 1688 w Sztokholmie, zm. 29 marca 1772 w Londynie) – szwedzkiego naukowca, filozofa, mistyka i interpretatora Pisma Świętego.

Pod koniec XVIII wieku na bazie przesłania pism Swedenborga ugruntowała się doktryna religijna nazywana Nowym Jeruzalem. Oparta ona została na wierze w to, że szwedzki naukowiec doświadczył bezpośredniej wizji Sądu Ostatecznego i powtórnego nadejścia Boga, będąc tym samym wtajemniczonym w ukryte treści Pisma Świętego.

Swedenborg był również twórcą koncepcji angelologicznej, której centralnym punktem była wizja płciowego Anioła jako stadia rozwoju duchowego człowieka…

Ukończywszy w 1710 r. studia na uniwersytecie w Uppsali młody Swedenborg rozpoczął podróż po Europie, odwiedzając Anglię, Niderlandy, Francję i Niemcy [co za zaskoczenie!], studiując filozofię i pisząc łacińskie wiersze, których zbiór opublikował w 1710 r. W 1715 wrócił do Uppsali i poświęcił się naukom przyrodniczym i pracom inżynieryjnym. Od 1716 do 1718 wydawał czasopismo naukowe, Daedalus hyperboreus – zapis mechanicznych i matematycznych wynalazków i odkryć.

W 1716 został przedstawiony królowi Szwecji, Karolowi XII, który wyznaczył go na nadzwyczajnego eksperta szwedzkiej komisji górnictwa (Bergskollegium). Sprawozdania Swedenborga na temat wytopu i oznaczania prób metali były znakomite pod względem szczegółowości i porównania metod szwedzkich z innymi. Dwa lata później odznaczył się podczas oblężenia Frederikshall dzięki wynalazkowi maszyn do transportu łodzi i galer lądem ze Strömstad do Iddefjord, na odległość 14 mil. Zaprzyjaźnił się z Christopherem Polhemem i opisał obszernie jego wynalazki i idee…

W 1747 r., ku żalowi kolegów, zrzekł się stanowiska eksperta do spraw kopalnictwa, aby móc poświęcić się swemu wyższemu powołaniu. Poprosił tylko o przyznanie mu emerytury w wysokości połowy dotychczasowej pensji. Zajął się od nowa studiowaniem języka hebrajskiego i zaczął sporządzać wielotomowe prace dotyczące interpretacji Pisma.

Od 1747 r. aż do śmierci mieszkał na przemian w Szwecji, Holandii i Londynie, tworząc i publikując swe dzieła. Zmarł w Londynie i został tam pogrzebany w luterańskiej parafii św. Jerzego na Princes Square.”

Pierwszych wizji Swedenborg doświadczył w 1743, na kilka lat przed początkiem działalności „mesjasza z Salonik” – Jakuba Lejbowicza, zwanego Frankiem. Jaki jest zatem związek nowej doktryny z kopalniami? Ano, rozkręcał się na dobre nowoczesny kapitalizm i trzeba było ludzi doń szykować. Nawet do zacofanej wówczas Szwecji dotarły najnowsze osiągnięcia technologii rolniczych***. Problem leżał w tym, że pomimo coraz lepszej wydajności chłopom powodziło się coraz gorzej! Doszło do tego, że klęska nieurodzaju w 1772 doprowadziła w 1773 do śmierci głodowej ponad 100 tysięcy Szwedów****…

Wszak zyski z rolnictwa szły na inwestycje, takie jak rozkręcenie utworzonej w 1731 szwedzkiej Kompanii Wschodnich Indii. Nie dziwi więc, że Swedenborg był w kontakcie ze znanym oksfordczykiem – Johnem Wesleyem, założycielem kościoła metodystów:

Early Methodists were drawn from all levels of society, including the aristocracy, but the Methodist preachers took the message to labourers and criminals who tended to be left outside organised religion at that time. In Britain, the Methodist Church had a major effect in the early decades of the developing working class (1760–1820). In the United States, it became the religion of many slaves who later formed „black churches” in the Methodist tradition.

CDN

___

*) Warto tu przypomnieć, że sam De Geer był opiekunem Comeniusa, ba! nawet gościł go u siebie…

**) Jego kolegą był niejaki Ezechiel Spanheim, pochowany w Westminster Abbey.

***) the Agricultural Revolution has therefore been cited as a cause of the Industrial Revolution…

  • Norfolk four-course crop rotation: Fodder crops, particularly turnips and clover, replaced leaving the land fallow.
  • The Dutch improved the Chinese plough so that it could be pulled with fewer oxen or horses.
  • Enclosure: the removal of common rights to establish exclusive ownership of land
  • Development of a national market free of tariffs, tolls and customs barriers
  • Transportation infrastructures, such as improved roads, canals, and later, railways
  • Land conversion, land drains and reclamation
  • Increase in farm size
  • Selective breeding

https://en.wikipedia.org/wiki/British_Agricultural_Revolution

****) W XIX wieku to się powtórzyło i doprowadziło do masowej emigracji do… USA.

___

PS. Wielbicielami Swedenborga byli romantycy, czytał go nasz Słowacki, ale prawdziwym jego adoratorem był Czesław Miłosz. Nic zatem dziwnego, że Jan Paweł II w prywatnej z nim rozmowie tak to podsumował: „Robi pan zawsze krok naprzód i krok w tył”…

Lipa Słowackiego, opium i paryska giełda

W liście do matki, Słowacki podaje lipny powód swojej podróży na Wschód – w Neapolu jakoby zainspirował go do tego Aleksander Hołyński, „socjalista i wolnomularz”. Ów Aleksander miał wtedy 20 lat i akurat mógł inspirować poetę do czego zgoła innego, choć na agenta księcia Czartoryskiego i jego opiekunów nadawał się znakomicie – więcej o tym później. Faktem jest, że bracia (także Stefan) Hołyńscy spotkali się potem z Juliuszem nad Nilem, a nawet wsparli go tam finansowo**.

„Skądinąd wiadomo, że już w trakcie podróży Słowacki zasadniczo zmienił (skrócił) trasę ostatniego etapu. Zrezygnował z dalszej podróży do Konstantynopola – w połowie lutego 1837 roku w Bejrucie pożegnał się z towarzyszem dotychczasowej trasy, Zenonem Brzozowskim, i udał się do klasztoru Betcheszban, gdzie pisząc Anhellego [z dedykacją dla Stefana H., którego poeta znowu spotkał w Bejrucie i Trypolisie**, a darzył gorącym uczuciem…], przebywał do końca marca 1837 roku. Stamtąd drogą morską z Bejrutu przybył w czerwcu do Liworno we Włoszech; po odbyciu kwarantanny udał się do Florencji, gdzie mieszkał od połowy lipca 1837 roku do połowy grudnia 1838 roku.”

Ledwo wrócił ze swojej wielkiej podróży, a już w liście do matki pisze z Florencji o planach inwestycji na paryskiej giełdzie… Skąd miał na to pieniądze, bo wtedy na pewno nie od niej, oto jest „zagadka”… Zainwestował w słynnych akcjach banku Laffitte – tego Jakuba Laffitte co to „Podczas rewolucji lipcowej jego dom stał się kwaterą główną stronnictwa rewolucyjnego. Po ustąpieniu Karola X nowy król Ludwik Filip I mianował Laffitte’a ministrem stanu, a następnie premierem. Jako premier, Laffitte próbował pomagać ruchom rewolucyjnym za granicą (szczególnie we Włoszech)…

In 1788, at 21 years of age and on the eve of the Revolution in France, he arrived in Paris at the offices of the prominent Swiss banker Jean-Frédéric Perregaux (1744-1808), rue du Sentier, where he was hired as a bookkeeper. It was a starting position that offered Laffitte valuable learning experiences and great potential for advancement. Perregaux was a banker with a wealthy clientele, important foreign connections and friends in high places. He was a shrewd, cosmopolitan businessman who prospered from the Revolution. He helped to bankroll Napoleon’s rise to power and became a founder of the Bank of France in 1800 and president of its directing Council of Regents. Laffitte became Perregaux’s right-hand man in the private bank and was promoted to a partnership in 1806. In 1807, because of Perregaux’s declining health, he was named managing director and effective head of the bank. The bank’s name was changed to „Perregaux, Laffitte and Company”…

Laffitte associated with Delessert, Hottinguer, James de Rothschild and others to compete in 1817-18 with the powerful foreign banks of Baring Brothers (London) and Hope & Company (Amsterdam) for underwriting shares in France’s loans of liberation.”

W owych giełdowych interesach pomagali mu Jan Loman – pierwszy egzekutor testamentu Słowackiego oraz „mąż pięknej Angielki” – Józef Reitzenheim**. O ironio losu, ten nasz rewolucyjny poeta stracił większość swojego kapitału na skutek rewolucji lutowej, a rok później już nie żył. Trzecim doradcą Julka, a jednocześnie ostatecznym egzekutorem jego ostatniej woli, był tajemniczy malarz – Charles Pétiniaud-Dubos…

A co z tym opium? Ano jeszcze za życia Słowackiego, krążyły pogłoski iż poeta był od niego uzależniony, przynajmniej w latach 1840tych – czyżby taka to była wysoka cena owej podróży na Wschód?

CDN

__

**) Za J.M. Rymkiewiczem – Słowacki. Encyklopedia, 2004 (Wydawnictwo Sic!)

 

Juliusz S. oraz pewien Szkot i światowa rewolucja

Po przeczytaniu książki prof. Leszka Libery pt. Juliusza Słowackiego „Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu“ (Pro Scientia, Poznań 1993) nie dziwię się, że autor ma biogram jedynie w niemieckiej wiki. Wszak duch Żółkiewskiego i ciężka ręka prof. Janion czuwają nad czystością przekazu – a prof. Libera musiał się schować aż w Zielonej Górze…

A ów Libera np. przypomina odezwę wieszcza Adama O dążeniu ludów Europy z 1833:

Karbonary więc, francmasoni i wszystkie bractwa zagraniczne we Francji, Włoszech lub Niemczech może coś bezpośrednio dokażą i wtenczas Polszcze pośrednio dopomogą.

Ale to i tak furda – otóż prof. Libera ośmielił się politycznie zinterpretować działalność Juliusza Słowackiego, w tym przede wszystkim cel jego słynnej podróży na Wschód w latach 1836-7.

Zacznijmy od początku – w Liceum Wołyńskim uczył, obok Mickiewicza i Euzebiusza – ojca Juliusza, pewien Szkot – James William Mac Donald.

Szkołę założył Tadeusz Czacki, ówczesny wizytator placówek oświatowych guberni wołyńskiej, podolskiej i kijowskiej, przy udziale Hugona Kołłątaja. Mieściła się w siedzibie dawnego Kolegium Jezuickiego w zespole architektonicznym pałacu Wiśniowieckich, który po kasacie zakonu przejęła Komisja Edukacji Narodowej.

Juliusz wprawdzie uczęszczał tam tylko do pierwszej klasy, w roku 1817/8, ale później, w 1828 brał prywatne lekcje z angielskiego u owego Mr. Mac Donalda. Efekt był znakomity – tak Juliusz pisał do swojej matki:

Mackdonnald dziwił się nad moim postępem – we trzy miesiące już dosyć rozumiałem Byrona”.

Tak się składa, że w 1836 u progu podróży Słowackiego na Wschód, jego wuj – Teofil Januszewski jakoby przypadkiem spotyka owego Mac Donalda w rzymskiej knajpie. Szkot potem przez kilka miesięcy towarzyszy do Neapolu Januszewskim i wieszczowi. Oraz jego „opiekunowi” – słynnemu Zenonowi Brzozowskiemu, o którym to sam Zygmunt Krasiński napisał w listopadzie 1836:

Dziwi mnie niepomału, że dupa Brzozowskiego powędrowała do Egiptu”.

CDN

 

 

Herezja czyli trzej praojcowie unii europejskiej

Okładka anonimowego wydania Rappel des Juifs z 1643 r.

__

W XVI wieku heretycy zajmowali się przede wszystkim demontażem Christianitas, aby w wieku XVII przejść do ofensywy i propagować utworzenie nowej, oczywiście bardzo tolerancyjnej unii europejskiej. Jako że Francja nadal jeszcze była najbogatszym królestwem Europy, dlatego i owa propaganda głównie tam była skierowana. Polska wiki jest tu (tradycyjnie) bardzo skąpa:

Maximilien de Béthune de Sully (ur. 13 grudnia 1560 w Rosny k. Mantes-la-Jolie (Yvelines) – zm. 21 grudnia 1641 w Villebon (Eure-et-Loir), k. Chartres) – francuski polityk, hugenot, zwolennik i przyjaciel króla Henryka IV, marszałek Francji.

Walczył w armii Henryka, a gdy ten objął tron, w 1596 został zarządcą finansów królestwa, a potem ministrem skarbu i zwierzchnikiem administracji. Będąc zwolennikiem merkantylizmu, zreorganizował finanse, rozwinął gospodarkę, popierał rozwój rolnictwa, przebudował sieć dróg i fortyfikacji. W polityce zagranicznej był przeciwnikiem Habsburgów. Od 1601 do 1610 pełnił funkcję wielkiego mistrza artylerii (potem stanowisko to objął jego syn).”

Trzeba sięgnąć do tej angielskiej, aby się dowiedzieć o jego Wielkim Planie:

This famous „Grand Design”, a utopian plan for a Christian republic, is often cited as one of the first grand plans and ancestors for the European Union. Two folio volumes of the memoirs were splendidly printed, nominally at Amsterdam, but really under Sully’s own eye, at his château of Sully in 1638; two other volumes appeared posthumously in Paris in 1662.”

Tak, tak – i w dodatku Polska miała być członkiem owej piętnastki… już na początku XVII wieku:

„… pokojowe i nierozerwalne zrzeszenie państw europejskich zwane „republiką arcychrześcijańską”. W skład tego związku miało wchodzić 15 państw, t. j. 6 dziedzicznych monarchii (Francya, Hiszpania, Anglia, Dania, Szwecya i Lombardya), 6 [5] elekcyjnych (papiestwo, cesarstwo (= Niemcy), Polska, Węgry, Czechy) i 3 [4] republiki ([r. włoska], Wenecya, Szwajcarya i Belgia [sic!]). Wśród nich miała panować równowaga tak religijna, jak i polityczna.” (za W. Sobieskim)

Była jednak pewna przeszkoda:

„Co do samego tymczasem Zygmunta III, to znajdujemy wyraźne ślady w Pamiętnikach, świadczące, że Sully odnosił się wrogo do tego „jezuickiego” króla. Ta niechęć Sully’ego przeziera szczególnie z ustępów dotyczących wojny Zygmunta III z Karolem szwedzkim.

I tak, że sam autor Pamiętników w tej wojnie stał po stronie Karola szwedzkiego i że
przedewszystkiem pragnął gorąco sprzymierzenia się Henryka IV z Karolem, do tego sam się przyznaje i nawet zaznacza, że pod tym względem różnił się od stronnictwa katolickiego, które złożone z takich ludzi, jak Villeroy, kardynał d’Ossat, Jeannin, walczyło z nim na dworze Henryka IV i sprzeciwiało się temu przymierzu. …

Takim oto ustępem jest w pierwszej linii wiadomość, wedle której król Henryk IV miał sam polecać Sully’emu wysłanie wojska i pieniędzy na pomoc królowi szwedzkiemu. Ustęp ten dotyczy konferencyi, jakie miał mieć Sully w r. 1603 w czasie posłowania swego do Londynu z posłami szwedzkimi i duńskimi w tym celu, aby wciągnąć te państwa do Wielkiego Planu Henryka IV.”

__

Następny heretyk już nie był taki łaskawy, bo wzywał do obalenia małoletniego króla:

Izaak La Peyrère urodził się w 1596 w Bordeaux, w hugenockiej rodzinie marranos. Rozpoczął karierę jako adwokat, ale w 1640 trafił na dwór Henryka Burbona, trzeciego księcia de Condé, gdzie rozwinął skrzydła wpierw jako pisarz, a potem dyplomata. Mógł tam też poznać szereg luminarzy, nawet samego Tomasza Hobbesa, prekursora nowoczesnej rewolucji oraz cywilizacji śmierci. W 1643 Izaak opublikował anonimowo Du Rappel des Juifs, korzystając niejako ze zgonu Richelieu, który wcześniej zabronił był publikacji tego dzieła. Jak widać u góry, owa książka nie podaje nawet wydawcy, choć wiadomo, że wyszła w Amsterdamie, no bo gdzieżby indziej.

Du Rappel des Juifs, czyli O Przywołaniu czy Wezwaniu Żydów, to prekursorskie dzieło skierowane przede wszystkim do chrześcijan, których La Peyrère wzywa do działania wobec nadchodzącej Mesjańskiej Epoki. W swej książce Izaak korzysta z kabalistycznych argumentów, być może zainspirowany samym Izaakiem Lurią, i wieszczy, że to Francja została wybrana przez Opatrzność. To stąd ma wyjść wezwanie Żydów aby się nawrócili, a Król francuski powiedzie ich wtedy do Palestyny, gdzie ustanowi tenże król rząd światowy w którym służyć mu będą owi nawróceni Żydzi. No i zapanuje owa wspaniała i szczęśliwa Epoka Mesjańska. Podobno La Peyrère poważnie traktował przepowiednię pewnego rabina z Konstantynopola, który wywodził iż przyszły król Francji urodził się był w 1588, akurat tak jak szef Izaaka, Henryk Burbon właśnie…

Jak piszą eksperci, owa książka Izaaka jest “skrajnie filosemicka” i składa się głównie z apeli do chrześcijan o odrzucenie nie tylko wszelkiego antyjudaizmu, ale i bardzo wielu „trudnych do przyjęcia” przez Żydów elementów chrześcijańskiej „teorii i praktyki”, tak aby maksymalnie ułatwić masowe żydowskie konwersje. Chrześcijanie w zasadzie zignorowali dzieło La Peyrère’a, za to niektórzy Żydzi potraktowali je poważnie – studiował je między innymi sam Menasseh ben Israel, który wszak już w 1650 upublikował swoją sławną Nadzieję Izraela. Można zasadnie domniemywać, że ten prekursorski Rappel stał się inspiracją dla szeregu ówczesnych mesjanistów – dlatego niniejsza notka jest niejako uzupełnieniem tej nt. mesjaszy i rewolucjiWszak w owym 1643, rok po Richelieu, umiera Ludwik XIII i bieg historii ulega gwałtownemu przyspieszeniu, szczególnie w przypadku Rzeczpospolitej… Widzieliśmy już takie przyspieszenie po śmierci Elżbiety, w 1603, i jeszcze wrócimy do kolejnego takiego przypadku, kiedy to w 1715 umiera sam Król Słońce.

Właśnie w tym 1643 La Peyrère rozpoczął intensywną karierę dyplomatyczną – przez dwa lata, 1644-6, przebywał z francuską misją dyplomatyczną w Skandynawii, gdzie miał okazję po raz pierwszy spotkać się z królową Krystyną i zapoznać ją ze swoimi teoriami. Z kolei, kiedy w 1646 umiera jego patron Henryk Burbon i czwartym księciem de Condé zostaje Ludwik, znany jako Kondeusz Wielki, „przejmuje” on Izaaka jako osobistego sekretarza**.

Wkrótce Kondeusz popada w niełaskę, która w 1650 skończy się jego (czasowym) uwięzieniem. W związku z tym, także dyplomatyczna działalność Izaaka w pewnym stopniu wtedy zamiera. W końcu, po emigracji i trudnej misji hiszpańskiej, pod koniec 1653 udał się był Izaak z misją dyplomatyczną do Anglii, której mało nie przypłacił życiem. Wygląda na to, iż wizyty w Londynie w owych latach (vide Menasseh) były wyjątkowo niebezpiecznym przedsięwzięciem. Mimo to, po powrocie na kontynent, Izaak bierze udział w tajnych pertraktacjach w Antwerpii. Pojawiła się tam w 1654 sama ex-królowa Krystyna, a Izaak zostaje jej sąsiadem. Kondeusz próbował wtedy namówić Cromwella do inwazji Francji w Bordeaux – wojska Kondeusza ze wsparciem Krystyny Wazówny miały zaatakować z drugiej strony…

Na zakończenie trzeba dorzucić polski akcent – w owym 1654 Izaak La Peyrère spotyka się w Amsterdamie z osobistym sekretarzem naszej królowej Ludwiki Marii, panem Piotrem des Noyers. Niestety, nie udało mi się ustalić czego dotyczyły ich rozmowy (krążyły wtedy w Polsce plotki, iż Maria Kazimiera była nieślubnym dzieckiem jej i Kondeusza). No i wreszcie, wypada przypomnieć, iż w elekcji 1669 liderem profrancuskiego obozu, popierającego kandydaturę Kondeusza zwanego wielkim, był Jan Sobieski.

__

Był wśród owych europejskich prekursorów także Polak, a jakże, brat polski, kolega znanych nam aż za dobrze, Niemirycza i Moskorzowskiego:

Lubieniecki Stanisław młodszy h. Rola (1623–1675), pisarz i działacz ariański, historyk i astronom. Ur. 23 VIII w Rakowie, gdzie ojciec jego Krzysztof Lubieniecki (zob.) pełnił wówczas obowiązki kaznodziei zborowego. Matką L-ego była Katarzyna z Filipowskich. Nie wiemy dokładnie, kiedy oddano go do Akademii Rakowskiej; w każdym razie po likwidacji ariańskiego Rakowa L., wraz z większością uczniów, przeniósł się w r. 1638 do Kisielina na Wołyniu, gdzie kontynuował naukę w tamtejszym gimnazjum. W r. 1641 L. opuścił Kisielin; pod kierunkiem ojca zaczął się przygotowywać do życia publicznego poprzez m. in. naukę prawa oraz uczęszczanie na sejmy. Edukacja ta miała – jak się wydaje – na celu wykształcenie działacza polityczno-wyznaniowego, który by występował w obronie swoich współwyznawców. …

W r. 1646 L. opuścił Toruń, aby z polecenia synodu ariańskiego w Dąźwie wyjechać na studia do Francji i Niderlandów. Otrzymał na ten cel stypendium zborowe; za towarzysza podróży i podopiecznego dano mu Stefana Niemirycza, syna Stefana, podkomorzego kijowskiego. Dn. 13 VIII 1646 obaj podróżnicy wyjechali okrętem z Elbląga do Amsterdamu, skąd następnie wyruszyli do Francji. Tu zapisali się w r. 1646 na uniwersytet w Orleanie. Po roku niezbyt zresztą intensywnych studiów (przypuszczalnie na wydziale prawa) L. i Niemirycz udali się z biegiem Loary do kalwińskiej uczelni w Saumur oraz do katolickiego uniwersytetu w Angers. Również i tu studia mogły mieć jedynie charakter dorywczy. W maju 1647 obaj arianie spotkali się w Angers z Janem i Markiem Sobieskimi. W sierpniu n. r. Niemirycz powrócił przez Niderlandy do Polski, L. zaś zamieszkał w Paryżu u Edmunda Merciera, kolejno księdza katolickiego, kalwinisty i arminianina. U Merciera już poprzednio zatrzymywali się polscy arianie; pod ich wpływem stał się też on socynianinem, a jego mieszkanie ośrodkiem propagandy tego wyznania w Paryżu. …

W dn. 22 I 1652 L. poślubił Zofię Brzeską, córkę Pawła, patrona zboru braci polskich we wsi Pielnia w pow. sanockim. W t. r. na synodzie w Czarkowach wyznaczono go na koadiutora ministrowi Janowi Ciachowskiemu w Siedliskach. W dwa lata później otrzymał samodzielne stanowisko ministra zboru ariańskiego w Czarkowach na prawym brzegu Nidy. Patronem tego zboru, liczącego przypuszczalnie ok. 200 wiernych, był Hieronim Gratus Moskorzowski. W Czarkowach też zastał L-ego najazd szwedzki.

Uchodząc przed działaniami wojennymi, L. schronił się w początkach września 1655, wraz z innymi rodzinami ariańskimi, do Gorlic; w październiku wziął udział w naradach braci polskich odbytych w Zborowej pod Makowicami oraz w Łużnej Jana Potockiego. W wyniku tych narad postanowiono wysłać do Karola Gustawa delegację ariańską z L-m na czele. Przybył on do Krakowa 22 X 1655; w trzy dni później bracia polscy uzyskali u króla szwedzkiego audiencję. L. wygłosił wówczas pełną pochlebstw pod jego adresem mowę, prosząc Karola Gustawa o przywrócenie arianom tych swobód wyznaniowych, którymi się dawniej w Polsce cieszyli. Król unikał jednak dawania wiążących w tym względzie obietnic. … L., pragnąc zapewnić bezpieczeństwo rodzinie, przeniósł się wraz z nią w początkach kwietnia 1656 do okupowanego przez Szwedów Krakowa. Podobnie postąpiło zresztą wielu jego współwyznawców; wg późniejszych relacji katolickich, L. miał należeć do najgorliwszych stronników szwedzkich w tym mieście. Cieszył się podobno zaufaniem gen. Paula Wirtza; L. też przypuszczalnie wygłosił 29 III 1657 mowę, w której polecał arian opiece wjeżdżającego do Krakowa księcia Siedmiogrodu Jerzego II Rakoczego. Po kapitulacji miasta opuścił po 1 IX 1657, wraz z załogą szwedzką, Kraków; L. i tym razem został delegowany przez zbór ariański jako jego agent dyplomatyczny u boku króla szwedzkiego. Na pokrycie związanych z tym kosztów współwyznawcy złożyli na jego ręce sumę 230 fl. Im też powierzył L. opiekę nad pozostawioną w kraju rodziną, którą dopiero później sprowadził do siebie (na Pomorze szwedzkie). …

Zawarty tu traktat pokojowy pomiędzy Polską a Szwecją pominął jednak całkowitym milczeniem kwestię ariańską. Równocześnie zaś w lutym 1660 umarł Karol Gustaw, który wypłacał L- emu, począwszy od października 1657, stałą pensję w kwocie 50 talarów miesięcznie.

W tej sytuacji L. znalazł nowego protektora w osobie króla duńskiego Fryderyka III. Za otrzymanym od gen. Wirtza paszportem opuścił L., wraz z rodziną oraz służbą, w październiku 1660 Pomorze szwedzkie. Dn. 28 XI t. r. przybył on do Kopenhagi, gdzie uzyskał od króla pozwolenie na zamieszkanie – wraz z współwyznawcami – w należącej wówczas do Danii Altonie (dziś dzielnica Hamburga). Tu nadal pisał do dyplomatów szwedzkich memoriały, mające ich skłonić do wystąpienia na dworze polskim z żądaniem cofnięcia edyktu banicji arian. Równocześnie zaś staczał on liczne dysputacje wyznaniowe zarówno z luterańskimi, jak i katolickimi przeciwnikami arianizmu, m. in. w lutym 1661 polemizował w Kopenhadze z jezuitą Hieronimem Mühlmannem oraz arcbpem Danii Hansem Svane (Svaningiem). Zaniepokojeni propagandą ariańską pastorzy torpedowali z powodzeniem starania L-ego o osiedlenie braci polskich w takich miastach, jak Friedrichstadt, Mannheim i Lubeka. Ich zabiegom należy również przypisać fakt, że L. jeszcze t. r. opuścił Danię, przenosząc się wraz z rodziną z powrotem pod panowanie szwedzkie. Po kolejnym pobycie w różnych miastach osiadł w maju 1662 na stałe w wolnym mieście Hamburgu, którego obywatele cieszyli się większymi swobodami wyznaniowymi niż poddani książąt niemieckich. Tu też sprowadził ze Szczecina żonę z dziećmi.

L. utrzymywał siebie i rodzinę przede wszystkim z zakrojonych na szeroką skalę operacji finansowych; za jego to bowiem pośrednictwem bogaty współwyznawca L-ego Stefan Niemirycz, przebywający również na emigracji, udzielał kupcom pożyczek na wysoki procent, dochodzący do 25% w skali rocznej. W domu hamburskim L-ego pobierali też edukację synowie i bratanek Niemirycza, wśród nich zaś przyszły bajkopisarz Krzysztof Niemirycz. Drugie źródło dochodów L-ego stanowiły pensje otrzymywane od różnych dworów, którym nadsyłał korespondencję na temat bieżących wydarzeń politycznych. Oprócz szwedzkiego i duńskiego płacił mu za to – okresowo – dwór francuski oraz angielski jak również pomniejsze księstwa niemieckie. L. był także rezydentem króla polskiego w Hamburgu. Mimo wszystko jednak finansowe położenie L-ego nie było nadzwyczajne. Do sporych wydatków na dom dochodziły bowiem również koszty związane z wyjazdami oraz drukiem prac naukowych i publicystycznych. …

Głównym przedmiotem zainteresowań L-ego była zawsze obrona i propaganda zasad religijnych arianizmu. Ożywioną działalnością na tym polu ściągnął on na siebie również i w Hamburgu uwagę fanatycznie nastrojonych pastorów luterańskich. Mieli mu oni za złe przedmowę do dzieła Jonasza Szlichtynga „Commentaria posthuma in plerosque Novi Testamentos libros”, które ukazało się jako kolejny tom wydawnictwa Bibliotheca Fratrum Polonorum. We wrześniu 1667 r. L. wręczył te komentarze królowi duńskiemu; przy każdej zaś sposobności dysputował z dostojnikami luterańskimi oraz duchownymi tegoż wyznania na tematy religijne. Nic więc dziwnego, że w grudniu 1667 pastorzy luterańscy zwrócili uwagę senatowi Hamburga na niebezpieczną działalność propagandową L-ego. Piętnowano go tam z ambony «jako heretyka i najniebezpieczniejszą zarazę w mieście». Zachowały się również memoriały, jakie w tej sprawie wysyłano do rajców hamburskich z Lubeki i Lüneburga. W wyniku tych wszystkich oskarżeń przedłożono senatowi dwa obszernie umotywowane memoriały zalecające usunięcie L-ego z Hamburga. Mimo początkowych oporów władze nakazały mu w marcu 1668 bezwarunkowe opuszczenie miasta. L. przeniósł się znów do Altony.

Po sześciu latach przyjaciele L-ego uznali, że może on już wrócić do Hamburga, skąd daleko wygodniej było prowadzić rozległą korespondencję oraz załatwiać sprawy finansowe. Kiedy jednak L. pojawił się w tym mieście, tamtejsi duchowni luterańscy, na czele których stał Esre Edzard, ponownie zwrócili się do senatu z żądaniem wydalenia arianina oraz jego rodziny z Hamburga. Decyzję w tej sprawie zakomunikowano L-emu w grudniu 1674 r. Przez następne pół roku zabiegał o jej unieważnienie; starania L-ego przerwała jego śmierć, która nastąpiła na skutek zatrucia 18 V 1675. Historiografia ariańska sugeruje, że L. został otruty przez swoich przeciwników wyznaniowych; zdaniem Jørgensena śmierć nastąpiła na skutek jego własnej nieostrożności: L. spożył mianowicie ergotaminę (alkaloid sporyszu). Arianina pochowano w luterańskim kościele pod wezwaniem Św. Trójcy w Altonie; jego grób uległ zniszczeniu wraz z kościołem w XVIII wieku.

Razem z ojcem zmarły również 12 V na skutek zatrucia dwie córki L-ego: Katarzyna Salomea i Gryzella Konstancja. Z jego synów trzech umarło niemal zaraz po urodzeniu, z pozostałych Paweł Jan utrzymywał się u schyłku XVII w. z zaciężnej służby wojskowej; Teodor Bogdan (zob.) i Krzysztof Lubienieccy (zob.) zostali znanymi malarzami holenderskimi. Żona L-ego przeżyła męża o wiele lat; zapewne wraz z synami przeniosła się do Amsterdamu, gdzie Zofia z Brzeskich Lubieniecka występuje jeszcze w r. 1693.”

W 1671, Stanisław Lubieniecki skierował do Ludwika XIV memoriał. Proponował w nim utworzenie pod zwierzchnictwem Francji wielkiego cesarstwa europejskiego, rozciągającego się od Włoch po Polskę. Na jego czele stanąłby Ludwik XIV, prawowity następca Karola Wielkiego. Uzyskałby on tytuł Cesarza Rzymskiego. W memoriale zawarto 20 argumentów uzasadniających propozycję jedności europejskiej. Tego typu wspólnota polityczna stanowiłaby gwarancję pokoju i bezpieczeństwa wszystkich narodów europejskich. Zakończyłaby bratobójcze wojny religijne, a połączenie Francji z ziemiami niemieckimi i utworzenie Cesarstwa Rzymskiego uczyniłoby bezprzedmiotowym spór o Lotaryngię i inne prowincje graniczne. Dotyczyłoby to również pozostałych państw europejskich walczących o dominację. Zjednoczona Europa reprezentowałaby taką siłę, że nastąpiłoby wyparcie Turków z Europy i wyzwolenia Królestwa Węgierskiego. W zakończeniu swego memoriału autor nie ma wątpliwości, że koncepcja jest zgodna z wolą Boga i należy się jej podporządkować zgodnie z maksymą „Fata nolentem ducant, nolentem trahunt”***”.

___

Warto przy tym pamiętać, iż owi bracia polscy, tak teraz hołubieni przez maestro Pendereckiego, nie byli chrześcijanami…  vide ich prorok, niejaki Serwet – „Co ciekawe, według niektórych historyków był on jedynym dysydentem spalonym dwukrotnie: symbolicznie przez katolików i dosłownie przez protestantów. … Although Servetus declared during his trial in Geneva that his parents were „Christians of ancient race”, and that he never had any communication with Jews, his maternal line actually descended from the Zaportas (or Çaportas), a wealthy and socially relevant family from the Barbastro and Monzón areas in Aragon. This was demonstrated by a notarial protocol published in 1999.

Socyn i Stoiński.

**) „A converted Jew from Bordeaux, La Peyrère was a lawyer by training and a Calvinist by upbringing, though he later converted to Catholicism. La Peyrère served as secretary to the Prince of Condé on whose orders he lived for one month in 1654 in a house in the Southern Netherlands adjoining that of the recently abdicated Queen Christina of Sweden. Christina is said to have financed the anonymous publication of Prae-Adamitae. During this time both Christina and La Peyrère met with Menasseh Ben Israel, who was later invited by Oliver Cromwell’s government to England to negotiate the readmission of Jews to that country. Menasseh became a convert to La Peyrère’s belief that the coming of the Jewish Messiah was imminent. La Peyrère also argued that Messiah would join with the king of France (that is, the Prince of Condé, not Louis XIV of France) to liberate the Holy Land, rebuild the Temple and set up a world government of the Messiah with the king of France acting as regent. It has since emerged that, in fact Condé, Cromwell and Christina were negotiating to create a theological-political world state, involving overthrowing the Catholic king of France, among other things.

La Peyrère was influenced by Thomas Hobbes and was an influence on Baruch Spinoza.

http://boson.szkolanawigatorow.pl/cysorz-leopold-radziwiowie-lubomirscy-i-ten-synny-rabin-z-wiednia

***) Los prowadzi tego kto chce być prowadzony, ciągnie tego, który nie chce.

Bracia polscy czyli od Budnego do Pendereckiego

Zacznijmy od Lusławic – o których tak pisze Feliks Jan Szczęsny Morawski w swoim dziele Arianie Polscy z 1906:

„Kaznodzieją zborowym był młody Piotr Stojeński, syn znakomitego francuza Piotra Statoriusa-Stojeńskiego, przybyłego do Polski r. 1549, apostoła jednobożan, wedle nauki Serweta, najpierw w Krakowie, potem w Pińczowie, gdzie pierwszy zaprowadził cześć Boga jedynego. Niezwykły to był człowiek! Po polsku wyuczył się rychło i brał udział w przekładzie biblii, po polsku miał kazanie na pogrzebie Jana Łaskiego, a tak zawładnął mową polską i tak ją polubił, że napisał gramatykę polską, pierwszą, jaka istniała. Otóż takiego męża syn, był pierwszym kaznodzieją zboru, pierwszym zarządcą szkół w Lusławicach. Błoński Abram, na swej części wystawił zbór (r. 1565) i szkołę, a Taszycki utrzymywał nauczycieli. …

R. 1575 Małecki pisał o prawem małżeństwie biskupów, księży, diakonów i mnichów. Wiśniowski zaś w Lusławicach, w „Rozmowach” swych, nauczał o swobodzie żeniaczki z krewnymi według pisma świętego. R. 1578 uchwalił sejm w Warszawie, „iż się po części trafia, że niektórzy mieszkają, przeciw P. Bogu, nie z żonami, lecz z nałożnicami, z któremi się potem żenią, ustanawiamy, aby od takich żon, które nałożnicami były, dzieci albo potomstwo w żadnych dobrach nie dziedziczyły, ani żadnej prerogatywy szlacheckiej miały”. „Szlachta, co imiona poprzedawszy, w mieściech mieszkają i z lichwy żyją (co zgołocieli) po kilka tysięcy złotych mając, a ziemstwa nie mając, wojnę mają służyć z sumy pieniędzy”. …

Socyn wydalił się z Krakowa, nie wiedząc gdzie położyć głowę stroskaną, aż mu schronienia użyczył Błoński Abram w Lusławicach. W Lusławicach, na wysepce Wenecyą zwanej, na piąterku lamusu murowanego, okopanego i bezpiecznego, tam spokojnie odetchnął Socyn i córka jego, po matce sierota. Schorzały i znękany żył tylko nadzieją, że nie upadnie Bracia polska, jak zwał kościół wyznania swego i że się doczeka pociechy z jedynego dziecka swego. Otuchy dodawało mu, iż przybywało wyznawców zgodnych, co uznawali zasady nauki jego, a dziecku, że widocznie służyło ono zdrowe powietrze w okolicy podgórskiej.”

____

Wprawdzie nic nie wiadomo o pobycie Budnego w owej Szkole Lusławickiej, ale za to z pewnością był on tam dobrze znany. A chodzi tu o nieco teraz zapomnianego heretyka i „prekursora”:

Szymon Budny (także Simon Budnii, błr.: Сымон Будны, Symon Budny, łac.: Budnius i Budnaeus, ur. w styczniu 1530 w Budnym, zm. 13 stycznia 1593 w Wiszniewie) – działacz reformacji w I Rzeczypospolitej, pastor początkowo kalwiński a następnie ariański, hebraista, biblista, tłumacz Biblii na język polski, pisarz i teolog ariański. Jeden z pionierów idei demokracji w polityce, przeciwnik kary śmierci. Pisał w języku białoruskim jako jeden z pierwszych autorów, a także po łacinie i po polsku.

Historyk Norman Davies nazwał Szymona Budnego „najwybitniejszym hebraistą XVI w.”. Budny dokonał przekładu Biblii nieświeskiej – drugiego (po Biblii brzeskiej) tłumaczenia Pisma Świętego na polski z języków oryginalnych oraz pierwszego w historii polskich przekładów dokonanego przez jedną osobę. Jego studia nad językiem hebrajskim wywarły również wpływ na późniejszych uczonych żydowskich. …

Pochodzenie i moment urodzenia Budnego pozostaje kwestią sporną. Jako jego data urodzenia przyjmowany jest rok 1530, zaś w 1544, zgodnie ze zwyczajem epoki, był już prawdopodobnie studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego [tj. Akademii Krakowskiej]. …

Po powrocie na Litwę Budny osiadł w Klecku na dworze księcia Mikołaja Radziwiłła Czarnego, protektora kalwinizmu, gdzie powierzono mu funkcję pastora. Budny współtworzył (wraz z Ostapem Wałpowiczem, Wawrzyńcem Krzyżkowskim i Maciejem Kawęczyńskim) kalwińską drukarnię w Nieświeżu, gdzie w 1562 wydrukowano jego pierwszą książkę Katichizis… Katechizm Budnego był w istocie białoruskim przekładem Katechizmu Marcina Lutra. …

W 1572 ukazało się dzieło życia Budnego – całość przekładu Biblii znana jako „Biblia nieświeska”. Druk rozpoczęto w Nieświeżu, ale przerwano go na skutek interwencji nawróconego na katolicyzm Krzysztofa „Sierotki” Radziwiłła, który doprowadził do przeniesienia drukarni do Zasławia (lub Uzdy). Tam dokończono druk Biblii w przekładzie Budnego, stąd czasem jej nazwa Biblia Nieświesko-Zasławska. Biblia nieświeska, w odróżnieniu do Biblii brzeskiej, była tłumaczeniem dosłownym, w którym oddano „słowo za słowo”, a nie „myśl za myśl”. Przez to była, jak na XVI w., bardzo nowatorska.”

Pisma Budnego były bardzo cenione w Anglii, czego pozostałością jest pokaźny wpis w wiki:

Symon Budny was an early figure in the party in the Radical Reformation which utterly denied the divinity of Jesus Christ. Budny, along with the Greek Unitarian Jacobus Palaeologus, and the Hungarian Ferenc David, denied not just the pre-existence of Christ, which is what distinguished „Socinian” from „Arian” belief, but Budny, Paleologus and David went further and also denied invocation of Christ. Among these three Budny also denied the virgin birth. …

For all that Budny was accused of „Judaizing” by Czechowic and Sozzini, and excommunicated from the Polish-Lithuanian-Belarusian Unitarian community, Budny was still regarded as a Christian adversary in the polemical work Chizzuk Emunah (“Strengthened Faith”) of Isaac Troky, who made counter-use of Budny’s historical-critical biblical exegesis.”**

_____

A tymczasem niedawno, bo w 2013 otwarto w Lusławicach Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego: Koszt inwestycji to kwota 65 mln zł, z czego

•    54 583 877,89 zł pochodziło ze środków EFRR (POIŚ 2007-2013)

•    10,5 mln zł ze źródeł krajowych (w tym 5 mln zł – budżet Województwa Małopolskiego, 4,9 mln zł – budżet Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, 0,6 mln zł – Stowarzyszenie Akademia Imienia Krzysztofa Pendereckiego, Międzynarodowe Centrum Muzyki). Przy czym, na portalu ECM można przeczytać iż:

„Idea Europejskiego Centrum Muzyki w Lusławicach odwołuje się do tradycji Szkoły Lusławickiej, założonej przez Braci Polskich i działającej w tym miejscu na przełomie XVI i XVII wieku. W 1598 roku osiedlił się tu wybitny włoski myśliciel Faustus Socyn, jeden z najważniejszych działaczy ruchu reformacyjnego w Europie a dzięki jego doktrynie Bracia Polscy stali się organizacją, wokół której gromadzili się wielcy humaniści ówczesnej Europy. Szkoła Lusławicka na wzór ówczesnych akademii prowadziła kształcenie w dziedzinach teologii, metafizyki, logiki, dialektyki, anatomii i fizyki. Przygotowywała również uczniów do trudnej sztuki prowadzenia dysput religijnych, a w dziedzinie muzyki – do wspólnego śpiewania psalmów i pieśni.”

I tak oto zamknęła się pętla, czy jak mawia Grzegorz Braun – ujawniły się nam stałe warianty gry.

___

**) „No less an expert in polemics than Monsieur de Voltaire [4] characterized the Hizzuk Emunah*** as a masterpiece in the treatment of its subject [niezupełnie – patrz postscriptum]. [5] ”

[4] Review: Voltaire on Isaac of Troki’s «Hizzuk Emunah»/ Joshua Szechtman // The Jewish Quarterly Review, New Series, Vol. 48, No. 1 (Jul., 1957), pp. 53-57. Published by: University of Pennsylvania Press

[5] Here is how Prof. Heinrich Graetz characterized the importance of the seminal work of the Karaite Isaac ben Abraham of Troki for the European Enlightenment: „And when Reason, awakened and strengthened, applied the lever to shake the foundations of Christianity and demolish the whole superstructure, it was to this store-chamber that she turned for her implements.” Op. cit., p. 649.

***) „one manuscript copy, modified and amplified by a Rabbinite copyist, came into the hands of the Hebraist Johann Christoph Wagenseil, who published it, with a Latin translation and an extensive refutation, under the sensational title of Tela ignea Satanae (The Fiery Darts of Satan; Altorf, 1681)… Becoming convinced by the Toledot Yeshu that the Jews were guilty of blaspheming Jesus, Wagenseil addressed to all high potentates his Denunciatio Christiana de Blasphemiis Judæorum in Jesum Christum (Altdorf, 1703), in which he implored them to restrain the Jews from mocking Jesus, Mary, the cross, the mass, and Christian teachings.”

PS.

LETTRES À S. A. MONSEIGNEUR LE PRINCE DE *****  (1767)

https://fr.wikisource.org/wiki/Page:Voltaire_-_Œuvres_complètes_Garnier_tome26.djvu/525

LETTRE IX.

SUR LES JUIFS.

Le Rempart de la foi, écrit par un Juif nommé Isaac, trouvé en Afrique, est bien supérieur à la relation de Zéchiel, qui est très-confuse, et remplie depuérilités. Isaac est méthodique et très-bon dialecticien : ‚jamais l’erreur n’eut peut-être un plus grand appui. Il a rassemblé sous cent propositions toutes les difficultés que les incrédules ont prodiguées depuis…

Enfin les incrédules les plus déterminés n’ont presque rien allégué qui ne soit dans ce Rempartde la foi du rabbin Isaac. On ne peut faire un crime aux Juifs d’avoir essayé de soutenir leur antique religion aux dépens de la nôtre : on ne peut que les plaindre; mais quels reproches ne doit-on pas faire à ceux qui ont profité des disputes des chrétiens et des juifs pour combattre l’une et l’autre religion!

PPS.

„Wagenseil’s text of Hizzuk Emunah was reprinted for Jewish use at Amsterdam in 1705; a Yiddish translation appeared in the same place in 1717; an English translation by Moses Mocatta was printed for private circulation at London in 1851; a German translation, accompanied by a revised Hebrew text, was published by David Deutsch (2nd ed., Sohrau, 1873).

Two hymns by Isaac Troki are incorporated in the Karaite liturgy; he is also said to have composed works on Karaite ritual law.”

„During the 19th century members of the Mocatta family helped found of British Reform Judaism.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karaimizm