Polskie romanse czyli Marat i jego angielscy prowadzący

 Jacques-Louis David, Śmierć Marata, 1793

__

Niesamowicie nitki historii się plotą czasami – weźmy ten słynny tranzyt Wenus w 1761** – z jednej strony mamy owego ojca Rudera który wyrusza w intrygującą podróż do Konstantynopola, aby z niego wracać jeszcze ciekawszą trasą, i w jakim towarzystwie! A w tym samym czasie, z inną ekipą próbuje udać się do Tobolska obserwować tenże tranzyt młody Jean-Paul Marat, ten Marat. I obydwaj będą pisać o Polsce.

Jean-Paul urodził się w 1743 w Boudry, w księstwie Neuchâtel, wówczas części Prus. Jego matka była hugenotką z Castres, a ojciec był ex-mercedariuszem który „dla niej” nie tylko opuścił zakon, ale i został kalwinistą. W wieku 16 lat to z kolei Jean-Paul opuścił dom „w poszukiwaniu lepszych możliwości” i nie mając jeszcze lat 18tu próbował dołączyć do owej słynnej wyprawy na Syberię. W końcu znalazł się w Paryżu gdzie studiował medycynę, aby w 1765 wylądować w Londynie. Ponoć swoje londyńskie znajomości zawierał w kawiarniach Soho. Podczas pobytu w Anglii został przyjęty do masońskiej loży „King Head Jerrard Stree Soho”. Jego wyniesienie do rangi mistrza datowane jest na 15 lipca 1774. Około 1770 Marat przeniósł się do Newcastle, gdzie praktykował jako lekarz i weterynarz, pomimo że dopiero w 1775 otrzymał medyczny dyplom (kalwińskiego) Uniwersytetu St. Andrews. W roku następnym przez Holandię wrócił do Paryża.

W owym Newcastle Marat spędził czas bardzo pracowicie – w szczególności wielki rozgłos przyniosły mu jego polemiki z Wolterem, ba! opublikował wtedy jeszcze ostrzejsze w wymowie Kajdany niewolnictwa, wzywające do odrzucania w wyborach parlamentarnych w Anglii kandydatów zgłoszonych przez króla. Mało tego, pomiędzy 1770 i 1772 napisał romans (roman de coeur), czyli powieść „epistolarną” pt. Les Aventures du jeune comte Potowski – Przygody młodego hrabiego Potowskiego!! = Po(nia)towski? Zapewne z powodu pierwszego rozbioru rzecz stała się nieco passe, no ale w końcu opublikowano ją w 1848. I co na to nasi tzw. poloniści itp.? Ano nic oczywiście***, oni także nie zauważyli innej publikacji tym razem z 1905, kiedy wypłynęły w Ameryce Listy polskie (Lettres polonaises) Marata. No, ale co tam – my się mamy zajmować wyłącznie argentyńskimi przygodami pederasty Gombro. I tak to się plecie.

W czasie sporu Góry z Żyrondą Marat obok Robespierre’a i Dantona należał do sztandarowych postaci tego pierwszego obozu. W czasie gdy ukrywał się przed prześladowaniami w kanałach Paryża, nabawił się choroby skóry. Oskarżany przez żyrondystów o działanie swoją ultraradykalną publicystyką na szkodę narodu, został nawet postawiony przed Trybunałem Rewolucyjnym, gdzie jednak uzyskał wyrok uniewinniający. Był to szczytowy moment popularności Marata, który został z gmachu Trybunału wyniesiony na rękach rozentuzjazmowanego tłumu. 13 lipca 1793 Marat redagował swoją gazetę siedząc w wannie; ciepłe kąpiele miały pomagać mu w walce z chorobą skóry. Zgodził się na spotkanie z Charlotte Corday, która twierdziła, że ma dlań ważne wiadomości z Normandii. Wpuszczona do domu dziewczyna (związana politycznie z Żyrondą) zadała mu jeden cios nożem w klatkę piersiową i nie próbowała uciec. Marat zdołał jedynie zawołać „Pomóżcie mi!”, po czym zmarł na miejscu. Zabójczyni przyznała się przed trybunałem do swojego czynu i została 17 lipca zgilotynowana w czerwonym woalu ojcobójczyni. Śmierć Marata została przedstawiona w powieści „Terror” Teodora Jeske-Choińskiego… Druga fala kultu Marata miała miejsce w ZSRR, gdzie słowo Marat funkcjonowało jako imię męskie, a francuski rewolucjonista miał liczne ulice i pomniki, a nawet okręt wojenny swego imienia.”

Nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że owa Szarlotta wykonała polecenie Londynu… nie tak miało to wyglądać, nie tak.

 

**) Tranzyt Wenus był bodaj najważniejszym wydarzeniem naukowym w XVIII wieku – na całym świecie rywalizowało wtedy wiele ekip. A cel był jeden – precyzyjne wyznaczenie słonecznej paralaksy – polecam notkę: boson.szkolanawigatorow.pl/deficyt-masy-czyli-paradoks-slonca

***) nędza polskiej wikipedii i nie tylko jest niebywała – vivat niezawodny Jerzy Łojek: przygody_mlodego_hrabiego_potowskiego,291312.html

Reklamy

Staszic i jego 20 kg złota oraz pradziadek wesołego Antoniego

Portret znajdujący się w muzeum Stanisława Staszica w Pile. Autor nieznany, a powstanie obrazu datuje się na lata 20. XIX w.

__
Stanisław Wawrzyniec Staszic
 urodzony w rodzinie mieszczańskiej (ojciec Wawrzyniec i dziadek byli burmistrzami Piły; matką była Katarzyna z Mędlickich, burmistrzanka pilska), po ukończeniu szkół (seminarium duchowne) w Poznaniu, uzyskał święcenia (przełom 1778/1779) i w roku 1779 został duchownym. Był nietypowym przedstawicielem duchowieństwa: nie nosił sutanny, nie odprawiał mszy, a w swoich pismach otwarcie deklarował deizm…

Po powrocie do Polski (1781) otrzymał posadę wychowawcy synów byłego kanclerza Andrzeja Zamoyskiego.** Rok później (1782) otrzymał doktorat obojga praw Akademii Zamojskiej i tamtejszą katedrę języka francuskiego (do roku 1784)… W pierwszych latach Sejmu Czteroletniego przebywał w Warszawie. Od 10 lutego 1792 (data śmierci A. Zamoyskiego) stał się doradcą finansowym wdowy, co wkrótce doprowadziło do narastających niesnasek z dotychczasowymi wychowankami. W tym okresie posiadał już znaczny kapitał własny, który skutecznie pomnażał…

Obraz Staszica-kapitalisty dobrze pokazuje następujące zdarzenie. Otóż kiedy wykonawcy jego testamentu przystąpili do spisania pozostałego po nim majątku, w tym gotówki, przez cztery godziny przeszukiwali jego mieszkanie, by w końcu „w ukryciu między papierami” znaleźć worki z pieniędzmi, w których było 5868 złotych monet o równowartości ponad 117 tys. złp (kwota równa prawie 6-letniej pensji Staszica jako ministra stanu Królestwa Polskiego). Dla kompletności tego obrazu trzeba dodać, że były to dukaty holenderskie – waluta uchodząca w ówczesnej Europie za najpewniejszą (20 kg prawdziwego złota!)…

Miał bardzo krytyczny stosunek do Żydów. W traktacie politycznym Przestrogi dla Polski, opublikowanym w 1790 roku, nazywał Żydów „naszego kraju letnią i zimową szarańczą”. Po 1815 roku jego antysemityzm przybrał formy bardzo ostre, pisał, że Żydzi są największym nieszczęściem Rzeczypospolitej***. Negatywnie oceniał Talmud, sądził, że należy zastąpić Judaizm nową religią Mozaizmem[5].

Od 1810 Abraham Stern skonstruował serię maszyn liczących, które wykonywały cztery podstawowe działania arytmetyczne i potrafiły również wyciągać pierwiastki kwadratowe. Jako chłopiec terminował u zegarmistrza w Hrubieszowie. Tam zainteresował się nim Stanisław Staszic, który umożliwił mu przeprowadzkę do Warszawy oraz podjęcie tam studiów… Najwięcej czasu i wysiłku poświęcił skonstruowaniu „machiny rachunkowej”, aby w końcu zaprezentować gotowe dzieło Staszicowi i dowieść, że nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Zademonstrowana na posiedzeniu Towarzystwa Przyjaciół Nauk „machina” wywołała sensację [w 1812], wykonywała bowiem „sama przez się” wszystkie cztery działania.

Po czterech kolejnych latach pracy Stern zbudował nową maszynę służącą wyłącznie do wyciągania pierwiastków kwadratowych. Wreszcie 30 kwietnia 1817 zaprezentował maszynę stanowiącą niejako skojarzenie dwóch poprzednich, wykonywała bowiem wszystkie pięć działań. W jednym z modeli wystarczyło wprowadzić dane i operacja była wykonywana przez mechanizm zegarowy, bez ingerencji człowieka.

Był przodkiem Antoniego Słonimskiego i Nicolasa Slonimsky’ego, którzy byli jego prawnukami. Jego najmłodsza córka, Sara, wyszła w roku 1842 za Chaima Zeliga Słonimskiego, dziadka Antoniego Słonimskiego.****

**) Patrz: zamoyscy-wracaja-do-gry/

***) stanislaw-staszic-o-przyczynach-szkodliwosci-zydow

****) wesoly-antoni/

PS. Wg własnych wspomnień w r. 1772 poznał ekskanclerza Andrzeja Zamoyskiego; być może w zawarciu znajomości pośredniczył Józef Wybicki…

Zachęcony i wyposażony przez ojca, który przekazał mu należną część majątku, S. wyruszył w 2. poł. r. 1779 na studia zagraniczne. Środki, jakimi dysponował były skromne, ponadto przed wyjazdem, 16 VII t.r., w Poznaniu pozostawił na procent 270 dukatów u Żyda Zeliga Ajzyka, dlatego prawdopodobne jest, że w podróż wybrał się jako opiekun dzieci możnej rodziny szlacheckiej (zapewne Mierów, u których, wg zapisków pamiętnikarskich Stanisława Zamoyskiego, pracował przed objęciem posady u ekskanclerza). Możliwe jednak, że na wyjazd S-a łożył A. Zamoyski, chcąc dać jak najlepsze wykształcenie klerykowi, który miał zostać guwernerem jego dzieci…

Prawdopodobnie od jesieni 1781 pracował u A. Zamoyskiego (zapewne w Bieżuniu) jako nauczyciel jego dzieci: Aleksandra, Stanisława i Anny, nadzorował równocześnie czynności innych guwernerów oraz tłumaczył książkę Buffona. Zatrudniony został na dziesięć lat, jednak pensję w wysokości 4 tys. zł rocznie miał otrzymywać dożywotnio…

S. wyłożył swoje poglądy pedagogiczne; nawiązując do teorii J. J. Rousseau, a zwłaszcza E. B. Condillaca, podkreślał jednak nadrzędną rolę społeczeństwa nad jednostką. Wyrażając przekonanie o naglącej konieczności zmian ustrojowych w Rzpltej proponował S. dwa wyjścia: w razie groźby całkowitego rozbioru wprowadzenie absolutyzmu i oddanie tronu przedstawicielowi dynastii panującej w którymś z krajów ościennych, albo utworzenie monarchii parlamentarnej, w której prawa polityczne mieliby też mieszczanie a sejm jednoczyłby władzę prawodawczą z wykonawczą (koncepcja ta, znacznie bardziej rozwinięta, była bliższa autorowi)…

Zawdzięczał chlebodawczyni znaczną darowiznę (200 tys. zł), co korzystnie ulokowane razem z osobistym majątkiem dawało spore dochody; ok. r. 1793–4 otrzymywał rocznie 439 tys. zł, z czego 6 tys. pochodziło z probostwa w Turobinie. Wiosną 1794 w Warszawie przekazał na rząd powstańczy 5400 zł. Nieudowodniona jest hipoteza, że drukował wtedy w stolicy artykuły polityczne w „Przyjacielu Ludu”…

Nie mając prawa z racji mieszczańskiego pochodzenia do nabywania dóbr ziemskich, skorzystał z pośrednictwa A. i A. Sapiehów i t.r. kupił za 700 tys. zł posiadłość ziemską w Hrubieszowie; łącznie z pomocą dla Wisznic zainwestował wtedy ok. 1 mln zł. Dla Anny Sapieżyny nabył dobra Potockich w Radzyniu oraz licytowaną w r. 1802 majętność Radziwiłłów w Szydłowcu; opracował też dla niej szczegółowy inwentarz dóbr oraz przygotował plan zagospodarowania i rozwoju urządzeń przemysłowych w dolinie Kamiennej. Aleksandrowi Sapieże udzielił zapewne w tym czasie sporej pożyczki na koszty podróży na Bałkany…

W lutym 1817 członkiem korespondentem TPN został obrany jednomyślnie Abraham Stern, Żyd z Hrubieszowa, wynalazca maszyny do liczenia, którego S. od lat protegował; nie dopuścił on jednak Sterna do czytania referatu na publicznym posiedzeniu, co wywołało sprzeciw Aleksandra Chodkiewicza, a następnie dymisję urażonego S-a, wycofaną 30 V t.r. na usilne prośby członków TPN…

W dziele tym dał S. wyraz poglądom deistycznym, a także krytycznym wobec religii oraz roli duchowieństwa i władzy feudalnej w dziejach ludzkości. Pozostał też wierny swym poglądom panslawistycznym. Ród ludzki «jako koncepcja historiozoficzna jest dziełem oryginalnym, na skalę europejską […] trwałym pomnikiem polskiej myśli filozoficznej» (Klimowicz). Dzieło zostało opublikowane bez zezwolenia cenzury; S., oskarżony o druk nielegalny, nie odważył się go rozpowszechniać, toteż nakład, zapisany testamentem Towarzystwu, przechowywany był w jego siedzibie. W. ks. Konstanty wydał nakaz konfiskaty książki, która uległa zniszczeniu (wg Niemcewicza i N. Kickiej, Konstanty palił nią w kominku)…

Surowy wobec siebie i innych, S. nie był człowiekiem łatwym we współżyciu. Żył samotnie i mimo zebranego majątku nadzwyczaj oszczędnie i skromnie; zapamiętano jego wytartą odzież i więcej niż skromny powóz. Dostrzegano jego surowość, podejrzliwość, doktrynerstwo i oschłość, łączone ze skłonnością do przesady i porywczością, żartowano z jego uczoności i dziwactw językowych (np. w r. 1814 Alojzy Żółkowski w sztuce „Szarlatan, czyli wskrzeszenie umarłych”). Równocześnie otaczano go jednak olbrzymim szacunkiem. Od lat nie wypełniał S. obowiązków kapłańskich, a od czasu publikacji Rodu ludzkiego towarzyszyła mu opinia bezbożnika. Zdając sobie sprawę z barier, na jakie przez wiele lat napotykał z racji pochodzenia, polem swej działalności uczynił naukę; po rozbiorach widział w niej środek do zachowania narodowej tożsamości i sposób «bycia narodowi użytecznym». Z wielką wytrwałością poświęcał czas służbie publicznej. Krytykowano go czasem, że zajmując się zbyt wieloma sprawami, nie mógł nad nimi zapanować. W autobiografii napisał: «byłem stały w przedsięwzięciu: raz obranego sposobu życia nie zmieniłem nigdy do śmierci». www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/stanislaw-wawrzyniec-staszic

PPS. Marcin Wodziński Screenshot 2019-07-01 at 13.33.53.png

  • 2015 – odznaczenie zasłużony dla kultury polskiej
  • 2013–2018 – grant Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki
  • 2012 – nagroda Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  • 2011–2014 – grant National Endowment for Humanities (University of California, San Diego)
  • 2011 – visiting professor Instytutu Studiów Żydowskich, Uniwersytet w Poczdamie
  • 2011 – stypendysta Simon Dubnow Institute, Lipsk
  • 2011 – Nagroda im. Jana Karskiego i Poli Nireńskiej za wkład w rozwój studiów żydowskich w Polsce
  • 2009 – stypendysta Herbert D. Katz Center for Advanced Judaic Studies, University of Pennsylvania (semestr letni)
  • 2008 – nagroda profesora Łukasza Hirszowicza za wkład w rozwój akademickich studiów żydowskich w Polsce
  • 2007–2008 – stypendysta Institute for Advanced Studies, the Hebrew University of Jerusalem
  • 2004–2006 – grant Komitetu Badań Naukowych na projekt: Chasydzi i władze Królestwa Polskiego
  • 2004 – nagroda Prezesa Rady Ministrów za habilitację
  • 2003 – stypendium Professor Bernard Choseed Memorial Fellowship, YIVO Institute for Jewish Research
  • od 2002 – członek Rady Głównej Polskiego Towarzystwa Studiów Żydowskich, od 2011 wiceprezes
  • 2001–2002 – staż w Centrum Badania i Nauczania Dziejów i Kultury Żydów w Polsce im. Mordechaja Anielewicza Uniwersytetu Warszawskiego
  • 2000–2001 – stypendium Yad Ha-Nadiv Beracha Foundation, Jerusalem
  • 1998–1999 – grant Komitetu Badań Naukowych na projekt: Bibliografia historii Żydów śląskich
  • 1996 – nagroda Prezesa Rady Ministrów za pracę doktorską
  • 1994 – stypendium biblioteczne GFPS
  • 1993–1995 – grant Komitetu Badań Naukowych na projekt: Hebrajskie inskrypcje na Śląsku
  • 1993 – stypendium językowe GFPS
  • 1992 – pierwsza nagroda w ogólnopolskim konkursie prac magisterskich i doktorskich o tematyce żydowskiej

Azjatyccy Bracia i neofici czyli wielka padgatowka

Wedle Pawła Maciejko, frankistowskiego specjalisty, aneksja Krymu w 1783 „zapoczątkowała mesjanistyczne spekulacje wśród tureckich sabatajczyków”, którzy pisali o owym 1783 jako o Początku Końca… Mało tego, sam Ja’akow Josef ben Juda Lejb, zwany Frankiem, o tym prorokował: Słowa Pańskie to największy i najważniejszy zbiór ezoterycznych tradycji żydowskiego mesjanizmu. Zawiera nauczanie Jakuba Józefa Franka spisywane [w latach 1780tych] na jego żądanie przez ostatnich siedem lat życia na wygnaniu w Brnie Morawskim i Offenbachu. I tam właśnie znajdujemy to zagadkowe zdanie: W roku 1783 zaczęły się Ostatnie Dni…

O owych frankistach kręci się u nas nagradzany film kostiumowy, a słynni w Europie Andrzej Ż. oraz Olga T. piszą o nich, odpowiednio, esej Moliwda (i Piekielników) oraz nagradzaną grubą książkę. Tymczasem nikt nie omawia tego jako początku rozmontowywania Rzpltej**. A przecież Benedykt XIV już w 1751 przed tym przestrzegał: papiez-i-zydzi-w-polsce-akcja-i-reakcja. No ale… jak mawia PP.

Kuzyn z Brna Franka, czyli Moses Dobruška vel Franz Thomas Edler von Schönfeld alias Sigmund Gottlob Julius Brutus Frey, to był alchemik, wolnomularz, różokrzyżowiec, kabalista, kupiec, bankier, jakobin, prozaik i poeta oraz czołowy frankistaW 1773 r. nawrócił się z judaizmu na katolicyzm. W 1778 r. został uszlachcony w Wiedniu. Wraz z [kabalistą] Ephraimem Josephem Hirschfeldem, który nie zmienił wyznania, stał się jednym z głównych członków i założycieli stowarzyszenia różokrzyżowców „Rycerzy Św. Jana Ewangelisty na Azję i Europę”, tajemnej organizacji masońskiej, pierwszej w Niemczech i Austrii, która przyjmowała w swe szeregi wyznawców judaizmu.

W 1791 roku udał się do Strasburga, gdzie został jakobinem. Tam ponownie zmienił nazwisko (podobnie, jak jego brat i siostra) na Sigmund Gottlob Julius Brutus Frey. Jego siostra Leopoldyna Estera Frey wyszła za mąż za znanego polityka [i księdza patriotę] François Chabota. W związku z aferą Chabota w 1794 roku został aresztowany, oskarżony o zdradę i szpiegostwo, a następnie zgilotynowany.

Innym założycielem owego stowarzyszenia różokrzyżowców, zwanego często – uwaga, uwaga – Azjatyckimi Braćmibył niejaki Hans_Heinrich_von_Ecker_und_Eckhoffen z Hamburga. Jego brat-adwokat Hans_Karl_von_Ecker_und_Eckhoffen blisko współpracował z owymi Azjatyckimi Braćmi, będąc sam członkiem złoto- różokrzyżowców***, a przede wszystkim kanclerzem sławnego Zakonu św. Joachima, założonego w 1755. A kawalerowie owego zakonu byli nietuzinkowi – wszak w 1802 został nim sam Horacy admirał Nelson****! Leopold II, król Węgier i Czech (późniejszy cesarz) formalnie uznał i usankcjonował noszenie insygniów Zakonu 23 maja 1790. 27 kwietnia 1791 król Prus Fryderyk Wilhelm II wydał podobną koncesję uznającą legalność Zakonu i pozwalającą na noszenie insygniów tego zakonu na mundurach pruskich oficerów.

CDN

**) Sejm koronacyjny 1764 nobilitował grupę czterdziestu ośmiu neofitów dystyngowańszych litewskich (protegowanych magnaterii Wielkiego Księstwa), wyłączając ich spod rygoru poprzedniej uchwały, i dozwolił, by Stanisław August Poniatowski dokonał w przeciągu roku nobilitacji dalszych 10 według swego uznania:

Oprócz tego, gdy Nam, Królowi, Stany Rzplitej, za takowąż powszechną zgodą tejże neofitów kondycyi, czyli od nich pochodzącym osobom, nie więcej jako dziesięciu, i to nie duchownego lecz świeckiego stanu, bądź z Korony, bądź W.X.L., którychbyśmy takowego łaskawego naszego względu godnemi być uznali, praecisio similiter scartabellatu (bez ograniczeń skartabellatu), tymże klejnotem szlachectwa zaszczycić dozwoliły, My, Król, takowe przywileje najdalej w czasie roku całego pod nieważnością późniejszych lub nad liczbę wyrażoną danych przywilejów, tym osobom, z tychże naszych kancellaryj obojga Narodów, mocą niniejszej Konstytucyi wydać każemy.[e]

***) The Gold und Rosenkreuzer (Golden and Rosy Cross) was founded by the alchemist Samuel Richter who in 1710 published Die warhhaffte und vollkommene Bereitung des Philosophischen Steins der Brüderschaft aus dem Orden des Gülden-und Rosen-Creutzes (The True and Complete Preparation of the Philosopher’s Stone by the Brotherhood from the Order of the Golden and Rosy Cross) in Breslau under the pseudonym Sincerus Renatus… Under the leadership of Hermann Fictuld the group reformed itself extensively in 1767 and again in 1777 because of political pressure.

****) Nelson został kawalerem Zakonu w 1801 na wniosek Levetta Hansona, od 1800 wicekanclerza Zakonu – w uznaniu za jego wielkie i kluczowe zwycięstwo nad Napoleonem, w 1798 w bitwie nad Nilem (ew. zatoką Aboukir)ª  „zapewne najbardziej decydującej bitwie marynarki w wieku żagli”.

Jak ważne to było wyróżnienie (patrz u góry) świadczy to że ów order Zakonu nosił na płaszczu w czasie bitwy pod Trafalgaremªª, a ów płaszcz z orderem można dzisiaj podziwiać w National Maritime Museum.

ª) „The Battle of the Nile is a favourite patriotic song.”

ªª) As the fleets converged, Victory’s captain, Thomas Hardy, suggested that Nelson remove the decorations on his coat, so that he would not be so easily identified by enemy sharpshooters. Nelson replied that it was too late „to be shifting a coat”, adding that they were „military orders and he did not fear to show them to the enemy”…

Sługa Boży Pius VII i jego dzielny sekretarz

„Pius VII (właśc. Gregorio Luigi Barnaba Chiaramonti OSB; ur. 14 sierpnia 1742 w Cesenie, zm. 20 sierpnia 1823 w Rzymie) pochodził z rodziny szlacheckiej. Był synem hrabiego Scipiona i markizy Giovanny Ghini. Jego matka owdowiawszy została karmelitanką. Dwóch braci było jezuitami, a dalszych dwóch kapucynami. Początkowo Barnaba uczył się w kolegium w Rawennie, a następnie w opactwie benedyktyńskim St. Maria del Monte koło Ceseny, do którego wstąpił 10 października 1756 jako brat Gregorio. 16 grudnia 1782 został wybrany biskupem Tivoli, a sakrę przyjął pięć dni później. 14 lutego 1785 został mianowany kardynałem prezbiterem i przeniesiony do diecezji Imola.

Po śmierci Piusa VI**, dziekan Świętego Kolegium kardynał Giovanni Francesco Albani zwołał konklawe w Wenecji. Po czternastu tygodniach obrad, kardynał Chiaramonti został wybrany jako kandydat kompromisowy. Istniejąca sytuacja polityczna pozwoliła mu na powrót do Rzymu, gdzie dotarł 3 lipca 1800. Nakłonił wówczas armie neapolitańskie i austriackie do odwrotu i zwrócenia zajętych terytoriów. Mianował kardynała Ercole Consalviego sekretarzem stanu i z jego pomocą przywrócił administrację w Państwie Kościelnym.

Tymczasem we Francji, Napoleon doszedł do wniosku [dobre sobie], że katolicyzm jest dominującą religią w jego kraju i napisał list do papieża proponując zawarcie konkordatu. Został on podpisany 15 lub 16 lipca 1801, na którym ustalono, że liczba biskupstw będzie ograniczona do 60, a arcybiskupstw do 10, wszyscy biskupi zostaną złożeni z urzędu (część przez Piusa, a cześć przez Napoleona) oraz nadano pierwszemu konsulowi Francji możliwość nominacji biskupich, którzy musieli składać przysięgę wierności. Pozycję papieża dodatkowo osłabiło wprowadzenie tzw. Artykułów Organicznych z 6 kwietnia 1802, które dawały Napoleonowi kontrolę nad bullami papieskimi i uchwaleniami soborów i synodów. Rok później podobny konkordat podpisał z Republiką Włoską, ale postępujące zeświecczenie uniemożliwiło podpisania takiego dokumentu z Niemcami.

Wbrew swoim doradcom, Pius udał się do Paryża na koronację Napoleona na cesarza 2 grudnia 1804, mając, jak się okazało, złudną nadzieję na złagodzenie Artykułów Organicznych i zwrot posiadłości papieskich. Napoleon zaproponował nawet Piusowi pozostanie na stałe we Francji w Pałacu w Awinionie. Kiedy papież odmówił, cesarz postawił kolejne zaporowe warunki, m.in. zażądał poparcia dla blokady kontynentalnej dla Anglii, jednej trzeciej miejsc w Kolegium Kardynałów dla Francuzów i dymisji dla sekretarza stanu Ercole Consavliego. Papież ugiął się tylko w tej ostatniej kwestii (17 czerwca 1806), jednak w pozostałych pozostał nieugięty, co skutkowało zajęciem przez wojska francuskie reszty Państwa Kościelnego 17 maja i otoczeniem siedziby papieża 6 września 1808. 10 czerwca 1809 papież wydał bullę ekskomunikującą „rabusiów Patrymonium św. Piotra”, co doprowadziło do uwięzienia papieża 5 lipca i przewiezienie do go Savony 17 sierpnia. Napoleon wymusił przeniesienie się kardynałów do Paryża, gdzie 17 czerwca 1811 zebrał się synod, mający udzielić inwestytury kanonicznej nowo mianowanym biskupom francuskim. Obrady synodu jednak nie przebiegał po myśli cesarza, ponieważ postawiono tam wniosek o uwolnienie papieża, który spotkał się z powszechną akceptacją. Wobec tego, Napoleon rozwiązał sobór 11 lipca i zwołał go ponownie 5 sierpnia, jednak w obliczu identycznych okoliczności i jego rozwiązał 11 października, unieważniając także konkordat z 1801.

W czerwcu 1812 nakazał przewieźć chorego papieża do Fontainebleau, gdzie 25 stycznia 1813 podpisano nowy konkordat, po powrocie pokonanego cesarza z Rosji. Jednak ustępstwa na jakie poszedł papież, zaczęły wzbudzać niechęć, zwłaszcza wśród kardynałów, co sprokurowało Piusa do odwołania podpisu 24 marca. Kolejne porażki militarne Napoleona, skłoniły go do następnych negocjacji z papieżem, czego owocem było jego odesłanie do Savony w styczniu 1814 i całkowite uwolnienie 10 marca. Papież wprawdzie musiał jeszcze raz uciec z Rzymu (22 marca 1815), podczas ucieczki cesarza z Elby i zagrożenia płynącego od szwagra Napoleona, króla Neapolu Joachima Murata, lecz ostatecznie powrócił do Rzymu 7 lipca.

Pięcioletnie uwięzienie i izolacja korzystnie wpłynęły na autorytet papiestwa. Niemal natychmiast po uwolnieniu, 7 maja 1814 roku, Pius przywrócił na urząd sekretarza stanu kardynała Consalviego, który reprezentował interesy papieża na kongresie wiedeńskim. Dzięki zdolnościom dyplomatycznym kardynała udało się zrekonstruować Państwo Kościelne i zwrócić mu wszystkie terytoria, z wyjątkiem Awinionu i Venaissin. Papież odmówił jednak przyłączenia się do Świętego Przymierza ze względu na niechęć do podpisania porozumienia ze schizmatykami. Ponowna organizacja Państwa Kościelnego napotkała spore trudności po wojnach napoleońskich, zwłaszcza w krajach, gdzie Kościoły państwowe koniecznie chciały zachować niezależność. Dzięki pośrednictwu Consalviego papieżowi udało się jednak przywrócić organizację kościoła poprzez współpracę z kontrrewolucjonistami we Francji i Hiszpanii oraz kręgami niekatolickimi. Umożliwiło to podpisanie konkordatów z Rosją w 1818 i Prusami w 1821 roku, natomiast z Francją przywrócono konkordat z roku 1801. W pozostałych sprawach międzynarodowych początkowo był niechętny buntom republik południowo-amerykańskich wobec Hiszpanii, w 1822 roku ogłosił jednak neutralność w tej kwestii. Jeszcze w czasie kampanii napoleońskich papież w 1801 roku w tajemnicy zalegalizował Towarzystwo Jezusowe w Rosji. Usiłował także ustanowić tam stałą nuncjaturę apostolską. Wysłał tam posła z nadzwyczajnymi uprawnieniami, jednak działania arcybiskupa Stanisława Siestrzeńcewicza [!!!] zmusiły go do opuszczenia Rosji w 1804 roku.

8 października 1803 roku wydał list Et sit fraternitas (I aby było przymierze) w którym określił, iż osoby, które się rozwiodły i powtórnie zawarły związek małżeński nie mogą przystępować do sakramentu pokuty i Eucharystii. Była to odpowiedź na zmiany projektowane przez Napoleona Bonaparte zmierzające do legalizacji rozwodów, które znalazły swoje odzwierciedlenie w Kodeksie Napoleona. Po roku 1815 udzielił w Rzymie azylu członkom rodziny Bonapartych. W 1817 zreorganizował Kongregację Rozkrzewiania Wiary.

31 lipca 1814 oficjalnie cofnął kasatę zakonu jezuitów, opierając się na działających zgromadzeniach m.in. w Prusach i Rosji. W czerwcu 1816 potępił protestanckie Towarzystwo Biblijne, a we wrześniu 1821 – indyferentyzm i masonerię.”

____

To za jego namową papież sprzeciwił się cesarzowi Francji, do przyłączenia się do blokady kontynentalnej Anglii, co kosztowało Consalviego stanowisko sekretarza stanu (dymisja 17 czerwca 1806). Po wkroczeniu wojsk napoleońskich do Państwa Kościelnego i aresztowaniu papieża, kardynał także został aresztowany i deportowany do Paryża 20 stycznia 1810. Wykazał tam postawę bezkompromisową wobec cesarza i odmówił udziału w ceremonii ślubnej Bonapartego i Marii Austriaczki, skutkiem czego cesarz „pozbawił” go własności i tytułu kardynalskiego oraz nakazał mu chodzić w zwykłych czarnych szatach. Skazał go także na banicję do Reims (czerwiec 1810), gdzie przebywał z kardynałem Cesare Brancadoro, aż do stycznia 1813. Po uwolnieniu, dołączył do papieża i doradził mu renegocjację konkordatu z Fontainebleau. Pius przystał na tę propozycję i nadał Consalviemu uprawnienia reprezentowania go w sprawach odzyskania ziem Państwa Kościelnego. Po ucieczce Napoleona z Elby, Ercole Consalvi został ponownie uwięziony 27 stycznia 1814 w Béziers, lecz już 2 kwietnia został uwolniony i nieco ponad dwa tygodnie później dołączył do papieża.

17 maja 1814 ponownie został mianowany sekretarzem stanu a także Bibliotekarzem Świętego Kościoła Rzymskiego i obie funkcje pełnił do śmierci Piusa VII, 20 września 1823. Wkrótce po nominacji kardynał udał się do Paryża, lecz nie zdążył na podpisanie traktatu pokojowego i nie udało mu się uzyskać zwrotu eksklaw: Awinionu i Venaissin. Następnie udał się do Londynu, gdzie spotkał się z angielskim ministrem spraw zagranicznych Robertem Stewartem, a potem wyjechał do Wiednia, by wziąć udział w tamtejszym kongresie. Kongres rozpoczął się 2 września 1814 i trwał do 9 czerwca 1815. Consalviemu udało się na nim odzyskać terytoria legackie na południe od rzeki Pad, enklawy w Pontecorvo i Benevento i wymusić na księciu Klemensie von Metternichu wycofanie stamtąd wojsk. Po zakończeniu obrad kongresu, Consalvi powrócił do Rzymu i negocjował zawarcie konkordatów z Bawarią i Sardynią w 1817 oraz z Królestwem Obojga Sycylii w 1818 i Królestwem Prus w 1821. Od lutego 1820, przez roczną kadencję pełnił funkcję kamerlinga Kolegium Kardynałów.

Po elekcji Leona XII, kardynał popadł w niełaskę. Lecz po trzech miesiącach, papież doprowadził do zgody i mianował Consalviego prefektem Kongregacji Rozkrzewiania Wiary 13 stycznia 1824.”

___

**) „Punktem kulminacyjnym jego pontyfikatu był wybuch rewolucji francuskiej w roku 1789. Pius potępił Konstytucję cywilną kleru z 12 lipca 1790, a także Deklarację Praw Człowieka i Obywatela z 26 sierpnia 1789. Konstytucja cywilna kleru zmuszała księży do składania posłuszeństwa Francji, pod groźbą banicji. W maju i kwietniu 1791 papież potępił ją jako schizmatycką, zabronił składać przysięgi, pod groźbą suspensy i uznał nowe święcenia biskupów za świętokradcze. Sytuacja doprowadziła do zredukowania liczby diecezji ze 134 do 83, zawłaszczenia majątku kościelnego we Francji i rozwiązania zakonów. W 1792 rozstrzelano 3 biskupów i 300 księży, 40 000 innych wygnano, a rok później konstytucyjny arcybiskup Paryża Jean-Baptiste Gobel zrzekł się funkcji kościelnych i przystąpił do rewolucjonistów. Po tym, jak stosunki dyplomatyczne pomiędzy Rzymem a Paryżem zostały zerwane, eksklawy kościelne w Awinionie i Venaissin zostały zajęte. Pius dodatkowo rozzłościł Napoleona, popierając koalicję antyfrancuską, a także odrzucił propozycję mediacji Hiszpanii. Rok później okupujący Mediolan Napoleon najechał Państwo Kościelne, wobec czego Pius musiał wycofać swoje potępienie Konstytucji cywilnej kleru. Został także zmuszony do wypłaty milionowej sumy pieniędzy i oddania cennych dzieł sztuki i rękopisów. Wkrótce potem Pius sprzymierzył się z Neapolem i Austrią, co spowodowało kolejny najazd Napoleona, zdetronizowanie papieża i ustanowienie Republiki Rzymskiej 15 lutego 1798.

W 1798 papież został uwięziony i wywieziony do Sieny, następnie do Florencji i kilku innych miast. Później, ciężko chory i na poły sparaliżowany, został przetransportowany przez przełęcz Montgenèvre do Briançon, gdzie 30 kwietnia 1799 r. osadzono go pod strażą w miejscowym klasztorze. Gdy pod koniec maja generał Suworow zajął Turyn, papieża ewakuowano przez Gap i Grenoble do cytadeli w Valence, gdzie zmarł.”

Dzierżawcy podatków oraz gwiazdy Woltera i Joanny

 Portret Joanny-Antoniny Poisson (Ryba) z 1758

___

Aby chwilowo zamknąć sprawę Woltera i powolnego gotowania francuskiej żaby za Ludwika XV, oto krótkie résumé:

  1. Po upadku systemu Law’a i śmierci regenta Filipa w 1724 Wolter wyjeżdża po nauki i kontakty do Londynu, a tymczasem w Paryżu kontratakują i na dobre dochodzą do głosu… fermiarze, czyli tzw. dzierżawcy generalni
  2. Takim dzierżawcą generalnym, jednym z najbogatszych Francuzów swych czasów był „Alexandre-Jean-Joseph Le Riche de La Popeliniere (ur. 26 lipca 1693 w Chinon, zm. 5 grudnia 1762 w Passy) – francuski finansista. Był także opiekunem i mecenasem artystów i filozofów… Był przyjacielem Voltaire’a.”  ⇒ nieszczesny-wisielec-i-narodziny-opinii-publicznej
  3. Innym zawziętym przyjacielem boskiego Woltera był inny dzierżawca podatków, wpierw tylko od tytoniu, a potem od wszystkiego, czyli Joseph Pâris Du Verney. Ów Józef miał bardzo zdolnych młodszych braci, z którymi za rządów Ludwika IV Burbon-Condé oraz kardynała Fleury osiągnęli szczyty wpływów – m.in. bardzo zaangażowali się w wojnę o polską sukcesję**…
  4. Trzeci z tych braci, Jan Pâris de Monmartel – równie zawzięty przyjaciel boskiego Woltera, którego często gościł u siebie w Brunoy – wraz z tzw. Irlandczykami z Nantes mocno inwestował także w handel niewolnikami. Rok 1740 był dla niego kluczowy – nie dość, że Jan został królewskim bankierem (do 1759), to jego podopieczna Joanna (niektórzy piszą – córka***…) trafiła na królewski dwór – 24 czerwca 1745 Ludwik XV uczynił ową Joannę markizą Pompadour…
  5. I tak to się plecie.

Jako puenta: Poborcy podatkowi byli najbardziej znienawidzonymi „przedstawicielami” ancien regime’u, ale to oni właśnie utrzymywali jednego z dwóch najważniejszych proroków nadchodzącej rewolucji… do kolekcji pozostaje rozpisanie roli tego drugiego – Rusa, wszak Jan Jakub był ulubieńcem jakobinów.

___

**) Jakoś się słabo w Polsce pamięta, że w kluczowych latach dwa najpotężniejsze katolickie rody królewskie w Europie (poza Habsburgami…) postawiły na Polki – w 1725 Maria została „królową Francji, gdyż Ludwik XIV Henryk Burbon, książę de Condé, pierwszy minister króla Ludwika XV oraz jego następca na tym stanowisku – Kardynał Fleury, chcieli znaleźć [swemu] panu żonę, która nie wciągnie Francji w skomplikowane polityczne sojusze.” pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Leszczyńska

A jeszcze w 1719 na Klementynę: boson.szkolanawigatorow.pl/biedna-klementyna-i-prawnuk-jana-iii-co-carem-chcia-zostac

***) Drugim kandydatem na jej biologicznego ojca jest Karol-Franciszek, inny… fermiarz: en.wikipedia.org/wiki/Charles_François_Paul_Le_Normant_de_Tournehem

Nieszczęsny wisielec i narodziny opinii publicznej

3 marca 1762 parlament Tuluzy** skazał 63-letniego Jana Calas na śmierć przez łamanie kołem za zamordowanie swojego syna, 29-letniego Marka Antoniego. Następnego dnia wyrok wykonano. Jan (Jean) Calas był głową jednej z nielicznych rodzin kalwińskich które zostały w tym mieście po edykcie królewskim z 1685. Jeden z czterech jego synów, Ludwik, pięć lat wcześniej konwertował na katolicyzm i wstąpił do Białego Bractwa Pokutnego (franc. La Confrérie de pénitents blancs). Wedle oskarżenia najstarszy syn, ów Marek Antoni, nosił się z zamiarem konwersji i dlatego zginął. Trzeci syn Piotr, który był świadkiem i zaprzeczał winie ojca, został skazany na bezterminową banicję.

Jeszcze w owym 1762 Piotr wylądował w Genewie gdzie spotkał Woltera, który stał się wielkim orędownikiem niewinności Jana Calas. Warto tu dodać, że w 1759 Wolter przeniósł się do Ferney, tuż przy granicy szwajcarskiej – raptem 4 km od brzegu Lemanu, i niewiele dalej od samej Genewy. No i to, że działo to się wszystko w czasie kulminacji pierwszej wojny światowej, zwanej wojną siedmioletnią.

Wolter z takim powodzeniem zaktywizował „czytelników”, że 4 czerwca 1764 Rada Królewska zarządziła kasację wyroku, którą to kasację zresztą parlament Tuluzy odrzucił. Jednak Wolter odniósł wielki triumf – wynalazł pojęcia-narzędzia czyli tzw. „sprawę/skandal/aferę” (l’affaire) oraz tzw. opinię publiczną. Już w 1763 pisał o potędze „opinii”, a w 1764:

„Opinia rządzi światem, ale na dłuższą metę to filozofowie kształtują opinię”.

boson.szkolanawigatorow.pl/to-francuzi-wymyslili-fejsbuk-czy-jednak-anglicy

**) Parlament w Tuluzie (jak i w Paryżu) był zdominowany przez jansenistów.
___
À M. HELVÉTIUS[1].
Avril 1761.

Mademoiselle protégeait l’abbé Cotin ; la reine protège l’abbé Trublet ; c’est le sort des grands génies.

Principibus placuisse viris non ultima laus est.

(Hor., ép. vii, liv. I.)

On m’assure cependant que M. Saurin entrera cette fois-ci[2]. Cela est juste ; quand on a reçu un sot, il faut avoir un homme d’esprit pour faire le contre-poids. Vous allez sans doute à Voré. Mes respects à Midas Omer avant votre départ ; mais mille amitiés réelles à M. Saurin.

Ô philosophes, philosophes ! soyez unis contre les ennemis de la raison humaine. Écrasez l’infâme tout doucement.

  1. Éditeurs, Bavoux et François.
  2. Il fut admis en effet.

 

Londyńska hodowla rewolucji – początki

Wolter wedle Nicolasa de Largillière, 1724 lub 1725, Wersal

___

Jak powszechnie wiadomo większość ważnych rewolucjonistów przewinęła się w XIX i XX wieku przez Londyn, ale warto przy tym wiedzieć, że to jest tradycja sięgająca początków XVIII wieku. Otóż, całkiem niedawno odkryto pokwitowania samego Woltera bardzo szczodrej pensji, którą osobiście pobierał był w Anglii…

Zacznijmy od początku – aby uniknąć odsiadki w Bastylii młody, szerzej jeszcze nieznany Franciszek Maria Arouet, który dopiero co zaczął się podpisywać jako Voltaire**, zaproponował emigrację do Anglii w zamian, na co władze królewskie przystały. W Londynie Wolter mając jedynie list polecający od brytyjskiego ambasadora w Paryżu zrobił olśniewającą karierę. Spędził tam ponad dwa lata, od 1 maja 1726 do jesieni 1728, i w tym czasie tak się wtopił w tamtejsze życie, że nie tylko zaczął się podpisywać jako Francis ale pod koniec pobytu miał kłopoty z myśleniem i pisaniem po francusku: I think and write like a free Englishman (kwiecień 1728).

Jednak największe wrażenie robi bardzo wysoka pensja, którą otrzymał bezpośrednio od królowej Karoliny***(tej samej Karoliny – wcześniej opiekunki Leibniza…). Wynosiła ona 200 funtów na rok, co na dzisiejsze pieniądze daje 80 tysięcy funtów na rękę, bez podatków! Po powrocie do Francji, Wolter o Anglii zawsze pamiętał – np. sztukę którą to przetłumaczył nasz wielebny ojciec Konarski, dedykował kupcowi londyńskiemu, niejakiemu Fawkenerowi****.

Jednak w drugą stronę transfer też miał miejsce – po wybuchu rewolucji francuskiej, to właśnie FRANCUSCY rojaliści zakładali His Majesty’s Secret Service!! Ale o tym już w przyszłej notce…

CDN

___

**) Wyrok był efektem ostrej scysji Woltera z przyszłym księciem de Rohan z powodu pisania przez Aroueta pod pseudonimem…

***) Bliskiej przyjaciółki straszliwego wiga – Roberta Walpola, no i oczywiście żony Jerzego II, który za jej wiedzą zdradzał ją na lewo i prawo: Caroline was well aware of his infidelities, as they were well known and he told her about them.

****) I retain for my life something of the English in me – Voltaire to Fawkener, 13 June 1746; J’étais devenu anglais à Londres – Voltaire à Mme du Deffand, 23 April 1754