Holenderscy kanibale

Po tym jak w 1648 zawarto przesławny pokój westfalski zaczęły się nasze wielkie kłopoty, a tymczasem Holandia właśnie wtedy osiągała szczyt swojego powodzenia. Owo  fantastyczne powodzenie nie trwało jednak długo, bo raptem 30 lat – do podpisania traktatów w Nijmegen, w 1678. Wielkie kłopoty holenderskie miały nie tylko przyczyny zewnętrzne, czyli wojny z Anglią i Francją, ale i te wewnętrzne.

Pierwsze objawy zdziczenia nastąpiły trochę wcześniej, podczas Tulipomanii, vide pl.wikipedia.org/Tulipomania. Potem w Hadze zaczął działać Baruch Spinoza* – przesławny nihilista. O innych „holenderskich aspektach” pisano choćby w ówczesnych angielskich paszkwilach – patrz angielsko-holenderska-szorstka-przyjaźń/, ale dno hańby Holendrzy osiągnęli kiedy ów, urodzony w Hadze a chłopców lubiący, Wilhelm** królem postanowił zostać…

Jan de Witt był wszechstronnie wykształconym prawnikiem i matematykiem. Specjalizował się w dziedzinie ubezpieczeń. Był również poetą[1]. Dzięki licznym koligacjom rodzinnym (jego wuj, Cornelis de Graeff był jednym z regentów Holandii), zrobił szybką karierę urzędniczą i już w wieku 28 lat został Wielkim Pensjonariuszem Holandii. Po śmierci Wilhelma II, w tzw. „okresie bez namiestnika” dzięki silnej pozycji prowincji Holandii i miasta Amsterdam Jan de Witt przejął de facto ster władzy w aparacie administracyjnym Niderlandów.

Jan stał na czele mieszczańskiego [patrycjat!] stronnictwa republikańskiego, przeciwnego powrotowi domu Orańskiego do władzy i zwalczającego wszelkie wpływy o zabarwieniu monarchistycznym. Tuż po przejęciu władzy, w roku 1654 doprowadził do pokoju z Anglią po pierwszej wojnie angielsko-holenderskiej. Jednym z warunków tego pokoju była klauzula o niedopuszczeniu w przyszłości dynastii Orańskiej do władzy w Niderlandach. Warunek ten postawił Oliver Cromwell, przywódca republikańskiej Anglii, który obawiał się powrotu skoligaconych z Orańczykami Stuartów na tron. Jan de Witt wraz z Cornelisem De Graeffem zdołali potajemnie przeforsować antyorańskie zapisy, które leżały w interesie ich zaplecza politycznego[1]. Mimo tej zbieżności interesów antymonarchistycznych de Witt prowadził politykę profrancuską i podjął rywalizację z Anglią o panowanie na morzach. Rozbudował flotę Republiki i doprowadził Niderlandy po drugiej wojnie z Anglią (1665–1667) do statusu mocarstwa.

W roku 1672, który Holendrzy nazywają rokiem katastrofy, Francja i Anglia zaatakowały Republikę. 21 czerwca de Witt został ciężko ranny przez zabójcę-nożownika, a 4 sierpnia zrezygnował ze stanowiska Wielkiego Pensjonariusza, ale to nie wystarczyło jego wrogom. Jego brat Cornelis, szczególnie znienawidzony przez Oranżystów, został aresztowany pod zarzutem zdrady. Był torturowany (prawo rzymsko-holenderskie wymagało zeznania zanim skazanie było możliwe), ale odmówił przyznania się do winy. Niemniej jednak został skazany na wygnanie, a kiedy Jan przyszedł do więzienia (znajdującego się zaledwie kilka kroków od jego domu), obaj zostali zaatakowani przez członków milicji obywatelskiej*** w Hadze, w wyraźnie zorganizowanym zabójstwie:

Pod wieczór podekscytowani, pijani i wściekli bandyci wtargnęli do więzienia i wyciągnęli braci. Cornelis poddał się uderzeniom kolb karabinu. Johan został dźgnięty nożem w twarz przez notariusza Van Soenena. Następnie komandor porucznik Maerten van Valen zabił go strzałem z pistoletu w tył głowy. Zwłoki zostały całkowicie obnażone, zawieszone do góry nogami na huśtawce przy Groene Zoodje, rozcięte i wykastrowane. Palce u rąk i nóg, uszy, nosy, usta i języki zostały odcięte. Wnętrzności zostały usunięte z ich ciał i, według naocznego świadka Joachima Oudaana, częściowo zjedzone przez przypadkowych obserwatorów lub rzucone psom. Hendrick Verhoeff szczycił się wycięciem serc, co obiecał haskiemu magistratowi jeszcze rano, w dniu morderstwa.”

__

*) Traktatem interesował się m.in. Johan de Witt, wielki pensjonariusz w Republice Zjednoczonych Prowincji Niderlandzkich (dysponował jego egzemplarzem). Jest prawdopodobne, że de Witt zasięgał opinii filozofa w sprawach polityki i religii oraz zapewniał mu względne bezpieczeństwo. Spinoza głęboko przeżył okrutną śmierć wielkiego pensjonariusza i jego brata Cornelisa (wydarzenie miało miejsce obok domu filozofa). Został powstrzymany przed publicznym protestem przeciwko barbarzyństwu tłumu, jednak widziano, że publicznie płakał[3].

Leibniz visited Spinoza and claimed that Spinoza’s life was in danger when supporters of the Prince of Orange murdered de Witt in 1672.[70] While published anonymously, the work did not long remain so, and de Witt’s enemies characterized it as „forged in Hell by a renegade Jew and the Devil, and issued with the knowledge of Jan de Witt.”[17] It was condemned in 1673 by the Synod of the Reformed Church and formally banned in 1674.[17]

„…he [Spinoza] told me [Leibniz] he had a strong desire, on the day of the massacre of Mess. De Witt, to sally forth at night, and put up somewhere, near the place of the massacre, a paper with the words Ultimi barbarorum [ultimate barbarity]. But his host had shut the house to prevent his going out, for he would have run the risk of being torn to pieces.”

**) pierwszy-bankster-czyli-szkocki-casanova/

***) nasi-zawzięci-holenderscy-wrogowie-ii/

Bankier który zdobył Anglię

William of Orange and Mary crowned as King and Queen of England in 1689

Anglicy często piszą o swej tzw. Chwalebnej Rewolucji, ale już nie lubią zbytnio przypominać, że jej zwycięstwo w 1688 było możliwe dzięki wielkiej, holenderskiej inwazji na Wyspę, owego roku:

William’s fleet, which with about 40,000 men aboard was roughly twice the size of the Spanish Armada – and assembled in a tenth of the time – consisted of 463 ships.[101] Among these were 49 warships of more than twenty cannon (eight could count as third rates of 60–68 cannon, nine were frigates), 28 galliots, nine fireships, 76 fluyts to carry the soldiers, 120 small transports to carry five thousand horses, about seventy supply vessels and sixty fishing vessels serving as landing craft.[104][105] Most of the warships had been provided by the Admiralty of Amsterdam.

Po zatwierdzeniu planu inwazji amsterdamski rynek finansowy pożyczył cztery miliony guldenów w ciągu zaledwie trzech dni. Dalsze finansowanie uzyskano z różnych źródeł, w tym dzięki dwóm milionom guldenów bankiera Francisco Lopes Suasso. Zapytany, jakiego zabezpieczenia pragnie, Suasso rzekomo odpowiedział: „Jeśli odniesiecie zwycięstwo, na pewno mi odpłacicie; jeśli nie, to strata jest moja”. [uhaha]

Największą troską dla stanów Holandii był wpływ koronacji Wilhelma (na władcę Anglii) na holenderską gospodarkę i politykę; w jego zapewnienia, że nie miał zamiaru „usuwać króla z tronu”, nie wierzono. Ich obawy były uzasadnione; dostęp Williama do angielskich zasobów na stałe zmniejszył potęgę Amsterdamu w Republice i jego status wiodącego światowego centrum handlowego i finansowego.

Po wypędzeniu z Półwyspu Iberyjskiego większość Żydów sefardyjskich osiedliła się w miastach handlowych, takich jak Londyn i Antwerpia. Pod koniec XVI wieku przybyli do Amsterdamu i Hagi. Lopes Suasso byli starą, bogatą sefardyjską rodziną marranos czyli Żydami, którzy zostali zmuszeni do nawrócenia się na chrześcijaństwo pod presją portugalskiej inkwizycji, ale w Amsterdamie otwarcie wrócili do swojej prawdziwej religii, judaizmu.

Zaś ten Franciszek urodził się w Amsterdamie jako najstarszy syn Antonio Lopes Suasso (1614–1685), znanego również jako Izaak Izrael Suasso, który poprzez małżeństwo z Violentą de Pinto, stał się także członkiem innej bogatej starej sefardyjskiej rodziny. Ów ojciec, który sam urodził się w Bordeaux, był jednym z najbogatszych i najsławniejszych portugalsko-żydowskich kupców w Amsterdamie swoich czasów. Data urodzenia Francisco, prawdopodobnie między 1657 a 1660 rokiem, jest niepewna.

Rodzina zachowała poczucie przynależności do Hiszpanii, a 3 stycznia 1676 ojciec Suassa otrzymał od Karola II hiszpańskiego tytuł barona d’Avernas le Gras w uznaniu jego służby dyplomatycznej. Tytuł pochodzi od lenna należącej do Suasso w księstwie Brabancji Avernas le Gras. Miał również dobre relacje ze Stadtholderami, a dom bankowy Suasso często wspierał ich finansowo.

Franciszek włączył się w biznes swojego ojca i kontynuował udaną karierę bankową po jego śmierci w 1685, kiedy to odziedziczył połowę wielkiej fortuny ojca, której znaczną częścią były udziały w holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. W 1682 Suasso poślubił Judith Francisco Teixeira w Hamburgu. Owa Judyta była córką Manuela (inaczej Izaaka) Teixeiry, który po ojcu Suasso i De Pinto** był trzecim najważniejszym portugalsko-żydowskim kupcem-bankierem w Europie Północnej, poprzez jego małżeństwo z Beatrix Nunes Henriques.

Suasso was responsible for a number of elements of the invasion, and through his father-in-law in Hamburg he was able to make speedy arrangements for the transport of Swedish and Pomeranian troops provided in November 1688 by Charles XI of Sweden to assist William.[6] The coffer in which William repaid the loan to Suasso is today on display in the Willet-Holthuisen Museum in Amsterdam.[1]

I tak to się plecie…

PS. Szerszy kontekst: kapitalizm-wojenny-czyli-kto-wymyślił-deficyt-budżetowy/

PPS. A przy okazji: imperium-i-jego-dwaj-nieszczęśni-prorocy/ + imperium-i-wizjoner-z-amsterdamu/

__

**) en.wikipedia.org/Isaac_de_Pinto + en.wikipedia.org/Henriques_family +

 

Jak holenderski frachtunek pomógł Moskalom w końcu Polskę pokonać

 Odlewnia dział nad rzeką Nieglinnają, z XVII wieku**

++

Jeśli chodzi o kluczowy handel bronią w XVII wieku, to Szwecja miała klan De Geer a w Rosji rządziła rodzina Van Klenck, ze wspólnikami. Interes rodzinny rozkręcił papa Georg Eberhard (1580-1644), który w 1607 roku dołączył do dwóch holenderskich kupców w Rosji, braci De Vogelaer. Ich firma stała się w ciągu kilku lat jednym z najważniejszych holenderskich domów handlowych w Rosji; założyła magazyny zarówno w Kola w Laponii, jak i nad Morzem Białym w Archangielsku, oraz dalej nad Dwiną, w Chołmogorach i Wołogdzie, a także na Nikolskiej w Moskwie. Od kolejnych carów nabył ów Georg, oprócz przywileju posiadania własnego pomostu do rozładunku i załadunku towarów w Archangielsku, zwanego „Klenkebrug”, przywilej opłaty jedynie połowy ceł.

W czasach Wielkiej Smuty faworyzowali go patriarcha Filaret (ojciec późniejszego cara Michała I) i Wasyl IV. Jednak firma poniosła wtedy wielkie straty z powodu splądrowania i zniszczenia jej faktorii w Moskwie i Wołogdzie, podczas gdy sam van Klenck który w tym czasie podróżował z różnymi towarami statkiem z Archangielska do Moskwy, został zaatakowany w Totmie koło Wołogdy przez rosyjsko-litewski gang rabusiów, który splądrował ładunek, spalił statek, schwytał jego towarzyszy, a sam Georg ponoć cudem jedynie uszedł z życiem…. Niedługo potem, po wstąpieniu na tron cara Michała w 1613 i 1614, De Vogelaer i Klenck uzyskali przywilej wolnego handlu w całej Rosji i zwolnienia z wszelkich ceł na okres trzech lat jako odszkodowania za poniesione straty; określenie van Klencka i de Vogelaera w rosyjskich dokumentach rządowych jako „gosti”, dowodzi ich znaczenia. Oprócz handlu van Klenck był także zaangażowany w politykę: podobnie jak inni kupcy zagraniczni, przekazywał kancelarii stanu informacje o sytuacji za granicą; raporty te są zachowane i nadal publikowane w języku rosyjskim.

Niestety, holenderskie biogramy Georga nie przynoszą więcej szczegółów nt. tych jego „przygód” w czasie Wielkiej Smuty – szkoda, bo może pomogłoby to w rozjaśnieniu źródeł nieoczekiwanego sukcesu Pożarskiego, Minina itp. – vide polacy-na-kremlu-czyli-zadziwiające-koincydencje/.

Za to więcej wiadomo nt. Coenraada, jego syna i następcy w biznesie. Jak to porządny kalwinista, ów Coenraad miał znakomite szkockie koneksje – był szwagrem Sir Williama Davidsona z Curriehill, który poślubił jego siostrę Elisabeth. Davidson był ambasadorem Karola II w Amsterdamie, a sam Karol dostał w 1660 w podarunku od Coenraada atlas map który “became a showpiece of the royal map collections.” Ów William prowadził interesy nie tylko w Rosji, ale i w Szwecji oraz Norwegii, ofkors. Swoją hutę w Drontheim sprzedał w 1666 właśnie szwagrowi***. Z kolei braciszek Coenraada, akademik Johannes, w owym 1660 został przez Karola II nobilitowany, en.wikipedia.org/Johannes_Klencke… i tak to się plecie.

„Van Klenck oversaw in 1660 the sale of 12,800 muskets and 80,000 kilograms of gunpowder to the Russians. In the same year, the firm of De Vogelaer and Van Klenck advanced the Muscovite agent John Hebdon more than 300,000 guilders to purchase additional weapons (this bought about 15,000 additional firearms, 5,000 lances, 2,000 horses, 160,000 kilograms of gunpowder and 3,200 kilograms of copper). As a reward for its aid to the Hebdon-brokered transaction, the tsar restored the trading privileges to Van Klenck’s firm that Greorg van Klenck had once received from the tsar, but had been rescinded around 1645. Armed with this state-of-the-art weaponry, the Russian army took to the field in 1661 against the Polish army in an attempt to force a decision in the war that had been raging since 1654. The boatloads of muskets, powder, and shot shipped from Holland indeed ultimately helped Russia wear down Poland in the Thirteen Years’ War.   — The Dirty Secret of Early Modern Capitalism. Taylor and Francis.

___

Zatem schemat zniszczenia Polski był całkiem prosty:

fanarioci –> Chmielnicki + de Geer –> potop szwedzki +

+ van Klenck & Co –> 1667 i „sam Kijów, leżący po zachodniej stronie Dniepru, miał zostać przy Rosji tylko przez dwa lata, jako baza działań przeciw Kozakom Zaporoskim i Turcji. Po tym okresie miał wrócić do Rzeczypospolitej, jednak Rosjanie nie oddali już miasta.”

PS. Zakharov suggests that still at the time of the Battle of Poltava (1709), more than half of the needs of the Russian army were met by foreign imports. He found that between 1705 and 1710, Lups and Brants transported four fifths of the 63,000 rifles and rifle barrels and the same proportion of the 72,000 swords and sword blades imported into Russia. — Boterbloem, Kees. The Dirty Secret of Early Modern Capitalism (p. 205). Taylor and Francis.

PPS. Isaac Le Maire[1] was born in 1558 or 1559 in Tournai. He learned the trade from his merchant brother-in-law Jacques van de Walle. Isaac had four brothers, three of them were merchants.[2] Already in 1584 he was registered in Antwerp as a wealthy grocer. At the time, he was also captain of the company of the Antwerp militia. He rented the house of Bourgognien Schilt, but in 1585 after the fall of Antwerp he fled to the northern Netherlands. Together with Peter van de Pulle and Dirck van Os he constituted a company for trading in Russia. They carried Baltic grain and timber to Spain. Ships with leather, wax, fur and caviar from Archangelsk often were destined for Venice and Livorno. They also traded in bills of exchange, chartering and marine insurances. Between 1594 and 1598 he had a major position in the fish trade between British ports and Spain.

____

**) Podziemna rzeka w samym centrum Moskwy o długości 7,5 km, stanowiąca dopływ rzeki Moskwa. Kreml moskiewski został wybudowany na zachodnim brzegu rzeki Nieglinnaja.

***) Their brother-in-law William Davidson of Curriehill invited Mary Stuart into his house in July 1660 and seems to have been a spy for Charles II. In 1666 he sold his ironworks in Drontheim to his brother-in-law Coenraad van Klenck, as well as his part in the salt company.

Among other Swedish contacts of Davidson’s was Georg Stiernhielm, a man who in turn had influenced G. W. Leibniz in his pansohic studies. Siernhielm considered Davidson a „fellow illuminist” along with Francis Bacon, Robert Fludd, Meric Casaubon and Thomas Vaughan. Davidson was also a friend of the Freemason, and founder of the Royal Society, Sir Robert Moray [SSNE 6599], as well as Constantijn Huygens and several prominent Jews.

Przyp. w-gospodzie-pod-gęsią-i-rusztem/

Los Rzpltej czyli europejska giełda

Trzy arcyciekawe koincydencje, o których wszyscy milczą jak zaklęci…

Pierwszy wielki krach na giełdach europejskich*: zaczęło się 3 sierpnia 1763 w Amsterdamie spektakularnym bankructwem Leenderta de Neufville’a** i Johanna Gotzkowskiego***, a w kilka dni pociągnęło to za sobą cały Amsterdam, a potem Hamburg, Berlin i Sztokholm. W niecałe 2 tygodnie po śmierci Augusta III, 17 października owego roku Herman Karl von Keyserling i Nikołaj Repnin otrzymali instrukcje Katarzyny II, zalecające im popieranie do korony polskiej stolnika litewskiego Stanisława Poniatowskiego.

Drugi wielki krach na giełdach europejskich, zwany paniką 1772: zaczął się 8 czerwca w Londynie, a potem rozniósł się via Amsterdam na kontynent, vide en.wikipedia.org/Crisis_of_1772. A już 5 sierpnia mamy I rozbiór Polski – w Petersburgu podpisano trzy traktaty rozbiorowe pomiędzy Rosją, Prusami i Austrią.

Trzeci i ostatni akt to bankructwo „najbogatszego bankiera Północy”: 25 lutego 1793 upadłość ogłosił bank Teppera, a wkrótce po nim sześciu innych znaczących bankierów: Protazy Potocki, Szulc, Cabrit, Łyszkiewicz, Heyzler i Klug[2][4]. Zadłużenie samego tylko Teppera sięgnęło 3,3 mln dukatów, czyli ok. 59,4 mln złotych polskich. Roszczenia wobec wszystkich bankierów szacowano na przeszło 250 milionów złotych[1]. 15 września owego roku – rozwiązanie konfederacji targowickiej na odbywającym się w Grodnie ostatnim sejmie. Zaakceptowano drugi rozbiór Polski.

___

*) Porównywany do kryzysu z 2008…

**) Sławna Mleczarka Vermeera z Delft, kunsztownie namalowana[3] w posiadaniu Neufville’a aż do aukcji w czerwcu 1765 – sprzedana wtedy za 560 florenów…

**) polska-i-zgniłe-zboże-w-kołobrzegu-czyli-drugi-cud-domu-branderburskiego/

Nasi zawzięci holenderscy wrogowie III

Screenshot 2020-05-11 at 14.06.36.pngbooks.google.be/id=Lbwsu (1998)

Wielka część bogactwa Republiki Holenderskiej zgromadzonego w XVII stuleciu – Złotym Wieku – pochodziła z zysków w handlu bronią… wojenno-przemysłowy kompleks, włączając eksport, był co najmniej równie ważny dla jej gospodarki jak holenderska Kompania Wschodnioindyjska.”

__

I pomyśleć, że jeszcze do bardzo niedawna nic a nic o tym się nie pisało, tylko o tym zbożu itp… Trochę lepiej to wygląda w przypadku olbrzymich kalwińskich interesów ze Szwecją, głównie z powodu sławy Ludwika de Geer, o czym tu już sporo było, vide nowoczesna-metalurgia-czyli-jak-szwecja-została-państwem-bandyckim/.

Tak się zatem „dziwnie” składa, że ten gigantyczny handel bronią (nie mówiąc o tzw. know-how) nasi holenderscy „handlowi przyjaciele” prowadzili przede wszystkim z naszymi wówczas największymi wrogami, Szwedami i Moskalami**. Czego…

cdn.

PS. Screenshot 2020-05-12 at 10.26.16.png

___

**) Za to kalwińska Szkocja dostarczała naszym wrogom wyborowego żołnierza, ofkors. szkockie-ponure-historie-smoleńsk/

No i medyków: rosja-i-jej-szkoccy-opiekunowie/

 

Nasi zawzięci holenderscy wrogowie II

The celebration of the peace of Münster, 18 June 1648, in the headquarters of the crossbowmen’s civic guard* (St George guard), Amsterdam – by Van der Helst; (right, with silver horn) captain Cornelis Jansz. Witsen, (shakes hand of previous) lieutenant Johan Oetgens van Waveren,

**

Na trop Nikolaesa Witsena już tutaj trafiliśmy, vide jak-wykuwała-się-ruska-stal/, w kontekście kradzionych ruskich map. Jego ojciec Korneliusz (patrz wyżej) był administratorem Kompani Zachodnioindyjskiej, burmistrzem i członkiem amsterdamskiej admiralicji oraz mecenasem m.in. (do czasu…) Rembrandta i holenderskiego Spinozy, en.wikipedia.org/Adriaana_Koerbagh.  W 1656 Witsen senior udał się do Anglii na rozmowy z Oliverem Cromwellem (polecam tu imperium-i-jego-dwaj-nieszczęśni-prorocy/), przy tym zabrał ze sobą 15-letniego Nikolaesa, który miał wtedy okazję poznać się z dziećmi Cromwella. No, ale przede wszystkim rodzina Witsen była mocno zaangażowana w handel zbożem z Moskalami**. Sławny prekursor Izaak Massa, ten od map i zboża moskiewskiego – znowu-ten-izaak-massa-czyli-amsterdam-i-moskwa-zapomniane-złego-początki/ – był moskiewskim faktorem rodu Witsen! To ojciec Korneliusza, Jan, razem z bratem rozkręcili ten ruski interes. Korneliusz, po lewej, z trzema innymi oficjelami (aldermen) milicji amsterdamskiej wg Van der Helsta z 1655.

W 1664 i 1665 Nicolaes wziął udział w poselstwie do Moskali, wraz z ambasadorem Jacobem Boreelem. Statkiem popłynęli do Rygi, potem do Szwecji, a następnie lądem do Nowogrodu i Moskwy. Tam spotkał się z Andriesem Viniusem, który został jego wieloletnim przyjacielem, wysyłając mu mapy i różne przedmioty. Rozmowy z carem Aleksym na temat monopolu na dziegieć nie zakończyły się sukcesem. Witsen napisał w swoim dzienniku, że nikt tam nie zajmuje się sztuką ani nauką. Witsen odwiedził patriarchę Nikona i odnotował kult ikon, zainteresowany swoim patronem (i patronem Amsterdamu), świętym Mikołajem. Studiował prawo na uniwersytecie w Leiden, ale bardziej zainteresował się językami i mapami. W latach 1666–1667 Witsen wyjechał do Rzymu i spotkał się z Cosimo III de ‚Medici w Pizie. W 1668 wyjechał do Oksfordu.

W 1671 Witsen napisał „Aeloude en hedendaegsche Scheepsbouw en Bestier”, co szybko stało się standardową pracą na ten temat. Może być porównywana do Doctrine for Naval Architecture Anthony’ego Deana, burmistrza Harwich, także mentora cara Piotra I. Doprowadziło to do korespondencji między nim a Piotrem na temat modernizacji rosyjskiej marynarki wojennej Imperium, wówczas zacofanej według standardów zachodnioeuropejskich. Doprowadziło to do zamówienia okrętów wojennych ze stoczni amsterdamskich w zamian za ukazy (wynegocjowane przez Witsena) w sprawie handlu holendersko-rosyjskiego, gwarantujące zaopatrzenie Republiki w zboże, drewno, talk, dziegieć i skóry. W 1697 roku Witsen zorganizował czteromiesięczny okres szkoleniowy dla cara w stoczniach Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej podczas jego Wielkiego Poselstwa, kiedy car przebywał w domu Jakuba J. Hinlopena i został zabrany przez Witsena między innymi do botanika i anatoma Frederika Ruysch.

Po 20 latach badań Witsen opublikował w 1690 pierwszą mapę Syberii. Mapa ta przedstawiała świat od Nowej Ziemi aż po Chiny. Witsen dyskutował z carem nt. szlaków handlowych do Persji przez Morze Kaspijskie i do Chin przez Syberię. W 1692 opublikował kompendium zatytułowane „Noord en Oost Tartarye”, opisujące Syberię i otaczające ją obszary. Drugie, powiększone wydanie przedstawia dość skomplikowaną mieszankę różnych tekstów z encyklopedycznymi szczegółami. Pojawiło się w 1705 i zostało przedrukowane w 1785. W tej książce Witsen przedstawił wszystkie informacje dostępne wówczas Europejczykom na temat północnej i wschodniej części Europy i Azji, a także na temat Wołgi, Krymu, Kaukazu, Azji Środkowej, Mongolii, Tybetu, Chin, Korei i sąsiednich częściach Japonii. Na przykład w tekście znajduje się lista 900 gruzińskich i 700 kałmuckich słów oraz ilustracje systemów pisania w językach tybetańskim, mandżurskim i mongolskim. Witsen podaje listy słów i inne dane w ponad 25 językach. W 1692 Witsen otrzymał pamiętnik Maartena Gerritsz Vries, który eksplorował wybrzeże Sachalina w 1643, po czym nigdy więcej go nie zobaczono.

W 1688 Witsena odwiedzono i zapraszano niejednokrotnie, aby omówić proponowaną inwazję Wilhelma III na Anglię, ale on miał poważne wątpliwości i nie wiedział, co doradzić. Z pozostałych trzech burmistrzów – Jean Appelman (kupiec handlujący z Francją), Johannes Hudde i Cornelis Geelvinck – Geelvinck otwarcie sprzeciwiał się temu przedsięwzięciu, a Appelmanowi nie ufał książę, a zatem nie został poinformowany. W rok po inwazji Witsen wyjechał do Londynu, aby znaleźć sposób na pokrycie 7 301 322 guldenów, które miasto Amsterdam poniosło na ten cel. Wilhelm zaproponował mianowanie go baronetem, ale Witsen odmówił.

Już w młodości Witsen zaczął zbierać syberyjskie ciekawostki i dzieła sztuki, zbierając korale, lakiery, książki, obrazy, broń, porcelanę, owady, muszle, pluszaki i kamienie szlachetne w swoim domu na Herengracht na Złotym Zakręcie. Jako burmistrz był mecenasem sztuki i nauki oraz utrzymywał kontakty z uczonymi niemieckimi, takimi jak Leibniz.

Witsen zmarł w Amsterdamie, a Piotr I był obecny przy jego śmierci i powiedział, że stracił wielkiego przyjaciela.

CDN

PS. Nikolaes wraz z kolegami wydał w 1690 aż 12 000 guldenów, aby skazać ich pamflecistę – en.wikipedia.org/Romeyn_de_Hooghe

PPS. pl.wikipedia.org/Mordwini

__

*) pl.wikipedia.org/Kompania_Fransa_Banninga_Cocqa_i_Willema_van_Ruytenburcha

**) He traded with Levant, Palestine and Guinea and was also active alongside his brother Jan and his uncle Gerrit in trade with Russia.

 

Nasi zawzięci holenderscy wrogowie

Pamiętacie Andrzeja Viniusa? Już o nim tu pisałem, vide jak-wykuwała-się-ruska-stal/, a teraz mamy takie piękne tego uzupełnienie:

In Russia, for example, the Amsterdam expatriate Andries Denijsz. Winius (1605–c.1661) started the Tula armament foundries and arms manufacturing plant, which for the first time saw Muscovy produce firearms on a large scale. His son Andrei Andreevich Vinius (1641–1716) was not only involved in building a warship for Tsar Aleksei in the late 1660s but also oversaw Tsar Peter Alekseevich’s visits to Arkhangel’sk in the early 1690s and started a school for military engineers in the early 1700s…

Few doubt Russia’s great role in global history during the last three centuries; this role has been primarily the consequence of its military might, which became first noteworthy under Peter the Great. But a considerable part of the groundwork for Peter’s exploits was laid previously, and this seventeenth-century military and economic transformation was strongly influenced by Dutch actors. Peter’s frantic hiring of Dutch naval experts in the wake of the Grand Embassy of 1697 and 1698 was the culmination of a long process, part of which was, for example, his father’s great admiration of Dutch army drill: A Dutch manual for military exercise, a version of Jakob de Gheyn’s Wapenhandelinghe (1607), became the first secular book printed (in 1,200 copies) in Russia in 1647. The publication of this book coincided with the arrival in Russia of a group of experienced officers from the Dutch Republic, led by Isaac van Bockhoven**, who trained the Russian cavalry and infantry according to the Dutch innovations in warfare as depicted in De Gheyn’s pictures. Throughout the seventeenth century, shipments of weapons arrived at the port of Arkhangel’sk on Dutch vessels. The evidence for the Dutch role in the Russia’s military modernisation can be readily adduced, even if it has been underplayed in the historiography.

Boterbloem, Kees. The Dirty Secret of Early Modern Capitalism 

CDN

PS. Radosnych i spokojnych Świąt!

PPS. Morze Barentsa i Nowa Ziemia: pl.wikipedia.org/Willem_Barents

___

**) Holenderski szlachcic, katolik [?? jeśli tak, to mocno zagubiony, tak jak P. Gordon]. Służył angielskiemu królowi Karolowi I, ale po jego porażce został zmuszony do powrotu do ojczyzny. W latach 1647/48, na zaproszenie bojara I.D. Miłosłowskiego [który w 1646 w randze stolnika, tj. „pod-bojara”, został wysłany do Holandii w celu przygotowania umów handlowych; był nominowany diakiem Prikazu poselskiego jeszcze przez samego Iwana Gramotina***] wstąpił do służby cara Rosji Aleksieja Michajłowicza w randze majora (wraz z synem Filipem Albertem, przyjęty do służby w randze kapitana****). Od 1649 był pułkownikiem i dowódcą pułku rajtarów, który stał się prawdziwą szkołą oficerską dla rosyjskich żołnierzy. W oczekiwaniu na wojnę z Rzeczpospolitą Obojga Narodów utworzono 6 nowych pułków rajtarów na podstawie pułku van Bokhovena. Zmarł w 1654. ru.wikipedia.org/Бокховен,_Исаак_ван

***) ! Co za życiorys: Diak Dumy bojarskiej. Uczestnik wielu poselstw zagranicznych. Początkowo stronnik Dymitra Samozwańca I, którego porzucił bezskutecznie próbując się wkupić w łaski Wasyla IV Szujskiego. W 1608 poparł Dymitra Samozwańca II. Na przełomie lat 1609/1610 został agentem Zygmunta III. W 1610 uczestniczył w poselstwie bojarów do Zygmunta III pod Smoleńsk z zaproszeniem do objęcia tronu carów przez królewicza Władysława. Po obaleniu Wasyla IV Szujskiego został mianowany przewodniczącym Prikazów pomiestnego i poselskiego. We wrześniu 1610 był jednym z inicjatorów wpuszczenia do Moskwy wojsk polskich hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. W 1612 negocjował w Rzeczypospolitej przyjazd do Rosji królewicza Władysława. W wyniku zmiany sytuacji politycznej, przebywał w Warszawie do 1617 roku. W 1618 powrócił do Moskwy. W latach 1621 i 1622 prowadził negocjacje z posłami Turcji i Anglii. pl.wikipedia.org/Iwan_Gramotin

Gramotin urodził się w szlacheckiej rodzinie. Ojciec Kurbat-Taras Grigoriewicz, pochodzenia tatarskiego, ziemianin kołomneński, diak i członek poselstwa do Stefana Batorego w 1578. Iwan był diakiem i członkiem poselstwa do Rudolfa II w 1595 i został mianowany na diaka Prikazu dóbr ziemskich (Поместного) w okresie 1603-luty 1604. Wysłany przez Borysa Godunowa przeciwko Dymitrowi I, to jednak jemu Gramotin przysiągł wierność, który w zamian przyznał mu tytuł diaka Dumy Bojarskiej. Negocjował z polskimi ambasadorami w 1606.

****) Filip Albert van Bockhoven – uczestnik wojny rosyjsko-polskiej, teść generała P. Gordona!! Tego Gordona… i tak to się plecie.

W 1660 został schwytany przez Polaków i po powrocie z niewoli pod koniec wojny w 1667 otrzymał stopień generała-majora (dywizji).

„Brudny sekret wczesnego kapitalizmu”

W ramach, wedle libertyńskiego ducha, nieco łatwej pochwały dla sprzedaży miękkich narkotyków w coffeeshopach lub zalegalizowanej prostytucji, dzisiejszy obserwatorzy wyobrażają sobie bezpośredni związek pomiędzy współczesną holenderską kulturą leseferyzmu a tolerancją holenderskiego złotego wieku sprzed 400 lat. Nieco bliższe spojrzenie pokazuje, że ta otwartość miała i ma swoje granice. Śmierć Adriaena Koerbagh (1633–1669) w więzieniu lub egzekucja dużej liczby „sodomitów” (homoseksualistów) w 1730 ilustruje to ograniczenie w czasach Republiki Holenderskiej. W rzeczywistości można by sugerować znacznie mniej przyjemną paralelę pomiędzy wtedy a teraz. Holenderska tolerancja i dostatek w Złotym Wieku mogły istnieć tylko dzięki dwuznacznemu zachowaniu, wykraczającemu poza sielankowy „Holenderski Ogród” („Hollandse Tuin”). Podobnie jest w przypadku dzisiejszej Holandii – dobre życie odbywa się kosztem innych, którzy są daleko a o których niewielu chce wiedzieć za dużo. Według renomowanego Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem, Holendrzy do niedawna należeli do największych eksporterów broni na świecie; podobnie byli eksporterami broni numer jeden w siedemnastowiecznym świecie (tak jak byli największymi producentami materiałów drukowanych)…

Pojawia się niewiele pytań dotyczących etyki tego rodzaju praktyk gospodarczych; jeszcze mniej pytań dotyczyło moralności handlu niewolnikami, niewolnictwa, a nawet holenderskiego sprzyjania wojnie w XVII wieku. Z obrzydliwym mrugnięciem oka do widowni, handlarze bronią używali przedstawień niewinnych cherubinów czy putti świętujących nikczemne źródło ich dobrobytu, tak jak ród Tripów zrobił to na swoich luksusowych domach (dzisiejsza Trippenhuis** to siedziba holenderskiej Królewskiej Akademii Nauk) na Kloveniersburgwal w Amsterdamie [motto tego rodu to: Ex bello pax – Z wojny pokój (chyba wieczny…)].

Członkowie rodziny Trip, tacy jak Elias (1570–1636) i jego siostrzeńcy Hendrick (1607–1666) i Louys (1605–1684) byli dumni ze swojego fenomenalnego sukcesu w handlu bronią. Ich rówieśnicy (peers) również oklaskiwali ich sukces: Louys został zaszczycony w 1672 udziałem w radzie miejskiej Amsterdamu, w uznaniu dla jego przedsiębiorczości. Bogactwo Eliasa Tripa było już fenomenalne w latach 30tych XVII wieku: prawdopodobnie sięgnęło ono miliona guldenów, dzięki czemu być może był najbogatszym człowiekiem w Amsterdamie, najprawdopodobniej najbogatszym mieście świata.

— Boterbloem, Kees. The Dirty Secret of Early Modern Capitalism. Taylor&Francis (2019)

– – –

Lepiej późno niż wcale… choć nawet temu dzielnemu Keesowi nie przechodzą przez gardło wątki heretyckie i żydowskie w tym kontekście***. Z kolei Londyn, po zaproszeniu żydowskich bankierów z Amsterdamu, rozwinął te idee na swój imperialny sposób: kapitalizm-wojenny-czyli-kto-wymyślił-deficyt-budżetowy/ + jak-imperium-wojną-się-żywiło-a-polska-popuszczała-pasa/.

Oczywiście kosztem także samych Holendrów: angielsko-holenderska-szorstka-przyjaźń/

CDN

PS. Przy okazji – mój stary komentarz z 2017 pt. Timmermans uczy Polaków historii Europy i pojęcia suwerenności.

Frans Timmermans, prymitywny eurolewacki prowokator (ponoć władający rosyjskim…) uczył dzisiaj Polaków oraz tych tam euro(p)osłów historii Europy i pojęcia suwerenności. Czekając na zapis video wystąpienia* tego niedouczonego Holendra przypominam kilka FAKTÓW z historii Polski i Holandii:

Pierwszy król Polski to rok 1025, a tymczasem Holandia dostąpiła tego zaszczytu w roku… 1815 i to z łaski Imperium Brytyjskiego, które to imperium zapewniło sobie w ten sposób niepodległy przyczółek na Kontynencie [w szczególności przez odkrojenie „sobie” Belgii w 1830, vide belgia-grecy-i-my/].

Do 1384 ziemie „holenderskie” były częścią Cesarstwa Niemieckiego, a w okresie 1384-1581 są pod bezpośrednim panowaniem Burgundii i Habsburgów. Z kolei, powstanie w 1581 Republiki Zjednoczonych Prowincji było sfinansowane przez żydowskich bankierów po wygnaniu ich z habsburskiej Hiszpanii i z Portugalii (oraz opuszczeniu przez nich habsburskiej Belgii).

No i w końcu, w 1795 Napoleon utworzył tam marionetkową Republikę Batawską…

___

*) Oto ono.

**) Którego koszt budowy wyniósł 250 000 guldenów (dzisiaj to około 30 milionów euro) co „surowi kalwiniści uważali za bluźniercze marnotrawstwo”

***) The population of Amsterdam rose from about 50,000 in 1600 to double that in 1620 and 200,000 by 1650.  The Dutch Republic was a merchant oligarchy, somewhat like Venice but much more than a mere city-state, with a population of between 1 and 2 million, about the same as Portugal, and with a diverse and productive hinterland. republika-wenecka-jej-arsenał-i-ci-zaskakujący-anglicy#112879

Przyp.  nowoczesna-metalurgia-czyli-jak-szwecja-została-państwem-bandyckim/

+ znowu-ten-izaak-massa-czyli-amsterdam-i-moskwa-zapomniane-złego-początki/

+ los-polski-i-ten-izaak-z-haarlemu/ + jak-wykuwała-się-ruska-stal/

Angielsko-holenderska „szorstka przyjaźń”

Most foreign observers pointed to industriousness, thrift, and cleanliness as the outstanding Dutch national characteristics. Some of their reports seem to indicate that three centuries ago the Dutch nation was not radically different from what it is today. It was, for example, noted that Dutchmen were singularly lacking in any respect for authority: servants did not tremble for their masters, women had often the better of their husbands, and children dared to speak up to their teachers, who ran the risk of being sued if they resorted to corporeal punishment. ‘The Dutch,’ said an Englishman in 1658, ‘behave as if all men were created equal.’ There was also lavish praise for the high level of elementary education and the excellency of the new Dutch universities, especially that of Leiden, the fame of which attracted students from all parts of Europe. Many persons in leading positions all over Europe acknowledged their high opinion of Dutch skills by making determined efforts to introduce Dutch practices in shipbuilding, the organization of foreign trade, the reclamation of land, and in a variety of other fields. According to the English historian William Cunningham, the middle and late period of English seventeenth-century economic history was that of a ‘conscious imitation’ of the Dutch. The Dutch contribution to the economic development of Scandinavian countries was even more substantial…

The only unfavourable characteristics they frequently mentioned were a slow, unimaginative disposition and a common indulgence in bouts of drinking, and these shortcomings were generally excused by attributing them to the country’s humid and chilly climate.

Yet there was another side to the foreign view of the Dutch Republic. The image which one nation forms of another is generally little more than a caricature inspired by hatred and prejudice, and the seventeenth century was no exception to this rule. It is well known that at this time the Dutch populace still laboured under the delusion that the English were distinguishable from ordinary human beings by having tails. The average Englishman’s view of the Dutch was not much more complimentary. The large number of expressions in the English language of this period in which the word ‘Dutch’ had an unfavourable connotation—’Dutch courage’, ‘Dutch concert’, ‘Dutch window’—seem to indicate that many Englishmen considered the Dutch drunkards devoid of any real bravery and cultural refinement. They were also commonly designated as ‘cheesemongers’ and ‘butter-boxes’; or, as an English pamphleteer put it in 1664: ‘A Dutchman is a lusty, fat, two-legged Cheeseworm, a creature that is so addicted to eating butter … that all the world knows him for a slippery fellow.’ Such derogatory notions of the Dutch were not confined to the illiterate masses, but are even found in works of literary distinction. Andrew Marvell’s poem ‘The Character of Holland’ is for example, almost unsurpassed in the grotesque distortion with which it portrays the Dutch way of life.

It was not in England alone that such contemptuous views of the Dutch were current. Wherever, in Europe or Asia, the Dutch went, they acquired the reputation of being a nation of uncouth sailors and unscrupulous merchants taking unfair advantage of their neighbour’s gullibility and robbing him of his legitimate profits. It was said of them that Mammon was their only God, and that for profit’s sake they would not hesitate to pass through Hell even at the risk of having the sails of their ships burned. Many Frenchmen denounced the Dutch as bloodsuckers and the Germans expressed their resentment in the saying: ‘Where a Dutchman treads, no grass will grow.’ Among the Chinese the Dutch enjoyed a similar reputation. Because of their highhanded methods they became known as they ‘red-haired barbarians’. ‘They are greedy and shrewd,’ reported a Chinese source of the time, ‘if meeting them at sea, one is certain to be robbed.’ „

THE MIRACLE OF THE DUTCH REPUBLIC AS SEEN IN THE SEVENTEETH CENTURY

By

K. W. SWART
PROFESSOR OF DUTCH HISTORY AND INSTITUTIONS
IN THE UNIVERSITY OF LONDON

An Inaugural Lecture
Delivered at University College London
6 November 1967

PS. „In the matter of labour the Hollanders were in some respects better and in some respects worse off than their English competitors. Wages were notoriously high in the United Provinces, where heavy excise taxes burdened all articles of general consumption, and high rents raised further the cost of living. This was somewhat offset by certainty of employment for artisans engaged in shipbuilding, who therefore worked for less than if employment had been seasonal.’ Another mitigation which drew the admiration of foreigners was the use of labour-saving machinery, especially the saw-mill wind-driven, and the great cranes which lifted and moved heavy timbers, and masted ships. It was perhaps appreciation of these machines that influenced certain Dutch carpenters to decline a pressing invitation from Colbert to remove to France and work in the royal dockyards at greatly improved wages. The work, they said, would be too hard.”

https://www.jstor.org/stable/2599913?seq=1#page_scan_tab_contents

PPS. Screenshot 2019-04-02 at 18.56.48.png

 

 

Jak Moskalami ręcznie sterowano a los Polski, i KXII, został przypieczętowany

Портрет Екатерины I (1684–1727) wedle Jean-Marca Nattier z 1717, Ermitaż

***

Stało się to 12 lipca 1711 roku kiedy to pokój w imieniu cara Piotra I podpisali Piotr Szafirow i M. Szeremietiew natomiast w imieniu sułtana tureckiego – wielki wezyr Baltacı Mehmed Pasza oraz chan krymski Dewlet Girej. Podpisy złożyli ponadto kozacki hetman Filip Orlik, kozacki koszowy Kost Hordijenko oraz król szwedzki Karol XII.

A przecież: „Piotr I wraz ze swoją 38 tys. armią znalazł się w beznadziejnym położeniu. Otaczało ich 120 tysięcy Turków oraz 70 tysięcy Tatarów krymskich. W tej sytuacji rosyjscy negocjatorzy Szafirow i Szeremietiew dostali od cara znaczne pełnomocnictwa.

Ostatecznie, pozostawiając w Turcji sygnatariuszy układu jako zakładników, car i jego armia z pełnym uzbrojeniem mogli wyjść z okrążenia.

Różne teorie proponowano by wyjaśnić jakim cudem do tego doszło:

Some contemporaries, such as Voltaire in his book Peter the Great, reported that Mehmet Pasha was involved in an affair with future-Empress Catherine I of Russia, then the consort of Peter. Surrounded by overwhelming numbers of Turkish troops, Catherine suggested before surrendering, that her jewels and those of the other women be used in an effort to bribe Baltacı Mehmet Pasha into allowing a retreat. Mehmet allowed the retreat, whether motivated by the bribe or considerations of trade and diplomacy.

The story of Mehmet Pasha’s relationship with Catherine I and his subsequent punishment by exile has been the subject of several works of literature in both Turkey and Russia, including the 1961 play Lütfen Dokunmayın by Turkish playwright Haldun Taner and the book Baltacı ile Katerina („Baltacı and Catherine”) by Murat Sertoğlu.”

Skoro sam Wolter twierdził, że doszło do tego po prostu poprzez łóżko Marty Heleny Skowrońskiej, przyszłej Katarzyny I **, to możemy być pewni iż było zupełnie inaczej. I w dodatku mamy tego „księcia” Aleksandra Mienszykowa***. Ja stawiam na cud banków amsterdamskich i londyńskich. Mamy zatem nie tylko cuda domu brandenburskiego, ale i te Romanowych.

Przy okazji trzeba przypomnieć pierwszy w Rosji klub dla dżentelmenów, czyli założony przez samego Piotra I klub „głupców i błaznów”. Mieli poczucie humoru, nie ma co. Tak wykuwała się ruska stal.

___

**) „Była córką osiadłego na terenie dzisiejszej Łotwy chłopa, mieszkańca Wielkiego Księstwa Litewskiego Samuela Skowrońskiego. Skowroński w latach 70. i 80. XVII wieku służył u gospodarza Pałacu Kazimierza Jana Sapiehy, po czym uciekł od niego do Estonii, gdzie urodziła się przyszła cesarzowa. Później, podczas panowania Katarzyny I, władze rosyjskie zaczęły wykupować od możnowładców litewskich jej braci i siostry.

W wieku lat 17 najęła się na służbę do ewangelickiego pastora Glücka w inflanckim Marienburgu (obecnie Alūksne, Łotwa). W tym mieście poznała szwedzkiego dragona, ubogiego szlachcica nazwiskiem Johann Rabe, za którego wyszła za mąż. Po zdobyciu miasta przez wojska rosyjskie pracowała jako praczka w pułkowej pralni. Następnie trafiła na służbę do starego marszałka Borysa Szeremietiewa. U niego spotkał ją Aleksandr Mienszykow, wykupił od starego marszałka i w roku 1702 zabrał do Moskwy. Wówczas Marta przeszła na prawosławie i przyjęła imię – Katarzyna Aleksiejewna. Wkrótce została faworytą Mienszykowa (podobno miała z nim dwoje dzieci). W roku 1706 u Mienszykowa poznał Katarzynę car Piotr I i zakochał się w niej. Ogłosił ją swoją żoną w 1711, choć formalnie małżeństwo zostało zawarte w 1712 (niektóre źródła mówią o potajemnym ożenku w 1707). …

Zgodnie z testamentem Piotra I, tron cesarski po nim przejęła Katarzyna, która została koronowana jeszcze w 1724 r. Faktycznie rządy w jej imieniu sprawował książę Aleksander Mienszykow, który przewodniczył specjalnie utworzonej 6-osobowej Najwyższej Tajnej Radzie, będącej organem doradczym carycy. Katarzyna wkrótce ciężko zachorowała i umarła po dwóch latach rządów. Historia zanotowała tylko jedną istotną jej decyzję, zawartą w testamencie. Mianowicie wyraziła w nim wolę, aby następcą na tronie po jej śmierci został Piotr II Aleksiejewicz, wnuk Piotra I (po jego najstarszym synu z pierwszego małżeństwa – Aleksym). Po nim władcami miały być kolejno Anna i Elżbieta, córki Piotra I i Katarzyny. Druga córka tej pary, Anna, wyszła za Karla Friedricha księcia Holstein-Gottorp i była matką późniejszego cesarza Piotra III, a więc protoplastką wszystkich Romanowów od XVIII do XX wieku.

***) „Mienszykow urodził się nie wcześniej niż w 1670 i nie później niż w 1673. Według jego wrogów, jego ojciec miał pochodzić z gminu – syn dworskiego stajennego, najprawdopodobniej wywodził się jednak z drobnej szlachty. Dzieciństwo spędził błąkając się po ulicach Moskwy, sprzedając pierożki mięsne. Franz Lefort****, pierwszy faworyt cara Piotra, dostrzegł u niego siłę woli i prezencję, które spowodowały przyjęcie Mienszykowa do służby carskiej – ordynans cara. Gdy Lefort zmarł w 1699 roku, Mienszykow został głównym faworytem i powiernikiem cara. Uczestniczył w podróżach cara po Rosji i poza jej granice.

Mimo że był skorumpowanym ignorantem, zaskarbił sobie zaufanie cara, umiejąc znakomicie musztrować armię i dowodzić nią. Tak jak car pracował w stoczniach Amsterdamu i znał nieco potocznego języka holenderskiego i niemieckiego. Do cara zwracał się per: Min Herz…

W latach 1718–1724 i 1726–1727 był prezydentem Kolegium Wojennego. Po śmierci Piotra I opierał się na Gwardii Cesarskiej. 28 stycznia 1725 wprowadził na tron Katarzynę I i został w rzeczywistości władcą Rosji. Podczas krótkich rządów Katarzyny I (styczeń 1725–maj 1727), zyskał przemożne wpływy na władzę (Aleksander Puszkin miał powiedzieć o nim kiedyś „półcar”), które skończyły się, gdy 25 maja 1727 zaręczył swoja córkę Marię z młodym cesarzem Piotrem II. Wywołało to gniew starej arystokracji Dołgorukowowów, Golicynów, Tołstojowów. Ich wpływy na Piotra II spowodowały, że 8 września 1727 został obwiniony o zdradę państwa i kradzież pieniędzy państwowych. Został pozbawiony wszystkich tytułów i urzędów i zesłany razem z rodziną na Syberię do Bieriozowa. Skonfiskowano jego majątek: 90 tysięcy poddanych, 6 miast, dobra w Rosji, Polsce, Prusach i Austrii, 5 milionów rubli w złocie w walucie i 9 milionów rubli w angielskich i holenderskich bankach.

imageПортрет А.Д.Меншикова. 1716-1720 гг., неизвестный художник. Холст, масло. См. подробнее

****) „Frantz Lefort urodził się w Genewie, w rodzinie kupieckiej. Jego pradziad, piszący się „Lifforti”, przybył do Szwajcarii w połowie XVI w. z Piemontu. Jego rodzina bardzo szybko stała się jedną z najbardziej bogatych i wpływowych w Szwajcarii, dysponując szerokimi kontaktami handlowymi w całej Europie Zach… Mianowany kapitanem, wraz z trzydziestoma innymi najemnikami przybył we wrześniu 1675 do Archangielska, a w styczniu 1676 do Moskwy. Żadnego jednak konkretnego przydziału nie otrzymał, ponieważ jak się okazało van Frosten prowadząc werbunek działał na własną rękę, a car żadnych żołnierzy cudzoziemskiego zaciągu nie potrzebował. Nie mając środków na wyjazd, Lefort osiedlił się w Niemieckiej Słobodzie (dzielnicy cudzoziemskiej w Moskwie), poszukując możliwości opuszczenia Rosji. Starania te przekreśliło ostatecznie jego małżeństwo w 1678 z Elizabeth Souhay, córką Anglika – pułkownika w carskiej służbie oraz trwająca wojna rosyjsko-turecka lat 1674-1681.”

Rzplita oraz spalony agent JKM Horsey Hieronim

W drodze z Warszawy do Wilna ów sławny Horsey bardzo poważnie „się” zatruł i ledwo uszedł był z życiem – doszedł do siebie korzystając z wielkiej gościnności w jakiejś polskiej wiosce. Z kolei w samym Wilnie ugościł go iście po królewsku nasz wybitny kalwinista** – książę Krzysztof wojewoda Radziwiłł – a wiemy to bezpośrednio ze słynnych wspomnień sir Horseya:

When I came to Villna, the chieff cittie in Littuania, I presented myself and letters pattents from the Quen, that declared my titells and what I was unto [12. czerwca 1590.] the great duke viovode Ragaville (Radzivil), a prince of great excelencie, prowes and power, and religious protestant. Gave me great respect and good enterteynment ; told me, though I had nothiuge to say to him from the Quen of England, yet, he did so much honnor and admire her excelent vertus and graces, he would also hold me in the reputacion of her Majesties ambassador; which was som pollacie that his subjects should thincke I was to negociate with him. Toke me with him to his church ; heard devine service, sphalms, songs, a sermon and the sacreements ministred accordiuge to the reformed churches ; wherat his brother, cardinall Ragavill, did murmour.

His hightnes did invite me to diner, honnored with 50 halberdeers thorow the cittie ; placed gonnors and his guard of 500 gentilmen to bringe me to his pallace ; himself, acompanied with many yonge noblemen, receaved me upon the tarras ; brought me into a very larg room wher organes and singing was, a longe tabell sett with pallentins, lordes and ladies, himself under a cloth of estate. I was placed before him in the middest of the table; trompetts sound and kettell droms roared. The first service brought in, ghesters and poets discourse merily, lowed instruments and safft plaied very musically ; a sett of dwarffes men and weomen finely atired came in with sweet harmony, still and mourn full pieps and songs of art; Davids tymbrils and Arons swett soundinge bells, as the termed them. The varietie made the tyme pleasinge and short.

His hightnes drancke for the Majesty the angelicall Quen of England her health ; illustrated her greatnes and graces. The great princes and ladyes every one their glass of sweetwynes plaeged, and I did the like for his health. Strainge portraturs, lyons, unicorns, spread-eagels, swans and other, made of suger past, som wines and spicats in their bellies to draw at, and succets of all sorts cutt owt of their bellies to tast of; every one with his sylver forcke. To tell of all the order and particuler services and rarieties wear tedious ; well-feasted, honnored, and much made of. I was conducted to my lodginge in manner as I was brought. Had my letters pattents, and a gentilman to conduct me thorow his countrye ; with which I toke my leave. Some pastymes with lyons, bulls, and bares, straing to behold, I omytt to recite.”

Zaś ów „cardinall Ragavill” to książę Jerzy kardynał Radziwiłł, który to „uczył się w szkołach kalwińskich w Wilnie i Nieświeżu. Był dworzaninem króla Zygmunta Augusta. W 1571 wyjechał na studia do Lipska. Studiował tam do roku 1573. Następnie udał się z bratem Mikołajem Krzysztofem Radziwiłłem Sierotką, jako dworzanin, do Francji w poselstwie po wybranego w wolnej elekcji króla Henryka Valois. W 1574 w obecności księdza Piotra Skargi przyjął katolicyzm. Na dalsze studia wyjechał do Rzymu, gdzie uczył się prywatnie zaś potem w papieskiej uczelni Gregorianie.”

Z kolei w Smoleńsku sir Horseya ugościł blisko zaprzyjaźniony z nim Moskal – Iwan książę Golicyn, choć być może iż jednak chodziło wtedy o jego brata – Wasyla (zmarł w Wilnie w 1619…): tak czy inaczej tam się Horsey zorientował, iż jego bliskie kontakty w Rzplitej zrobiły fatalne wrażenie na carskim dworze:

„My old aquaintance and next neightbor in Musco, Knez Ivan Gollichen, now viovode and chieff governor there, loked sadd and somwhat streinge upon me. He, the Emperowr and prince protector, having heard of my cominge, beinge and enterteyment with Sigismondus king of Polland and the great prince of Littuania, would make my wajlcom worss then I did expect ; suffered me to pass, but sent word and news before me of my cominge, so that I was mett som tenn miells from the Musco by a sinaboarscoic, whoe brought and placed me in the bishops howse of Susdall, wher I was narrowly loked unto, not usuall, because I should have noe conferrence with the kinge of Pollandes ambassador, whoe came with an un-plesinge earant, to demaund retitution of a great part of those southeren countries somtymes belonginge to the crown of Polland, and caried himself verie peremptarie : his negociacion goes onward and myne at a stey.”

W efekcie, wszechmocny Wasyl Szczełkałow z bratem dopilnowali aby sir Horsey nigdy nie został dopuszczony przed oblicze cara i ten po ponad roku bezowocnego czekania wrócił jesienią 1591 do Anglii – stronnictwo holenderskie wzięło górę w Moskwie… (przyp. o tym holenderskim medyku). Trzeba tu przypomnieć, iż w maju owego roku najprawdopodobniej ginie, zgładzony przez siepaczy Godunowa, małoletni syn Iwana IV – Dymitr – ten od dymitriad.

Warto przy tym przypomnieć, że owi bracia Golicynowie (pochodzenia litewskiego!)  odegrali wielką rolę podczas tychże dymitriad, a ich matką była żona sławnego oprycznika – Fiodora Basmanowa. Wasyl i Iwan zdradzili w maju 1605 cara Fiodora II i w Kromach przeszli na stronę Dymitra I Samozwańca –  mało tego, Wasyl*** w czerwcu owego 1605 osobiście brał udział w zabójstwie Fiodora II. Także ich brat przyrodni Piotr Basmanow zdradził w owym maju cara i przeszedł na stronę Dymitra – w 1606 razem zginęli, a ich nagie trupy dano na widok publiczny.

__

**) „Objąwszy woj. wileńskie oraz przywództwo kalwinów lit. był R. pierwszoplanową postacią na arenie politycznej Wielkiego Księstwa. Współczesny mu pamiętnikarz Teodor Jewłaszewski określił go mianem: «słup państwa litewskiego». W działalności publicznej R. przywiązywał szczególną wagę do akcentowania odrębności interesów Wielkiego Księstwa w ramach Rzpltej oraz obrony praw dysydentów. Poszukując sojuszników na płaszczyźnie religijnej próbował początkowo nawiązać współpracę z luteranami w sąsiadujących z Litwą Inflantach, Kurlandii i Prusach Książęcych. W porozumieniu z opiekunem księcia pruskiego, margrabią Jerzym Fryderykiem, zwołał on teologów luterańskich i kalwińskich na dysputę w dn. 14 VI 1585 do Wilna. Przeprowadzona w obecności R-a «rozmowa» nie przyniosła oczekiwanej unii ze względu na różnice teologiczne…

Mając na uwadze interesy Wielkiego Księstwa R. opowiadał się za pokojowym ułożeniem stosunków między Rzpltą a Moskwą i w związku z tym był zwolennikiem obioru na tron cara Fiodora. Podczas sejmu elekcyjnego dążył usilnie do zawarcia pokoju wieczystego ze wschodnim sąsiadem, a w razie powodzenia kandydatury cara gotów był nawet na unię między Rzpltą a Moskwą. Dn. 19 VIII, kiedy w Kole «Czarnym» arcybp Stanisław Karnkowski proklamował wybór na króla Zygmunta Wazy R. przybywszy do koła Zborowskich wzywał do poparcia kandydatury carskiej przestrzegając, iż «się z tym Moskiewski deklarował, że gdzie Szweda za Pana weźmiecie, rozlanie krwi wiecznie między nami nie ustanie». Po rozdwojonej elekcji podpisał protest Litwinów przeciwko nominacji tak królewicza szwedzkiego, jak i arcyks. Maksymiliana jako dokonane bez ich udziału. Uczestniczył następnie w pertraktacjach, w wyniku których 26 VIII Litwini w imieniu Rzpltej samodzielnie zawarli piętnastoletni rozejm z Moskwą. Po powrocie na Litwę R. uczestniczył w zjazdach szlachty lit. w Wilnie, w październiku i listopadzie 1587, na których rozpatrywano stanowisko Wielkiego Księstwa wobec zaistniałej sytuacji. Podczas drugiego zjazdu opowiedział się R. po stronie królewicza szwedzkiego. Nie pojechał jednakże na sejm koronacyjny. Zdaniem bawiącego w Krakowie z poselstwem Lwa Sapiehy osłabił R. w ten sposób nie tylko swoją własną pozycję wobec króla, ale także utrudnił Litwinom przeforsowanie żądań, mających być ceną za złożenie przysięgi Zygmuntowi (m. in. zapewnienie pokoju z Moskwą, przekazanie Litwie Inflant). Stosunki między Zygmuntem III a R-em istotnie układały się nie najlepiej.”

http://ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/krzysztof-radziwill-h-traby

***) Mimo to, na soborze ziemskim w 1613 był oficjalnym kandydatem na cara!

Na początku 1609 roku przeciwko Wasylowi IV wystąpiła część do tej pory oddanego mu bojarstwa. Książęta Roman Gagarin i Timofiej Griaznoj zorganizowali pucz, który przerodził się w marsz mieszczan na Kreml. 17 lutego 1609 roku książę Wasyl Golicyn, stojący na czele demonstrantów, wdarł się do twierdzy moskiewskiej, porwał patriarchę Hermogenesa i próbował zmusić go do przejścia na stronę opozycji. Podobne rewolty o mniejszym natężeniu powtarzały się jeszcze kilkakrotnie”

 

Piza, d’Artagnan i Maastricht czyli fale grawitacyjne

Jak powszechnie wiadomo, to we włoskiej Pizie przesławny Galileusz prawa grawitacji drzewiej badał, a tymczasem niedawno, nieopodal owej słynnej Pizy, w małej toskańskiej wiosce Cascina (patrz wyżej) zainstalowano detektor-antenę fal grawitacyjnych, czyli super-hiper subtelnej deformacji przestrzeni, nazwany VIRGO, czyli Panna (= „nasza” gromada galaktyk). 

I to tam właśnie, ów detektor Virgo wraz z jego amerykańskimi kuzynami LIGO, zarejestrował ten sławny przypadek GW170817. No, a w tym oto tygodniu liczni „użytkownicy” Virgo i LIGO spotykają się w Maastricht aby między innymi omówić inne podobne przypadki

Owo Maastricht to też bardzo ciekawe miejsce – leży na wąskim, zachodnio-południowym czubku Holandii, głęboko wrzynającym się pomiędzy terytoria Belgii i Niemiec. „Istnieje spór czy Maastricht jest najstarszym miastem Holandii. Według niektórych tytuł ten powinien przypaść miastu Nijmegen, jako że było ono pierwszą osadą w Holandii, która otrzymała rzymskie prawa miejskie. Maastricht nigdy takich praw nie otrzymało, ale jako osada jest znacząco starsze…

Święty Serwacy był pierwszym biskupem Holandii. Jego grób, który znajduje się w krypcie bazyliki świętego Serwacego, jest ulubionym miejscem pielgrzymek. Papież Jan Paweł II odwiedził go w 1985 roku. Pozłacany relikwiarz jest niesiony wokół miasta co siedem lat. Miasto było chrześcijańskim biskupstwem dopóki nie straciło swojej pozycji na rzecz pobliskiego Liège w VIII wieku.

We wczesnym średniowieczu Maastricht było częścią Imperium Karolińskiego. Później przekształciło się w miasto kondominium o podwójnej władzy: książę-biskup Liège i księstwo Brabancji miały wspólne zwierzchnictwo nad miastem. Maastricht otrzymało prawa miejskie w 1204 roku.

W 1632 roku miasto zostało odebrane Hiszpanom przez Fryderyka Henryka Orańskiego. Ważne strategicznie położenie Maastricht zaowocowało imponującą liczbą fortyfikacji…

Okopy o takim kształcie powodowały, że obrońcy mieli ogromne trudności ze skutecznością ognia zwalczającego wojska oblężnicze. Strategia ta przyniosła oczekiwany skutek.

Następnie wojska Ludwika XIV otoczyły miasto. Pod wodzą kapitana-porucznika Charlesa de Batz-Castelmor’a, znanego jako hrabia d’Artagnan, pierwsza kompania muszkieterów zaatakowała szańce w pobliżu bram miasta. D’Artagnan poległ 25 czerwca 1673 roku podczas ataku na Bramę Tongerse (wydarzenie to zostało opisane w powieści Dumasa Wicehrabia de Bragelonne)…

Z racji swojego położenia Maastricht często utrzymywało bliższe kontakty z Belgią i Niemcami niż z pozostałą częścią Holandii. Z powodu bliskości Walonii i jej przemysłu Maastricht zostało zindustrializowane wcześniej niż inne regiony Holandii. Miasto zachowało nie-holenderski charakter aż do I wojny światowej.”

W pobliżu Maastricht (w trójkącie Maastricht – Liège (Leodium) – Akwizgran) planuje się instalację w podziemnych tunelach następcy owej anteny Virgo – nazwanego Teleskopem Einsteina…

 

 

Matka całego handlu…

Przez ponad sto lat Holendrzy dominowali w handlu nie tylko europejskim, ale i światowym** – np. wyłączność na handel z Japonią zachowali przez 200 lat. Mimo to, uważali i uważają iż bałtycki handel zbożem był matką (po polsku raczej ojcem…) całego handlu. A centrum owego bałtyckiego handlu był oczywiście Gdańsk i Rzplita… Można o tej moedernegotie poczytać w książce Milji van Tielhof pt. The ‘Mother of All Trades’: The Baltic Grain Trade in Amsterdam from the Late Sixteenth to the Early Nineteenth CenturyJest tam np. taki fragment, z London School od Economics:

„…There is little doubt that Amsterdam was the most important grain market in Europe based more on its access to information and shipping services than on the actual storage of grain. This impression is reinforced by the degree of market integration between the main Baltic port of Gdansk and Amsterdam shown by the extraordinary correlation of prices between both markets, which according to van Tielhof was roughly stable over the period 1597-1808. …

Piszę o tym aby podkreślić jak ważnym był dla całej Europy bałtycki handel Rzplitej, w tym oczywiście dla Anglii, której jednym z najważniejszym priorytetów „od zawsze” było utrzymanie politycznej kontroli nad Bałtykiem. Zaczęło się to nieco zmieniać dopiero w XVIII wieku, kiedy imperium brytyjskie nabrało prawdziwie globalnego rozmachu, m.in. dzięki likwidacji holenderskiej dominacji na morzach…

Pod koniec XVI wieku Londyn miał spory „kłopot z Rzeczpospolitą”, która zaczęła wyraźnie dominować we wschodniej Europie. To spowodowało ambiwalentny stosunek Londynu do Warszawy. Z jednej strony, jeśli Zygmuntowi III Wielkiemu udało by się utrzymać dominację, należało się z nim faktycznie i na serio, jak z partnerem, układać (bo handel bałtycki to matka…), ale z drugiej trzeba było robić wszystko, aby do tego nie doszło (ale tak aby nie zantagonizować ZIII).

Notabene, tak jak pisałem, podobny problem miał nasz francuski „przyjaciel”, Henryk IV.  Tak oceniała sytuację ówczesna dyplomacja francuska:

Z relacyi tej widać zupełnie wyraźnie, że dyplomacya francuska liczyła się na seryo z ewentualnością »rekuperacyi całej Szwecyi przez Zygmunta III i zastanawiała się poważnie (po Kircholmie), czyby przez to potęga Hiszpanii nie wzmogła się na wodach Bałtyku. Poseł S. Catherine, który miał bliżej zbadać stan rzeczy na miejscu, przyszedł do przekonania, że Zygmunt III a Hiszpania to nie jest jedno i to samo. W relacyi swej podkreśla też to wyraźnie, że w zajęciu Szwecyi przez króla polskiego nie trzebaby się dopatrywać zwycięstwa Hiszpanii i jakiejś szkody dla Francyi.

W 1606, w momencie „spontanicznego” wybuchu I polskiej wojny domowej (Zebrzydowskiego), można było skończyć z ambiwalencją i jednak zdecydowanie poprzeć Szwecję. Jakub I był bardziej ostrożny (bo miał więcej do stracenia) i wstrzymał się do 1611. Raporty weneckich ambasadorów w Londynie nieco odsłaniają kulisy angielskiej dyplomacji.

Zacznijmy od tego, iż Jakub początkowo poważnie rozważał wyswatanie Elżbietki z Władysławem:

1609 July 8. Original Despatch, Venetian Archives.

548. Marc’ Antonio Correr, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„His Majesty is considering the marriage of the Princess, who is now fifteen and growing daily in beauty and grace. After the marriage of the Margrave of Brandenburg’s daughter to the son of the Duke of Wirtemberg, to whom his Majesty had leaned on the ground of religion, it seems that he has turned his attention to the Prince of Poland, and possibly some movement may be made in that direction when the King’s book is sent to that country.”

 

Jednak wielkie sukcesy Polski w wojnie z Moskalami spowodowały poważny niepokój w Londynie, choć z nadzieją na lepsze:

1609 Nov. 12. Original Despatch, Venetian Archives.

700. Marc’ Antonio Correr, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The war in Muscovy has completely ruined trade in those parts, so that of the twelve or more ships that used to arrive here from there hardly three have arrived, and those with light cargoes. In Holland twenty-three ships have come back from that voyage absolutely empty but for a little wood. However, as the defeat of the Poles is considered certain it is conjectured that the internal dissensions of the Muscovites will cease and trade be restored.

 

No i tu dochodzimy już do szczytu „niezadowolenia” z polskich sukcesów, które określiłem eufemistycznie „zazdrością”. Wprawdzie Szwedzi to nie byli mili chłopcy, ale trzeba było zacisnąć zęby i zrobić „co trzeba”:

1610 Dec. 9. Original Despatch, Venetian Archives.

132 Marc’ Antonio Correr, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The Court is in some anxiety about the negotiations in Germany for the union of Saxony to the “possessioners” in the Duchy of Cleves. Although many of the protestant party think it neither just nor honourable that the Duke should be made a sharer in the fruit of so much trouble and toil endured by others, still the desire to see that province quiet—towards which this step is considered to be the sole means—prevails over all other considerations. The German Princes are not in a state to sustain a war owing to their lack of money. The progress of the Poles in Russia is also causing anxiety, nor do they cease to note the movement of arms in the Duchy of Milan. As to this, however, they wait to see what will happen on the arrival of the Constable of Castile who, it is generally thought, and as Lord Salisbury told me, is coming with an olive branch in his mouth. But the success of the Poles is very displeasing to the King, to the Council, to the Dutch, and to all Protestants; and it is held by some that when the affairs of Germany are settled, something must be done to help the King of Sweden. Lately news has come to hand that the King of Sweden has cruelly ordered about three hundred of his troops—French and English, among them many persons of birth—to be cut to pieces for fear of mutiny. This is considered by all as a barbarous act, and has raised against him such hatred that he would find it difficult to levy other troops here for his service. The King has shown great resentment, and has uttered words of profound feeling. All the same, neither this displeasure nor his natural dislike for the King of Sweden would be enough to prevent his Majesty from supporting Swedish interests, which he thinks identical with his own and those of Denmark, his brother-in-law.”

 

No comments.

1611 Feb 11. Original Despatch, Venetian Archives.

175. Marc’ Antonio Correr, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The differences between Denmark and Sweden on the subject of frontiers was to be arranged by Commissioners through the intermediation of the Duke of Brunswick; but as the Swedish Commissioners did not keep their appointment at Holstein the other Commissioners left in disgust and to the great wrath of their Sovereign. This has caused the greatest sorrow to the United Provinces, which did all that in them lay to bring about an accommodation. They wrote to the King begging him to omit no representations in favour of peace, and he has let the King of Denmark understand very clearly that he is not to count on help from England. A war between Sweden and Denmark would open the way for the aggrandisement of Poland, to which they are very much averse here.

 

Wreszcie, co za ulga! Dzielny kupiec Kuźma Minin daje radę – Polacy w odwrocie! (Inne dokumenty donoszą o wielkiej radości w londyńskich kręgach, wręcz o fetach z tej okazji…)

1611 July 7. Original Despatch, Venetian Archives.

271. Antonio Foscarini, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The besieged in Kalmar on the Swedish frontier seeing themselves pressed by the King of Denmark and thinking to hold out better in the citadel, made a sudden sally and inflicted great loss on the Danes, who were taken for the most part unarmed. The sentinel and the guard were slain first; but the sally party could not hold their ground and so retired to the citadel, and the King of Denmark made himself master of the town and slew all who were in it down to the women and children. The King of Sweden is approaching with a powerful army and already some of his companies of horse have had sharp skirmishes with the Danish cavalry, who got the worst of it; so Kalmar has cost the King of Denmark much blood. Here they are glad at the slow progress of Poland in Russia, for this will prevent the Poles from attacking and making acquisitions in Sweden which could hardly resist if assailed from two quarters at once.”

1613 May 19. Original Despatch, Venetian Archives.

838. Antonio Foscarini, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The Muscovites, who are dependent on the Patriarch, have made large offers through the King to the English Merchant Company which trades there. They have sent agents and laid matters before the King and Council, but nothing has been settled as yet. (fn. 3) What the Muscovites ask is troops and orders to drive out the Poles; in return they offer to place ports in his Majesty’s hands, to depend on his orders and to pay the troops themselves. I am told that the King is inclined to the idea, but the Council is divided in opinion.”

1614 March 8. Senato, Secreta. Dispacci, Inghilterra. Venetian Archives.

203. Antonio Foscarini, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The ambassador of Muscovy has requested the king to procure peace between his master and the kings of Poland and Sweden. The king immediately consented and has sent to Poland a Scotchman named Patrick Gordon with letters asking that king to send a special envoy with his reply. He has done the same in Sweden, because although the inclination of that king to peace is well known, yet he wishes to make sure of it. The ambassador returned from those parts reported that Charles, the king’s brother, was present with 10,000 combatants on the confines of Muscovy. In the spring the king himself is to go there, nevertheless he expresses himself ready for peace and the restitution of what has been occupied, that is Courland (Corelia), a large province, and the places of Russia if the Muscovites will pay him the money expended by his father and himself in seven years of war. That the parliament had met and provided for the necessary payment of 1,000 thalers to the king of Denmark within the time determined in the peace established by the king’s means, and he will send here the stipulations settled by him, which he has not yet done. In from two to three months the king will again send the same ambassador to Sweden, to arrange a peace with Muscovy as he has already done with Denmark. Soon afterwards the one who was in Denmark will set out for Poland with the same purpose, and it is expected that the persons sent will return with the replies of that king. I have seen the letter written to Poland. It is to the effect that the king being desirous of peace between Christian princes is sending an ambassador to treat between that king and Muscovy.”

___

**) Israel, J. Dutch Primacy in World Trade, 1585-1740. New York: Oxford University Press, 1990.

Jak Turcy reformację wspierali

3_Geuzenpenning,_halve_maan.jpg

A Dutch crescent-shaped Geuzen medal at the time of the anti-Spanish Dutch Revolt, with the slogan „Liver Turcx dan Paus” („Rather Turkish than Pope (i.e. Papist)”), 1570.

___

Niezawodny Grzegorz Braun znowu przypomniał o takim „szczególe”, o którym tzw. polscy historycy nie chcą pamiętać. A wystarczy zajrzeć do angielskiej wiki:

During the development of the Reformation, Protestantism and Islam were considered closer to each other than they were to Catholicism: „Islam was seen as closer to Protestantism in banning images from places of worship, in not treating marriage as a sacrament and in rejecting monastic orders”… Further, the Ottomans supported the Calvinists in Transylvania and Hungary but also in France

Overall, the military activism of the Ottoman Empire on the southern European front probably was the reason why Lutheranism was able to survive in spite of the opposition of Charles V and reach recognition at the Peace of Augsburg in September 1555: „the consolidation, expansion and legitimization of Lutheranism in Germany by 1555 should be attributed to Ottoman imperialism more than to any other single factor”.

…Contacts soon became more direct. William of Orange sent ambassadors to the Ottoman Empire for help in 1566. When no other European power would help, „the Dutch cause was offered active support, paradoxically enough, only by the Ottoman Turks”… In 1574, William of Orange and Charles IX of France, through his pro-Huguenot ambassador François de Noailles, Bishop of Dax, tried again to obtain the support of the Ottoman ruler Selim II. Selim II sent his support through a messenger, who endeavoured to put the Dutch in contact with the rebellious Moriscos of Spain and the pirates of Algiers. Selim also sent a great fleet which conquered Tunis in October 1574, thus succeeding in reducing Spanish pressure on the Dutch, and leading to negotiations at the Conference of Breda. After the death of Charles IX in May 1574 however, contacts weakened, although the Ottomans are said to have supported the 1575-1576 revolt, and establish a Consulate in Antwerp (De Griekse Natie). The Ottomans made a truce with Spain, and shifted their attention to their conflict with Persia, starting the long Ottoman–Safavid War (1578–1590)…

The phrase Liever Turks dan Paaps („Rather a Turk than a Papist„) was a Dutch slogan during the Dutch Revolt of the end of the 17th [16th] century. The slogan was used by the Dutch mercenary naval forces (the „Sea Beggars”) in their fight against Catholic Spain. The banner of the Sea Beggars was also similar to that of the Turks, with a crescent on a red background. The phrase „Liever Turks dan Paaps” was coined as a way to express that life under the Ottoman Sultan would have been more desirable than life under the King of Spain… During the Thirty Years War (1618–1648), the Dutch would strengthen contacts with the Moriscos against Spain.”

Dla niezorientowanych – po wygnaniu Żydów z Hiszpanii i Portugalii, główne „centra finansowe” diaspory żydowskiej znajdowały się od połowy XVI wieku w Amsterdamie i Konstantynopolu…

PS. A tak, dużo wcześniej, opierali się arabskiej inwazji owi papistowscy Hiszpanie.

 

WIELKA wojna o Moskwę: próba szczegółowej chronologii

Faza wstępna:

  • marzec 1596 – Zygmunt III Wielki opuścił zamek na Wawelu i udał się wraz z żoną Anną** i dworem do Warszawy. Podróż odbyto, płynąc trzema statkami po Wiśle. Wydarzenie to przyjęto w wielu publikacjach za akt przeniesienia stolicy państwa z Krakowa do Warszawy, ale Kraków do końca istnienia Rzeczypospolitej był stolicą, a Warszawa jedynie miastem rezydencjonalnym.
    • październik – Unia brzeska połączenie Cerkwi prawosławnej z Kościołem katolickim w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, dokonane w Brześciu Litewskim.
  • 4 czerwiec 1597słynne poselstwo Działyńskiego do Londynu i równie słynny atak szału Elżbiety I
  • 17 stycznia 1598umiera Fiodor I, car Rosji (ur. 1557)
    • 31 sierpnia – Polacy pod dowództwem rotmistrza Samuela Łaska zajęli Sztokholm.
    • 8 września – zwycięstwo wojsk polskich w bitwie pod Stegeborgiem, podczas wyprawy króla Zygmunta III do Szwecji.
  • 28 maja 1599 – protestanci i prawosławni zawiązali konfederację wileńską
    • Zygmunt Waza zdetronizowany w Szwecji na rzecz swojego syna Władysława, pod warunkiem wychowania go w wierze luterańskiej. Ponieważ Zygmunt III nie zgodził się na te warunki, tron przekazano Karolowi Sudermańskiemu.
  • 20 marca 1600 – Szwecja: dokonano egzekucji 5 stronników Zygmunta III Wielkiego (krwawa łaźnia w Linköping).
  • 23 czerwca 1601 – wojna polsko-szwedzka: zwycięstwo wojsk polskich w bitwie pod Kokenhausen.
  • 30 września 1602 – wojna polsko-szwedzka: kapitulacja Szwedów w oblężonym Białym Kamieniu.
  • Na przełomie 1600-1601 w Moskwie pojawiają się dwaj hugenoccy super-agenci, tj. Isaac Massa i Jakub Margeret

Faza zasadnicza:

  • 24 marca 1603zmarła Elżbieta I; tron objął Jakub I Stuart; początek unii personalnej Anglii i Szkocji.
    • 13 kwietnia – wojna polsko-szwedzka: Jan Karol Chodkiewicz zdobył twierdzę Dorpat w Inflantach (obecnie Tartu w Estonii).
  • 17 kwietnia 1604 – podający się za cudownie ocalonego z zamachu w Ugliczu carewicza Dymitra, przyjął w Krakowie wyznanie rzymskokatolickie.
  • 13 kwietnia 1605umiera Borys Godunow, car Rosji (ur. ok. 1551)
    • 3 czerwca – umiera Jan Zamoyski, polski szlachcic, magnat, hetman wielki koronny, kanclerz wielki koronny (ur. 1542)
    • 30 czerwca – Dymitr I wkroczył do Moskwy, 31 lipca koronowany na cara Rosji
    • 27 września – w bitwie pod Kircholmem, dzięki użyciu husarii, armia polsko-litewska pod dowództwem hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza rozgromiła niemal czterokrotnie liczniejszą armię szwedzką pod dowództwem Karola IX Sudermańskiego; tymczasem Francja uważa, iż Zygmut III Wielki prawdopodobnie podbije Szwecję.
    • 11 grudnia na Wawelu, Zygmunt III bierze za żonę Konstancję Habsburżankępatrz Rolka Polska
  • 1606 – wybuch pierwszej polskiej wojny domowej trwającej w latach 1606–1609. Wybuchła po śmierci głównego opozycjonisty wobec polityki króla – Jana Zamoyskiego
    • 27 maja – rebelianci pod wodzą Wasyla Szujskiego wtargnęli na Kreml moskiewski i zamordowali Dymitra I i około 500 Polaków.
  • we wrześniu 1607 Margeret wraca do Francji
  • 14 maja 1608 – w niemieckim Auhausen została zawiązana Unia Ewangelicka, związek książąt i miast protestanckich.

Finał:

  • 1609 – Koalicja antypolska zawarta 28 lutego między Szwecją i Rosją stała się bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny polsko-rosyjskiej 1609-1618; definitywny koniec wojny domowej, czyli rokoszu Zebrzydowskiego; Margeret jest z powrotem w Moskwie, a Isaac Massa w maju wraca do Amsterdamu, m. in. z ultra-tajnymi planami Moskwy
    • 12 listopada – Londyn jest mocno zaniepokojony: The war in Muscovy has completely ruined trade in those parts, so that of the twelve or more ships that used to arrive here from there hardly three have arrived, and those with light cargoes. In Holland twenty-three ships have come back from that voyage absolutely empty but for a little wood. However, as the defeat of the Poles is considered certain it is conjectured that the internal dissensions of the Muscovites will cease and trade be restored.
    • 9 grudnia – Jakub I jest wściekły: The progress of the Poles in Russia is also causing anxiety, nor do they cease to note the movement of arms in the Duchy of Milan. As to this, however, they wait to see what will happen on the arrival of the Constable of Castile who, it is generally thought, and as Lord Salisbury told me, is coming with an olive branch in his mouth. But the success of the Poles is very displeasing to the King, to the Council, to the Dutch, and to all Protestants; and it is held by some that when the affairs of Germany are settled, something must be done to help the King of Sweden. Lately news has come to hand that the King of Sweden has cruelly ordered about three hundred of his troops—French and English, among them many persons of birth—to be cut to pieces for fear of mutiny. This is considered by all as a barbarous act, and has raised against him such hatred that he would find it difficult to levy other troops here for his service. The King has shown great resentment, and has uttered words of profound feeling. All the same, neither this displeasure nor his natural dislike for the King of Sweden would be enough to prevent his Majesty from supporting Swedish interests, which he thinks identical with his own and those of Denmark, his brother-in-law.
  • 17 lipca 1610 – został zdetronizowany car Rosji Wasyl IV Szujski, a w maju ginie król Francji Henryk IV
    • 28 sierpnia: po zwycięstwie nad armią rosyjską w bitwie pod Kłuszynem oddziały polskie pod wodzą hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego wkroczyły do stolicy Rosji, gdzie przebywały na Kremlu do roku 1612; hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski podpisał w Moskwie z bojarami rosyjskimi układ, na mocy którego polski królewicz Władysław został carem Rosji.
    • 17 października – w katedrze w Reims na króla Francji i Nawarry koronowany został Ludwik XIII.
  • 19 marca 1611w Moskwie doszło do wybuchu powstania zbrojnego kierowanego przez kupca Kuźmę Minina i księcia Dymitra Pożarskiego przeciwko polskiej załodze Kremla. Polacy zostali wyparci z miasta Moskwy (PLANY!), jednak utrzymali się na terenie moskiewskiego Kitaj-gorodu.
    • w kwietniu Szwecja i Rzeczpospolita podpisały rozejm na 9 miesięcy. Śmierć Karola IX, niepowodzenia szwedzkie w wojnie z Danią oraz zaangażowanie się Zygmunta III w wojnę z Rosją sprawiły, że obie strony w kwietniu 1612 roku chętnie przedłużyły rozejm o 10 miesięcy, a 20 stycznia 1614 roku zawarto układ o zawieszeniu broni na ponad dwa lata, czyli do 29 września 1616 roku.
    • 13 czerwca – wojska polskie zdobyły Smoleńsk
    • 30 czerwca – w lochach wileńskiego ratusza wykonano wyrok śmierci na włoskim kalwiniście Franco de Franco
    • jesienią owego roku, kalwinista Janusz książę Radziwiłł udaje się z delikatną misją do Londynu, dotyczącą ewentualnego mariażu Władysława z Elżbietą; nic z tego nie wyszło poza wierszem Daniela Naborowskiego, nadwornego poety jaśnie księcia: Na oczy królewny angielskiej; wiersz opisuje oczy Elżbiety Stuart i jest napisany w formie epigramatyczniej; Jakub Margeret opuszcza Moskwę
  • wczesna wiosna 1612: poselstwo bojarów moskiewskich w Londynie oferuje Jakubowi I koronę cara
    • w marcu podpisanie układu między Jakubem I i Unią Ewangelicką, a 24 maja umiera Robert Cecil, sekretarz stanu Anglii i „faktyczny sprawca polityki”
    • 3 września została stoczona bitwa pod Moskwą; nieudana próba odsieczy oblężonej na Kremlu polskiej załogi, podjęta przez hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza.
      7 listopada – kapitulacja polskiej załogi na Kremlu w Moskwie. Po zdobyciu przez Rosjan Kitajgorodu, w obliczu braku żywności i bez nadziei na odsiecz, dowodzący polską załogą na oblężonym Kremlu pułkownik Mikołaj Struś poddał placówkę.
  • 12 luty 1613 – ślub Fryderyka i Elżbiety (co w zasadzie kończy okres najbardziej intensywnej gry dyplomatycznej między RON i Anglią, bo potem poszło już z górki… tyle, że 20 lat później Władysław IV rozważa mariaż z córką Elżbiety – także Elżbietą, której malutka wtedy siostra Zofia Dorota („Hanowerska”) to przyszła matka Jerzego I)
  • w 1614 Isaac Massa jest z powrotem w Moskwie…
  • 26 sierpień 1619 – zrewoltowane czeskie stany obierają Fryderyka V królem; a ten wybór przyjmuje, „rozpalając na dobre” wojnę trzydziestoletnią.

___

**) „W drodze do Rzymu, w Grazu zatrzymał się kardynał Jerzy Radziwiłł, który prowadził w imieniu Zygmunta rozmowy na temat przyszłego małżeństwa. Rokowania te zostały bardzo chłodno przyjęte w środowisku senatorskim, które próbowało zawczasu uniemożliwić samowolne zawarcie przez króla małżeństwa. Jeszcze w kwietniu 1592 kanclerz wielki koronny Jan Zamoyski na zjeździe w Lublinie był mu przeciwny. Po długich pertraktacjach 4 maja 1592 odbył się w Wiedniu ślub per procura (Zygmunta reprezentował marszałek wielki litewski Albrecht Radziwiłł). Właściwe zawarcie małżeństwa, połączone z koronacją na królową Polski, odbyło się 31 maja tegoż roku w Krakowie. Ślub ten opiewał w swojej poezji Szymon Szymonowic. W latach 1593–1594 wraz z mężem przebywała w Szwecji, gdzie 1 marca 1594 koronowano ją w Uppsali na królową szwedzką. Mimo że była Habsburżanką, Anna zyskała sympatię Polaków i przede wszystkim męża, który szczerze ją pokochał. W 1595 roku urodziła syna Władysława, późniejszego króla polskiego.”

 

 

„Obecny stan Rosji”

Samuel Collins (1619 in Braintree – 26 October 1670 in Paris) was a British doctor and author. Collins was a personal physician to Alexis I of Russia in 1659–1666 and the author of The Present State of Russia (= Obecny Stan Rosji) printed in London in 1671. …

Collins practiced such remedies as Deer horns, Moose hoofs and Hare hair (Latin: Cor.cervi, ungul.Al., pil. Lepor), apparently with success. Collins resigned from Russian service 28 June 1666 with honours and a generous pay and immediately left for England. There he compiled his notes on life in Muscovy into The Present State of Russia In a Letter to a Friend in London.” [Tym „przyjacielem” był najprawdopodobniej sam Robert Boyle…]

Oto kilka fragmentów, za Marshallem Poe:

„CHAP. XX.

What the simpler sort of Russians are, their Idolatry and ignorance, what they think of St. Nicholas, their high conceit of good works. They are great Rogues. Some are good among them. The Poles are not so barbarous as the Russes. The Poles characteriz’d, their Laws, their King how stiled, he is very magnificent. King Henry weary of the title; How he made shift to get away out of Poland.

…Such as have improv’d their parts by conversing with Strangers, are more civiliz’d; yea those who have seen the Polish way of living, which though I cannot much admire, yet surely ’tis not so barbarous as the Russian; for they have a way to improve their wits by Learning, which they are debar’d in Muscovia ; and may travel out of their own Countrey, a thing prohibited to the Russians.

Notwithstanding all these improvements, they are a scurvy nasty Nation as ever I convers’d with, proud and insolent, hugely self-conceited, alwaies extolling their own Countrey above all others, vain and prodigal in their expences before company, gawdy in their Apparel, rich in their Horses and Trappings, civil and hospitable to Strangers, till they have seen all their pomp, and have been drunk twice or thrice, and then like Welshmen they are willing to be rid of them. They are greater Drinkers than the Russes, and so quarrelsome in their drink, as few Gentlemen are seen without some eminent scars, which they wear as badges of honour gotten in the wars of Bacchus.

Their Laws are the most barbarous of any people living, for homicide is satisfi’d by a pecuniary mulct, a Crown (as I remember) for killing a Peasant, and so higer according to the quality of the person. …As for mine own part I had rather be a Peasant in France, than King in Poland. …

This Summer a Jew turn’d Persian Mahometan, and an Interpreter to the Persian Merchants, came in their behalf with a loud complaint against Nashockin for a business depending in the Embassadors Precause, or Court. To whom the Czar replied, saying, I have left Nashockin to determine all affairs of Merchants, let him do you Justice, but if I find your Interpreters complaint impertinent, I shall place all my displeasure on his back; and so it prov’d, whereupon he was graced with thirty good ashes laid on in order like red tape upon tawny leather, and doubtless they will out-last the best Garment he hath: For their whippings are very keen, and cut to the bone.

The Jews of late are strangely crept into the City and Court by means of a Jewish Chyrurgion (pretendedly baptiz’d Lutheran) who assists Bogdan Matfeidg** (Steward of the Houshold) in his amours, and supplies him with Polish handmaids, he being bred up in Poland. But his Lady (as she had good cause) being jealous of these handsome Slaves which her Husband kept, some in his Gardens, and some in his House, became a burthen unto him; they therefore one night last Winter brought her some Dainties, which she eat, and was merry after it, but in the morning was found dead in her bed. Others say ’twas a poysoned glass of wine they gave her, which cured her of all diseases. This caused much grumbling among the Commons, and since that time the Czar has urged him to marry, and abandon that wicked life he led with his Polish Doxies, or else he should his place. ‚Twas said he would take one of his Mistresses for his wife. This Bogdan is the Czars great Favourite, Lord High Steward, and regulates all domestick Affairs. He was bred up from a child with the Czar, and is of the same age. They call him the whispering Favourite, because when ever he come to Council, he acts behind the Door. Nashockin is no friend to him [In many things N. anticipated Peter the Great. He was, in fact, the first Russian chancellor.]; nor he to the English, being better suppli’d with money from the Dutch. …

English Cloth is a Drug, because dearer than the Dutch, which though slight, and shrinks a sixth part in wetting, yet the Russians like it, because they say none but new cloth will shrink, but we are too blame for not fitting them with the like. Again, we keep our old trade of Cloth, but they bring Silks, and all manner of pedlary ware, which vends better than cloth, the which grows now much out of Fashion. Sed si populus vult decipi, decipiatur. If the Persian and Indian Silk trade prevail in Russia, the Czar, I fear will think it too great a boon to restore the English Immunities, and ’twill be as hard for them to regain their priviledges, as it was for Pharoahs people to drive their Chariots through the Red Sea, when their wheels fell off.

As I have nothing to say against the magnificence, splendor, clemency and virtue of the Czars own person, So I have no reason to recommend the Russes integrity, for the generality of them are falfe, Truce-breakers, subtile Foxes, and ravenous Wolves, much altered, since their traffick with the Hollander, by whom they have much improv’d themselves in villany and deceit.

The Dutch, like Locusts, swarm in Mosco, and eat bread out of the English-mens mouths, they are more in number, and richer, and spare no gifts to attain their ends; whereas the English depending on their old priviledges, think ’tis enough to say with the Jews, We have Abraham to our Father, we are English men, do us right, or we will complain: But the Russians are of Solomons opinion, that money answers all things.

If we would out-do the Dutch Trade, it must not be driven on by such as take up Goods upon trust and time, as it has been these twenty years last past. At present they come like Locusts out of the bottomless pit, and so they do all the world over, where there as a Sun-shine of gain. In Russia they are better accepted than the English, because they gratifie the Nobility with gifts, which they will have if they lend any assistance.

The Hollanders have another advantage, by rendring the English cheap and ridiculous by their lying pictures, and libelling pamphlets, this makes the Russian think us a ruined Nation. They represent us by a Lyon painted with three Crowns revers’d and without a tail, and by many Mastive Dogs, whose ears are cropt and tails cut off. With many such scandalous prints, being more ingenious in the use of their Pencils than peas. These stories take much with barbarous people, when no body to present to contradict them…

It would not be impertinent, in my opinion, if some intelligent person in Moscua should represent the state of his Majesty of Great Britains Kingdoms, Forces and Territories to the best advantage, and also his Colonies in the West Indies, with all their Revenues, and drawing a Map of the aforesaid places, present it to Afanasy Nashockin, to breed in him an opinion of his Brittish Majesties real greatness which the Dutch have so much extenuated. Bogdan Matfoidg the Chamber Favourite should not be neglected neither. He fancies rarities, and therefore should be presented with some. For as Nashockin maintains reason of State, so Bogdan must be the man to procure the Czars personal affection towards his Majestry of Great Brittain. The Russes are very proud of, and much pleased, with the honourable peace they have made with Poland, and now think no Nation superiour for they are never good natur’d but when they are either beaten or bribed.”

__

**) „Khitrovo was related through his mother to the powerful Fyodor Rtishchev, with whom he shared a keen interest in Western culture and a penchant for philanthropy. He led Russian forces during a prolonged war with Poland and took part in the negotiations that led to the Treaty of Andrusovo. …

As Rtischev eschewed publicity, the true extent of his influence on the Tsar’s policies has been disputed by historians. It is thought that it was Rtischev who instigated the revision of service-books which led to the Great Schism of the Russian Orthodox Church. Some scholars also hold him responsible for the eventual downfall of Patriarch Nikon.

During the great famine in Vologda (1650), Rtischev sold much of his property, including clothes and house utensils, in order to raise funds for the famine-stricken city. He took care for all the wounded in the Russo-Polish wars, notwithstanding their nationality, and established several alms-houses in Moscow. …

He was renowned for his eloquence, energy, piety and close ties to Tsar Alexis of Russia. Nikon introduced many reforms which eventually led to a lasting schism known as Raskol in the Russian Orthodox Church. For many years he was a dominant political figure, often equaling or even overshadowing the Tsar. His liturgical reforms were unpopular among conservatives. …

In the wake of the Times of Trouble, the members believed the problems of the time were the manifestation of a wrathful God, angry with the Russian people’s lack of religiosity. The group called for the rebirth of the Russian Orthodox faith, and a renewal of the religious piety of the masses. This group included Fyodor Rtishchev, Abbot Ivan Neronov of the Kazan Cathedral, Protopope Avvakum, and others.

In 1649, Nikon became metropolitan of Great Novgorod. He was given some special privileges there. During his tenure, a riot started in the city, and Nikon was severely beaten by the mobs. Nevertheless, he managed to resolve the matters peacefully, by leading a religious procession against the rioters. …

Nikon był również czynnie zaangażowany w bieżącą politykę państwa: częściowo z jego inicjatywy Rosja prowadziła wojnę z Rzecząpospolitą, następnie ze Szwecją. Celem aktywności patriarchy na tym polu była budowa prawosławnego imperium, w którym wiodącą rolę miał odgrywać Kościół oraz działający w porozumieniu z nim car.

Od 1648 Nikon należał już do najbliższego otoczenia cara Aleksego I. Ze względu na znaczenie Monasteru Nowospasskiego regularnie spotykał się z władcą i wiele z nim rozmawiał. Zaczął również zyskiwać w społeczeństwie opinię protektora biednych, gotowego pośredniczyć przed carem w sprawach najuboższych i skrzywdzonych, co faktycznie czynił. W początkowym okresie swojego przebywania w otoczeniu cara archimandryta nie miał jeszcze jednak wpływu na kluczowe dla polityki państwa sprawy. W tym samym 1648 roku Nikon, jako przełożony jednego z najważniejszych monasterów w kraju, podpisał się pod nowym zbiorem praw (Ułożenie soborowe), ale nie brał udziału w pracy nad jego opracowaniem. Powstanie ludowe, które przekonało Aleksego I do podjęcia prac nad zbiorem praw, skłoniło go do poszukiwania poparcia u duchowieństwa, a w konsekwencji do wsparcia grupy Rtiszczewa, Nieronowa i Wonifatiewa.

Na początku stycznia 1649 do Moskwy przybył patriarcha jerozolimski Paisjusz. Archimandryta Nikon był jednym z dostojników Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, którzy podejmowali go w stolicy Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. W liście do cara Paisjusz wysoko oceniał osobę Nikona, pisząc o nim jako o człowieku pobożnym i wiernym wobec swojego władcy. Spotkania z hierarchą jerozolimskim były dla archimandryty tym ważniejsze, że już wcześniej wykazywał on zainteresowanie prawosławiem tradycji greckiej. Przyjazd Paisjusza skłonił również grupę Rtiszczewa, Wonifatiewa i Nieronowa do zintensyfikowania agitacji na rzecz przeprowadzenia gruntownej reformy wewnętrznej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Aleksy I poparł te działania; wobec oporu wyższej hierarchii cerkiewnej na czele z patriarchą moskiewskim Józefem podjął ku temu kroki, obsadzając wakujące katedry biskupie duchownymi związanymi z grupą zwolenników reform. W tych okolicznościach doszło do chirotonii biskupiej archimandryty Nikona, który 9 marca 1649, przy udziale patriarchów jerozolimskiego Paisjusza i moskiewskiego Józefa, został wyświęcony na metropolitę nowogrodzkiego, drugiego po patriarsze w hierarchii biskupiej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.”

Polska i zgniłe zboże w Kołobrzegu czyli drugi cud domu branderburskiego

Dolgorukov-Krymsky_Vasily_Michailovich.jpg

Dolgorukov-Krymsky Vasily Michailovich

___

W 1763 wybuchł wielki kryzys finansowy, wpierw w Amsterdamie, ale zaraz potem jego skutki odczuła cała Europa. W samym Amsterdamie padło ponad 30 banków, a ich długi sięgnęły 10 milionów guldenów (dziś to około miliard euro, bez efektu „skali populacji”) – stwierdzono wiele podobieństw owego kryzysu do tego z 2007/8… Tyle, że zamiast Lehman Brothers mieliśmy wtedy bank innych braci – The Brothers De Neufville , którego wartość sięgała 50% wartości Bank of Amsterdam (= Amsterdamsche Wisselbank) – pierwszego banku centralnego w historii.

A pozornie poszło o zgniłe zboże w Kołobrzegu: „After the peace of Hubertusburg in February 1763 De Neufville went to Berlin to offer his help in reviving the Prussian Asiatic Company. There he met with Johann Ernst Gotzkowsky, the owner of a silk and porcelain factory. Together they bought a huge amount of grain, stored in warehouses, after the Russian army had withdrawn from Pommerania, etc. De Neufville invested 100.000 guilder in Gotzkowsky’s project. The grain prices however continued to drop within the next three months. On 18 July General Vasily Dolgorukov-Krymsky forced Gotzkowsky to pay for the (rotten) grain. …

The crisis was triggered when De Neufville entered with 100.000 guilders into a deal by Johann Ernst Gotzkowsky to buy grain stored in Kolberg, etc., worth almost 1,2 million guilders, from the Russian army, c.q. Vasily Dolgorukov-Krymsky, as he left Poland. Frederick the Great ordered the grain traders to sell it on the Prussian market, but in May 1763 grain prices collapsed by more than 75 percent. The dealers that had not followed his advise, made heavy losses.”

Temu Gockowskiemu z Chojnic, który oczywiście nie ma wpisu w polskiej wiki – warto się przyjrzeć: „…descended from an Adam Gotzkowsky from an impoverished family of Polish nobility. Both his parents died when he was five years as a result of the plague, which broke out after the Great Northern War. Gotzkowsky grew up with relatives in Dresden, who neglected his education. As a 14-year-old he went to Berlinto live with his brother and to apprentise in business. He established him in his jewel and trinket shop and he quickly acquired customers in the highest circles, when he met Frederick the Great. In 1745, he married the daughter of a rich lace maker. Gotzkowsky persuaded his father-in-law to start a velvet factory, which he inherited some years later.

King Frederick II of Prussia [pamiętajmy, to wnuk Jerzego I, a Jerzy II to jego wuj…] commissioned Gotzkowsky to promote the silk trade to compete with France; Gotzkowsky ran a silk factory employing 1,500 persons. Frederick also followed his recommendations in the field of toll levies and import restrictions. Moreover, Gotzkowsky supplied the Prussian army and entered into consultation with Russian and Austrian army leaders, especially after the Prussian defeat at Kunersdorf.

In 1764 James Boswell came to him on a visit and called him: a gallant German, stupid, comely, cordial. In 1767 Gotzkowsky went bankrupt for the second time.**”

W Amsterdamie nikt nie chciał ratować banku braci de Neufville, myślę że głównie z powodu ich udziału w owej Królewsko-Pruskiej Azjatyckiej Kompanii Handlowej, w końcu jawnej konkurencji dla V.O.C. – np. znani nam dobrze bracia Hope, będący przedstawicielami stadhoudera w V.O.C., akurat w ogóle nie ucierpieli w tym kryzysie…

Jeśli zaś chodzi o owe tzw. „cuda brandenburskie”, to były dwa: pierwszy, po owej wielkiej klęsce pod Kunowicami 12 sierpnia 1759, kiedy to „cudownie” nie dobito Prusaków w Berlinie. No i ten drugi „cud”, bardziej symptomatyczny:

„By December 1761, after five years of war, the strategic situation for Prussia turned bleak despite several tactical successes. As Frederick wrote on 10 December:

The Austrians are masters of Schweidnitz and the mountains, the Russians are behind the length of the Warthe from Kolberg to Posen…my every bale of hay, sack of money or batch of recruits only arriving by courtesy of the enemy or from his negligence. Austrians controlling the hills in Saxony, the Imperials the same in Thuringia, all our fortresses vulnerable in Silesia, in Pomerania, Stettin, Kustrin, even Berlin, at the mercy of the Russians.

During the war the Prussians had lost 120 generals, 1,500 officers (out of 5,500) and over 100,000 men. Most Prussians now supported peace and Frederick was trying to bring the Ottoman Empire into the war but his efforts met no success. Her ally England was pressuring for a peace that would diminish Prussia. Then, in January 1762, Frederick received the news that the Empress Elizabeth of Russia had died on 5 January: „The Messalina of the North is dead. Morta la Bestia”, wrote Frederick on 22 January. Her nephew Peter succeeded her and was a strong admirer of Frederick the Great. He therefore reversed Elizabeth’s anti-Prussian policy and negotiated peace with Prussia, with an armistice in March and a treaty of peace and friendship signed on 15 May.”

Po kilku miesiącach rządów Piotra III zamordowano. Jego następczynią została Katarzyna II zwana wielką, która „stwierdziła, że ani klęska, ani zwycięstwo Prus nie leży w interesie Imperium i formalnie wycofała się z wojny.” No tak, ale jakieś rachunki trzeba było zapłacić, stąd tak zdecydowana postawa generała-majora Dołgorukowa.

___

Tymczasem w Polsce, „27 kwietnia 1761 zwołano nadzwyczajny sejm w celu omówienia zjawiska nielegalnego emitowania pieniądza polskiego przez Prusaków. Zaproponowano zmianę waluty i otwarcie mennicy państwowej, jednak nie podjęto żadnych decyzji, ponieważ sejm został zerwany na tle konfliktu z ministrem Henrykiem Brühlem.”

5 października 1763 umiera w Dreźnie August III. „W 1763 Czartoryscy planowali przeprowadzenie z pomocą Rosji zamachu stanu i odsunięcie Augusta, lecz przeszkodził temu [sic] wcześniejszy zgon króla.”

___

**) „Frederick the Great, who supported Gotzkowsky from 1740, and had him buy Dutch and Italian paintings, took over the factory. The company is still known as the Royal Porcelain Manufacture (KPM). The manufacture was located in the Leipziger Strasse, not far from Potsdamer Platz where now the Bundesrat of Germany is located. The factory had twelve furnaces and 400 men in service. Frederick demanded of the Jewish traders to take his porcelain in their assortment. The former silk and porcelain factory was from 1825 up to 1851 in the possession of Abraham Mendelssohn Bartholdy, who had built a very representative mansion on the property. From 1871 there the Reichstag stood, during the German Empire.

A street, a bridge and a school in Berlin are named in honor of Gotzkowsky.

Znowu ten Izaak Massa czyli Amsterdam i Moskwa – zapomniane (złego) początki

Emanuel_de_Witte_-_De_binnenplaats_van_de_beurs_te_Amsterdam.jpgThe Courtyard of the Beurs in Amsterdam (amsterdamska giełda) – Emanuel de Witte, 1653

Na początku XVII wieku Holandia osiągnęła szczyt potęgi – warto tu przypomnieć sobie kilka podstawowych faktów. Jej flota handlowa liczyła wówczas ponad 10 tysięcy statków i najważniejszy wtedy bałtycki handel zbożem – słynna matka całego handlu – przestał wystarczać.

Kluczowym momentem było podpisanie w Antwerpii, w 1609, rozejmu z Hiszpanią (podobnie było z Anglią w 1604) – wtedy to potęga handlowa Holandii czyli Zjednoczonych Prowincji wręcz eksplodowała. Jak się okazuje, to nie były dobre wieści dla Rzeczpospolitej, czego pierwszym przejawem były wydarzenia na Kremlu w 1612, no i osoba niejakiego Izaaka Massa

Het_Twaalfjarig_Bestand_in_Antwerpen_afgekondigd_-_Twelve_Years'_Truce_declared_in_Antwerp_(Frans_Hogenberg).jpgTwelve Years’ Truce declared in Antwerp in 1609. Town square with town hall. Crowd. Trumpet players. Illumination using tar barrels. Horses. Dogs. Wheelbarrow.

__

Okazuje się także, iż już pod koniec XVI wieku Holendrzy zaczęli handlować z Rosją bezpośrednio – przez Archangielsk. Mało tego, zaczęli tam handlować na wielką skalę zbożem, co z nadaje zupełnie nowych znaczeń wypadkom z 1648… A szczegóły** tych mało znanych okoliczności można poznać z fantastycznego artykułu Marii Boguckiej z 1962! Oto kluczowe jego fragmenty:

„Około roku 1600 i w następnych dwu dziesięcioleciach szereg znanych firm amsterdamskich takich jak Trip, Ranst, Spranger, Pels, Klenck, Vogelaer, Rutz, Wouters posiadało już w Archangielsku stałe kantory i przedstawicielstwa. Inni, jak van Mehem, Moucheron, Neyser, van Ringen, Remerts, bracia La Dale, Le Brun, Backart, Tensino, van Liebergen, także prowadzili tam szerokie interesy. Niemal co roku wyruszała do Archangielska z Holandii flota pokaźnych rozmiarów. W tej fazie jednak handlu holendersko-rosyjskiego zboże, jak się wydaje, nie odgrywało jeszcze poważniejszej roli. Z Moskwy sprowadzano do Amsterdamu — jak w średniowieczu — głównie futra i kawior, wywożono oczywiście kosztowności, tkaniny i wino. Porty bałtyckie, przede wszystkim zaś Gdańsk, przezywający właśnie okres największej świetności (szczyt eksportu w 1618 r.!), były niemal wyłącznym dostawcą ziarna na rynek holenderski. …

Frans_Hals_-_Wedding_portrait_of_Isaac_Abrahamsz_Massa_and_Beatrix_van_der_Laan.jpgFrans Hals (1582/1583–1666) Wedding portrait of Isaac Abrahamsz. Massa (1586–1643) and Beatrix van der Laan (1592–1639) – circa 1622

Przyczyny tak ostrych trudności występujących w tym czasie były złożone. Wymienić trzeba m.in. nieurodzaje, które w ostatnich latach XVI wieku miały miejsce na południu Europy. Ogarnięte głodem Włochy szukały zboża w tradycyjnym spichrzu Europy — na Bałtyku, co prowadziło do wzmożonego wykupu zboża w tamtejszych portach. Tocząca się w Niderlandach wojna również odegrała rolę: działania wojenne niszczyły wieś i jeszcze silniej uzależniały kraj od dostaw żywności z zagranicy. Fakt podziału kraju i zakazy handlu z wrogiem — a więc zarówno płd. Niderlandami jak z Hiszpanią — powiększały trudności dodatkowo.

Pierwsza połowa XVII w. przynieść miała dalsze perturbacje na rynku zbożowym. Dokonywał się w tym czasie szybki rozwój miast holenderskich i zapotrzebowanie na zboże wzrastało gwałtownie. W grudniu 1630 r. Amsterdam liczył już 115 tys. mieszkańców. Spożywali oni rocznie 21 tys. łasztów zboża. Przeciętny przywóz do Amsterdamu wynosił około 76 tys. łasztów rocznie. Z tego około 27,5% szło na spożycie wewnętrzne a 72,5% na wywóz — w tym 29% do Holandii a 43,5% za granicę.

Tymczasem właśnie w tym czasie dowóz zboża z rejonu Bałtyku zaczął napotykać na poważne trudności. Raz po·raz wybuchały konflikty zbrojne o dominium maris Baltici i walki szwedzko-polskie (zwłaszcza burzliwe były lata 1601—1609, 1611—13, 1626—29, 1643—45). Jednocześnie zaostrzał się zatarg wokół ceł sundzkich, podwyższanych nieustannie przez Danię, próbującą kontrolować wymianę i żeglugę bałtycką. Podobne zamachy czynione były zresztą także ze strony Szwecji. W latach dwudziestych XVII w. Szwedzi, opanowawszy prawie wszystkie ważniejsze porty bałtyckie, nakładają ogromne cła na wywożone stąd zboże.

Jednocześnie na terenie Amsterdamu coraz wyraźniej zarysowywały się projekty stopniowego zastępowania zboża polskiego zbożem rosyjskim. W roku 1625 powrócił z Moskwy znany kupiec zbożowy Isaac Massa, który przedstawił władzom miasta plan organizacji wielkiego handlu z Archangielskiem, co pozwoliłoby Holendrom uniknąć płacenia wysokich ceł na rzecz Szwedów i Duńczyków. Massa projektował utworzenie kompanii, która od cara miałaby uzyskać trzydziestoletni monopol na przywóz zboża z Archangielska. Pomysły te napotkały jednak na opór innych kupców holenderskich handlujących z Rosją i nie zostały zrealizowane. Zresztą car odmówił zawarcia z Niderlandami układu na wieloletnie dostawy. Mimo to handel zbożem rosyjskim rozwijał się coraz pomyślniej, a kupcy amsterdamscy coraz chętniej zastępowali w ten sposób dostawy z Polski. W tej sprawie prowadzono· zresztą w Holandii całą kampanię propagandową. W roku 1630 jeden z najczynniejszych działaczy na tym polu kupiec amsterdamski Joost Nykerke (Niewkerck), wydał nawet specjalny traktacik w tej sprawie. …

Jako główną przyczynę drożyzny zboża wysuwa autor z jednej strony konkurencję między kupcami holenderskimi, którzy sami w Polsce ceny podbijają, z drugiej nieurodzaj i wojnę. Nierówny stan wody w rzekach utrudnia spław i hamuje dowóz do portów bałtyckich. W dodatku zarówno Gdańsk jak i Królewiec, pośrednicząc w handlu zbożowym, ciągną z tego nadmierne zyski i bez skrupułu podwyższają ceny. Wszystkie te przyczyny, w połączeniu z wzrostem popytu w samej Holandii (coraz więcej ludności) spowodowały, że gdy w 1556 r. zboże kosztowało po 24 złote guldeny za łaszt, to w 1630 r. już powyżej 230, nierzadko zaś w Amsterdamie żyto sprzedaje się po 462 złote guldeny za łaszt, a pszenicę za 612. Autor ubolewa nad tym, że kosztem Holandii bogacą się kraje nadbałtyckie. Rocznie idzie stamtąd ok. 40 tys. łasztów zboża (w niektórych latach 70 tys.), za które kupcy płacą 28[0] milionów guldenów. „W tym leży przyczyna, że ci ze wschodu i z Polski tak bogaci, tak potężni, tak zuchwali i pyszni się stali; w tym leży przyczyna, że obecnie jezdzą w powozach zaprzężonych w czwórkę koni, podczas gdy niegdyś zwykli chodzić na piechotę“. W związku z tym proponuje albo całkowicie albo przynajmniej częściowo- zrezygnować z handlu bałtyckiego, a natomiast utworzyć kompanię, która by od cara uzyskała pozwolenie na wywóz z Archangielska 20 tys. łasztów zboża po dogodnej cenie 50—60 florenów za łaszt.

Jak wynika z dalszych wywodów, cena zboża polskiego – w związku z wysokimi opłatami celnymi nie spadała poniżej 180 florenów, a często była wyższa. Spodziewano się więc w Holandii, że w Archangielsku będzie się można zaopatrywać w zboże trzykrotnie taniej. Niewątpliwie poważną rolę odgrywał tu fakt, że w Gdańsku kupcy holenderscy mieli do czynienia z silnym miejscowym kupiectwem, które zmonopolizowawszy w swych rękach pośrednictwo w porcie, narzucało korzystne dla siebie ceny. Rynek archangielski, słabiej zorganizowany, podatniejszy był dla wyzysku i łatwiej tu było Holendrom dyktować swoje warunki transakcji. Ostatecznie zboże rosyjskie było znacznie tańsze od polskiego. …

Wyższe koszty frachtu wyrównywała oszczędność na cle, które przy przywozie z Gdańska było bardzo znaczne (opłaty w Sundzie, cła palowe, culaga** itd.). Przywóz zboża z Archangielska był bardziej zyskowny; handel z Rosją słynął zresztą od dawna ze swej opłacalności. W angielskiej Kompanii Moskiewskiej zysk 40% uważany był za mały, trafiały się operacje przynoszące 300% i więcej. M. M. Gromyko oblicza zyski Holendrów z handlu w rejonie Murmańska w XVI w. na przeciętnie 70%, z tym że zna przykłady 185% zysków. Niestety udało mi się znaleźć tylko jedną notatkę mogącą służyć do ustalenia w przybliżeniu różnicy cen na rynku Amsterdamu i Archangielska, a więc i obliczenia zysku. Wypadło około 25%, co wydaje się jednak nietypowe dla tego rodzaju transakcji. O możliwościach uzyskania znacznie większych zysków świadczy wielka gorliwość, z jaką kupcy holenderscy rzucili się w latach trzydziestych na kontakty z Archangielskiem. Już w 1628 r. powstała w Amsterdamie nowa kompania dla handlu z Rosją, której głównym celem był import zboża. 15 grudnia tego roku 9 kupców amsterdamskich — Eliasz Trip, Thijmen Jacobszoon Hinloopen, Guilliamo Bartolotty, Joost Willemszcon Niec’kerk, Adriaen Jacobszoon van Leeuwarden, Lenaert van Sorgen, Pieter Trip, Isaac Massa, Thomas de Swaen — związało się trzyletnią umową. Pierwszych pięciu objęło każdy po 1/7 udziałów, czterej pozostali po 1/14 — kompania miała więc działać na zasadzie zbliżonej do spółki akcyjnej. Isaac Massa i Thomas de Swaen będąc udziałowcami mieli jednocześnie pełnić funkcje faktorów na terenie Rosji. Zachował się kontrakt zawarty tego dnia z Massą na podróż do Moskwy na 1629 r. Jego wynagrodzenie wynosić miało 1400 carolus guldenów na koszty podróży oraz 2% od obrotu. Zastrzeżono również, że nie ma on prawa prowadzić interesów żadnych innych kupców oprócz członków kompanii. Kierownictwo kompanią należało do Tripa, Hinloopego, Bartolottiego i Nieckerka. Oni te wzięli na siebie obowiązki armatorów. …

Holendrzy przywozili do·Rosji sukna, jedwabie, kosztowności i różne wyroby ze złota i srebra, nieco wyrobów metalowych, wreszcie wina południowe. Wśród towarów wywożonych spotykamy futra, skóry, jucht, wosk, smołę, miód, łój, kawior, drzewo opałowe, konopie, tran, przede wszystkim jednak zboże. Import zboża w ciągu kilku lat przybrał tak poważne rozmiary,  że już  w 1636 r. Rosja może być nazwana spichlerzem zbożowym Holandii. …

W roku 1630 w Archangielsku obok zupełnie pojedynczych Anglików działało już 100 kupców niderlandzkich. W wyniku rozwoju handlu i żeglugi na trasie Amsterdam — Archangielsk (w połowie XVII w. rocznie kursuje tu 50—60 statków) nastąpiło w dużej mierze uniezależnienie Holandii od dostaw znad Bałtyku, a także znaczna obniżka cen zboża na amsterdamskim rynku. Już w końcu grudnia 1633 r. moscovische rogge sprzedaje się tu po 84 złote guldeny za łaszt. 5 i 9 września 1634 Selio Marselis sprzedaje ładunek zboża rosyjskiego po 92 i 95 złotych guldenów za łaszt. …

Fleuten_1647.jpg                                      Słynne holenderskie fluity, 1647

___

Reasumując należy stwierdzić, że pojawienie się tańszego niż polskie zboża rosyjskiego na rynku holenderskim było zjawiskiem wcześniejszym niż się dotąd przyjmuje. Już na przełomie XVI i XVII w. Holendrzy nawiązali żywe kontakty z Archangielskiem i wyparli stamtąd kupców angielskich. W pierwszej połowie XVII w. w Archangielsku działali już liczni faktorzy firm holenderskich. Liczba statków holenderskich, zawijających do archangielskiego portu szybko wzrastała. Jednocześnie w Amsterdamie prowadzono w latach dwudziestych i trzydziestych szeroką kampanię propagandową przeciw zbożu polskiemu, a na rzecz rosyjskiego. Przyczyną były wojny i niepokoje na Bałtyku, wzrost ceł, kurczenie się dostaw zboża do Gdańska z głębi Polski i wywołany częściowo przez to, a częściowo przez monopolistyczną politykę tutejszego kupiectwa, wzrost cen na zboże. W sumie zboże rosyjskie, mimo i koszty frachtu były nieco wyższe, a transport dłuższy i bardziej niebezpieczny, było kilkakrotnie tańsze od zboża polskiego. Fakt ten zadecydował w Holandii o szybkim rozwoju zainteresowań przywozem z Archangielska kosztem częściowej rezygnacji z importu z Polski.”

**) Łaszt to miara objętości  = ponad 3000 litrów, czyli prawie 2500 kg ziarna (pszenicy);

„CULAGA, opłata pobierana na potrzeby miasta od towarów przeładowywanych w porcie, początkowo sporadycznie, od XVII wieku do roku 1792 stale. Wysokość ustalały ordynki, z reguły była wyższa od ► cła palowego, co zachęcało do pozostawiania towarów w Gdańsku. Dochody płynęły do kasy ► Kamlarii, zasilając tzw. fundusze posiłkowe na rzecz miasta.

CŁO PALOWE, rodzaj opłat celnych. Nakładane co najmniej od roku 1341 na statki wchodzące do portu gdańskiego i z niego wychodzące oraz na towary wywożone i przywożone drogą wodną. Zależało od aktualnej ceny i wartości, ustalanej na podstawie specyfikacji ładunków potwierdzonych przez urzędników portowych. Od roku 1585 połowę otrzymywał skarb królewski. Od cła palowego zwolnione były towary na użytek dworu królewskiego, amunicja i uzbrojenie dla wojsk polskich. Płacono je w ► Ratuszu Głównego Miasta do urzędu ► komory palowej. Prowadzono specjalne księgi cła palowego; dochody przeznaczano m.in. na konserwację i rozbudowę urządzeń portowych.”

„The pear-shaped vessel had a large cargo bay near the waterline and a relatively narrow deck above. In part, this design was a method used to avoid high taxes collected by Denmark in the Øresund, which was assessed based on the area of the main deck. The fluyt was square rigged with two or three masts. Masts were much higher than those of galleons to allow for greater speed. At times fluyts were also armed and served as auxiliary vessels, which was a common practice in the Baltic Sea.”

PS. Cena frachtu na 1 łaszt: Amst-Gda circa 15 guldenów, a Amst-Arch circa 25 guldenów.

Polacy na Kremlu czyli zadziwiające koincydencje

 

Przypomnijmy sobie sekwencję wydarzeń:

Na sejmie walnym, który rozpoczął się 18. stycznia 1609, nie tylko zamknięto sprawę nieszczęsnego rokoszu Zebrzydowskiego – czyli pierwszej polskiej wojny domowej, ale poparto plan wojny z Moskwą (wśród  zwolenników tego planu był podkomorzy koronny Andrzej Bobola).

Car Wasyl IV Szujski zawiera 28. lutego 1609 w Wyborgu wymierzony w Rzeczpospolitą sojusz ze Szwecją.

28. maja Zygmunt Wielki wyrusza z Krakowa na wojnę, a w tymże maju Izaak Massa wyrusza do Holandii z tajnymi planami Moskwy i rosyjskimi mapami…

„Pierwsze oddziały polskie dowodzone przez Lwa Sapiehę przybyły pod Smoleńsk 29 września. Następnego dnia na miejsce dotarł hetman Żółkiewski razem ze swoim pułkiem i to on zajął się przygotowaniami do oblężenia, wyznaczył miejsce na obóz oraz przeprowadził rekonesans umocnień. 1 października pod mury Smoleńska przybył również Zygmunt III i część polskiej armii.”

Polska ofensywa wywołuje wielkie wzburzenie w Londynie i Amsterdamie:

1609 Nov. 12. Original Despatch, Venetian Archives. Marc’ Antonio Correr, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

„The war in Muscovy has completely ruined trade in those parts, so that of the twelve or more ships that used to arrive here from there hardly three have arrived, and those with light cargoes. In Holland twenty-three ships have come back from that voyage absolutely empty but for a little wood. However, as the defeat of the Poles is considered certain it is conjectured that the internal dissensions of the Muscovites will cease and trade be restored.

1610 Dec. 9. Original Despatch, Venetian Archives. Marc’ Antonio Correr, Venetian Ambassador in England, to the Doge and Senate.

The progress of the Poles in Russia is also causing anxiety, nor do they cease to note the movement of arms in the Duchy of Milan. As to this, however, they wait to see what will happen on the arrival of the Constable of Castile who, it is generally thought, and as Lord Salisbury told me, is coming with an olive branch in his mouth. But the success of the Poles is very displeasing to the King, to the Council, to the Dutch, and to all Protestants; and it is held by some that when the affairs of Germany are settled, something must be done to help the King of Sweden.

_

„Po bitwie pod Kłuszynem hetman Stanisław Żółkiewski na prośbę bojarów 9. października 1610 roku zajął Kreml, w związku z czym do 7 listopada 1612 roku okupowała go polska załoga wojskowa pod dowództwem Aleksandra Korwina Gosiewskiego i Mikołaja Strusia”

„W Niżnym Nowogrodzie w 1611 wybuchło antypolskie powstanie, prowadzone przez kupca Minina **. Sformowano armię powstańczą, na czele której stanął kniaź Dymitr Pożarski, której zadaniem było usunięcie polskiej załogi z Moskwy. Rozpoczęła się blokada stolicy Rosji [plany!]. Dwukrotnie podejmowana przez wojska hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza próba odsieczy zakończyła się niepowodzeniem. Oblężenie doprowadziło w końcu do kapitulacji polskiej załogi Kremla moskiewskiego 7. listopada 1612, co spowodowało odstąpienie od oblegania Wołokołamska przez idącego na odsiecz króla Zygmunta III.

W 1613 Sobór Ziemski w Moskwie na nowego cara wybrał syna metropolity Filareta – Michała Romanowa, który zapoczątkował trzystuletnie panowanie Romanowów.”

„In 1614 Massa returned to Moscow, this time accompanied by his brothers, as an envoy of States-General of the Netherlands to obtain an exclusive trade agreement similar to the recent Dutch-Ottoman treaty, and to investigate the trade routes into Persia.”

___

**) Kuźma Minicz Minin (ros. Кузьма Минич Минин, zm. 21 maja 1616) – kupiec z Niżnego Nowogrodu: „Kiedy ludowy ruch patriotyczny zaczął organizować oddziały ochotnicze, kupcy miejscy wybrali Minina, obdarzanego zaufaniem i szanowanego członka gildii, aby zarządzał funduszami zebranymi przez nich na wyposażenie drugiego pospolitego ruszenia (второе народное ополчение).”

Los Polski i ten Izaak z Haarlemu

Frans_Hals_031.jpg

Frans Hals (1582/1583–1666): Portret Isaaka Abrahamszoona Massa, 1626.

***

7. października 1586 w kalwińskich rejestrach Haarlemu odnotowano chrzest Izaaka Abrahamszoona Massa. Jego rodzice najprawdopodobniej przybyli tam z Antwerpii w 1585, po zdobyciu jej przez księcia Parmy, ale faktycznie pochodzili z dobrze już nam znanego walońskiego Leodium (tj. Liège). Nic zatem dziwnego, że losy tego rodu splatają się z losami dobrze nam znanej, przesławnej rodziny De Geer…

Ojciec Izaaka, Abraham, „robił” przede wszystkim w handlu jedwabiem, a matka, Sara, w handlu koronkami. Młody Izaak, najprawdopodobniej od 1601, do maja 1609 przebywał w Moskwie, gdzie pobierał „nauki biznesowe”. Jako że ‘Jacob De la Gardie, characterized Massa as „extremely artful in learning other people’s secrets”’ tak i nie dziwi, iż do Holandii przywiózł Izaak nie tylko szczegółowe i ultra-tajne plany Moskwy, ale także rosyjskie mapy, w tym Syberii…

(Massa is credited with five published maps of Russia and its provinces, the last ones compiled around 1633, and two maps of Moscow city, including the schematic account of the 1606 battle between Vasily Shuysky and Ivan Bolotnikov’s armies. Retrieving original muscovite maps could have been dangerous for Massa himself and fatal for his Russian sources. Massa’s rendition of the Siberian coast represented an advance in geography and for decades remained the only map of this region.)

W lutym 1613 Sobór Ziemski wybrał 16. letniego Michała Romanowa carem Rosji, a już rok potem Izaak był z powrotem w Rosji:

In 1614 Massa returned to Moscow, this time accompanied by his brothers, as an envoy of States-General of the Netherlands to obtain an exclusive trade agreement similar to the recent Dutch-Ottoman treaty, and to investigate the trade routes into Persia. Not only had the Dutch been keen to purchase grains but also Persian silks. These had, equally so, been exported via Archangelsk. At the time Russian people showed great interest in artillery compounds such as lead and gunpowder.” 

Dalszy ciąg jest równie ciekawy – zwracam tu uwagę na znaną nam postać Eliasza Tripa, szwagra samego Ludwika De Geer:

„In 1623/24 Massa was called upon by the Dutch Parliament (Staten-Generaal) to become an agent for Moscovia. However, his appointment proved to be a controversial one and drew serious opposition. He then made successful efforts to gain the interest of Gustaf II Adolf of Sweden to pursue trading grains with Russia. While nourishing the relationships between Russia and Sweden, he was knighted by the Swedish King in 1625 for his arduous efforts. One year later, in 1626, he attempted to gain exclusive rights on the trading of grains out of Russia.

Massa promoted the idea of setting up a trading cartel similar to the English Muscovy Company, but internal problems in the Netherlands delayed consolidation of traders into 1628. During his next voyage, in 1629, he travelled to Moscow to pave the way for his friend Elias Trip who by then had initiated a consortium. Massa indiscreetly advised Michael I of Russia and Michael’s father, Filaret (the Patriarch of Moscow) of the internal affairs of the Dutch Republic. By doing so he attempted to tarnish the reputation of his competitors and personal opponents.

Because of the ongoing war between Sweden and Poland no grain could be exported through the city of Dantzig. One of his opponents, Klenck, himself a wealthy merchant trading in caviar, was given Russia’s permission to export ten or twelve cargo loads of rye meal. Meanwhile Trip feigned to act on behalf of the Swedish Monarchy.

In 1630 the price of grain remained extremely high due to increasing competition. Albert Burgh tried to ensure a monopoly for the City of Amsterdam. At the same time, countries such as Sweden and England endeavoured to do the same. Russian merchants tried to curtail trading by limiting import and export exclusively via Archangelsk. For the next two decades Massa combined diplomatic service with his own business.”

Ów Eliasz Trip (ca 1570-1636) około 1615 przeniósł się do Amsterdamu z Dordrecht, już jako dyrektor VOC. Był jednym z najważniejszych członków rodziny Trip, aktywny w handlu zbożem, dziegciem i żelazem (z Anglii i Niemiec) z bratem Jakubem; wraz ze szwagrem Ludwikiem De Geer był aktywny od 1619 roku w górnictwie i hutnictwie oraz „przemyśle zbrojeniowym” Szwecji. Był głównym importerem miedzi z Japonii i sprzedawał broń oraz wyposażenie żołnierzy i okrętów dla Republiki Weneckiej, na jej wojnę z  Hiszpanią i Habsburgami. Eliasz był jednym z inicjatorów regulacji handlu lewantyńskiego.

Przez około 20 lat mocno zaangażowany w handel żelazem w Afryce Zachodniej, a i w handlu futrami w Ameryce Północnej miał swój udział… W 1631 rozpadła się jego współpraca z Ludwikiem De Geer. W 1632 roku szwedzka korona była mu winna milion guldenów, i mniej więcej w połowie XVII wieku dług został częściowo spłacony przez nadanie spadkobiercom Eliasza obszernych i bardzo atrakcyjnych gruntów.

Eliasz był wpierw żonaty z Marią De Geer, ale od 1611 z Alijdt Adriaensdr, córką burmistrza Dordrecht. Patrz niżej…


Jaka z tego nauka dla nas?

Oto, na ponad dwadzieścia lat przed „powstaniem” Chmielickiego nasz najważniejszy partner handlowy, Holandia, rozwijała na wielką skalę handel zbożem i uzbrojeniem z naszymi zawziętymi wrogami Rosją i Szwecją, dostarczając im odpowiednie technologie, czyli tzw. offset, w zamian za przywileje handlowe…

A dlaczego odpalono Chmielnickiego akurat w 1648? A, bo pasowało to przede wszystkim Turcji, ale i Holandia właśnie wygrała wojnę trzydziestoletnią…

Rembrandt_van_Rijn_202.jpg

Rembrandt Harmenszoon van Rijn: Portrait of Aletta Adriaensdr (1589-1656), 1639.

Jak wykuwała się ruska stal…

Pamiętacie może moją notkę o tym jak, z bardzo wydatną pomocą (części kalwińskiej) walońskich specjalistów i flamandzkich przedsiębiorców, Szwedzi stali się stalowym mocarstwem? Trzeba wrócić do tych czasów i podobnych „inspiracji”, które z kolei dały odpowiedni impuls Moskalom. Zanim o tym zacznę, warto zaznaczyć ważną wówczas różnicę między Moskwą a Sztokholmem – Moskale byli wtedy praktycznie całkowicie sterowani z zewnątrz – do mojej o tym notki wypada mi teraz dorzucić taki oto „niewinny” cymes:

The All-Joking, All-Drunken Synod of Fools and Jester (1692–1725) was a club founded by Peter I of Russia. The group included many of Peter’s closest friends, and its activities centered mostly around drinking and partying. The group was not without controversies; some of its parodies against the Church in particular were heavily criticized.”

Odnajdujemy w tym „zabawnym” klubie dobrze znane nam postaci: niezastąpionego Patryka Gordona (który czeka na dedykowany mu cykl notek…) czy Franza Leforta. A także niejakiego Andrzeja Viniusa (Андре́й Андре́евич Ви́ниус):

„Vinius was the son of a Dutch merchant Andries Winius, who in 1627 associated with Isaac Massa and went to Moscovia as a grain trader. In 1628 he married Geertruid van Rijn. In 1632, during the time of Michael of Russia, he settled in Russia to found a water-powered ironworks in Tula, Russia, and in Serpukhov. Then he seems to have forced his wife to become either Greek Orthodox, or Russian Orthodox. Their son Andrew was raised to speak besides Dutch, also Russian and German; he knew French, Polish and Latin too, which he later taught to Peter the Great. Around 1664 Vinius married an aristocratic Russian woman. He became the translator of his second cousin Nicolaas Witsen in 1665, visiting the country in the company of Jacob Boreel. Witsen became his long life friend with their common interesting in cartography. …

He then headed, together with his brother, the Post Office, becoming the first Russian Postmaster in 1675. So he was able to send secretly maps and all kind of antique objects to Witsen. … Vinius was also the one who, after the Azov campaigns, arranged the parade into Moscow under a pagan arch that bewildered many Muscovites.

During the Great Northern War, after the Battle of Narva, Russian artillery was reduced to almost nothing. Peter appointed Vinius to the post of Inspector of Artillery and ordered to produce more cannon. Upon the Tsar’s order and against the wishes of many Russians, Vinius melted down many of the church bells of Russia and even ordered beating-by-knout of the iron founders who were working too slowly. By melting a quarter of the church bells in Russia, eight months after the end of the Battle of Narva Vinius managed to produce hundreds of cannon to send to the Russian army.

Despite his old age, on Peter’s command, he also went into Siberia to look for potential new mines, and ended up establishing several ironworks beyond the Ural Mountains. In 1700 and in 1706 he came to the Dutch Republic. Winius had lost all of his land and goods, because of a conflict with Alexander Danilovich Menshikov. Winius tried to connect the Greek- or Russian Orthodox and Dutch Reformed church. In 1709 Winius was back in Moscow and received back his property. In 1712 his house burned down; his wife died in the fire.”

Ów tatuś naszego Andrzeja, też Andrzej, już w 1632 dostał od cara Michała, wraz z niejakim Peterem Marselisem** (z antwerpskiego rodu hugenotów, a jakże) wyłączność na stawianie owych hut żelaza w Tule. W ciągu kilku lat powstało tam metalurgiczne „zagłębie”. Oczywiście przy wydatnej pomocy niezastąpionych walońskich mistrzów tego fachu…

A w owej Tule z czasem nastał potężny ród Demidowa, Nikity Demidowa.

___

**) Peter Gawryłowicz Marselis urodził się w 1602 w Rotterdamie w rodzinie kupieckiej Gabriela Marselisa, który przybył do Rosji za Borysa Godunowa i otworzył biuro handlowe w Moskwie, w towarzystwie Isaaca Amena. Za Michaiła Fiodorowicza przynieśli ogromne korzyści skarbowi i pomagali, znając języki, rosyjskim ambasadorom za granicą.

Peter Gawryłowicz spędził dzieciństwo w Hamburgu. W 1629 przeniósł się do Moskwy i rozpoczął działalność gospodarczą. Był właścicielem monopolu na połów ryb w Morzu Białym i Barentsa, realizował projekt „Kontrakt na maszty z Moskwy”kupił i sprzedał Holandii las okrętowy. Marcelis zainwestował również w rozwój hutnictwa górniczego, poszukiwanie nowych złóż, budowę fabryk. Peter Gawryłowicz odrestaurował zakłady hutnicze w Tuli, zbudował cztery zakłady w dzielnicy kaszirskiej i innych regionach Rosji. Od 1639 był partnerem przemysłowym Holendra Andriesa Denisowicza Viniusa.

W 1638 otrzymał miano гости (kupca zagranicznego) za różne usługi. W 1644 wraz z teściem Filimonem Akemą otrzymał prawo do budowy fabryk żelaza w północnej Rosji. Cztery lata później Peter Gawryłowicz został wysłany do Danii ws. mariażu duńskiego księcia Waldemara z córką Michaiła Fiodorowicza, Iriną Michałowną. Był także pierwszym, który przywiózł róże „wielopłatkowe” do Rosji… Zmarł w 1672 w Moskwie.

ru.wikipedia.org/Марселис,_Пётр_Гаврилович

ru.wikipedia.org/Марселис_(купцы)

en.wikipedia.org/Georg_Wilhelm_de_Gennin

 

Szwedzki potop czyli globalna polityka

Trzeba mi uzupełnić szwedzko-holenderskie wątki w dziejach Rzplitej o konteksty prawdziwie globalne. Pisałem już parokrotnie choćby o Cromwellu, który wzywał Szwecję do definitywnego rozwiązania „kwestii polskiej”, ale sprawa ta miała jeszcze szerszy, pozaeuropejski kontekst.

Pamiętacie może jak pisałem o Nowym Amsterdamie? Otóż, trzeba nam się jeszcze nieco cofnąć i zacząć od powstania Nowej Holandii (ew. Nowych Niderlandów):

W 1614 roku wyprawa odkrywcza prowadzona przez kapitana Henry’ego Hudsona, i zorganizowana przez Kompanię Zachodnioindyjską, płynąc od południa, wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej, odkryła Zatokę Delaware. Jej gościnne wybrzeża stały się zaczątkiem holenderskiej kolonii. Już tego samego roku Holendrzy założyli dwie faktorie handlowe: Nowy Amsterdam na wyspie Manhattan (dzisiejszy Nowy Jork) i Fort Oranje w środkowym biegu Rzeki Hudsona (dzisiejsze Albany). Podstawą gospodarki kolonii był handel futrami prowadzony z Indianami z północy za pośrednictwem Irokezów. W 1629 wprowadzono także osadnictwo na feudalnej zasadzie senioratu. Nieprzystający do lokalnych potrzeb system, który miał być kopią feudalnych stosunków własnościowych typowych dla Europy, zakończył się fiaskiem. Rozwijało się natomiast indywidualne osadnictwo.

Władzę w kolonii sprawował gubernator generalny wyznaczany przez radę nadzorczą kompanii. Nowa Holandia, która z czasem wchłonęła Nową Szwecję – inną kolonię istniejącą w tym samym rejonie, ostatecznie uległa naporowi brytyjskiemu. W 1664 brytyjska [jeszcze angielska wtedy] flota inwazyjna zajęła praktycznie nie bronioną kolonię, tworząc Nowy Jork. Ostatni gubernator Nowej Holandii Peter Stuyvesant po nieskutecznych próbach oporu militarnego pozostał w Ameryce, zajmując się uprawą roli.”

Ale zanim do tego doszło, w 1655, kiedy Szwecja wkraczała do Rzplitej, Holendrzy (kontr)atakowali w Ameryce:

W początkach XVII wieku Szwecja wkroczyła na scenę europejską jako potęga militarna. Zdecydowała się także włączyć w rywalizację kolonialną. W 1637 grupa szwedzkich oraz związanych z nimi holenderskich i niemieckich kupców utworzyło Kompanię Nowej Szwecji, której zamierzeniem było handel futrami i tytoniem. Pierwszym przedsięwzięciem Kompanii była wyprawa dwóch okrętów – Kalmar i Nyckel, pod dowództwem Petera Minuita. Minuit był wcześniej gubernatorem holenderskiej kolonii Nowa Holandia obejmującej wyspę Manhattan, posiadał więc odpowiednie doświadczenie, w kierowaniu tego typu przedsięwzięciami.

Koloniści wylądowali w marcu 1638 na wybrzeżu amerykańskim u ujścia rzeki Delaware. Zbudowali pierwszą osadę Fort Christina (dzisiejszy Wilmington), nazwany tak na cześć szwedzkiej królowej Krystyny. W ciągu kolejnych siedemnastu lat do brzegów Delaware w sumie przybyło jedenaście statków, przywożąc około 600 osiedleńców, głównie Szwedów i Finów. Kolonia rozłożyła się wzdłuż obu brzegów rzeki obejmując żyzne okolice jej szerokiej delty. Z czasem kolonia powiększyła się obejmując także tereny leżące dalej w górę biegu rzeki. Swoją największą świetność osiągnęła w latach 1643-1653, gdy jej gubernatorem był Johan Printz. Po jego odwołaniu gubernatorem został Johan Rising.

Nowy gubernator uwikłał kolonię w wojnę z pobliską Nową Holandią, z którą wcześniej kolonia utrzymywała przyjazne stosunki. Szwedzi zaatakowali i zajęli Fort Casimir**, zmieniając jego nazwę na Fort Trinity. Holendrzy po wodzą swojego dynamicznego gubernatora Petera Stuyvesanta odpowiedzieli na atak sprowokowany zmianą układów sojuszniczych w Europie po wojnie trzydziestoletniej. Latem 1655 [co za synchronizacja – 21. lipca feldmarszałek Arvid Wittenberg wkroczył z Pomorza do Wielkopolski] holenderski oddział składający się z 317 zbrojnych pojawił się u ujścia rzeki. Odbił Fort Trinity zajmując także Fort Christina i włączając cały obszar kolonii do Nowej Holandii. …

W październiku roku 1664 tereny Nowej Szwecji (już jako część Nowej Holandii) zostały zbrojnie podbite przez Brytyjczyków i włączone do kolonii Nowy Jork.”

**) Fort Casimir nazwany na cześć króla… polskiego – Jana Kazimierza! („Casimir was the name of several Polish kings known for success in battle, as well as the contemporary John Casimir when the fort was named by Petrus Stuyvesant. Historian Joseph Wytrwal found that one of Stuyvesant’s confidantes and trusted burghers was Daniel Liczko, a Pole, and Stuyvesant encouraged Polish tradesmen and soldiers to settle in New Netherland.”)

Przy czym ów Liczko z Koszalina wymaga mojej ekstra uwagi w niedalekiej przyszłości…

Anka Muhlstein, in her history of New York City Manhattan, cited Liczko as one of the three Poles who particularly distinguished themselves among the twenty-one Poles in New Amsterdam at this time.

„Small groups of Polish immigrants also settled in the non-English speaking colonies of the New World. In the seventeenth century Polish Protestants emigrated to New Amsterdam because of their expulsion from Poland. In part an expression of intolerance toward Protestantism, the forced migration was also an expression of their support for the Swedes who invaded Poland in 1655-1656. Peter Stuyvesant, the governor of New Holland, requested Polish immigrants to be sent to the New World. Besides needing farmers, traders, and soldiers, Governor Stuyvesant wanted colonists to prevent the English from infringing upon the Dutch beaver trade in America. On several occasions he implored the directors of the West Indian Company to send him twenty-five to thirty Polish families.

Among the early Polish settlers in New Amsterdam was Daniel Litscho (Liczko), born in Koszalin in Pomerania. He served as a sergeant, later promoted to lieutenant, in the Dutch colonial army. He participated in Stuyvesant’s expedition against the Swedes on the Delaware River that deposed the Autocratic Van Slechtenhorst, the patroon of Rensselaerswyck, freeing this settlement from feudal domination. Litscho, in addition, was a prominent citizen of New Amsterdam. He owned a tavern that was an important landmark in the social life of the community and he was an influential burgher on the Council of Burgomasters and Schepens. In his later life he was appointed the colony’s fire-inspector, a position he held until shortly before his death. A wealthy man when he died in 1662, Litscho left a sizeable estate to his family.

Alexander Karol Kurczewski, another of New Amsterdam’s prominanti, was appointed to the prestigious position of teacher in 1659. A Polish schoolmaster, he came to the colonies at the request of the New Amsterdam officials. Dr. Curtis, as he is known in American history, established the first Latin school in the New World. His academy is considered one of the oldest institutions of learning, predated only by Harvard University.

Most Polish immigrants in New Amsterdam, however, were neither as well known nor as successful as Litscho and Kurczewski. More typical were individuals such as Wojciech Adamkiewicz, John Rutkowski, and Casimir Butkiewicz. Like the majority of Colonists, they were routine laborers and craftsmen, but their industry and fortitude were no less essential for the colonies’ survival.

Poles were adventurous frontiersmen also; most prominent among them was John Sadowski. Settling at first in Philadelphia, he was the first Pole to venture across the Alleghenies. Sadowski was well-known as an Indian trader and interpreter prior to his trip west. In 1735 he crossed the Alleghenies into Ohio, Kentucky, and Tennessee and was one of the first white men to explore and settle in this region. His sons, Jacob and James, followed in their father’s footsteps and were instrumental in the exploration of what is today Kentucky and Tennessee.”

__

PS. 22 VIII 1654 – Twenty-three Jewish refugees from Brazil settle in New Amsterdam, forming the nucleus of what will be the second largest urban Jewish community in history, that of New York City