Bankierska sekta i my

Czas mi podsumować te moje hugenocko-kalwińskie wątki. Zacznę od przypomnienia, że ta potężna sekta specjalizowała się w budowaniu sieci bankierskich i opanowywaniu przemysłu zbrojeniowego. Nic dziwnego zatem, że choć Jan Kalwin był Francuzem to jej bazą stała się Szwajcaria, czego można doświadczyć w Genewie nawet dzisiaj:boson.szkolanawigatorow.pl/stolica-herezji-bankierskiej-oraz-wegry-i-my

Natychmiast znaleźli się uczniowie co przerośli mistrza – wpierw dołączyła Szkocja, a zaraz potem Holandia. W obu przypadkach owa herezja stała się religią państwową. W Anglii wprawdzie tak się nie stało ale purytanie, czyli miejscowi kalwiniści, zdołali wywołać tam wojnę domowa, zabić króla, zrobić rewolucję i zaprowadzić z niezawodnymi Szkotami rządy straszliwych wigów w Wielkiej Brytanii. Z kolei Prusy przyjęły rozwiązanie odgórne – luteranizm dla mas, a kalwinizm dla zarządzających nimi. W Italii, ojczyźnie humanizmu, nie było takiej potrzeby, a z kolei Szwecja nieco wyłamała się z szeregu.

We Francji i Rzpltej nie udało się wówczas zrobić rewolucyjnego przewrotu mimo, że ani tam hugenoci nie odpuszczali ani u nas litewscy kalwiniści (przede wszystkim). Moment decydujący dla tych katolickich mocarstw nastąpił w podobnym czasie – kiedy Francja postanowiła pogonić hugenotów w 1685, skończyły się żarty a zaczęła się wojna totalna. W 1688 w Anglii zaraz zwycięża tzw. chwalebna rewolucja, a u nas jest już wtedy po drugiej wojnie domowej**, tyle że my tzw. braci polskich gonimy jak Francuzi hugenotów. No i finał następuje równolegle – Francja w 1789 dokonuje rewolucyjnego samo-zaorania, a my też otumanieni rewolucyjnym zapałem dajemy się w 1792 sprzedać za pośrednictwem banku szkocko-holenderskiego. I pozamiatane.

Polecam uwadze: szkolanawigatorow.pl/panel/artykuly?o=kalwiniści

PS. Warto pamiętać, ze piewcami „pierwszej” unii europejskiej byli kalwiniści itp.

**) boson.szkolanawigatorow.pl/berlin

szkolanawigatorow.pl/panel/artykuly?a=boson&o=niemcy

Reklamy

Wielki finał czyli Londyn w Warszawie

W 1581 szara eminencja hugenotów**, Hubert Languet, umiera i Olbracht musi „radzić sobie sam”. W efekcie, w 1583 dochodzi do słynnej i zupełnie wyjątkowej wizyty Łaskiego w Anglii o której najstarsi tamtejsi kronikarze wspominają***. Krążyły wówczas legendy o kosztach tego przedsięwzięcia – np. Paprocki podaje niewiarygodną sumę ponad 900 000 dukatów!

Królowa Elżbieta przyjęła go bardzo łaskawie, i to dwukrotnie – bardzo głośno komentowano fakt, że Łaski miał ubiór w królewskiej czerwieni, tak jak sama Elżbieta… Łaski w tym czasie odbywa wizytę w Oksfordzie, zorganizowaną przez dwór angielski z wielką pompą specjalnie dla niego, wraz z turniejem rycerskim po drodze w Greenwich … Podróż odbywa się w tę i nazad we wspaniałej barce przyozdobionej (wieloma) insygniami królowej Anglii, a towarzyszą mu w niej m. in. sir Filip Sidney i Giordano Bruno.

Znanych jest wiele szczegółów tej wizyty, ale nie wiadomo jaki był jej cel – wiadomo tylko że nie była to wizyta oficjalna, „rządowa”, choć z drugiej strony trudno uwierzyć że Jan kanclerz Zamoyski nie maczał w tym palców…

Jest jedno wyjaśnienie, które do mnie przemawia. Otóż, oprócz tradycyjnych zabiegów Olbrachta o koronę mołdawską, był to element przygotowań do osadzenia Filipa Sidneya na polskim tronie. Temu też przede wszystkim służyła potem wyprawa Johna Dee do Polski. Tymczasem w październiku 1586 sir Filip niespodziewanie umiera, choć nie wykluczam habsburskiej w tym pomocy, i cały ten misterny plan diabli biorą a elekcję w 1587 dzięki królowej Annie wygrywa jej siostrzeniec Zygmunt. Londyn jednak nie rezygnuje i rzuca wielkie szkockie siły na „polski front”, doprowadzając w rezultacie do pierwszej polskiej wojny domowej w 1605…

W kilka miesięcy po śmierci Sidneya ukazał się zbiór 125-ciu (!) elegii na jego cześć pt. THE OBSEQUIES OF THAT RIGHT FAMOUS KNIGHT SIR PHILIP SIDNEY, PERFORMED IN HONOR OF HIS MOST DEAR MEMORY AND NAME. W tym ta 35-ta napisana przez Roberta Dowe, przyjaciela Filipa, który ponoć osobiście poznał króla Stefana podczas audiencji dla kupców angielskich w Gdańsku. Oto kluczowy jej fragment:

Nie musiałbyś długo szukać takiego męża, gdyby Parki nie zabrały Filipa z tego świata w październiku. Był to mąż przez naturę wyposażony do zastąpienia zmarłego Stefana, gdyby nie został zabrany jako pierwszy. Wiem bowiem, iż nasz Filip posiadał wszelkie cechy, które podziwiasz w każdym człeku, mój Polaku: boskie dary charakteru, zaszczytny wygląd, ducha aspirującego do rzeczy wyższych niż bezwartościowy motłoch, rękę, która nie chciała być nazywana skromną, ale domagała się, by ją nazwać królewską. Był on zaiste wart i równy takiej wielkości. Ale, mój polski przyjacielu, męża tego, za którego się często modliłem, aby był tobie dany jako wasz król spośród nas Brytyjczyków, Bóg zabrał do swych jasnych komnat.

Trudno to uznać jedynie za poetycką fantazję Roberta Dowe skoro począwszy od XVII wieku kronikarze i historycy angielscy o polskiej koronie dla Sidneya wspominają. Jak było naprawdę nie można być pewnym, ale warto w tym kontekście pamiętać o Polsce w Hamlecie Szekspira oraz ostatnim dziele Johna Miltona.

PS. Zapomniałem dodać – zaraz po powrocie do Polski ten zbankrutowany Łaski wziął bardzo czynny udział w oskarżeniu Samuela Zborowskiego, a w efekcie w wyeliminowaniu rodu Zborowski z konkurencji – wszak to właśnie Zborowscy dominowali w dwóch pierwszych elekcjach. No a w kwietniu 1585 to przecież Olbracht organizuje seanse Johna Dee u króla Stefana…

PPS. W 1579 podróż do Francji żaglowcem na trasie Dover-Calais kosztowała raptem 2 szylingi (2s), czyli około 40 dzisiejszych funtów… pinta piwa (>0,5l) to tylko pół pensa (½d) czyli mniej niż 1£ dzisiaj; za 1s (czyli 20£) można było kupić 1sze wydanie quatro w skórze Romeo i Juliialbo 6 cytryn, albo zwykłą koszulę z koronką; a pinta dobrego hiszpańskiego wina to 4½d (>7£). Z tym że dniówka murarza to był jedynie niecały szyling (<20£)…

___

**) Taka ciekawostka: ponoć to Languet w noc św. Bartłomieja pomógł uratować życie samego hugenockiego „papieża”: https://en.wikipedia.org/wiki/Philippe_de_Mornay – Mornay was gradually recognized as Henry’s right-hand man, representing him in England from 1577 to 1578 and again in 1580, and in the Low Countries 1581-1582. With the death of the Duke of Alençon-Anjou in 1584, by which Henry was brought within sight of the throne of France, the period of Mornay’s greatest political activity began, and after the death of Henry I, Prince of Condé, in 1588, his influence became so great that he was popularly styled the „Huguenot pope„. He was present at the siege of Dieppe, fought at Ivry, and was at the siege of Rouen in 1591-92 until he sent on a mission to the court of Queen Elizabeth. Both he and his wife befriended English Protestants like Francis Walsingham, Mary Sidney, and her brother Philip Sydney… Mornay was also instrumental in the drafting of the Edict of Nantes (1598) which established political rights and some religious freedom for the Huguenots.

***) Wpis nt. wizyty Łaskiego w kronice Ryszarda Bakera z 1643:Capture d’écran 2019-01-26 à 18.43.09.png

 

 

Olbracht bigamista czyli rozwiązanie zagadki

Olbracht Łaski był jednym z 12 wielmożów (był tam też Jan Zamoyski, wtedy jeszcze jako przedstawiciel szlachty), którzy w lipcu 1573 ruszyli do Paryża z poselstwem do Henryka I. Tam Łaski otrzymał obiecane 100 tysięcy, ale nie czekał w Paryżu aż król Henryk ruszy do Polski, ale udał się do Wenecji z listem polecającym od Karola IX do francuskiego ambasadora tamże, kalwinisty Arnaud du Ferrier**, w sprawie mołdawskiej korony. Jak już pisałem, na przełomie listopada/grudnia spotkał się w owej Wenecji z Filipem Sidney. Zarazem wyprawił swojego sekretarza Michałowskiego do Konstantynopola, aby tam u ambasadora Francji, ex-biskupa Franciszka de Noailles, dalej pilnował jego mołdawskiej sprawy.  Warto przy tym wiedzieć, że także ów Franciszek był wybitnie pro-hugenocki***. Sam Olbracht wrócił do Polski – miał przecież do pilnego wykonania lanckorońską grabież…

Po powrocie Łaskiego do Polski wybuchł olbrzymi skandal po ujawnieniu popełnienia przez Olbrachta bigamii. Otóż podczas tych kilku miesięcy spędzonych we Francji Łaski, będąc mężem Beaty z Kościeleckich (którą od wielu lat więził), zdążył zawrzeć związek z pewną Francuzką, Sabine Sayve. Owa Sabina była córką Jeana Sayve i Jeanne Harley. Jej ojciec pochodził ze starej burgundzkiej rodziny prawników i doradców, która to wydała m.in. prezesów Trybunału Obrachunkowego w Dijon. Sabina zamieszkała w Polsce i miała z Olbrachtem czworo dzieci, zmarła sześć lat po nim w 1611, w Łasku.

Łaski miał z jej powodu mnóstwo kłopotów i można się zastanawiać czy poza gorącym uczuciem był inny powód tego do niej wyjątkowego przywiązania. Otóż przy pomocy francuskiego herbarza udało mi się dokonać istotnego moim zdaniem odkrycia – matka Sabiny czyli teściowa Olbrachta, owa Jeanne Harley, była kuzynką pierwszego stopnia samego Huberta Langueta!!  Można się tylko zastanawiać kiedy Olbracht poznał się tak blisko z Hubertem, bo przecież kiedy Łaski był we Francji i zakochiwał się w Sabinie, Huberta tam nie było bo siedział z Sidneyem w Wiedniu. Otóż właśnie, już w 1548, w wieku lat dwunastu Olbracht został wysłany na dwór cesarza Karola V, a kilka lat później Hubert jako wysłannik saskiego elektora, Augusta Wettyna, zaczął regularnie bywać w Wiedniu. Zważywszy na ewidentny talent Langueta do opieki nad bardzo zdolnymi młodzieńcami, sprawa staje się jasna…

Moim zdaniem, to definitywnie pokazuje że Olbracht, będąc od 1569 nominalnym katolikiem (ha, ha), był przez lata w samym jądrze hugenockiej, pan-europejskiej „super-sieci wpływów”. W 1576 umiera Maksymilian II i Hubert opuszcza swoja wiedeńską placówkę – kalwiniści są wtedy rugowani z dworu saskiego i Hubert przenosi się do Frankfurtu skąd nawiązuje bezpośrednie kontakty z Wilhelmem Orańskim. W efekcie przenosi się do Antwerpii, która wtedy staje się stolicą kalwińskiej rewolty, gdzie w 1581 umiera.

Z kolei Filip Sidney przyjeżdża znowu do Wiednia, w 1577, tym razem na czele angielskiej misji na dwór Rudolfa II. Wtedy to spotyka się tam ze św. Edmundem Campionem, ale przy tym prowadzi cały czas ożywioną korespondencję z Hubertem Languet. Jest bardzo ciekawe, iż to Hubert z Frankfurtu przesyła Filipowi w Wiedniu szczegółowe informacje nt. rozwoju sytuacji w… Polsce.

CDN

PS. Zalecam przy cytowaniu mojego odkrycia podawanie odsyłacza do portalu SN lub na mój blog. — Krzysztof Piotrzkowski

___

**) Po powrocie do Francji nawiązał kontakt z kalwinistami i w konsekwencji stracił swoje miejsce w radzie królewskiej i część swojej fortuny. Korzystając z tej sytuacji, Henryk z Nawarry, ówczesny przywódca partii protestanckiej, wezwał go na swój dwór, gdzie nadał mu tytuł kanclerza. Od tego momentu Arnaud otwarcie wyznawał kalwinizm.

***) Około 1562 zrezygnował ze stanowiska biskupiego przypisanego jego bratu Gilles de Noailles, z zastrzeżeniem emerytury w wysokości 1600 liwrów. W 1574 r. François de Noailles uzyskał poparcie Selima II na rzecz Wilhelma Orańskiego i buntu holenderskiego.

Capture d’écran 2019-01-27 à 21.47.37.pngCapture d’écran 2019-01-27 à 21.46.15.png

 

Dlaczego Kochanowski dostał apopleksji

Podlodowski Jakub h. Janina (1549–1583), podkoniuszy królewski. Był synem Stanisława (zob.) i Elżbiety z Biejkowskich, szwagrem poety Jana Kochanowskiego (zob.). Po śmierci ojca jako małoletni pozostawał pod opieką starszych braci, a lata młodzieńcze spędził – być może – na dworze Jana Firleja, marszałka w. kor., za którego protekcją 11 VI 1566 został przyjęty w Lublinie w poczet dworzan Zygmunta Augusta. Później prawdopodobnie za sprawą J. Kochanowskiego, którego był ulubieńcem, wszedł w służbę Stefana Batorego i już latem 1576 był podkoniuszym królewskim. Słynął jako człowiek rycerski, zapewne więc brał udział w kampaniach wojennych Batorego. W każdym razie był przy królu w czasie drugiej kampanii moskiewskiej, a po zdobyciu Wielkich Łuków (4/5 IX 1580) wziął udział w wyprawie na Toropiec (15–19 IX). Znalazł się wtedy w oddziale dworzan królewskich, «mężów wszystkich na schwał», dowodzonym przez Hieronima Filipowskiego. Na polu bitwy znacznie się wyróżnił, przy czym został lekko ranny. Król nagrodził jego zasługi przyznając mu roczną pensję 1000 florenów, płatnych z dochodów starostwa stężyckiego, co podreperowało jego pozycję materialną, posiadał bowiem tylko części we wsiach Zakrzów i Studzienica (pow. radomski). W r. 1583 P. został wysłany przez Batorego do Turcji, oficjalnie celem zakupu koni, ale równocześnie otrzymał zapewne polecenie wybadania nastrojów w Turcji, a przede wszystkim zebrania informacji o stanie wojsk sułtańskich, o czym też doniósł kanclerzowi Janowi Zamoyskiemu listem z Tehini 10 V t. r. Jak można wnosić, P. niezbyt zręcznie realizował poufne zadanie [dobre sobie] i ściągnął na siebie podejrzenie o szpiegostwo. Gdy więc dokonawszy w Azji zakupu koni wracał do kraju, został napadnięty podczas noclegu w pobliżu Adrianopola (Karwaser), rzekomo [faktycznie?] bez wiedzy sułtana, zamordowany, a dobytek jego rozgrabiono. Zamordowanie P-ego (o czym wieść doszła do Polski w listopadzie t. r.) traktowano jako zemstę Turcji za zburzenie przez Kozaków twierdzy Jahorlik [Zamoyskiego…] oraz spalenie i złupienie Tehini. Obawiano się konfliktu zbrojnego, został on jednak zażegnany, ponieważ Batory przyrzekł ukarać Kozaków, zaś sułtan miał wdrożyć śledztwo w sprawie zabójstwa P-ego. Wywołało ono szeroki oddźwięk w kraju i za granicą. Wspominał o tym nawet papież podczas audiencji udzielanej Stanisławowi Reszce w Rzymie (24 I 1584). W Polsce haniebną śmierć P-ego uważano za obelgę wyrządzoną narodowi i monarsze. W propagandzie antytureckiej służyła ona jako argument o nieprzejednaniu sułtana i wojennych zamiarach Turcji w stosunku do Polski, a wydarzenie to przywodzono na pamięć nie tylko na sejmikach i sejmie 1584 r., ale jeszcze i w r. 1618. P. zmarł bezżenny.”  (Irena Kaniewska)

Słostowski Piotr h. Pilawa (zm. 1592), dworzanin królewski, podstoli nadworny, poseł do Turcji, ekonom samborski. Pochodził z ziemi sieradzkiej, być może ze wsi Słostowice koło Radomska… Brał udział w wyprawach inflanckich króla Stefana Batorego (1579–81), osiągając przed r. 1583 stanowisko komendanta «harcerzy» (drabantów czuwających nad osobistym bezpieczeństwem króla), z uposażeniem w wysokości 354 złp. rocznie. Był też podstolim nadwornym (praefectus dapiferorum). Otarł się o sprawy wschodnie, wykonując bliżej nam nieznane misje w państwie tureckim.

W chwili kryzysu w stosunkach polsko-tureckich, spowodowanego zburzeniem przez Kozaków m. in. Tehinii, król za radą części senatorów zebranych w Brześciu Lit. wysłał 4 XI 1583 S-ego do sułtana Murada III w celu zapobieżenia groźbie wojny. Poselstwo zostało hojnie uposażone, co świadczy o jego wadze: sam S. otrzymał na drogę sumę ponad 3 tys. złp. Instrukcja poselska nie jest znana. S. miał prawdopodobnie zapewnić sułtana o chęci utrzymania pokoju i sprawę napadu kozackiego przedstawić jako akt samowoli, łącząc ją z antykrólewskimi machinacjami Samuela Zborowskiego. Gdy znajdował się już w drodze, dotarła do Polski wiadomość o zamordowaniu w Turcji koniuszego królewskiego Jakuba Podlodowskiego. Specjalny goniec wysłany od króla polecił więc S-emu, aby wystąpił w tej sprawie, lecz w swoim imieniu, i zażądał ukarania winnych zbrodni (o przebiegu starań w tej kwestii S. pisał w liście z 28 XII do kaszt. kamienieckiego Stanisława Włodka). Przyjazd S-ego wywołał początkowo w Stambule niepokój, gdyż obawiano się, że będzie on groził wojną. Dlatego wbrew temu, co twierdził potem S., być może dla uwypuklenia swych zasług, został on przyjęty życzliwie i już na wstępie obdarowany prezentami. Gdy strona turecka zorientowała się w mediacyjnym charakterze poselstwa, wysunęła twarde warunki: 100 tys. zł. węgierskich tytułem wynagrodzenia szkód, odbudowanie na koszt Polski zniszczonych miast i wydanie winnych napaści. Ponieważ jednak Porta pochłonięta była wojną z Persją i niepokojami na Krymie, po zwykłych pogróżkach i wyczerpujących rokowaniach, w których spore zasługi oddał ormiański tłumacz Hanko Biskupowicz, odstąpiła od pretensji pieniężnych, zadowalając się obietnicą ukarania winnych przez króla i oddania zagrabionej artylerii. Dla ratyfikacji układu miał przybyć do Polski czausz turecki, z pochodzenia Węgier, były arianin, Mustafa, którego wybrał sam S. W sprawie Podlodowskiego S. uzyskał obietnicę znalezienia winnych napadu i ukarania ich.

Przedłużanie się rokowań S-ego w Stambule i całkowity brak wiadomości od niego budziły niepokój w Polsce, umiejętnie wzmagany przez nuncjusza A. Bolognettiego, który przekonywał króla o agresywnych zamiarach Turcji wobec Polski i namawiał go do przyłączenia się do antytureckiej ligi organizowanej przez papieża Grzegorza XIII. Król jednak, zbierając poufne informacje o sytuacji wojskowej w Turcji, czekał na rezultat misji S-ego. Dopiero w marcu 1584 dotarły pierwsze wiadomości od niego. List S-ego z informacją o pozytywnym wyniku rokowań został przetłumaczony z polecenia króla nuncjuszowi. S. powrócił w kwietniu, a w ślad za nim zjechał czausz Mustafa, wioząc ze sobą kilku ludzi, którzy ponoć byli winni śmierci Podlodowskiego, by oddać ich w ręce sądu królewskiego. Wkrótce potem nastąpiła realizacja warunków umowy zawartej przez S-ego: w Kamieńcu ściętych zostało 33 Kozaków. Także pospieszne ścięcie Samuela Zborowskiego w Krakowie 26 V 1584 uzasadniano sprawą turecką: w liście z 22 VI t.r. pisał Zamoyski do deputatów Trybunału Kor., uzasadniając pośpiech w sprawie Zborowskiego okolicznością «tej trwogi, która biła od cesarza tureckiego, wedle postanowienia przez pana Słostowskiego». Wątpiącym w konieczność radykalnych kroków wobec winnych kryzysu tureckiego, odpowiadano na sejmie styczniowym 1585, że sułtan «przez P. Złostowskiego wskazał determinate wypowiadając przymierze i obiecując już więcej żadnych czauszów ani posłów do nas nie słać, tylko wojnę podnieść, kędyby co jeszcze ci Niżowi Kozacy wyrządzili».

W nagrodę za poselstwo S. otrzymał administrację bogatej ekonomii samborskiej oraz w dożywocie folwark Olszanik w tejże ekonomii.” (Krzysztof Stopka)

Konteksty:

Ślub Batorówny z Zamoyskim odbył się 12 czerwca 1583 w katedrze na Wawelu**.

Do II rozbioru Polski wieś [Jahorlik] znajdowała się na granicy I Rzeczypospolitej z Turcją. Był tu należący do Jana Zamoyskiego niewielki zameczek strażniczy pilnujący granicy, który w 1583 roku zniszczył Samuel Zborowski i Niżowcy.”

Tehinia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bendery#Początki_miasta

Brat Samuela, Krzysztof Zborowski 17 lipca 1583 wysyła do niego nad Dniestr list w jakiejś niejasnej „końskiej” sprawie.

Finał:

Jeden z ostatnich badaczy, Ryszard Szczygieł, opierając się na różnorodnych źródłach „pośrednich”, w tym na nieznanych poprzednikom materiałach archiwalnych dotyczących przebiegu lubelskiej konwokacji (posiedzenia) Rady Senatu z sierpnia 1584 roku, twierdzi, iż nie doszło do spotkania Kochanowskiego z królem Stefanem Batorym. Co więcej, badacz ten przypuszcza, że Podlodowski wysłany został do Turcji najprawdopodobniej nie tyle w sprawie zakupu koni do stajni królewskiej, ile z tajną misją wywiadowczą¹. Kochanowski w Lublinie – zdaniem Szczygła – został wysłuchany przez kanclerza Jana Zamoyskiego, a także przez co najmniej kilku senatorów, sprawa Podlodowskiego była bowiem omawiana na posiedzeniu Rady Senatu w dniach 21 i 22 sierpnia 1584 roku. Poeta nie spotkał się jednak z królem. Zdaniem badacza, śmierć Kochanowskiego nastąpiła najprawdopodniej bezpośrednio po otrzymaniu przezeń wiadomości, iż – ze względu na sytuację polityczną na granicach Rzeczypospolitej – Rada Senatu w dniu 22 sierpnia zdecydowała sprawę Podlodowskiego odłożyć do przyszłego sejmu. To te wiadomości „mogły spowodować apopleksję niegodzącego się z takim rozwiązaniem Kochanowskiego”.”

¹ Por. R. Szczygieł, Okoliczności śmierci i pogrzebu Jana Kochanowskiego [w:] Jan Kochanowski w czterechsetlecie śmierci, red. S. Nieznanowski i J. Święch, Lublin 1991, s. 213.

___

**) „Król zaplanował przejście bratanicy na katolicyzm, czemu Krystyna stanowczo się sprzeciwiała.” No a nasz Zamoyski nie miał zapewne nic przeciwko temu wszak: „Jan Zamoyski nie lubił ostentacyjnej pobożności, czemu dał wyraz zalecając, by na jego nagrobku nie było żadnych symboli religijnych.” https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Zamoyski#Stosunek_do_religii

Zamoyski namawiał króla Stefana do rozwodu z królową Anną, tak aby Gryzelda stała się „naturalną” następczynią, no a nasz wyjątkowy kanclerz przy niej…

Olbracht Łaski, nasz król Henryk I oraz „najzdolniejszy człowiek królestwa Anglii”

Capture d’écran 2019-01-08 à 09.47.57.pngOlbracht Łaski, drzeworyt z 1609

___

Filip Sidney jest dla Anglii tym kim Jan Kochanowski dla Polski – najważniejszym poetą epoki renesansu. Filip był wprawdzie młodszy od Jana o 24 lata, ale zmarł raptem dwa lata po nim. Mimo to zdążył nie tylko zabłysnąć literacko, ale i bardzo intensywnie wziąć udział w wielkiej angielskiej polityce, co oczywiście ułatwił mu wpierw jego słynny wuj – earl Leicester, a potem jego równie sławny teść – sir Francis Walsingham. U szczytu elżbietańskiej epoki francuski ambasador w Londynie, Michel de Castelnau napisał o Filipie – „najzdolniejszy człowiek królestwa”.

Obrona poezji Filipa stała się kanonem literatury angielskiej. „Przez długi czas po śmierci był znacznie wyżej ceniony jako pisarz niż William Shakespeare czy Edmund Spencer, a do końca XVIII wieku ukazało się aż jedenaście wydań jego dzieł zebranych (Shakespeare’a tylko cztery)”. A poezja i literackie kanony w renesansie były zarazem poważną polityką – wszak chodziło przede wszystkim o wytworzenie nowych kodów kulturowych, a czasami wręcz dosłownie kodów, w opozycji do łacińskiej cywilizacji Kościoła katolickiego.

Był jeszcze jeden głęboki związek pomiędzy Janem i Filipem – nazywał się on Olbracht Łaski. Kochanowski Olbrachtowi poświęcił aż trzy utwory, w tym krótki wiersz (po łacinie) który jest ponoć tym jego ostatnim**. Tak czy inaczej, napisał go w 1584 tuż przed własną gwałtowną śmiercią w Lublinie, a zarazem tuż po powrocie Łaskiego z Londynu, jakoby całkowicie zbankrutowanego.

Z kolei Filip poznaje Łaskiego tuż na początku swojej błyskotliwej kariery – w 1572 jako raptem 18-letni młodzieniec rusza Sidney na swą pierwszą misję na Kontynent. Wpierw w Paryżu jest świadkiem nocy św. Bartłomieja, ale zaraz potem rusza dalej. Ma przy tym dwóch oficerów prowadzących (zazwyczaj listownie), angielskiego dyplomatę Rogersa i nauczyciela owego Rogersa, takiego ówczesnego Retingera – francuskiego, jeśli można tak powiedzieć, hugenota Huberta Langueta. Można podejrzewać, że ów Hubert był agentem Walsinghama, jako że z Paryża cudem jak twierdzą z życiem uszedł.

Tymczasem „oficjalne poselstwo, z Jeanem de Montlukiem (biskupem francuskiej Walencji) na czele, zostało wysłane 17 sierpnia 1572 roku. Uzdolniony ambasador francuski przeprowadził dobrą akcję propagandową, której nie zaszkodziła nawet noc świętego Bartłomieja, w której królewicz Henryk odegrał niejasną rolę… Kandydatura Henryka Walezego uzyskała poparcie Anny Jagiellonki, która cieszyła się dużą sympatią licznej na elekcji szlachty Mazowieckiej. Za 100 tysięcy dukatów oraz obietnicę rewizji unii lubelskiej, Montluc kupił poparcie Radziwiłła i Chodkiewicza, czyli większości Litwinów, którzy liczyli się o tyle, że występowali dość solidarnie i groźbą zerwania unii mogli szantażować posłów z Korony… poseł Jean de Monluc, oferujący Polakom kandydaturę królewskiego brata Henryka de Valois, złożył wojewodzie ofertę: za poparcie kandydata francuskiego 100 tysięcy talarów oraz podjęcie przez Francję w Konstantynopolu starań o oddanie mu hospodarstwa mołdawskiego… kandydatura szwedzka przestała się liczyć po zdyskredytowaniu największego zwolennika Jana III Wazy, Jana Firleja, który na elekcję przybył z oddziałem zbrojnych i armatami, za co oskarżony był o zamiar wymuszenia wyboru siłą***. ”

Olbracht Łaski o koronie Moldawii marzył całe życie, więc w 1573 ruszył do Paryża…

CDN

___

**) „Do Olb. Łaskiego” (przekład K. Laskowski)

Łaski, nie gardź mało wystawnymi penatami

i nielicznymi warzywami z ogrodu uboższego,

skoro że mąż wielkoduszny i wyższy dzięki samemu szczęściu,

szybki w pomyślunku, o żelaznej ręce

cnotą w delikatnej sprawie nie wzgardziłeś, lub razem z tą

sławą przez całą wieczność będziesz musiał być uznawany.

***) Jednocześnie powstał drugi ośrodek wokół wojewody i starosty krakowskiego oraz marszałka wielkiego koronnego Jana Firleja. Jako najwyższy rangą senator świecki, a zarazem nieformalny przywódca kalwinów uważał, że to on powinien sprawować godność interrexa podczas bezkrólewia. Decyzję zjazdu w Łowiczu odrzuciła na sejmikach szlachta kujawska i wielkopolska, zaś obóz Firleja został osłabiony przez wojewodę sandomierskiego, protestanta Piotra Zborowskiego, który nie poparł kalwina Firleja. Między senatorami wielkopolskimi a małopolskimi zarysowała się różnica poglądów co do sposobu przeprowadzenia elekcji. O ile senatorowie małopolscy (głównie Piotr Zborowski) postulowali elekcję viritim, czyli wybór króla przez powszechny zjazd całej szlachty Rzeczypospolitej, to senatorowie wielkopolscy uważali, że ta metoda może jedynie spowodować zamęt i dopuszczali wybór króla przez reprezentantów. Elekcje viritim popierali magnaci ruscy Jan Zamoyski i Mikołaj Sienicki.

Londyn, król Polski, hugenoci i my

Warto sobie uświadomić mocny w wymowie ciąg dat:

7 lipca 1572 – umiera Zygmunt II August

Panowie polscy obawiali się jednak nadmiernego wzrostu znaczenia Anny [ZAMOYSKI!], nie chcieli też dopuścić do zubożenia Rzeczpospolitej poprzez przekazanie ogromnych majątków i skarbów siostrom Zygmunta Augusta. Podjęli więc odpowiednie działania. Zabronili Annie przyjeżdżać do Knyszyna (gdzie znajdowały się zwłoki króla) oraz do Tykocina (gdzie znajdowały się srebra i inne kosztowności Zygmunta Augusta). Podczas zjazdu w Kaskach (październik 1572 r.) panowie odrzucili żądania Anny idące w kierunku szybkiej realizacji testamentu królewskiego”**

23/24 sierpnia – noc św. Bartłomieja, tzw. rzeź hugenotów we Francji (Filip Sidney, sławny przyjaciel hugenotów, przygląda się temu razem z sir Walsinghamem w jego paryskim domu)

16 maja 1973 – przedstawiciele elekta Henryka Walezjusza zaprzysięgli „artykuły henrykowskie” i „pacta conventa” (Filip  Sidney przygląda sie temu z oddali, czyli z Wenecji, gdzie osobiście poznaje Olbrachta Łaskiego, „byłego hugenota”, który tam zabiega o koronę Mołdawii)

21 lutego 1574 – koronacja Henryka Walezego na Wawelu a 18/19 czerwca – bezksiężycową nocą, król Henryk Walezy uciekł z Polski, by objąć wakujący po śmierci swojego brata Karola tron francuski.

10 października – w Krakowie, wielki tumult na tle religijnym i zburzenie zboru ewangelickiego (Filip  Sidney przygląda się temu z kamienicy przy ulicy Floriańskiej 11 !!)

12 grudnia – Murad III został sułtanem Imperium osmańskiego.

13 grudnia 1575 – Anna Jagiellonka została w Warszawie wybrana w wolnej elekcji królem Polski i wielkim księciem litewskim, a dzień później stronnictwo szlacheckie pod przewodnictwem Jana Zamoyskiego uznało ten fakt, przydając jej na małżonka Stefana Batorego.

12 października 1576 – Rudolf II został cesarzem rzymsko-niemieckim (niebawem Filip  Sidney przybywa na praski dwór);

Stefan Batory zakazał pod karą śmierci wnoszenia oskarżeń o mord rytualny przeciw Żydom

15 listopada 1577 – Francis Drake wyruszył na wyprawę przeciw hiszpańskim posiadłościom na Pacyfiku; (Filip Sidney spotyka się w Pradze z wybitnym angielskim jezuitą na wygnaniu, Edmundem Campionem)

Hiszpania po raz pierwszy planuje inwazję Anglii (jej tajne plany przechwycił Wilhelm I Orański i przekazał Walsinghamowi); zawarła rozejm z sułtanem tureckim.

16 czerwca 1578 – we Lwowie został ścięty kozacki watażka i przez krótki czas samozwańczy hospodar mołdawski Jan Podkowa, skazany na śmierć przez króla Stefana Batorego na stanowcze żądanie sułtana Murada III.

6 stycznia 1579 – założenie unii utrechckiej przez północne prowincje Niderlandów pod hasłem wolności religijnej i walki z Hiszpanami.

Wilhelm I Orański zaprosił Franciszka Herkulesa Walezego do Niderlandów by ten objął urząd dziedzicznego stadhoudera.

29 września 1580 – niderlandzkie Stany Generalne, czyli hugenoci czy kalwiniści jak kto woli, podpisały traktat z księciem na zamku Plessis-lès-Tours. Franciszek przyjął tytuł „Obrońcy wolności Niderlandów”. Mniej więcej w tym samym czasie rozpoczęły się zabiegi o małżeństwo księcia Andegawenii z królową Anglii Elżbietą I. (Filip Sidney mediował w tej sprawie, ale sam był przeciw.)

Powstał Sejm Czterech Ziem (Waad Arba Aracot) – najwyższy organ samorządu żydowskiego w Polsce.

14 lipca 1581 – został aresztowany angielski jezuita Edmund Campion.

11 września – została założona Kompania Turecka, z której w 1592 powstała Kompania Lewantyńska.

15 stycznia 1582 – rozejm w Jamie Zapolskim między Stefanem Batorym a Iwanem IV, Iwan Groźny oddał Polsce Inflanty.

1 maja 1583 – Olbracht Łaski pojawił się w Londynie, przywitany z wielkimi honorami zamieszkał ze swoją świtą w Winchester House. Królowa Elżbieta przyjęła go bardzo łaskawie, i to dwukrotnie – bardzo głośno komentowano fakt, że Łaski miał ubiór w królewskiej czerwieni, tak jak sama Elżbieta… Łaski w tym czasie odbywa wizytę w Oksfordzie, zorganizowaną przez dwór angielski z wielką pompą specjalnie dla niego, wraz z turniejem rycerskim po drodze w Greenwich … Podróż odbywa się w tę i nazad we wspaniałej barce przyozdobionej (wieloma) insygniami królowej Anglii, a towarzyszą mu w niej m. in. sir Filip Sidney i Giordano Bruno.

1584rok gwałtownych zejść

18 marca – po śmierci Iwana IV nowym carem Rosji został Fiodor I (niebawem Moskale mocno hardzieją wobec Londynu, na pogłoski o Wielkiej Armadzie…)

26 maja – na dziedzińcu zamku wawelskiego został ścięty hetman kozacki Samuel Zborowski

19 czerwca – umiera Franciszek Herkules Walezjusz, najmłodszy syn króla Francji Henryka II i Katarzyny Medycejskiej (ur. 1555) a 10 lipca – Wilhelm I Orański został zastrzelony przez Balthasara Gérarda.

3 marca 1585 – Elbląg zawarł porozumienie handlowe z angielską Kompanią Wschodnią;

13 lipca – Henryk podpisuje traktat z Ligą Katolicką i rozpoczyna się kolejna tzw. wojna religijna we Francji, zwana wojną trzech Henryków (Henryka III, Henryka z Nawarry i Henryka Gwizjusza).

14 sierpnia – Elżbieta I ogłasza objęcie Holandii protektoratem a 17 VIII Hiszpanie zdobywają Antwerpię

16 czerwca 1586 – Maria I Stuart, królowa Szkotów, uznaje Filipa II za jej dziedzica.

6 lipca – podpisanie traktatu z Berwick przez Elżbietę I i króla Szkocji Jakuba VI (w ten sposób syn Marii I skazuje ją w praktyce na śmierć)

15–25 października – Maria I skazana na śmierć za rzekomy udział w spisku Babingtona

17 października – pod Zutphen umiera sir Filip, ponoć na skutek gangreny – rozpacz w Anglii jest wielka, w elegii na jego śmierć pisze się o nim jako o przyszłym królu Polski…

12 grudnia – Stefan Batory niespodziewanie zmarł w Grodnie, po 10 latach panowania.

19 kwietnia 1587 – Francis Drake zniszczył flotę hiszpańską w Kadyksie, opóźniając w ten sposób przygotowania Hiszpanii do inwazji na Anglię.

27 grudnia – w Krakowie odbyła się koronacja Zygmunta III Wielkiego na króla Polski; pierwszym władcą, który uznał wybór ZIII był sułtan Murad III.

9 lutego 1588 – Álvaro de Bazán y Guzmán, pierwszy markiz Santa Cruz mianowany przez króla Filipa II pierwszym dowódcą Wielkiej Armady, zmarł niespodziewanie w trakcie przygotowań do wyprawy.

8 sierpnia – w bitwie pod Gravelines flota angielska zadała poważne straty hiszpańskiej Wielkiej Armadzie.

7 października – za plecami Zygmunta III Wielkiego, kanclerz Zamoyski oferuje swe usługi Elżbiecie, a jeszcze tego roku rozgoryczony kanclerz twierdzi że „wyjedzie z Polski i osiądzie gdzieś w Anglii i Szkocji, by tam dopiero otrząsnąć się z długów, w jakie wpadł w czasie bezkrólewia”

23 grudnia – Henryk III morduje Henryka Gwizjusza i jego brata Ludwika, kardynała.

CDN

__

**) Obrany królem Henryk Walezy nie zamierzał realizować przedwyborczych obietnic ambasadora Francji Jana de Monluca, dotyczących poślubienia Anny. Podczas rokowań z poselstwem polskim w Paryżu latem 1573 r. król-elekt nie przyjął zobowiązania do małżeństwa pomiędzy artkuły pactów conwentów. Stronie polskiej obiecywał tylko, że nie będzie się żenił bez zgody senatu Rzeczypospolitej. Anna, która bardzo cieszyła się z perspektywy małżeństwa przed wyruszeniem poselstwa i w czasie jego trwania, przeżyła głębokie rozczarowanie, gdy dowiedziała się o wykrętnych sformułowaniach Henryka…

Należy też dodać, że panowie polscy narzucali Annie miejsce przebywania, trzymającją nie tylko z daleka od tykocińskich skarbów, ale także od konwokacyjnego sejmu w Warszawie (styczeń 1573 r.). Senatorowie obawiali się, że będzie ona tworzyła własne stronnictwo nie tylko w celu wyegzekwowania postanowień testamentu Zygmunta Augusta, ale także dla wpłynięcia na wybór króla lub nawet stworzenia odrębnego władztwa na Litwie dla siebie.

Capture d’écran 2019-01-20 à 22.28.42.pngCapture d’écran 2019-01-20 à 22.28.12.png

 

 

Janusze, czyli najlepszy plan Moskwy

Janusze R. czyli sztafeta pokoleń – Janusz młodszy, bratanek naszego bohatera, na misji w Londynie – Portret księcia Janusza Radziwiłła (1612–1655) z 1632 wedle Davida Bailly (1584–1657), Muzeum Narodowe we Wrocławiu

___

Zanim dokończę tę niesamowitą historię Irlandczyków (z Ulsteru) u Lisowskiego muszę pozbierać parę kamyków do tej przebogatej mozaiki. Chciałem dotrzeć do biogramu kasztelana Janusza Radziwiłła – tego od detronizacji Zygmunta III, ale że jest tylko na papierze musiałem się więc ratować biogramem jego sekretarza. A tam jakie cymesy!

Naborowski (Naborovius) Daniel, krypt. D. N., D. N. C. W. (1573–1640), poeta, tłumacz. Ur., być może, w Krakowie. Ojciec jego, prawdopodobnie kalwin, zubożały szlachcic, po stracie przez dziada Stanisława wsi Naborowo koło Zakroczymia przeniósł się do miasta, jak informował sam N. Janusza Radziwiłła w liście z Bazylei z 10 XII 1608. Wg niektórych badaczy (S. Kot) miał być synem ariańskiego aptekarza z Krakowa, Szymona Ronemberga. Nie wiadomo, skąd młody N. zaczerpnął fundusze na wyjazd na studia zagraniczne [ha, ha]. Od stycznia 1590 prawdopodobnie do maja 1593 studiował w Wittenberdze; tamże 6 V t. r. datowany jest najstarszy znany dziś wiersz poety – łaciński ośmiowiersz, zachowany w autografie w „Album Amicorum” Daniela Cramera. W czerwcu 1593 N. wpisał się na uniwersytet w Bazylei, gdzie przebywał prawdopodobnie do maja 1595. Studiował tam medycynę, ogłosił po łacinie dwie rozprawy: w r. 1593 De temperamentis disputatio medica (dedykowaną Wacławowi Leszczyńskiemu) i w r. 1594 De venenis theoremata (dedykowaną Naruszewiczom)… Prawo studiował N. w r. 1595 w Orleanie, gdzie był asesorem nacji germańskiej jako «nobilis Polonus». W marcu 1596, w drodze do Genewy, zatrzymał się w Lyonie. Od połowy 1596 r. kontynuował przez kilka miesięcy studia prawnicze w Strasburgu. Zbliżył się tam do Rafała Leszczyńskiego, przy jego rozprawie o szczęśliwości („Disputatio ethica de beatitudine…”, 1596) zamieścił łacińską odę na jego cześć. Uczył języka francuskiego Janusza Radziwiłła. W październiku przeniósł się wraz z nim do Bazylei. Nie wiadomo, co działo się z nim w l. 1597–1602. W r. 1602 został ochmistrzem dworu u Rafała Leszczyńskiego w Padwie. Tak jak i on uczęszczał na lekcje mechaniki do Galileusza w marcu i kwietniu 1602. Po powrocie do kraju w r. 1602, po 12 przeszło latach pobytu za granicą, wszedł w ścisłą służbę Radziwiłłów: Janusza, a potem Krzysztofa, i przebywał odtąd głównie na Litwie, często wyjeżdżając za granicę. Być może, że jako wysłannik ks. Janusza podróżował w sprawach politycznych do Francji w l. 1603 i 1604 i wraz z nim w r. 1606. Udział N-ego w rokoszu Zebrzydowskiego, którego jednym z przywódców był jego protektor Janusz Radziwiłł, nie jest bliżej znany. W twórczości swej (np. Nagrobek Jerzemu Hołowni, późniejsze Kalendy styczniowe… 1636, a nawet alegoryczny Cień, przypisywane mu przez Dürra-Durskiego, a zakwestionowane przez Szczerbicką Awizyje domowe) dał wyraz swemu poparciu dla idei rokoszu. Po klęsce rokoszan N. towarzyszył ks. Januszowi, który wyemigrował w lecie 1608 z kraju i osiadł w Bazylei. Stamtąd, wraz z księciem prowadzącym nadal działalność polityczną, podróżował w celach dyplomatycznych do Anglii, Francji i Wenecji. Na przełomie 1610/11 r. wrócił z dworem księcia do kraju. Wkrótce udał się do Anglii w poselstwie do króla Jakuba I z podarunkami od księcia, jeździł do Niemiec i innych krajów w sprawach księcia Janusza. Jednocześnie coraz bardziej zbliżał się do jego brata przyrodniego Krzysztofa, na którego służbę przeszedł ostatecznie po śmierci ks. Janusza pod koniec 1620 r. Na dworze ks. Krzysztofa, głównie w Dolatyczach, miał możność bliskich kontaktów z przebywającym tam licznym gronem działaczy zborowych, pisarzy i poetów (m. in. z Samuelem Rysińskim, arianinem Olbrachtem Karmanowskim). N., choć gorliwy kalwinista, miał stosunki dobre także z katolikami, zwłaszcza z bpem wileńskim Eustachym Wołłowiczem, którego rezydencję, Werki pod Wilnem, opiewał w swych wierszach (polski wiersz pt. In Werki solatium)…  Przez pewien czas był wychowawcą ks. Bogusława, syna jego byłego protektora ks. Janusza; ślad tej opieki utrwalony został w zachowanych listach poetyckich do ks. Bogusława. Opiekował się również ks. Januszem, synem Krzysztofa [patrz wyżej]. Podczas rokowań pokojowych ze Szwedami w r. 1622 był dwukrotnie wysyłany do Szwedów jako subdelegat przez komisarzy pokojowych, wielokrotnie jeździł do Niemiec, głównie dla załatwienia spraw z wdową po ks. Januszu. Dopiero od r. 1633 zmniejszają się jego posługi dla Radziwiłłów. Jako cześnik i sędzia grodzki (niewątpliwie od r. 1637) osiadł w Wilnie. Jeszcze bardziej angażował się wtedy w sprawy zborowe, uczestnicząc w synodach, konwokacjach i różnych komisjach zborowych. W r. 1639 pasierb jego, Piotr Piekarski, stał się mimowolnym sprawcą rozruchów religijnych w Wilnie, co poważnie osłabiło zbór i naraziło poetę na szereg przykrości i kłopotów. Przejścia te prawdopodobnie przyspieszyły śmierć N-ego.”

A tak w ogóle, to nie ma żadnej biografii x. Janusza starszego, ofkors. Jesteśmy skazani tylko na takie wilanowskie silva rerum…

Ten drugi kamyczek to niesamowity plan Moskwy z 1610 zamówiony ponoć przez Aleksandra Gosiewskiego dla Zygmunta III:

Plan robi wielkie wrażenie, szczególnie jeśli się zobaczy jego małe fragmenty (patrz niżej) – co za precyzja!! Myślę, że nawet owe plany naszego zawziętego wroga, Isaaca Massy, były jednak (sporo) gorsze…

W dodatku, była niejedna wersja owych planów „zygmuntowskich” – jedna jest ewidentnie w moskiewskim muzeum z opisem: Moscovia urbs metropolis totius Russiae Albae / Inven I.G.P.A., coel L. Kilian. – S.l., 1618; Автор Иоганн Готфрид Филипп Абелин, Лука Килиан – a mowa tu chyba o tych dwóch dżentelmenach: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jean_Abelin oraz https://en.wikipedia.org/wiki/Lucas_Kilian

Nie wiem jednak skąd jest ta pierwsza wersja, choć była chyba pokazywana na wystawie w Warszawie – może ktoś pomoże? Tak czy inaczej, ciekawym jak wyglądała realizacja tego przedsięwzięcia – przecież przygotowanie i wykonanie TAKICH planów musiało trwać ładnych parę lat…

Сигизмундов чертёж Москвы, гравированный в 1610 году. На фрагменте стрелкой обозначена церковь Николы Гостунского.