Polin czyli ojciec Rydzyk i Żydzi

Od ponad roku rozgłośnie ojca Rydzyka prowadzą kampanię na rzecz polepszenia stosunków polsko-żydowskich. Wszak do słynnego pijarowca Jonnego Danielsa** ojciec dyrektor zwraca się po imieniu.

Z kolei w kilka dni po wyborze Trumpa, nasz najwybitniejszy teolog udzielił takiego oto wywiadu:

A ma to swój wyjątkowy ciężar gatunkowy zważywszy na judeorealizm reprezentowany przez księdza profesora:

Żydzi bardzo przyzwyczajeni są do haggad, czyli specyficznego – czasami nie dbającego o fakty, a nawet je przeinaczającego – opowiadania o przeszłości, opowiadania, które wyraża bardziej to, co oni myślą o świecie, niż to, co się wydarzyło naprawdę. (…) Rabin [Byron] Sherwin rzetelnie opisał to zjawisko (…) Zdarza się, że „haggada Holocaustu” przybiera ogromne rozmiary i odkrywa ogromne pokłady niechęci wobec wszystkich innych, szczególnie katolików i Polaków. Przykładem może być powieść ocalałego z Treblinki Martina Graya zatytułowana Wszystkim, których kochałem, uchodząca przez długi czas za „tekst kanoniczny”. Stała się światowym bestsellerem, przeczytało ją ponad 30 mln ludzi, zrealizowano na jej motywach serial fabularny. Potem okazało się, że powieść jest apokryfem, gdyż Gray nigdy w Treblince nie był. Jako dokument traktowano również powieść Jerzego Kosińskiego Malowany ptak, w której w bardzo negatywnym świetle – jako antysemitów i degeneratów – przedstawił polskich chłopów, którzy mieli się nad nim znęcać i dręczyć go. Po wielu latach okazało się, że to właśnie owi opisani przez Kosińskiego chłopi uratowali jego i jego rodzinę, ryzykując własną głową, gdyż za ukrywanie Żydów groziła im oraz ich rodzinom kara śmierci. Przykładów takich i podobnych opowieści, które nie były opisem faktów, lecz zmyśleniem odzwierciedlającym określoną świadomość, można przytoczyć więcej…

Przy lekturze książki ks. Chrostowskiego Kościół, Żydzi, Polska często miałem wrażenie, iż żyjemy z autorem w dwóch różnych światach, a może nawet należymy do różnych Kościołów. Autor: Józef Życiński, Daleko od Jana Pawła II, wyborcza.pl, 29 marca 2009″

___

**) W Polsce fundacja Danielsa From The Depth rozpoczęła działalność w maju 2014. Z kolei sam Daniels w polityce objawił się jako Senior Advisor to Deputy Minister of Defense MK Danny Danon, od grudnia 2009 do stycznia 2014.

The man who organized the video endorsement and the interview was 30-year-old British-born public relations phenom Jonny Daniels, who runs the Holocaust commemoration organization From The Depths and is arguably the Israeli closest to Trump… Daniels got to know Trump through friends who worked for him. He has met him numerous times in different capacities at his Trump Tower office and on golf courses. Daniels is close to Trump’s staff, with whom he is meeting in New York this weekend… Daniels said Israelis can be reassured that Trump surrounds himself with “strong, tough people, and it just so happens that a lot of them happen to be Jewish…

Daniels said Trump attends Shabbat dinner with the Kushners monthly, sitting silently as his grandchildren sing “Shalom Aleichem” and – as is customary – not uttering a word between hand-washing and the “Hamotzi” blessing over bread. He also pointed out the plaques on Trump’s office wall thanking him for his support of yeshivot and his serving as grand marshal of the Israel Day Parade after September 11, 2001…

When Daniels did not have the answers, he connected Trump to those who did and arranged for him to meet four years ago with then-Likud MK and current ambassador to the United Nations Danny Danon.

On 14 August 2015, Danon was appointed by Netanyahu to be Israel’s envoy to the UN replacing Ron Prosor. He stepped down as a Knesset member and minister later in the month. In June 2016 Danon was elected as chairman of the U.N. Legal Committee, making him the first Israeli chosen to head a permanent committee of the U.N.”

ShowImage.ashx.jpgREPUBLICAN PRESIDENTIAL candidate Donald Trump talks in his office to Ambassador to the UN Danny Danon (right) and Johnny Daniels. (photo credit: Courtesy)”

Reklamy

Święty Zygmunt I burgundzki i jego niesamowita historia

652px-Herma_of_Saint_Sigismund_in_Płock_Cathedral.png

Herma czyli relikwiarz świętego Zygmunta**, wykonany najprawdopodobniej w Pradze a w 1370 podarowany przez Kazimierza III katedrze płockiej, z napisem: kasimirus dei gra[tia] rex polonie procu[r]avit istud caput argentu[s] ad honor[e]m sancti sigimu[n]di s[u]b a[n]no domi[ni] MCCCLXX. W 1601 Stanisław Zemelka na polecenie Zygmunta III Wielkiego odnowił (i przerobił?) go oraz wewnątrz dołożył taki napis: Stanisla[us] Zemelka Aurifaber Ploc[ensis] me facit anno 1601 — Coronata waży ze wsitkiem grziwien 8 sko[jców] 3 (= circa 1,6 kg).

___

Zygmunt był synem Gundobada, króla Burgundów. Zapewne jeszcze za życia ojca rządził częścią państwa, jednak nie wiadomo w jakim zakresie, ani którym terytorium. Był arianinem, ale po 501 roku – pod wpływem nauk Awita, biskupa Vienne – przeszedł na katolicyzm. Znakiem nawrócenia stał się ufundowany w roku 515 klasztor św. Maurycego w Agaune. Po śmierci ojca, w roku 516 został samodzielnym władcą.

Po śmierci pierwszej żony, córki króla Ostrogotów Teodoryka Wielkiego, ożenił się powtórnie. Spowodowało to ostry konflikt między synem Zygmunta z pierwszego małżeństwa, Sigerykiem, a macochą…

[According to Gregory of Tours] When, on a feast day in 517, Sigeric saw his stepmother dressed in his late mother’s ceremonial clothes, he called out that she was unworthy to wear them. (Under Burgundian law, his mother’s clothes should have gone to his sister, Suavegotha.) The Queen incited Sigismund do deal with his son, alleging that Sigeric planned not only to kill his father and seize the throne, but that he also had designs on his grandfather’s kingdom in Italy. Sigismund ordered the young man to be taken while drunk and drowned in a well. Then, overcome with remorse, Sigismund retreated to the monastery that he had founded.

In 523, Clotilde, daughter of Chilperic II of Burgundy who had been slain by Sigismund’s father Gundobad in 493, took revenge for the murder of her father, when she incited her sons against Sigismund, and provoked the Burgundian War… Godomar fled while Sigismund put on a monk’s habit and hid in a cell near his abbey. He was captured by Chlodomer, king of Aurelianum (modern Orléans), taken prisoner, beheaded and his body thrown in a well. Sigismund’s wife and children were also put to death. Sigismund was succeeded on the throne by his brother Godomar.

In 1366, Charles IV, Holy Roman Emperor, transferred Sigismund’s relics to Prague, hence he has become a patron saint of the Kingdom of Bohemia, now Czech Republic. The emperor gave the saint’s name to one of his son, the later King Sigismund of Hungary (who also became decades later King of Bohemia and Holy Roman Emperor). In 1424, Sigismund of Hungary constructed a church in the honor of Saint Sigismund in the City of Buda. In 1424 King Sigismund took the reliques of Saint Sigismund from Prague and sent them to the Hungarian city of Varad***, so they could be protected from the Hussites.”

Tradycja zachowała w pamięci Zygmunta jako króla pobożnego. Chętnie porównywano go z królem Dawidem, który dopuścił się zbrodni, ale odpokutował swój grzech. Św. Grzegorz z Tours nazywa św. Zygmunta męczennikiem. Jako taki też odbiera cześć. Ciało św. Zygmunta przeniesiono do kościoła opactwa Św. Maurycego. Do dnia dzisiejszego spoczywa ono tam w kosztownym i artystycznym sarkofagu. Część relikwii złożono w osobnym relikwiarzu, by je można było wystawić i nieść w czasie procesji.

W wieku XIV i XV św. Zygmunt należał do najpopularniejszych świętych Europy, jako wzór cnót rządzących, i jako taki czczony przez domy królewskie Luksemburgów i Jagiellonów. Szczególną czcią otacza św. Zygmunta diecezja płocka. W roku 1166 biskup Werner przywiózł do Płocka z Akwizgranu jako dar cesarza Fryderyka I część czaszki św. Zygmunta. Król polski Kazimierz III Wielki zamówił u złotników krakowskich [raczej nie całość a jedynie „poprawki”] kosztowną hermę, popiersie świętego, w którym umieszczono tę relikwię. Hermę zdobi diadem piastowski [?] z XIII w., ozdobiony szafirami, rubinami i perłami.

Św. Zygmunt jest patronem miasta Płocka, płockiej parafii katedralnej i kapituły katedralnej płockiej, która otrzymała od cesarza Maksymiliana w 1518, w czasie wizyty biskupa Erazma Ciołka, herb królów burgundzkich zawierający koronę burgundzką (stał się on herbem jurydyki Kamion należącej do Kapituły – obecnie dzielnica Kamionek w Warszawie). W bazylice płockiej ma osobną kaplicę. Jest także patronem Cremony; wzywany jako orędownik podczas malarii. Patronuje także miastu Szydłowcowi, jego dekanatowi i parafii. Święty Zygmunt jest patronem najstarszej parafii w Częstochowie…”

**) „Zygmunt – imię męskie pochodzenia germańskiego. Wywodzi się od słów: sigu oznaczającego ‘zwycięstwo’ i munt, ‘opieka’. Można je zatem tłumaczyć jako „ten, którego opieka zapewnia zwycięstwo”.”

***) „Władysław I Święty, węg. I. (Szent) László (ur. ok. 1040-1048 w Krakowie, zm. 29 lipca 1095 w Nitrze na Węgrzech, obecnie Słowacja) – król Węgier z dynastii Arpadów, stronnik papieża Grzegorza VII podczas jego konfliktu z cesarzem Henrykiem IV, święty Kościoła katolickiego i patron Węgier.”

Jego relikwie znajdują się w słynnej bazylice w Varadinum, czyli w owym Waradzie Wielkim – dzisiaj rumuńskiej Oradei:

Szt.Lászlo.jpg

„Istnieje teoria, iż jest to pierwotnie imię bułgarskie, zapożyczone przez Węgry do Polski i za pośrednictwem polskim zaszczepione w Czechach…

A László férfinév a szláv Ladislav, Vladislav névből fejlődött Ladiszló→Ladszló→Lacló→László alakokon keresztül. A szláv név elemeinek jelentése: hatalom és dicsőség. Női párja a Ladiszla.

PS. Taka sobie uwaga: w owym 1601 upłynęło więcej czasu od śmierci Zygmunta I Świętego, niż dzisiaj od chrztu Polski…

 

Izydor i Jerzy Kastriota oraz Zoe i jej bracia

Gjergj_Kastrioti.jpg Portret Skanderbega, XVI w., galeria Uffizich

___

Izydor (ur. ok. 1385 w Monemwasii lub w Salonikach, zm. 27 kwietnia 1463 w Rzymie) – metropolita kijowski i całej Rusi w latach 1436–1442 (de facto). Był z pochodzenia Grekiem. W rodzinnej Monemwasii wstąpił do klasztoru i przed 1434 był już przełożonym klasztoru św. Dymitra w Konstantynopolu. …Uczestniczył w soborze w Bazylei, w czasie którego aktywnie propagował ideę tak przeprowadzonej unii kościelnej. W 1436 lub 1437 został wyświęcony na metropolitę kijowskiego i całej Rusi.

Na soborze we Florencji w 1439 doszło do podpisania aktu unii. W tym samym roku papież Eugeniusz IV kreował go w 1439 roku kardynałem prezbiterem SS. Marcelino e Pietro. Dwa lata później Izydor został legatem papieskim na Polskę, Litwę i Ruś w celu wprowadzenia w życie postanowień unii florenckiej. Już w marcu 1440 Izydor wydał w Budzie list z informacją o decyzjach florenckiego soboru i przez kilka kolejnych miesięcy podróżował po Koronie Królestwa Polskiego i Wielkim Księstwie Litewskim, głosząc idee unii i starając się je propagować zarówno wśród duchowieństwa prawosławnego, jak i łacińskiego. Nie odniósł jednak spodziewanego sukcesu, zaś we Lwowie, gdy zaczął celebrować mszę świętą w obrządku łacińskim, doszło do protestów wiernych.

W 1441 Izydor udał się do Moskwy, gdzie spotkał się ze szczególnie wrogim przyjęciem. Po odczytaniu w obecności wielkiego księcia Wasyla II postanowień unii został wtrącony do więzienia, uznany za heretyka (stąd przydomek Apostata) i skazany na spalenie na stosie; jesienią 1441 zdołał jednak uciec…

7 lutego 1451 awansował do rangi kardynała biskupa diecezji podmiejskiej Sabina. W latach 1452-53 służył jako legat papieski w Konstantynopolu, gdzie 12 grudnia 1452 w kościele Hagia Sophia ogłosił unię Kościoła prawosławnego z rzymskokatolickim. Po zdobyciu miasta przez Turków dostał się do niewoli, nie został jednak rozpoznany. Sprzedano go jako zwykłego niewolnika, udało mu się jednak uciec lub wykupić i przez Peloponez dostał się do Wenecji, a następnie powrócił do Rzymu…

Walki wewnętrzne w Wielkim Księstwie Moskiewskim sprawiły, że dopiero w 1448 wybrany został następca Izydora, którym ruscy biskupi obrali właśnie biskupa Jonasza. Wybór ten nie został potwierdzony przez patriarchę Konstantynopola i faktycznie oznaczał jednostronne ogłoszenie autokefalii metropolii. W 1452 Wasyl II prosił patriarchę o usankcjonowanie wyboru Jonasza, jednak upadek Konstantynopola w roku następnym uniemożliwił rozwiązanie całej sprawy.

Wybór Jonasza został początkowo uznany w Wielkim Księstwie Litewskim, jednak w 1458 papież w porozumieniu z patriarchą Konstantynopola skierował tam jako metropolitę ucznia Izydora i unitę Grzegorza II. Oznaczało to ostateczny podział metropolii kijowskiej na kijowską i moskiewską

Jego nominacja na metropolitę kijowskiego została wydana w porozumieniu zarówno z papieżem Piusem II, jak i polskim królem Kazimierzem Jagiellończykiem. Król polski dążył do tego, by Grzegorz II został uznany za zwierzchnika Kościoła prawosławnego na całych ziemiach ruskich, także w Wielkim Księstwie Moskiewskim, gdzie w 1448 na metropolitę kijowskiego wybrany został Jonasz. Starania Kazimierza Jagiellończyka nie przyniosły rezultatu. W 1458 biskupi działający w Wielkim Księstwie Moskiewskim ogłosili się jedynymi kanonicznymi hierarchami prawosławnymi w metropolii kijowskiej i jednostronnie proklamowali autokefalię metropolii moskiewskiej. Decyzję tę uargumentowano zaakceptowaniem przez Konstantynopol unii florenckiej.”

Skanderbeg, właściwie Gjergj Kastrioti Skënderbeu, pol. Jerzy Kastriota (ur. 1405 w Krui, zm. 17 stycznia 1468 w Lezhy) – albański przywódca, powstaniec i bohater narodowy.

Imperium osmańskie próbowało zmusić lokalnych albańskich władców do płacenia trybutu. By zapewnić ich wierność, zmuszało ich do oddania swoich synów jako zakładników. Tak też stało się z synami Gjona Kastrioty. W 1423 r. Jerzy Kastriota wraz ze swoimi trzema braćmi wstąpił do szkoły wojskowej, po czym brał udział w wielu bitwach po stronie imperium osmańskiego. Za swoje militarne sukcesy Jerzy otrzymał tytuł Iskander Bey Arnauti (alb.: Skënderbeu). Po turecku ten tytuł oznaczał: Bej Aleksander, porównując mistrzostwo wojenne Kastrioty do Aleksandra Wielkiego…

Sułtan Murad II nadał mu tytuł Vali, czyniąc go gubernatorem niektórych prowincji środkowej Albanii. Skanderbeg był szanowany za granicą, ale nie zapomniał o swoim kraju. Po śmierci swojego ojca postanowił powrócić do Albanii, aby poprowadzić jej mieszkańców przeciwko tureckim wojskom. To nieposłuszeństwo 25-letniego [38!] Skanderbega spowodowało, iż do dziś przetrwało w Albanii chrześcijaństwo, mimo islamizacji dokonywanej przez Turków

Po kilku miesiącach, w 1467, Mehmed sfrustrowany swoimi niepowodzeniami w Albanii, ponownie poprowadził batalię przeciwko zbuntowanej prowincji. Tym razem była to największa armia, jaką kiedykolwiek dowodził. Kruja była oblegana po raz trzeci, tym razem z dużo większą siłą. Kontyngenty wojskowe z Bośni, Serbii, Macedonii i Grecji zmierzały do Albanii w jednym celu: by zmieść z powierzchni ziemi armię Skanderbega. Konflikt nasilał się, a Skanderbeg zapadł na malarię i zmarł 17 stycznia 1468 w Lezhy. W tym samym czasie Lekë Dukagjini pokonał siły osmańskie pod Szkodrą.

Albański opór był kontynuowany po śmierci Skanderbega przez innego wodza, Lekë Dukagjiniego. W 1478 r. powiodło się czwarte oblężenie Krui, żołnierze zostali pokonani głodem. W rok później padła Szkodra, ostatnia albańska forteca, choć albański opór pojawiał się jeszcze sporadycznie do 1500 r.

Wielkie sukcesy militarne Skanderbega wywołały zainteresowanie i podziw Państwa Kościelnego, a także Wenecji i Neapolu, zagrożonych ekspansją państwa Turków osmańskich na Morze Adriatyckie. Skanderbeg uzyskiwał od nich pomoc w postaci pieniędzy, żywności, a także czasem ludzi. Jednym z jego najpotężniejszych dostawców był Alfons V Aragoński, król Aragonii i Neapolu. Zdecydował się on uznać Skanderbega za wasala w 1451 r., a było to zaraz po wielkim zwycięstwie nad Muradem II. Król wspomagał go także finansowo, przysyłał mu zaopatrzenie i wojowników. Skanderbeg, będąc mocno zaangażowany w walki z „niewiernymi” na Półwyspie Bałkańskim, otrzymywał błogosławieństwa od papieży, w tym od Piusa II.

Papież Pius II, wstrząśnięty upadkiem Konstantynopola, próbował zorganizować nową krucjatę przeciwko Turkom, a najlepszym przywódcą pozostawał wówczas Skanderbeg. Kolejni papieże: Mikołaj V i Kalikst III kontynuowali politykę poprzednika. Paweł II trzymał się tej taktyki i nadał Skanderbegowi tytuł Athleta Christi…

Gdy Turcy odnaleźli grób Skanderbega w Kościele św. Mikołaja w Lezhy, otworzyli jego grób i zabrali stamtąd kości jako talizmany na szczęście… Sława Skanderbega sięgnęła daleko poza granice Albanii. Wolter doszedł do wniosku, że Bizancjum przetrwałoby, gdyby miało wodza takiego, jakim był Skanderbeg. Liczni poeci i kompozytorzy czerpali inspirację z jego wielkiej militarnej kariery. Francuski XVI-wieczny poeta Ronsard napisał o nim poemat, podobnie zrobił XIX-wieczny amerykański poeta Henry Wadsworth Longfellow. Antonio Vivaldi skomponował operę zatytułowaną Skanderbeg.”

Zoe (Zofia) Paleolog (gr. Ζωή Παλαιολόγου, ros. Софья Фоминична Палеолог, ur. ok. 1456, zm. 7 kwietnia 1503) – wielka księżna moskiewska, żona Iwana III Srogiego. Pochodziła z bizantyńskiej [i cesarskiej] dynastii Paleologów. Była najmłodszą córką** despoty Morei [i brata ostatniego cesarza bizantyjskiego], Tomasza Paleologa [„Thomas changed his religion to Roman Catholicism from Greek Orthodoxy during his last years of life.”] i Katarzyny Zaccarii [Her father „was the last ruler of the Latin Empire not under Byzantine suzerainty”].

Pierwsze lata swojego życia spędziła na Peloponezie w Karytenie, gdzie rezydował dwór jej ojca. W 1460 roku po upadku despotatu Morei wraz z rodziną znalazła się na Korfu. Przebywała tam do 1465 roku. Później znalazła się w Rzymie, gdyż Tomasz Paleolog szukał pomocy u papieża, otrzymując wsparcie finansowe. Po śmierci matki (w 1462 roku) opiekę nad nią sprawował ojciec, a gdy zmarł w 1466 roku Zoe wraz z rodzeństwem adoptował papież Paweł II… W 1469 roku Paweł II postanowił wydać ją za wielkiego księcia Moskwy, Iwana III Srogiego. Posunięciem tym chciał uzyskać Rosyjski Kościół Prawosławny dla unii z Kościołem rzymskokatolickim.

W 1471 roku opiekę nad Zoe objął papież Sykstus IV. Kontynuował on przedsięwzięcie wyswatania bizantyjskiej księżniczki z ruskim władcą. W 1472 roku osiągnął sukces i 12 listopada w Moskwie małżeństwo Iwana III z Zoe zostało zawarte. Wówczas Zoe przyjęła imię Zofii. Z uwagi na greckokatolickie wyznanie panny młodej przewidywano, że pod jej wpływem ożywią się stosunki między Stolicą Apostolską i prawosławną metropolią moskiewską a władcy rosyjscy staną się bardziej tolerancyjni wobec katolików. Rachuby te okazały się płonne, a małżeństwo Zoe z Iwanem zostało wykorzystane przez Rosjan do lansowania teorii o Trzecim Rzymie oraz wzmocnienia pozycji dynastii Rurykowiczów.”

**) „Manuel Paleolog (ur. 1455, zm. 1512) – syn ostatniego despoty Mistry Tomasza Paleologa. Po śmierci ojca w roku 1465 znalazł się w Rzymie. Manuel spędził młodość we Włoszech, pobierając od papieża 50 dukatów miesięcznie pensji. Około 1477 roku udał się nagle do Konstantynopola i zdał się na łaskę sułtana. Mehmed II przyjął go życzliwie i dał mu dobra ziemskie oraz pensję. Tam się ożenił, ale nazwisko jego żony nie jest znane, jak również i data jego śmierci. Z dwóch jego synów starszy, Jan umarł młodo, młodszy, Andrzej, przeszedł na islam i zakończył życie jako urzędnik dworski pod imieniem Mehmed Pasza…

Helenie i jej dwóm młodszym córkom udało się uciec na Leukas. Jedna z dziewcząt, Milica, zaślubiła pana na Kefalonii i Leukas, Leonarda III Tocco, jednak zmarła bezdzietnie po kilku miesiącach małżeństwa. Druga, Irena, wyszła za mąż za Jana Kastriotę, syna Skanderbega, i razem z nim po śmierci teścia udała się do Włoch.”

___

Wtedy właśnie dał o sobie znać rosnący autorytet Moskwy, która wprawdzie nadal pozostawała w formalnej zależności od Tatarów, ale miała już za sobą prestiżowe zwycięstwo Dymitra Dońskiego na Kulikowym Polu w 1380 roku. Za następcy Dymitra, Wasyla I, przestano wymieniać imię cesarza bizantyńskiego w modlitwach kościelnych. Na pouczenie patriarchy Konstantynopola, Antoniego IV, Wasyl odpowiedział słynnymi słowami, że „mamy Kościół, ale nie mamy cesarza”, na co otrzymał odpowiedź strofującą. Jak wskazuje Dmitrij Obolensky, konflikt do końca nie jest jasny i trzeba czekać na publikację oraz zinterpretowanie ksiąg liturgicznych używanych na Rusi w owym czasie. List z 1393 roku jest wszakże wyrazem aspiracji Moskwy do uniezależnienia się od autorytetów politycznych. W stosunku do obleganego Konstantynopola Moskwa miała poczucie siły, wyrastające z jej możliwości finansowych. Autorzy rosyjscy, na czele z Uspieńskim, podkreślają, że Moskwa wspierała pieniędzmi dwór cesarski i patriarchat Konstantynopola w krytycznych latach: 1394-1402. Pieniądze moskiewskie nie mogły jednak uratować Drugiego Rzymu. Nie mogła także uratować stolicy podróż ówczesnego cesarza Manuela II Paleologa na Zachód. Papiestwo było podzielone na Rzym i Awinion, Francja toczyła wojnę z Anglią, Półwysep Apeniński rozdarty był konfliktami. Nie miał też szans powodzenia kuriozalny projekt politycznego konkurenta Manuela, Jana VII Paleologa, który w 1397 roku wystąpił do króla Francji z propozycją sprzedania praw do tronu bizantyńskiego w zamian za zamek we Francji i roczną rentę. Jednak nawet chory umysłowo król francuski Karol VI Szalony nie chciał robić interesu na bizantyńskich niepowodzeniach.

Gdy Turcy podnieśli się po klęsce pod Ankarą, zagrozili ponownie Konstantynopolowi. Przypadło to już na czasy syna Manuela Paleologa, Jana VIII. To ten władca sięgnął po wypróbowaną kartę polityczną, jaką była unia kościelna. Podpisał ją we Florencji w 1439 roku. Unia ta oznaczała koniec podziału na katolicyzm i prawosławie. Podpisał ją także metropolita Kijowa i całej Rusi – Izydor, grecki duchowny, mianowany na urząd w Moskwie przez patriarchę Konstantynopola. Izydora nie akceptował książę Wasyl II, który miał własnego kandydata na urząd metropolitalny, ale ubiegł go w tym względzie patriarcha. Kontrowersja wokół osoby Izydora jest kolejnym interesującym szczegółem, ilustrującym aspiracje moskiewskie. Stają się one jeszcze czytelniejsze w świetle okoliczności powrotu Izydora z soboru we Florecji w 1441 roku do Moskwy. Izydor odczytał tekst unii w kościele Wniebowstąpienia i początkowo został przychylnie przyjęty przez Wasyla. Dobry nastrój trwał jednak tylko 3 albo 4 dni. Były to dni rozstrzygające. Wasyl kazał aresztować Izydora i zamknąć go w klasztorze, oskarżając o herezję. Obwiniony salwował się ucieczką i w roku 1442 znalazł się w Rzymie, gdzie pełnił potem różne funkcje dyplomatyczne. Wasyl II prowadził tymczasem własną politykę kościelną. W roku 1448 Jonasz, poprzedni kontrkandydat Izydora, został wyświęcony na metropolitę Kijowa i całej Rusi. Moskwa pozostała wierna prawosławiu i nie zaakceptowała unii z Rzymem. W obliczu zdrady ortodoksji przez Bizancjum, stała się wzorem lojalności w stosunku do prawowitej religii i ten fakt nadawał się doskonale do wykorzystania przez polityczną propagandę.

Unia florencka nie mogła przynieść ratunku Bizancjum. Po raz kolejny nastąpił podział wśród Bizantyńczyków, których większość nie akceptowała związków z Rzymem. Przytaczane wielokrotnie zdanie wysokiego urzędnika Notarasa: „Wolałbym widzieć w Konstantynopolu turban turecki niż papieską tiarę” jest wymownym odzwierciedleniem tych nastrojów. Pogłębiła je nieefektywność pomocy z Zachodu. Prawdziwymi obrońcami Konstantynopola w dniach oblężenia przez Mehmeda II od początku kwietnia do końca maja 1453 roku była niewielka ilość ludności miasta i sam cesarz Konstantyn XI, ostatni z panujących w stolicy Paleologów. Miasto upadło, a cesarz znalazł śmierć na murach. Nie miał dzieci, ale miał braci i wydawać się mogło, że będą walczyć o ocalenie resztek panowania bizantyńskiego. Jednak na klęskę cesarstwa złożyła się także tragedia konfliktów w tej rodzinie. Bracia Konstantyna XI, Tomasz i Demetriusz, prowadzili ze sobą walki na Peloponezie, odzyskanym całkowicie z rąk łacinników w roku 1430. Animozje osobiste były silniejsze niż potrzeba zjednoczenia się przeciw Turkom. Możliwe też, że los cesarstwa wydawał im się przesądzony. Osobliwie ułożyły się dalsze dzieje skłóconych Paleologów. Mehmed pokonał ich w 1460 roku. Tomasz wraz z rodziną uciekł na Korfu, a potem do Rzymu, gdzie papież Pius II przyznał mu roczną pensję. Tomasz nie tracił nadziei na odzyskanie Morei, czyli Peloponezu, przy pomocy Zachodu. Był latynofilem, przypuszczalnie przyjął katolicyzm. Dzieci przyjechały z Korfu do Rzymu już po jego śmierci w 1465 roku. Demetriusz natomiast reprezentował stanowisko protureckie i nawet sprzymierzył się z Turkami przeciw bratu. Po upadku Morei w roku 1460 wyjechał wraz z żoną i córką do Adrianopola na dwór sułtański, gdzie spędził resztę życia i zmarł w 1470 roku. Wcześniej zmarła jego córka.

Nie uratował tradycji bizantyńskiej despotat Epiru, który, opanowany w początkach XV wieku przez włoską rodzinę Tocco, kolejno tracił swe miasta na rzecz Turków: Janinę w 1431, Artę w 1449, by wreszcie zostać całkowicie opanowanym w roku 1479. Nie ocalił także tradycji bizantyńskiej bogaty Trapezunt, który padł w połowie sierpnia 1461 roku. Mehmed pozwolił Dawidowi II Komnenowi wyjechać do Adrianopola, ale gdy dowiedział się o próbach zorganizowania przezeń politycznego spisku, kazał stracić ostatniego cesarza Trapezuntu wraz z synami. Żona Dawida niczym Antygona pochowała ciała zmarłych mimo zakazu Mehmeda.

Z tureckiej nawałnicy uratowały się więc tylko dzieci Tomasza Paleologa, które przybyły z Korfu do Rzymu po śmierci ojca. Córka Tomasza, Zoe, poślubiła w 1472 roku księcia moskiewskiego Iwana III. Małżeństwo celebrowano w Watykanie w obecności Sykstusa IV. Rzym spodziewał się sukcesu politycznego, czyli pozyskania Iwana przeciw Turcji, oraz sukcesu religijnego. Iwan tymczasem zaprzątnięty był jednoczeniem ziem ruskich pod egidą Moskwy i przy wsparciu duchownych autorytetów prawosławnej Rusi. Oczekiwania Rzymu nie miały szans powodzenia. Iwan natomiast dzięki mariażowi pozyskał z Italii architektów i malarzy dla upiększenia Moskwy. Historyków frapują jednak inne szczegóły. Na pieczęci Iwana III pojawił się orzeł dwugłowy i cesarska tytulatura w dokumentach. Literatura rosyjska wiązała te zmiany z przybyciem Zoe i wprowadzeniem przez nią nowych porządków na dworze. Literatura radziecka, eksponująca oryginalność polityki moskiewskich władców, starała się dowodzić, że owo nawiązanie Moskwy do tradycji imperialnej nie było spowodowane obecnością Zoe. Niezależnie od tych kontrowersji, istotną pozostaje kwestia, czy zmiana ceremoniału dworskiego, pojawienie się emblematyki cesarskiej itd. dowodzą, że Moskwa i jej władcy świadomie aspirowali do roli Trzeciego Rzymu? W teorii mnicha Filoteusza, autora posłań do Wasyla III, syna Zoe i Iwana III, Moskwa miała być ośrodkiem prawdziwego chrześcijaństwa, bowiem nie uznała uni florenckiej. Ale Filoteusz pisał na początku XVI wieku, gdy tymczasem Kościół bizantyński w niewoli tureckiej odwołał unię florencką w 1484 roku i powrócił do schizmy z Rzymem. Ten synod duchowieństwa bizantyńskiego w Konstantynopolu odbierał więc Moskwie dobre samopoczucie jako jedynej spadkobierczyni prawosławia. Argument o historycznej roli Moskwy w dziejach ortodoksji miał szczególny sens w pierwszym okresie małżeństwa Zoe z Iwanem III, gdy Kościół bizantyński pozostawał w związku z Rzymem, podczas gdy Moskwa chlubiła się nieuznawaniem unii florenckiej od 1441 roku.

Zoe nie miała praw do tronu bizantyńskiego. Jej dwaj bracia: Manuel i Andrzej nie byli wzorami patriotyzmu. Manuel, niezadowolony z niskiej pensji w Rzymie, uciekł do sułtana. Miał dwóch synów, z których jeden zmarł wcześnie, drugi przyjął islam i żył jako Mehmed-pasza jeszcze za rządów Selima I w latach 1512-1520. Andrzej, starszy brat Zoe, był typem awanturnika i lekkoducha. Ożenił się z kobietą lekkich obyczajów. Wedle źródeł, Andrzej miał dwukrotnie odwiedzić Moskwę w 1480 i 1490 roku. Nic nie wskazuje na to, aby przekazał Iwanowi III prawa do tronu bizantyńskiego, które posiadał. Nie wydaje się też, aby Iwan zainteresowany był wskrzeszeniem mitu Imperium Romanum. Andrzej znalazł więc kontrahenta w Italii, gdzie rozpoczynały się wojny włoskie. Król Francji Karol VIII po zdobyciu Neapolu ogłosił się spadkobiercą cesarstwa bizantyńskiego, co było wynikiem porozumienia z Andrzejem Paleologiem, który przekazał Karolowi prawa do Konstantynopola, Trapezuntu i Serbii. Hojność, by nie rzec, rozrzutność Andrzeja byłaby godna podziwu, gdyby nie to, że nic go nie kosztowała. Transakcja ta, przeprowadzona pod koniec XV wieku, może być oceniona jedynie jako pure nonsense. Ciekawe, że Andrzej Paleolog nie miał żadnych ambicji utrzymania tytułu cesarskiego i chciał tylko, aby zagwarantowano mu powrót na Peloponez. Karol VIII przegrał wkrótce swą sprawę we Włoszech i tym samym stracił autorytet polityczny. W 1502 roku Andrzej scedował prawa do cesarstwa bizantyńskiego na władców hiszpańskich: Izabelę Kastylijską i Ferdynanda Aragońskiego. Ta transakcja była jeszcze bardziej oryginalna. Para katolicka, która miała na swym koncie wypędzenie Maurów z Hiszpanii i prowadzenie tam polityki czystości religijnej, eliminującej muzułmanów i żydów, zyskiwała teraz tytularne prawa do Konstantynopola. Strach pomyśleć, co działoby się na ziemiach greckich, które wróciły do prawosławia w 1484 roku, gdyby powiodła się w skutkach ta fantazyjna transakcja Andrzeja.

Andrzej Paleolog reprezentował typowo dekadencką postawę i dewaluację wartości, utożsamianych dotąd z imperium nad Bosforem. Zmarł w 1502 roku, a jego żona nie miała pieniędzy na pochówek. Papież Aleksander VI wyasygnował skromną sumę, by spełniono chrześcijański obrządek wobec ostatniego z Paleologów. Zoe zmarła w 1503 roku a jej córka Helena poślubiła Aleksandra, syna Kazimierza Jagiellończyka. Nie mieli dzieci, przeto domieszka krwi cesarskich Paleologów nie popłynęła w żyłach Jagiellonów. Władzę w Moskwie objął syn Iwana i Zoe, Wasyl III, dla którego Filoteusz układał swe manifesty o Trzecim Rzymie, z przekonaniem, że Rzym Czwarty już nie powstanie.”

 

 

Afera Sykstusa czyli Retinger zaczyna działać

Karl_of_Austria.jpg Bł. Karol I

__

W 2013 Universitas wydał książkę pt. Józef Retinger – prywatny polityk autorstwa Bogdana Podgórskiego (ebook za 16 PLN – polecam). Można mieć wątpliwości co do pewnych ocen i wniosków autora, do czego jeszcze będę wracał, ale jest to niewątpliwie pierwsza w końcu w miarę kompletna biografia owej „szarej eminencji”.

Oczywiście jest tam wiele cytatów ze wspomnianej już tutaj książki Jana Pomiana, ale jest też dużo, dużo więcej. Dzisiaj chciałem w związku z tym przypomnieć słabo chyba znaną aferę Sykstusa. Wedle Podgórskiego:

„Rok 1916 przyniósł młodemu Retingerowi zadanie na miarę jego politycznych ambicji – udział w tajnych rokowaniach pokojowych Austro-Węgier zmierzających do rozbicia trójprzymierza poprzez wyciągnięcie monarchii z wojny u boku Niemiec oraz zawarcie separatystycznego pokoju z aliantami.

20 sierpnia 1914 r., wkrótce po wybuchu i wojny światowej, zmarł papież Pius X. Nowym papieżem został wybrany Benedykt XV. W czasie konklawe doszło do spotkania kardynałów z krajów, które były ze sobą w konflikcie. Watykan podjął się roli mediatora prowadzącego do zakończenia wojny, w której katolickie kraje były atakowane przez protestanckie Niemcy wspierane przez katolicką Austrię. W realizację planów Watykanu zakładających stworzenie federacji państw z religią rzymskokatolicką Centralnej i Wschodniej Europy, mającej stanowić przeciwwagę dla protestanckich Niemiec cesarza Wilhelma II, zaangażował się wówczas Włodzimierz Ledóchowski, generał zakonu jezuitów.

21 listopada 1916 roku zmarł cesarz Franciszek Józef I i tron objął Karol I Habsburg. W tajemnicy przed Niemcami rozpoczął pokojowe negocjacje z Francją. Na przełomie 1916 i 1917 roku grupa wtajemniczonych osób podjęła próbę negocjacji. Premier Francji Georges Clemenceau poparł plany pokojowe, ponieważ mogły one przyczynić się do skrócenia wojny. Książęta Sykstus i Xawery de Bourbon-Parme, bracia Zyty Bourbon-Parme, żony cesarza, oraz hrabia Ottokar Czernin, minister spraw zagranicznych Austro-Węgier, rozpoczęli pertraktacje w imieniu cesarza Karola I Habsburga. W tajnych negocjacjach brali udział premierzy Wielkiej Brytanii, Herbert Asquith, i jego następca, David Lloyd George. O postępach w negocjacjach informowany był również król Jerzy V.

W tym samym czasie do całej operacji został włączony Retinger. Do zaangażowania się w ten projekt przekonał go Boni de Castellane. Listy polecające markiza de Castellane, księżnej de Montebello oraz księcia Sykstusa Bourbon-Parme umożliwiły Retingerowi dotarcie do wielu osobistości.

Władysław Zamoyski zaprotegował Retingera Włodzimierzowi Ledóchowskiemu, z którym się przyjaźnił, uznając, że wspólne działania władz świeckich oraz przedstawicieli Kościoła, zainteresowanych wyciągnięciem monarchii austro-węgierskiej z wojny u boku Niemiec, dają przedsięwzięciu nadzieję na sukces. Generał jezuitów uznał Retingera za odpowiedniego kandydata, ponieważ spełniał on wszelkie warunki. Był dobrze wykształcony, znał obce języki, interesowała go polityczna działalność i był pełen zapału. Należy pamiętać, że kilkanaście lat wcześniej, dzięki protekcji Zamoyskiego, Retinger został przyjęty do nowicjatu jezuitów w Rzymie, z późniejszym zamiarem podjęcia studiów w Academiae Nobili Ecclesiastici – uczelni kształcącej watykańskich dyplomatów. Prawdopodobnie już wówczas Zamoyski umieszczając go w nowicjacie, dostrzegał jego zdolności, które odpowiadały założeniom jezuitów, dla których kryterium wyboru członków zakonu stanowią, oprócz predyspozycji duchowych, także wybitne zdolności intelektualne oraz twórcza osobowość. Temperament Retingera nie sprostał jednak surowym regułom zakonu i nie został on jezuitą…

W 1917 roku Włodzimierz Ledóchowski zorganizował w zamku Zizers koło Zurychu tajne spotkanie, w którym m.in. wziął udział Mathias Erzberger, poseł niemieckiej partii katolickiej Centrum, którego Ledóchowski chciał pozyskać do realizacji projektu Watykanu. Spotkanie to mogło mieć związek z wydaną przez Benedykta XV notą pokojową skierowaną do walczących państw, w której papież wzywał do zawarcia pokoju bez zwycięzców i zwyciężonych. Benedykt XV interesował się losem Polski. Opowiadał się za przyznaniem jej niepodległości. W odezwie do biskupów świata papież nawoływał do pomocy Polsce, a w listopadzie 1915 r. z jego inicjatywy została przeprowadzona na całym świecie kwesta na rzecz narodu polskiego.

W spotkaniu w zamku Zizers wziął udział również Retinger, któremu przydzielono rolę negocjatora i pośrednika pomiędzy księciem Sykstusem de Bourbon-Parme [z belgijskiej armii] a generałem jezuitów. Retinger z młodzieńczym zapałem przystąpił do działania. Można sądzić, że w przychylności Watykanu dla Polski oraz realizowanym planie odłączenia Austrii od koalicji z Niemcami upatrywał on szansy na odzyskanie przez Polskę niepodległości.

Kiedy Retinger został włączony do działań zmierzających do wyciągnięcia monarchii z wojny u boku Niemiec, przedstawił projekt utworzenia Polski jako „trzeciego państwa” w ramach Austro-Węgier. De Castellane uzyskał dla tego projektu poparcie i akceptację wielu wpływowych osób. Premier Wielkiej Brytanii, Herbert Asquith, któremu Retinger przedstawił tę ideę, potwierdził, że plan jest możliwy do urzeczywistnienia. Retinger zaznajomił z tą ideą również Lorda Northcliffa – potentata prasowego i właściciela „Timesa”, i poprosił o jej poparcie. Dzięki temu zapewnił sobie opiekę korespondentów pracujących dla Northcliffa we wszystkich newralgicznych punktach Europy, do których wypadało mu pojechać.

Retinger realizował swoją misję poprzez austriackie poselstwo w Bernie. Odbył wiele podróży między Szwajcarią, Francją i Austrią. W działaniach wspierał go hrabia Mensdorff-Pouilly, były ambasador austriacki w Paryżu. Wkrótce uprzedził on Retingera, że Niemcy tak głęboko przeniknęli do administracji cesarstwa austro-węgierskiego, że Austriakom trudno będzie podjąć jakiekolwiek kroki pokojowe za ich plecami.** Tajne rokowania monarchii nie zakończyły się sukcesem. Cesarz skłonny był podpisać pokój, ale nie mógł tego uczynić bez wiedzy strony niemieckiej. Niemcy wiedzieli wszystko o działaniach Retingera i dyskretnie obserwowali „tajemniczego kuriera”. Retinger uznał ostatecznie, że w tej sytuacji nie da się już nic więcej zrobić, i wycofał się z realizowania tej misji…

W kwietniu 1918 r. sprawa tajnych rokowań wyszła na jaw po upublicznieniu poufnych listów podpisanych przez cesarza Karola I. Osłabiło to pozycję Austrii wobec Niemiec. Po ujawnieniu rokowań minister Czernin podał się do dymisji. Całą winą obarczono księcia Sykstusa, stąd w historii wydarzenie to znane jest jako „Sprawa Sykstusa” (Sixtus Affair).”

Co za pech, iż całe to odium spadło właśnie na księcia, którego łączn​ikiem był akurat niezawodny Retinger. Podejrzenia wzmacnia dodatkowo słynny opór Retingera wobec zaciągów do armii Hallera – co doprowadziło w końcu do wydalenia go z Anglii i Francji.

Tak czy inaczej, największą ofiarą tej operacji został w 1922 sam cesarz Karol I – notabene beatyfikowany 3 października 2004 przez Jana Pawła II [„Zachowały się relacje, że rodzice nadali przyszłemu papieżowi imię Karol właśnie na cześć ostatniego cesarza Austrii”] – który zmarł niespodziewanie w wieku 34 lat, w „bardzo dramatycznych” okolicznościach na wygnaniu na Maderze…

Cesarzowa Zyta, służebnica boża, była wdową (z ośmiorgiem dzieci!) przez 67 lat, a od 1960 zamieszkała na zaproszenie biskupa Chur, w tym zamku Zizers, gdzie toczyły się owe „tajne” pertraktacje…

___

**) Za Pomianem: „…during one of my visits to Switzerland I received a telephone message from the German Legation in Berne asking me to call a Mr Zimmerman, a high official in the German Foreign Ministry – I believe he was Under-Secretary at that time. But I was too young to dare to speak [sic] to an important man who was on the side of the enemies.”

Charles_of_Austria-Este_and_Zita_of_Bourbon-Parma.jpg

Święty Kazimierz – królewicz i wielki Erazm – biskup

Kazimieras.jpg

Św. Kazimierz na obrazie w katedrze wileńskiej (ok. 1520)

___

Śmierć młodego księcia wzbudziła w Polsce i na Litwie poruszenie… do Polski przyjechał legat papieski Zaccaria Ferreri (Zachariasz). Widząc rozpowszechniający się kult świętego i poznając jego życie, napisał na cześć Kazimierza hymn po łacinie oraz spisał jego życiorys (żywot). Przygotował również teksty liturgiczne ku czci świętego. Papież Leon X w 1521 r. wydał bullę kanonizacyjną i wręczył ją biskupowi płockiemu Erazmowi Ciołkowi. Niestety zmarł on [tj. EC] we Włoszech w 1522 r. w czasie zarazy, a wszystkie jego dokumenty zaginęły [sic]. Dopiero król Zygmunt III Waza [Wielki] uzyskał nową bullę wydaną 7 listopada 1602 r. przez papieża Klemensa VIII na podstawie kopii bulli Leona X, którą znaleziono w archiwum watykańskim.”

Erazm Ciołek, znany też jako Vitellius (ur. 1474 w Krakowie, zm. 9 września 1522 w Rzymie) – biskup płocki i dyplomata, wcześniej sekretarz królewski Aleksandra Jagiellończyka, dyplomata, poseł, mecenas sztuki i literatury oraz mówca. Zgromadził wielki księgozbiór, a wykonany dla niego mszał jest zaliczany do arcydzieł polskiej sztuki przełomu średniowiecza i renesansu. Urodził się na początku 1474 w mieszczańskiej rodzinie właścicieli krakowskiej winiarni przy ul. Świętej Anny – Stanisława Ciołka i jego żony Agnieszki…

W 1518 król Zygmunt I zlecił mu poselstwo na Sejm Rzeszy do Augsburga, a także do nowego papieża, Leona X, do Rzymu. Kunszt oratorski Ciołka zabłysnął w Augsburgu 20 sierpnia 1518 na tyle jasno, że uzyskawszy u cesarza Maksymiliana audiencję 21 września został przezeń hojnie obdarzony, mianowany osobistym kapelanem, otrzymał herb królów Burgundii dla kapituły płockiej używany potem jako herb jurydyki Kamion będącej własnością kapituły (obecnie dzielnica Kamionek w Warszawie), a także dostał od cesarza zlecenie jego osobistej misji do Rzymu związanej m.in. z koroną cesarską dla Niemiec. Maksymilian obiecał natomiast wesprzeć starania Erazma o nominację kardynalską. Zadanie, które powierzył mu król Zygmunt – dotyczące uregulowania z Niemcami sprawy krzyżackiej oraz poparcia przez Rzeszę w stosunkach z Moskwą, mimo zręczności dyplomatycznej Erazma, praktycznie nie powiodło się.

Do Rzymu dotarł 7 listopada, przywitany bardzo uroczyście (Leon X znał i cenił Erazma od dawna)… Karol V, który po śmierci Maksymiliana I (12 stycznia 1519) wstąpił na tron cesarski w Niemczech bardzo skutecznie przeciwdziałał, wraz z niektórymi kardynałami, zabiegom Ciołka. Nie brakowało też intryg rodaków – np. Jana Łaskiego sprzeciwiającego się ambicjom Ciołka zabiegającego o tytuł kardynała. W rezultacie nie udało się uzyskać potwierdzenia pokoju toruńskiego, nie powiodły się też zabiegi o ugodę z Moskwą. Dodatkowa misja Ciołka do Neapolu (w kwietniu i maju 1519, potem ponownie w styczniu 1520) w sprawie finansów królowej Bony także nie powiodła się – księżna-matka Izabela nie wypłaciła jej posagu, a spadek po królowej neapolitańskiej Joannie także pozostał nieuregulowany.  …Śmierć papieża w grudniu 1521 stanęła na przeszkodzie jego zabiegom; …zmarł 9 września 1522 w wyniku panującej w Rzymie zarazy.”

Jak zwykle przy takich tematach, wpisy w polskiej wiki pełne są zakłamań i przemilczeń. Oto kilka uzupełnień…

  1. W 1517 wybucha rewolucja protestancka z którą papież Leon X toczy ciężkie boje, w efekcie gwałtownie umiera 1 grudnia 1521: „so suddenly that the last sacraments could not be administered… Zaraz po śmierci, Paolo Giovio stwierdził, że Leon został otruty. Kilka osób zostało aresztowanych, ale zaraz później ich zwolniono, ze względu na brak dowodów”. Ów Giovio nie był byle kim, ale wybitnym lekarzem – „In 1517 he was appointed as personal physician by the Cardinal Giulio di Giuliano de’ Medici (the future pope Clement VII). In the field he wrote some treatises, like the De optima victus ratione, in which he expresses his doubts about the current pharmacology, and the need to improve prevention before the cure. He helped Clement VII during the 1527 sack of Rome.”
  2. Śmierć naszego „w sile wieku” biskupa Erazma również była gwałtowna i wcale nie jest jasne czy chodziło tam o rzymską zarazę. Mam przekonanie, graniczące z pewnością, iż w tym również maczali ręce siepacze cesarza Karola V (lub Hohenzollernów), jednej z najbardziej fatalnych postaci w dziejach Europy. Wszak po śmierci (lub przedtem…) biskupa, ukradziono dwa dokumenty będące w jego posiadaniu a o gigantycznym znaczeniu dla Rzplitej. Jeden to była owa bulla kanonizacyjna świętego Kazimierza, a drugi o zwolnieniu Polski na 10 lat ze świętopietrza, abyśmy się mogli dobrze przygotować do odparcia Turków.
  3. Kanonizacja naszego królewicza miała wówczas kolosalne znaczenie dla „niedawno” ochrzczonej Litwy, szczególnie w obliczu protestanckiej inwazji. Z kolei, zaciągi na wojnę z Imperium Osmańskim były kluczowe dla ratowania Węgier, które to w 1526 z braku poważnego wsparcia zostały całkowicie rozbite pod Mohaczem. A biskup Erazm to doskonale widział i podczas swojego pobytu w Rzymie nieustannie monitował Zygmunta I Gnuśnego do działań na rzecz obrony Węgrów…
  4. Ale Karol V, jak teraz dobrze wiemy, miał zupełnie inne plany wobec Węgier i wobec Rzymu (patrz Sacco di Roma w 1527), a w dodatku do pomocy samego Jakuba Fuggera (który go „wybrał na cesarza”**), którego to ludzie często „obsługiwali” polską pocztę dyplomatyczną… W tym kontekście dziwić musi naiwność (?) jedynego biografa biskupa Erazma:                                                                                                                „Na listy Erazma odpowiadano niedbale, pisywano tylko przy nadarzającej się sposobności; nie chciano stałej urządzić poczty. Na listy z czerwca, lipca i sierpnia r. 1519, otrzymał odpowiedź dopiéro w styczniu r. 1520. Otrzymywał po kilka listów królewskich naraz. Żałowano wydatków na zbyt częstych posłańcow. Wprawdzie bank (zapewne Fuggerów) w czternaście dni przesyłał listy z Krakowa do Rzymu, podczas gdy przez innych wysłane, 40 dni zostawały w drodze, ale „…ja nie śmiem [całe szczęście], pisał znacząco Erazm, chyba w bardzo ważnej sprawie, posługiwać się wysłańcami banku, bo to….zwiększa koszta”… Poznał Erazm, że tym jedynie sposobem do celu dojść potrafi, pisał przeto o pieniądze Zygmuntowi, lecz te zapóźno przyszły. U nas, niestety! nigdy niczego na czas nie było. Znane są finanse polskie. Przez cały czas rzadów swoich musiał Zygmunt I z brakiem pieniędzy walczyć. Pełno też skarg z tego powodu w listach jego. Żalił się téż Erazm przed Zygmuntem: „Pisałem ja obszernie w połowie lipca, a potém sierpnia, jak rzeczy stoją, a donosząc, że się listu od cesarza w tej sprawie spodziewam, prosiłem, żeby mi jaknajrychléj przysłano obiecaną sumę. Lecz podczas, gdy tak niedbale starano się o nią (nie oszczędzał widać słów prawdy Erazm, choćby swemu królowi), przyszedł od cesarza list oczekiwany, do którego się papież odwoływał. Natychmiast zlecono wysłanie buli; żądano jednak odemnie przez pośredników pieniędzy; gdy ich nie miałem, odwlekła się rzecz, a tymczasem przybył z Florencyi, gdzie przez cały ten czas bawił, kardynał Medici, którego rady papież we wszystkiem zwykł słuchać; on zaś jest gorliwym obrońcą, mistrza i jego zakonu, jak o tem już dawniej pisałem”. Tak sprawa, która tyle krwi i wysileń kosztowała, spełzła na niczem, bo poseł polski nie miał w należytym czasie, czem zapchać kieszeni kardynałów. Asygnatę na 7,000 złotych do banku Fuggerów przywiózł wraz z listami królewskiemi Erazmowi, znany historyk Decyusz, 3 stycznia 1520 r., kiedy już było zapóźno.”
  5. O wielkości biskupa Erazma dobrze świadczy lista jego zawziętych wrogów – Jan prymas Łaski, Andrzej „ożralec i opilec” Krzycki i jego wuj, Piotr biskup Tomicki itp.
  6. A za poprzedniego pobytu: „Prócz tego zajęły Erazma w Rzymie inne, już mniej ważne sprawy. Wyjednał u papieża, że darował 12 maja królowi polskiemu na lat 10 wszystkie dochody, jakie zwyczajnie kurya z Polski pobierała. Pieniędzy tych miano użyć na odbudowanie zburzonych przez Tatarów kościołów i zamków polskich, zwłaszcza zaś na obwarowania Kamieńca, już wówczas przedmurza Polski. Wykonawcami woli papiezkiéj mianowani: biskup krakowski, kasztelan krakowski i biskup płocki Erazm.Ta przez Erazma dla Polski wyjednana koncesya łączy się ściśle z innemi krokami, jakie Juliusz II za sprawą, Erazma w interesach Polski przedsięwziął. Już mowy powitalnej Erazma główna treść stanowiło niebezpieczeństwo tureckie; teraz, żeby uzyskać dla Polski pomoc przeciw oraz wzrastającej nawale pogańskiej, nakłonił Erazm papieza do wysłania listów najpierw 9 lipca do doży weneckiego, a potém 30 sierpnia do narodów Północy z wezwaniem do udzielenia Polsce moralnéj i materyalnéj pomocy przeciw wspólnemu wszystkich wrogowi. Ażeby zaś Polska ze strony Moskwy pokój miała, postarał się Erazm, ze Juliusz II pozwolił królowi polskiemu zatrzymać żonę i żyć z nią, choćby obstawała przy schismatyckiém wyznaniu, znosząc tém samém zakaz odnośny, wydany przez swego poprzednika Aleksandra VI. Także w znanej sprawie Tomasza Jodoka z Fraumburga, wyjednał Erazm u papieża list napominalny do cesarza Maksymiliana, tej treści, ażeby zaprzestał wyrokami swoimi poddanych królewskich nagabywać, Jodoka zaś samego z jego sprawą, przed sąd królewski odesłał. Dla siebie otrzymał Erazm od kuryi, opróżnioną po zmarłym Mikołaju Łęckim, kanonią przy katedrze krakowskiej, po dobrowolném zrzeczenia się jéj ze strony niejakiego Alberta Waliszewskiego, kleryka gnieźnieńskiego, który już poprzednio otrzymał był na nią papiezką, „prowizyą”. Dla kościoła płockiego ‚wyjednał bardzo korzystne uchwały.”

___

**) „This was a difficult situation for Carlos I who now relied on the riches of Jakob Fugger to sway the election in his favor. Fugger transferred the enormous sum of more than 850.000 guilders to the Prince-electors which ultimately resulted in the unanimous election of Carlos I as Holy Roman Emperor on 28 July 1519. Out of this 850.000 guilders Fugger himself funded around 550.000 while another merchant house of Augsburg, the Welser family, contributed about 150.000 and three Italian bankers providing the rest. What today would be seen as bribery was common practice in the election of the Emperor. Exceptional however was the immense sums involved, mainly due to the keen competition among the princely candidates.”

Ten k… anclerz skarbu, czyli o Panterze

Założyciel Bank of England, czyli wesoły inaczej „poeta”:

„In 1685, Montagu’s verses on the death of King Charles II made such an impression on the Earl of Dorset that he was invited to town and introduced to other entertainments. In 1687, Montagu joined with Matthew Prior in „The City Mouse and the Country Mouse”, a burlesque of John Dryden’s The Hind and the Panther. He sat in the Convention Parliament of 1689. At about the same time he married his cousin’s widow, the Dowager Countess of Manchester and intended taking Holy Orders but changed his mind and purchased for £1,500 a position as Clerk of the Council.”

Przyjrzyjmy sie wpierw temu Karolowi z Dorset:

„He bore his share in the excesses for which Sir Charles Sedley and Lord Rochester were notorious. In 1662 he and his brother Edward, with three other gentlemen, were indicted for the robbery and murder of a tanner named Hoppy. The defence was that they were in pursuit of thieves, and mistook Hoppy for a highwayman. They appear to have been acquitted, for when in 1663 Sir Charles Sedley was tried for a gross breach of public decency in Covent Garden, Sackville, who had been one of the offenders, according to Samuel Pepys was asked by the Lord Chief Justice „whether he had so soon forgot his deliverance at that time, and that it would have more become him to have been at his prayers begging God’s forgiveness than now running into such courses again.”

Something in his character made his follies less obnoxious to the citizens than those of the other rakes, for he was never altogether unpopular, and Rochester is said to have told Charles II that „he did not know how it was, my Lord Dorset might do anything, yet was never to blame”…

On James’s accession, therefore, he retired from court. He concurred in the invitation to William of Orange, who made him a Privy Counsellor, Lord Chamberlain (1689), and Knight of the Garter (1692). During William’s absences in 1695–1698 he was one of the Lord Chief Justices of the Realm. In 1699 he was elected a Fellow of the Royal Society”.

Wracając do naszego „bohatera”:

„John Macky, relates a short description of the circumstances leading up to Charles, Lord Halifax’s impeachment, in the Secret Service Papers published by his son in 1733.

…But as all courtiers, who rise too quick, as he did, are envied, so his great Favour with the King, and powerful Interest in the House, raised a great Party against him, which he strengthened, by seeming to despise them. The Deficiency of Parliamentary Funds, and the growing Debts of the Nation, by the great Interest of Paper Credit, laid him but too much open to these Attacks, he having the whole Administration of the Revenue. When he saw the Party growing too strong for him in the House of Commons, he prudently got himself made a Lord; and as a Screen from all Objections against his Administration, quitted his Management of Commissioner, to serve as Auditor: But his Enemies did not quit him so, they followed him into the House of Peers with an Impeachment, and so left no Stone unturned, to get him out of his Employ, bespattering him every Day with Pamphlets.

—Memoirs of the Secret Services of John Macky Esq., pp. 51–54

On the accession of Queen Anne, Montagu was dismissed from the Council, and in the first Parliament of her reign was again attacked by the Commons, and again escaped by the protection of the Lords. …At the Queen’s death Montagu was again appointed one of the regents. At the accession of George I, he was made Viscount Sunbury and Earl of Halifax…”

A co do autora owej Pantery:

Dryden converted to Catholicism more or less simultaneously with the accession of the Roman Catholic king James II in 1685, to the disgust of many Protestant writers. The Hind and the Panther is considered the major poetic result of Dryden’s conversion, and presents some evidence for thinking that Dryden became a Catholic from genuine conviction rather than political time-serving…

He wrote Britannia Rediviva celebrating the birth of a son and heir to the Catholic King and Queen on 10 June 1688. When later in the same year James II was deposed in the Glorious Revolution, Dryden’s refusal to take the oaths of allegiance to the new monarchs, William and Mary, left him out of favour at court. …

Charles Dryden (1666–1704), was chamberlain to Pope Innocent XII, He was the eldest son of John Dryden the poet. He was educated at Westminster and Trinity College, Oxford: translated Juvenal’s seventh satire for his father’s version, 1692. He drowned in the Thames.”

 

„Kultura judeo-chrześcijańska” i Brexit na Zamku Królewskim

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia wraz z Teologią Polityczną pod Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy oraz auspicjami Jego Eminencji kardynała Kazimierza Nycza zaprasza na konferencję „Europa – kryzys i nadzieja”. Temat konferencji:
W Europie, w drugiej połowie XX wieku projekt integracji między państwami, zrodził nadzieję na stworzenie trwałych i niepodważalnych więzów zabezpieczających europejskie narody przed wojną. Na początku XXI wieku projekt ten, którego politycznym wyrazem jest Unia Europejska, przeżywa poważny kryzys. Jednym z jego źródeł jest niedocenienie istoty duchowego rdzenia jedności wspólnoty. To właśnie wartości, na których ugruntowano wspólnotę państw stały się podwalinami pod europejską tożsamość i jedność. Jan Paweł II mówił: „Nie będzie jedności Europy dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha…”. „

Organizatorzy zaraz na początku brawurowo sprecyzowali – o co tu chodzi. Wpierw ks. Kowalczyk zapowiedział „konferencję w [nieistniejącej] kulturze judeo-chrześcijańskiej”, a zaraz potem dr Karłowicz określił „Brexit największą przestrogą przed nadchodzącą katastrofą”… Gwoździem okazał się list od premier Szydło, odczytany przez min. Kempę, gdzie stoi: „To papież Polak pojmował Europę przede wszystkim jako duchową wspólnotę kultury, religii, tradycji, wyrosłą i opartą na korzeniach judeochrześcijańskich.”**

Za to „przebojem” był otwierający wykład abp. Rysia, którego elementy anty-katolickie i protestanckie celnie wychwycił komentujący go dr Paweł Skibiński z UW. Nawet współzałożyciel Collegium Civitas, prof. Zbigniew Stawrowski oraz dr Gawin (nie mylić z dr. Gowinem) zdobyli się na krytykę, a ks. Jacek Grzybowski wskazał z kolei pomieszanie w nim pojęcia wolności liberałów z tą postulowaną przez JPII…

Potem było równie przebojowo – oprócz niezastąpionego Szewacha Weissa, pojawił się tam także radykalny anglikanin [„In recent years he has collaborated on three books with philosopher Slavoj Žižek and Creston Davis”], mający żonę-pastorkę, wielebny pastor John Milbank, którego entuzjazm wobec Unii Europejskiej zadziwił zebranych. Za to Bronisław Wildstein przypomniał o obrazie nr 3 Matejki z cyklu Dzieje Cywilizacji w Polsce*** oraz o hebrajskich napisach na piastowskich monetach.

Z kolei, ks. Piotrowi Mazurkiewiczowi, członkowi Collegium Invisibile, zdarzył się niesamowity lapsus – „grozi nam nie tylko, że to niby-chrześcijaństwo trudno będzie odróżnić od islamu, ale także od judaizmu… przepraszam, nie od judaizmu a od ateizmu”.

PS. Padły też dwa zdumiewające zdania – jedno kard. Nycza o 3 filarach, a drugie Szewacha W. o nie ratowaniu nie-Żydów.

___

**) Jest to wierny cytat z… abp. Henryka Muszyńskiego: Odczyt wygłoszony w Rzymie 22 lutego 2002 r. podczas III Międzynarodowego Forum zorganizowanego przez Fundację Alcide De Gasperi na rzecz demokracji, pokoju i współpracy międzynarodowej, poświęconego w tym roku tematowi «Europa w nauczaniu i działalności Jana Pawła ».

Działał na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego oraz polsko-żydowskiego. Występował przeciwko przejawom antysemityzmu i antypolonizmu. Zapoczątkował i popierał prowadzenie wykładów i badań z dziedziny judaizmu na polskich uczelniach katolickich. Przyczynił się do otwarcia w 1994 Instytutu Dialogu Katolicko-Żydowskiego na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, był także członkiem Komitetu Budowy Muzeum Historii Żydów Polskich. …

Postanowieniem marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego wykonującego obowiązki prezydenta RP z 8 czerwca 2010 został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Wcześniej postanowieniem z 8 listopada 2001 prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał mu Krzyż Komandorski tegoż orderu.”

***) Podpowiem Wildsteinowi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Groppler