Cudze chwalicie, swego nie znacie

Makieta zamku królewskiego w Chęcinach

___

Polska wiki nie daje żadnej poważnej bibliografii i tylko taki tekst:

Słowo sejm jest polskim słowem wywodzącym się z od czasownika sjąć się (rdzeń: jąć) – „zebrać się”, znane jest we wszystkich językach słowiańskich[3]. W języku staropolskim od XV w. w formie sjem i sejm, sjemu zjazd, zgromadzenie. Najwcześniejszy znany opis zawarty został w XII wieku w Cronicae et gesta ducum sive principum Polonorum a dotyczył czasów legendarnych. Bartosz Paprocki za Wapowskim, Maciejem Miechowitą i Marcinem Kromerem w 1548 pisał o sejmie z roku 700, na którym od wszystkich obrano Gracusa tego, co pamiętny kopiec ma w Krakowie[4].

Historycznie udokumentowany sejm wyznaczył Władysław I Łokietek [Wielki] na 26 maja 1331 w Chęcinach…

A tymczasem w tej angielskiej nie są tacy wstrzemięźliwi:

Zgodnie z Kronikami Galla Anonima pierwszego legendarnego władcę polskiego Siemowita, który rozpoczął dynastię Piastów, wybrał wiec. Wiec (rosyjski: вече) był popularnym zgromadzeniem w średniowiecznych krajach słowiańskich, a w późnym średniowieczu – parlamentem. Idea wiecu doprowadziła w 1180 r. do rozwoju polskiego parlamentu, sejmu.

Termin „sejm” pochodzi od staropolskiego wyrażenia oznaczającego spotkanie pospólstwa. Siła wczesnych sejmów wzrosła w latach 1146–1295, kiedy moc poszczególnych władców osłabła, a różne rady i wiece rosły w siłę. Historia Sejmu narodowego sięga 1180 r.** Od XIV w. polscy królowie powołują nieregularne sejmy (opisane w różnych źródłach łacińskich: contentio generalis, conventio magna, conventio solemna, parlamentum, parlamentum generale, dieta lub sejm polski walny)…

Nie ma jasnej daty pierwszego sejmu. Udział społeczeństwa w kształtowaniu polityki w Polsce można przypisać słowiańskiemu zgromadzeniu znanemu jako wiec [6]. Inną formą publicznego podejmowania decyzji były wybory królewskie, które miały miejsce, gdy nie było wyraźnego spadkobiercy tronu, lub nominacja spadkobiercy musiała zostać potwierdzona [7]. Istnieją legendy z 9-wiecznego wyboru legendarnego założyciela dynastii Piastów, Piasta Kołodzieja, i podobne wybory jego syna, Siemowita (w ten sposób wybory polskiego władcy miałyby miejsce na stulecie przed islandzkim wyborem Althinga), ale źródła na ten czas pochodzą z późniejszych wieków, a ich ważność jest kwestionowana przez uczonych [8] [9]. Przywilej wyborczy był zazwyczaj ograniczony do najpotężniejszych arystokratów (magnatów) lub urzędników i był pod silnym wpływem lokalnych tradycji i siły władcy [7]. W XII lub XIII wieku instytucja wiec również ograniczała swój udział do wysokiej rangi szlachty i urzędników [10]. Ogólnopolskie spotkania urzędników na wiecu w 1306 i 1310 r. można uznać za prekursorów sejmu generalnego [10].

Tradycje lokalnych wieców lub sejmików przetrwały okres rozdrobnienia Polski (1146–1295) i trwały w odrestaurowanym Królestwie Polskim [11] [12]. Właściwe daty sejmików sięgają końca XIV wieku, kiedy powstały ze zgromadzeń szlacheckich, utworzonych dla celów wojskowych i konsultacyjnych [13]. Sejmiki zostały prawnie uznane przez Statuty nieszawskie w 1454 r. W przywileju udzielonym szlachcie przez króla Kazimierza IV, ​​gdy król zgodził się na konsultacje z szlachtą niektórych decyzji [13] [14] [15]. Takie lokalne spotkania były preferowane przez królów, ponieważ zgromadzenia narodowe próbowały zdobyć więcej władzy niż zgromadzenia regionalne [11] [16] Niemniej jednak z czasem moc tych zgromadzeń rosła, zakorzeniona w przełomowych przywilejach uzyskanych przez szlachtę, szczególnie w okresach przejścia z jednej dynastii lub systemu sukcesji królewskiej na inny (takich jak przywilej koszycki z 1374 r.) [16].

**) pl.wikipedia.org/wiki/Zjazd_w_Łęczycy

__

According to the Chronicles of Gallus Anonymus, the first legendary Polish ruler, Siemowit, who began the Piast Dynasty, was chosen by a wiec. The veche (Russian: вече, Polish: wiec) was a popular assembly in medieval Slavic countries, and in late medieval period, a parliament. The idea of the wiec led in 1182 to the development of the Polish parliament, the Sejm.

The term „sejm” comes from an old Polish expression denoting a meeting of the populace. The power of early sejms grew between 1146–1295, when the power of individual rulers waned and various councils and wiece grew stronger. The history of the national Sejm dates back to 1182. Since the 14th century irregular sejms (described in various Latin sources as contentio generalis, conventio magna, conventio solemna, parlamentum, parlamentum generale, dieta or Polish sejm walny) have been called by Polish kings. From 1374, the king had to receive sejm permission to raise taxes. The General Sejm (Polish Sejm Generalny or Sejm Walny), first convoked by the king John I Olbracht in 1493 near Piotrków, evolved from earlier regional and provincial meetings (sejmiks).

There is no obvious date for the first sejm. Public participation in policy making in Poland can be traced to the Slavic assembly known as the wiec.[6] Another form of public decision making was that of royal election, which occurred when there was no clear heir to the throne, or the heir’s appointment had to be confirmed.[7] There are legends of a 9th-century election of the legendary founder of the Piast dynasty, Piast the Wheelwright, and a similar election of his son, Siemowit (this would place a Polish ruler’s election a century before an Icelandic one’s by the Althing), but sources for that time come from the later centuries and their validity is disputed by scholars.[8][9] The election privilege was usually limited to the most powerful nobles (magnates) or officials, and was heavily influenced by local traditions and strength of the ruler.[7] By the 12th or 13th centuries, the wiec institution likewise limited its participation to high ranking nobles and officials.[10] The nationwide gatherings of wiec officials in 1306 and 1310 can be seen as precursors of the general sejm.[10]

The traditions of local wiec’s or sejmiks survived the period of Poland’s fragmentation (1146–1295), and continued in the restored Kingdom of Poland.[11][12] Sejmiks proper date to the late 14th century when they arose from gatherings of nobility, formed for military and consultative purposes.[13] Sejmiks were legally recognized by the 1454 Nieszawa Statutes, in a privilege granted to the szlachta (Polish nobility) by King Casimir IV Jagiellon, when the King agreed to consult certain decisions with the nobility.[13][14][15] Such local gatherings were preferred by the kings, as national assemblies would try to claim more power than the regional ones.[11][16] Nonetheless, with time the power of such assemblies grew, entrenched with milestone privileges obtained by the szlachta particularly during periods of transition from one dynasty or royal succession system to another (such as the Privilege of Koszyce of 1374).[16]

Reklamy

Handel bałtycki Anglii na początku XVII wieku: studium angielsko-polskiej dyplomacji handlowej

Jan Krzysztof Fedorowicz, rocznik 1949, uzyskał B.A. w Kanadzie w Victoria College, University of Toronto, a Ph.D. w Anglii w King’s College, University of Cambridge. W 1980 jego zmienioną (revised) dysertację doktorską z 1975 pt. England’s Baltic trade in the early seventeenth century: a study in Anglo-Polish commercial diplomacy (Handel bałtycki Anglii na początku XVII wieku: studium angielsko-polskiej dyplomacji handlowej) opublikowało prestiżowe Cambridge University Press. Temat rozprawy zaproponował M. Małowist a pracami badawczymi Fedorowicza w Polsce** kierowali (guided) A. Mączak i H. Zins.

Od Fedorowicza dowiedziałem się o liście Zygmunta III do Jakuba I, z lutego 1611 spod Smoleńska, w którym informuje o wprowadzeniu ceł na towary angielskie w Rosji.

Oto ten list, w tłumaczeniu niezawodnego Krzysztofa Laskowskiego, bo przecież na tzw. polskich historyków czy na niesławną Polską Fundację Narodową nie można liczyć:

Smoleńsk, 23 lutego 1611 roku

Zygmunt III król Polski do Jakuba I króla Anglii

o synu Władysławie na kniazia przez Moskwicinów wybranego; o kupcach angielskich w Moskwie

Zygmunt III, z Bożej łaski Król Polski, wielki Książę Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza, Żmudzi i Liwonii, a także Szwedów, Gotów i Wandalów dziedziczny Król, Najjaśniejszemu Księciu Panu Jakubowi, z Bożej łaski Anglii, Szkocji, Francji i Irlandii Królowi, obrońcy wiary, krewniakowi i bratu naszemu najdroższemu życzy zdrowia oraz nieustannego wzrostu braterskiej miłości i wszelkiej pomyślności.

Najjaśniejszy Książę Panie, krewniaku i bracie nasz najdroższy. Sądzimy, że jest wiadome Waszej Wysokości, jakie powodzenie do tej pory osiągnęliśmy w tej wojnie Moskowii ze sprawiedliwych i ważnych powodów wydanej i do jakiego stanu sprawiedliwy Pan Boską swą potęgą sprawy moskiewskie doprowadził. Zdało mi się jednak, że ze względu na przyjaźń naszą krótko Waszej Wysokości napomknę o tychże sprawach. Gdyśmy częściowo siłą, częściowo przez kapitulację zdobyli w Moskowii liczne zamki i miasta i po wysłaniu naprzód części naszych oddziałów do wnętrza Moskowii rozbiliśmy, skoro Bóg tak zadecydował, silną wroga naszego, byłego Wielkiego Kniazia Szujskiego, oraz gdy po pchnięciu zwycięskich oddziałów do miasta Moskwy różne miejsca w tych regionach były także przez naszych ludzi atakowane, nieufni we własne siły Moskowici po odjęciu Szujskiemu berła z całkowitą radością i za zgodą wszystkich Stanów Księciu Władysławowi Zygmuntowi, synowi naszemu, po złożeniu temuż przysięgi wierności i poddaństwa władzę przekazali. Gdy sam Szujski z dwoma pozostałymi braćmi tegoż domu został naszej władzy przekazany, których nakazaliśmy przywieźć do Polski, obsadziliśmy Moskwę, główne miasto i siedzibę Imperium Moskiewskiego, oraz bardzo liczne miasta i zamki naszymi załogami.

Skoro najszczodrobliwszy Bóg uczynił nam i naszemu synowi tak wielkie rzeczy, niczego bardziej nie powinniśmy sobie od narodu moskiewskiego życzyć niż bardzo szybkiego przybycia naszego syna na tamte ziemie w celu objęcia rządów i powinniśmy zauważyć, że kupcy angielscy, którzy w Moskowii operują i którzy wyżej wymienionemu Szujskiemu, byłemu Wielkiemu Kniazowi, sprzyjali i dostarczali rad przeciwko nam, podczas pierwszej wyprawy będą wyruszali ze swoimi towarami. Bardzo pragniemy prosić Waszą Wysokość, by upomniała wszystkich tych kupców, a także by zachęciła i przekonała ich, by byli nam i naszemu synowi wierni i posłuszni oraz płacili i uiszczali taksy lub cła według zwyczaju i obyczaju innych operujących w Moskowii kupców.

A dzięki łasce Waszej Wysokości łatwo dostrzeżemy wyjątkową jej samej względem nas i naszego syna dobrą wolę i wielce przyjazne ducha. W ten sposób i tą drogą wzrosną wzajemna miłość między naszymi rodzinami i połączenie wysiłków, a Wasza Wysokość nie ujrzy nas razem z naszym synem niewdzięcznych wobec dowodu tej swojej woli. Ponadto modlimy się do BOGA NAJLEPSZEGO NAJWIĘKSZEGO o codzienne zdrowie oraz o szczęśliwy i kwitnący stan królestw Waszej Wysokości. Dan w zamku w Smoleńsku dnia 23 lutego roku Pańskiego MDCXI, panowania naszego nad Polską XXIV, a nad Szwecją XVII.

Tejże Waszej Wysokości

dobry brat

Zygmunt Król

Z tyłu: Najjaśniejszemu Księciu Panu Jakubowi, z Bożej łaski Anglii, Szkocji, Francji i Irlandii Królowi, obrońcy wiary, Krewniakowi i bratu naszemu najdroższemu.

Drugą ręką: 24 lutego 1611 roku. Król Polski do Jego Majestatu.

Screenshot 2019-05-07 at 12.07.26.pngScreenshot 2019-05-07 at 12.07.46.png

Przy okazji, przypominam iż w tym samym tomie VI Elementa znalazłem owe listy Radziwiłła i Lisowskiego do Roberta Cecila: boson.szkolanawigatorow.pl/janusz-herbu-traba-czyli-sprawca-naszego-nieszczescia + boson.szkolanawigatorow.pl/irlandzka-plantacja-angielscy-kapitanowie-zagonczyk-lisowski-oraz-brexit

CDN

**) Prawie dwa lata – przy wsparciu UNESCO i MEN.

___

PS. Do kompletu — Fedorowicz, Geremek itp.

PPS. Agent Bruce z Gdańska do Roberta Cecila – jak to Zygmunt III („uzależniony od jezuitów i papieża”) ruszył na Smoleńsk:

Screenshot 2019-05-08 at 13.06.13.pngScreenshot 2019-05-08 at 13.06.39.pngScreenshot 2019-05-08 at 13.07.12.pngScreenshot 2019-05-08 at 13.07.30.png

 

Czy w Szwajcarii są niskie podatki?

Nie można przy tym patrzeć jedynie na podatki „osobiste” – najlepszą wg mnie miarą „globalną” jest tu stosunek budżetu danego państwa do jego PKB.

W przypadku Polski to tylko niecałe 20%, gdy dla Niemiec to grubo ponad 40%: skad-bundesrepublika-bierze-na-kolonizacje-polski-i-naszych-sasiadow

Szwajcaria także ma taki podatek globalny dużo wyższy niż Polska, bo jest to ponad 1/3 PKB!! → en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Switzerland

Wsp. Gini [%] – Szwajcaria (2016) = 29.4 [7] Polska (2017) = 29.2 [11] Niemcy (2017) = 29.1 [9]

I to by było na tyle.

PS. Przy okazji – mało u nas znany święty patron Szwajcarii: Mikołaj_z_Flüe

Sumy neapolitańskie – ad vocem

„Sumy neapolitańskie, in. sumy barskie – pieniądze należne Rzeczypospolitej z tytułu zagarnięcia przez Filipa II Hiszpańskiego, na podstawie sfałszowanego testamentu królowej Bony z 1557, księstw Bari i Rossano. Habsburgowie winni byli również wypłacać Bonie 10% dochodów z komory celnej w Foggii, jako spłatę pożyczki zaciągniętej u niej w 1556[1] [w roku koronacji Filipa…]. Pożyczka opiewała na kwotę ok. 430 tys. dukatów w złocie. …W 2012 poseł Ruchu Palikota Marek Poznański[2] obliczył, że wierzytelność ta bez odsetek warta była w 2012 ok. 235 mln zł.”

Trzy uwagi:

  1. Wyliczenie posła jest „bezpośrednie” – nie uwzględnia poziomu PKB wówczas, a był on wielokrotnie niższy, choćby z powodu mniejszej populacji. Dlatego „państwowe” znaczenie tej sumy było wtedy znacznie wyższe – dzisiaj odpowiadałoby to wielu miliardom PLN.
  2. Jak pisze U. Augustyniak: „Przyczyny niewypłacenia sum neapolitańskich wynikały nie z braku podstaw prawnych ze strony polskiej, lecz z kłopotów finansowych Habsburgów hiszpańskich. Zewnętrzne pozory potęgi po pokoju z Francją w Cateau-Cambrésis (1559)** i osiągnięcie hegemonii na Półwyspie Pirenejskim były mylące, od 1557 weszli oni w okres bankructwa.” Jeszcze przed 1560 Anton Fugger bankrutuje na giełdzie w Antwerpii, która powstała w 1531, jako pierwsza giełda globalna – na początku XVI w. w Antwerpii miało miejsce 40% handlu światowego – był to koniec długiego panowania tej niemieckiej dynastii bankierskiej, opartej przede wszystkim o habsburski dwór.
  3. Wszak od śmierci Marii I Tudor w 1558, małżonki Filipa II, głównym priorytetem dla Madrytu stało się wówczas zatopienie Anglii, a była to bardzo kosztowna impreza… „Anglicy obudzili się na dobre w 1577 kiedy dostali od Holendrów odszyfrowane plany hiszpańskiej inwazji”: boson.szkolanawigatorow.pl/enigma-w-xvi-wieku-i-oliwski-opat-co-szyfry-jak-zapaki-ama

___

**) Siena, Palazzo_Pubblico:

Fatalny pojedynek Henryka II i Montgomery‚ego (Lorda of „Lorges”):

Zasada antropiczna czyli koniec epoki

Stara epoka skończyła się na nomenomen przełomie lat 1978 i 1979. Ów wielki przełom przejawił się w wielu wymiarach, np. w gwałtownym skoku produkcji złota. Miało to miejsce także w mojej dyscyplinie, ale o tym za chwilę – zacznijmy wpierw od najważniejszych, fundamentalnych faktów:

6 stycznia 1978 – Stany Zjednoczone zwróciły Węgrom Koronę Świętego Stefana, wywiezioną w czasie II wojny światowej.

11 lutego – Chińska Republika Ludowa zniosła zakaz czytania dzieł Arystotelesa, Szekspira i Dickensa.

28 kwietnia – Afganistan: w wyniku komunistycznego przewrotu wojskowego został obalony i zamordowany prezydent Mohammad Daud Chan.

26 sierpnia – Albino Luciani został wybrany papieżem i przyjął imię Jana Pawła I.

5 września – papież Jan Paweł I udzielił audiencji metropolicie Leningradu i Nowogrodu Nikodemowi. W trakcie tego pierwszego od 500 lat oficjalnego spotkania wysokiego przedstawiciela rosyjskiej Cerkwi prawosławnej ze zwierzchnikiem kościoła katolickiego Nikodem nagle zasłabł i umarł na rękach papieża.

28 września – po 33 dniach pontyfikatu zmarł papież Jan Paweł I.

16 października – polski kardynał Karol Wojtyła został obrany papieżem i przyjął imię Jan Paweł II.

Styczeń 1979zima stulecia.

5 lutego – irańska rewolucja islamska: ajatollah Chomejni proklamował powstanie pierwszego rządu islamskiego w Iranie.

6 marca – Jan Paweł II rozpoczął pisanie swego testamentu.

3 maja – opozycyjna Partia Konserwatywna z Margaret Thatcher na czele wygrała wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii.

2-10 czerwca – pierwsza wizyta Jana Pawła II w Polsce.

25 grudnia – rozpoczęła się radziecka „interwencja” w Afganistanie.

___

Jest dla mnie zdumiewające iż także w fizyce zaszły właśnie wtedy wstrząsające zjawiska. To w owym 1978 wprowadzono termin Teorii Wielkiej Unifikacji (ang. GUT), co niebawem na pseudonaukowej fali tzw. super-strun przerodziło się ostatecznie w pojęcie-horrendum – Teorii WszystkiegoA wszystko to aby uratować religię twardego scjentyzmu…

Wszak zawzięci scjentyści musieli przełknąć bardzo gorzka pigułkę już w 1965, kiedy to ksiądz Lemaître (na łożu śmierci) dowiedział się wraz z nimi że jego teoria Big Bangu właśnie została potwierdzona. Na dokładkę, w 1973 została zaproponowana przez Brandona Cartera „zasada antropiczna”. Wówczas w Krakowie świętowano pięćsetną rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika. Carter zabrał głos na sympozjum sekcji kosmologicznej Międzynarodowej Unii Astronomicznej. Zasugerował, że „mimo wszystko” ludzie zajmują wyróżnione miejsce we Wszechświecie…

Oczywiście kapłani twardego scjentyzmu ze Stevenem Weinbergiem (to ten od Pierwsze trzy minuty) na czele zaraz to próbowali przenicować na swoje kopyto… No, ale jakby tego było mało to w dodatku te uparte protony nie chciały się rozpadać zaprzeczając przewidywaniom GUT itp. pomysłom. Nic więc dziwnego że wielki fizyk Paul Dirac, a przy tym wielki prorok scjentyzmu, odmówił w 1983 – na rok przed śmiercią – wygłoszenia referatu z fizyki, argumentując: I have nothing to talk about. My life has been a failure (Nie mam nic do powiedzenia. Moje życie było porażką).

Screenshot 2019-04-10 at 15.08.54.png

Capture d’écran 2019-04-11 à 10.51.35.png

 

Antypolska propaganda Szujskiego i Godunowa czyli knowania bojarów

Iwan Groźny zszedł ponoć podczas gry w szachy z Bogdanem Bielskim

___

Pomimo wielu długo podtrzymywanych hipotez dotyczących Dymitra, nie był on wynikiem polskiego spisku czy jezuickiej konspiracji. Chociaż Dymitr rozpoczął z Rzpltej kampanię na rzecz rosyjskiego tronu, król Zygmunt III, jezuici i samolubni polscy panowie nie byli źródłem planu pretendenta; wykorzystali to po prostu. Źródłem planu pretendenta był spisek pośród rosyjskich wielmożów. Zmartwychwstanie carewicza było ewidentnie związane z walką Borysa Godunowa z jego bojarskimi przeciwnikami. Po tym, jak w Rosji zaczęły krążyć pogłoski o przetrwaniu carewicza Dymitra, car Borys zastosował surowe i tyrańskie środki przeciwko podejrzanym przeciwnikom. Kiedy Dymitr w końcu ujawnił się w 1603 w Rzpltej, car Borys otwarcie oskarżył bojarów o zorganizowanie machinacji pretendenta. Faktycznie istnieje sporo dowodów łączących pretendenta z klanem Romanowów. Jest też kilka dowodów związku pomiędzy planem pretendenta a Bogdanem Bielskim; klan Nagoja mógł być również zaangażowany. Wszystkie te bojarskie rodziny ucierpiały z rąk Borysa Godunowa, a ocalali członkowie prawdopodobnie weszli w jakiś tajny sojusz przeciwko niemu. …Wrogowie cara Borysa byli świadomi paskudnych plotek o nim jako królobójcy i ogólnego obniżenia jego legitymizacji z powodu klęski głodu. Wskrzeszając Dymitra, przeciwnicy cara mieli nadzieję jednocześnie „udowodnić”, że car Borys był uzurpatorem i zapewnić akceptowalną alternatywę w osobie „cudownie zachowanego” carewicza…

W 1602 w czasie klęski głodu mała grupa „mnichów”, w tym przyszły pretendent Dymitr, uciekła z Moskwy do Rzpltej; Otrepjew był bez wątpienia jednym z tych zbiegów. Ucieczka owych „mnichów” bardzo zdenerwowała patriarchę Hioba, który podejmował żmudne, ale nieudane próby powstrzymania ich przed przekroczeniem granicy. Po tym jak pretendent ogłosił swoją obecność w Rzpltej i zaczął szukać pomocy w dochodzeniu praw do tronu rosyjskiego, sztab patriarchy Hiob sfabrykował kunsztowne historie o tym, dlaczego Otrepjew uciekł za granicę i podawał się za Dymitra. Jedna z nich głosiła, że podczas służby u patriarchy Otrepjew parał się czarną magię i wyparł się Boga. Podobno został skazany na wygnanie i dożywotnie zamknięcie przez patriarchę
i zgromadzenie biskupów, ale jakoś udało mu się uciec do Rzpltej. Taka historia herezji i czarów została specjalnie zaprojektowana, by zdyskredytować pretendenta…

Po zamordowaniu cara Dymitra w 1606 uzurpator Wasyl Szujski rozpaczliwie potrzebował „udowodnić”, że Dymitr był oszustem. Jedną z technik, których użył, było wymuszenie zeznań sekretarza cara Dymitra, Jana Buczyńskiego, że zmarły car był naprawdę owym złym mnichem, Griszką Otrepjewem. Co ciekawe, jednak car Wasyl nie podjął wysiłku, by sfabrykować matkę Otrepjewa, jego wujka, lub brata, aby pomóc w kreacji tego spisku. Agenci Szujskiego zbadali propagandę cara Borysa przeciwko Dymitrowi, ale nie byli w stanie znaleźć w niej wartościowych elementów, więc postanowili wyprodukować nowe dokumenty, aby „udowodnić”, że zmarłym carem był Otrepjew…

W rzeczywistości car Borys wysłał trzech mnichów, aby zdemaskowali Dymitra jako Otrepjewa (lub zamordowali go) podczas jego inwazji na Rosję. Jednak co najmniej jeden, a być może wszyscy trzej, w końcu stwierdził, że pretendent naprawdę był Dymitrem. Propaganda związana z Wasylem Szujskim (i źródła pod wpływem tej propagandy) wielokrotnie twierdziła, że ​​wielu ludzi rozpoznało Otrepjewa, gdy triumfalnie wkroczył do Moskwy, i dlatego wielu jego przeciwników zostało potajemnie zabitych. W tych plotkach nie ma absolutnie ani krzty prawdy.

Wielu współczesnych otwarcie szydziło z niezdarnej propagandy identyfikującej pretendenta jako Otrepjewa. Kilku współczesnych twierdziło wprost, że widziało Otrepjewa za życia Dymitra lub po zamachu na nim i potwierdziło, że Dymitr zdecydowanie nie był owym mnichem. Kapitan Jacques Margeret, francuski żołnierz, który przez wiele lat mieszkał w Rosji i zajmował wysokie stanowiska zarówno u cara Borysa, jak i cara Dymitra, stanowił szczególnie istotne wyzwanie dla teorii Otrepjewa jako pretendenta. W książce, którą napisał w 1607, Margeret twierdzi, że ​​Otrepjew był starszy od Dymitra i wciąż żył po zabójstwie Dymitra. Kilka innych źródeł zgadza się z jego twierdzeniami. Ponadto Margeret zwrócił uwagę, że car Dmitrij nie zachowywał się jak oszust obawiający się zdemaskowania, nawet po tym, jak dowiedział się o spiskach przeciwko niemu. Inne źródła potwierdzają tę obserwację. Margeret zauważył, że ​​uzurpator Szujski był zmuszony do zamordowania cara Dymitra by się go pozbyć, ponieważ nie było sposobu, aby absurdalne oskarżenia skierowane przeciwko niemu były wiarygodne dla opinii publicznej. Wbrew propagandzie Szujskiego, nie było ludowego powstania przeciwko carowi Dymitrowi. W rzeczywistości tylko kilkuset mężczyzn było zaangażowanych w spisek, aby go zabić.

Chester DUNNING, Slavic Review, Cambridge University Press (2001)

CDN

Kim był car Dymitr?

Jednym z bardziej złożonych zadań stojących przed historykami Wielkiej Smuty jest określenie tożsamości, charakteru, osobowości publicznej i polityki cara Dymitra Iwanowicza (p. 1605-06). Lepiej znany jako „fałszywy Dymitr” lub „Łżedymitr”, ten tajemniczy młody człowiek był jedynym carem, jaki kiedykolwiek wyniósł się na rosyjski tron ​​za pomocą kampanii wojskowej i ludowych powstań. Z tego powodu wrogowie cara Dymitra oczerniali go jako złego oszusta, identyfikując go jako oszalałego mnicha Grigorija (Griszkę) Otrepjewa, który rzekomo praktykował czary i współpracował z szatanem, by zniszczyć rosyjski Kościół Prawosławny. Niestety, masowe i jazgotliwe kampanie propagandowe przeciwko „fałszywemu Dymitrowi” podczas Wielkiej Smuty doprowadziły do ​​niezwykle niedokładnego historycznego wizerunku cara Dymitra jako lubieżnego heretyka, który był pogardzany przez swoich poddanych. Nawet dzisiaj poglądy naukowe nt. Dymitra i jego panowania często bezkrytycznie odbijają echa oszczerstw, które rzucono na niego prawie czterysta lat temu i po prostu ignorują liczne źródła bezpośrednio sprzeczne z tradycyjnym obrazem „fałszywego cara”…

Z wielu powodów pretendent Dymitr szybko stworzył szeroką koalicję swoich zwolenników ze wszystkich warstw społecznych. Fanatyczne, quasi-religijne poparcie, jakie otrzymał, i bezprecedensowe wtargnięcie narodu rosyjskiego w wysoką politykę podczas jego kampanii wojskowej poważnie przeraziły cara Borysa, którego reżim rozpoczął nieudaną kampanię propagandową utożsamiając „fałszywego carewicza” ze zbiegłym rozpustnym mnichem Otrepjewem, narzędziem katolickich Polaków i szatana. Zwolennicy Dymitra byli jednocześnie przedstawiani jako beznadziejnie naiwni lub mający mroczne motywy. Po zwycięstwie Dymitra, jego krótkim panowaniu i zabójstwie uzurpator Wasyl Szujski stanął w obliczu potężnej wojny domowej toczonej przeciwko niemu w imię cara Dymitra – konfliktu, który szalał przez lata i prawie zniszczył kraj. Podobnie jak przed nim car Borys, zaskoczony i przestraszony Szujski poczuł się zmuszony do rozpoczęcia wielkiej kampanii propagandowej przeciwko niegodnemu „fałszywemu Dymitrowi”, którego zamordował, oraz przeciwko gniewnym zwolennikom Dymitra, którzy zbuntowali się przeciwko Wasylowi w bardzo dużej liczbie. Reżim Szujskiego dołożył wszelkich starań, aby „udowodnić”, że car Dymitr był oszustem i czarownikiem, a rebelianci zostali fałszywie potępieni jako bandyci i rewolucjoniści społeczni zdecydowani obalić elitę rządzącą.

Kampanie propagandowe Godunowa i Szujskiego przeciwko carowi Dymitrowi silnie wpłynęły na późniejsze oceny historyczne jego i buntowników czasu Wielkiej Smuty. W rzeczywistości ta zwodnicza propaganda stanowiła podstawę większości siedemnastowiecznych relacji Smuty napisanych przez Rosjan; a te relacje z kolei służyły jako główne źródła dla rosyjskich historyków piszących o tym okresie. Jednak po dokładnym zbadaniu, to co wydawało się być licznymi niezależnymi źródłami potwierdzającymi złe czyny pretendenta faktycznie okazało się być spreparowanymi historiami opartymi na wcześniejszych gawędach, które same silnie polegały na kampaniach propagandowych toczonych przeciwko carowi Dymitrowi.**

PS. Dokładna ocena cara Dymitra stała się nieskończenie trudniejsza z powodu rozkazu uzurpatora Szujskiego aby wszystkie dokumenty związane z panowaniem Dymitra zostały zniszczone. Kilka z tych dokumentów jednak przetrwało w odległych archiwach i przedstawiają one uderzająco odmienny i znacznie bardziej sympatyczny wizerunek cara Dymitra niż w większości rosyjskich gawęd o czasie Smuty. Niestety, istnienie takich dokumentów pozostało nieznanym większości uczonych, którzy pisali na ten temat. Zamiast tego historycy wykorzystali wysoce podejrzane i niezwykle tendencyjne źródła związane z kampaniami propagandowymi przeciwko Dymitrowi…

Twierdzono, że jego najbardziej diabelska intryga była planem zabicia wszystkich bojarów i duchowieństwa w celu nawrócenia Rosji na katolicyzm. Krótko mówiąc, car Dymitr był po prostu przedstawiany jako Antychryst. Niestety, słabość bazy źródłowej dla takiej charakterystyki została przeoczona.

Chester DUNNING, Slavic Review, Cambridge University Press (2001)

CDN

**) Upon close inspection, however, what appeared to be numerous independent sources confirming the pretender’s evil deeds actually turned out to be manufactured stories based on earlier tales that were themselves heavily dependent on the propaganda campaigns waged against Tsar Dmitrii