Pożyczka holenderska

 Ignacy biskup Krasicki, circa 1768 – „Szedłem dla grosza i dla chwały Bożej”

___

Targowica to nie tylko te najbardziej znane nazwiska, ale także pomniejsze rody które wyrąbywały sobie przyszłość łącząc się w zawzięte kliki. Takim przykładem są właśnie owi Orłowscy i Sobańscy podczepieni pod mocno zubożałych hrabiów S.R.I. Krasickich**.

Na dokładkę byli tam jeszcze Brzozowscy, w szczególności ów Feliks***, który był szwagrem kluczowego ich zawodnika – Sobańskiego Michała h. Junosza (1755–1832), współzałożyciela Kompanii Czarnomorskiej:

S. zaczynał swoją karierę jako prawnik przy Tryb. Kor. Wg Eustachego Iwanowskiego, w młodości był w Lublinie dependentem przy patronie Feliksie Brzozowskim. Tu nabył dobrą znajomość prawa i rozeznanie w prowadzeniu interesów. Związany blisko z Protem Potockim, przy jego pomocy zaciągnął w l. siedemdziesiątych XVIII w. wielką pożyczkę w banku holenderskim i kupił od Wincentego Potockiego**** (wg R. Aftanazego w r. 1787) rozległe dobra w woj. bracławskim. W skład nabytków S-ego wchodziły miasteczka Obodówka i Ściana (Konstantynogród) oraz 17 sporych wiosek. Okoliczności tej transakcji nie są zupełnie jasne. Iwanowski podaje, że S. kupił te dobra «na imię ojca, aby braci do udziału fortuny dopuścić». Nie jest jednak wykluczone, że zarówno ojciec S-ego, jak i jego bracia odegrali jakąś rolę w całym tym przedsięwzięciu; dobra te zostały wymienione później w dziale, który przypadł S-emu jeszcze za życia ojca. Zdaniem Iwanowskiego, S. ułatwił również karierę swojemu byłemu pryncypałowi – F. Brzozowskiemu, którego sprowadził na Ukrainę i ożenił «choć podeszłego wiekiem z własną siostrą» (ślub przed r. 1779). Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, iż szwagrowie udzielali sobie wzajemnego wsparcia w interesach i wspólnie kładli podwaliny pod fortuny swoich rodzin.

Jako właściciel znacznych dóbr w woj. bracławskim, S. był ściśle związany ze sprawą utworzenia Kompanii Handlowej Polskiej, zwanej powszechnie Kompanią Czarnomorską, która poprzez nawiązanie kontaktów handlowych z Francją, miała ułatwić eksport płodów rolnych z Ukrainy przez porty czarnomorskie. Powstała ona z inicjatywy i pod patronatem Stanisława Augusta. Umowa i statut Kompanii Handlowej Polskiej zostały spisane 17 III 1783 w Winnicy w konwencie oo. dominikanów. Wśród 45 członków założycieli tej kompanii był także S., który 18 III 1783 podpisał „Ustawy Kompanii Handlowej Polskiej” z tytułem komornika granicznego bracławskiego. Zgodnie z przyjętym wówczas statutem spółki jej siedzibą miała być Winnica. Tu także znajdować się miały archiwum, kantor i kasa. Każda akcja miała mieć wartość 1 tys. dukatów, a każdy akcjonariusz miał prawo nabyć dziesięć takich akcji. W skład pierwszego zarządu kompanii wszedł S. wraz z Marcinem Grocholskim i Józefem Wincentym Platerem [bratem Kazimierza]. W składzie zarządu pozostawał od 17 III do 1 VII 1783, gdyż początkowo przewidywano zmianę członków zarządu co dwa miesiące. Ponieważ kompania nie rozwijała się tak, jak przewidywali jej założyciele, na mocy umowy zawartej w Warszawie 5 I 1785 kierownictwo jej przeszło w ręce P. Potockiego, który przejął także cały kapitał spółki, wynoszący jedynie 15 tys. dukatów zamiast planowanych 40 tys.; S. nie zaprzestał jednak wówczas interesować się losami kompanii.

Dn. 30 V 1789 S. został wyznaczony uchwałą sejmową do «wynalezienia» ofiary dziesiątego grosza z dóbr ziemskich pow. bracławskiego. Występował wówczas z tytułem łowczego zwinogrodzkiego. Jeszcze t.r. lub najpóźniej w r.n. został mianowany podstolim winnickim po postąpieniu Onufrego Szczeniowskiego na podsędkostwo ziemskie bracławskie. W r. 1790 S. ożenił się z Wiktorią z Orłowskich; spowinowacił się wówczas z kilkoma znanymi rodami szlacheckimi i ugruntował swoją pozycję wśród zamożnych właścicieli ziemskich na kresach południowo-wschodnich. Dn. 29 VI 1791, po przyjęciu wysuniętego przez Hugona Kołłątaja projektu ułożenia kodeksu praw cywilnych i kryminalnych, został na sesji prow. kor. wybrany (spoza grona posłów) do deputacji kodyfikacyjnej jako przedstawiciel prow. małopolskiej. Dn. 8 X 1791 wybrano go nadto jako reprezentanta stanu rycerskiego z prow. małopolskiej do Asesorii Kor.

W przededniu sejmików lutowych 1792 r. S. należał do najbardziej zdeklarowanych przeciwników Konstytucji 3 maja w woj. bracławskim…

Dn. 13 V 1793 został powołany w skład dwunastoosobowej komisji sancytowej (pod przewodnictwem Fryderyka Moszyńskiego), która miała się zająć przygotowaniem ogólnego bilansu fortuny P. Potockiego i – później – stanowić sąd dla jego wierzycieli. S. nie uczestniczył jednak w inauguracji prac tej komisji, gdyż został jednym z sześciu delegatów szlachty gub. bracławskiej, która miała złożyć hołdy dziękczynne Katarzynie II z nowo przyłączonych do Rosji ziem. Jesienią 1793 delegaci trzech guberni (mińskiej, bracławskiej i zasławskiej) udali się do Petersburga, gdzie 6 (16) X zostali przyjęci na uroczystej audiencji przez imperatorową. Po powrocie do kraju S. włączył się aktywnie do prac związanych ze sprawą upadłości banku P. Potockiego: dn. 9 IX t.r. (st. st.) wszedł do trzyosobowego zarządu dóbr machnowieckich P. Potockiego. Został także wybrany (wraz z trzema innymi osobami) do administracji centralnej masy upadłościowej jego dóbr.

W swej rezydencji w Obodówce S. przebudował pałac; prace przy budynku ukończone zostały w r. 1800. Wokół pałacu założony został park krajobrazowy typu angielskiego, zaprojektowany przez Dionizego Miklera (Mac Clair). W r. 1808 nabył od Seweryna Potockiego rozległy klucz ładyżyński (miasto Ładyżyn z dziewięcioma wsiami). Wciągnięty przez Tadeusza Czackiego, od początku S. związany był ściśle z założonym w r. 1805 gimnazjum wołyńskim w Krzemieńcu. Należał do gorliwych protektorów tej szkoły…

S. był jednym z najbogatszych obywateli Bracławszczyzny.”

Przyp. „synową owego protoplasty Jana Onufrego [Orłowskiego] była Róża hrabina Krasicka” – fatalne-zauroczenie-czyli-targowickie-koligacje/… stryjeczna wnuczka biskupa.

___

**) 24 grudnia 1547 Karol V Habsburg, cesarz Świętego Imperium Rzymskiego i król Hiszpanii, nadał hetmanowi Janowi Amorowi Tarnowskiemu dziedziczny tytuł hrabiego cesarstwa, S.R.I. 1 lipca 1631 dwóch braci Krasickich otrzymało owe tytuły hrabiów S.R.I.: wojewoda podolski Marcin (zmarły bezpotomnie) i chorąży halicki Jerzy (ojciec Adama Władysława, dziad Karola Aleksandra). Z kolei w 1637 hrabia Kasper Denhoff uzyskał tytuł księcia cesarstwa (niem. Reichsfürst). A w 1778 hrabiami cesarstwa stali się ordynaci Zamoyscy, Jan Jakub i jego brat Andrzej. Nb. – z X ordynatem blisko współpracował, a nawet wychowywał jego synów Stanisław Staszic, w którego twórczości (Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego, Przestrogi dla Polski) „słychać echo poglądów Andrzeja Zamoyskiego”.

***) To wnuk owego Feliksa, Zenon, towarzyszył Juliuszowi S. w jego przesławnej podróży na Bliski Wschód. juliusz-s-opium-oraz-pewien-szkot-i-swiatowa-rewolucja/ A syn owego Zenona, Karol, został… hrabią – jak to się wszystko ładnie plecie.

****) Cesarz Józef II ofiarował mu w roku 1784 tytuł książęcy, pod warunkiem założenia ordynacji. Potocki warunku tego nie dopełnił i tytuł nie uzyskał sankcji prawnej. W 1785 został wybrany wielkim mistrzem masońskim Galicji. pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Potocki + pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Apolonia_Massalska + pieniadze-potockich-przyczynek/

Fatalne zauroczenie czyli targowickie koligacje

Jan Onufry Orłowski herbu Lubicz jako poseł z województwa podolskiego na Sejm Czteroletni od 1790 roku złożył protest przeciwko konstytucji 3 maja. Figurował na liście posłów i senatorów posła rosyjskiego Jakowa Bułhakowa w 1792 roku, która zawierała zestawienie osób, na które Rosjanie mogą liczyć przy rekonfederacji i obaleniu dzieła 3 maja. Był członkiem konfederacji targowickiej, delegowany przez nią do zasiadania w deputacji do ułożenia formy rządu. Rotmistrz targowickiej formacji Brygady Kawalerii Narodowej „Złotej Wolności” Pod Imieniem Województwa Podolskiego.

Jego prawnuk, Ksawery, urodził się w rodzinie ziemiańskiej w powiecie płoskirowskim guberni podolskiej. Po ukończeniu szkół zarządzał majątkiem rodzinnym w Jarmolińcach i posiadłościami w Bawarii, gdzie w 1903 otrzymał potwierdzenie tytułu hrabiowskiego. W 1897 wstąpił do służby dyplomatycznej Imperium Rosyjskiego. Był członkiem Konwentu Polonia. W latach 1897-1903 attaché, od 1901 radca poselstwa rosyjskiego w Monachium. W latach 1908-1910 członek Rady Państwa Imperium Rosyjskiego, wybrany w miejsce Władysława Jełowickiego, który podał się do dymisji.

Podczas I wojny światowej przebywał w Paryżu, prowadząc działalność polityczną na rzecz niepodległości Polski. W 1920 wstąpił do służby dyplomatycznej II Rzeczypospolitej, 27 czerwca 1920 mianowany na pierwszego posła RP w Brazylii. Funkcję pełnił do 3 września 1921, mianowany 1 września 1921 na posła nadzwyczajnego i ministra pełnomocnego w Madrycie, od 13 maja 1922 akredytowany jednocześnie w Lizbonie. Obie funkcje przestał sprawować 1 lipca 1923, formalnie odwołany 30 listopada 1924, przeszedł w stan spoczynku.

Ów Ksawery nie dość że był żarliwym obrońcą Alfreda Dreyfusa to przede wszystkim przyjacielem Maurycego Rotszylda i obrońcą żydowskich interesów w II RP: Hrabia Orłowski powinien wiedzieć, że wpływy żydowskie na postanowienia Kongresu pokojowego są bardzo wielkie. Niechaj wie z góry i uprzedzi, kogo należy, że kiedy Polska będzie oficjalnie reprezentowana przez tego pana, to Izrael zastąpi jej drogę ku wszystkim jej celom, a one są nam znane. „Wy nas znajdziecie na drodze do Gdańska, na drodze do Śląska pruskiego i do Cieszyńskiego, na drodze do Lwowa, na drodze do Wilna i na drodze wszelkich waszych projektów finansowych. Niech pan hrabia to wie i stosownie do tego postąpi.”

Z kolei wnuczka Ksawerego, Delfina, wyszła za nomenomen Ignacego Krasickiego – czerwonego hrabiego peerelu. Tak, tak – za tego właśnie typa z Listy Kisiela, który ponoć po 1989 zdążył jeszcze z powodzeniem zająć się reprywatyzacjąZaś matka owej Delfiny była z domu Sobańska. O Sobańskich będzie tu niebawem, a teraz tylko dodam że synową owego protoplasty Jana Onufrego była Róża hrabina Krasicka. I tak to się przez wieki plecie.

 

 

Szkockie ponure historie: Smoleńsk

Sporo już tu pisałem o szkockim potopie w Rzpltej i o innych ponurych szkockich breweriach**, ale ciągle potrafią mnie Szkoci zaskoczyć. Oto, okazuje się, że było wówczas dwóch Aleksandrów Leslie. Obok tego nieco starszego i bardziej znanego, 1ego Earla z Leven, który został szwedzkim marszałkiem, był też ten drugi Leslie, z Auchintoul, który został pierwszym generałem Moskali.

Jego historia poprzedza los najsłynniejszego Szkota w Rosji, Patryka Gordona**, do którego kiedyś w końcu wrócę… Tak jak ów Gordon, Leslie zaczął od służby w Polsce, ale w wieku 26 lat, w styczniu-lutym 1616 (w którym to roku notabene nagle zszedł był nasz największy zagończyk) dał się pojmać pod Smoleńskiem oddziałowi kniazia Dymitra Czerkaskiego. Zaraz potem, nie wiadomo w jakich okolicznościach, znalazł się na ponad 10 lat w służbie Gustawa Adolfa…

W służbie Moskali od 1630, kierował Aleksander reformą wojskową i rekrutacją pułków „nowego systemu” (Полки нового строя lub Полки иноземного строя) – w 1631 zwerbował na wojnę z Polską tysiące żołnierzy w krajach zachodnich, w tym w Szkocji. Po wojnie polsko-rosyjskiej***, w 1637 wylądował w Szkocji na osobiste wezwanie Karola I, który bezpośrednio zakomunikował to carowi Michałowi I. Wziął tam bardzo aktywny udział w wojnie domowej, i w efekcie czego w 1647 musiał Wyspy opuścić, po czym wrócił do Rosji. Tam, wraz ze swoimi oficerami, został we wrześniu 1652 ochrzczony w prawosławiu i przyjął imiona nomenomen Abrahama Ilicza oraz jako pierwszy w historii otrzymał stopień generała rosyjskiego. Jego ojcem chrzestnym był teść cara Aleksego, książę Ilia Miłosławski, a nasz Aleksander vel Abraham otrzymał z tej okazji 23 000 rubli w srebrze.

W 1654 dowodził udanym oblężeniem Smoleńska i został dowódcą tamtejszego garnizonu oraz wojewodą smoleńskim. Zmarł w 1663. To protoplasta rosyjskiej szlachty Leslie, np. jego wnuka Лесли,_Юрий_Фёдоровичa czyli generała-majora Jurija Fiedorowicza oblegającego Gdańsk w 1734, lub innych generałów-majorów – Dymitra Jegorowicza oraz Лесли,_Александр_Александровичa Jerzy Lesley (!) wedle Georga Grootha – 1749.

Ewentualnie smoleńskiego przywódcy szlachty – Лесли,_Сергей_Ивановичa… którego ojciec Iwan Wasylewicz pilnował Katarzynie II syberyjskich kopalni złota… I tak to się plecie.

**) szkolanawigatorow.pl/panel/artykuly=boson&t=szkoci

***) 9 października 1633 w walkach pod Smoleńskiem pułk Lesliego uratował pułk najemników angielskiego pułkownika Thomasa Sandersona, zaatakowany przez naszą husarię. Na radzie wojskowej 2 grudnia Leslie oskarżył Sandersona o niepowodzenie próby przełamania, ogłosił jego zdradę po czym zastrzelił pułkownika na oczach wojewody Michaiła Szeina.

Po kapitulacji Rosjan (15 lutego 1634) Szein został obwiniony o liczne błędy w sztuce wojennej i nadużycia finansowe, skazany na śmierć i stracony.

Ref. www.st-andrews.ac.uk/history/ssne/item.php?id=2916

Jak w 1766 Londyn sprzedał nas na dobre

Ów słynny traktat z 1734 miał niestety dalszy ciąg, z fatalnymi dla nas skutkami – Katarzyna II mogła sobie „zrekompensować” poniesione w związku z nim straty finansowe zyskami terytorialnymi. I tak to City świetnie zarobiło sprzedając Polskę Moskalom…

A chodzi tu o odnowienie owego traktatu w kilka lat po nastaniu Katarzyny: „Patrząc wstecz [w 1934] po pięciu pokoleniach, niepozorny rok 1766 wydaje się należeć do najbardziej brzemiennych w historii Europy. Traktat handlowy, który Wielka Brytania podpisała wtedy z Rosją, powiązał ich politykę na wiele burzliwych dekad. Namiętności skupione w polskim Sejmie zaowocowały nieubłaganie w wojnie tureckiej, Rozbiorze i relacjach, które uczyniły wiele w ukształtowaniu XIX wieku. Jeśli w 1934 roku Polska boleśnie zmaga się z trudnościami nieporównywalnymi z innymi krajami, to polityka brytyjska w 1766 nie jest całkowicie pozbawiona winy.”

Sekwencja wydarzeń:

1 lipca 1766 – podpisanie traktatu**

20 marca 1767 – przy wsparciu wojska rosyjskiego zostały zawiązane konfederacja słucka i konfederacja toruńska.
5 października – w Warszawie rozpoczął obrady „Sejm Repninowski”, który pod moskiewskimi bagnetami uchwalił „prawa kardynalne”.
13/14 października – Repnin aresztował i na 5 lat wywiózł do Kaługi prymasa Kajetana Sołtyka, biskupa Józefa Jędrzeja Załuskiego, wojewodę krakowskiego Wacława Rzewuskiego i jego syna Seweryna Rzewuskiego.

**) Szerszy kontekst: teść Ludwika XV, Stanisław Leszczyński otrzymał w dożywotnie władanie Księstwo Lotaryngii, które po jego śmierci zostało inkorporowane do korony francuskiej w roku 1766.” jak-francja-polske-sprzedala-za-co-sobie-lotaryngie-kupila/

PS. On 9 March 1768, Wroughton reported that the Diet had ended quietly, that Catherine had guaranteed all that the delegates had laid down, and that although extreme dissatisfaction prevailed, disorders were improbable unless provoked by foreign powers. Stanislaus agreed that he might now go on leave to England¹³³. Within three days, however, tidings had come which made it impossible for him to desert his post.

¹³³S.P. Poland, 96, Wroughton to Weymouth, 9 March 1768

 

 

 

 

„Jak naiwne były wyobrażenia Czartoryskich…”

Obejmując tron po zamordowanym mężu Katarzyna II dokonała zasadniczej reorientacji rosyjskiej polityki zagranicznej względem Rzeczypospolitej. Przekreśliła też porozumienie carycy Elżbiety z Augustem III i przystąpiła do podporządkowania sobie Polski. W realizacji swojej polityki opierała się w kraju na wrogiej dworowi „Familii” Czartoryskich. Starzy książęta prąc do władzy wszelkimi środkami, wpierw chcieli zorganizować przy pomocy carycy zamach stanu, a gdy ta odmówiła, uzasadniając stanem zdrowia Augusta III Sasa perspektywę rychłej zmiany na tronie polskim, poczekali na śmierć króla by we współpracy z Katarzyną II sięgnąć po koronę.

Przebieg elekcji, jak również wydarzenia które ją poprzedzały w okresie interregnum pokazały, jak naiwne były wyobrażenia Czartoryskich o sojuszu z „Semiramidą Północy”, która w intencji książąt miała dopomóc w realizacji ich planów. To „Familia” Czartoryskich miała być narzędziem w polityce Katarzyny II wobec Rzeczypospolitej a nie odwrotnie. Zresztą dla trzeźwego obserwatora ówczesnej sceny politycznej jasnym było, że potężna władczyni imperium rosyjskiego nie będzie liczyła się z Czartoryskimi, o ile zajdzie taka potrzeba. Tak też się stało i na tronie wbrew rachubom Czartoryskich liczących na koronę dla księcia Augusta zasiadł Stanisław Poniatowski.

O tym, jakie powody zadecydowały o tak bezprecedensowym wyniesieniu bardzo świeżej daty magnata, napisała sama Katarzyna II do wiernie sekundującego jej w polityce wobec Rzeczypospolitej króla pruskiego Fryderyka II „…Proponuję waszej Wysokości takiego z Piastów, który będzie bardziej niż inni nam zobowiązany za to, co dla niego uczynimy. Jeśli wasza Wysokość wyrazi zgodę, proponuję stolnika litewskiego Stanisława Poniatowskiego, a to z następujących powodów. Ze wszystkich pretendentów do korony on ma najmniejsze możliwości jej otrzymania, tak, więc w następstwie będzie miał zobowiązania w stosunku do tych, z rąk, których ją otrzyma” .

Po wprowadzeniu przy pomocy rosyjskich bagnetów na tron Stanisława Augusta Poniatowskiego caryca konsekwentnie realizując swoje zamiary wobec Rzeczypospolitej przystąpiła do wykonania kolejnego planu, jakim było stworzenie w Rzeczypospolitej oddanego jej stronnictwa. Katarzyna II nie dowierzała w pełni ani królowi, ani Czartoryskim i dlatego już w okresie bezkrólewia postanowiła utworzyć z polskich innowierców ugrupowanie będące wiernym wykonawcą jej planów. Po to jednak, aby to nowe narzędzie rosyjskiej polityki wobec Polski było sprawne, wystąpiła ona z bezprecedensowym w ówczesnej Europie żądaniem przyznania mniejszościom wyznaniowym prawa zasiadania w sejmie.

Intencje carycy Katarzyny II w przeddzień rozstrzygnięcia kwestii dysydenckiej wyłuszczył ambasadorowi Nikołajowi Repninowi Nikita Panin pisząc: „kładę przede wszystkiem, jako niewzruszoną zasadę, będącą, jak z zaczątku samego, tak i obecnie na przyszłość mającą nieodzownym kierownikiem wszystkich naszych zamiarów i celów to, że sprawa dyssydentów nie ma być zupełnie – pretekstem do rozkrzewiania w Polsce naszej wiary i protestanckich wierzeń, lecz jedynie – dźwignią, gwoli pozyskaniu sobie, z pomocą naszych jednowierców i protestantów, silnego i przyjaznego stronnictwa, z prawem uczestniczenia we wszystkich polskich sprawach, nie już w imię wyjednywanej obecnie ze strony Rzplitej rękojmi Jej Imperatorskiej Mości, za całość jej konstytucyi i formy jej wolnego rządu, lecz w imię zapewniającej się na korzyść naszą, na wieczne czasy – opieki nad tymiż uprawnionymi, jako słabszej w rządzie polskim cząstki, która bezpieczeństwo swoje będzie odtąd na tejże naszej opiece gruntować”

Aleksander z NYC czyli działka w Przemyślu i pozew Polski

Screenshot 2019-10-09 at 14.50.22.png

___

Okazuje się, że ledwo Aleksander Choczyński dał Putinowi i jego ludziom zniknąć owe 26 listy Woltera (nie wiadomo czy kiedykolwiek poznamy ich treść – jak bulwersujące muszą być owe instrukcje Woltera dla Katarzyny II a dotyczące Polski, że Putin się na to zdecydował!) a zaraz w 2010 zwrócił się do Polski z propozycją pewnej wymiany – on odda Polsce zrabowany obraz jeśli dostanie z powrotem posesję w Przemyślu rodziny swojej matki, na której to posesji ponoć stoi obecnie kościół katolicki…

W efekcie polski MSZ już w 2013 zwrócił się do USA o ekstradycję mister Choczyńskiego, a po dwóch latach, w 2015 A. Choczyński został aresztowany i zakuty w kajdanki przed swoim domem na Manhattanie (rzut beretem od en.wikipedia.org/wiki/Museum_of_Jewish_Heritage), na oczach swojego dziecka jak twierdzi.

Amerykański sąd go jednak zwalnia, a 27 czerwca 2018 Aleksander Choczyński składa w nowojorskim sadzie pozew przeciwko Polsce (patrz wyżej). Domaga się rekompensaty finansowej za doznane krzywdy, w tym za tę zagrabioną posesję. Kto ma siłę może zapoznać się z tym dokumentem: lootedart.com/pdf2018/Khochinsky%20v.%20Poland(B2298407).pdf

Wedle owego pozwu rodzina matki Choczyńskiego (rocznik 1951) – Marii (rocznik 1922) z domu Knoll – miała w Przemyślu dom i działkę. W 1941 owa Maria musiała uciekać przed Niemcami**, a później wyszła za sowieckiego sołdata Jakuba Salomonowicza Choczyńskiego – tego od skradzionego obrazu. Zmarła w 1989.

W swym pozwie A. Choczyński powołuje się na imponującą listę „argumentów” jak sprawa Dreyfusa, Sąsiedzi Grossa, historia Przemyśla, pogromy, polski antysemityzm, ustawa JUST 447, Deklaracja terezińska, PiS, bracia Kaczyńscy itd. itp.

**) Ten jego fragment robi wrażenie:

On June 20, 1941, Maria and her grandmother had traveled east to Lviv (then within the USSR, now in Ukraine) to visit her mother for the Sabbath observance beginning Friday night at sundown. Maria and her grandmother stayed there Saturday night as well.

The next morning at 4:00 am—June 22, 1941—Germany broke the Molotov-Ribbentrop Pact in Operation Barbarossa, and invaded the Soviet Union.