Genialny jezuita czyli polska elekcja 1764

Portret of Ruđera Bošković’a, wedle R. Edge Pine’a – Londyn, 1760

___

Zanim przejdę do innych oświeconych co tak o Rzpltą się rewolucyjnie troszczyli – chwila głębokiego oddechu.

Ruđer Boscovich urodził się w  1711 w Dubrowniku jako siódme dziecko Paoli, z bogatej rodziny handlowców Bettera, i ojca Mikołaja Boszkowicia, handlowca rodem z Orahowego Dołu. Szkołę podstawową ukończył w Dubrowniku, a w wieku lat 15 wyjechał do Rzymu, gdzie wstąpił do jezuickiego Collegium Romanum. Studiował tam astronomię, matematykę i teologię. W 1728 wstąpił do zakonu jezuitów. W 1732 roku ukończył filozofię, a niedługo potem również teologię, po czym przyjął święcenia kapłańskie. W 1736 opublikował rozprawę o plamach na Słońcu, które opisał jako zakłócenia fotosfery, występujące w cyklu 11-letnim. W 1740 został profesorem matematyki w Collegium Romanum, a potem naukowym doradcą Watykanu. Później w 1764 założył obserwatorium astronomiczne w Brerze, koło Mediolanu.

W 1758 opublikował w Wiedniu swoją najsłynniejszą pracę, Philosophiæ naturalis theoria redacta ad unicam legem virium in natura existentium, zawierającą jego teorię atomową oraz teorię sił. Bošković był także wybitnym kartografem – dostał zlecenie na przygotowanie map Państwa Kościelnego. Mało tego, służył także jako dyplomata – w czasie wojny siedmioletniej posłował z powodzeniem dla swojej rodzinnej Republiki Raguzy do… Londynu (w sprawie jej neutralności). Tam przyjęto go w 1761 do Royal Society i udzielono wsparcia jego misji „naukowej” do… Konstantynopola – w celu obserwacji tranzytu Wenus. A po drodze został członkiem zagranicznym Akademii Stanisława I w Nancy…

Późną wiosną 1762 Bošković wracał z Konstantynopola przez Bułgarię, Mołdawię i Polskę, razem z brytyjskim ambasadorem Jamesem Porterem*, pl.wikipedia.org/wiki/James_Porter, który także był Fellow’em Royal Society. Dziennik z tej podróży opublikował w Lozannie w 1772 pt. Journal d’un voyage de Constantinople en Pologne. W Warszawie zatrzymał się wtedy na dłużej i w efekcie, na zlecenie króla Stanisława jak sądzę, miał udział w przygotowaniu** rozprawy politycznej pt. Essai politique sur la Pologne, która wyszła anonimowo w Paryżu w 1764, a więc już po elekcji króla Stasia… (Notabene, o obu tych ważnych dokumentach polska wiki zawzięcie milczy, toż to jezuita był).

Kiedy w 1773 roku zakon został rozwiązany, Bošković przyjął zaproszenie króla Francji Ludwika XV i osiadł w Paryżu, gdzie kierował instytutem instrumentów optycznych. W 1783 wrócił do Włoch, gdzie w prowincji Vicenza zajmował się edycją swoich prac. Umarł w wieku 76 lat w Mediolanie. Bošković komponował także poezję z wieloma wątkami religijnymi i astronomicznymi. W swojej maryjnej pobożności ułożył heksametralne wersety o Dziewicy Maryi.

*) Po ambasadora Portera przypłynął do Konstantynopola okręt JKM w owym 1762, ale ambasador uparł się wracać lądem, a ze względu na wojnę to oznaczało podróż przez Polskę

**) O główne autorstwo jest podejrzewany Louis-Adrien_Duperron_de_Castera zmarły w 1752 w Warszawie. Przeglad_Historyczny-r1964-t55-n2-s223-235.pdf

Reklamy

Naga Ukraina czyli romantyczne szwindle

Mazepa i wilki, wedle Horacego_Vernet z 1826, Awinion

___

Larry Wolff, amerykański „polonista” o którym tu już było, napisał że podczas gdy  królestwa z Północy od dawna były uważane za niecywilizowane (opinia, która sięgała renesansu, a pod pewnymi względami aż do zajęcia przez Gotów Rzymu w 476), to Oświecenie „rozpięło” Europę pomiędzy cywilizowanym Zachodem a barbarzyńskim Wschodem. A podstawowym tekstem dla owej zmiany, według Wolffa, była ta niezwykle popularna Historia Karola XII Woltera, z 1731.

Jak ważny to był tekst, i jak ważną stała się „sprawa ukraińska”, świadczy niegasnąca popularność Jana Mazepy w tzw. kulturze europejskiej: „Mazepa jest bohaterem wielu dzieł literackich i muzycznych począwszy od doby romantyzmu m.in. George’a Byrona (poemat Mazeppa – 1818), Aleksandra Puszkina (poemat Połtawa, 1828–1829), Wiktora Hugo (poemat Mazepa – 1829), Juliusza Słowackiego (dramat Mazepa – 1840), Bertolda Brechta Ballada o Mazepie, poematu symfonicznego Ferenca Liszta Mazepa (1851), opery Piotra Czajkowskiego Mazepa (1881-1883), wierszy Tarasa Szewczenki i Bohdana Łepkiego.” W 1993 francuski film Mazeppa otrzymał „techniczne” Grand Prix w Cannes.

Leitmotivem większości tych dzieł okazała się historia nagiego Mazepy przywiązanego do „ognistego rumaka”**. A wielkim prekursorem tego trendu był oczywiście Byron, którego z kolei niewątpliwie zainspirował Wolter, czemu dał wyraz dając jako motto swego poematu trzy cytaty z Historii Karola XII. Skąd sam Wolter wymyślił historię (nagiego) Mazepy nie jest jasne, wszak Pamiętnik Paska (czy aby prawdziwy?) został opublikowany dopiero w 1836. W okresie romantycznym poemat Byrona był popularny i wpływowy – został natychmiast przetłumaczony na język francuski i był inspiracją dla francuskich malarzy romantycznych (patrz u góry i poniżej). Następne sztuki teatralne, występy cyrkowe, utwory muzyczne, powieści, kolejne wiersze, inne reprezentacje wizualne, w tym filmy, po części czerpią albo bezpośrednio z twórczości Byrona, albo za pośrednictwem utworów Hugo czy Puszkina. A poemat Byrona oczywiście opublikował ów Murray, John Murray: angielski-mickiewicz-czyli-romantyczna-dzuma/…

 Mazeppa by Théodore Géricault c. 1823

No i wreszcie w 1839 nasz rewolucyjny Julek napisał swojego Mazepę, gdzie zresztą wprowadził postać samego Paska. Trzeba przy tym pamiętać o londyńskich umocowaniach Słowackiego, ofkors: juliusz-s-oraz-pewien-szkot-i-swiatowa-rewolucja/

CDN

**) www.ipsb.nina.gov.pl/a/ciekawostka/przywiazany-do-ognistego-rumaka

__

Mazepa Jan (Iwan) h. Kurcz (ok. 1639–1709), podczaszy czernihowski, hetman kozacki (zadnieprzański). Pochodził z Mazepów-Kołodyńskich, ale drugiego członu nazwiska nie używał. Ojciec, gorliwy zwolennik I. Wyhowskiego, prawdopodobnie dzięki protekcji hetmana umieścił M-ę w r. 1658 lub 1659 jako pokojowca na dworze Jana Kazimierza. M. pozyskał sobie zaufanie króla. W przywileju dla ojca z r. 1659 określa go monarcha jako rokującego dobre nadzieje. Wkrótce Jan Kazimierz zaczął M-ę używać do misji dyplomatycznych na Ukrainie. W początkach 1665 r. M. przebywał przy boku Jana Kazimierza. Być może to on był wysłannikiem króla na Ukrainę kozacką (wiosną 1665) i autorem obszernej relacji o sytuacji na tym obszarze. Zerwanie w r. 1666 P. Doroszenki z Rzpltą musiało rozwiać nadzieje M-y na odegranie roli pośrednika między monarchą a Kozaczyzną. Abdykacja króla (1668), z którym był silnie związany, i elekcja oznaczająca zwycięstwo ugrupowań wrogich Janowi Kazimierzowi musiały nadwątlić więzy łączące M-ę z Polską.

W końcu 1669 r. znalazł się M. w otoczeniu hetmana Prawobrzeża P. Doroszenki, znanego mu co najmniej od r. 1663, zdobył jego zaufanie, początkowo dowodził jego chorągwią przyboczną, w r. 1674 pełnił obowiązki pisarza generalnego. Doroszenko wysyłał M-ę w misjach dyplomatycznych: w początkach 1673 r. do chana o posiłki, w marcu 1674 do Perejasławia z propozycją poddania się Rosji, w nadziei zostania hetmanem całej Ukrainy. Gdy to zawiodło, Doroszenko w czerwcu t. r. wyprawił M-ę z 15 jeńcami Kozakami zadnieprzańskimi jako podarunkami do Krymu i Turcji z prośbą o posiłki. Wziął go wówczas do niewoli ataman koszowy I. Sirko. Jeńcowi udało się pozyskać Sirkę, hetmana zadnieprzańskiego I. Samojłowicza i dostojników w Moskwie, gdzie dał się poznać jako zwolennik orientacji rosyjskiej, ujawniając plany Doroszenki. Został dworzaninem Samojłowicza. Na postawę M-y wpłynęła zapewne nie tylko chęć odzyskania wolności, ale również świadomość, że proturecka polityka Doroszenki prowadzi jedynie do wyniszczenia kraju.

W r. 1700 został M. jednym z pierwszych kawalerów Orderu Św. Andrzeja, w r. 1703 August II nadał mu Order Orła Białego, a w r. 1707 car uzyskał dla niego od cesarza tytuł księcia cesarstwa rzymskiego. Dzięki oparciu o Piotra I mógł M. stosunkowo samowładnie zarządzać sprawami wewnętrznymi Hetmańszczyzny. Wkrótce po otrzymaniu buławy stał się jednym z największych właścicieli ziemskich na Lewobrzeżu.

Okres wielkiej wojny północnej oznaczał duże powiększenie obciążeń Zadnieprza na rzecz państwa rosyjskiego, zwiększenie ingerencji władz rosyjskich w sprawy Ukrainy, często podporządkowanie sił kozackich wojskom rosyjskim. To wszystko, wraz z dążeniami reformatorskimi i centralizacyjnymi Piotra I, musiało budzić niepokój M-y podsycany pogłoskami, że dojdzie do ograniczenia autonomii Zadnieprza, czy wręcz jej zniesienia, wprowadzenia władz rosyjskich na terytorium Hetmańszczyzny, przekształcenia pułków kozackich w regularne ze zrusyfikowaniem kadry oficerskiej. Większość tych reform oznaczałaby bądź ograniczenie uprawnień M-y jako hetmana, bądź nawet wręcz zniesienie tego stanowiska.

Brak wiarygodnych informacji o związkach M-y z polską opozycją antyaugustowską przed r. 1705. Już we wrześniu Leszczyński spróbował nawiązać kontakt z M-ą. Wydobyte na torturach zeznania pierwszego wysłannika Wolskiego i przywiezione przezeń listy odesłał M. do cara, ale Wolskiego więził u siebie jeszcze w r. 1708. W listopadzie 1705 próbowała pozyskać M-ę dla Leszczyńskiego księżna Anna Dolska pod pozorem próby uzyskania poparcia Piotra I dla Stanisława. M. prowadził z nią szyfrowaną korespondencję w r. 1706. Po zatargu z carem i Mienszykowem w Żółkwi (maj 1707) hetman zdecydował się przejść na stronę Leszczyńskiego, wysłał za pośrednictwem m. in. jezuity Zaleskiego propozycje przyłączenia Ukrainy i Zaporoża do Rzpltej z zagwarantowaniem władzy M-ie i swobód Kozakom. Leszczyński zaakceptował (prawdopodobnie we wrześniu 1707) warunki hetmana, a 22 XI t. r. wydał manifest wzywający Kozaków do przejścia na jego stronę z obietnicą potwierdzenia ich wolności. Karol XII w październiku 1707 zawiadomiony przez Leszczyńskiego o kontaktach z M-ą odniósł się do nich niechętnie, zmieniło się to, gdy podjął działania przeciw Rosji. W początkach 1708 r. w Smorgoniach został zawarty przez Leszczyńskiego, Karola XII i archireja bułgarskiego (?), wysłannika M-y, układ polsko-szwedzko-kozacki, bądź też dwa układy, brak o nich pewnych danych.

Początkowo w pertraktacje z Leszczyńskim wtajemniczony był jedynie, i to częściowo, pisarz generalny Filip Orlik. Jesienią 1707 (mniej prawdopodobne, że miało to miejsce w czerwcu 1706) w Kijowie doszło do jakiegoś porozumienia antyrosyjskiego części starszyzny kozackiej, która próbowała skłonić M-ę do wystąpienia przeciw Rosji. Hetman wtajemniczył ją częściowo w swe zamiary (do śmierci nie zapoznał współspiskowców całkowicie ze swymi planami i pertraktacjami). W r. 1704 M., wówczas wdowiec, zakochał się w swej chrzestnej córce, kilkunastoletniej (?) Motrii, córce W. Koczubeja, sędziego generalnego; rodzice odmówili mu jej ręki, ale hetman pisywał do niej potajemnie. Koczubejówna uciekła do M-y, który odesłał ją do ojca (1704–5). M. in. sprawa ta skłoniła sędziego do złożenia (latem 1707 i na początku 1708 r.) donosu na hetmana do władz rosyjskich. Koczubej, stosunkowo dobrze zorientowany, twierdził, że M. zamierza oddać Zadnieprze Polakom. Car i jego ministrowie przyzwyczajeni do kłamliwych donosów na hetmana odnieśli się i do tego podejrzliwie, posądzali, że może to być intryga polska czy szwedzka, wszczęli w końcu śledztwo. Koczubej i jego współtowarzysz I. Iskra torturowani odwołali swój donos (maj–czerwiec 1708). Po skazaniu na śmierć zostali wydani M-ie, który kazałich stracić 25 VII t. r. w Borszczagówce. Sprawa ta niepokoiła silnie M-ę; nie mogąc liczyć na szybką pomoc Szwedów i Leszczyńskiego, od lipca t. r. próbował szukać oparcia w konfederacji sandomierskiej: proponował jej przywódcy hetmanowi A. M. Sieniawskiemu, aby wykorzystując związanie sięgłównych sił rosyjskich i szwedzkich działaniami na kierunku moskiewskim, ogłosił się królem polskim. Obiecywał poprzeć go wszystkimi swoimi siłami. Ta nierealna koncepcja wytworzenia jakiejś trzeciej siły miała zapewne w zamyśle jej autora umożliwić mu doraźnie przetrwanie trudnego okresu. Jednocześnie prawdopodobnie odbijała marzenia M-y o neutralizacji Ukrainy. Sieniawski liczący na pomoc rosyjską nie odpowiedział na tę propozycję, choć też nie doniósł o niej Rosjanom; co prawda przesłał carowi list Jabłonowskiego informujący o przejściu M-y na stronę Leszczyńskiego.

Wbrew rachubom M-y i planom Karola XII próba marszu na Moskwę bramą Smoleńską nie powiodła się. Szwedzi zamierzali wykorzystać Ukrainę Zadnieprzańską jako nową podstawę działań. Na przełomie września i października 1708 znaleźli się na granicy Hetmańszczyzny. Nadejście Szwedów zaskoczyło M-ę, zwłaszcza że ich kurier jadący doń wpadł 10 X w ręce Rosjan. Hetman rozporządzał tylko trzema z 10 pułków, 4 pułki na Siewierszczyźnie były podporządkowane dowództwu rosyjskiemu. Dn. 17 X M. otrzymał rozkaz połączenia się z główną armią rosyjską. Hetman zaczął udawać ciężko chorego, nie mógł się zdecydować na przejście do obozu szwedzkiego. Wiadomość o zbliżaniu się grupy Mienszykowa skłoniła M-ę do wyruszenia naprzeciw Szwedom, 8 XI stanął w obozie Karola XII w Horkach na czele 3–5 tys. Kozaków. Prawdopodobnie zawarł wówczas jakiś układ z królem szwedzkim. Dn. 13 XI Mienszykow zdobył stolicę M-y Baturyn, załogę i ludność wyrżnięto. Stanowiło to silny cios dla M-y i Karola XII, oznaczało utracenie miasta mającego się stać podstawą działań armii szwedzkiej, wraz z artylerią, zapasami amunicji i żywności, skarbcem hetmana i Kozaczyzny. Większa część Zadnieprza pozostała po stronie Rosji. Znaczna część Kozaków, którzy znaleźli się z M-ą w obozie Karola XII, opuściła go poza ok. 1 000 ludzi, głównie z pułków «ochotniczych». Była to klęska hetmana. Na Zadnieprzu rozwijała się partyzantka antyszwedzka. Przejście M-y na stronę Szwedów zaskoczyło całkowicie wojsko, a częściowo i starszyznę. Zadnieprze miało świeżą tradycję walk antyfeudalnych. Stale wybuchały rozruchy przeciw starszyźnie; takie zaburzenia miały miejsce bezpośrednio przed przejściem M-y na stronę Szwedów, ale były kontynuowane i po tym wydarzeniu. M. był znienawidzony przez lud także jako ten, który uwięził jego przywódcę Palija. M. i jego starszyzna dotąd byli wiernymi od lat sługami cara i nie mogli wzbudzać zaufania jako nieoczekiwani przywódcy powstania przeciw Piotrowi I. W dodatku autonomia Hetmańszczyzny w sprawach wewnętrznych była na tyle szeroka, że odium za obciążenia wojenne spadało w dużej mierze na M-ę i otaczającą go starszyzną. Istniała tradycja związku z Rosją. Gwałty Karola XII potęgowane przez trudności porozumienia się z ludnością, odmienność religii budziły wrogość do Szwedów.

Szybka kontrakcja Rosjan, opanowanie i rzeź Baturyna ukazały dobitnie ich siłę. Terror rosyjski i pełna amnestia dla zwolenników M-y dobrowolnie wracających do obozu cara przeciągały wahających się na stronę Piotra I. Umiejętnie wykorzystał też car dla swej propagandy i religię. Cerkiew wyklęła M-ę (Głuchów, Moskwa 4 XII 1708). Propagowano tezę, że M. chce wprowadzić na Zadnieprze unię.

 

Mazepa, polski seks oraz wojna banków i koniec Rzpltej

Zdjęcie czaszki Karola XII z 1917

___

12 lipca 1711 nastąpił nie tylko II cud domu Romanowych, drugi-cud-rodu-romanowych-i-jewrej-potiomkina/, ale był to punkt zwrotny wręcz dla globalnej geopolityki wówczas. W największym skrócie: banki Amsterdamu i Londynu pokonały wtedy na Ukrainie („na dobre”) banki Paryża i Sztokholmu. Przy czym nie można zapominać o niemieckim wkładzie w to zwycięstwo – wystarczy tu taki oto fragment z Józefa Feldmana:

„Najzaufańszy jego [tj. naszego króla Stanisława I] sekretarz, Gottlieb Biber, towarzyszący mu w dobie połtawskiej we wszystkich wędrówkach, powiernik jego planów, prowadzący poufną korespondencję, był równocześnie na żołdzie dworu drezdeńskiego, któremu dostarczał szczegółowych informacji o każdym kroku antykróla i wydawał emisariuszów, spieszących do Szwecji czy Polski. Przy jego uczestnictwie, a z udziałem wysokich dyplomatów i generałów saskich, uknute zostało w roku 1717 sprzysiężenie, którego główne nici zbiegały się w rękach Flemminga. Zamachowcy, rekrutujący się spośród międzynarodowych awanturników, przeważnie Francuzów, porwać mieli Stanisława w czasie przejażdżki do klasztoru Graventhal, w razie zaś niemożności uwięzienia, położyć trupem.”

Stanisławowi I życie wtedy darowano (bo jak było z tą jego śmiercią przy kominku lepiej teraz zostawić…), ale Karolowi XII już nie, o nie. Kiedy w 1718 próbował przejść do ofensywy sprowadzając do Szwecji żydowskich bankierów, zaraz został definitywnie skarcony, i to przez własnego szwagra**:

Some historians have suggested that the bullet which killed his brother-in-law Charles XII of Sweden in 1718 was actually fired by Frederick’s aide André Sicre.

Ów szwagier-przyjaciel Moskali nie bawił się w żadne niuanse i genialnego finansistę Karola, Georga_Heinricha_von_Görtz, po prostu ściął bez procesu nawet. A Żydzi nadal mieli w Szwecji bardzo pod górkę, co ewidentnie pamiętają aż do dzisiaj: szwedzka-ponura-zagadka/.

Wiodącą rolę polskiego seksu w tej francuskiej klęsce wprowadził do obiegu niezawodny spin-doktor wszech-czasów – Wolter, już w 1731. I nie chodzi jedynie o ową Kasię Skowrońską, przyszłą carycę, co Piotrowi I głowę miała za przeproszeniem przez łóżko uratować. W swojej przesławnej Historii Karola XII wprowadza przecież na karty trzecią najistotniejszą postać, po polskiej stronie, owych ukraińskich perypetii – Jana hetmana Mazepę, w jego wersji zwanego Mazeppa. A wprowadził go tam oczywiście poprzez amory rozwiązłych Polek.

CDN

**) Prawdziwym autorem owych machinacji był niejaki Arvid_Horn, który po klęsce Karola XII pod Połtawą zdecydowanie zmienił kurs na prorosyjski: „Horn pod wieloma względami przypominał współczesnego sobie pierwszego ministra Wielkiej Brytanii Roberta Walpole’a”.

 

Jak Francja Polskę sprzedała za co sobie Lotaryngię kupiła

Konsekwencje zwycięstwa tzw. Chwalebnej Rewolucji w Anglii w 1688, i powstania tam Bank of England w roku 1694, zrobiły oczywiście odpowiednio olbrzymie wrażenie we Francji. Mam tu na myśli wielkie sukcesy Wyspiarzy w przestawieniu brytyjskiej gospodarki na tory nowoczesnego kapitalizmu wojennego.

Słynny system Law’a i jego smutny koniec, o czym tu trochę było, był próbą wyprowadzenia francuskiego kontrataku, któremu Londyn dał mocny acz kosztowny odpór. Jednak mechanizm raz uruchomiony zaczął „robić swoje” – jeszcze za życia Ludwika XIV owi fermiarze francuscy zaczęli w sposób zupełnie bezpośredni wpływać na wielką politykę Francji.

Najważniejszym wówczas francuskim macherem był niejaki Joseph Pâris Du Verney, bankier królewski i zawzięty opiekun Woltera. I to od samego Woltera dowiadujemy się, że to właśnie ów Józef Pâris stał za ożenkiem Ludwika XV z Marią Leszczyńską, córką naszego króla Stanisława I. Myślę, że z tym ożenkiem od początku było zupełnie inaczej niż się o nim pisze. Ten ożenek ma miejsce w 1725**, a jak tylko nadarzyła się okazja, czyli zgon naszego Augusta II, ów bankier przystąpił do akcji finansując tzw. wojnę o polską sukcesję.

I jaka niespodzianka: „Zbrojna interwencja sasko-rosyjska i będąca jej następstwem nielegalna w świetle prawa elekcja, stały się dla Francji pretekstem do wypowiedzenia Austrii wojny… Raptem trzy dni po wypowiedzeniu wojny 10 października [1733] Francja najechała Lotaryngię i obległszy siły cesarskie pod Kehl, zdobyła oba cele w ciągu kilku tygodni…

Po dwóch latach zaciętych walk (które toczyły się także w Niderlandach, na Sycylii i w północnych Włoszech) król Stanisław Leszczyński zrzekł się tronu. Korpus rosyjski dotarł do Renu, lecz Francja opanowała Lotaryngię. W 1735 zawarto preliminarze pokojowe, a w roku 1738 w Wiedniu pokój, na mocy którego Burbonowie hiszpańscy uzyskali Królestwo Neapolu z Sycylią, Austria utrzymała Lombardię i przejęła tron wielkoksiążęcy w Toskanii, natomiast teść Ludwika XV Stanisław Leszczyński otrzymał w dożywotnie władanie Księstwo Lotaryngii, które po jego śmierci zostało inkorporowane do korony francuskiej w roku 1766.”

Tak to się robi, niestety.

**) Na ponad pół roku przed owym ożenkiem umiera car Piotr I zwany wielkim.

PS. A Wolter jeszcze w 1731, co za traf, zdążył zrobić odpowiedni podkład propagandowy publikując ni-z-gruchy-ni-z-pietruchy przesławną Historię Karola XII. Karola XII czyli naszego king-makera… To i mnóstwo innych „niespodzianek” z Wolterem związanych to już jednak temat na odrębne notki.

 

„Izraelici mogą stać się i staną się masonami” czyli ajencja handlowa

Inny adwokat, nie ten azjatycki brat w Hamburgu a we Lwowie, niejaki Mikosza Józef, kierownik polskiej Szkoły Orientalnej w 1782 i dragoman poselstwa Rzeczypospolitej w Konstantynopolu, a później rosyjski radca kolegialny też był bardzo aktywny w tworzeniu masońskich sieci. Wpierw, w 1780 został członkiem założycielem i bratem starszym „Doskonałej Równości” we Lwowie, z kolei w „Świątyni Izys” w Warszawie był mówcą w 1781, no i w końcu w 1784 założył „Zorze Carogrodzkie” w Konstantynopolu. 

To może zaskakujące, ale znamy człowieka który wtedy łączył Hamburg z Konstantynopolem – był nim Karol Boscamp-Lasopolski (ew. Boskamp, de Boscamp, de Boskamp). Nie wiadomo ani kiedy ani gdzie się urodził, tyle że w 1766 zmienił wyznanie z kalwińskiego na katolickie. „Wypłynął podczas wojny siedmioletniej najpierw jako kurjer posła pruskiego w Konstantynopolu Rexina (właściwie Haudego), potem jako ajent tegoż, a wnet »minister pełnomocny« przy boku chana Krym Gireja (1761), którego wbrew woli Porty zachęcał do wyprawy na Austrję lub Rosję, przyczem za motyw podawał bliskie ujarzmienie Polski przez Rosję. W chwili, gdy wojna wygasała, a dyplomacja francuska hamowała Turków i Tatarów, niewiele brakło, by Girej nie uderzył właśnie na Polskę (1762–3). B., skłócony z chanem o kobietę, wydalony z obozu, a Fryderykowi W. już niepotrzebny, po roku bezczynności przybył w lipcu 1764 do Warszawy i ofiarował swe służby przyszłemu królowi Poniatowskiemu (odtąd pisał się także Boskamp). Wykryciem korespondencji jakiegoś Leutruma z Turkami zdobył zaufanie Czartoryskich i został wysłany do Stambułu z tymczasową notyfikacją ukoronowanego króla. Gdy Porta, nie uznając obioru Stanisława, odmawiała fermanu na wjazd posłowi T. Aleksandrowiczowi, B. przez swe stosunki orjentalne wśliznął się do Mołdawji i zaczął usuwać przeszkody. Na wiadomość o niełasce wezyra Mustafy Bahira, który już wówczas (1765) pod wpływem Francji chciał uderzyć na Rosję, pobiegł B. do Konstantynopola, wkradł się w łaski ślepej sułtanki, zdyskredytował francuskie narzędzia, uspokoił Portę co do rozpoczętych w Polsce reform, aż zgotował uroczyste przyjęcie Aleksandrowiczowi. Umiał się pozbyć znad Bosforu nawet pruskiego posła, znienawidzonego Rexina (ujawnił jego nielojalność wobec Rosji), umiał założyć stację naukową dla młodych orjentalistów pod kierunkiem Z. Everharda, zwaną trochę zbyt szumnie Szkołą Orjentalną; dla siebie jednak jako stały rezydent nie zyskał agrément Porty.

Wróciwszy razem z calem poselstwem Aleksandrowicza późną jesienią 1766 r., objął kierownictwo korespondencji króla ze Wschodem. Od sejmu 1767–8 r. otrzymał indygenat, a nawet warunkową nobilitację, o ileby nie wywiódł cudzoziemskiego szlachectwa. Jakiś czas zarządzał dobrami jazłowieckiemi Poniatowskich; siedząc w Zaleszczykach, podjął się jakiejś »delikatnej i niebezpiecznej«, zapewne szpiegowskiej roli wobec konfederatów barskich, a nawet przyłożył rękę do klęski Joachima Potockiego w Podhajcach (11 V 1768).”

Po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej w misji dyplomatycznej trafił do Petersburga w 1774 r. razem z Franciszkiem Ksawerym Branieckim. Funkcję kierownika misji wschodnich od 1775 r. pełnił za 5000 złotych polskich w Departamencie Interesów Cudzoziemskich powołanym przez Radę Nieustającą. W 1776 r. otrzymał od króla tytuł szambelana, przywilej szlachecki na nazwisko Lasopolski i order św. Stanisława, po czym w latach 1776–1778 przebywał za aprobatą ambasadora Rosji w Warszawie po raz trzeci w Stambule, już jako minister pełnomocny, czyli ambasador.

Przywiózł z tej misji ciekawe opisy wewnętrznego stanu Turcji, tudzież słynną piękność, Greczynkę Lulu, którą pod imieniem Zofji zaślubił najpierw pułkownik Witte, a po nim Szczęsny Potocki (wogóle B., ojciec licznej rodziny, lubował się w stręczycielstwie). Sprawozdanie poselskie B-a na sejmie 1778 r. nie zrobiło dobrego wrażenia, skoro zaraz po niem Izby uchwaliły, na wniosek Piotra Potockiego, ustawę o wyłączeniu z misyj dyplomatycznych ludzi obcego pochodzenia. Skazany na bezczynność, nie mogąc wyżyć z pensji szambelańskiej i konsyljarskiej, wszedł z Żydami w spółkę dla handlu bursztynem i uprawiał lichwę; podobno miał ajencję handlową aż w Konstantynopolu. Zapewne [dobre sobie] należał do masonerji, gdyż wydał w Hamburgu 1788 r. broszurę: Werden und können Israeliten zu Freimaurern aufgenommen werden (Izraelici mogą stać się i staną się masonami).”

A wydał mu to oczywiście niezawodny Jan Karol von Ecker und Eckhoffen, ów piewca praw żydowskich, w masonerii w szczególności, a przy tym złoto-różokrzyżowiec i kanclerz sławnego Zakonu św. Joachima. Wcześniej Boscamp najprawdopodniej wstąpił do owej Zorzy Carogrodzkiej, afiliowanej do Wielkiego Wschodu.

Po zjeździe kaniowskim Boscamp przedstawił Stanisławowi Augustowi swój projekt Vox in deserto, zakładający zdobycie Mołdawii, Besarabii i Multan. W czasie Sejmu czteroletniego był coraz ściślej związany z ambasadą rosyjską. W roku 1791 próbował zniechęcić patriotów do przymierza z Turcją. Ogłosił pod pseudonimem Agathomachosa-Wyjaśnickiego pamflet La Turcofédéromanie avec son spécifique à côté gratis… suives du traité d`alliance entre la Pologne et la Turquie. Publikacja ta wywołała skandal, gdyż Boscamp-Lasopolski ujawnił tajny projekt przymierza.

W czasie wojny polsko-rosyjskiej 1792 uszedł z Warszawy przed gniewem ludu. Służył jako szpieg przy Jakowie Bułhakowie i Jakobie Sieversie. Wywarł duży wpływ na wybory do sejmu grodzieńskiego w roku 1793. W czasie sejmu grodzieńskiego pisał antypolskie pamflety[6]. W czasie insurekcji warszawskiej znalazł schronienie w poselstwie saskim. Uwięziony z rozkazu Rady Zastępczej Tymczasowej jako podejrzany o zdradę [29 marca Igelström pisał w liście, że Boscamp już 30 lat, czyli od 1764 r., służył sprawie rosyjskiej].

Powieszony przez tłum warszawski 28 czerwca 1794.

Azjatyccy Bracia i neofici czyli wielka padgatowka

Wedle Pawła Maciejko, frankistowskiego specjalisty, aneksja Krymu w 1783 „zapoczątkowała mesjanistyczne spekulacje wśród tureckich sabatajczyków”, którzy pisali o owym 1783 jako o Początku Końca… Mało tego, sam Ja’akow Josef ben Juda Lejb, zwany Frankiem, o tym prorokował: Słowa Pańskie to największy i najważniejszy zbiór ezoterycznych tradycji żydowskiego mesjanizmu. Zawiera nauczanie Jakuba Józefa Franka spisywane [w latach 1780tych] na jego żądanie przez ostatnich siedem lat życia na wygnaniu w Brnie Morawskim i Offenbachu. I tam właśnie znajdujemy to zagadkowe zdanie: W roku 1783 zaczęły się Ostatnie Dni…

O owych frankistach kręci się u nas nagradzany film kostiumowy, a słynni w Europie Andrzej Ż. oraz Olga T. piszą o nich, odpowiednio, esej Moliwda (i Piekielników) oraz nagradzaną grubą książkę. Tymczasem nikt nie omawia tego jako początku rozmontowywania Rzpltej**. A przecież Benedykt XIV już w 1751 przed tym przestrzegał: papiez-i-zydzi-w-polsce-akcja-i-reakcja. No ale… jak mawia PP.

Kuzyn z Brna Franka, czyli Moses Dobruška vel Franz Thomas Edler von Schönfeld alias Sigmund Gottlob Julius Brutus Frey, to był alchemik, wolnomularz, różokrzyżowiec, kabalista, kupiec, bankier, jakobin, prozaik i poeta oraz czołowy frankistaW 1773 r. nawrócił się z judaizmu na katolicyzm. W 1778 r. został uszlachcony w Wiedniu. Wraz z [kabalistą] Ephraimem Josephem Hirschfeldem, który nie zmienił wyznania, stał się jednym z głównych członków i założycieli stowarzyszenia różokrzyżowców „Rycerzy Św. Jana Ewangelisty na Azję i Europę”, tajemnej organizacji masońskiej, pierwszej w Niemczech i Austrii, która przyjmowała w swe szeregi wyznawców judaizmu.

W 1791 roku udał się do Strasburga, gdzie został jakobinem. Tam ponownie zmienił nazwisko (podobnie, jak jego brat i siostra) na Sigmund Gottlob Julius Brutus Frey. Jego siostra Leopoldyna Estera Frey wyszła za mąż za znanego polityka [i księdza patriotę] François Chabota. W związku z aferą Chabota w 1794 roku został aresztowany, oskarżony o zdradę i szpiegostwo, a następnie zgilotynowany.

Innym założycielem owego stowarzyszenia różokrzyżowców, zwanego często – uwaga, uwaga – Azjatyckimi Braćmibył niejaki Hans_Heinrich_von_Ecker_und_Eckhoffen z Hamburga. Jego brat-adwokat Hans_Karl_von_Ecker_und_Eckhoffen blisko współpracował z owymi Azjatyckimi Braćmi, będąc sam członkiem złoto- różokrzyżowców***, a przede wszystkim kanclerzem sławnego Zakonu św. Joachima, założonego w 1755. A kawalerowie owego zakonu byli nietuzinkowi – wszak w 1802 został nim sam Horacy admirał Nelson****! Leopold II, król Węgier i Czech (późniejszy cesarz) formalnie uznał i usankcjonował noszenie insygniów Zakonu 23 maja 1790. 27 kwietnia 1791 król Prus Fryderyk Wilhelm II wydał podobną koncesję uznającą legalność Zakonu i pozwalającą na noszenie insygniów tego zakonu na mundurach pruskich oficerów.

CDN

**) Sejm koronacyjny 1764 nobilitował grupę czterdziestu ośmiu neofitów dystyngowańszych litewskich (protegowanych magnaterii Wielkiego Księstwa), wyłączając ich spod rygoru poprzedniej uchwały, i dozwolił, by Stanisław August Poniatowski dokonał w przeciągu roku nobilitacji dalszych 10 według swego uznania:

Oprócz tego, gdy Nam, Królowi, Stany Rzplitej, za takowąż powszechną zgodą tejże neofitów kondycyi, czyli od nich pochodzącym osobom, nie więcej jako dziesięciu, i to nie duchownego lecz świeckiego stanu, bądź z Korony, bądź W.X.L., którychbyśmy takowego łaskawego naszego względu godnemi być uznali, praecisio similiter scartabellatu (bez ograniczeń skartabellatu), tymże klejnotem szlachectwa zaszczycić dozwoliły, My, Król, takowe przywileje najdalej w czasie roku całego pod nieważnością późniejszych lub nad liczbę wyrażoną danych przywilejów, tym osobom, z tychże naszych kancellaryj obojga Narodów, mocą niniejszej Konstytucyi wydać każemy.[e]

***) The Gold und Rosenkreuzer (Golden and Rosy Cross) was founded by the alchemist Samuel Richter who in 1710 published Die warhhaffte und vollkommene Bereitung des Philosophischen Steins der Brüderschaft aus dem Orden des Gülden-und Rosen-Creutzes (The True and Complete Preparation of the Philosopher’s Stone by the Brotherhood from the Order of the Golden and Rosy Cross) in Breslau under the pseudonym Sincerus Renatus… Under the leadership of Hermann Fictuld the group reformed itself extensively in 1767 and again in 1777 because of political pressure.

****) Nelson został kawalerem Zakonu w 1801 na wniosek Levetta Hansona, od 1800 wicekanclerza Zakonu – w uznaniu za jego wielkie i kluczowe zwycięstwo nad Napoleonem, w 1798 w bitwie nad Nilem (ew. zatoką Aboukir)ª  „zapewne najbardziej decydującej bitwie marynarki w wieku żagli”.

Jak ważne to było wyróżnienie (patrz u góry) świadczy to że ów order Zakonu nosił na płaszczu w czasie bitwy pod Trafalgaremªª, a ów płaszcz z orderem można dzisiaj podziwiać w National Maritime Museum.

ª) „The Battle of the Nile is a favourite patriotic song.”

ªª) As the fleets converged, Victory’s captain, Thomas Hardy, suggested that Nelson remove the decorations on his coat, so that he would not be so easily identified by enemy sharpshooters. Nelson replied that it was too late „to be shifting a coat”, adding that they were „military orders and he did not fear to show them to the enemy”…

Krym oraz polska caryca i inni

Jako częściowe „zebranie myśli” – różne konteksty, jako klamry:

„Bezpośrednim pretekstem do wypowiedzenia wojny przez Turcję, stało się naruszenie terytorium tureckiego przez oddział Kozaków, ścigających konfederatów barskich i spalenie Bałty. Powołując się na ten casus belli sułtan Mustafa III wypowiedział wojnę Rosji 25 września 1768. Rzeczywistym celem Turcji było w tej wojnie wsparcie konfederacji barskiej i wypędzenie wojsk rosyjskich z Rzeczypospolitej. 16 grudnia 1768 pod gwarancją Francji konfederaci barscy zawarli nieformalny traktat przymierza polsko-tatarsko-tureckiego, którego artykuł 4. zobowiązywał Turcję i Chanat Krymski do niezawierania pokoju z Rosją aż do czasu przywrócenia poprzedniego systemu rządów w Rzeczypospolitej. Państwa te miały też zagwarantować niepodległość Polski zgodnie z klauzulami traktatu pruckiego z 1711.

Rosja wspierana była nieformalnie przez Wielką Brytanię, która przysłała swoich wojskowych doradców dla rosyjskiej floty wojennej. Turcja rozpoczęła działania wojenne, początkowo z powodzeniem, a jej terytorium było bazą logistyczną dla konfederatów barskich, skąd przeprowadzali oni niespodziewane ataki na wojska rosyjskie, okupujące Rzeczpospolitą. Jednak wkrótce wojska rosyjskie zajęły Azow i Taganrog. Główne siły rosyjskie wkroczyły do Mołdawii. Potem Rosjanie opanowali Chocim i Jassy. W 1770 Rosjanie pobili Turków pod Largą i Kagułem, docierając do Dunaju. W celu destabilizacji imperium osmańskiego Rosjanie wywołali antytureckie powstania Arabów w Syrii i Egipcie i szczególnie okrutnie stłumione powstanie w Grecji. Dla poparcia tych dywersji na Morze Śródziemne wpłynęła rosyjska flota bałtycka pod wodzą Aleksieja Grigorowicza Orłowa, pokonując flotę turecką w wielkiej bitwie pod Czesmą u wybrzeży Azji Mniejszej.

W 1771 Rosjanie zajęli Krym. 19 maja 1772 zawarto rozejm, jednak w kwietniu 1773 po klęsce konfederacji barskiej wojna znów się zaczęła. Pogromca konfederatów generał Aleksandr Suworow przeniósł działania wojenne do Turcji. W 1774 Rosjanie wkroczyli do Bułgarii. Aleksandr Suworow 20 czerwca 1774 pobił Turków pod Kozłudżą.

Pobita na lądzie i morzu Turcja zmuszona była podpisać 21 lipca 1774 niekorzystny dla niej pokój w Küczük Kajnardży, mocą którego musiała zagwarantować niepodległość chanatu krymskiego, oddając Rosji twierdze Azow, Kercz i Jenikale wraz z ziemiami między Dnieprem a Bohem, i Kabardię na Kaukazie. Mołdawia i Wołoszczyzna miały uzyskać autonomię pod protektoratem rosyjskim, a flota rosyjska miała prawo przepływania przez cieśniny tureckie. Przyłączenie Chanatu do Rosji w roku 1783 wywołało w przyszłości kolejną wojnę rosyjsko-turecką.”

W 1779 jego babcia, Katarzyna II, dała mu na imię Konstanty**, po wielkim założycielu wschodniego imperium rzymskiego. Medal z antycznymi postaciami został wybity dla upamiętnienia jego narodzin; nosi napis „Powrót do Bizancjum”, który wyraźnie nawiązuje do Greckiego Planu Katarzyny.

Według brytyjskiego ambasadora Jamesa HarrisaUmysł księcia Potiomkina nieustannie jest był zajęty ideą stworzenia imperium na Wschodzie; udało mu się tak tym zafascynować carycę, że podporządkowując się jego chimerom nowo narodzonego Wielkiego Księcia „ochrzciła” Konstantym, dała mu za opiekunkę Greczynkę o imieniu Helena i rozmawiała w swoich kręgach o tym, jak umieścić go na tronie wschodniego imperium. W tym samym czasie założyła miasto Konstantingorod w Carskim Siole.

Głównym projektodawcą przyłączenia Krymu do Rosji był właśnie Potiomkin. To on był także głównym projektodawcą ostatecznego rozwiązania kwestii kozackiej, a jego pomysły spotykały się z pełnym uznaniem i aprobatą carycy. W 1784 Potiomkin został feldmarszałkiem i prezydentem Kolegium Wojskowego. Ewidentnie, w 1791 jego misja (i ulubionego Zeitlina) dobiegła końca, a także drugiego ulubionego bankiera – Sutherlanda*** – Jerzy Łojek nie miał wątpliwości co do tego że feldmarszałek został otruty.

___

**) Marszałek Carl Gustaf Mannerheim przytoczył w swych „Wspomnieniach”[8]: Adiutant wicekróla, wielkiego księcia Konstantego, poprosił po wybuchu powstania o zwolnienie ze swych obowiązków u boku księcia, gdyż chciał się przyłączyć do zbuntowanych oddziałów. Wielki książę, który lubił Polaków, po chwili milczenia miał odrzec: – Masz rację, twoje miejsce jest tam! – pobłogosławił młodzieńca znakiem krzyża i pozwolił mu odejść.

W 1814 naczelny dowódca Wojsk Polskich i faktyczny namiestnik cara w Polsce. W 1823 roku zrezygnował z praw do tronu rosyjskiego, przysługujących mu na wypadek śmierci starszego brata. Przyczyną rezygnacji był ślub w 1820 z polską hrabianką Joanną Grudzińską. Akt rezygnacji był utrzymywany w tajemnicy. Niemniej w 1825, po śmierci Aleksandra I, Mikołaj wysłał jednak do niego wiadomość wzywającą do wstąpienia na tron, tytułując go cesarzem Konstantym I. Konstanty odmówił wtedy ponownie, pozostając w Warszawie. Formalnie od 27 listopada do 14 grudnia 1825 był cesarzem Rosji.

Po objęciu tronu przez Mikołaja I utrudniał mu kształtowanie polityki wobec Królestwa, występując jako obrońca jego odrębności od Rosji. W okresie powstania, w przeciwieństwie do cara i kręgów dworskich, opowiadał się za przebaczeniem Polakom „buntu wobec prawowitego monarchy” oraz za pojednaniem narodu polskiego i rosyjskiego. Z racji swych poglądów po stłumieniu powstania stanowiłby przeszkodę komplikującą Mikołajowi I wzięcie odwetu na pokonanym Królestwie. Jego śmierć była więc dla cara korzystna.

__

11 [23] czerwca, w czwartek, W. Książę w czasie obiadu zjadł jagody ze śmietanką, przysłane mu w prezencie od tutejszego generał-gubematora. Obecny przy stole doktor Księcia radził mu popić jagody jakimś starym winem; lecz książę popił je podobno szampanem. Po obiedzie książę poczuł bóle w żołądku, które trwały przez piątek i sobotę.

W niedzielę [26 czerwca] Księżna, nie odprowadzona przez nikogo ze świty, samotnie udała się do Kościoła Bernardynów i długo tam modliła się. Wydawało się, że Pan usłyszał modlitwę małżonki i podniósł chorego z łoża boleści. Tegoż dnia, o godzinie dziewiątej wieczorem, całe miasto obserwowało ich jak oboje spacerowali w otwartej kolasie.

O godzinie czwartej w nocy na poniedziałek [27 VI] choroba Księcia powróciła nasilając objawy. Do godziny ósmej rano byli przy nim tylko jego lekarze, o godzinie dziewiątej zawołano inspektora tutejszego Zarządu Lekarskiego, człowieka według opinii [osób] znających go doświadczonego w leczeniu cholery, Gebentala. Gebental opowiadał, że W. Książę prosił, błagał, aby mu pomóc i uratować życie.

***) “Mroczne tajemnice fortuny Potiomkina były badane przez 20 lat i trzech cesarzy [troje! carów], a i tak nie zostały do końca wyjaśnione. Od 1783 roku Potiomkin otrzymał w sumie 55 milionów rubli – w tym 51 352 096 rubli i 94 kopiejki ze skarbu państwa na opłacenie wojska, budowę floty i miast oraz prawie 4 miliony własnych pieniędzy. Nie sposób dokładnie wyliczyć, na co wydał te miliony. Cesarz Paweł wznowił śledztwo, ale jego następca Aleksander, który tańczył jako chłopiec na balu Potiomkina, dał za wygraną i sprawę odłożono ad acta.

Petersburg nie mówił o niczym innym, tylko o tej mitycznej fortunie – miliony czy same długi? „Choć pozostawił pokaźną schedę – donosił hrabia Stedingk Gustawowi III – można przypuszczać, że po spłaceniu wszystkich długów jego siedmiu spadkobierców nie otrzyma zbyt wiele”. Katarzyna mogła zostawić spadkobiercom Potiomkina spłatę jego długów, która pochłonęłaby pewnie całą fortunę, obliczaną na siedem milionów rubli, wiedziała jednak, że Potiomkin z własnych pieniędzy pokrywał wydatki państwa. „Nikt nie wie dokładnie, ile zostawił zmarły – pisał bezstronny Bezborodko po przybyciu do Jass. – Jest sporo winien skarbowi, ale skarb też jest mu sporo winien”. Co więcej, nadworny bankier baron Sutherland zmarł mniej więcej w tym samym czasie, a po jego śmierci wyszedł na jaw skandal finansowy, który mógł zagrozić i tak niepewnemu kredytowi Rosji. Potiomkin był winien Sutherlandowi 762 785 rubli – i w samym Petersburgu w sumie 2,1 miliona rubli.

Katarzyna załatwiła sprawę z charakterystyczną dla siebie wspaniałomyślnością, kupując Pałac Taurydzki od dziedziców Potiomkina za 935 288 rubli oraz książęcą kolekcję dzieł sztuki, fabrykę szkła, brylanty warte milion rubli i niektóre posiadłości. Spłaciła wszystkie długi i pozostawiła większość majątku Potiomkina do podziału między siedmiu chciwych i bardzo bogatych spadkobierców, Engelhardtów i Samojłowów. W samej Smile otrzymali oni po 14 000 dusz męskich; mimo to dziesięć lat później nadal toczyli spór o spadek. Jeszcze w czasach sowieckich chłopi z Czyżowa przekopywali cmentarz, szukając zaginionego skarbu Potiomkina.”

Simon Sebag Montefiore. “Katarzyna Wielka i Potiomkin”.

Screenshot 2019-06-25 at 09.16.56.png