Azjatyccy Bracia i neofici czyli wielka padgatowka

Wedle Pawła Maciejko, frankistowskiego specjalisty, aneksja Krymu w 1783 „zapoczątkowała mesjanistyczne spekulacje wśród tureckich sabatajczyków”, którzy pisali o owym 1783 jako o Początku Końca… Mało tego, sam Ja’akow Josef ben Juda Lejb, zwany Frankiem, o tym prorokował: Słowa Pańskie to największy i najważniejszy zbiór ezoterycznych tradycji żydowskiego mesjanizmu. Zawiera nauczanie Jakuba Józefa Franka spisywane [w latach 1780tych] na jego żądanie przez ostatnich siedem lat życia na wygnaniu w Brnie Morawskim i Offenbachu. I tam właśnie znajdujemy to zagadkowe zdanie: W roku 1783 zaczęły się Ostatnie Dni…

O owych frankistach kręci się u nas nagradzany film kostiumowy, a słynni w Europie Andrzej Ż. oraz Olga T. piszą o nich, odpowiednio, esej Moliwda (i Piekielników) oraz nagradzaną grubą książkę. Tymczasem nikt nie omawia tego jako początku rozmontowywania Rzpltej**. A przecież Benedykt XIV już w 1751 przed tym przestrzegał: papiez-i-zydzi-w-polsce-akcja-i-reakcja. No ale… jak mawia PP.

Kuzyn z Brna Franka, czyli Moses Dobruška vel Franz Thomas Edler von Schönfeld alias Sigmund Gottlob Julius Brutus Frey, to był alchemik, wolnomularz, różokrzyżowiec, kabalista, kupiec, bankier, jakobin, prozaik i poeta oraz czołowy frankistaW 1773 r. nawrócił się z judaizmu na katolicyzm. W 1778 r. został uszlachcony w Wiedniu. Wraz z [kabalistą] Ephraimem Josephem Hirschfeldem, który nie zmienił wyznania, stał się jednym z głównych członków i założycieli stowarzyszenia różokrzyżowców „Rycerzy Św. Jana Ewangelisty na Azję i Europę”, tajemnej organizacji masońskiej, pierwszej w Niemczech i Austrii, która przyjmowała w swe szeregi wyznawców judaizmu.

W 1791 roku udał się do Strasburga, gdzie został jakobinem. Tam ponownie zmienił nazwisko (podobnie, jak jego brat i siostra) na Sigmund Gottlob Julius Brutus Frey. Jego siostra Leopoldyna Estera Frey wyszła za mąż za znanego polityka [i księdza patriotę] François Chabota. W związku z aferą Chabota w 1794 roku został aresztowany, oskarżony o zdradę i szpiegostwo, a następnie zgilotynowany.

Innym założycielem owego stowarzyszenia różokrzyżowców, zwanego często – uwaga, uwaga – Azjatyckimi Braćmibył niejaki Hans_Heinrich_von_Ecker_und_Eckhoffen z Hamburga. Jego brat-adwokat Hans_Karl_von_Ecker_und_Eckhoffen blisko współpracował z owymi Azjatyckimi Braćmi, będąc sam członkiem złoto- różokrzyżowców***, a przede wszystkim kanclerzem sławnego Zakonu św. Joachima, założonego w 1755. A kawalerowie owego zakonu byli nietuzinkowi – wszak w 1802 został nim sam Horacy admirał Nelson… Leopold II, król Węgier i Czech (późniejszy cesarz) formalnie uznał i usankcjonował noszenie insygniów Zakonu 23 maja 1790. 27 kwietnia 1791 król Prus Fryderyk Wilhelm II wydał podobną koncesję uznającą legalność Zakonu i pozwalającą na noszenie insygniów tego zakonu na mundurach pruskich oficerów.

CDN

**) Sejm koronacyjny 1764 nobilitował grupę czterdziestu ośmiu neofitów dystyngowańszych litewskich (protegowanych magnaterii Wielkiego Księstwa), wyłączając ich spod rygoru poprzedniej uchwały, i dozwolił, by Stanisław August Poniatowski dokonał w przeciągu roku nobilitacji dalszych 10 według swego uznania:

Oprócz tego, gdy Nam, Królowi, Stany Rzplitej, za takowąż powszechną zgodą tejże neofitów kondycyi, czyli od nich pochodzącym osobom, nie więcej jako dziesięciu, i to nie duchownego lecz świeckiego stanu, bądź z Korony, bądź W.X.L., którychbyśmy takowego łaskawego naszego względu godnemi być uznali, praecisio similiter scartabellatu (bez ograniczeń skartabellatu), tymże klejnotem szlachectwa zaszczycić dozwoliły, My, Król, takowe przywileje najdalej w czasie roku całego pod nieważnością późniejszych lub nad liczbę wyrażoną danych przywilejów, tym osobom, z tychże naszych kancellaryj obojga Narodów, mocą niniejszej Konstytucyi wydać każemy.[e]

***) The Gold und Rosenkreuzer (Golden and Rosy Cross) was founded by the alchemist Samuel Richter who in 1710 published Die warhhaffte und vollkommene Bereitung des Philosophischen Steins der Brüderschaft aus dem Orden des Gülden-und Rosen-Creutzes (The True and Complete Preparation of the Philosopher’s Stone by the Brotherhood from the Order of the Golden and Rosy Cross) in Breslau under the pseudonym Sincerus Renatus… Under the leadership of Hermann Fictuld the group reformed itself extensively in 1767 and again in 1777 because of political pressure.

Reklamy

Krym oraz polska caryca i inni

Jako częściowe „zebranie myśli” – różne konteksty, jako klamry:

„Bezpośrednim pretekstem do wypowiedzenia wojny przez Turcję, stało się naruszenie terytorium tureckiego przez oddział Kozaków, ścigających konfederatów barskich i spalenie Bałty. Powołując się na ten casus belli sułtan Mustafa III wypowiedział wojnę Rosji 25 września 1768. Rzeczywistym celem Turcji było w tej wojnie wsparcie konfederacji barskiej i wypędzenie wojsk rosyjskich z Rzeczypospolitej. 16 grudnia 1768 pod gwarancją Francji konfederaci barscy zawarli nieformalny traktat przymierza polsko-tatarsko-tureckiego, którego artykuł 4. zobowiązywał Turcję i Chanat Krymski do niezawierania pokoju z Rosją aż do czasu przywrócenia poprzedniego systemu rządów w Rzeczypospolitej. Państwa te miały też zagwarantować niepodległość Polski zgodnie z klauzulami traktatu pruckiego z 1711.

Rosja wspierana była nieformalnie przez Wielką Brytanię, która przysłała swoich wojskowych doradców dla rosyjskiej floty wojennej. Turcja rozpoczęła działania wojenne, początkowo z powodzeniem, a jej terytorium było bazą logistyczną dla konfederatów barskich, skąd przeprowadzali oni niespodziewane ataki na wojska rosyjskie, okupujące Rzeczpospolitą. Jednak wkrótce wojska rosyjskie zajęły Azow i Taganrog. Główne siły rosyjskie wkroczyły do Mołdawii. Potem Rosjanie opanowali Chocim i Jassy. W 1770 Rosjanie pobili Turków pod Largą i Kagułem, docierając do Dunaju. W celu destabilizacji imperium osmańskiego Rosjanie wywołali antytureckie powstania Arabów w Syrii i Egipcie i szczególnie okrutnie stłumione powstanie w Grecji. Dla poparcia tych dywersji na Morze Śródziemne wpłynęła rosyjska flota bałtycka pod wodzą Aleksieja Grigorowicza Orłowa, pokonując flotę turecką w wielkiej bitwie pod Czesmą u wybrzeży Azji Mniejszej.

W 1771 Rosjanie zajęli Krym. 19 maja 1772 zawarto rozejm, jednak w kwietniu 1773 po klęsce konfederacji barskiej wojna znów się zaczęła. Pogromca konfederatów generał Aleksandr Suworow przeniósł działania wojenne do Turcji. W 1774 Rosjanie wkroczyli do Bułgarii. Aleksandr Suworow 20 czerwca 1774 pobił Turków pod Kozłudżą.

Pobita na lądzie i morzu Turcja zmuszona była podpisać 21 lipca 1774 niekorzystny dla niej pokój w Küczük Kajnardży, mocą którego musiała zagwarantować niepodległość chanatu krymskiego, oddając Rosji twierdze Azow, Kercz i Jenikale wraz z ziemiami między Dnieprem a Bohem, i Kabardię na Kaukazie. Mołdawia i Wołoszczyzna miały uzyskać autonomię pod protektoratem rosyjskim, a flota rosyjska miała prawo przepływania przez cieśniny tureckie. Przyłączenie Chanatu do Rosji w roku 1783 wywołało w przyszłości kolejną wojnę rosyjsko-turecką.”

W 1779 jego babcia, Katarzyna II, dała mu na imię Konstanty**, po wielkim założycielu wschodniego imperium rzymskiego. Medal z antycznymi postaciami został wybity dla upamiętnienia jego narodzin; nosi napis „Powrót do Bizancjum”, który wyraźnie nawiązuje do Greckiego Planu Katarzyny.

Według brytyjskiego ambasadora Jamesa HarrisaUmysł księcia Potiomkina nieustannie jest był zajęty ideą stworzenia imperium na Wschodzie; udało mu się tak tym zafascynować carycę, że podporządkowując się jego chimerom nowo narodzonego Wielkiego Księcia „ochrzciła” Konstantym, dała mu za opiekunkę Greczynkę o imieniu Helena i rozmawiała w swoich kręgach o tym, jak umieścić go na tronie wschodniego imperium. W tym samym czasie założyła miasto Konstantingorod w Carskim Siole.

Głównym projektodawcą przyłączenia Krymu do Rosji był właśnie Potiomkin. To on był także głównym projektodawcą ostatecznego rozwiązania kwestii kozackiej, a jego pomysły spotykały się z pełnym uznaniem i aprobatą carycy. W 1784 Potiomkin został feldmarszałkiem i prezydentem Kolegium Wojskowego. Ewidentnie, w 1791 jego misja (i ulubionego Zeitlina) dobiegła końca, a także drugiego ulubionego bankiera – Sutherlanda*** – Jerzy Łojek nie miał wątpliwości co do tego że feldmarszałek został otruty.

___

**) Marszałek Carl Gustaf Mannerheim przytoczył w swych „Wspomnieniach”[8]: Adiutant wicekróla, wielkiego księcia Konstantego, poprosił po wybuchu powstania o zwolnienie ze swych obowiązków u boku księcia, gdyż chciał się przyłączyć do zbuntowanych oddziałów. Wielki książę, który lubił Polaków, po chwili milczenia miał odrzec: – Masz rację, twoje miejsce jest tam! – pobłogosławił młodzieńca znakiem krzyża i pozwolił mu odejść.

W 1814 naczelny dowódca Wojsk Polskich i faktyczny namiestnik cara w Polsce. W 1823 roku zrezygnował z praw do tronu rosyjskiego, przysługujących mu na wypadek śmierci starszego brata. Przyczyną rezygnacji był ślub w 1820 z polską hrabianką Joanną Grudzińską. Akt rezygnacji był utrzymywany w tajemnicy. Niemniej w 1825, po śmierci Aleksandra I, Mikołaj wysłał jednak do niego wiadomość wzywającą do wstąpienia na tron, tytułując go cesarzem Konstantym I. Konstanty odmówił wtedy ponownie, pozostając w Warszawie. Formalnie od 27 listopada do 14 grudnia 1825 był cesarzem Rosji.

Po objęciu tronu przez Mikołaja I utrudniał mu kształtowanie polityki wobec Królestwa, występując jako obrońca jego odrębności od Rosji. W okresie powstania, w przeciwieństwie do cara i kręgów dworskich, opowiadał się za przebaczeniem Polakom „buntu wobec prawowitego monarchy” oraz za pojednaniem narodu polskiego i rosyjskiego. Z racji swych poglądów po stłumieniu powstania stanowiłby przeszkodę komplikującą Mikołajowi I wzięcie odwetu na pokonanym Królestwie. Jego śmierć była więc dla cara korzystna.

__

11 [23] czerwca, w czwartek, W. Książę w czasie obiadu zjadł jagody ze śmietanką, przysłane mu w prezencie od tutejszego generał-gubematora. Obecny przy stole doktor Księcia radził mu popić jagody jakimś starym winem; lecz książę popił je podobno szampanem. Po obiedzie książę poczuł bóle w żołądku, które trwały przez piątek i sobotę.

W niedzielę [26 czerwca] Księżna, nie odprowadzona przez nikogo ze świty, samotnie udała się do Kościoła Bernardynów i długo tam modliła się. Wydawało się, że Pan usłyszał modlitwę małżonki i podniósł chorego z łoża boleści. Tegoż dnia, o godzinie dziewiątej wieczorem, całe miasto obserwowało ich jak oboje spacerowali w otwartej kolasie.

O godzinie czwartej w nocy na poniedziałek [27 VI] choroba Księcia powróciła nasilając objawy. Do godziny ósmej rano byli przy nim tylko jego lekarze, o godzinie dziewiątej zawołano inspektora tutejszego Zarządu Lekarskiego, człowieka według opinii [osób] znających go doświadczonego w leczeniu cholery, Gebentala. Gebental opowiadał, że W. Książę prosił, błagał, aby mu pomóc i uratować życie.

***) “Mroczne tajemnice fortuny Potiomkina były badane przez 20 lat i trzech cesarzy [troje! carów], a i tak nie zostały do końca wyjaśnione. Od 1783 roku Potiomkin otrzymał w sumie 55 milionów rubli – w tym 51 352 096 rubli i 94 kopiejki ze skarbu państwa na opłacenie wojska, budowę floty i miast oraz prawie 4 miliony własnych pieniędzy. Nie sposób dokładnie wyliczyć, na co wydał te miliony. Cesarz Paweł wznowił śledztwo, ale jego następca Aleksander, który tańczył jako chłopiec na balu Potiomkina, dał za wygraną i sprawę odłożono ad acta.

Petersburg nie mówił o niczym innym, tylko o tej mitycznej fortunie – miliony czy same długi? „Choć pozostawił pokaźną schedę – donosił hrabia Stedingk Gustawowi III – można przypuszczać, że po spłaceniu wszystkich długów jego siedmiu spadkobierców nie otrzyma zbyt wiele”. Katarzyna mogła zostawić spadkobiercom Potiomkina spłatę jego długów, która pochłonęłaby pewnie całą fortunę, obliczaną na siedem milionów rubli, wiedziała jednak, że Potiomkin z własnych pieniędzy pokrywał wydatki państwa. „Nikt nie wie dokładnie, ile zostawił zmarły – pisał bezstronny Bezborodko po przybyciu do Jass. – Jest sporo winien skarbowi, ale skarb też jest mu sporo winien”. Co więcej, nadworny bankier baron Sutherland zmarł mniej więcej w tym samym czasie, a po jego śmierci wyszedł na jaw skandal finansowy, który mógł zagrozić i tak niepewnemu kredytowi Rosji. Potiomkin był winien Sutherlandowi 762 785 rubli – i w samym Petersburgu w sumie 2,1 miliona rubli.

Katarzyna załatwiła sprawę z charakterystyczną dla siebie wspaniałomyślnością, kupując Pałac Taurydzki od dziedziców Potiomkina za 935 288 rubli oraz książęcą kolekcję dzieł sztuki, fabrykę szkła, brylanty warte milion rubli i niektóre posiadłości. Spłaciła wszystkie długi i pozostawiła większość majątku Potiomkina do podziału między siedmiu chciwych i bardzo bogatych spadkobierców, Engelhardtów i Samojłowów. W samej Smile otrzymali oni po 14 000 dusz męskich; mimo to dziesięć lat później nadal toczyli spór o spadek. Jeszcze w czasach sowieckich chłopi z Czyżowa przekopywali cmentarz, szukając zaginionego skarbu Potiomkina.”

Simon Sebag Montefiore. “Katarzyna Wielka i Potiomkin”.

Screenshot 2019-06-25 at 09.16.56.png

Drugi cud domu Romanowych i jewrej Potiomkina

„Stało się to 12 lipca 1711 roku kiedy to pokój w imieniu cara Piotra I podpisali Piotr Szafirow i M. Szeremietiew natomiast w imieniu sułtana tureckiego – wielki wezyr Baltacı Mehmed Pasza oraz chan krymski Dewlet Girej.”

Warto przyjrzeć się temu Piotrowi Szafirowi. Był to jeden z nielicznych Żydów przed 1772, który zrobił dużą karierę w Rosji, i to w jakim momencie! Ów Piotr wywodził się ponoć z polskich Żydów, jego ojciec Paweł był tłumaczem Moskali, a dziadkowie konwertowali na prawosławie kiedy Smoleńsk w 1654 przeszedł w rosyjskie ręce. Piotr posiadł niezwykłą znajomość języków obcych. Przez wiele lat był głównym tłumaczem Moskali, a następnie towarzyszył carowi Piotrowi I w jego podróżach. Został baronem i podniesiony do rangi wicekanclerza wykazał talenty dyplomatyczne najwyższej próby.

„Po nieudanej kampanii wojennej roku 1711 zaskoczył wszystkich zawierając korzystny pokój nad Prutem. Pozostał przejściowo zakładnikiem tureckim (w Zamku Siedmiu Wież) jako gwarant pokoju. Z pomocą dyplomatów holenderskiego i brytyjskiego udało mu się popsuć stosunki szwedzko-tureckie, a naprawić rosyjsko-tureckie (traktat w Adrianopolu – czerwiec 1713).

W 1718 roku Szafirow został wiceprezydentem urzędu poselskiego i senatorem, lecz w 1723 roku pozbawiono go urzędów i skazano na śmierć, którą to karę zamieniono potem na wygnanie na Syberię, a potem do Nowogrodu. Po śmierci Piotra I (1725) uwolniono go i zlecono mu napisanie książki o czynach cara (już w roku 1717 pisał panegiryki na cześć cara-reformatora). Andriej Ostermann, którego Szafirow sam wcześniej wypromował, nie dopuścił Szafirowa do wyższych urzędów po 1725 roku.”

Przed I rozbiorem obecność Żydów w Rosji była tolerowana tylko wyjątkowo, ale po 1772 Ziemie Zabrane zamieszkiwało około 45 tysięcy Żydów. „Strefę osiedlenia ustanowiła Katarzyna II ukazem z 23 grudnia 1791, pragnąc powstrzymać migrację polskich Żydów na ziemie rdzennie rosyjskie. Wszyscy Żydzi zostali tym samym wypędzeni z Rosji. Jakkolwiek nawet w tej strefie zabroniono im osiedlania się na wsi, to jednak już w 1810 car Aleksander I zezwolił na przebywanie bogatym żydowskim kupcom i wojskowym poza tą linią**.”

Data tego ukazu jest wiele mówiąca – w tym samym czasie w Polsce toczyły się także intensywne dyskusje nad „sprawą żydowską”. Już o tym wspominałem***, ale będę musiał do tego jeszcze wrócić. Teraz chciałbym tylko wspomnieć o specjalnych kontaktach księcia Potiomkina, co to urodził się niedaleko Smoleńska w rodzinie pomniejszego oficera armii rosyjskiej, ponoć o polskich korzeniach (z Potempskich?)…

Najpierw Potiomkin spotkał wielu Żydów****, którzy mieszkali w jego podarunku od Katarzyny – majątku Krzyczew. 30 września 1777 ustanowił swoją politykę: Żydzi mogli osiedlać się na jego ziemiach, czasami w „pustych, małych gospodarstwach pozostawionych przez kozaków zaporoskich” [dobre sobie], pod warunkiem, że przywieźli pięciu polskich osadników każdy i pieniądze na inwestycje. Później uczynił to bardziej atrakcyjnym: brak podatków przez siedem lat i prawo do handlu alkoholem, ochrona przed grasującymi żołnierzami, rozstrzyganie sporów przez rabinów, pozwolenie na synagogi i cmentarze i prawo do „importowania” żon ze społeczności żydowskich w Polsce. Wkrótce Jekaterynosław i Chersoń stały się miastami częściowo żydowskimi.

Potiomkin stał się szczególnie przyjazny Joszui Zeitlinowi ze Szkłowa, wybitnemu żydowskiemu kupcowi i hebrajskiemu uczonemu, który podróżował wraz z księciem i zarządzał jego majątkami, budował miasta, organizował transakcje finansowe na zaopatrywanie jego armii, a nawet prowadził przywróconą mennicę w Kaffie na Krymie. Zeitlin „chodził z Potiomkinem jak brat i przyjaciel” – związek unikalny w historii Rosji, ponieważ Żyd pozostał niezasymilowany, przesiąknięty nauką rabiniczną i pobożnością, będąc niemal na szczycie świty księcia. Potemkin promował go do rangi „doradcy sądowego” nadając mu status szlachecki i pozwalając mu posiadać niewolników i majątki. Rosyjscy Żydzi nazywani Zeitlina, „Ha-sar” – Pan.

Potiomkin pomagał Żydom i wielokrotnie interweniował w ich obronie. Podczas podróży Katarzyny II na Krym w 1787 wsparł delegację kierowaną przez Zeitlina, która zwróciła się do niej z prośbą o powstrzymanie nazwania ich Żydami. Katarzyna przyjęła ich i postanowiła, że odtąd powinny być nazywani „jewrej” – „Hebrajczykami”. Kiedy Zeitlin starł się z bankierem księcia, Sutherlandem, Potiomkin nawet poparł swojego ulubionego Żyda przeciwko swemu ulubionemu Brytyjczykowi*****. Wielu żydowskich rabinów wkrótce dołączyło do Zeitlina w dziwacznym dworze Potiomkina pełnym mułłów i kapłanów. To doprowadziło jego krytyków do szyderstwa, iż książę faworyzował cudzoziemców „z dużymi nochalami”. Nic dziwnego, że książę stał się żydowskim bohaterem. Gdziekolwiek się udał, zwłaszcza na Białorusi, tłumy podekscytowanych Żydów przygotowywały takie huczne powitania, że czasami doprowadzały go do irytacji.

Po śmierci Potiomkina Zeitlin wycofał się ze spraw biznesowych i nabył majątek z ponad 900 poddanymi. Zbudował sobie pałac na wschód od Szkłowa, gdzie umieścił ogromną bibliotekę.

___

**) W 1836 wytyczono granicę tej strefy. W 1882 car Aleksander III wprowadził Prawa majowe, które zabraniały osiedlania się Żydom na wsi i w miasteczkach poniżej 1000 mieszkańców. Na fali antysemityzmu w 1891 przeprowadzono wypędzenie ludności żydowskiej Sankt Petersburga i Moskwy do strefy osiedlenia. W latach 1881–1883 i 1903–1906 miała miejsce seria pogromów, organizowanych przez władze rosyjskie i wspierające je organizacje nacjonalistyczne (Czarna Sotnia). W ich wyniku nastąpiło załamanie struktur gmin żydowskich i wzrost antysemityzmu.

***) kim-byl-pierwszy-bankier-rzpltej/ + scypion-czyli-nasz-wloski-retinger/

****) Montefiore, Simon Sebag. Catherine the Great and Potemkin: The Imperial Love Affair

Książę upodobał sobie zdolności Zeitlina do prowadzenia interesów, a także dyskusje o teologii talmudycznej, i często byli razem. We dwóch sprawdzali nowe drogi i miasta, i wówczas Zeitlin „jeździł na majestatycznym koniu obok Potiomkina”. Podczas gdy książę przyjmował petycje, rabin „przyjmował halachiczne pytania od… uczonych. Zsiadał wtedy z konia i udzielał halachicznych odpowiedzi klęcząc”, a następnie wsiadał z powrotem na konia i jechał dalej z księciem.

*****) Ach ci nienasyceni Szkoci…Screenshot 2019-06-23 at 21.57.31.png

 

 

 

„Poczucie bezpieczeństwa, jakim cieszyli się Żydzi”

“Położenie Żydów w przednowoczesnym państwie polsko-litewskim miało charakter paradoksalny. Z jednej strony stanowili oni znienawidzoną mniejszość, której wierzenia religijne były uważane nie tylko za fałszywe, lecz także za szkodliwe dla całej społeczności. Z drugiej jednak strony ich pozycja w społeczeństwie Rzeczypospolitej była sankcjonowana przez prawo, co dawało im pewien status ekonomiczny i bezpieczeństwo. Pionierzy historiografii żydowskiej z przełomu XIX i XX w., zwłaszcza Szymon Dubnow, być może pod wpływem stałej wrogości Rosji wobec Polski i Litwy, kładli nacisk na negatywne nastawienie społeczeństwa do Żydów, podkreślając jednocześnie ich zasługi w uzyskaniu szerokiej autonomii. Nowsi historycy, Gershon D. Hundert, Moshe Rosman, Adam Teller oraz ich polscy koledzy, np. Adam Kaźmierczyk, zwracali z kolei uwagę na poczucie bezpieczeństwa, jakim cieszyli się Żydzi. Współcześni obserwatorzy ze zdziwieniem odnotowywali, że Żydzi byli widoczni w społeczeństwie i że odgrywali istotną rolę w życiu gospodarczym Rzeczypospolitej.

Co dla polskich i litewskich Żydów oznaczało zetknięcie się z nowymi ideami gospodarczymi i politycznymi, które w połowie XVIII w. miały przeobrazić ziemie Rzeczypospolitej? Przede wszystkim, ze względu na wielkość swojej społeczności, jej zakorzenienie i bezpieczeństwo, jakim się cieszyła, Żydzi mieli silne poczucie własnej wartości oraz wartości swoich tradycji religijnych. W religii znajdowali zapewnienie, że obecne cierpienia zakończą się wraz z przyjściem Mesjasza, który całkowicie zmieni rzeczywistość społeczną i odda im pełną sprawiedliwość.

Ta swoista pewność siebie była związana z instytucjami żydowskiego samorządu gminnego. Chociaż były one oligarchiczne i patriarchalne, dawały wszystkim warstwom poczucie udziału w zarządzaniu społecznością i pomyślnym jej funkcjonowaniu. Instytucje te miały okazać się bardzo istotne w XIX w. Reforma społeczności żydowskiej odniosła największy sukces tam, gdzie instytucje gminne uległy przeobrażeniom, jak w zaborze pruskim, ale nie zostały zniesione. Wszędzie indziej załamanie mechanizmów samorządowych dało się boleśnie odczuć.

Kluczowym elementem żydowskiego poczucia bezpieczeństwa w Rzeczypospolitej, zwłaszcza po roku 1648, było zawarte dla obopólnej wygody przymierze ze szlachtą. Jednakże jedną z głównych przemian w porozbiorowej historii społecznej ziem dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów było podważenie, a na ogół wręcz załamanie hegemonii gospodarczej szlachty. Nastawienie szlachty do „jej Żydów” było z pewnością paternalistyczne, ale jej poparcie tworzyło dla nich pewną niszę w społeczeństwie. Żydzi z tych ziem mieli bardzo duże trudności ze znalezieniem sobie miejsca w systemie społecznym po tym, jak rządy szlachty dobiegły kresu.

Spuścizna I Rzeczypospolitej nastręcza więcej problemów. Tradycja antysemityzmu rozwinięta między innymi w publikacjach ks. Stefana Żuchowskiego i ks. Gaudentego Pikulskiego została ochoczo podjęta w carskiej Rosji i w znacznej mierze legła u podstaw judeofobii cechującej dużą część tamtejszej biurokracji. Na przykład polski katolicki renegat i pisarz antysemicki, Hipolit Lutostański**, wiele materiałów dla swej wpływowej książki zaczerpnął właśnie z tych dzieł. Pomimo wrogości Żydzi byli jedyną znaczącą grupą niechrześcijańską tolerowaną w chrześcijaństwie zachodnim, a w Rzeczypospolitej Obojga Narodów ich społeczność przeżywała prawdziwy rozkwit.

Antony Polonsky. “Dzieje Żydów w Polsce i Rosji”. PWN SA, Warszawa 2014

**) en.wikipedia.org/wiki/Hippolytus_Lutostansky

PS. Można się pokusić o b. krótką historię Europy – wszystko szło całkiem OK do czasu aż trzy państwa postanowiły się podzielić polskimi Żydami, bo ponoć my rządzić nie potrafiliśmy – w efekcie tych nowych rządów wszyscy poznaliśmy uroki Hitlera i bolszewików, czy jak pisze Paweł Śpiewak – żydokomuny…

Mroczne sploty okoliczności

Fajerwerki na cześć Katarzyny II w Kaniowie. Wedle Plerscha c. 1787 – Lwowska Galeria Sztuki

___

Owa słynna taurydzka wizyta Katarzyny II na Krymie** była oczywiście wielką manifestacją jej imperialnego statusu, ale i zarazem zwykłą prowokacją na którą Turcy się nabrali – już 19 sierpnia 1787 sułtan Abdülhamid I, pod wpływem hałaśliwych pro-wojennych ulemów oraz uchodźców – krymskich Tatarów i wielkiego wezyra Kodża Jusufa Paszy, wypowiedział wojnę Rosji w celu odzyskania terytoriów utraconych w poprzednich konfliktach. Moment nie był sprzyjający, bo Wiedeń był wtedy w sojuszu z Moskwą – a plan Katarzyny II i Józefa II był zaiste wielki – to Grecki Plan z maja 1781, czyli misja odbicia drugiego Rzymu. Autorem tego planu i jego wykonawcą był wielki faworyt Katarzyny, Grigorij książę Potiomkin (ponoć polskiego pochodzenia). Zaczęło się znakomicie, choć nie po stronie austriackiej***, od wielkiego zwycięstwa 8 grudnia 1788 – zdobycia ważnego miasta Oczaków, którego cała ludność została przez Rosjan wyrżnięta. Gdy Abdülhamid I dowiedział się o tej rzezi zapadł na ciężką chorobę i zmarł 4 miesiące później, w wieku 64 lat.

Wprawdzie z kolei cesarz Józef II zmarł 20 lutego 1790****, ale Turcy nigdy nie doczekali się pomocy Prus, z którymi zawarli 31 stycznia 1790 skierowany przeciwko Rosji i Austrii traktat zaczepny. Prusy doprowadziły jednak poprzez demonstrację militarną wobec Austrii do jej wycofania się z tej wojny, co przewidywała prusko-austriacka konwencja w Reichenbach (27 lipca 1790).

Jednak w grudniu 1790 Aleksander Suworow, po serii wcześniejszych zwycięstw, dokonał dramatycznego przełomu w tej wojnie zdobywając wielką „nie-do-zdobycia” twierdzę w Izmaił (zbudowana przez genueńskich kupców w XII wieku) i droga do Konstantynopola stanęła w zasadzie otworem. I wtedy właśnie nastąpiła seria zadziwiających przypadków.

Głównodowodzący kampanii, czyli książę Potiomkin, miał kwaterę w Jassach, gdzie wtedy przebywała też jego kochanka – „najpiękniejsza kobieta Europy” a zarazem Fanariotka – Zofia Wittowa, którą wybuch wojny zastał w Stambule, ale 28 lutego 1791 Potiomkin jest w Sankt Petersburgu, a 16 kwietnia świętuje z Katarzyną WIELKIE zwycięstwo – rezolucja premiera Pitta młodszego o pójściu na wojnę z Rosją, razem z Prusami i Polską, upada w parlamencie brytyjskim – ultimatum jest cofnięte… Oczywiście wiosna 1791go w Warszawie jest też bardzo gorąca, pierwsze ustawy około-konstytucyjne są już przegłosowane, np. 18 kwietnia Prawo_o_miastach. A w tym czasie, przy pomówieniach o pijaństwo w trakcie bitew, generał Suworow jest ciupasem przeniesiony pod granicę fińską…

21 lipca Potiomkin wyrusza z Carskiego Sioła z powrotem na południe, a 16 października gwałtownie umiera na otwartym stepie, 60 km od Jass, w drodze do swojego Mikołajowa. I na dni przed tajnym przybyciem do Jass na rozmowy z nim Szczęsnego Potockiego (wraz z Sewerynem Rzewuskim – patrz niżej…), który za to natychmiast zakochuje się bez pamięci w pięknej Bitynce.

Wobec wycofania się Austrii z wojny z Turcją (traktat w Sistowej 4 sierpnia 1791) Rosja była zmuszona przystąpić do rokowań pokojowych i ograniczenia swych celów terytorialnych. Preliminaria pokojowe zostały podpisane 11 sierpnia 1791 w Gałaczu. Negocjacje ze strony rosyjskiej prowadził Grigorij Potiomkin, a po jego śmierci Aleksandr Biezborodko, ze strony tureckiej wielki wezyr Jusup-pasza. Traktat potwierdzał postanowienia traktatu z Küczük Kajnardży (1774), wzmacniał pozycję Rosji nad Morzem Czarnym, na Kaukazie i na Bałkanach.

Postanowienia: Rosja otrzymywała ziemie między Bohem i Dniestrem (Jedysan), Dniestr stał się rzeką graniczną.

  • Hospodarstwo Mołdawskie i Wołoszczyzna, zajęte w czasie działań wojennych przez wojska rosyjskie powracały pod panowanie tureckie
  • Na Kaukazie granica rosyjsko-turecka przebiegała wzdłuż rzeki Kubań,
  • Turcja zrzekła się pretensji do Gruzji i zaakceptowała aneksję Chanatu Krymskiego przez Rosję.

Zakończenie wojny rosyjsko-tureckiej umożliwiło Katarzynie II 18 maja 1792 rozpoczęcie wojny z Rzecząpospolitą dla obalenia Konstytucji 3 maja.

2 grudnia 1790 roku wojska austriackie przywróciły władzę Leopolda nad austriackimi Niderlandami[1], a w styczniu 1791 r. Leopold, wykorzystując mandat Rzeszy, zajął zbuntowane księstwo Leodium. Leopold II zmarł nagle w Wiedniu, 1 marca 1792, chociaż niektórzy twierdzili, że został otruty lub potajemnie zamordowany…

Gdy wybuchła rewolucja francuska działał tworząc koalicję konserwatywnych władców przeciw niej. Nie wykluczał nawet desantu na ziemi francuskiej. Zamach na życie Gustawa III został przeprowadzony w operze sztokholmskiej 16 marca 1792 podczas maskarady. Raniony strzałem w plecy król zmarł dwa tygodnie później w wyniku infekcji, jaka wdała się po postrzale.

21 stycznia 1793 Ludwik XVI został stracony na gilotynie, a 1 lutego Francja wypowiedziała wojnę Wielkiej Brytanii i Holandii.

CDN

___

**) Предполагаемый маршрут: Луга — Великие Луки — Смоленск — Новгород-Северский — Чернигов — Киев — Екатеринослав — Херсон — Перекоп — Бахчисарай — Севастополь — Ак-Мечеть — Карасубазар — Судак — Старый Крым — Феодосия — Геничи — Мариуполь — Таганрог — Нахичевань-на-Дону — Черкасск — Азов — Бахмут — Белгород — Обоянь — Курск — Орел — Мценск — Тула — Серпухов — Москва — Клин — Торжок — Вышний Волочек — Новгород — Санкт-Петербург. Всего на 5657 верст, в том числе 446 по воде.

***) W sumie przed i w trakcie „bitwy, której nie było” Józef II stracił około 44 tysięcy ludzi (33 tysiące zmarło przed bitwą w wyniku chorób i waśni między nacjami), sułtan natomiast odniósł największe zwycięstwo w czasie swojego panowania (1774–1789).

****) Przedtem powiedział do swojego szambelana: Jestem spokojny. Nie zgadzam się z poetą, który napisał, że straszne jest przejście z tronu do trumny. Nie żałuję, że opuszczam tron. Moją jedyną troską jest to, że po tylu moich wysiłkach zostawiam niewielu szczęśliwych, a tylu niewdzięczników.

Józef został pochowany w Krypcie Cesarskiej pod Kościołem Kapucynów w Wiedniu. Na swoim grobie kazał napisać: Tu spoczywa Józef II, który przegrał we wszystkich swoich przedsięwzięciach.

Tron objął jego młodszy brat, Leopold II Habsburg, który odwołał większość reform Józefa.

In 1789 he issued a charter of religious toleration for the Jews of Galicia, a region with a large Yiddish-speaking traditional Jewish population. The charter abolished communal autonomy whereby the Jews controlled their internal affairs; it promoted Germanization and the wearing of non-Jewish clothing.

Joseph’s participation in the Ottoman war was reluctant, attributable not to his usual acquisitiveness, but rather to his close ties to Russia, which he saw as the necessary price to be paid for the security of his people. After initial defeats, the Austrians won a string of victories in 1789, which would ultimately prove pointless.

In November 1788, Joseph returned to Vienna with ruined health and was left abandoned [!]. His minister Kaunitz refused to visit his sick-room and did not see him for two years. His brother Leopold remained at Florence. At last, Joseph, worn out and broken-hearted, recognized that his servants could not, or would not, carry out his plans.

Król Staś, aneksja Krymu i ambasada Moskali w Warszawie gratis

Odjazd Katarzyny II z Kaniowa w 1787 roku. Wedle Jana_Bogumiła_Plerscha c. 1787 – Lwowska Galeria Sztuki

___

Pokój paryski, kończący wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych oraz formalnie zrywający uzależnienie kolonii w Ameryce Północnej od Królestwa Wielkiej Brytanii, został zawarty 3 września 1783 w Wersalu. Kiedy Imperium brytyjskie liczyło straszliwe koszty tej (jedynej) przegranej wojny – 236 mln ówczesnych funtów, czyli dzisiaj prawie 100 mld £ (i to bez poprawki na PKB!), Rosja była w wielkim natarciu** – już 19 kwietnia tego roku dokonała oficjalnej aneksji Krymu – tej pierwszej. Później, w tym samym roku Imperium Osmańskie podpisało porozumienie z Rosją, w którym uznało utratę Krymu i innych terytoriów, które były w posiadaniu Chanatu***. Umowa, podpisana 28 grudnia 1783, została wynegocjowana przez rosyjskiego dyplomatę Bułhakowa, tego samego Jakowa Bułhakowa…

Mało tego – 24 lipca tego samego roku Rosja zawarła traktat gieorgijewski, który zobowiązywał władców Kartlii i Kachetii do wierności wobec carów Rosji, którzy z kolei zobowiązywali się do obrony Gruzji wschodniej przed najazdami tureckimi i perskimi. (Po śmierci Pawła I i objęciu tronu przez jego syna Aleksandra polityka rosyjska wobec Gruzji nie uległa zmianie. 12 września 1801 nowy car ogłosił powstanie guberni gruzińskiej w miejsce niepodległej Gruzji wschodniej.)

„Artykuły Gazety Lejdejskiej**** z początku 1787 r., zawierające korespondencje z Petersburga, Kamieńca Podolskiego oraz Warszawy, odnoszą się do zaplanowanego na 13 stycznia wyjazdu Katarzyny II do Chersonia do nowo opanowanych kosztem Turcji prowincji. Każda z tych korespondencji zawiera wątek polski. W petersburskiej czytamy o przybyciu nad Newę generała Jana Komarzewskiego. Jak przypuszczano słusznie, głównym celem jego wizyty było przygotowanie spotkania króla Polski z imperatorową rosyjską podczas jej podróży na Południe. Uznano to za bardzo ciekawe ze względu na więzi przyjaźni, łączące ich zanim jeszcze zasiedli na swych tronach.
Korespondent Gazety Lejdejskiej oceniał, że największa trudność wyniknąć może z konieczności odbycia spotkania na terytorium Rzeczypospolitej, bowiem polskim królom nie wolno go opuszczać bez, udzielanego tylko w wyjątkowych przypadkach, pozwolenia sejmu. W doniesieniu z Kamieńca czytamy o przybyciu tam z Warszawy dwóch znacznych osobistości, których zadaniem miałoby być przygotowanie postojów dla licznej świty Katarzyny II podczas jej przejazdu po polskiej Ukrainie. Tamtejszy korespondent przyznawał się do braku rozeznania co do planu przebiegu wizyty rosyjskiej imperatorowej, o którym krążyły liczne i sprzeczne pogłoski. Z Warszawy pisano znów o Komarzewskim jako osobie nadzwyczaj zaufanej królowi i o jego przyjeździe do Petersburga z zaproszeniem dla Katarzyny II. Powoływano się tu na listy z Rosji, świadczące o wykonaniu zadania przez szefa kancelarii wojskowej. Przyznawano się jednak do niewiedzy, czy zaproszenie zostało przyjęte.

Rzeczywiście już od lata roku 1786 Stanisław August przygotowywał swoje spotkanie z Katarzyną II, dzięki któremu miał nadzieję uzyskać jej zgodę na sojusz wojskowy i aukcję wojska w perspektywie spodziewanej wojny z Turcją oraz na skonfederowanie przyszłego sejmu celem przeprowadzenia pewnych reform…

Na potrzeby jej świty na trasie przygotowano ponoć 41 000 rozstawnych koni. W następnym numerze międzynarodowego czasopisma dodawano informację o planowanym na ten sam dzień wyjeździe z Warszawy marszałka Mniszcha celem przygotowania postoju Stanisława Augusta w Wiśniowcu. …Dowiadujemy się tu, że towarzyszyć jej mają ambasadorowie francuski Ségur i brytyjski Alleyne Fitzherbert. …Nie ma już wątpliwości, relacjonował autor artykułu z Petersburga, że do spotkania z cesarzem Józefem II dojdzie w Chersoniu, dokąd uda się on prosto z Wiednia bez zbaczania do Kijowa. Natomiast w okolicach Kijowa Katarzyna II ma ujrzeć Stanisława Augusta.

Artykuł datowany z Warszawy 31 stycznia potwierdzał wyjazd Katarzyny II z Carskiego Sioła w zapowiadanym wcześniej terminie. Pierwszy etap podróży imperatorowej, obwieszczano w Gazecie Lejdejskiej, to Smoleńsk, gdzie podejmować będzie ją gubernator książę Panin. Na Białorusi dojdzie do spotkania z Potiomkinem. Następnie Katarzyna uda się do Kijowa, gdzie oczekiwać będzie do kwietnia, kiedy to ruszą lody na Dnieprze, by dalej móc podróżować galerami. Z Kijowa imperatorowa wyruszyć ma na spotkanie z królem polskim. Ten ostatni puścić się ma w drogę na początku marca. Potem Katarzyna spędzi kilka dni w Krzemieńczuku i Jekaterynosławiu. W Chersoniu zabawi pięć lub sześć dni. Ten ostatni pobyt, relacjonował korespondent międzynarodowego czasopisma z Warszawy, zależy od cesarza. Nie ma pewności, czytamy, czy Józef II znajdzie się w tym czarnomorskim porcie, czy dotrze tylko na Ukrainę. Z Chersonia imperatorowa trafi do Kinburnu na wprost Oczakowa, a stamtąd do Perekopu na Krymie. Dokona wówczas objazdu półwyspu, zatrzymującsię w Kaffie i Bachczysaraju. Stamtąd puści się w drogę powrotną przez Taganrog, Azow, Bachmut, Woroneż i Moskwę, by w lipcu być z powrotem w Petersburgu. W Kijowie, Chersoniu i na Krymie strzec jej bezpieczeństwa będą liczne oddziały wojska. Departament Wojskowy Rady Nieustającej otrzymał od wysłanego na Ukrainę hetmana Branickiego wiadomość o poleceniu wydanym przez feldmarszałka Piotra Rumiancewa wycofania polskich oddziałów z województwa kijowskiego tak, aby zrobiły one miejsce dla 10 regimentów rosyjskich. Ich kwaterę główną stanowić ma Biała Cerkiew – rezydencja hetmana Branickiego – siostrzeńca przez małżeństwo księcia Potiomkina, przypominał autor artykułu z Warszawy.

Wyjazd Stanisława Augusta Gazeta Lejdejska zapowiadała na Popielec 21 lutego. Autor korespondencji spodziewał się, że król obdarzy kosztownymi prezentami dygnitarzy towarzyszących Katarzynie, bowiem szacowało się na dwa miliony złotych wartość zamówionej ostatnio przez dwór warszawski biżuterii.

W połowie marca Gazeta Lejdejska donosiła o wyjeździe króla z Warszawy, który ostatecznie nastąpił 23 lutego. Żegnali go ministrowie, senatorowie i magnaci, jak również rada miejska. Lud wypełniał ulice Warszawy po drodze królewskiego przejazdu. W powozie Stanisławowi Augustowi towarzyszył książę Józef Poniatowski, nie dawno, jak się dowiadujemy, odznaczony przez stryja Orłem Białym. W orszaku króla międzynarodowe czasopismo wymieniło biskupa Adama Naruszewicza, znanego z wiedzy i talentu do poezji łacińskiej oraz hetmana litewskiego Ludwika Tyszkiewicza, generała Komarzewskiego i starostę inflanckiego Kazimierza Konstantego Platera…

W połowie marca informowano z Warszawy o dotarciu Stanisława Augusta do Wiśniowca. Przypomniano w tym miejscu czytelnikom holenderskiego czasopisma o, relacjonowanym przez nie swego czasu, spotkaniu w roku 1781 Stanisława Augusta z rosyjską parą wielkoksiążęcą w tej samej rezydencji marszałka wielkiego koronnego Mniszcha. Obecnie w Wiśniowcu zgromadzić się miało świetne towarzystwo najznaczniejszej miejscowej szlachty. Część z nich, w tym hrabia Mniszech, zasilić miało świtę Stanisława Augusta w jego dalszej podróży na spotkanie swej dawnej przyjaciółki. Autor korespondencji powoływał się na informacje z Kijowa, według których zdrowie imperatorowej rosyjskiej jest doskonałe, ale z powodu mnogości cudzoziemców panuje tam niesłychana drożyzna. Za apartament o dwóch pokojach pozbawiony większości wygód trzeba zapłacić 300-400 dukatów. Za funt masła płaci się, czytamy, nawet rubla. Wydano dyspozycje, aby zapewnić zaopatrzenie z okolic Kijowa. Przepych i luksus dworu, nie mający sobie równych w Europie, powoduje wzrost spożycia do tego stopnia, że ceny nawet towarów pierwszej potrzeby przekraczają możliwości mieszkańców i cudzoziemców. W ten sposób, konstatuje dziennikarz międzynarodowego czasopisma, pobyt imperatorowej w Kijowie nie był pozbawiony niedogodności.

Tymczasem międzynarodowe czasopismo kontynuowało relacje zpodróży Stanisława Augusta, pełnej przeszkód z powodu trudnych zimowych warunków. Z jego korespondencji dowiadujemy się o spotkaniu 19 marca w Fastowie króla z Potiomkinem. Obecni byli tam też Stackelberg, hetman Branicki i książę de Nassau, którzy przybyli z Kijowa. Książę Potiomkin wystąpił w mundurze województwa bracławskiego i ozdobiony wyłącznie dwoma polskimi orderami. Ucałował rękę polskiego monarchy jako jego wasal. Stanisław August rozmawiał z Potiomkinem w cztery oczy w swoim gabinecie przez trzy godziny. Następnie wszyscy wyżej wymienieni panowie wieczerzali razem, a dnia następnego wraz z królem przybyli do Kijowa. Mimo trudów podróży polski król cieszyć się miał doskonałym zdrowiem. Celem oszczędzenia Rzeczypospolitej kosztów królewskiej podróży, Katarzyna II ofiarować miała Stanisławowi Augustowi dużą sumę pieniędzy, o której mówi się, czytamy w korespondencji z Warszawy, że sięga dwóch milionów rubli. Korespondencję tę należy uznać za przejaw propagandy Stanisława Augusta, bowiem to właśnie królowi mogło zależeć na podkreślaniu dobrej komitywy z Potiomkinem, ze względu na jego rolę gospodarza wizyty imperatorowej na południu Rosji. Potiomkinowi również zależało na demonstrowaniu życzliwości dla Stanisława Augusta, w chwili gdy kupował, w do dziś niejasnych celach, od Ksawerego Lubomirskiego rozległe dobra Smiła w województwie kijowskim. Skupował też majątki na bracławszczyźnie, co tłumaczy przywdzianie przez Księcia Taurydzkiego [od 1783…] munduru tego województwa…

Przyjęcie zgotowane mu przez Katarzynę odpowiadało uczuciom przyjaźni, jakimi go darzyła. Dała im dowód, zwalniając polskie produkty z pobieranego w Chersoniu cła. Obecność dwojga władców w Kijowie i oczekiwanie przybycia trzeciego ściągnęły tam liczną szlachtę tak polską, rosyjską, jak i zagraniczną. Pośród tej ostatniej znajdują się trzej hiszpańscy grandowie – książęta Charles Joseph de Ligne, de Nassau i de Belmonte. Codziennie odbywają się wspaniałe przyjęcia. 19 marca w dniu św. Józefa ambasador austriacki Ludwig von Cobenzl wydał przyjęcie na cześć swego władcy, zakończone balem. Katarzyna zaszczyciła je swą obecnością. Frekwencja publiczności dopisała nadzwyczajnie. Panuje też wielka drożyzna, ale osoby najznaczniejsze, nie nawykłe do obywania się bez przedmiotów zbytku, nie ograniczają swych wydatków. Imperatorowa rosyjska upoważniła hetmanową Branicką, siostrzenicę Potiomkina, jak znów przypominano, do prowadzenia swego stołu, na co otrzymywać miała 5000 rubli dziennie.

Wcześniejsze informacje Gazety Lejdejskiej o spotkaniu Stanisława Augusta z Katarzyną w Kijowie zostały zdementowane w doniesieniu datowanym z Polski 19 maja. Zapewniono tu, że król nie opuszczał Kaniowa, natomiast przyjął wizytę księcia Potiomkina i innych rosyjskich dworzan. W tej krótkiej korespondencji zaledwie jedno zdanie anonsowało spotkanie monarchów Polski i Rosji w Kaniowie 6 maja. Dowiadujemy się z niego tylko o odbyciu się go na pokładzie statku na Dnieprze. Tego samego dnia cesarz opuścił Lwów i skierował się na Brody, skąd kontynuować ma podróż do Chersonia.

W tydzień później suplement Gazety Lejdejskiej zawierał obszerną relację ze spotkania Stanisława Augusta i Katarzyny, wykazującą wszelkie cechy królewskiej inspiracji. Właściwą relację poprzedzał wstęp datowany z Kaniowa, 9 maja. Obwieszczał on wyjazd z tego dnia polskiego monarchy po siedmiu tygodniach pobytu w tej miejscowości. Znajdowało tu potwierdzenie wcześniejsze doniesienie międzynarodowego czasopisma o wizycie w Kaniowie Potiomkina i rosyjskich dygnitarzy. Spotkanie dwojga monarchów odbyło się dopiero 6 maja i miało bardzo uroczysty charakter, czego dowodziłaby relacja zamieszczona poniżej.

Informowano w niej o dostrzeżeniu o 9 rano na Dnieprze 20 galer, których nazwy, dostojnych pasażerów i przeznaczenie (np. sala jadalna) wymieniono. Dwie godziny później flotylla znalazła się na wysokości Kaniowa. Galery rzuciły kotwicę, zatrzymując się po środku rzeki, szerokiej w tym miejscu na 1000 kroków. Katarzynę II powitała salwa 101 armat, rozlokowanych na wzgórzu. Galery rosyjskie odpowiedziały podobną kanonadą. Król polski obserwował to widowisko u stóp pałacu, w towarzystwie książąt de Ligne i de Nassau oraz swych dworzan i ministrów. Widowisko tworzyły rosyjskie galery udekorowane flagami, pełne marynarzy, żołnierzy i muzyków wojskowych. Około południa, z flotylli rosyjskiej podpłynęły do polskiego brzegu dwie szalupy. Znajdowali się w nich posłowie rosyjskiej imperatorowej hrabia Aleksandr Bezborodko i marszałek dworu książę Fiodor Bariatyński. Wprowadzeni do gabinetu króla, obwieścili przybycie ich monarchini i jej życzenie widzenia Stanisława Augusta na swej galerze.

Król wyznaczył dostojników, którzy mieli mu towarzyszyć i powozem udał się w towarzystwie kawalkady innych pojazdów na brzeg Dniepru. Tam usadowił się w fotelu umieszczonym po środku szalupy. Towarzyszyli mu marszałkostwo Mniszchowie, dwaj posłowie rosyjscy, podskarbi wielki litewski Stanisław Poniatowski, hetman polny Tyszkiewicz, książęta de Ligne i de Nassau. W drugiej szalupie znaleźli się m.in. biskup koadiutor smoleński Naruszewicz, pisarz wielki litewski Antoni Dzieduszycki, generał Komarzewski. Dochodziła godzina pierwsza, gdy Stanisław August dotarł do galery Katarzyny, witany po drodze salwami innych galer, biciem w bębny, rozwiniętymi sztandarami i prezentowaną bronią. Po okrytym czerwoną materią trapie polski monarcha wszedł na galerę swej gospodyni, witany przez Potiomkina. Stanisław August bez zwłoki udał się poprzez salon do gabinetu rosyjskiej monarchini. Po czym powrócił do salonu, gdzie Książę Taurydzki przedstawił mu zgromadzonych rosyjskich dworzan.Tego dnia nosili oni wszyscy polskie ordery, a ci polscy panowie, którzy udekorowani byli rosyjskimi odznaczeniami, nosili rosyjskie wstęgi. W chwilę potem pojawiła się Semiramida Północy, ubrana bogato i ze smakiem. Przedstawiono jej marszałkową Mniszchową i pozostałych polskich dostojników. Rozmawiała z nimi około pół godziny. Wtedy obwieszczono, że stół został nakryty. Imperatorowa i król zeszli do szalupy rosyjskiej władczyni, nakrytej baldachimem pąsowym, haftowanym złotem. Towarzyszyli im Potiomkin oraz hrabiny Aleksandra Branicka i Jekaterina Skawrońska – siostrzenice Księcia Taurydzkiego, dodajmy. Reszta towarzystwa zajęła miejsce w innychszalupach. Wszystkie one skierowały się do wielkiej galery, gdzie znajdowała się jadalnia i stół z 60 nakryciami. Podczas posilania się Katarzyna stojąc piła zdrowie króla, ten odpowiadał tym samym w takiej samej pozycji. Po obiedzie król odprowadził Katarzynę do jej pływającego apartamentu. Stamtąd udał się na galerę księcia Potiomkina, gdzie przygotowano dla niego miejsce do odpoczynku. Zaledwie się tam znalazł, gdy pojawił się generał-major Aleksandr Mamonow, wręczając mu z rozkazu Katarzyny krzyż, wstęgę i gwiazdę orderową św. Andrzeja, wysadzaną brylantami. Tak udekorowany polski król przeszedł do salonu owej galery, aby uczestniczyć w zebraniu polskich i rosyjskich dostojników. Trwało ono do godziny szóstej. W tym czasie biskup Naruszewicz wezwany został na galerę cesarską celem dokonania chrztu syna hrabiego Rafała Tarnowskiego i Urszuli z Ustrzyckich. Rodzicami chrzestnymi byli Katarzyna II i Stanisław August. Biskupowi smoleńskiemu w szatach pontyfikalnych asystowali kanonicy kijowscy i tamtejszy oficjał Michał Pałucki. Ceremonia odbyła się według obrządku rzymskiego. Dziecko otrzymało imiona Stanisław Paweł, a więc, jak się domyślamy, imiona potencjalnych następców Katarzyny i Stanisława Augusta, tzn. wielkiego księcia Pawła i królewskiego bratanka. W rzeczywistości, urodzony w roku 1785 chłopiec miał na imię Władysław i otrzymał już wcześniej chrzest z wody, jak informuje diariusz Adama Naruszewicza. Gazeta Lejdejska ten, gmatwający chyba propagandowy przekaz, szczegół pominęła.

Po zakończeniu tej ceremonii dworzanie zasiedli do kart, a oboje monarchowie oddali się rozmowie trwającej około dwóch godzin. Następnie król odprowadził w towarzystwie Potiomkina Katarzynę do jej gabinetu. Na polski brzeg powrócił szalupą cesarską, odprowadzony przez dwóch wysłanników rosyjskich, którym za trudy podziękował tabakierkami bogato zdobionymi brylantami. Podobny prezent otrzymali wszyscy dostojnicy rosyjscy, zaproszeni na kolację w Kaniowie. Gdy tylko król znalazł się w swym pałacu, rozległa się salwa polskich armat, dając sygnał do odpalenia sztucznych ogni. Kolumna ozdobiona z trzech stron cyfrą Katarzyny została oświetlona tysiącami lampionów. Wzgórze, gdzie rozmieszczono ognie wyobrażało Etnę z rzeką lawy. Bukiet, złożony z tysięcy rakiet i wystrzelony na zakończenie pokazu, oświetlił nie tylko miasto, pałac i rzekę, ale zdawał się zapalać ogniem cały horyzont. Nigdy, twierdził autor relacji w Gazecie Lejdejskiej, nie widziano równie czarownego widowiska. Po wieczerzy rosyjscy goście zostali odprowadzeni w królewskich powozach na brzeg Dniepru.

Na tym kończy się główna relacja w tym numerze międzynarodowego
czasopisma, uzupełniona jednak poniżej korespondencją z Polski, datowaną 23 maja. Uściśla ona pewne szczegóły spotkania w Kaniowie. Dowiadujemy się tu, że wysłannik Rady Nieustającej hrabia Plater i generał-lejtnant Komarzewski otrzymali order św. Aleksandra Newskiego. Adiutant Katarzyny Mamonow został zaś udekorowany Orłem Białym. On to dostarczył Stanisławowi Augustowi order św. Andrzeja dokładnie tak samo ozdobiony, jak ten dekorujący tego dnia Katarzynę. Gazeta Lejdejska nie stawiała tu jednak kropki nad „i”, tzn. nie identyfikowała Mamonowa jako aktualnego faworyta imperatorowej. Zgadzało się to z jej ogólną tendencją do nie ujawniania wiadomości o posmaku skandalicznym.

Następnego dnia flotylla rosyjska podniosła kotwicę i ruszyła w kierunku Krzemieńczuka. Autor artykułu zapowiadał kontynuację stamtąd podróży rosyjskiej władczyni lądem tak, aby 16 maja mogła znaleźć się w Chersoniu. Przypuszczał, że Józef II przybędzie tam wcześniej, a oboje monarchowie pozostaną w owym porcie do 22 maja. Sprawozdawał też plotkę o dojściu do spotkania cesarza i króla polskiego, jadącego z Kaniowa do Krakowa, 11 maja w Korsuniu. Po dwugodzinnej osobistej rozmowie władcy rozjechać się mieli w swoich kierunkach. Jako niepewne, wymagające potwierdzenia, przedstawiał też domniemanie, że w wyniku tych różnych spotkań odbędzie się sejm nadzwyczajny.”

29 maja 1787 Rada Nieustająca przyjęła bezprecedensową w historii stosunków międzynarodowych uchwałę o zakupie z funduszy państwa pałacu Brühla jako siedziby dla ambasady Rosji za sumę 1 miliona złotych [czyli około 2% całego budżetu Rzpltej…]. Pieniądze te, pochodzące z nadwyżek budżetu, miały być przeznaczone na wyposażenie polskiej armii.

CDN

___

**) W 1772 także była w natarciu: 1772-czyli-interesujaca-sekwencja/ + wielka-kombinacja-operacyjna-czyli-rozbior-polski-nr-1/

***) 18 (NS) lutego 1784 powstał obwód taurydzki, tymczasem jeszcze wiosną 1783 na rozkaz Katarzyny II podjęto pilne środki, aby wybrać port na południowo-zachodnim wybrzeżu półwyspu dla przyszłej Floty Czarnomorskiej. Kapitan Berseniew na fregacie „Ostrożna” zalecił użycie zatoki w pobliżu wsi Achtiar. Dekretem z 21 lutego 1784 Katarzyna nakazała założenie tu „portu wojskowego z admiralicją, stocznią, twierdzą i uczynienie go miastem wojskowym”. Na początku 1784 r. położono port forteczny, któremu caryca nadała imię Sewastopol…

****) pl.wikipedia.org/wiki/Nouvelles_Extraordinaires_de_Divers_EndroitsScreenshot 2019-06-21 at 15.56.36.pngDoniesienia z Polski, z 13. sierpnia 1786 – jedynie 16 dni poślizgu…

A była to po prostu gigantyczna hugenocka/kalwińska tuba: fr.wikipedia.org/wiki/Jean-Alexandre_de_la_Font z Langwedocji + potem miejscowy już „Luzak” – en.wikipedia.org/wiki/Jean_Luzac

Gazette de Leyde was the most important newspaper of record of the international European newspapers of the late 17th to the late 18th century. In the last few decades of the 18th century it was one of the main political newspapers in the Western world…

It is distinguished by its position against the French absolute monarchy, support for religious tolerance, including for Jansenism, support for democratic reforms such as the introduction of parliaments, support for the American independence and the Polish Constitution of May 3, 1791. The newspaper preferred to praise the changes in Poland (the Polish–Lithuanian Commonwealth) more than those in France, criticizing the violence of the French Revolution, and contrasting it with the peaceful transformation in Poland. This relative lack of support for the French Revolution may explain why the paper was abolished on 23 April 1798, three years after the invasion of the Netherlands by France and the Batavian Revolution. It reappeared as the Nouvelles politiques publiées à Leyde in October, but it was seen as no longer [ha, ha] independent.

 

Jak trzej agenci bank państwowy nam zakładali

Dziwni osobnicy pierwszy polski bank państwowy nam rychtowali, i to prawie jednocześnie. Pierwszy był ten agent żydowsko-niemiecko-francuski:

Jędrzej Kapostas dostrzegał przyczyny zakładania banków biletowych w Europie z powodu niedostatku kapitału. Dzięki temu same banki mogłyby się stać źródłem kapitału poprzez jego emisję. Według jego projektu, polski bank miał być utworzony ze środków pochodzących ze sprzedaży dóbr narodowych, a działalność jego miała polegać na emisji „asygnacji bankowych” (biletów bankowych). Okres funkcjonowania został określony na 20 lat z prawem do emisji asygnat bankowych w biletach po 10, 25, 50, 100, 500, i 1000 złotych polskich, ogółem do kwoty 40 mln złotych polskich. Wejście asygnat bankowych do obiegu zostałoby wzmocnione nakazem sejmu aby „wszelkie podatki publiczne połowę w takowych Biletach, a połowę w Gotowiźnie opłacać […] bo trudnoby obywatelowi wyperswadować można było przyjmowanie biletów, pókiby on nie wiedział, że koniecznie, przy każdym podatku, takowych biletów potrzebować będzie”. Kontrolę nad emisją miała sprawować Komisja Bankowa. Kurs biletów miał być przymusowy, a emisja asygnat stanowiłaby jedno ze źródeł dochodów skarbu państwa. Kapostas uważał, że część dochodów mogłaby być przeznaczona na działalność komercyjną – założenie wraz z prywatnymi akcjonariuszami banku udzielającego kredyt długoterminowy – Lombardu z prawem do emisji własnych biletów (do kwoty 40 mln złotych polskich) oraz banku kredytu handlowego. Zabezpieczenie emisji w wysokości co najmniej 50 procent stanowiłyby: gotówka, hipoteka na dobrach akcjonariuszy oraz gwarancje rządowe.

Dzieło Kapostasa zostało poddane krytyce. Szlacheccy posłowie zauważyli, że emisja papierowych asygnat spowodowałaby powstanie długu publicznego, uważanego za „nieszczęście”. Podkreślano „ogólną szkodliwość papierowych pieniędzy”. W dziele Kazimierza Konstantego Platera pt. O Banku Narodowym w Polszcze ustanowić się łatwo mogącym wskazywano, że w Polsce brakuje zapasu kruszców, stąd realizacja projektu Kapostasa polegająca na emisji „milionów papierowych biletów” nie ma szans realizacji. Obawiano się powtórzenia nieudanego eksperymentu, mającego miejsce we Francji na początku XVIII w.”

Plater (Broel-Plater) Kazimierz Konstanty h. własnego (1749–1807) to starosta inflancki, kasztelan trocki, pisarz polityczny, targowiczanin, ostatni podkanclerzy litewski.

Zapewne nie wymuszona do pewnego stopnia przysięga, lecz wyjazd P-a do Petersburga, gdzie wystąpił jako delegat szlachty guberni połockiej wyrażający Katarzynie II wiernopoddańcze uczucia, trwale zraził doń Stanisława Augusta. Czyn ów kontrastował z wcześniejszymi deklaracjami szambelana o miłości i gotowości poświęceń dla króla. W dowód szczególnej łaski Katarzyna II nagrodziła P-a zezwoleniem na dożywotnie trzymanie przezeń starostwa inflanckiego. Być też może, że to nie ojciec, jak przypuszczał Henryk Mościcki, lecz P. dostał po pierwszym rozbiorze ponad 3 200 «dusz» skonfiskowanych Polakom, którzy odmówili carowej przysięgi na wierność. …

W lutym 1790 P. wydał w Warszawie pracę O banku narodowym w Polszczę ustanowić się łatwo mogącym. Na kapitał początkowy banku przewidywał zyski ze sprzedaży starostw, ekonomii i dóbr pojezuickich. Obok pożyczek (zabezpieczonych na dobrach ziemskich, hipotekach miejskich i towarach, a więc dostępnych także dla mieszczan) bank miał inicjować przedsięwzięcia przemysłowe i handlowe. P. obliczał, że po dwudziestu latach kapitał banku powiększy się tak znacznie, iż wystarczy na utrzymanie wojska bez potrzeby uciekania się do specjalnych na to podatków. Gdyby sejm przyjął projekt P-a (pełnomocnikiem starosty inflanckiego był w tym zakresie Tadeusz Czacki), ten gotów był objąć dyrektorstwo banku «przy senatorii jakiej dla pozłoty»…

W grudniu 1791 J. Bułhakow zaliczał już P-a do ludzi, na których będzie można liczyć przy tworzeniu przyszłej konfederacji antysejmowej… W marcu 1792 Bułhakow raportował swemu dworowi, że na P-rze można w pełni polegać; podobnie oceniali kasztelana trockiego informatorzy ambasady petersburskiej Kossakowscy oraz (11 IV 1792) N. Repnin.

Od 5 IX t. r. [1793] wchodził w skład deputacji, która miała opracować projekt w sprawie zbankrutowanych banków, zaś dwa tygodnie później został prezesem komisji badającej działalność Komisji Skarbowej Obojga Narodów. Dn. 9 XI zgłosił sejmowi projekt «zakwitowania» Komisji Skarbu Koronnego, a 15 XI podpisał rozliczenie litewskiej Komisji Edukacyjnej…

Przekazując na odjezdnym z Polski swe opinie O. Igelströmowi, Sievers pisał w styczniu 1794, iż «Kanclerz litewski Plater, dawniej zupełnie królowi oddany, kiedy to mało znaczyło, służył dobrze w komisji do traktatu wysadzonej; później jednakże poddał się nieznacznie Kossakowskim ze strachu przed ich wpływem i z obawy o stosunki swoje. Na czele Trybunału Litewskiego byłby on użytecznym […]. Ponieważ zaś zresztą w kraju naszym posiada dobra, dlatego niczego panu naprawdę nie odmówi». Kwalifikacje te wystarczyły, by P., obok wzmocnionych po dymisji Sieversa Kossakowskich, J. Ankwicza i Piotra Ożarowskiego, znalazł się wśród najbliższych doradców Igelströma. Ten podkreślał, iż nadal służy on bezinteresownie («aber immer uneigennützig»)…

Pozbawiony ksiąg i pieczęci kanclerskiej, oczekiwał na śledztwo. Swobodę (cieszył się nią już 16 XI 1794) przywróciło mu zapewne zwycięstwo A. V. Suworowa i wkroczenie wojsk rosyjskich do Warszawy. U schyłku grudnia t. r. wyjechał w orszaku Stanisława Augusta do Grodna. Przebywał tam do początków lutego 1795 (wtedy to musiał przekazać Repninowi na wywóz do Petersburga akta «Metryki Litewskiej»), a następnie udał się nad Newę jako członek wyznaczonej przez Repnina delegacji litewskiej, która miała złożyć Katarzynie II hołd i dziękczynienie za uwolnienie kraju z jarzma buntowników.”

Także w owym 1790, Karol Glave wydał dzieło pt. Układ ogólny dwóch Banków dla Rzeczypospolitej, jednego na dobra ziemskie a drugiego na dobra ruchome. I być może to właśnie on był w tym najbardziej wiarygodnym, ale dane to było zrealizować jednak Kapostasowi. To on zaprojektował ustawę o pieniądzach papierowych wydaną przez rząd powstańczy 8 czerwca 1794:

„Po raz pierwszy zaczęto emitować pieniądze papierowe podczas insurekcji kościuszkowskiej. Przyczyniła się do nich przede wszystkim konieczność sfinansowana powstania, której nie dało się pokryć tradycyjnymi środkami. Nie bez znaczenia była panująca wówczas uważna obserwacja spraw monetarnych rozwiązywanych podczas rewolucji francuskiej a także osobistych doświadczeń Tadeusza Kościuszki z czasów amerykańskiej wojny o niepodległość. Powstańczy Rząd – Rada Najwyższa Narodowa – w dniu 8 czerwca 1794 r. utworzył Dyrekcję Biletów Skarbowych – pierwszą w historii Polski instytucję emisyjną, a także uchwalił emisję papierowych pieniędzy o nominałach: 5, 10, 25, 50, 100, 500, i 1000 zł na łączną sumę 60 mln złotych. Wartość biletów skarbowych została zrównana z monetą kruszcową, a wypłat dokonywano według narzuconego kursu. Zobowiązania wobec państwa miały być regulowane w połowiew monetach i w połowie w asygnatach. Spowodowało to niechęć do przyjmowania pieniądza papierowego, stąd Rada Najwyższa Krajowa zmieniła swoją decyzję w dniu 29 września 1794 r. zezwalając na przyjmowanie zobowiązań w całości w biletach skarbowych. Pomimo tych starań wyemitowano ok. 10 mln złp, które zresztą po upadku powstania przestały być prawnym środkiem płatniczym co wzmocniło niechęć społeczeństwa do papierowych pieniędzy.”

A owe bilety skarbowe to do obejrzenia @pioter.