Cienka czerwona linia… czyli I Brygada, Kielce i Grecy

Cienka czerwona linia to propagandowy mit Imperium Brytyjskiego z 1854. A Szkoci potrafią dbać o tradycję – oto ten ich tak sławny regiment, Argyll_and_Sutherland_Highlanders, niemal 200 lat później wkracza do Katedry Kanterberyjskiej:

My moglibyśmy być niegorsi – mamy przecież najpiękniejszy marsz świata: Marsz Kielecki nr 10, utwór zapisany w śpiewniku orkiestry Kieleckiej Straży Ogniowej pod numerem 10. Prawdopodobnym jego autorem był kpt. Andrzej Brzuchal-Sikorski, który od 1905 roku był kapelmistrzem orkiestry Kieleckiej Straży Ogniowej, a potem, orkiestry I Brygady Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. Był on pierwszym wykonawcą i aranżerem tego utworu[2].

Szkoda tylko, że współczesne polskie jego wykonania są takie nędzne – trzeba lecieć aż na Korfu, gdzie kilka razy (sic!) w roku dochodzi do tak spektakularnych wydarzeń:

Warto przy tym przypomnieć parę istotnych kontekstów:

Aleksander-I-i-śmiertelny-robak-w-ostrygach/

oraz poezja-czyli-śledź-po-kielecku/.

Niech rozgrzmiewa pieśń zwycięstwa (ros. Гром победы, раздавайся!) – nieoficjalny, pierwszy hymn Imperium Rosyjskiego od 1791 do 1816. Muzyka została opracowana przez polskiego kompozytora Józefa Kozłowskiego, znanego w Rosji jako Osip Antonowicz Kozłowski. Słowa do hymnu napisał rosyjski poeta Gawriła Dzierżawin. Hymn jest polonezem skomponowanym na cześć Imperium Rosyjskiego i zwycięstwa cesarzowej Katarzyny II w wojnie rosyjsko-tureckiej (1787-1792), zdobycia Krymu, Kaukazu, ujścia Dunaju i twierdzy Izmaił:

Kabała, różokrzyżowcy i masoni czyli hermetyczny wywiad po szwedzku

Ku mojemu zdumieniu, wedle (odważnej) amerykańskiej badaczki Marshy Schuchard**, Emanuel Swedenborg – ten ulubiony prorok polskiego Litwina-noblisty, Czesława Miłosza (a przy tym krewnego francuskiego Litwina-okultysty, Oskara M.)*** – okazał się być agentem francuskim i jakobińskim. Pisałem tu już o tym Swedenborgu, więc teraz czas na ważne uzupełnienie:

Though much has been written about Swedenborg’s scientific and theological beliefs, his biographers and critics have tended to shy away from the vague but persistent claims that he participated in secret political, diplomatic, and Masonic affairs

After making an extensive and scrupulous examination of Swedenborg’s banking and financial records, Lindh came to the conclusion that he served as a secret intelligence and financial agent for the pro-French, pro-Jacobite party of Swedish “Hats” and, more surprisingly, for the French king, Louis XV, who personally funded the anonymous publication of his famous work, Arcana Caelestia (London, 1749-1756)… Swedenborg and his political allies believed that the king [KXII] was murdered by a Hanoverian agent…

Underlying “The Troubles of the North” were the competitive systems of Freemasonry, in which Hanoverians and Jacobites utilized their clandestine networks to carry out their international political agendas. According to conventional English Masonic history, “authentic” or “modern” Freemasonry began in 1717 when four London lodges formed the supposedly apolitical [uha, ha] Grand Lodge of England.

What has been missing from that official history is the role that Sweden played in the Tory-Stuart Masonic networks that contributed to the Swedish-Jacobite plot of 1715-16. With the exposure and suppression of that plot in January 1717, England’s Whig ministry worried about the Jacobite-Tory influence within Freemasonry; thus, the loyalist Grand Lodge was organized in June as a Hanoverian-Whig counter-move. According to the Enlightenment historian Margaret Jacob, “In Hanoverian England, Whiggery provided the belief and values, while Freemasonry provided one temple wherein some its most devoted followers worshipped the God of Newtonian science.” However, this was not the form of Freemasonry that attracted Swedenborg and his Swedish and European colleagues. Instead, they joined Franco-Scottish (Écossais) lodges developed by exiled supporters of the Stuarts, which drew upon older traditions of Kabbalistic and Rosicrucian symbolism, while they utilized clandestine international networks to fraternally bind their “dispersed brethren,” ensure security, and maintain mystical morale…

For example, the historical links between Scottish and Swedish Freemasons can be traced back to 1652 [potop!!], when Edouart Tessin was initiated in an Edinburgh lodge… Swedenborg was a confidential friend of the Tessin family, and in the early 1700s he closely followed Nicodemus’s career as royal architect to Charles XII. Thus, the reported London initiation of Swedenborg ca. 1710-13, when he was studying the mathematical and technological skills involved in operative and military masonry, is quite plausible…

From his erudite brother-in-law and intellectual mentor, Eric Benzelius, Swedenborg also gained unusual access to heterodox Jewish mystical lore, for Benzelius worked closely with a converted Jew, Rabbi Johann Kemper [z Krakowa]…

As a post-graduate student in England in 1710-13, Swedenborg was recruited to intelligence work by Count Carl Gyllenborg, the Swedish ambassador in London, who was a close friend of Jonathan Swift, a great admirer of the ambassador and Charles XII. Gyllenborg sent Swedenborg to The Hague, where he assisted the Swedish diplomats during the negotiations leading to the Treaty of Utrecht. They in turn sent him to Paris, Hamburg, Brunswick, Rostock, and Greifswalde, where he gathered intelligence, invented various military devices, and wrote about his developing psychic skills. Swedenborg’s father recommended Emanuel to Charles XII’s service because of his knowledge of Hebrew, for he knew that a party of Turkish Jews planned to accompany the king when he returned to Sweden. From 1715 to 1718, Swedenborg was employed by Charles XII as a military engineer and examiner of the Swedish artisan guilds, including the operative masonic guilds…

I have used new archival sources to document Swedenborg’s personal relations with the diplomatic agents of Louis XV’s Secret du Roi, the king’s private diplomatic and espionage network that often implemented policies opposite to those of his public ministers. The Secret was especially concerned with Swedish, Polish, and Russian affairs, and Swedenborg provided intelligence, gleaned from the natural and supernatural worlds, on these troubled kingdoms. Given his claims about the spiritual sources of his political “revelations,” I have related his writings on psychic techniques, dream interpretation, methods of dissimulation, Kabbalistic meditation, and Hebrew numerical-linquistic coding to his diplomatic and espionage role.

In the process, this study provides a new perspective on the extensive esoteric networks that functioned underneath the exoteric politics of the “enlightened” eighteenth-century. It will become clear that in Sweden, the mystical and royalist beliefs of the Renaissance and “early modern” Europe were maintained well into the so-called “modern” era. Moreover, the connections between Scottish and Swedish history, which emerged so strongly in the seventeenth century, are shown to survive, often at great peril to both nations, throughout the next century.

PS. Może ten Swedenborg to po prostu taki szwedzki John Dee? A jeśli chodzi o Szkotów to trzeba pamiętać że – podobnie jak Żydzi – obstawiali zawsze dwie strony sporu – zarówno jakobitów jak i wigów (czyli „newtonistów”): szkoci-uber-alles/ + boson.szkolanawigatorow.pl/zbuntowany-szkot

___

**) EMANUEL SWEDENBORG, SECRET AGENT ON EARTH AND IN HEAVEN: JACOBITES, JEWS, AND FREEMASONS IN EARLY MODERN SWEDEN

***) Stopniowo oddala się od poezji i kieruje swe zainteresowania w stronę różnych doktryn hermetycznych. Studiuje kabałę oraz alchemię, powołuje się na spuściznę różokrzyżowców; ścieżkę literackich inspiracji znaczą przede wszystkim Biblia (język jej uważa za szczyt wszelkiej poezji), Goethe, a także Swedenborg, Dante, czy Jakob Böhme. pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_Miłosz

W 1800 Sapiehowie sprzedali majątek Józefowi Miłoszowi, miecznikowi kowieńskiemu, [pra?]dziadkowi Oskara Miłosza. Oskar po śmierci ojca sprzedał Czereję rosyjskiemu bankowi. Po 1920 znalazła się ona w granicach Związku Sowieckiego. Czerejski dwór został zniszczony prawdopodobnie w 1917. Oskar Miłosz ostatni raz odwiedził swoje rodzinne strony w 1922 roku [!!]”.

W jego żyłach płynęła krew polsko-włosko-żydowska. Jego dziadek — Artur Miłosz był oficerem pułku ułanów polsko-litewskiej armii. Odbył całą kampanię 1831 roku przeciwko Rosjanom. Lewą nogę urwała mu armatnia kula pod Ostrołęką. Ożenił się z włoską śpiewaczką, bardzo piękną i utalentowaną, córką dyrygenta w mediolańskiej La Scala, ze starożytnego, choć zubożałego genueńskiego rodu – Natalią Tassistro. Stanowili wyjątkowo piękną i zgodną parę. Ich syn Władysław Miłosz – ojciec Oskara – urodził się w Wilnie, w 1838 roku. Absolutnie różnił się od swoich rodziców.

Czesław Miłosz wspominał: „Postać mająca swoją legendę w kronikach towarzyskich dziewiętnastego wieku dzięki swej egzotycznej urodzie, sile, awanturnictwu i miłosnym podbojom. Uwiózł do Czerei przypadkiem spotkaną ubogą żydowską dziewczynę, Miriam Rosenthal, która stała się matką Oskara. Urodzona w Staniszowie w roku 1858, była młodsza od uwodziciela o lat dwadzieścia****”.

Z kolei Oskar Miłosz o swoich rodzicach pisał:
„Nigdy nie mogłem dać upustu mojej serdeczności wobec rodziców. Ojciec mój był gwałtownikiem i człowiekiem chorym. Materialistyczna i nierozumiejąca troskliwość matki tak mnie męczyła, że wcześnie nabrałem zwyczaju chować się w najbardziej niedostępnych miejscach parków i ogrodów, żeby pozbyć się uczuć, jakie budziła jej obecność”.
Rodzice ochrzcili Oskara Miłosz dopiero w 1886 roku. Został ochrzczony w obrządku rzymsko-katolickim w kościele św. Aleksandra w Warszawie, z której pochodziła jego matka. W rok później zawieźli 12-letniego chłopca do Paryża, do liceum z internatem i zostawili tam samego. Po śmierci męża matka Oskara przeniosła się do Warszawy. Z synem mieszkającym w Paryżu spotykała się od czasu do czasu w czeskim Marienbadzie. media.efhr.eu/wp-content/uploads/2014/12/kurierwilenski.lt-7_Wdrwki_ulicami_wileskimi_niezwyka_biografia_Oskara_Miosza.pdf

****) Była ponoć córką nauczyciela/profesora hebrajskiego na UW.

Rosja i jej szkoccy opiekunowie

               To Szkot był pierwszym masonem w Rosji, i to Szkot nie byle jaki, bo senior sławnej rosyjskiej dynastii Bruce’ów („According to his own record, his ancestors had lived in Russia since 1647″). Wszak ów Jakub Bruce to jeden z najbliższych współpracowników cara Piotra I i wielki reformator rosyjskiej artylerii – „według wielu historyków sukcesy rosyjskie w wojnie północnej były zasługą przede wszystkim artylerii, sprawnie dowodzonej przez Bruce’a.” Został jednym z pierwszych rosyjskich hrabiów, ale oczywiście rosyjskie ścieżki wydeptał przed nim jego wyjątkowy krajan i mason takoż – niejaki Gordon, Patryk Gordon.

Po szaleństwach rewolucji francuskiej stało się jasne, że masoneria jest zdolna do wszystkiego i nie dziwi zatem, że kiedy w 1821 Benckendorff dał cynk Aleksandrowi I co dla niego szykują dekabryści to car w 1822 zabronił działalności lóż w Rosji, co potem Mikołaj I podtrzymał. Najważniejszą z lóż rosyjskich była wtedy Wielka Loża Astraea – wszak 30 września 1815 wszystkie wielkie loże Europy zostały powiadomione o jej utworzeniu na wzór Wielkiej Loży Anglii. A Wielkim Mistrzem Astraei został nie kto inny jak powinowaty owego Jakuba – hrabia V. V. Musin-Puszkin-Bruce**…

Do tego szkockiego kompletu dodajmy owego barona Ryszarda Sutherlanda – tj. szkockiego super-bankiera wszechmocnego Potiomkina, a potem także ostatniego faworyta Katarzyny – Płatona Zubowa, tego od rozbioru Rzpltej. No i przede wszystkim, szkockiego bankiera Wszechrosji – Archibalda Hope’a & Co.

A na koniec mamy wreszcie ów szereg fenomenalnych (nomenomen) konowałów szkockich, niezawodnie obecnych przy zejściach kolejnych carów:

  • w 1776 inny zaproszony przez Mounsey’a ziomek, dr John Rogerson zostaje kolejnym szkockim a osobistym lekarzem Katarzyny II i w 1796 to właśnie on wystawia jej akt zgonu: Dr. John Rogerson, arrived and determined that Catherine had suffered a stroke. Despite all attempts to revive the Empress, she fell into a coma from which she never recovered.
  • z kolei ów Rogerson (Rosję opuszcza dopiero w 1816) ściąga tam słynnego sir Jamesa Wylie, który w 1799 zostaje osobistym lekarzem Pawła I, a do pomocy ma na dokładkę dr. Johna Grieve – po zamordowaniu cara w 1801, Wylie nigdzie już uciekać nie musi, mimo że wystawia „fałszywy” akt zgonu… a za to w 1803 zaproszenie dostaje sir Alexander Crichton i zostaje osobistym medykiem cara Aleksandra I (do 1819);  a do pomocy ma na dokładkę dr. Matthew Guthrie.
  • Wylie accompanied Alexander I during his visit to England in 1814, and was knighted by the Prince Regent. On 2 July 1814, at the special request of the Tsar, Whylie was created a baronet in the name and on behalf of George III. On 2 February 1824 his title was recognized by the State Council of the Russian Empire, making him the unique baronet in the country’s history
  • on November 10 Alexander lost consciousness for the first time.[53] He „strenuously refused all medical assistance” of his Scottish physician James Wylie.[54]

Wreszcie, w 1840 nastąpiła wielka zmiana – wtedy to Niemiec został osobistym lekarzem cara Mikołaja I.  W 1850 ów Mandt otrzymał najwyższą godność tajnego radcy imperialnego, a potem spadł na niego deszcz orderów. Cieszył się niezmiennym zaufaniem pary carskiej aż do gwałtownej śmierci Mikołaja I w 1855, u szczytu wojny krymskiej. Mandt wtedy pośpiesznie opuścił Petersburg w obawie o własne życie – krążyły bowiem pogłoski iż podał carowi truciznę. Osiadł potem we Frankfurcie nad Menem, jednak nie nacieszył się długim życiem, bo już w 1858 doznał śmiertelnego paraliżu – za dużo wiedział?

PS. 11 [23] czerwca, w czwartek, W. Książę w czasie obiadu zjadł jagody ze śmietanką, przysłane mu w prezencie od tutejszego generał-gubematora. Obecny przy stole doktor Księcia radził mu popić jagody jakimś starym winem; lecz książę popił je podobno szampanem. Po obiedzie książę poczuł bóle w żołądku, które trwały przez piątek i sobotę… krym-polska-caryca-i-inni/

Obowiązki gubernatora pełnił Chowański; ru.wikipedia.org/wiki/Велижское_дело Nadwornym lekarzem był dr Kalisch. Dodatkowo w. książę sprowadził do chorej małżonki doktora Blumenthala, który wedle lokalnej tradycji miał otruć Konstantego. 

Do umierającego księcia nie dopuszczono także lekarza pułkowego Górskiego, który w Witeb­sku uchodził za specjalistę od zwalczania cholery.

**) После женитьбы в 1793 году на графине Екатерине Яковлевне Брюс (1776—1829), последней из русских Брюсов, получил в ноябре 1796 года разрешение присоединить к своей фамилии девичью фамилию жены. Унаследовал обширные имения тестя, московского генерал-губернатора Я. А. Брюса, включая подмосковные Глинки, но состояние быстро промотал.

 

PPS. Szkoci z klanu Bruce także się nami opiekowali, tyle że wcześniej, przed 1648 ofkors: handel-bałtycki-anglii-na-początku-xvii-wieku-studium-anglo-polskiej-dyplomacji-handlowej/

…zbuntowany-szkot/

Aleksander I i śmiertelny robak w ostrygach

 Drzeworyt z lat 1850tych przedstawiający doktora Roberta Lee

__

W 1854 Robert Lee FRS opublikował w Londynie książkę pt. Ostatnie dni Aleksandra, i pierwsze dni Mikołaja (The last days of Alexander, and the first days of Nicholas). Warto zwrócić uwagę na datę jej publikacji – wszak w marcu owego 1854 Wielka Brytania wypowiada „krymską” wojnę Rosji, a już w czerwcu mister Lee daje swoje wspomnienia do druku… Ostrzeżenie było bardzo poważne, wszak raptem kilka miesięcy później car Wszechrosji Mikołaj I doczekał swych ostatnich dni i gwałtownie zszedł był z tego świata:

Nicholas died on 2 March 1855, during the Crimean War, at the Winter Palace in St. Petersburg. He caught a chill, refused medical treatment and died of pneumonia,[66] although there were rumors he had committed suicide.[67]

I tak to się plecie.

Ów Lee był Szkotem i lekarzem (specjalizującym się ginekologii i położnictwie), który w kluczowym roku 1825 osobiście spotkał cara Aleksandra. I to w czasie owego feralnego pobytu cara na Krymie kiedy go otruto, jak doniósł nam książę Sapieha. No, ale po kolei.

Późną jesienią 1824, w czasie wielkich powodzi w Europie, Lee wyruszył drogą lądową do Rosji – przez Kraków, Lwów i Brody dotarł do Odessy 8 stycznia 1825. W Odessie rozpoczął służbę u księcia Woroncowa, władcy, tj. pardon gubernatora Noworosji, od 1823:

On the 11th of August, 1825, his Excellency Count Woronzow and his suite embarked at Odessa on board Admiral Greig’s yacht, and sailed for the Crimea. The Counts F. Pahlen, Olizar**, Potoski***, and the Baron de Brunow (afterwards Russian minister in England) were among the number…

After visiting all the most interesting places in the Crimea, I embarked on board Admiral Greig’s yacht at Sevastopol on the 23rd September, and returned to Odessa, with Count F. Pahlen, on the 1st of October. Count Woronzow at the same time set out for Taganrog, to meet the Emperor Alexander, who had arrived there with the Empress a short time before, with the intention of spending the winter on the shores of the sea of Azoff…

On the 14th of October, 1825 (o.s.) at Odessa, I received a letter from Count Woronzow at Taganrog, informing me of the Emperor’s determination to visit the Crimea, and requesting me to meet him at Bereslaw, on the Dnieper. I accordingly left Odessa in the afternoon of the same day, with General Bashmakoff, Messrs. Marini and Artemieff. We arrived at Nicolaef in the afternoon of the 15th, and remained a few hours with Admiral Greig, who had just returned from Taganrog…

On the 25th, the Emperor arrived at Simpheropol. He went to the service in the cathedral the following morning, and he arrived at Yoursouff about four o’clock in the afternoon, accompanied by General Diebitch, Sir James Wylie, and a few attendants. When he dismounted from his horse in front of the house at Yoursouff, Count Woronzow, his aides-de-camp, secretaries, and myself, were standing in a line to receive him. Though apparently active, and in the prime and vigour of life, the Emperor stooped a little in walking, and seemed rather inclined to corpulency…

Before coming to Aloupka, he visited the vineyards at Martyan, and the Princess Galitzin at Musghor, distributing liberally to the poor in his way. Count Woronzow, General Diebitch, Sir James Wylie, and myself, with one or two others, had the honour of dining with the Emperor on this occasion, the last day he was destined to enjoy. The Emperor addressed himself chiefly to Count Woronzow, who was seated next to His Majesty, and the greater part of the conversation was carried on in French and English. Again his Majesty recurred to the beauties of Orianda, and thanked the Count for the acquisition he had that day made for him…

There were oysters at dinner, and a small worm was adhering to the shell of one presented to His Majesty. This was shown to Sir James Wylie, who said it was quite common and harmless ; and he reminded the Emperor of a circumstance which had occurred to them at the Congress of Yerona. A person at Venice had then sent to the Emperor to intreat that he would abstain from the use of oysters, as there was a poisonous marine worm or insect in them…

The Emperor retired to rest early in the evening. In the middle of the night a courier arrived upon which he arose and transacted business. General Diebitch, who slept in a house close to that in which I was, was twice summoned in the night to wait upon His Majesty. I was afterwards informed that the despatches brought by the courier were of the highest public importance; in fact, that they fully revealed to His Majesty the existence of a dangerous and extensive conspiracy, of which he had not been previously fully aware.

On the morning of the 27th, after breakfast, the Emperor sent a message to say that he desired me to accompany him round the lower garden. After some conversation respecting the illness of the Empress and the proposal that I should visit Her Majesty professionally at Taganrog, he again called my attention to the magnificence of the scenery around us, and expressed the pleasure he had derived from this visit to the Crimea, and the hope he entertained that at no very remote period its shores would be full of rich vineyards, and contain many flourishing villages and towns…

At mid-day the Emperor and his attendants were on horseback, and, after shaking hands with and taking an affectionate leave of all, he set out for Sevastopol. In a few days I returned with Count Woronzow to Odessa, by Perecop, Bereslaw, and Nicolaef, where we remained till the 22nd of November, 1825.

At eight o’clock on Sunday morning, the 22nd of November, Count Woronzow expressed a wish to see me in his library. On going there, the Count stated that he had received bad news from Taganrog that the Emperor was dangerously ill; and that I must set out with him,in two hours, to render my assistance with the other physicians…

We started from Odessa at mid-day ; and when our carriage was going slowly over the deep sands by the sea-shore, the Count said that unpleasant occurrences seldom came alone ; that a letter had arrived that morning from London, informing; him of an accident which had endangered the life of his father ; also that William Findley, who had been his father’s coachman for upwards of thirty years, had been thrown from his box, and killed on the spot. I knew William Findley well,” he added, bursting into tears; „and feel how much my father must have suffered on the occasion.”

In the morning of the 24th, we reached Oriekoff, which is on the high road between Taganrog and Warsaw, where the Grand Duke Constantine then was. The postmaster of this place stated that no account had been received of the Emperor’s death ; but he must have wished to conceal the fact, for at the next post station we were at once informed that the news of his decease had been received two days before.”

__

Przypominam, że tego samego lata innym jachtem, tym Iwana de Witt, na Krym popłynął nasz wieszcz Adam. A ów jego opiekun de Witt, wedle Sapiehy, brał udział w tej słynnej biesiadzie, tyle że jakoś to przeżył. Do niego, gubernatora Woroncowa i tych niezawodnych szkockich lekarzy wrócę tu niebawem…

CDN

__

**) Jego ojciec: www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/filip-nereusz-olizar-ur-ok-1750-zm-1816-podczaszy-litewski

***) Seweryn Potocki?

Przyspieszone zejścia carów, Krym i misja Putina

 „Pałac” w Taganrogu, w którym ponoć 1. grudnia 1825 zszedł z tego świata Aleksander I, car Wszechrosji – vide Alexander_I_Palace

___

Los moskiewskich carów nigdy nie był szczególnie łatwy, przede wszystkim od czasów kiedy Rosja na serio wzięła się za realizację swoich imperialnych aspiracji. Ledwo wszechmocna Katarzyna II, wykorzystując „francuskie zamieszanie”, pożarła Rzpltą, a już rok potem „pełna nadziei” zeszła z tego świata we własnej toalecie. Ledwo jej syn postanowił ruszyć w Wielkim Marszu na Indie**, a już w marcu 1801 gołymi rękoma został „uduszony przez kapitana Jakowa Skariatina”. Z kolei najstarszy syn Pawła I, ostrożny Aleksander, zaczął zbytnio interesować się Półwyspem Bałkańskim. Ba! w tle majaczył się mu, i bratu jego, sam Konstantynopol. No i wypadki znowu szybko się potoczyły, tak że nie pomógł biednemu Aleksowi nawet Order Podwiązki jaki w Londynie osobiście otrzymał w 1814.

Z tym, że o okolicznościach śmierci akurat tego cara piszą Moskale bardzo mało, jakby się wstydzili albo bali przyznać do kolejnego mordu. Dopiero angielska wiki daje wiele do myślenia:

After a stay with Elizabeth, Alexander left Taganrog on a tour of Crimea that was cut short by a bout of „bilious remittent fever”[50]that struck Alexander on November 9 [O.S. October 27] in Alupka.[51][52] Return to Taganrog brought no improvement; on November 10 Alexander lost consciousness for the first time.[53] He „strenuously refused all medical assistance” of his Scottish physician James Wylie.[54] Diebitsch reported the state of Alexander’s health to Constantine in Warsaw.[55] The disease consumed Alexander and on November 29 [17] it seemed that he was in terminal agony. Only then did Diebitsch and Volkonsky notify the court in Saint Petersburg of the inevitable.

Alexander struggled for two more days and died at 10:50 on December 1 [November 19].[56] At the moment of Alexander’s demise, Constantine and Michael stayed in Warsaw,[57] Nicholas and Empress Maria in Saint Petersburg.[58] Of the three men entrusted with full knowledge of Alexander’s manifest, only Golitsyn was present in Saint Petersburg.[59]

A kropkę nad i stawia książę Leon Sapieha (Wspomnienia z lat 1803–1863, Lwów, 1914), który w chwili śmierci cara miał 22 lata i właśnie się żenił: Capture d’écran 2019-12-15 à 09.43.33.pngCapture d’écran 2019-12-15 à 09.45.23.png

Dzisiaj to już grubo ponad 200 lat jak Moskwa Krym zdobyła i utrzymała, i to jakim kosztem (vide wojna_krymska). Dobrze widać dlaczego dobry car Putin nie mógł tego zostawić tak sobie – wszak Krym to najważniejszy symbol imperium rosyjskiego, bez niego zostaje tylko jazda w dół… krym-polska-caryca-i-inni/

A o tych Szkotach i innych szatanach na Krymie działających będzie tu już niebawem, czyli…

CDN

___

**) Napoleon insisted that the command of the French corps be entrusted to General André Masséna. The route of advance schedule for the French corps started in May 1801 via the Danube and the Black Sea through southern Russia via Taganrog, Tsaritsyn, and Astrakhan.

Szkockie ponure historie**: Chiny

 Henry Norman Bethune urodził się w 1890  w prominentnej szkocko-kanadyjskiej rodzinie***. Na początku lat 20. ukończył studia podyplomowe w Londynie i Edynburgu. W 1923 roku poślubił poznaną w Londynie Szkotkę.

W 1935 roku wziął udział w Międzynarodowym Kongresie Lekarzy w Moskwie. Zapoznawszy się z systemem opieki zdrowotnej w ZSRR, po powrocie do Kanady agitował za państwową służbą zdrowia. Rok później wstąpił do Komunistycznej Partii Kanady.

Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii porzucił pracę w Montrealu i wyjechał na front, by walczyć po stronie republikańskiej. Chcąc zaradzić wysokiej śmiertelności wśród rannych na skutek utraty krwi, skonstruował pierwszy przenośny aparat do transfuzji. Rozczarowany polityką dowództwa republikańskiego powrócił w czerwcu 1937 roku do Kanady, po czym udał się w podróż promującą jego nowy wynalazek, w trakcie której zbierał także fundusze na pomoc walczącej Hiszpanii. W czasie jego pobytu w Japonii, kraj ten zaatakował Chiny. Bethune postanowił udać się do Państwa Środka i wspomóc Chińczyków w walce z najeźdźcą.

W styczniu 1938 roku przybył do Hongkongu, skąd udał się do bazy chińskich komunistów w Yan’anie. U boku komunistycznej 8. Armii zajął się tworzeniem sieci szpitali polowych i szkoleniem chińskiego personelu medycznego. W czasie jednej z operacji skaleczył się w palec i dostał sepsy, która spowodowała zgon [w listopadzie 1939]… Postać Bethune’a cieszy się wielkim szacunkiem w Chinach, gdzie uważany jest za symbol oddania oraz bezinteresowności. Mao Zedong poświęcił mu swoją pracę Pamięci Normana Bethune’a (纪念白求恩, Jinian Bai Qiu’en). W 1976 roku jego rodzinny dom w Gravenhurst został zamieniony w muzeum (Bethune Memorial Home).”

PS. jak-rosję-szkoci-trzymali-za-gardło/ + en.wikipedia.org/wiki/Lord_Dudley_Stuart

___

**) szkolanawigatorow.pl/artykuly=boson&t=szkoci

***) Jego pra-pradziadek: en.wikipedia.org/wiki/John_Bethune_(minister)

Szkockie ponure historie: Smoleńsk

Sporo już tu pisałem o szkockim potopie w Rzpltej i o innych ponurych szkockich breweriach**, ale ciągle potrafią mnie Szkoci zaskoczyć. Oto, okazuje się, że było wówczas dwóch Aleksandrów Leslie. Obok tego nieco starszego i bardziej znanego, 1ego Earla z Leven, który został szwedzkim marszałkiem, był też ten drugi Leslie, z Auchintoul, który został pierwszym generałem Moskali.

Jego historia poprzedza los najsłynniejszego Szkota w Rosji, Patryka Gordona**, do którego kiedyś w końcu wrócę… Tak jak ów Gordon, Leslie zaczął od służby w Polsce, ale w wieku 26 lat, w styczniu-lutym 1616 (w którym to roku notabene nagle zszedł był nasz największy zagończyk) dał się pojmać pod Smoleńskiem oddziałowi kniazia Dymitra Czerkaskiego. Zaraz potem, nie wiadomo w jakich okolicznościach, znalazł się na ponad 10 lat w służbie Gustawa Adolfa…

W służbie Moskali od 1630, kierował Aleksander reformą wojskową i rekrutacją pułków „nowego systemu” (Полки нового строя lub Полки иноземного строя) – w 1631 zwerbował na wojnę z Polską tysiące żołnierzy w krajach zachodnich, w tym w Szkocji. Po wojnie polsko-rosyjskiej***, w 1637 wylądował w Szkocji na osobiste wezwanie Karola I, który bezpośrednio zakomunikował to carowi Michałowi I. Wziął tam bardzo aktywny udział w wojnie domowej, i w efekcie czego w 1647 musiał Wyspy opuścić, po czym wrócił do Rosji. Tam, wraz ze swoimi oficerami, został we wrześniu 1652 ochrzczony w prawosławiu i przyjął imiona nomenomen Abrahama Ilicza oraz jako pierwszy w historii otrzymał stopień generała rosyjskiego. Jego ojcem chrzestnym był teść cara Aleksego, książę Ilia Miłosławski, a nasz Aleksander vel Abraham otrzymał z tej okazji 23 000 rubli w srebrze.

W 1654 dowodził udanym oblężeniem Smoleńska i został dowódcą tamtejszego garnizonu oraz wojewodą smoleńskim. Zmarł w 1663. To protoplasta rosyjskiej szlachty Leslie, np. jego wnuka Лесли,_Юрий_Фёдоровичa czyli generała-majora Jurija Fiedorowicza oblegającego Gdańsk w 1734, lub innych generałów-majorów – Dymitra Jegorowicza oraz Лесли,_Александр_Александровичa Jerzy Lesley (!) wedle Georga Grootha – 1749.

Ewentualnie smoleńskiego przywódcy szlachty – Лесли,_Сергей_Ивановичa… którego ojciec Iwan Wasylewicz pilnował Katarzynie II syberyjskich kopalni złota… I tak to się plecie.

**) szkolanawigatorow.pl/panel/artykuly=boson&t=szkoci

***) 9 października 1633 w walkach pod Smoleńskiem pułk Lesliego uratował pułk najemników angielskiego pułkownika Thomasa Sandersona, zaatakowany przez naszą husarię. Na radzie wojskowej 2 grudnia Leslie oskarżył Sandersona o niepowodzenie próby przełamania, ogłosił jego zdradę po czym zastrzelił pułkownika na oczach wojewody Michaiła Szeina.

Po kapitulacji Rosjan (15 lutego 1634) Szein został obwiniony o liczne błędy w sztuce wojennej i nadużycia finansowe, skazany na śmierć i stracony.

Ref. www.st-andrews.ac.uk/history/ssne/item.php?id=2916