Pierwszy bankster czyli przygody szkockiego Casanovy

John Law wedle Alexis Simon Belle, circa 1717

___

Historia wyczynów Johna Law, szkockiego kalwinisty z urodzenia, wypełniłaby niejeden serial. W 1694, w Londynie, w wieku 23 lat John zabił w pojedynku pewnego dandysa za co został skazany na śmierć. Był to wtedy wyrok niebywały w takiej sytuacji, ale staje się zrozumiały kiedy się uwierzy pogłoskom o romansie owego dandysa z królem Williamem III… John uratował głowę uciekając z więźnia, ale najprawdopodobniej ucieczka była sfingowana a Law został po prostu zwerbowany na agenta wywiadu.

Wpierw wylądował w Amsterdamie, potem w Paryżu aby przez Genewę trafić do Wenecji. W Wenecji zarobił tzw. pierwszy milion grając w karty, głównie w faraona**. Także tam zaczął poważnie studiować systemy bankowe. W efekcie Law stał się prorokiem nowoczesnej banksterki, którego dzieł ani jego rodacy w rodzaju Hume’a i Smitha, ani inni luminarze nie mogli ignorować – nawet Karol Marks zechciał określić Johna Law: „przyjemną mieszanką charakterów oszusta i proroka”.

W efekcie, w 1705 Law wziął się za ratowanie finansów rodzimej Szkocji publikując w Edynburgu dzieło pt. Money and Trade Considered with a Proposal for supplying the Nation with Money. Proponował w nim wprowadzenie papierowych pieniędzy w oparciu o ziemię, a nie o złoto czy srebro. Projekt ten Szkoci odrzucili, a rok później Law także bez powodzenia zaproponował to we Francji. Jednak w 1715 sytuacja się mocno zmieniła – Ludwik XIV umarł, a książę regent był dobrym znajomym Johna od stolika karcianego: „Obydwaj przystojni i atletycznie zbudowani byli błyskotliwymi tenisistami. Obydwaj cieszyli się niezwykłym powodzeniem u płci przeciwnej”.

Dług w wysokości 2 miliardów liwrów (dzisiaj to „bezpośrednio” odpowiada prawie 100 miliardom euro)  a stanowiący 167% PKB Francji, który Ludwik XIV pozostawił po sobie, należał do grupy 40 prywatnych finansistów, którzy również kontrolowali pobieranie podatków… Sama roczna obsługa tego zadłużenia kosztowała 90 milionów liwrów. W maju 1716 Law otrzymał francuskie obywatelstwo, a 10 kwietnia 1717 Rada Stanu wydała dekret umożliwiający Banque Generale Johna Law’a wydawanie bank-notów, które będą respektowane przy płaceniu podatkówZabezpieczeniem tego przedsięwzięcia stały się efektywnie, jakżeby inaczej, ziemie Luizjany, albowiem w sierpniu 1717 Law założył Compagnie d’Occident, znaną potem nieoficjalnie jako Kompania Missisipi – pojęcie milionerów powstało w czasie hossy na akcje owej kompanii. W grudniu 1718 ów Banque Generale stał się bankiem królewskim – Banque Royale.

Oszołamiający sukces Kompanii Missisipi zmusił londyńskie City do mocnej kontr-akcji – wszak wielkie ilości bulionu przekraczały La Manche w „złym” kierunku… Rozbujano spekulacje akcjami Kompanii Mórz Południowych, której krótkotrwały sukces powstrzymał ten trend. W efekcie jednak doszło do pęknięcia tych pierwszych baniek spekulacyjnych w historii, i tej paryskiej i tej londyńskiej. Zanim do tego doszło John Law konwertował na katolicyzm w grudniu 1719, tak jak tego prawo wymagało od urzędników państwowych.

Ciekawe jest to, iż na całej tej operacji, w tym upadku Kompanii Missisipi, stracili inwestorzy, ale Korona francuska zyskała i to bardzo wiele – redukcję gigantycznego długu o 2/3! Sam Law w grudniu 1720 musiał salwować się ucieczką do Brukseli. Śmierć księcia regenta w 1724 zamknęła sprawę powrotu do Paryża, na co Law cały czas liczył – w rezultacie zajął się z powodzeniem kolekcjonowaniem dzieł sztuki. Po przyjęciu ostatniego namaszczenia, 21 marca 1729 zmarł w Wenecji na zapalenie płuc.

Law’s theories live on 300 years later and „captured many key conceptual points which are very much a part of modern monetary theorizing”.

**) Law świetnie znał zasady rachunku prawdopodobieństwa i zawsze grał w owego faraona jako… „bankier”. Większość graczy nie zdawała sobie sprawy, że ta gra „finansowo”  faworyzuje właśnie „bankierów”.

Reklamy

Czy Casanova miał odstrzelić Brania?

image.png ISTORIA DELLE TURBOLENZE DELLA POLONIA, Giacomo Casanova, LUNI EDITRICE 2019

___

W 1936 Konopczyński, którego mi tu niektórzy za wzór podają, dość swawolnie pisze o Braniu: „Branicki Franciszek Ksawery, h. Korczak († 1819), hetman w. kor., ur. około r. 1730 jako syn Piotra, kasztelana bracławskiego, i Walerji z Szembeków, kasztelanki oświęcimskiej. O dzieciństwie nic nie wiadomo. W r. 1752 odprawił nieme poselstwo na sejm grodzieński z w-dztwa bełskiego, 18 II 1757 otrzymał pułkownikostwo chorągwi pancernej, poczem przy boku królewicza Karola pośpieszył jako ochotnik do armji austrjackiej wojować z Prusakami. Przeżył bitwę pod Pragą (6 V) i oblężenie tego miasta. W sierpniu odznaczył się pod Zittau (lipiec 1757), a później przy armji rosyjskiej pod Zorndorfem (25 VIII 1758); między jedną a drugą kampanją towarzyszył Karolowi do Petersburga, gdzie wszedł w poufały stosunek ze Stanisławem Poniatowskim i oddał jemu oraz Katarzynie II pierwszą niezapomnianą usługę, zasłaniając ich w drastycznej chwili przed wściekłością zdradzonego męża, wiel. ks. Piotra (6 VII 1758). Przez tę usługę stracił jednak łaskę królewicza i godność królewskiego szambelana i generał-adjutanta. Znów szukałprzygód w wojnie siedmioletniej od r. 1759–60, tym razem w armji francuskiej pod marszałkiem de Broglie w Westfalji. Wrócił, narobiwszy w Paryżu długów, których zdaje się nigdy nie spłacił [uha, ha]. Latem r. 1762 jest w Polsce i posłuje z woj. bełskiego na sejm październikowy jako stronnik »familji«. Po raz drugi ratuje stolnika litewskiego z opałów na reasumpcji trybunału wileńskiego w kwietniu 1763. Przed zerwaniem »familji« z Brühlem zdążył jeszcze uzyskać starostwo halickie; w r. 1763 werbował już milicję za pieniądze Czartoryskich i Rosji na użytek w zamierzonym zamachu stanu. Został deputatem ruskim na niedoszły trybunał 1763 r., potem posłem na konwokację. Tanie triumfy odniósł nad niedołężnym hetmanem Janem Klemensem Branickim, pędząc go z pomocą Rosjan za Karpaty. Nagrodzony za to 7 XII 1764 generał-porucznikostwem w armji kor., 21-go podstolstwem kor., 28-go starostwem przemyskiem, i jeszcze na sejmie koronacyjnym generalstwem artylerji lit., bo też na służbie wojskowej znał się, jak mało kto w otoczeniu nowego króla. 7 IV 1766 otrzymał godność łowczego koronnego, a w styczniu 1767 odstąpił starostwo halickie Józefowi Potockiemu. Zdolny i ambitny, marzył zawczasu o buławie wielkiej koronnej, choć przy burzliwym temperamencie, braku zasad moralnych i skłonności do pijaństwa niebardzo się na ministra wojny nadawał. Awantur [awantur… ho, ho, tak, tak] doznał od młodości do późnego wieku coniemiara: 5 III 1766 podziurawili się nawzajem w pojedynku o jakąś baletnicę ze słynnym Casanovą; kiedyindziej miał na głowie łapę rannego niedźwiedzia itd. Licząc na nieograniczoną wdzięczność Poniatowskiego za nadstawianie karku w paru przygodach oraz na poparcie siostry, Elżbiety Sapieżyny, która była kochanką króla, próbował od początku panowania mieszać się do polityki wbrew radom doświadczonych Czartoryskich. W lutym 1765 jeździł z zawiadomieniem o koronacji do Berlina, gdzie miał zarazem bronić praw polskich w zatargu o cło generalne i o komorę kwidzyńską; za tę bezskuteczną misję nagrodzony w grudniu Orłem Białym. Pod wrażeniem zetknięcia z Fryderykiem W. nabrał przekonania, że jego król i przyjaciel nie znajdzie ratunku poza Rosją.”

O tej baletnicy już tu pisałem, ale po przeczytaniu tego wpisu Konopczyńskiego jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że ten pojedynek nie był przypadkowy i Casanova dostał zlecenie na odstrzelenie Brania**.

Jak wiadomo, jeśli się tylko wystarczająco mocno pogrzebie to ślady wcześniej czy później prowadzą do Wenecji. Jak ważny wedle Casanovy był jego pobyt w Polsce świadczy to, że zaraz po pierwszym rozbiorze, spisał w Trieście w trzech (!) tomach Dzieje niepokojów w Polsce (1764-1770). W dodatku, być może właśnie ta publikacja z 1774 pomogła mu w uzyskaniu pozwolenia na powrót w listopadzie tego roku do rodzinnej Wenecji… I co na to tzw. polscy historycy? Na 200-lecie wydania Włosi opublikowali w 1974 opracowanie owych „Niepokojów”, ale nadal pozostają one kompletnie nieznane w Polsce – nie potrafiłem znaleźć nawet ich recenzji. Jak by było tego mało, w marcu b.r. Włosi ZNOWU to wydali – patrz u góry. Złamałem się, zamówiłem i będę to czytał po włosku… shame on you! casanova-i-mroczne-tajemnice-czartoryskich/

**) Niestety, nic z tego nie wyszło i Branio swoją misję wypełnił z nawiązką: „Około tego czasu potęga B-go, zasilona Białocerkiewszczyzną i dochodami w. buławy, dochodzi do szczytu. Uniezależnił się od Stanisława Augusta, a uzależnił od Katarzyny II przez niezwykły ożenek. Nieokiełznany rozpustnik, konkurował był dawniej o księżniczkę Teodorę Jabłonowską, potem szalał w Warszawie za księżną Adamową, a w Petersburgu za frejliną Matuszkinówną, wreszcie 12 X 1781 r. zaślubił Aleksandrę Engelhardtównę, rzekomą siostrzenicę Potemkina, w rzeczywistości zaś córkę Katarzyny II, za którą otrzymał posag ogromny. Pycha jego i zachłanność nie miały teraz granic; czerpiąc z samej Białej Cerkwi 750.000 zł dochodu (a ogółem z majątków Łęczny, Rokitny, Kłodna, Lubomla, Lisianki etc. dwa miljony), nie zawahał się gwałtem wcielić do starostwa białocerkiewskiego klucza Kamieniobrodu, to znowu zrzucił na skarb opłatę pewnego dożywocia z Lubomla; na sejmie r. 1782, pokłóciwszy się z królem o pewien remanent kasowy, którego ów nie chciał przeznaczyć na powiększenie wojska, groził mu po pijanemu, że zwoła pospolite ruszenie i przepędzi go z kraju. Szacunku w poważnych kołach nie miał, zato plecy w Petersburgu niezawodne, i król musiał nieraz sprowadzać na niego aż stamtąd admonicje. Na nowo zacieśnił konszachty z opornymi magnatami (tzw. partji galicyjskiej) po sprawie Dugrumowej (1785–6), i zażyłość ta potrwa aż do wielkiego sejmu. Podczas zjazdu w Kaniowie sam Potemkin darmo pracował nad pojednaniem hetmana z królem: B. we wrześniu 1787 do spółki ze Szczęsnym Potockim podjął się teraz zawiązać z pominięciem króla konfederację rusofilską, która dostarczy carowej przeciw Turkom wojska i ochotników. Gdy Katarzyna odrzuciła tę ofertę i dała magnatom lekcję patrjotyzmu, oni za jej plecami porozumieli się w styczniu 1788 r. z Potemkinem. W rozpoczynającej się wojnie wschodniej był hetman w. kor. zawczasu upatrzony przez Katarzynę na jednego z trzech dowódców korpusu polskiego przy armji rosyjskiej, od Potemkina zaś miał podobno obiecane po zwycięstwie księstwo na Śmile.

Kto z nich pierwszy i kto gorliwiej klecił konfederację targowicką (ułożoną właściwie w Petersburgu pod redakcją Popowa), niewiadomo; w każdym razie B. popełnił krzywoprzysięstwo, gdy firmował i sam akt i poniżającą suplikę do imperatorowej. 10 IV wyjechał z Petersburga; 23-go, stanąwszy w Kijowie, próbował zachęcać szlachtę do odstępstwa, ale na razie bez skutku. Dopiero gdy za armją Kreczetnikowa ruszył przez Berdyczów i Winnicę na zachód, poszła mu agitacja wywrotowa sprawniej niż Szczęsnemu. On to zawiązał w ciągu lipca konfederację wołyńską, czernihowską, później bełską, chełmską, lubelską, bo też posługiwał się terorem i gwałtem bez skrupułów. Zwierzał się Katarzynie z jakichś »idées d’extrémité« przeciw królowi, które ona odrzucała. Głównie szło mu, jak i Rzewuskiemu, o przywrócenie prerogatyw buławy sprzed r. 1717, kiedy marszałek Generalności Szczęsny ani nie podzielał tej ideologji, ani nie pochwalał gwałtów. Stanąwszy 23 VIII w Warszawie, przeforsował B. zniesienie Komisji Wojskowej, żołnierzy znów zaprzysiągł na swoje imię. Za Potockim przeniósł się do Brześcia i stamtąd w asyście Rzewuskiego, Kossakowskiego etc. odprawił huczne poselstwo do Katarzyny, uwieńczone mową 14. listopada o tym Polaku, co »patrzał już na wieczyste kajdany, które prawnuków jego krępować miały. Wejrzeli nań Bóg i Katarzyna, upadł bałwan zwodniczy, pierzchnęli onego twórcy i czciciele. Powstał Polak podobny swoim naddziadom, wzniósł ręce ku niebu a oczy łez czułości pełne ku swojej wybawicielce«.

Przyjaciele Moskale odradzili mu powrót do wyzwolonej, lecz wnet rozszarpanej ojczyzny. W r. 1793, mając zapewnione generalstwo en chef w armji rosyjskiej, złożył buławę, którą schwycił Piotr Ożarowski. Co robił podczas powstania, nie wiadomo. Ostatnich lat 25 żywota spędził w komforcie Białej Cerkwi, dogadzając swemu ciału, a nie okazując ani przebłysku żalu za grzechy. Czy stawił się na pamiętny zjazd puławski 1805, gdzie przygotowywano z Aleksandrem I pogrom Prus, nie wiemy, wiadomo natomiast, że w l. 1807–9 brał udział z synem w wojnie rosyjsko-tureckiej. Gospodarnej żonie ulegał »Branio« coraz bardziej, mówił o sobie: »nie jestem cudzoziemcem, bom się w Polsce urodził, nie jestem Polakiem, bo Polski niema«. Są zresztą dowody, że uważał się za coś lepszego od Rosjan.”

 

 

Greshamowie, czyli City idzie na całość

Unsigned portrait in oils dated 1544 of Sir Thomas Gresham, in the collection of the Mercers’ Company of the City of London. 1544 portrait of Sir Thomas Gresham, aged 26 as inscribed, displaying his merchant’s mark (left). Apparently commemorating his 1544 marriage to Anne Ferneley, with the couple’s initials „AG” and „TG” framing the marriage vows Love Serve and Obei (right). The human skull denotes Vanitas.

___

Urząd Burmistrza City, Mayor (of the City) of London, został ustanowiony w 1189 r. Pierwszym był Henry Fitz-Ailwin de Londonestone. Od 1215 Burmistrz City nie jest mianowany przez władcę, ale jest wybierany. Od 1354 burmistrz nosi tytuł Lord Mayor (of the City) of London. Lord Burmistrz jest wybierany na jeden rok w Common Hall, w skład której wchodzą członkowie wszystkich gildii City.

Pierwszą i najważniejszą gildią City jest Czcigodna Kompania Handlowa (Worshipful Company of Mercers) ustanowiona oficjalnie w 1394. The Company’s aim was to act as a trade association for general merchants, and especially for exporters of wool and importers of velvet, silk and other luxurious fabrics (mercers). By the 16th century many members of the Company had lost any connection with the original trade.

Do początku XVI wieku, to jest do rewolucji protestanckiej, handel zagraniczny City był „obsługiwany” niemal całkowicie przez Włochów**. Jednym z prowodyrów zmiany tej sytuacji, był członek założyciel Kompanii Moskiewskiej, John Gresham z normandzkiego rodu, stryj Tomasza.

In 1519, he and his older brother William Gresham were both elected to the livery of the company. Later, John Gresham was four times Master of the Mercers’ Company. Gresham was in partnership with his brother, Richard Gresham, in the export of textiles and in importing grain from Germany and wine from Bordeaux. He also traded in silks and spices from the Ottoman Empire and imported timber and skins from the Baltic… Gresham was Sheriff of London and Middlesex in 1537–1538 and at the same time was knighted… In 1539, the king granted Gresham the manor of Sanderstead in Surrey, following the dissolution of the monasteries…

W 1547 John a w 1537 Richard byli wybrani Lordem Mayorem. Ryszard specjalizował się w handlu z Niderlandami, no i był zawziętym przyjacielem Lorda Kanclerza kardynała Wosley’a. Syn Ryszarda, Tomasz (patrz wyżej) doprowadził sprawę niezależności Londynu do końca – w 1565 założył w Londynie Królewską Giełdę, Royal Exchange:

In 1543 the Mercers’ Company admitted the 24-year-old Gresham as a liveryman, and later that year he left England for the Low Countries, where, either on his own account or that of his father or uncle, he both carried on business as a merchant whilst acting in various matters as agent for King Henry VIII. In 1544 he married Anne Ferneley, widow of the London merchant Sir William Read, but maintained residence principally in the Low Countries, basing his headquarters at Antwerp in present-day Belgium (then the Spanish Netherlands), where he became renowned for his adept market-play. When in 1551 the mismanagement of Sir William Dansell, King’s Merchant to the Low Countries, had caused the English Government much financial embarrassment, the authorities called Gresham for advice, thereafter following his proposals. Gresham advocated the adoption of various methods – highly ingenious, but quite arbitrary and unfair — for raising the value of the pound sterling on the bourse of Antwerp which proved so successful that in just a few years King Edward VI had discharged almost all of his debts. The Government sought Gresham’s advice in all their money difficulties, and also frequently employed him in various diplomatic missions. He had no stated salary, but in reward of his services received from King Edward various grants of lands, the annual value of which at that time amounted ultimately to about 400 pounds a year.

On the accession of Queen Mary in 1553 Gresham fell out of favour at Court for a short time with Alderman William Dauntsey displacing him. But Dauntsey’s financial operations proved unsuccessful and Gresham was soon re-instated; and as he professed his zealous desire to serve the Queen, and manifested great adroitness both in negotiating loans and in smuggling money, arms and foreign goods, not only were his services retained throughout her reign (1553–1558), but besides his salary of twenty shillings per diem he received grants of church lands to the yearly value of 200 pounds. Under Queen Elizabeth’s reign (1558–1603), besides continuing in his post as financial agent of the Crown, Gresham acted as Ambassador Plenipotentiary to the Court of Duchess Margaret of Parma, Governor of the Netherlands, and was appointed a Knight Bachelor in 1559 prior to his departure. The unsettled times preceding the Dutch revolt compelled him to leave Antwerp on 10 March 1567; but, though he spent the remainder of his life in London, he continued his business as merchant and government financial agent in much the same way as he had always done. His enterprises made him one of the richest men of his generation in England.

Moneylenders and financiers developed a large business lending money all over Europe including the English government in 1544–1574. London bankers were too small to operate on that scale, and Antwerp had a highly efficient bourse that itself attracted rich bankers from around Europe. After the 1570s, the city’s banking business declined: England ended its borrowing in Antwerp in 1574.

Zwieńczenie operacji/rewolucji nastąpiło sto lat później: The London Stock Exchange started operating and listing shares and bonds in 1688.

PS. Taka ciekawostka – córka Tomasza została szwagierką „teoretyka terroru” Francisa Bacona: boson.szkolanawigatorow.pl/naukowy-terror-czyli-koniec-wesoej-anglii

__

**) boson.szkolanawigatorow.pl/republika-wenecka-jej-arsena-i-ci-zaskakujacy-anglicy

Czarna śmierć albo historia Europy w trzech aktach

W 732 pod Poitiers Karol Młot zatrzymał islamską inwazję** i właśnie to wtedy po raz pierwszy użyto określenia – Europejczycy (europenses), odnotowanego w sławnej kronice z 754, a spisanej w łacinie przez anonimowego Mozaraba.

Drugi akt rozpoczął się na dobre w 1354, ale jego źródeł trzeba szukać znacznie wcześniej, nawet nie w owym przeklętym 1204, ale jeszcze wcześniej. Bizancjum nie radziło sobie dobrze z ekspansją italskich potęg – w 1171 cesarz Manuel I*** (stawiając wtedy na Genuę) wydaje rozkaz uwięzienia wszystkich Wenecjan w cesarstwie i konfiskatę ich mienia, w efekcie wybucha wojna Bizancjum z Wenecją. Wprawdzie Mauel I umiera w 1180, ale następujące po tym rebelie doprowadzają do niezupełnie spontanicznego pogromu „łacinników” w Konstantynopolu w 1182…

Czwarta krucjata, to jednocześnie narodziny weneckiego imperium morskiego. Wenecja postawiła wtedy wszystko na jedną kartę – nie tylko, zgodnie ze słynnym kontraktem, wyrychtowała flotę kilkuset statków, ale także posłała na tę krucjatę około 20 tysięcy swoich „marines”, czyli ponad połowę (sprawnych) mężczyzn Republiki (wybranych przez losowanie)! Mało tego, na 18 miesięcy zawiesiła wszelki handel morski. No, ale w efekcie „przejęła” niejako samą krucjatę, która zamiast popłynąć na podbój Egiptu (a potem do Jerozolimy), popłynęła jedynie do Konstantynopola, łupiąc po drodze Zarę.

Tu trzeba zaznaczyć, iż mała część krzyżowców postąpiła zgodnie z przyrzeczonym planem – w tym, przede wszystkim, znany nam baron francuski – Szymon z Montfort, korzystając przy tym z pomocy węgierskiego króla, Emeryka. Ale większość poszła za przywódcą krucjaty – Bonifacym z Montferratu oraz niewidomym Henrykiem – weneckim dożą:

„Zimę [Bonifacy] spędził w Niemczech u Filipa Szwabskiego. Latem 1202 roku przybył do Wenecji, do zgromadzonych wojsk krzyżowych. Brak środków na opłacenie floty weneckiej mającej przewieźć krzyżowców do Ziemi Świętej skłoniła Bonifacego do zawarcia z dożą weneckim Henrykiem Dandolo sekretnego porozumienia, na mocy którego ekspedycja mogła wyruszyć w zamian za pomoc udzieloną przez krzyżowców Wenecji w opanowaniu zdobytego przez króla węgierskiego Zadaru…

Tymczasem na początku 1203 roku do Zadaru przybył wysłannik Aleksego, syna zdetronizowanego cesarza bizantyńskiego Izaaka II. Aleksy zobowiązał się zapewnić krzyżowcom niezbędne fundusze na krucjatę, a nadto dodać pomoc wojskową w zamian za odzyskanie tronu cesarskiego. W dniu 25 kwietnia Aleksy przybył do Zadaru. Miesiąc później dowodzeni przez Bonifacego krzyżowcy wyruszyli w drogę i po opłynięciu półwyspu greckiego na początku lipca stanęli pod murami Konstantynopola.”

Tak się przy tym złożyło, iż ów Aleksy, dzięki kupcom z Pizy, przebywał od 1201 na dworze króla Filipa Szwabskiego, swojego szwagra a jednocześnie kuzyna samego Bonifacego… W efekcie tego spisku doszło wpierw do straszliwego złupienia Konstantynopola**** (pierwszego w jego bardzo długiej historii) a potem do powstania Cesarstwa Łacińskiego. Pierwszym jego cesarzem został jednak nie Bonifacy, ale Baldwin, oczywiście dzięki głosom Wenecji, bo chyba nie trzeba tu dodawać, że ów Bonifacy tradycyjnie sprzyjał Genui i Pizie.

Cesarstwo Łacińskie wprawdzie padło w 1261^*, ale Konstantynopol już nigdy nie odzyskał dawnej siły. A tymczasem wpływy Wenecji tylko rosły – Republika m. in. zdobyła na 450 lat Kretę, ale że Genua nie odpuszczała, jej wojny z Wenecją były nieustanne. Nawet czarna śmierć (z genueńskiej Kaffy) która zabrała w 1348 w ciągu paru miesięcy ponad połowę populacji Wenecji, Genui i Pizy, powstrzymała ówczesną wojnę między nimi tylko na rok, pomimo napomnień, że ta dżuma to kara za ich materializm i pychę…

I tak dotarliśmy do roku 1353 kiedy to usłużni Genueńczycy (niektórzy piszą o greckich rybakach) za sowitą opłatą przetransportowali przez cieśninę dardanelską armię osmańską… Wprawdzie imperium osmańskie nadal rosło w siłę, ale wtedy nie miało jeszcze własnej floty, którą dopiero budowało przy fachowej pomocy pewnych chrześcijan. Ale już wtedy, w owym 1354 dokonali ten sposób pierwszego europejskiego podboju i zdobyli kluczową twierdzę Gallipoli

The Ottoman fleet was from early on based at Gallipoli, a place of great strategic importance and vital for the control of the Straits. This importance was recognised by Ruy Gonzalez de Clavijo who described Gallipoli when he saw it in 1402 on his way to Constantinople. According to Gonzalez de Clavijo the capture of Gallipoli had enabled the Turks to make all the conquests in Europe, and should they loose this place, they would loose all their other conquests for Gallipoli was the base for the fleet which could thus bring help quickly over from Turkey. The Ottoman commander Bayezid also underlined the importance of Gallipoli… «Are you not aware that Gallipoli and its straits are the key to both East and West, the Aegean Sea and the Black Sea?».

(Nb. Bitwa o Gallipoli – bitwa toczona od 25 kwietnia 1915 do 9 stycznia 1916, która w założeniu ententy miała być początkiem większej operacji mającej za zadanie zdobycie Stambułu i wyeliminowanie z I wojny światowej Imperium Osmańskiego. Operacja ta zakończyła się fiaskiem państw ententy. A było to jedyne tureckie zwycięstwo w tej wojnie…)

Kulminacja aktu drugiego nastąpiła w 1453, wraz ze zdobyciem Konstantynopola przez Turków, oczywiście także przy aktywnej pomocy tzw. chrześcijan. Trzeci akt w toku.

__

**) „W 711 roku Gibraltar był miejscem lądowania berberskiego generała Tarika ibn Zijada, który rozpoczął w tym miejscu arabski podbój Półwyspu Iberyjskiego.”

***) Ten od pl.wikipedia.org/wiki/Wykład_ratyzboński, to Manuel II…

****) Owe szwabskie konszachty przywodzą na myśl rok 1527 i owo inne saccopl.wikipedia.org/wiki/Sacco_di_Roma

^*) en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_Nymphaeum_(1261)

 

 

 

 

Republika Wenecka, jej Arsenał i ci zaskakujący Anglicy

Republika Wenecka zasłynęła z wielu rzeczy, z takich jak choćby jej ponad tysiąc-letniej historii, potężnych banków, czy dominacji w ciągu paru wieków w handlu Europy ze Wschodem. Zazwyczaj, przy tym pamięta się o podstawie jej potęgi, tzn. o wielkiej weneckiej flocie, ale już mniej o faktycznych jej rozmiarach, a jeszcze rzadziej o weneckim Arsenale – pierwszej w historii stoczni z „taśmową” produkcją.

W połowie XV wieku, ponad trzy tysiące weneckich statków było w eksploatacji – zarówno statków handlowych weneckich kupców, jak i okrętów marynarki weneckiej. Ta flota wymagała stałych „remontów” oraz utrzymywania jej wyposażenia. Wenecki Arsenał był nie tylko wielką stocznią, ale był również odpowiedzialny za rutynową „konserwację” większości weneckich galer. Wymagało to finansowania, na które rząd wenecki przeznaczał wtedy 10% swoich przychodów.

imageWidok (fragmentu) Arsenału Weneckiego wraz z bucentaurem, wg Jacopo de’ Barbari vel Jakoba Walch – drzeworyt opublikowany w 1500

Budowa Arsenału rozpoczęła się około 1104. Z czasem stał się on największym kompleksem przemysłowym w Europie przed tzw. rewolucją przemysłową, obejmującym obszar około 45 hektarów, czyli około 15% powierzchni Wenecji. Otoczony przez wał o długości 3.2 km, Arsenał składał się z różnych obszarów (patrz wyżej), także  produkujących prefabrykowane elementy statku czy jego wyposażenia, takie jak amunicję, liny, i olinowanie. Do produkcji pozyskiwano drewno z lasu należącego do Arsenału, na wzgórzach Montello, regionu Veneto.

Wenecja pierwsza opracowała metodę masowej produkcji statków, przy użyciu nowej techniki najpierw-szkielet w miejsce starożytnej praktyki – najpierw-kadłub. Nowy system był znacznie szybszy i wymagał mniej drewna. U szczytu swojej produkcji na początku XVI wieku, Arsenał zatrudniał około 16 000 ludzi, którzy byli w stanie wyprodukować jeden statek każdego dnia w oparciu o linię produkcyjną (ew. linię montażową) więcej niewidzianą aż do owej rewolucji przemysłowej…

Produkcja została podzielona na 3 główne etapy: produkcje szkieletu (framing), poszycia i kabin (planking and cabins) oraz montażu końcowego. Każdy etap był wykonywany przez odpowiednich pracowników, którzy specjalizowali się w danej fazie produkcji, także przy pomocy standardowych elementów, prawie tak jak przy współczesnej linii montażowej. Często w Arsenale trzymano do 100 galer na różnych etapach produkcji i renowacji (maintenance). W ten sposób, gdy dana galera została skończona, kolejna mogła być natychmiast wprowadzona w ostatnią fazę wykańczania. Rozkład „hal produkcyjnych” zmodyfikowano tak, aby zminimalizować obróbkę materiałów na etapie montażu i produkcji. W Arsenale zastosowano również użycie znormalizowanych, wymiennych części. Jeszcze jednym rewolucyjnym aspektem Arsenału było zastosowanie ruchomej linii montażowej. Zamiast przemieszczania materiałów i pracowników, to (przy wykorzystaniu kanałów) przemieszczano galery pomiędzy kolejnymi etapami ich konstrukcji, co umożliwiło pozostawienie materiałów i pracowników na miejscu.

Od 1595, bliskim i bardzo ważnym ekspertem współpracującym z Arsenałem został sam Galileusz.  Zajmował się tam nie tylko balistyką, ale także logistyką, teorią wiosłowania (sic) etc. W związku z tym, nawet opublikował później książkę, także nt. odporności i wytrzymałości materiałów – Rozprawa o Pływających Ciałach (ew. o Rzeczach Zanurzonych w Wodzie) – Discorso intorno alle Cose che Stanno in su l’Acqua (1612).

___

Równie słynna była wtedy dyplomacja wenecka, z którą także Rzplita miała do czynienia od najwcześniejszych lat. Dlatego nie dziwi, że Republika od początku bardzo uważnie obserwowała poczynania Anglików w Imperium osmańskim, czego najlepszym przykładem jest skarga pierwszego angielskiego ambasadora w Stambule, na kradzieże jego listów (dyplomatycznych!) wysłanych do Londynu:

In January 1584 Harborne was dismayed to discover that his first 11 letters as ambassador had been intercepted, probably by the Venetians, and had never arrived in London. In November 1592 Barton received eight London letters in one batch, the earliest dated 6 May. Correspondence by sea might have been quicker, but ran the risk of capture by Spanish ships near Gibraltar.

Zatem, jak to było możliwe iż mimo wszystko Anglicy całkowicie zdominowali także handel z Lewantem?? Przecież, nie tylko dzięki wszechstronnej pomocy Jana kanclerza Zamoyskiego… Blitzkrieg to określenie w tym przypadku adekwatne – w 1570, kiedy Wenecja „obsługuje” około 45% całego eksportu do Imperium otomańskiego (a Francja około 25%), Anglia dopiero zaczyna pierwsze „nieśmiałe” próby podjęcia bezpośrednich kontaktów handlowych ze Stambułem. A tymczasem, raptem pięćdziesiąt lat później, to ta daleka Anglia przechwyciła dominujące 40%, podczas gdy udział Wenecji spadł do „francuskiego” poziomu 25% (a Genua praktycznie wypadła z tej konkurencji).

A przecież był to handel niesamowicie lukratywny – np. w latach 20tych XV wieku Wenecja na pośrednictwie sprzedaży ołowiu zarabiała 100%, a żelaza do 300% – to były zyski porównywalne tylko do handlu najdroższymi przyprawami – rabarbarem (sic) i cynamonem! Wenecja zarabiała także do 40% na re-eksporcie angielskiego sukna niskiej i średniej jakości, które tylko odpowiednio barwiono…

Rok 1570 nie jest w tym kontekście przypadkowy – oto 25. lutego owego roku papież Pius V w bulli Regnans in Excelsis ekskomunikował królową Anglii Elżbietę I. Formalnie zwalniało to Anglię z zakazu papieskiego dotyczącego handlu artykułami militarnymi krajów katolickich z Imperium osmańskim, z czego Anglicy oczywiście skwapliwie skorzystali. Warto tu dodać, iż owe 40 tysięcy funtów na założenie w 1581 Kompanii Tureckiej  Elżbieta I wyłożyła z łupów Francisa kapitana Drake’a:

„On 26 September [1580], Golden Hind sailed into Plymouth with Drake and 59 remaining crew aboard, along with a rich cargo of spices and captured Spanish treasures. The Queen’s half-share of the cargo surpassed the rest of the crown’s income for that entire year.

Już w 1588, z towaru na jednym statku Kompanii Tureckiej uzyskano zysk 80 000 funtów (>> 20 milionów euro dziś), a w latach 1590tych to było 20 statków rocznie, i docelowo w XVII wieku co najmniej 25 statków.

Reputacja handlowa Wenecji była tradycyjnie oparta na suknie wysokiej jakości, więc Anglicy zaatakowali bezpardonowo – fałszowali sukno weneckie na wielką skalę! Faktem jest, że sama Wenecja imitowała w przeszłości wyroby mediolańskie itp., ale dawała przy tym znak faktycznego pochodzenia. Anglicy fałszowali wszystko – znaki pochodzenia, charakterystyczne wykończenia brzegów itd. … a od lat 1620tych rozszerzyli jeszcze strategię poprzez wprowadzenie nowego, taniego sukna oraz… dumpingu cen – w Stambule było ono o 30% tańsze niż w Londynie! To się nazywa determinacja.

Z kolei, dla importu angielskiego najważniejszy był perski jedwab – wewnętrzny nań popyt był olbrzymi.

___

Jak mogło do tego w ogóle dojść? Przecież ten handel odbywał się tuż „pod bokiem” Wenecji, która ciągle miała tę swoją potężną flotę!

Można tu wprawdzie mnożyć powody, takie jak:

– osłabienie Wenecji wojnami, a z drugiej strony rosnąca potęga dalekomorskiej floty angielskiej (w tym jej pirackie wyczyny na morzu Śródziemnym) uwieńczona zagładą Wielkiej Armady w 1588

– rosnące koszty utrzymania weneckiej floty, przekraczające w czasie wojen nawet 50% całkowitego budżetu Wenecji; w dodatku, rosnący problem z dostarczaniem odpowiednich „galerników”

– szereg bardzo agresywnych „zabiegów marketingowych”, takich jak wyżej + gotowość płacenia w gotówce za towary tureckie!

– wydatna pomoc Jana kanclerza Zamoyskiego et consortes, która umożliwiła rozpoczęcie tej akcji nie tylko z pełnego zaskoczenia, ale także z mocnym „dyplomatycznym” ekstra wsparciem in situ, w Stambule;

ale, mimo wszystko, to nie wydaje się wystarczać – Anglicy zaskoczyli czymś jeszcze – zupełnie nowym modus operandi

 

PS. Nieoczekiwany, bałtycki etap w historii galer…

Perskie oko czyli jagiellońska ślepota

Fresk Pisanella w Sant’Anastasia w Weronie, circa 1435…

___

W ostatniej XII. księdze swoich Roczników Jan Długosz umieścił rozdział pt. „Król Perski przez posła swojego namawia Kazimierza króla Polskiego do wojny przeciw Turkom, obiecując jego synowi córkę swoję w małżeństwo”.  Tytuł przyznacie intrygujący, a zawartość jeszcze bardziej:

Oto 6. lutego 1474, w Wilnie JKM przyjmuje trzech posłów, wpierw dwóch weneckich, z których jeden udał się potem do Kaffy, a następnie do sułtana czy raczej chana (chanatu Ak Kojunlu) Uzun Hasana celem „wstawienia się za chrześcijanami”, a ten drugi wprost do Moskwy, w misji papieskiej. Trzeci poseł to też wenecjanin, Caterino Zeno („mąż rozumny i zacny” © Długosz), ale wysłany przez właśnie tegoż chana perskiego, na którego dworze trzy lata przebywał, z listem po chaldejsku pisanym: ”aby Kazimierz król Polski przeciw Mahometowi sułtanowi Tureckiemu, nieprzyjacielowi wiary chrześcijańskiej, którego on po wielekroć zwyciężał, z innymi książętami chrześcijańskimi podniósł wojnę zaraz z wiosną, upewniając króla, że sam Uzun Hasan wyjdzie w dziesięć kroć sto tysięcy wojska i złączy swe siły na zagładę Turka”. Przy czym, oddawał synowi JKM swoją najstarszą córkę (z jego małżeństwa od 1458 z Katarzyną – córką cesarza Trapezuntu), po uprzednim jej ochrzczeniu – wszak jej matka była chrześcijanką **. W jej posagu obiecywał państwo greckie, po wspólnym wypędzeniu Turków z Konstantynopola. A tak oto Długosz zakończył ten rozdział: „To tak przyjazne i życzliwe oświadczenie Kazimierz król przyjął obojętnie i jak się zdaje z lekceważeniem, tyle tylko rzekłszy, ‘że na nie Uzun Hasanowi przez własnych posłów da odpowiedź ’ ”.

Jakby tego było mało, rok później, jak donosi Długosz, przybył do JKM na Litwę wprost od Uzun Hasana „znakomity poseł, Izaak z Trapezuntu, rodem Greczyn, wyznania Mahometańskiego, w poczcie dwunastu jeźdźców, z prośbą ‘aby król zaraz z początkiem wiosny raczył z innymi panami chrześcijańskimi podnieść oręż przeciw Turkom’… Kazimierz król przyjąwszy go łaskawie i uczciwszy wspaniałymi dary, odesłał do miasta Krakowa, które poseł dziwnie pragnął oglądać, i w którym blisko miesiąc zabawił”. JKM oczywiście nic w tej sprawie nie zrobił, przy czym Coryllus podejrzewa udział Kalimacha w tym zaniechaniu, a jego samego posądza o agenturalność. Ja bym dorzucił (patrz niżej) jeszcze niejakiego Ambrogio Contariniego, który 11. kwietnia 1474 spotkał się w tej sprawie z królem Kazimierzem i najprawdopodobniej to on został tym zapowiedzianym „polskim” posłem. Zdziwił bym się, gdyby ci dwaj tak fatalni dla nas Włosi nie znali się osobiście.

Dla pełnego obrazu warto dodać, że pierwsze odnotowane w Polsce zachodnie poselstwo (księcia Burgundii, Karola Śmiałego) do Persji, przyjął król Kazimierz w 1453, a pierwsze poselstwo Uzun Hasana w lipcu 1472 – Długosz pisze, iż chan Uzun prosił o polskie wsparcie w walce z „cesarzem Mahometem” i je otrzymał, a w rezultacie Mahomet zaczął „uzbrajać wszystkie państwa swoje”!

Aby objaśnić kontekst tych wszystkich poselstw trzeba najpierw wyjaśnić rolę krymskiej Kaffy. Miasto Teodozja założyli tam Grecy w VI wieku p.Ch.. Na początku XIII w. zarządzali nim Wenecjanie, ale pod jego koniec przejęli od nich rządy Genueńczycy nazywając je Kaffa (lub Caffa) i nadając mu konsula. W XIV stało się centrum praktycznie monopolu handlowego Genui na morzu Czarnym. NB. W 1347 to właśnie w Kaffie rozpoczęła się pandemia Czarnej Śmierci, dżumy którą  najprawdopodobniej z Chin przeniosła Złota Orda.

W 1453 upada Konstantynopol, a już rok później  Turcy próbują zdobyć Kaffę, jeszcze bez powodzenia, bo Genueńczycy się wykupili – tzn. „kupili pokój”. W 1461 upada Trapezunt (pretekstem do ataku było małżeństwo Uzuna i Teodory) i w tym samym roku chanat krymski szuka polskiego wsparcia i opieki… Mało tego, w 1462 Kaffa widząc co się święci zwraca się z prośbą o protekcję do króla Kazimierza – ten się godzi i 1. lipca tego roku Kaffa otrzymuje oficjalną jego odpowiedź. Niestety, nigdy się z tej obietnicy nie wywiązał, i 6. czerwca 1475 Kaffa upada, a już 8 lipca wszyscy jej „łacińscy” mieszkańcy dostają rozkaz przesiedlenia się do Konstantynopola… Polska na zawsze traci jedną z najważniejszych arterii służących do handlu z dalekim Wschodem. Mało tego, Rzplita traci Tatarów Gereja, zhołdowanych przez Turków, a zyskuje to najgorsze – zmianę kierunku wektora ekspansji tureckiej – z zachodniego, na północno-zachodni…

Warto tutaj nieco wyjaśnić kluczową rolę Wenecji w tej całej sprawie. Jeszcze przed 1402, widząc wzrost tureckiej potęgi, Republika Wenecka próbowała dogadać się z Tamerlanem. Po 1453, przy udziale Teodory, postawiła na rzeczonego Uzun Hasana wysyłając do niego już w 1463 pierwszego ambasadora Queriniego, który wrócił w 1471 z pierwszym ambasadorem perskim w Wenecji, Muradem. W tym samym roku wylądował w Persji ów Caterino Zeno, który za żonę wziął siostrzenicę samego Uzuna, i któremu udało się przekonać Uzuna do pójścia na Turka. W 1473 Wenecja posłała kolejnego ambasadora, Giosafata Barbaro, do którego dołączył rok później rzeczony Contarini – tyle, że chan go natychmiast odesłał. Z Persji Contarini wracał trzy lata, po drodze zatrzymując się w Moskwie, gdzie uzyskał audiencję u Iwana III.

W 1478 Uzun Hasan umiera, jednak Persowie o nas nie zapominają, ale o tym już tutaj

____

**) chodziło tu o Teodorę Megalę Komnen – inaczej Despoinę Khatun (Katarzynę) tzn. „pannę księżniczkę” – córkę Jana IV Wielkiego Komnena z Greków pontyjskich, dążącego do unii z Kościołem Katolickim. Teodora słynęła z urody, a Jan zgodził się na jej ślub pod warunkiem zachowania jej prawosławnego wyznania, na co chan Uzun przystał. Została pochowana w kościele św. Jerzego w Amidzie.

PS. https://bosonweb.wordpress.com/2017/04/25/ukryty-imam-szyitow/