Czy Kurski Jacek zatrudni(ł) Jonny Danielsa?

Nieubłaganie, w głośnym serialu „Korona Królów” nadejdzie czas haggady o tym jak to Żydzi Polskę budowali. Nie wiem tylko, czy sławna pisarka Ilona Łepkowska da wystarczająco radę, nawet przy pomocy jej równie sławnego męża Czesława architekta.

Może trzeba będzie zatrudnić Jonny Danielsa? Najlepiej jako scenarzystę i aktora – to ponoć miszcz pijaru.

Reklamy

Polin czyli ojciec Rydzyk i Żydzi

Od ponad roku rozgłośnie ojca Rydzyka prowadzą kampanię na rzecz polepszenia stosunków polsko-żydowskich. Wszak do słynnego pijarowca Jonnego Danielsa** ojciec dyrektor zwraca się po imieniu.

Z kolei w kilka dni po wyborze Trumpa, nasz najwybitniejszy teolog udzielił takiego oto wywiadu:

A ma to swój wyjątkowy ciężar gatunkowy zważywszy na judeorealizm reprezentowany przez księdza profesora:

Żydzi bardzo przyzwyczajeni są do haggad, czyli specyficznego – czasami nie dbającego o fakty, a nawet je przeinaczającego – opowiadania o przeszłości, opowiadania, które wyraża bardziej to, co oni myślą o świecie, niż to, co się wydarzyło naprawdę. (…) Rabin [Byron] Sherwin rzetelnie opisał to zjawisko (…) Zdarza się, że „haggada Holocaustu” przybiera ogromne rozmiary i odkrywa ogromne pokłady niechęci wobec wszystkich innych, szczególnie katolików i Polaków. Przykładem może być powieść ocalałego z Treblinki Martina Graya zatytułowana Wszystkim, których kochałem, uchodząca przez długi czas za „tekst kanoniczny”. Stała się światowym bestsellerem, przeczytało ją ponad 30 mln ludzi, zrealizowano na jej motywach serial fabularny. Potem okazało się, że powieść jest apokryfem, gdyż Gray nigdy w Treblince nie był. Jako dokument traktowano również powieść Jerzego Kosińskiego Malowany ptak, w której w bardzo negatywnym świetle – jako antysemitów i degeneratów – przedstawił polskich chłopów, którzy mieli się nad nim znęcać i dręczyć go. Po wielu latach okazało się, że to właśnie owi opisani przez Kosińskiego chłopi uratowali jego i jego rodzinę, ryzykując własną głową, gdyż za ukrywanie Żydów groziła im oraz ich rodzinom kara śmierci. Przykładów takich i podobnych opowieści, które nie były opisem faktów, lecz zmyśleniem odzwierciedlającym określoną świadomość, można przytoczyć więcej…

Przy lekturze książki ks. Chrostowskiego Kościół, Żydzi, Polska często miałem wrażenie, iż żyjemy z autorem w dwóch różnych światach, a może nawet należymy do różnych Kościołów. Autor: Józef Życiński, Daleko od Jana Pawła II, wyborcza.pl, 29 marca 2009″

___

**) W Polsce fundacja Danielsa From The Depth rozpoczęła działalność w maju 2014. Z kolei sam Daniels w polityce objawił się jako Senior Advisor to Deputy Minister of Defense MK Danny Danon, od grudnia 2009 do stycznia 2014.

The man who organized the video endorsement and the interview was 30-year-old British-born public relations phenom Jonny Daniels, who runs the Holocaust commemoration organization From The Depths and is arguably the Israeli closest to Trump… Daniels got to know Trump through friends who worked for him. He has met him numerous times in different capacities at his Trump Tower office and on golf courses. Daniels is close to Trump’s staff, with whom he is meeting in New York this weekend… Daniels said Israelis can be reassured that Trump surrounds himself with “strong, tough people, and it just so happens that a lot of them happen to be Jewish…

Daniels said Trump attends Shabbat dinner with the Kushners monthly, sitting silently as his grandchildren sing “Shalom Aleichem” and – as is customary – not uttering a word between hand-washing and the “Hamotzi” blessing over bread. He also pointed out the plaques on Trump’s office wall thanking him for his support of yeshivot and his serving as grand marshal of the Israel Day Parade after September 11, 2001…

When Daniels did not have the answers, he connected Trump to those who did and arranged for him to meet four years ago with then-Likud MK and current ambassador to the United Nations Danny Danon.

On 14 August 2015, Danon was appointed by Netanyahu to be Israel’s envoy to the UN replacing Ron Prosor. He stepped down as a Knesset member and minister later in the month. In June 2016 Danon was elected as chairman of the U.N. Legal Committee, making him the first Israeli chosen to head a permanent committee of the U.N.”

ShowImage.ashx.jpgREPUBLICAN PRESIDENTIAL candidate Donald Trump talks in his office to Ambassador to the UN Danny Danon (right) and Johnny Daniels. (photo credit: Courtesy)”

Izraelskie lobby w Ameryce

Żydowscy neokoni itp. stali się tak wszechmocni w amerykańskiej polityce zagranicznej, iż w 2007 doprowadziło to do wydawniczej mega-sensacji sprokurowanej przez dwóch profesorów politologii wagi super-ciężkiej – dziekana z Harvardu oraz R. Wendell Harrison Distinguished Service Professor at the University of Chicago. W polskiej wiki nie ma o nich nic (prawie), jak to w TAKICH przypadkach:

John Joseph Mearsheimer (/ˈmɪrʃhaɪmər/; born December 14, 1947) is an American political scientist… When he was 17, Mearsheimer enlisted in the U.S. Army. After one year as an enlisted member, he chose to attend the United States Military Academy at West Point. He attended West Point from 1966 to 1970. After graduation, he served for five years as an officer in the U.S. Air Force. In 1974, while in the Air Force, Mearsheimer earned a Masters Degree in International Relations from the University of Southern California. He subsequently entered Cornell University and in 1980 earned a Ph.D. in government, specifically in international relations…

He was a vocal opponent of the Iraq War in 2003 and was almost alone in opposing Ukraine’s decision to give up its nuclear weapons in 1994 [całe szczęście dla nas?] and predicted that, without a deterrent, they would face Russian aggression. His most controversial views concern alleged influence by interest groups over US government actions in the Middle East which he wrote about in The Israel Lobby and U.S. Foreign Policy.

Stephen Martin Walt (born July 2, 1955) is an American professor of international affairs at Harvard University’s John F. Kennedy School of Government. …Walt pursued his undergraduate studies at Stanford University. He first majored in chemistry with an eye to becoming a Biochemist. He then shifted to history, and finally to International Relations… Walt has frequently criticized America’s policy with respect to Iran. In 2011, Walt told an interviewer that the American reaction to an alleged Iranian plot to assassinate the Saudi ambassador in the United States „might be part of a larger American diplomatic effort to put Iran on the hot seat.”

„Washington continues to insist on a near-total Iranian capitulation,” wrote Walt in December 2012. „And because Iran has been effectively demonized here in America, it would be very hard for President Obama to reach a compromise and then sell it back home.”…

Mearsheimer and Walt responded to their critics in a letter to the London Review of Books in May 2006.

  • To the accusation that they „see the lobby as a well-organised Jewish conspiracy” they refer to their description of the lobby „a loose coalition of individuals and organisations without a central headquarters.”
  • To the accusation of mono-causality, they remark „we also pointed out that support for Israel is hardly the only reason America’s standing in the Middle East is so low.”
  • To the complaint that they „‚catalog Israel’s moral flaws,’ while paying little attention to the shortcomings of other states,” they refer to the „high levels of material and diplomatic support” given by the United States especially to Israel as a reason to focus on it.
  • To the claim that U.S. support for Israel reflects „genuine support among the American public” they agree, but argue that „this popularity is substantially due to the lobby’s success at portraying Israel in a favourable light and effectively limiting public awareness and discussion of Israel’s less savory actions.”
  • To the claim that there are countervailing forces „such as ‚paleo-conservatives, Arab and Islamic advocacy groups… and the diplomatic establishment,'” they argue that these are no match for the lobby.
  • To the argument that oil rather than Israel drives Middle East policy, they claim that the United States would favor the Palestinians instead of Israel, and would not have gone to war in Iraq or be threatening Iran if that were so.
  • They accuse various critics of smearing them by linking them to racists, and dispute various claims by Alan Dershowitz and others that their facts, references or quotations are mistaken.”

Myślę, że ta książka spowodowała wielkie trzęsienie ziemi w USA – wpierw przyczyniła się do słynnego resetu Obamy z Iranem (który inaczej w ogóle nie byłby możliwy?), a potem do wyboru Trumpa, którego oczywiście wsparło także żydowskie lobby…

http://multibook.pl/pl/p/John-J.-Mearsheimer%2C-Stephen-M.-Walt-Lobby-izraelskie-w-USA/366

 

Kim był kuzynek diabła?

 Capture d’écran 2017-11-21 à 14.58.09.png
__

 

Informacje pochodzące z analizy dokumentów przekazanych stronie polskiej przez Intelligence Service zostały wykorzystane w napisanej przez historyka Jana Ciechanowskiego pracy Józef Retinger (1888–1957) w świetle raportów brytyjskiego wywiadu z lat 1913 do 1941 [1943!!]. Z opracowania wynika, że po raz pierwszy nazwisko Józefa Retingera pojawiło się w aktach Intelligence Service w grudniu 1913 roku. Ustalono, że Retinger przybył do Anglii w październiku 1913 roku wraz z żoną. W czerwcu 1914 roku Retingerowie wyjechali do Rosji, skąd powrócił sam Retinger w sierpniu 1914 roku. Z okresu I wojny światowej pochodzi zapis w aktach Intelligence Service mówiący, że Brytyjczycy podejrzewali Retingera o pracę w charakterze agenta na rzecz Niemiec. Działalność na rzecz nawiązania współpracy przywódców meksykańskich związków zawodowych w Meksyku z działaczami brytyjskiej Partii Pracy oraz współpraca z Polską Partią Socjalistyczną w okresie międzywojennym spowodowała, że w aktach Retingera w Intelligence Service pojawiło się szereg donosów z tego okresu, szczególnie z lat 1928 i 1931, informujących o tym, że pracował on na rzecz Międzynarodówki Komunistycznej. Z dokumentów wynika również, że Retinger przez cały okres aktywności w Polsce i Wielkiej Brytanii w latach dwudziestych i trzydziestych pozostawał pod obserwacją Intelligence Service

Reasumując należy podkreślić, że z analizy dokumentów Foreign Office przedstawionych przez Jana Ciechanowskiego i Hannę Świderską obejmujących okres 1913–1945 wynika, że Retinger nie był brytyjskim agentem.”

A oto kilka fragmentów z owej (bardzo ważnej) pracy Jana Ciechanowskiego z 1984:

„SZEF O. WYW. L.dz.                 Londyn, Dn. 21.IV.43

Pan Generał Wódz Naczelny w miejscu

Przedstawiam Panu Generałowi, w myśl otrzymanego rozkazu, całość materiałów posiadanych przez Oddział Wywiadowczy Sztabu NW, dotyczących osoby p. Retingera Józefa.

Równocześnie melduję, że Oddział Wywiadowczy nie interesował się osobą, p. Retingera ani z inicjatywy własnej, ani na rozkaz przełożonych; materiały, które przedstawiam, dostały się do akt oddziału przypadkowo, nie były rozpracowywane ani też wykorzystywane na zewnątrz.

Jeżeli chodzi o ich wartość dokumentalną – dokumentem nie są, nie mogą więc służyć jako podstawa do dochodzeń czy też do wyciągania daleko idących wniosków.

Jedyne co stwierdzić można, to fakt interesowania się osobą p. Retingera przez służby wywiadowcze (bezpieczeństwa) Anglii i Stanów Zjednoczonych od roku 1913.

W szeregu fragmentarycznych meldunków przewija się stale opinia, że p. Retinger jest w kontakcie ze skrajną lewicą, że jest „podejrzany”, brak jednak konkretnych stwierdzeń.

Szereg ujemnych opinii bazuje się na wypowiedziach poważnych osobistości np. Sir H. Kennard [Ambasador brytyjski przy rządzie polskim w latach 1935-1941].

O kontaktach p. Retingera z Jasparem nic powiedzieć nie mogę; załączony meldunek rtm. Gilewicza jest wynikiem jego przypadkowej znajomości z p. Collonem, a więc znów dziełem przypadku, a nie rozpracowania.

Przedstawiając Panu Generałowi załączone akty, usilnie proszę o nierobienie z nich użytku na zewnątrz, gdyż może to b. skomplikować stosunki, łączące Oddział Wyw. Sztabu NW z wywiadem angielskim i poderwać zaufanie, jakie do nas mają.

Szef O. Wyw.

(-) Gano

Płk dypl.

Treść aktów znajdujących się w Inteligence Service

Na gruncie angielskim Retinger utrzymuje stosunki z wpływowymi osobistościami rozmaitych narodowości jak Japończykami, Włochami, Holendrami, Egipcjanami oraz Anglikami, przeważnie ze sfer intelektualnych i politycznych.

Pod datą 3.2.1917 r. jest pismo do Foreign Office z „M.I.5” donoszące o skonfiskowaniu Retingerowi dwóch listów japońskich w chwili, gdy opuszczał Anglię. Listy te przesłano do zbadania.

Po wyjeździe z Anglii Retinger jest w dalszym ciągu pod obserwacją angielskiej Inteligence Service, o czym świadczą doniesienia placówek angielskich z kontynentu. I tak pod datą 3.4.1925 r. figuruje notatka, iż na zjeździe międzynarodowej federacji Związków Robotniczych Retinger głosował za komunizmem, ponadto pozostawał w kontakcie z podejrzanymi ludźmi. Na tymże samym zjeździe w Amsterdamie Retinger pozostawał w stosunkach z John Brownem, komunistą, z którym omawiał sprawę Meksyku (not. z 2.1.26). W Holandii – jak mówi notatka placówki angielskiej z dn. 11.6.26 – nie zdołano natrafić na miejsce zamieszkania Retingera, którego ukrył w swym mieszkaniu John Brown.

Pod datą 7 lipca 1928 r. donosi Scotland Yard, że Retinger objął posadę w Związku Zawodowym Robotników w Polsce, pod datą zaś 3.10.1928 r., że władze polskie zdają sobie sprawę z zainteresowania Retingera Międzynarodową Federacją Związków Zawodowych, lecz w Polsce jest mało czynny, natomiast działa za granicą. Władze polskie zwróciły uwagę na jego działalność w związku z ruchami robotniczymi w Dąbrowie Górniczej oraz kolejarzy. Podejrzewa się go o kontakt z „PROFINTERN” w Moskwie.

Pod datą 4.12.37 kapitan Liddel z „M.I.5” wydaje polecenie stwierdzenia pełnego nazwiska i imienia osobnika podpisującego korespondencję z Londynu do prasy polskiej inicjałami „J.H.Re”. Dn. 23.12.37 r. notuje, że inicjały te znaczą: Józef Hieronim Retinger, oraz podaje szereg informacji, jak że 3.3.25 Retinger wyjechał do Meksyku i pracował dla Browna z British Minority Movement, że 7.4.26 r. zaręczył się ze Stellą Morel, a w latach 1935, 36 i 37 przyjeżdżał do Anglii celem odwiedzenia dzieci…

W raporcie z dn. 12.10.1939 r. donosi O.E. Sargent, że Sir H. Kennard ostrzegł go przed niejakim Retingerem, podobno nieoficjalnym agentem polskim [ha, ha], który prawdopodobnie intrygować będzie przeciw ambasadorowi polskiemu w Anglii celem odwołania go z Londynu. Jest to osobnik podejrzany i należy traktować go z podejrzliwością.

Raport dla płk. V. Vivian z S.I.S. z dnia 5.11.39 mówi, że w latach 1914-18, w czasie wojny światowej, Retinger był podejrzany o pracę w charakterze agenta na rzecz Niemiec i przyjechał do N. Yorku wraz z ówczesnym ambasadorem niemieckim hr. Bernsdorfem, z którym zamieszkał w hotelu Ritz Carlton.

List z dn. 21.7.40 do p. Frosta (którego referat obejmował również zagraniczny dział BBC) zawiera ostrzeżenie na wypadek, gdyby BBC przyznało transmisję rządowi polskiemu, „albowiem przedstawiciel prasowy i propagandowy gen. Sikorskiego jest niepożądanym osobnikiem. Jest nim Józef Retinger, który w r. 1931 był podejrzany o przysyłanie funduszów do Zjednoczonego Królestwa na propagandę komunistyczną.

Dn. 20.4.41 amerykańskie władze bezpieczeństwa zapytują się „I. S.”, co jest jej wiadome o Hieronimie Retingerze, którzy towarzyszył gen. Sikorskiemu w charakterze sekretarza. State Department został ostrzeżony przed nim, którego uważają za identycznego z osobnikiem zamieszanym w sabotaże w St. Louis w r.1921, a którego deportowano wówczas do Polski.

W piśmie „M.I.5” z dn. 29.7.41 w związku z zezwoleniem na pobyt w Anglii dla niejakiego Juliusza Bisno znajduje się uwaga, że Józef Retinger jest czy był wiceprezesem polskiej sekcji „Bnai Brith” (żydowska masoneria) w Londynie

Dn. 22.2.43 rtm. Gilewicz melduje, iż dn. 11.2.43 widział się ze swym znajomym Belgiem Collonem, radcą belgijskiego MSZ, który opowiadał mu, iż Retinger utrzymuje zażyłe stosunki z posłem belgijskim przy rządzie czeskim Jasparem, a za jego pośrednictwem z ambasadorem sowieckim Bogomołowym [sic]. Collon czytał raport Retingera o pobycie NW w Ameryce i dał do zrozumienia, że przez Jaspara raport ten doszedł do rąk Bogomołowa. Collon oświadczył dalej, że Belgowie uważają Retingera za agenta bolszewickiego…

W uzupełnieniu meldunku z dn. 22.2.43, rtm. Gilewicz podaje w dn. 25.2.43, że Collon, z którym widział się ponownie, oświadczył, że czytał raport Retingera dla Jaspara i że nie ma wątpliwości, iż raport ten trafił do rąk bolszewików, a nawet był dla nich przeznaczony, gdyż Collon uważa Jaspara za łącznika między Bogomołowym a grupą polityków współpracujących z bolszewikami jak Retinger, Ripka i inni.

Notatkę powyższą Szef O. II. płk dypl. Gano przedstawił w dniu 15.3.43 Szefowi Sztabu NW gen. Klimeckiemu. Dossier zawiera:
1) Odpis akt znajdujących się w dossier Inteligence Service (w języku angielskim kartek 7, w przekładzie kartek. 2) Notatkę służbową rtm. Gilewicza z dn. 25.2.43.

__

Drugi brytyjski raport w sprawie Retingera [Poniżej zamieszczam treść ostatniej – piątej – strony nie datowanego i nie podpisanego, lecz obszernego, drugiego brytyjskiego raportu o Retingerze, we własnym tłumaczeniu. Raport ten zatytułowany: „Dr Joseph Hieronimus Retinger” został przekazany do Instytutu Generała Sikorskiego przez płk. dypl. W. Bąkiewicza, długoletniego szefa II Oddziału 2-go Korpusu, 19 lutego 1963 roku.

Treść pierwszych czterech stron raportu nie podaje, gdyż pokrywa się ona w zasadzie z informacjami o Retingerze, które przedstawił Naczelnemu Wodzowi płk. Gano w 1943 roku, po otrzymaniu ich od wywiadu brytyjskiego. Świadczy to najlepiej o ich autentyczności oraz pochodzeniu. W obydwu wypadkach musiały one wyjść z biur Intelligence Service.

Niemniej, ponieważ nieżyjący już dzisiaj płk Bąkiewicz, przekazując ten niezmiernie ważny dokument nie ujawnił, kiedy, od kogo i dlaczego go otrzymał, trudno jest dzisiaj ustalić, jaki z niego zrobił użytek. (Np. komu uprzednio go udostępnił i jaki to mogło mieć wpływ na stosunek i postępowanie wtajemniczonych wobec Retingera).

Nie ulega kwestii, iż wiele dodatkowych informacji i wyjaśnień w sprawie roli i powiązań Retingera mógłby udzielić płk dypl. M. Protasiewicz, szef IV (krajowego) Oddziału Sztabu Naczelnego Wodza w latach 1942-44 oraz jego następca płk dypl. M. Utnik. Chodzi tylko o to, aby to jak najszybciej zrobili.]

„Wkrótce po wybuchu wojny okazało się, iż Retinger był używany przez Sikorskiego, jako jego zaufany agent, działający niezależnie od oficjalnych źródeł, co wywołało sprzeciwy wśród oficjalnych reprezentantów polskich. W czerwcu 1940 roku Retinger, w kontakcie z polską ambasadą w Londynie, działał jako osobisty doradca polityczny generała Sikorskiego i otrzymał rangę ambasady.**

Stanowisko to zawdzięcza swym powiązaniom z gen. Sikorskim, datującym się jeszcze sprzed pierwszej wojny światowej, oraz reputacji człowieka posiadającego rozległe znajomości pośród członków brytyjskiej partii pracy i partii liberalnej.

Retinger, chociaż Żyd z pochodzenia, jest katolikiem i poza nie sprawdzonymi raportami z 1931 roku nie ma żadnych dowodów wskazujących na to, że przed rokiem 1940 interesował się specjalnie sprawami żydowskimi [ha, ha]. W 1940 roku został wiceprezesem polskiej sekcji „Bnai Brith”, niepolitycznej żydowskiej organizacji dobroczynnej [ha, ha] o światowym zasięgu. Mówi się, że Retinger w początkach 1941 roku zorganizował spotkanie pomiędzy dr. Brotskym z Żydowskiej Rady Deputowanych w Wielkiej Brytanii a członkami rządu polskiego w Paryżu, a w maju 1941, kiedy towarzyszył gen. Sikorskiemu w jego podróży do USA, spotkał się z przedstawicielami amerykańskiego żydostwa. Utrzymywał też kontakty z żydowskimi organizacjami syjonistycznymi.

W 1941 Retinger udał się do Moskwy jako członek polskiej misji, a następnie jako polski charge d’affaires omawiał z ministrem Mołotowem sprawy dotyczące polskich Żydów internowanych w ZSRR. Retinger powrócił do Anglii 12 września 1941. Wkrótce po jego powrocie doniesiono, iż pozostawał w ścisłym kontakcie ze Stefanem Litauerem*** [Korespondent PAT w Londynie.], który był w zażyłych stosunkach z Andrew Rothsteinem z Agencji TASS.

Utrzymuje się, iż Litauer i Rothstein, przy pomocy Retingera, wywierali szkodliwy wpływ (z polskiego punktu widzenia) na rosyjską politykę Sikorskiego, ale nie uzyskano żadnych szczegółowych dowodów na potwierdzenie tych zarzutów. Istnieje szereg niesprawdzonych donosów z różnych okresów, szczególnie z lat 1928 i 1931, że Retinger pracował dla komunistycznej międzynarodówki. Brakuje jednak szczegółowych danych na potwierdzenie tych donosów.

W kwietniu 1941 władze amerykańskie stwierdziły, iż Retinger, chociaż rzecz biorąc utrzymywał przyjazne stosunki z komunistami, nie mógłby być poważnie oskarżony z tego tytułu. W amerykańskich raportach Retinger figuruje jako „człowiek niedyskretny i pozbawiony rozsądku” oraz nie nadający się do żadnej działalności. Jest traktowany jako człowiek niegodny zaufania i gotowy sprzedać swe usługi temu, kto więcej płaci. Ściśle mówiąc – oportunista.”

Retinger nie był "zwykłym" agentem brytyjskim czy niemieckim. Kim zatem był kuzynek diabła? Według mnie był on (jak to mawia Grzegorz Braun) kondotierem rewolucji światowej, ale nie tylko owej bolszewickiej, ale też tej, której TERAZ jesteśmy świadkami.

**) „Zdecydowanie negatywnie został również oceniony przez polskie środowisko emigracyjne udział Retingera w przygotowaniu układu Sikorski – Majski, który został odebrany jako wyrażenie zgody ze strony polskiego rządu na przejęcie polskich ziem wschodnich. W związku z podpisaniem traktatu doszło do przesilenia w rządzie generała Sikorskiego, bowiem trzech ministrów (gen. Sosnkowski, Zaleski i Seyda) złożyło dymisję.

Pułkownik Leon Mitkiewicz oceniając udział Retingera oraz jego wpływ na generała Sikorskiego, napisał: Retinger odgrywa smutną a właściwie fatalną rolę przy Sikorskim. Namotał układ lipcowy 1941 r. z Rosją, nie wysuwając wyraźnie sprawy granic wschodnich i przyjmując idiotyczny i bardzo nieścisły tekst układu, omijający prawdę. Generał Sikorski działał tylko z Retingerem i Litauerem bez udziału i z całkowitym pominięciem Augusta Zaleskiego, ministra spraw zagranicznych i sam podpisał ten trudny do zmiany i odrobienia układ.

***) „Po wydaleniu z MSZ korespondent Polskiej Agencji Telegraficznej w Londynie, następnie do kwietnia 1944 dyrektor Agencji. Usunięty ze stanowiska przez Rząd RP na uchodźstwie za dezinformację i działanie na szkodę państwa polskiego. Przewodniczący londyńskiego Foreign Press Association. Wrócił do kraju w 1945. Podjął pracę w MSZ na różnych stanowiskach. Od 1949 pracował m.in. w PISM, a także wykładał w Studium Dziennikarstwa Akademii Nauk Politycznych. Po 1956 był korespondentem Polskiego Radia w Londynie. Zmarł na zawał serca w windzie w Izbie Gmin w Londynie, gdzie pracował jako korespondent „Życia Warszawy”. Był członkiem Wielkiego Wschodu Francji.”

__

PS. Żeby było jasne – duża część tzw. brytyjskich elit pracowała i nadal pracuje na rzecz „rewolucji światowej”.

PPS. „Decyzja Retingera o pozostaniu w Meksyku zapadła najprawdopodobniej w czasie rejsu podczas rozmów z Moronesem, kiedy to Morones złożył mu swoją propozycję lub na tyle zainteresował go przemianami zachodzącymi w Meksyku, że Retinger, lubiący wszelkie wyzwania [uuuha, ha], zdecydował się na dłuższy pobyt w tym kraju. Tym bardziej że w tym czasie nie miał on wielu możliwości wyboru. Jak zapisał później w swoich notatkach: Przyjąłem zaproszenie, gdyż nie widziałem wówczas dla siebie nic interesującego do roboty w Europie…

Po otrzymaniu polskiego paszportu Retinger wyjechał do Polski****, w której nie był od kilku lat, skąd wkrótce wrócił do Meksyku, ponieważ, jak zapisał w swoich notatkach: za prezydentury generała Obregona moi przyjaciele w rządzie meksykańskim poprosili, bym wrócił do Meksyku i pomógł im…” 

****) „I… was axious to go to the United States ³**, and from there to Poland”. To był rok 1920 – czyżby nasz Recio spieszył się by przywitać w Warszawie Armię Czerwoną?  Za chwilę był z powrotem w Meksyku…

³**) A oto jego amerykański przyjaciel:

https://en.wikipedia.org/wiki/Felix_Frankfurter

„Harvard law professor and future Supreme Court justice Felix Frankfurter argued for their innocence in a widely read Atlantic Monthly article that was later published in book form. Sacco and Vanzetti were scheduled to die in April 1927, accelerating the outcry. Responding to a massive influx of telegrams urging their pardon, Massachusetts governor Alvan T. Fuller appointed a three-man commission to investigate the case. After weeks of secret deliberation that included interviews with the judge, lawyers, and several witnesses, the commission upheld the verdict. Sacco and Vanzetti were executed in the electric chair just after midnight on August 23, 1927. Subsequent riots destroyed property in Paris, London, and other cities…

He critiqued the prosecution’s case and the judge’s handling of the trial; he asserted that the convictions were the result of anti-immigrant prejudice and enduring anti-radical hysteria of the Red Scare of 1919–20. His activities further isolated him from his Harvard colleagues and from Boston society…

Following the inauguration of Franklin D. Roosevelt in 1933, Frankfurter quickly became a trusted and loyal adviser to the new president. Frankfurter was considered to be liberal and advocated progressive legislation… Frankfurter successfully recommended many bright young lawyers toward public service with the New Deal administration; they became known as „Felix’s Happy Hot Dogs”. Among the most notable of these were Thomas Corcoran[„Corcoran’s work after leaving government service led him to be dubbed the first of the modern lobbyists.”], Donald Hiss [„in 1948 was accused of — but not charged with — spying for the Soviet Union, and who, in 1950, was controversially convicted of perjury before the House Un-American Activities Committee (HUAC).”] and Alger Hiss [„an American government official who was accused of being a Soviet spy in 1948”], and Benjamin Cohen [„He acted as Zionist counsel”]. He moved to Washington, DC, commuting back to Harvard for classes, but felt that he was never fully accepted within government circles. He worked closely with Louis Brandeis, lobbying for political activities suggested by Brandeis…

Even after his appointment to the Supreme Court, Frankfurter remained close to the Roosevelt. In July 1943, on the behalf of the President, Frankfurter interviewed Jan Karski, a member of the Polish resistance who had been smuggled into the Warsaw ghetto and a camp near the Belzec death camp in 1942, in order to report back on what is now known as the Holocaust. Frankfurter greeted Karski’s report with skepticism, later explaining: „I did not say that he was lying, I said that I could not believe him. There is a difference.”

Following the death of Supreme Court Justice Benjamin N. Cardozo in July 1938, President Franklin D. Roosevelt asked his old friend Frankfurter for recommendations of prospective candidates for the vacancy. Finding none on the list to suit his criteria, Roosevelt nominated Frankfurter. The Senate confirmation hearing on the nomination of Frankfurter was notable for the opposition which arose. In addition to the objection that he was considered to be the President’s unofficial advisor, that he was affiliated with special interest groups, that there were now no justices from west of the Mississippi, opposing groups and individuals appearing before the Senate Judiciary Committee pointed to Frankfurter as foreign-born and deemed to be affiliated with an anti-Christian movement viewed as part of a broader Communist infiltration into the country. The controversy permanently changed the process which had been followed for 150 years, being the first time that a nominee for the Supreme Court appeared in person before the Judiciary Committee.”

Nowa_płyta_grobu_Generała_Gano.jpg

 

Retinger czyli kuzynek diabła

Stanisław W. Dobrowolski, siostrzeniec Józefa Retingera, autorstwo tego określenia przypisuje w swoich wspomnieniach generałowi Sikorskiemu**: Wuj był szczupły, prawie wątłej postury, urodą nie grzeszył; śniada twarz, z mocno pomarszczonym czołem, a na małym nosku nieodłączne binokle (po krakowsku zwane „cwikierami”), za którymi płonęły jak węgle żywe, czarne oczy (…) Chyba generał Sikorski dobrze utrafił nazywając Recia dobrodusznie, – choć z domieszką grozy zarazem, kuzynkiem diabła. Odnosiło się to jednak przede wszystkim do współgrających z jego wyglądem cech jego działania. Polegało ono na niewiarygodnej pomysłowości, szybkości kojarzenia, ogromnych koneksjach, natychmiastowych – po zapoznaniu się ze sprawą – propozycjach i ustawicznej gotowości do działania…

Józef Retinger miał żydowskie korzenie. Jego pradziadek Filip Retinger był wyznania mojżeszowego. 16 listopada 1827 roku wraz z żoną Ewą oraz dziećmi: Stanisławem (późniejszym dziadkiem Józefa Hieronima Retingera), Teodorem, Karolem, Antonim i Jakubem, zostali w katedrze tarnowskiej ochrzczeni przechodząc z religii żydowskiej (ex judaismo) na religię chrześcijańską wyznania rzymskokatolickiego. …Retinger miał również arystokratyczne korzenie. Jego babka ze strony matki, baronówna Maria von Stelzhammer, córka byłego ministra sprawiedliwości Austrii, pochodziła z tyrolskiego arystokratycznego rodu… Patriotyczne nastroje panujące w rodzinie Retingerów wywarły silny wpływ na Józefa Hieronima i jego rodzeństwo. W domu często opowiadano o udziale ich ojca w powstaniu styczniowym, który jako piętnastoletni chłopiec służył kolejno w oddziałach Dunajewskiego, Jeziorańskiego i Chmielińskiego, będąc bohaterem bitwy pod Opatowem…

W kręgu zainteresowań Retingera stale pozostawał także problem żydowski. W czasie I wojny światowej nawiązał kontakty i spotykał się z trzema wybitnymi przywódcami ruchu syjonistycznego: Chaimem Weizmannem – przyszłym pierwszym prezydentem Izraela, Władymirem Żabotyńskim oraz Nahumem Sokołowem, z którym się przyjaźnił*** [„Podczas I wojny światowej mieszkał w Londynie, gdzie współpracował z Chaimem Weizmannem. Był jednym z głównych inspiratorów wydania w 1917 roku przez brytyjski rząd deklaracji Balfoura, w której zadeklarowano brytyjskie poparcie dla utworzenia żydowskiej siedziby narodowej na terenie Palestyny. Na Dwunastym Kongresie Syjonistycznym w 1921 roku Sokołow został wybrany przewodniczącym Komitetu Wykonawczego. Następnie w latach 1931–1935 pełnił obowiązki piątego prezydenta Światowej Organizacji Syjonistycznej”], trafnie odczytując ówczesne tendencje polityczne. Kwestia żydowska nabierała coraz większego znaczenia w polityce mocarstw, co zostało uwieńczone dołączeniem konwencji dotyczącej mniejszości narodowych do podpisanych po zakończeniu wojny traktatów pokojowych wiążących państwa Europy Środkowej i Wschodniej, w których zamieszkiwała największa pod względem liczebności diaspora. Retinger popierał koncepcje uznania swoistego międzynarodowego statusu Żydów, którzy często stanowili mniejszość dyskryminowaną i pozbawioną ochrony. Stanowisko takie oznaczałoby jednak postawę opozycyjną wobec koncepcji utworzenia narodowego państwa żydowskiego i podawało w wątpliwość możliwość utrzymywania dobrych stosunków z syjonistami. Problem ten zajmował Retingera także w czasie działalności prowadzonej w późniejszych latach. Tuż przed wybuchem II wojny światowej Retinger opracował w roku 1939 memorandum, w którym zawarł projekt dotyczący przesiedlania polskich rolników pochodzenia żydowskiego do Kanady. Natomiast na początku 1940 roku Retinger doprowadził do spotkania dr. Brotskiego z Żydowskiej Rady Deputowanych w Wielkiej Brytanii z przedstawicielami polskiego rządu w Paryżu. W kwietniu 1941 roku podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, kiedy towarzyszył generałowi Sikorskiemu, Retinger spotykał się z przedstawicielami amerykańskich organizacji żydowskich. Po podpisaniu przez generała Sikorskiego układu ze Związkiem Radzieckim Retinger wyjechał w sierpniu 1941 roku do Moskwy, gdzie jako kurier dyplomatyczny a następnie jako polski chargé d’affaires omawiał z ministrem Mołotowem również sprawy dotyczące polskich Żydów internowanych w ZSRR…

Można zatem przyjąć, że Retinger pozostawał w związku zarówno z Wielkim Wschodem Francji, jak i Wielką Lożą Narodową Polski oraz, co wynika z informacji zebranych na jego temat przez brytyjski wywiad, także z żydowską masonerią „B’nai B’rith”. Wzmianka o przynależności Retingera do loży „B’nai B’rith” pojawiła się w raporcie Intelligence Service, w piśmie MI5 z datą 29. 07. 1941 r., informującym, że Józef Retinger jest wiceprezesem polskiej sekcji „B’nai B’rith” – żydowskiej masonerii w Londynie o światowym zasięgu…

Warto w tym miejscu przytoczyć także opinię Olgierda Terleckiego, który zwrócił uwagę na następujący akapit w opracowaniu J. Retingera Conrad and His Contemporaries. Souvenirs by J.H. Retinger:

Gdy ktoś przybiera inną narodowość niż ta, w której się narodził, zazwyczaj zdarza się jedno z dwojga: albo zostanie zupełnie wchłonięty przez swą nową narodowość, albo pozostaje tym, kim był w czasie urodzenia, a nowe obywatelstwo jest tylko pokrywą przyjętą ze względów praktycznych. Sprawa Józefa Conrada przedstawia się inaczej. Był stuprocentowym Polakiem, jeśli chodzi o pochodzenie, sposób życia, zwyczaje i rodzaj uczuciowości, ale równocześnie był dobrym poddanym królowej Anglii. Był lojalnym obywatelem angielskim****, najpierw jako żeglarz, później zaś jako wielki angielski pisarz. Czuł, że bierze udział w potędze i chwale Anglii. Podziwiał Anglię i całe Imperium oraz lubił Anglików. Zdawał sobie sprawę z tego, że jest czynnym współuczestnikiem angielskiego imperium, cywilizacji i budownictwa Imperium. Ale z tym wszystkim był także Polakiem.

O. Terlecki [ojciec „Psa”, czyli marszałka Ryszarda T.] twierdzi, że z dokładnej analizy tego fragmentu wynika, iż Retinger, pisząc tak o Conradzie, przypisał mu najprawdopodobniej swoje odczucia, ponieważ pozostając Polakiem i nie tracąc spraw Polski z oczu do późnych lat życia, stał się z czasem nie tylko lojalnym obywatelem Zjednoczonego Królestwa, lecz również, co najważniejsze, rzecznikiem brytyjskiego punktu widzenia w polityce zagranicznej również w odniesieniu do spraw polskich…

Feliks Topolski – wieloletni przyjaciel Józefa Retingera – ulegając fascynacji postacią polityka nazwał go Szarą eminencją. „Wise Old Man” Junga? Astrolog przefasonowany na „eksperta”? – pyta Topolski i odpowiada: Chyba wszystko to razem, bo Recio [Retinger] był niezniszczalnym protagonistą w ludzkim teatrze, postać nie do skatalogowania, ale, o dziwo, obecna nawet w epoce hermetycznych, zdawałoby się, barier biurokrato-demokrato-totalizmów. Cała Reciowa dreptanina po obu półkulach, zaplątana fantastycznie w historię XX w., to unowocześniony Alladyn, czy lepiej, mądry Simplicissimus, prawie niezauważalny a nieodzowny. Niechże zjawi się nareszcie najwspanialszej miary pisarz, nie mól biograficzny, ale omnibus talentów, co potrafiłby udźwignąć tragikomiczny temat tego stulecia. Recio – inteligencki Simplicissimus, Recio –„hors concours” pośród upychaczy pychy, Recio – abnegat i bezbożny święty, Recio czarujący, byłby idealnym bohaterem tej książki.

„Komiczny” to jest akurat Topolski, a Dr Retinger nadaje się jak ulał, ale na bohatera tragedii Dr. Faustusa…

___

**) Sikorski znał Retingera od 1916, a będąc Wodzem Naczelnym z pierwszej bez Recia podróży nigdy już nie wrócił.

***) „U Mendelsonów bywali nie tylko rewolucjoniści polscy, ale i liczne znakomitości krajowe i emigracyjne, w tym rodzina Marii Skłodowskiej-Curie. Z Rosjan wystarczy wymienić stale obecnego w życiu Mendelsonów starego filozofa i socjologa, teoretyka narodników, Piotra Ławrowa, marksistę Jerzego Plechanowa, czołowego anarchistę księcia Piotra Kropotkina. I przede wszystkim matematyczkę Zofię Kowalewską i narodniczkę Wierę Zasulicz. Z Niemców wymieńmy Augusta Bebla, Georga von Vollmara, Wilhelma Liebknechta. W Londynie Mendelsonowie zaprzyjaźnili się z Fryderykiem Engelsem i jego angielsko-niemiecką świtą. Podobno Mendelson był pierwszym ze znajomych Engelsa, który zawiadomił z Anglii prasę kontynentalną o jego śmierci, posyłając telegram do paryskiej „La Petite République”. W imieniu przyjaciół przemawiał na pogrzebie Engelsa.

Francuzi – poza wymienionymi już Clemenceau i Millerandem – to cała plejada; czasem bywali tam politycy Jean Jaurès i Jules Guesde. Z ludzi nauki – słynny historyk François ­Alphonse Aulard i geograf anarchista Elysée Reclus. Z Aulardem toczył Mendelson długie dyskusje o rewolucjonistach francuskich. …

W 1912 r. Mendelson poślubił Marię, 27-letnią najstarszą córkę przywódcy politycznego polskiego i międzynarodowego ruchu syjonistycznego Nachuma Sokołowa. W „Przeglądzie Codziennym” pracował również syn Sokołowa, Florian. W swoich ogłoszonych ostatnio drukiem wspomnieniach Florian Sokołów pisze: „Mendelson, który nigdy przedtem nie miał bezpośredniej styczności ze sprawą żydowską, znalazł się na gruncie Warszawy niejako w jej centrum, w momencie krytycznym, pod gwałtownym obstrzałem prasy polskiej, która zarzucała mu, że krusząc kopie o Żydów, stał się wrogiem Polaków. Mendelson ze wzgardą odpierał te ataki (…) w krótkim czasie pismo jego zdobyło dużą poczytność”.”

****) Retinger określił Conrada mianem Little Englander

https://en.wikipedia.org/wiki/Little_Englander

 

 

Sekretarz Retingera i inni

706835.Blawdziewicz.00.jpg Jan Pomian Bławdziewicz w RAF

___

Wpadła mi w ręce książka sekretarza Retingera, Jana Pomian-Bławdziewicza, wydana w 1972 przez Sussex University Press pt. Joseph Retinger, Memoirs of an Eminence Grise. Już od pierwszych stron robi ona spore wrażenie, choćby ze względu na ludzi związanych z jej wydaniem. W dodatku egzemplarz, który dopiero co zacząłem czytać ma wpisaną przez jej autora (jako „Jean Pomian”) dedykację dla Étienne de La Vallée Poussin – belgijskiego soc-chrześcijańskiego polityka, należącego od znanego rodu, osiadłego w Belgii w XIX wieku, za Leopolda I.

Z kolei krótką przedmowę do owej książki raczył napisać sam „Bernhard, książę Niderlandów (ur. 29 czerwca 1911 w Jenie, zm. 1 grudnia 2004 w Utrechcie) – niemiecki arystokrata, mąż królowej Holandii Juliany. Ojciec królowej Beatrycze. …W okresie dochodzenia do władzy Hitlera odbywał służbę wojskową jako pilot i podjął później pracę w przedsiębiorstwie chemicznym IG Farben. Jego młodszy brat Aschwin publicznie poparł politykę Hitlera i NSDAP. On sam – co ujawniono w 1941 i potwierdzają to odtajnione w 2010 roku dokumenty – był członkiem konnej SS. W połowie lat 30. książę Bernhard – protestant, pochodzący z rodu książęcego – został zaakceptowany przez królową Holandii Wilhelminę jako kandydat na męża jej córki Juliany, następczyni tronu. Wybór ten wzbudził w Holandii kontrowersje, przyszły mąż Juliany uchodził za zwolennika polityki niemieckiej, która groziła wybuchem wojny na skalę europejską. W czasie spotkania z Bernhardem Hitler wskazywał na szanse sojuszu niemiecko-holenderskiego, którego osoba księcia miała być gwarantem.

Małżeństwo Bernarda i Juliany zostało zawarte 7 stycznia 1937 w Hadze. Po ślubie młoda para udała się w podróż poślubną do Polski, przebywając m.in. w Krakowie, Krynicy i w Nawojowej. Po wybuchu wojny swoimi działaniami ks. Bernard zyskał uznanie Holendrów. Wspomagał rodzinę królewską w wyjeździe do Anglii po napadzie niemieckim, wysłał następnie żonę z dziećmi do Kanady. Sam pozostał w Anglii, gdzie służył jako pilot (nie zaakceptowano jego oferty pracy w wywiadzie), wspierał holenderski ruch oporu w kraju oraz był osobistym sekretarzem królowej Wilhelminy. W 1944 został naczelnym dowódcą wojsk holenderskich, rok później wraz z rodziną powrócił do Holandii. Uczestniczył w rozmowach kapitulacyjnych w maju 1945.

Po wojnie pozostał w służbie wojskowej, pełniąc m.in. funkcję szefa połączonych sztabów. Pracował także w wielu organizacjach międzynarodowych i miał opinię gospodarczego ambasadora Holandii. W 1948 po abdykacji matki na tron holenderski wstąpiła jego żona Juliana. Był inicjatorem tzw. Grupy Bilderberg, forum debat liderów intelektualnych i gospodarczych Europy Zachodniej; na spotkaniach Grupy padła m.in. inicjatywa powołania Unii Europejskiej. W 1961 książę Bernhard współtworzył znaną fundację ochrony środowiska World Wildlife Fund.”

Angielska wiki dorzuca dwa ciekawe szczegóły: „While at university, Bernhard joined the Nazi Party. He also enrolled in the Sturmabteilung (SA), which he left in 1934 when he graduated. The Prince later denied that he had belonged to SA, to the Reiter-SS (SS Cavalry Corps), and to the NSKK, but these are well-documented memberships. …Because of his connections Prince Bernhard reportedly maintained friendships with several high-profiled international figures, some of this verified friendships included: Nelson Mandela, David Rockefeller, Mohammad Reza Pahlavi, Ian Fleming.”

Ilustracje do tej książki zrobił Feliks Topolski, o równie ciekawym życiorysie, choć akurat polska wiki jest tu (tradycyjnie) do niczego:

Topolski was born on 14 August 1907 in Warsaw, Poland. He studied in the Warsaw Academy of Art, and trained as an artillery officer. …During the Second World War, Topolski became an official war artist and painted scenes of the Battle of Britain and other battlefields. In 1941, Topolski travelled to Russia alongside the men of 151 Wing RAF on board the RMS Llanstephan Castle, which was sailing to the port Archangelsk as part of Force Benedict, a mission to provide air support in defence of the port of Murmansk. Topolski was travelling as an accredited War Artist for both Polish and British governments. He was also under contract to Picture Post magazine, which published many of his drawings after his return. After the war he made a celebrated painting about the first meeting of the United Nations. In 1947 he gained British citizenship.”

Więcej można się o nim dowiedzieć ze strony culture.pl:

„Jeszcze jako student wykonywał rysunki do „Cyrulika Warszawskiego” i namalował mural w holu Instytutu Promowania Sztuki Nowoczesnej. Ilustrował też „Polski słownik pijacki” Juliana Tuwima. W 1935 roku wyjechał do Londynu, aby swoimi rysunkami zrelacjonować dla „Wiadomości Literackich” obchody jubileuszu króla Jerzego V. W Wielkiej Brytanii pozostał już do końca życia, szybko zdobywając uznanie i popularność w tamtejszym środowisku artystycznym (obywatelstwo brytyjskie otrzymał w 1947 roku). W pobliżu dworca Waterloo urządził pracownię, gdzie do dziś można oglądać stałą wystawę jego prac. …

Feliks Topolski był jako reporter na wielu frontach, malował bitwy z udziałem wojsk brytyjskich, konwoje wojenne, formowanie się armii generała Andersa. W trakcie Bitwy o Anglię przebywał w Londynie, dokumentując wojenne zmagania. Został ranny w 1942 roku. Obecny wszędzie tam, gdzie coś się działo – na zlecenie „Illustrated London News” odbył podróż do Egiptu, Syrii, Palestyny, a później także do Azji, gdzie odwiedził Indie, Chiny i Birmę. Brał udział w konwoju do Archangielska, dotarł też do Kujbyszewa – zewsząd przesyłał swoim odbiorcom obrazy pobudzające wyobraźnię.

Towarzyszył II Korpusowi Polskiemu dokumentując wkroczenie aliantów do Rzymu, był przy wyzwoleniu obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen i obserwował proces norymberski, w trakcie którego wykonał portrety nazistów zasiadających na ławie oskarżonych.”

Jan Pomian Bławdziewicz zmarł w zeszłym roku w Londynie. Jego rodzicami byli Gustaw oraz Pelagia Adela Józefa hr. Łubieńska [„Po wybuchu II wojny światowej razem z matką wyjechał do Francji, gdzie uczył się w polskiej szkole, a także krótko studiował na uniwersytecie w Grenoble. W listopadzie 1942 uciekł do Hiszpanii – podczas przekraczania granicy został schwytany i osadzony w obozie Miranda del Ebro. W maju 1943 przedostał się do Anglii, gdzie wstąpił do polskiego lotnictwa. Po zakończeniu wojny ukończył ekonomię na London University, po czym został sekretarzem Józefa Retingera – zajmował się Komisją Europy Środkowo-Wschodniej, a potem Grupą Bilderberg”]. Jak można się dowiedzieć z poniższych nekrologów był nie tylko wieloletnim dyrektorem londyńskiej Galerii Heim [„Heim Gallery London began in June 1966 with François Heim and Andrew S. Ciechanowiecki** as partners. Ciechanowiecki served as director in London while Heim remained in France.”], ale także założycielem w 1991 Fundacji Karta z Dziejów****. Strona owej fundacji nie otwiera się, więc pozostaje tylko wywiad z Janem Pomianem oraz jakaś stara kanadyjska strona (z ówczesną Radą Fundacji: prof. Jacek Kochanowicz (przewodniczący) Jan Pomian (wiceprzewodniczący) Władysław T. Bartoszewski prof. Tadeusz Chrzanowski Andrzej Ciechanowiecki prof. Józef Gierowski Tomasz Łubieński Andrzej S. Mauberg prof. Zdzisław Najder Wincenty Poklewski Koziełł prof. Andrzej Rottermund Maria Sapieżyna Jacek Salij OP Włodzimierz Szoszuk Adam Zamoyski)

CDN

**) „Andrzej Ciechanowiecki urodził się w Warszawie jako potomek dobrze skoligaconej rodziny senatorskiej, osiadłej na Białorusi, której majątki przepadły na skutek pokoju w Rydze i znalazły się po sowieckiej stronie kordonu granicznego. Ojciec, Jerzy Stanisław (1893–1930) był dyplomatą RP, a matka (poślubiona w 1923), Matylda z hr. Osiecimskich-Hutten-Czapskich*** (1900–1991) była znaną postacią w życiu towarzyskim przedwojennej Warszawy. …Zrezygnowawszy z wyjazdu na Zachód, w czerwcu 1945 został zaangażowany (ze względu na znajomość kilku języków obcych) jako radca w VI st. służb, w MSZ, z przydziałem jako po szefa protokółu w Ministerstwie Żeglugi i Handlu Zagranicznego. W tym charakterze uczestniczył w wielu negocjacjach z delegacjami zagranicznymi w Warszawie, a w sierpniu 1945 uczestniczył, jako członek delegacji polskiej (oraz tłumacz), w konferencji UNRRA w Londynie. Jesienią tego roku był wyznaczony na radcę do Hagi, ale do tego wyjazdu na placówkę nie doszło ze względów politycznych (pochodzenie i przeszłość akowska, tylko częściowo wówczas znana władzom).

Wrócił do Krakowa, aby kończyć studia, najpierw na Akademii Handlowej (ukończonej w 1947), a następnie na Wydziale Historii Sztuki UJ, gdzie w 1950 uzyskał magisterium. W tym samym okresie udzielał się w pracy społecznej i był założycielem Klubu Logofagów – matrycy późniejszych klubów inteligencji katolickiej, z której szeregów wyszło później wielu naukowców oraz polityków. Jesienią 1950 objął asystenturę na UJ, przerwaną aresztowaniem przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego 22 października 1950. Po długich przesłuchiwaniach został skazany w 1952 na 10 lat więzienia za rzekomą pomoc szpiegom i za przedłużenie działalności akowskiej. W bardzo ciężkich warunkach odsiedział blisko sześć lat… 6 marca 1956 został sam zwolniony, a następnie zrehabilitowany. Powrócił do Krakowa, aby zająć się przerwaną pracą doktorską. Równocześnie był jednym z tych, którzy odtworzyli Tygodnik Powszechny oraz działał społecznie. Był też doradcą Wawelu oraz kustoszem Muzeum Zamkowego w Łańcucie. W pracach swoich zajmował się meblarstwem oraz złotnictwem krakowskim epoki baroku oraz kulturą dawnej Rzeczypospolitej. W 1958 uzyskał stypendium Fundacji Forda oraz British Council i 22 lipca tego roku wyjechał na dalsze studia. …

W 1965 był współtwórcą Heim Gallery, której pod koniec stał się właścicielem. Heim Gallery została przez niego sprzedana w 1986, gdy przeniósł się do mniejszej galerii sztuki przezeń stworzonej, którą była Old Masters Gallery, też położona na Jermyn Street i która była jego własnością do ciężkiego wypadku któremu uległ w 1995, co spowodowało jej zamknięcie. Nowatorskie katalogi jego galerii stały się znane i słynne na całym świecie. Stały się one podstawą dla dziś obowiązujących naukowych katalogów, tak większych domów aukcyjnych jak i galerii prywatnych. Galerie prowadzone przez niego zajmowały się szczególnie malarstwem od XVI do XIX wieku, a celowały we wprowadzeniu ponownie na rynek rzeźby barokowej i neoklasycznej, przede wszystkim włoskiej oraz francuskiej. …

Jako współzałożyciel Fundacji Karta z Dziejów, przyczynił się finansowo i radami artystycznymi do powstania pomnika Dekalogu w Łodzi i pomnika Dawida Psalmisty w Zamościu. Przekazał też jako depozyty dzieła sztuki z własnych zbiorów do ambasad RP w Londynie, Paryżu, Rzymie i Lizbonie.

Jeszcze przed pierwszym przyjazdem do Polski (po 19. latach) w 1977, A. Ciechanowiecki czynnie zaangażował się w dzieło odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. A stworzona w 1986 roku Fundacja im. Ciechanowieckich wyposażyła Zamek w ok. 3000 obrazów, mebli, sreber, dywanów, miniatur, numizmatów oraz drogocenności. Jest to najprawdopodobniej największy dar, jaki Zamek Warszawski uzyskał.”

***) https://pl.wikipedia.org/wiki/Emeryk_Hutten-Czapski

****) „Fundacja postawiła sobie za cel zamawianie u wybitnych artystów polskich dzieł sztuki, które zdobiłyby miejscowości, gdzie niegdyś żyła i pracowała ludność żydowska. Chcemy, by inspiracji tym dziełom dostarczał Stary Testament, wspólne źródło naszego dziedzictwa duchowego zakorzenionego w Biblii. W listopadzie 1995 roku w Parku Staromiejskim w Łodzi – mieście, którego współtwórcami byli polscy Żydzi – odsłonięty został Pomnik Dekalogu. W maju 2002 roku w Warszawie, odsłonięta została tablica upamiętniająca Pawła Hertza, wybitnego poetę, tłumacza, eseistę i edytora.

Oprócz miejsc dobrze znanych i często odwiedzanych, chcemy też pokazywać naszą wspólną historię zapisaną w małych miejscowościach. Królewskie miasto Szydłów to miejsce warte odwiedzenia – oprócz licznych zabytków przypominających o potędze Rzeczypospolitej za czasów Kazimierza Wielkiego, XVI-wieczna synagoga świadczy o wielowiekowym współistnieniu ludności polskiej i żydowskiej. Z tego też powodu, w tym roku chcemy zaprosić Państwa do Szydłowa na Kielecczyźnie, gdzie 19 czerwca 2004 r. w murach synagogi zostanie umieszczona kompozycja „Wrota do Przeszłości”. Na zamówienie Fundacji, Gustaw Zemła, wybitny polski rzeźbiarz wykonał 18 płaskorzeźb z brązu przedstawiających sceny ze Starego Testamentu.”

 

Capture d’écran 2017-11-14 à 13.24.46.png

Capture d’écran 2017-11-14 à 13.24.09.png

Kapitalizm wojenny czyli kto wymyślił dług publiczny

Czas mi dokończyć opowieść o początkach Bank of England. Zanim to zrobię, tytułem wstępu, jedna uwaga – punkt odniesienia – oto w 1685 Ludwik XIV wypędził z Francji hugenotów, czyli wyznawców „religii bankierskiej”.

__

A zacząć mi trzeba od września 1688, kiedy to Król Słońce ruszył na Cesarstwo. Korzystając z okazji, w listopadzie owego roku pomarańczowy Wilhelm III dokonał słynnej inwazji na Anglię. Francja początkowo to ignorowała, licząc że jakobici sami sobie z tym poradzą, ale w końcu musiała zareagować – w 1689 rewolucyjna Anglia wypowiedziała jej wojnę… W lipcu 1690 flota francuska odniosła miażdżące zwycięstwo nad połączonymi flotami Anglii i Holandii. Pomimo, że Francja nie poszła za ciosem i nie dobiła Wyspiarzy**, to rewolucyjny Londyn wpadł w wielką panikę obawiając się skutecznej inwazji: „England’s crushing defeat by France, the dominant naval power, in naval engagements culminating in the 1690 Battle of Beachy Head, became the catalyst for England’s rebuilding itself as a global power. England had no choice but to build a powerful navy.”

Pewien Szkot, czyli inaczej wyspiarski hugenot, niejaki William Paterson już w 1691 zaproponował nowatorską instytucję „wojennego finansowania”, która miała stać się owym Bank of England [The creation of the first central bank in England—an institution designed to lend to the government—was initially an expedient by William III of England for the financing of his war against France. He engaged a syndicate of city traders and merchants to offer for sale an issue of government debt. This syndicate soon evolved into the Bank of England, eventually financing the wars of the Duke of Marlborough and later Imperial conquests.”], ale wtedy polityczne okoliczności temu jeszcze nie sprzyjały, a poza tym transfer know-how z Amsterdamu był nadal w biegu. Warto tu przypomnieć pierwszy bank centralny w historii, przesławny Amsterdamsche Wisselbank. To tam właśnie wprowadzono wiele narzędzi nowoczesnej banksterki, ale i tak na końcu była piramida finansowa***:

„It initially operated on a deposit-only basis, but by 1657 it was allowing depositors to overdraw their accounts, and lending large sums to the Municipality of Amsterdam and the United East Indies Company (Dutch East India Company). Initially this was kept confidential, but it had become public knowledge by 1790. The agio on the bank money dropped from a premium at peak of around 6.25% to a discount of 2%, and by the end of the year the bank had to declare itself insolvent, offering to sell silver at a 10% discount to depositors. The City of Amsterdam took over direct control in 1791, before finally closing it in 1819.”

Okoliczności polityczne dojrzały w 1694, kiedy wigowska junta („The Whig Junto proper consisted of John Somers, later Baron Somers; Charles Montagu, later Earl of Halifax; Thomas Wharton, later Marquess of Wharton, and Edward Russell, later Earl of Orford”), zwana też pięcioma lordami-tyranami, przejęła władzę. Nowy Kanclerz Skarbu (od maja) natychmiast zarządził utworzenie Bank of England:

The establishment of the bank was devised by Charles Montagu, 1st Earl of Halifax, in 1694. …He proposed a loan of £1.2m to the government; in return the subscribers would be incorporated as The Governor and Company of the Bank of England with long-term banking privileges including the issue of notes. The Royal Charter was granted on 27 July through the passage of the Tonnage Act 1694****. Public finances were in such dire condition at the time that the terms of the loan were that it was to be serviced at a rate of 8% per annum, and there was also a service charge of £4,000 per annum for the management of the loan.”

Wreszcie w 1696, po kilku latach starań, kiedy to nieufny Newton zaczął już podejrzewać zdradę, Karol Montagu (przy pomocy Johna Locke…) osadził sir Isaaca na czele królewskiej mennicy. Ciekawe, iż w obliczu potężnego deficytu budżetowego [1689-97 Nine Years War, Average annual expenditure: £5,456,555, Average annual tax revenue: £3,640,000, Final debt: £16,700,000], Newton tak jak wielu przed nim popierał psucie monety (=debasement), tj. po prostu zmniejszenie ilości srebra w funcie sterlingu. Tak się jednak nie stało – na skutek zdecydowanego stanowiska Locke i Montagu, wartość funta została utrzymana:

„Sterling was regularly used in London and Amsterdam alike and became, after the Dutch currency, Europe’s most important means of foreign exchange. These are the two elements that are crucial to the process that we usually call a ‘Financial Revolution’ that characterised England’s commerce and trade since the later seventeenth century*****:

1. a stable currency (Sterling) that was now increasingly backed by gold;
2. the Bank of England—a private venture with royal monopoly and the permission to issue notes in lieu of cash.

Two further aspects must be mentioned here, as they are important elements of the Financial Revolution, as well:

3. the development of government bonds that were traded on the stock exchange;
4. several means of risk minimization by means of marine insurance.

In combination, these innovations greatly facilitated the expansion of Britain’s intercontinental trades. Britain was Europe’s only commercial economy that was heavily involved in both the American and Indian trades. During the eighteenth century British traders combined these two branches to a coherent ‘system’ of world trade in the very sense of the word—and it was only in Britain that such a process could possibly take place. This process was mirrored by London’s rise to global dominance as a financial centre and focus of the global commodity trades replacing Amsterdam.”

[Peter Bernholz and Roland Vaubel. « Explaining Monetary and Financial Innovation. »]

Trzeba tu pamiętać, że tzw. płynność finansową zapewniali wtedy Londynowi nie tylko „holenderscy” bankierzy, ale i ci portugalscy. No, i pilnowali tzw. bulionu, czyli kruszców: „The company dates to Moses Mocatta’s founding of a London bullion bank in 1671. Mocatta first sent silver to India in 1676, and the firm served as a broker to the Bank of England and the East India Company in the 18th and 19th centuries. The firm was renamed Mocatta & Goldsmid with the addition of Asher Goldsmid in 1783.”

Jeśli zaś chodzi o Katarzynę Barton, córkę przyrodniej siostry Newtona, to zamieszkała z nim w Londynie po 1696, aby pomóc mu w gospodarstwie domowym. Zaraz potem została metresą sir Charlesa, który w testamencie zapisał jej prawie cały swój majątek: „as a token of the sincere love, affection and esteem, I have long had for her person, and as a small recompense for the pleasure and happiness I have had in her conversation”… i tak to się plecie.

___

**) „The battle was the greatest French tactical naval victory over their English and Dutch opponents during the war. …Control of the English Channel temporarily fell into French hands but Vice-Admiral Tourville failed to pursue the Allied fleet with sufficient vigour, allowing it to escape to the River Thames. Tourville was criticised for not following up his victory and was relieved of his command. English Admiral Torrington – who had advised against engaging the superior French fleet but had been overruled by Queen Mary and her ministers – was court-martialled for his performance during the battle. Although he was acquitted, King William dismissed him from the service.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Anne_Hilarion_de_Tourville

https://en.wikipedia.org/wiki/Fire_ship

Over half of the convoy was saved. Some 90 ships were lost, the majority were Dutch and 40 were captured by the French. The two main goals of the convoy: first, to deliver the traders to their destinations in the Mediterranean and second, to establish a naval presence there, were defeated. For the French there was a huge gain, with prizes valued at 30 million livres. The City of London judged it the worst financial disaster since the Great Fire, 27 years previously. For Tourville it was worthy revenge for his defeat in the Battle of La Hogue one year earlier.”

***) „At the time of its inception, the Wisselbank was a 100 percent reserve bank, but at some point, probably as early as 1656, it violated that principle and began lending out deposits, in effect using the same money twice, and as a result, “slipping secretly into the practice of monetary issue.” In doing this, the Wisselbank created the first significant innovation in the history of money since Gyges invented the coin in Lydia in the 8th century B.C. Watching their hated commercial rival Holland morph into a world commercial power inspired the English to implement the same system, albeit almost a century later. …

Just as momentous as the ability to create money was the fact that the creation of the Bank of England “constituted the first complete official approval of money issue by private interests. In other words, private money issue became a socially and legally sanctioned institution during the 17th century.” At the founding of the Bank of England, two things happened simultaneously: Bank money came into being in a significant way at the financial heart of the world’s greatest sea power, creating the first alternative to metal specie in 2,500 years, and the power to create money slipped from the hands of the sovereign into private hands. The combined effect of these two events would have a momentous effect on the development of capitalism. The founding of the Bank of England under supervision of the Whig oligarchs was a privatization of a sovereign right similar in magnitude to the looting of Church property 150 years before with consequences that were just as far-reaching.” – E. Michael Jones

****) An Act for granting to their Majesties several rates and duties upon tunnage of ships and vessels and upon Beer, Ale, and other liquors: for Securing certain recompenses and advantages in the said Act mentioned, to such persons as shall voluntarily advance the sum of 1.5 million pounds towards carrying on the War against France.

*****) „Economically, the Bank, founded as a private corporation in 1694, was the premier institution of Britain’s 18th century financial revolution and helped stimulate the nation’s industrial development. Politically, the Bank underpinned Britain’s national ascendancy over France by managing the country’s public debt and helping to finance historic military victories from Blenheim (1704) to Waterloo (1815). Socially, the Bank of England represented the interests of a City of London mercantile elite and helped integrate men and women of all ranks into the culture of modern capitalism through the Bank’s expanding stock market and paper currency. In the 19th and 20th centuries, the Bank of England became in myth and then in fact Britain’s national bank: symbol of empire, guarantor of financial stability.”